Reklama

Petycja do prezes Trybunału Konstytucyjnego

Nauczyciel praw Bożych

2018-01-24 12:44

Ewa i Tomasz Kamińscy
Edycja lubelska 4/2018, str. III

Paweł Wysoki
Pamiątkowe zdjęcie organizatorów i uczestników konferencji

Chcemy wsłuchiwać się w zawsze aktualne i niezmienne nauczanie praw Bożych, głoszone słowem i czynem przez Prymasa Tysiąclecia – powiedział ks. prof. Mirosław Sitarz podczas międzynarodowej konferencji pt. „Stefan Kardynał Wyszyński – Nauczyciel Praw Bożych”, jaka odbyła się 13 stycznia na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Podkreślił, że konferencja jest odpowiedzią na apel św. Jana Pawła II, który prosił, by postać Prymasa Tysiąclecia stała się przedmiotem głębokiej narodowej medytacji. Konferencję pod patronatem bp. Artura Mizińskiego, sekretarza generalnego Konferencji Episkopatu Polski, zorganizowali Stowarzyszenie Absolwentów i Przyjaciół Wydziału Prawa KUL oraz Katedra Kościelnego Prawa Publicznego i Konstytucyjnego KUL Jana Pawła II. Poprzedziła ją Msza św. pod przewodnictwem bp. Ryszarda Karpińskiego.

Powrót do źródeł

Podczas sesji wykładowej prelegenci poruszali szerokie spektrum tematów dotyczących nauczania Prymasa, m.in. w sprawach moralności, praw, edukacji, stosunków z innymi państwami i narodami.

Dr Agnieszka Romanko (KUL) przypomniała nauczanie ks. Stefana Wyszyńskiego do 1946 r. Podkreśliła, że szczególną troską obejmował on zadania rodziny, Kościoła i państwa w procesie wychowania młodego pokolenia. Wskazywał potrzebę wspólnej pracy od podstaw, która kształtować ma człowieka wolnego, samodzielnego, energicznego, myślącego i czującego po polsku. Ks. prof. Mirosław Sitarz (KUL) omówił koncepcję odnowy moralnej narodu według Prymasa Tysiąclecia, który ogromny nacisk położył na szczególne miejsce Maryi w polskim narodzie, a także na realizacji Ślubów Jasnogórskich. Są one nadal aktualne, stanowią fundament ładu moralnego i zobowiązują do odpowiedzialności. Dr Dariusz Gabriel (IPN) opowiadał o śledztwie dotyczącym uwięzienia Prymasa Wyszyńskiego. Podkreślił, że zgromadzone akta ewidentnie wykazały mechanizm podejmowania bezprawnych decyzji przez ówczesne władze.

Reklama

Dr Anna Słowikowska (KUL) wskazała na ogromny wkład kard. Wyszyńskiego w nauczanie Soboru Watykańskiego II, koncentrując się na jego wystąpieniach jako Ojca Soboru. Podkreślał on m.in. potrzebę utrzymania obowiązku odmawiania Liturgii Godzin przez duchownych. Dr Słowikowska wskazała ogromny wpływ Prymasa na nadanie przez Pawła VI oficjalnego tytułu „Maryja Matka Kościoła”. Jak mówiła, wypowiedzi kard. Wyszyńskiego były przejmujące, pełne zaangażowania i pasterskiej troski o losy każdego człowieka i całego Kościoła. Łączy je wspólny mianownik – powrót do źródeł. Dr hab. Waldemar Bednaruk (KUL) przedstawił wizję uniwersytetu w nauczaniu kard. Wyszyńskiego, który podkreślał, że nie ma sprzeczności między nauką i wiarą. Ukazywał sposoby pracy, by nauka była na jak najwyższym poziomie, a jednocześnie kierowała ku Bogu.

Zatroskany pasterz W drugiej sesji, prowadzonej przez ks. prof. Józefa Krukowskiego, dr Monika Menke (uniwersytet w Ołomuńcu) przypomniała przesłanie Prymasa w mało znanym liście do pobratymców w Czechosłowacji, w którym podkreślał chrześcijańskie korzenie Czechów, Słowaków i Polaków. List miał na celu umocnienie katolików w Czechosłowacji w czasie ówczesnych prześladowań. O. dr Stanisław Kawa OFM Conv (Instytut Teologiczny we Lwowie) przedstawił krytyczny stosunek kard. Wyszyńskiego wobec ZSRR oraz komunizmu. Mec. Stefan Hambura (Berlin) mówił o wkładzie Prymasa w kształtowanie relacji polsko-niemieckich, które zmieniły się po opublikowaniu listu biskupów polskich do niemieckich w 1965 r. Podkreślił też, że proces kształtowania stosunków polsko-niemieckich wciąż trwa. Dotyczy to zwłaszcza problemu polskich dzieci odbieranych rodzinom w Niemczech, a także reparacji wojennych. Wystąpienie ks. inf. Ireneusza Skubisia dotyczyło troski prymasa Wyszyńskiego o tożsamość kulturową Europy, która przejawiała się w jego kazaniach i nauczaniu. Prelekcja miała charakter bardzo osobisty i nawiązywała do spotkań z Prymasem. Ks. Skubiś podkreślił jego ogromną wiedzę historyczną, która pozwalała mu na odnoszenie się do współczesności. Z kolei prof. Peter Raina (Oxford) omówił stosunek władz PRL do posługi kard. Wyszyńskiego. Zwrócił uwagę, że mimo ich wrogiego nastawienia wzbudzał ogromny szacunek. Było to wynikiem wielkiej kultury rozmowy ze wszystkimi, również z przeciwnikami Kościoła i wiary. Podkreślił, że ta umiejętność powinna cechować zachowania obecnych polityków. W dopowiedzeniu bp Ryszard Karpiński zwrócił uwagę na wielką troskę Prymasa Tysiąclecia o stan pobożności ludowej, wyrażającą się m.in. przez peregrynację obrazu Matki Bożej Częstochowskiej.

Po konferencji odbyło się Walne Zebranie Stowarzyszenia Absolwentów i Przyjaciół Wydziału Prawa KUL, podczas którego wręczono Nagrody im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego ks. inf. Skubisiowi, ks. prof. Gralskiemu, mec. Hamburze i prof. Rainie.

Tagi:
kard. Stefan Wyszyński konferencja

Częstochowa: prezentacja „Pro memoria” kard. Wyszyńskiego w „Niedzieli”

2018-12-04 20:46

Ks. Mariusz Frukacz

„Przez nauczanie prymasa kard. Wyszyńskiego jest świat doskonale uporządkowany. Ojczyzna niepodległa ma także twarz Prymasa Tysiąclecia” – mówiła Lidia Dudkiewicz, redaktor naczelna „Niedzieli”. 4 grudnia w auli redakcji Tygodnika Katolickiego „Niedziela” w Częstochowie odbyła się prezentacja „Pro memoria”, osobistych zapisków i dzienników kard. Stefana Wyszyńskiego.

Magda Nowak/Niedziela
Paneliści podczas promocji "Pro memoria" w auli "Niedzieli"

W spotkaniu wzięli udział m. in. abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, abp senior Stanisław Nowak, ks. inf. Ireneusz Skubiś - honorowy redaktor naczelny „Niedzieli”, ks. prał Marian Szczerba, wikariusz generalny i kanclerz Kurii Metropolitalnej w Częstochowie, o. Jerzy Tomziński, o. Mariusz Tabulski - definitor generalny zakonu ojców paulinów, ks. dr Łukasz Dyktyński z Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie, ks. dr Teofil Siudy, znany mariolog, mecenas Ireneusz Wilk, Stanisława Grochowska, odpowiedzialna generalna Instytutu Prymasa Wyszyńskiego, przedstawiciele Klubu Inteligencji Katolickiej z prezes Marią Banaszkiewicz, siostry zakonne, kapłani, redaktorzy i pracownicy „Niedzieli”.

Zobacz zdjęcia: Prezentacja "Pro memoria" w "Niedzieli"

Spotkanie rozpoczął abp Wacław Depo modlitwą o beatyfikację kard. Stefana Wyszyńskiego. Metropolita częstochowski wskazał na pozdrowienie chrześcijańskie „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus” - To pozdrowienie wyrasta spod serca matki i ze wspólnoty Kościoła – mówił abp Depo.

Treść i główne przesłanie pierwszych trzech tomów „Pro memoria” kard. Wyszyńskiego zaprezentowali: Anna Rastawicka z Instytutu Prymasa Wyszyńskiego, s. dr Małgorzata Krupecka USJK – redaktor „Pro memoria” t. V: 1958, dr Rafał Łatka z Biura Badań Historycznych Instytutu Pamięci Narodowej. Spotkanie poprowadziła Iwona Czarcińska z Instytutu Prymasowskiego. Podczas spotkania odbył się również minirecital Romana Kołakowskiego – kompozytora, poety, piosenkarza, twórcy m.in. kantaty „Klękam przed przyjacielem”, poświęconej kard. Stefanowi Wyszyńskiemu, laureata Nagrody im. Włodzimierza Pietrzaka.

- Wiele lat historycy dobijali się, żeby móc zajrzeć do osobistych zapisków kard. Wyszyńskiego, który robił notatki niemal każdego dnia. To dzieło ogromne – podkreśliła Iwona Czarcińska.

- W „Pro memoria” kard. Wyszyńskiego można wyróżnić trzy warstwy. To jest dokument historyczny, ale ten tekst pokazuje także jakim był tytanem pracy prymas Wyszyński. Dzięki tym zapiskom możemy także zobaczyć duchowość kard. Wyszyńskiego – kontynuowała Iwona Czarcińska.

Natomiast dr Rafał Łatka wskazał na wartość historyczną „Pro memoria” - To źródło historyczne o wyjątkowej wadze. Pokazuje decyzje jakie zapadały w Kościele, ale także osobiste decyzje kard. Wyszyńskiego i jego stan myśli – mówił historyk z IPN.

- Kard. Wyszyński bardzo dobrze znał sytuację polityczną PRL. Te dzienniki pokazują jego doskonałe analizy, spojrzenie na dziejące się wydarzenia. Pokazują również, że prymas Wyszyński dysponował głęboką wiedzą. W tych dziennikach kard. Wyszyński jawi się jako mąż stanu i osoba mająca wybitny zmysł analizy politycznej. Te zapiski pokazują także jaką był wybitną osobistością – kontynuował dr Rafał Łatka i dodał: „Kard. Wyszyński miał także szczególny stosunek do świeckich w Kościele. Uważał, że mają oni propagować nauczenie społeczne Kościoła, być ludźmi wiary i działać w łączności z hierarchią kościelną”.

Podczas spotkania s. dr Małgorzata Krupecka USJK przedstawiła również problematykę t. V „Pro memoria” - Obejmuje on zapiski pochodzące z roku 1958. Był to czas, kiedy komuniści wycofali się z porozumienia i władza pokazała swoje nieprzyjazne oblicze. To czas uderzeń na nauczanie religii w szkołach, akcja dekrucyfikacji. Zapiski z 1958 r. pokazują także wydarzenia związane z napadem władz komunistycznych na Jasną Górę 21 lipca 1958 r. – mówiła s. Krupecka.

Natomiast Anna Rastawicka zapytana o duchowość kard. Wyszyńskiego podkreśliła, że „relacja z Bogiem jest złotą nicią, która przetyka tekst „Pro memoria” - Prymas Wyszyński nie chciał wolności dla siebie, ale chciał wolności dla pracy Kościoła. On nie tylko wierzył w Boga. On wierzył Bogu – mówiła Anna Rastawicka. „Jestem tylko Bożym chłopcem na posyłki” – cytowała słowa kard. Wyszyńskiego, pochodzące z jego „Pro memoria”.

- Zapiski pokazują więź prymasa z Maryją. W każdą sobotę odprawiał Mszę św. ku czci Matki Bożej. Po latach prymas Wyszyński wspominał, że trzy lata uwięzienia to były najszczęśliwsze lata, bo Ona, Maryja ode mnie nie odchodziła – kontynuowała Anna Rastawicka.

Podkreśliła również, że kard. Wyszyński patrzył na wszystkich ludzi jako na dzieci Boże – Pewnego razu mówił nam na konferencji o miłości nieprzyjaciół. Po konferencji zapytałam: „Ojcze, czy Ksiądz Prymas kocha tego Gomułkę? Aniu, to przecież Bóg go kocha” – wspominała Anna Rastawicka i dodała: „Prymas Wyszyński walczył o człowieka”.

Następnie ks. inf. Ireneusz Skubiś wspominał czas, kiedy został mianowany przez prymasa Wyszyńskiego kapelanem ruchu „Odrodzenie” – Prymas Wyszyński doceniał współpracę katolików świeckich z Kościołem. Uważał też, że powinni być oni jakoś niezależni – mówił ks. Skubiś.

Magda Nowak/Niedziela
O. Jerzy Tomziński otwiera swoje "biuro" w"Niedzieli"

Również o. Jerzy Tomziński podzielił się swoim świadectwem o kard. Wyszyńskim - Całe moje życie jest związane z kard. Wyszyńskim. Jego życie to wielka historia. Mogę powiedzieć, że całe moje życie uczyłem się od niego. Życie tego człowieka było święte. Trzeba pamiętać, że druga historia obok faktów, to człowiek i jego życie. Ten wielki prymas tak naprawdę swoje urzędowanie skończył na Placu Zwycięstwa w czerwcu 1979 r. – mówił o. Tomziński i wspomniał także o pierwszym Apelu Jasnogórskim z 8 grudnia 1953 r., który 65 lat temu został odmówiony z jego inicjatywy o uwolnienie prymasa Wyszyńskiego.

- W zamkniętej kaplicy Matki Bożej było nas wtedy tylko pięć osób – wspominał o. Tomziński.

Po spotkaniu w budynku redakcji abp Wacław Depo i o. Jerzy Tomziński dokonali wspólnie uroczystego otwarcia „Biura Ojca Jerzego Tomzińskiego”, w którym znajdują się m. in. maszyny do pisania, na których o. Jerzy Tomziński pisał ważne dla dziejów Kościoła teksty i listy, w tym również do kard. Wyszyńskiego. O. Jerzy Tomziński zgodnie z wolą bp. Stefana Bareły, trzeciego ordynariusza diecezji częstochowskiej należał do pierwszego zespołu redakcji Tygodnika Katolickiego „Niedziela”, od 1981 r.

W pierwszym numerze reaktywowanej „Niedzieli” z 7 czerwca 1981 r. zamieszczono „Słowo” prymasa Stefana Wyszyńskiego, który napisał m.in.: „Ufamy, że bolesne ograniczenia pracy Kościoła w przeszłości minęły. Wydawnictwo «Niedziela» pragnie wrócić do szerzenia i pogłębiania eklezjalnej teologii Maryjnej. Duchowość Maryjną chce uczynić niejako specjalnością tego pisma, które ma podjąć pracę w wybitnie Maryjnej diecezji Częstochowskiej”. Kard. Wyszyński zmarł przed ukazaniem się pierwszego numeru reaktywowanej „Niedzieli”, którą otwierał artykuł Stefana Kisielewskiego poświęcony zmarłemu Prymasowi Tysiąclecia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Akcja dom

Puste Noce za duszę śp. Pawła Adamowicza

2019-01-16 18:34

dg / Warszawa (KAI)

W piątek, wieczorem przed pogrzebem śp. Pawła Adamowicza, w Gdańsku i Warszawie odbędą się tradycyjne kaszubskie obrzędy Pustych Nocy. Aleksandra Dulkiewicz, zastępczyni śp. Pawła Adamowicza, w poruszającym wspomnieniu o Zmarłym napisała: "Jest w tradycji Pomorza, w tradycji Kaszub, coś takiego jak Pusta Noc. Kiedy jest się przy zmarłym. Trwa przy nim. Bądźmy przy naszym Prezydencie tej nocy".

TVP INFO

– Pusta noc to niezwykły i wciąż żywy na Kaszubach obyczaj. Jest to ostatnia noc przez pogrzebem zmarłego, która się odbywa w domu nieboszczyka. Przybyłe osoby rozpoczynają obrzęd różańcem po czym odmawiają modlitwy w intencji zmarłego. Po odmówieniu modlitw zgromadzeni nie odchodzą do swoich domów, tylko pozostają w domu żałoby, aby śpiewać nabożne pieśni pustonocne. Śpiewom tym przewodził śpiewak lub też grupa śpiewaków, którzy przejmowali swoją rolę z ojca na syna, parając się tym wręcz zawodowo. Rodzina nieboszczyka przygotowywała zaś poczęstunek dla czuwających przy nim uczestników Pustej Nocy. Dawniej takie spotkania odbywały się nad trumną zmarłego, przechowywaną w domu. Obecnie Pustą Noc przenosi się do salek, kaplic lub kościołów, a czuwanie skrócono do kilku godzin. Pusta Noc ma przede wszystkim na celu godne pożegnanie zmarłego. Zwyczaj pełnił także funkcję integracyjną. Wzmacniał więzi lokalnej społeczności skupionej wokół bliskiego zmarłego – wyjaśnia w rozmowie z KAI Łukasz Richert, dyrektor Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego.

Aleksandra Dulkiewicz, zastępczyni śp. Pawła Adamowicza, w poruszającym wspomnieniu o Zmarłym napisała: "Jest w tradycji Pomorza, w tradycji Kaszub, coś takiego jak Pusta Noc. Kiedy jest się przy zmarłym. Trwa przy nim. Bądźmy przy naszym Prezydencie tej nocy: modlitwą, myślą, wspomnieniem, postanowieniem na przyszłość ale i uśmiechem".

W piątek, 18 stycznia, o godz. 20 w Centrum św. Jana przy ul. Świętojańskiej 50 w Gdańsku odbędzie się obrzęd Pustej Nocy za duszę śp. Pawła Adamowicza, na który zaprasza Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie. "Niech nasza obecność będzie dowodem wdzięczności dla Niego za wszystko, co zrobił dla kaszubsko-pomorskiej społeczności. Zapraszamy do wspólnego czuwania i modlitwy" - piszą organizatorzy.

Pustonocne śpiewy zabrzmią również w Warszawie.

– Dzięki życzliwości ks. Aleksandra Seniuka, rektora kościoła sióstr wizytek przy Krakowskim Przedmieściu, będziemy mogli włączyć się w pustonocne czuwanie. Od 18:30 będziemy śpiewać ze Śpiewnika Pelplińskiego dawne pieśni eschatologiczne, za dusze czyśćcowe, w wariantach melodycznych z różnych rejonów kraju. Przygotuję dla zebranych wydrukowane teksty. Pieśni są raczej długie, więc po kilku zwrotkach każdy będzie mógł śmiało dołączyć się do wspólnego śpiewania – mówi inicjator wydarzenia, Dawid Gospodarek, dziennikarz Katolickiej Agencji Informacyjnej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek u św. Marty: Słowo Boże to nie ideologia, lecz życie powodujące wzrost

2019-01-17 12:54

st (KAI) / Watykan

O zagrożeniu przewrotnego serca, które może doprowadzić chrześcijanina do małoduszności, postawy ideologicznej i kompromisów, mówił Ojciec Święty podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. W swojej homilii papież nawiązał do pierwszego czytania dzisiejszej liturgii (Hbr 3,7-14), w którym pojawiają się słowa zachęty: „Uważajcie, bracia, aby nie było w kimś z was przewrotnego serca niewiary, której skutkiem jest odstąpienie od Boga żywego”.

Vatican Media

Franciszek zaznaczył, że przesłanie zawarte w Liście do Hebrajczyków jest przestrogą dla całej wspólnoty chrześcijańskiej, zarówno dla księży, zakonnic jak i biskupów, by nie ulegali małoduszności, natręctwu ideologii czy też zniewoleniu oszustwem.

Papież wskazał, że serce, które uległo zatwardzeniu, to serce zamknięte, które nie chce się rozwijać. Przyczynę tego stanu rzeczy może być na przykład cierpienie, jak to miało miejsce w przypadku uczniów z Emaus czy Tomasza Apostoła. Trwanie w takim nastawieniu prowadzi do małoduszności i przewrotności serca.

„Możemy zadać sobie pytanie: czy mam serce zatwardziałe, czy moje serce jest zamknięte? Czy pozwalam, by moje serce wzrastało? Czy boję się, by się rozwijało? A zawsze rozwijamy się poprzez próby, trudności, rozwijamy się, tak jak każdy z nas wzrasta od dziecka: uczymy się chodzić upadając, od raczkowania do powstawania tyle razy, ile upadliśmy! Ale dorastamy z trudnościami” – powiedział Ojciec Święty. Dodał, że trwają w tej zatwardziałości ludzie małoduszni.

Komentując z kolei słowa: „zachęcajcie się wzajemnie każdego dnia, póki trwa to, co «dziś» się zwie, aby żaden z was nie uległ zatwardziałości” (Hbr 3,13) Franciszek zauważył, że także Szczepan przed swym męczeństwem zarzucał swoim oskarżycielom zatwardziałość (por. Dz 7,51). Chodzi o duchowy upór, bunt, zamknięcie we własnym myśleniu, postawę właściwą także ideologom, ludziom pysznym.

„Ideologia to upór. Słowo Boże, łaska Ducha Świętego nie jest ideologią: to życie, które powoduje twój rozwój, postęp, otwierając serce na znaki Ducha Świętego, na znaki czasu. Ale upór jest także pychą, arogancją. Upór, który tak bardzo boli: zamkniętego serca, zatwardziali to ludzie małoduszni, a ludzie uparci są ideologami. Niech każdy pomyśli, czy jego serce jest uparte, czy potrafi słuchać innych osób, czy potrafi prowadzić dialog? Ludzie uparci nie potrafią, gdyż zawsze bronią się za pomocą idei, są ideologami. A jakże wiele zła wyrządzają ideologie ludowi Bożemu, gdyż zamykają działalność Ducha Świętego” – stwierdził papież.

Na końcu Ojciec Święty zwrócił uwagę na niebezpieczeństwo zniewolenia oszustwem, uwodzeniem, które prowadzi do niewłaściwych kompromisów, zwodzeniem grzechu, za którym kryje się szatan.

„A z uwodzeniem, albo się nawrócisz i zmienisz życie, albo będziesz próbował pójść na kompromis: trochę tutaj i trochę tam. «Tak, tak, podążam za Panem, ale lubię to uwodzenie» ... I zaczynasz prowadzić podwójne życie chrześcijańskie. Aby użyć słowa wielkiego Eliasza do narodu Izraela w tym momencie: «utykacie na dwie nogi». To droga kompromisu: «Tak, jestem chrześcijaninem, podążam za Panem, tak, ale... ». W ten sposób są letnimi, ci, którzy zawsze idą na kompromis: chrześcijanie kompromisu. My też często to robimy: kompromis. Kiedy Pan wskazuje nam drogę, także poprzez przykazania, natchnienia Ducha Świętego, to ja szukam sposobu, by pójść dwoma drogami, kulejąc na dwie nogi” – zauważył Franciszek.

„Niech Duch Święty nas oświeci, by nikt nie miał serca przewrotnego, serca zatwardziałego, prowadzącego ciebie do małoduszności, serca upartego, prowadzącego cię do buntu, prowadzącego do ideologii, serca uwiedzionego, zniewolonego uwodzeniem, które prowadzi ciebie do chrześcijaństwa kompromisu” – powiedział papież na zakończenie swej homilii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem