Reklama

Szkoła Wyższa Zarządzania i Ekonomii

Prosto i jasno

Budżet 2018. Tak trzymać!

2018-01-24 12:43

Czesław Ryszka
Niedziela Ogólnopolska 4/2018, str. 40

Tomasz Zajda/fotolia.com

Skala zarzutów wobec budżetu z ubiegłego roku całkowicie kompromituje opozycję. Ten budżet wypadł lepiej niż optymistycznie.

Na początek chciałbym wszystkim pesymistom i czarnowidzom sprzed roku powiedzieć: Jak to dobrze, że tak bardzo się pomyliliście. Przypomnę, że np. program „Rodzina 500+” miał wywołać kataklizm finansowy, spowodować drugą Grecję, miało być gorzej niż w Afryce. Skala zarzutów wobec budżetu z ubiegłego roku całkowicie kompromituje opozycję. Ten budżet wypadł lepiej niż optymistycznie. A skąd były na to pieniądze? W latach 2009-15 wyparowało z budżetu 250 mld zł dochodów w wyniku wyłudzeń VAT-owskich i 160 mld zł z powodu oszustw i wyłudzeń w podatku CIT, niezapłaconej akcyzy. Ponadto, jak ktoś policzył, od wejścia Polski do Unii Europejskiej legalny transfer środków finansowych do krajów Unii Europejskiej, do zagranicznych firm, koncernów, wyniósł ok. 700 mld zł. Nawet niemiecki komisarz Günther Oettinger przyznał, że Niemcy stały się beneficjentem dopłat, subwencji europejskich, budżetu europejskiego, bo z powrotem do Niemiec trafia nawet do 80 centów z każdego euro, które otrzymuje Polska. Obecnie kilkuset oszustów VAT-owskich siedzi w więzieniu, ponadto rząd zahamował wielki wypływ pieniędzy za granicę i w ten sposób dał zarobić polskim firmom; zostały utworzone rodzime grupy gospodarcze, aby jak najwięcej unijnych pieniędzy zostawało w kraju.

A budżet państwa na 2018 r.? Napiszę wprost – jest jeszcze bardziej prospołeczny. Dość wspomnieć, że wydatki na cele społeczne sięgną 75 mld zł. Czy nie zadziwia, że w czasach rządów PO-PSL, w latach 2013-15, na te cele wydawano ok. 19 mld zł? Teraz będzie to cztery razy więcej! Ponadto w budżecie na 2018 r. wzrosną środki na zdrowie o 6 mld zł – łącznie to 93 mld zł. Takiego wzrostu wydatków na służbę zdrowia nie było od 28 lat. Pieniądze trafią m.in. na sprzęt medyczny, na skrócenie kolejek, endoprotezy, leczenie zaćm, onkologię i chirurgię.

Równie mocno rosną wydatki na polskie wojsko, policję, a także straż graniczną – w związku z koniecznością wzmocnienia ochrony polskiej granicy wschodniej. A skąd rząd weźmie na to wszystko pieniądze? Np. za ośmioletnich rządów PO-PSL dochody z VAT wzrosły o ok. 25 mld zł, obecnemu rządowi zajęło to jeden rok. Wystarczyło uszczelnić system podatkowy, a dokładniej mówiąc – ukrócić złodziejstwo.

Reklama

Nie będę przywoływał w budżecie na 2018 r. wskaźników dotyczących dochodów, wydatków, wzrostu gospodarczego, inflacji, deficytu, spadku bezrobocia czy podwyższenia kwoty wolnej od podatku w PIT do poziomu 8 tys. zł itd. Wszystkie są tak optymistyczne, że aż niewiarygodne. Potwierdzają jednak fakt, że awans Polski do grona rynków rozwiniętych był uzasadniony. A przypomnę, że w ostatniej dekadzie tylko dwa kraje zostały przeklasyfikowane z rynków rozwijających się do rynków rozwiniętych: Izrael w 2008 r. i Korea Płd. w 2009 r.

Co by nie napisać, to, co było niemożliwe za rządów PO-PSL, stało się całkiem możliwe, realne i odczuwalne zarówno w budżecie państwa, jak i w portfelach Polaków. Sprawiła to wizja uczciwego i sprawiedliwego państwa.

Czy już jest tak dobrze we wszystkim, co wiąże się z budżetem? Oczywiście, nie. Mam na myśli dług publiczny, który sięga prawie 1 bln zł. Znaczący w tym udział mają wszystkie dotychczasowe ekipy rządzące, ale zwłaszcza poprzednia – jej „zawdzięczamy” niemal połowę tego zadłużenia. Dlatego z nadzieją należy patrzeć na działania obecnego Ministerstwa Finansów: dług zagraniczny po III kwartale ub.r. zmalał z 320 mld do 313 mld euro. To może niewiele, ale zaczęliśmy spłacać, a nie się zadłużać.

Wielkim wyzwaniem dla obecnego budżetu będzie presja na wzrost wynagrodzeń. Polacy słusznie myślą: skoro jest tak dobrze w gospodarce, to chcemy lepiej zarabiać. Już podniesiono najniższe wynagrodzenie do 2100 zł brutto (w minionych 8 latach rządu PO-PSL wynagrodzenia były między 1300 a 1500 zł). Zgadzam się, że wskaźniki wzrostu wynagrodzeń w tym budżecie nie są satysfakcjonujące, zwłaszcza jeśli chodzi o świadczenia emerytalne i rentowe – w tym roku jednak będzie znacząca podwyżka rent i emerytur. To jest ogromna grupa społeczna, która bardzo liczy na rząd, na Prawo i Sprawiedliwość.

Co dalej? Napiszę prosto i jasno: Tak trzymać, a rok budżetowy za 2018 r. zakończy się równie optymistycznie jak za 2017 r.

Czesław Ryszka, pisarz i publicysta, senator RP w latach 2005-11 i od 2015 r.

Tagi:
polityka

Nie taka prosta sprawa

2018-05-23 10:40

Michał Karnowski
Niedziela Ogólnopolska 21/2018, str. 35

Artur Stelmasiak

Historia pod tytułem „Nowoczesna”, o formacji politycznej założonej przez Ryszarda Petru, nadawałaby się na niejeden scenariusz. Mógłby to być sensacyjny film o tym, jak grupy oligarchiczne dysponujące milionami i wpływami w mediach potrafiły z niczego wykreować nowy polityczny byt. Ale można by też nakręcić optymistyczny obraz o nieprawdopodobnie szybkich, w stylu amerykańskich, karierach kilkunastu osób, które z nieznanych postaci przekształciły się w pierwszoplanowych polityków. A jeśli komuś mało, to może jeszcze zamówić komedię, bo są w tej historii także silne elementy humorystyczne.

Jak by jednak na to nie patrzeć, na naszych oczach kończy się ambitna próba wejścia do poważnej politycznej gry dużej grupy ludzi ze świata biznesu, korporacji, finansów. Wrażenie, które po trzech latach działania sprawia to środowisko, jest fatalne. Założyciel partii odchodzi z niej, rzucając w mediach gorzkie słowa o niedawnych podwładnych, miotając oskarżenia; nie umie powściągnąć osobistego żalu. Oni mu się rewanżują, ale kłócą się też między sobą. Wielkie długi partii wydają się nie do spłacenia. Obraz całości jest paskudny. Finał – też przewidywalny, bo skończy się pewnie na zasileniu szeregów Platformy Obywatelskiej, wobec której .Nowoczesna miała być alternatywą.

Warto zapamiętać historię partii Ryszarda Petru. Jest ona przestrogą dla wszystkich, którzy w życiu publicznym szukają cudownych recept i nowych, jak to się mówi, „twarzy”. Wbrew pozorom to wszystko nie jest takie proste. Dlaczego? Bo polityka przyciąga ludzi straszliwie ambitnych, a kierowanie zespołem składającym się z więcej niż trzech takich osób to zadanie dla silnej osobowości. Bo polityka to walka o władzę nad innymi, a władza oznacza ogromne ciśnienie, napięcie i ciągłe przesilenia. Trzeba tu wyjątkowej odporności psychicznej, to nie jest dla każdego, bo w polityce także życie osobiste jest elementem ocenianym przez opinię publiczną i łatwo tu o kompromitację. I wreszcie – bo tu liczą się nie tylko chęci, ale też zasoby w postaci silnej organizacji, pieniędzy, wpływów w mediach, osobistych umiejętności, nabywanych zwykle z czasem.

Wszystko to prowadzi do wniosku, że w demokracji zarówno politycy, jak i ich wyborcy zawsze funkcjonują w świecie pełnym ograniczeń i zwykle są w stanie zrealizować zaledwie część celów. Nie ma żadnej gwarancji, że nowa ekipa, nawet przychodząca całkowicie spoza świata starych partii, poradzi sobie z tym lepiej. Jeśli więc zależy nam na realizacji w życiu publicznym bliskich nam wartości, musimy umieć połączyć presję na bliską nam partię ze zrozumieniem ograniczeń, które ona napotyka. To postawa czasami trudna, ale jak widać na przykładzie partii .Nowoczesna i Ryszarda Petru – oszczędzająca czasami jeszcze bardziej gorzkich doświadczeń.

Michał Karnowski, publicysta tygodnika „Sieci” oraz portalu internetowego wPolityce.pl

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Irlandia: referendum o obronie życia i szturm do nieba

2018-05-25 15:38

vaticannews / Dublin (KAI)

Już dziś Irlandczycy decydują o losach swoich przyszłych pokoleń, głosując za lub przeciw odwołaniu 8. poprawki do konstytucji, która stawia na równi życie dziecka i matki, boroniąc obojga.


W kampanii pro-life podkreślano, że nie jest to kwestia religijna, a tym bardziej katolicka. Naturalnie jednak, katolicy w Irlandii opowiadający się za życiem, całą kampanię jak i jej ostatnie chwile przeżywają w duchu zawierzenia Bogu. Mówi Robert Nugent z ruchu Pro Life Ireland:

"To historyczny dzień, kiedy to pierwszy raz zostaliśmy poproszeni o usunięcie praw człowieka z konstytucji – powiedział Radiu Watykańskiemu Robert Nugent. – To nie jest sprawa wyłącznie katolików, to nie jest kwestia religijna, ale kwestia praw człowieka. Człowiek powinien mieć zapewnione prawa także w łonie matki. Mamy nadzieję, że większość zobaczy ten problem w jego istocie, czyli jako próbę przejęcia władzy. Oczywiście my, jako katolicy sprzeciwiamy się temu, by pozbawić wszystkich praw nienarodzone dziecko. Dziś przypadają urodziny św. Ojca Pio, dlatego modliliśmy się nowenną za jego wstawiennictwem, a wczoraj z kolei obchodziliśmy wspomnienie Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych. Jako katolicy modlimy się o pomyślny przebieg referendum, zorganizowaliśmy na przykład całonocne adoracje w kaplicach. Na modlitwach i podczas kampanii widzieliśmy wiele osób, które nie chcą aborcji i mamy nadzieję, że dziś zdrowy rozsądek zwycięży, a nienarodzone dzieci zachowają konstytucyjne prawa. Proszę, módlcie się za Irlandię".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

„Iuxta Crucem Tecum stare” – ukazały się wspomnienia abp. seniora Stanisława Nowaka

2018-05-26 08:10

Ks. Mariusz Frukacz

„Iuxta Crucem Tecum stare. Kościół częstochowski na przełomie Drugiego i Trzeciego tysiąclecia (1984-2011)” – to tytuł wspomnień abp. seniora Stanisława Nowaka. Promocja książki odbyła się 25 maja w Sali Studenckiej Wyższego Instytutu Teologicznego w Częstochowie.

Ks. Mariusz Frukacz

Publikacja pod redakcją naukową: ks. dr. hab. Mariana Dudy i dr Beaty Stypułkowskiej i przygotowana w serii „Ad Ecclesiae Częstochoviensis Memoriam” (Ku pamięci Kościoła Częstochowskiego) przez Wydawnictwo Naukowe Wyższego Instytutu Teologicznego im. NMP Stolicy Mądrości w Częstochowie, została wydana w Częstochowskim Wydawnictwie Archidiecezjalnym „Regina Poloniae”.

W promocji książki wzięli udział m. in. abp senior Stanisław Nowak, abp Wacław Depo metropolita częstochowski, ks. dr. hab. Marian Duda i dr Beata Stypułkowska, wykładowcy Wyższego Instytutu Teologicznego w Częstochowie i Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie, studenci WIT, pracownicy Kurii Metropolitalnej w Częstochowie oraz przedstawiciele mediów: Radia Fiat i tygodnika katolickiego „Niedziela”. Spotkaniu towarzyszył śpiew chóru Basilica Cantans, pod kierunkiem Włodzimierza Krawczyńskiego, który wykonał m. in. utwór „Iuxta Crucem Tecum stare”.

- Bardzo się cieszę, że z racji 60. rocznicy święceń kapłańskich abp. Stanisława Nowaka spotykamy się dzisiaj, aby zaprezentować tak ważną publikację jak wspomnienia księdza arcybiskupa – powiedział na początku spotkania ks. dr Mikołaj Węgrzyn, dyrektor Wyższego Instytutu Teologicznego w Częstochowie.

Spotkanie poprowadziła Aleksandra Mieczyńska, dziennikarka Radia Fiat, która wprowadzając do prezentacji publikacji podkreśliła, że „ta książka to zapis impulsów serca abp Stanisława Nowaka”.

Abp Nowak zapytany o charakter wspomnień zawartych w książce zaznaczył: „Chciałem ukazać jak to wszystko było. Czasy, które przeżyliśmy były nadzwyczajne. Przekraczaliśmy tysiąclecie i sam zadawałem sobie pytanie jak to będzie.”



Arcybiskup senior zapytany o to jak dziś z perspektywy tak wielu lat patrzy na Częstochowę odpowiedział, ze „Częstochowa stała się innym miastem.” - To, że tak dużo udało się nam zrobić w wymiarze Kościoła częstochowskiego to cud, łaska Boża – podkreślił abp Nowak.

- Ważne jest dla mnie to, aby przekazać jak powstały parafie. Jaka jest teologia parafii. Oczywiście ja sam nie zrobiłbym nic. W tej książce jest „ja” Ludu Bożego kontynuował arcybiskup senior i dodał: „Trzeba pamiętać, że parafie miały nie tylko wymiar zewnętrzny, ale także wymiar wewnętrzny. Te dzieła zostały omodlone.”

Pytany o dzieła, które są najbliższe jego sercu arcybiskup odpowiedział: „Kocham sanktuaria. Kocham kalwarie.”

Arcybiskup senior zaznaczył, że bardzo ważne były i są kościoły Adoracji Najświętszego Sakramentu. - Postanowiłem wprowadzić dobę eucharystyczną w naszej archidiecezji, bo chciałem, żeby diecezja była na kolanach przed Najświętszym Sakramentem cały czas – powiedział abp Nowak.

- Ta książka jest owocem uklęknięcia wobec łaski danej tej ziemi. A ja można powiedzieć jestem taki już byt historyczny – dodał z uśmiechem abp Nowak.

Podczas spotkania poruszona została również rola mediów w dziejach archidiecezji częstochowskiej: tygodnika katolickiego „Niedziela” i Radia Fiat. Abp Nowak przypomniał, że właśnie Radio Fiat, które powstało w ramach VI Światowych Dni Młodzieży w Częstochowie było pierwszym radiem diecezjalnym w Polsce po 1989 r.

- To, co dzieje w mediach to jest takie swoiste Westerplatte. Jest ciągłe zmaganie się o prawdę, o wartości, zwłaszcza dzisiaj kiedy mówi się o fake newsach. Stąd też ważna rola naszych mediów w archidiecezji – dodał abp Wacław Depo.

Metropolita częstochowski odnosząc się do książki arcybiskupa seniora podkreślił: „Bardzo się cieszę, że nasze kościoły w Częstochowie i archidiecezji mają tytuły, wezwania, które są kolejnymi darami z beatyfikacji czy też kanonizacji. Szczególnie ważne jest to, że mamy kościół seminaryjny pw. Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana. To kolejne obdarowanie. To wszytko było czytanie znaków czasu, kairos.”

Również ks. dr. hab. Marian Duda wskazując na wartość źródłową publikacji zaznaczył, że „nikt tak nie napisze o tym, co się działo, jak tylko świadek i twórca tamtych dzieł.” - Źródło z pierwszej ręki jest najważniejsze – dodał ks. Duda.

Książka abp Nowaka jak zaznaczył we wstępie sam autor to przedstawienie działalności historio-zbawczej Kościoła częstochowskiego a wspomnienia mają charakter osobistego świadectwa pasterza, aniżeli systematycznego opracowania naukowego.

„Stwierdzam nawet z pokorą, że powinienem uczynić o wiele więcej i lepiej” – napisał abp Nowak.

„Obecny etap mojego życia zawiera się w słowach: idę na Sąd Boży w duchu oblubieńczości. Wyrażam to przez dar modlitwy, kontemplacji, cierpienia, które ofiaruję za diecezję. Ostatecznie, tak jak to wyraziłem w czasie moich święceń biskupich, chciałbym całe życie ofiarować za diecezję.” – dodał arcybiskup senior.

Książka składa się z trzech zasadniczych części. W pierwszej części abp Stanisław Nowak wraca do roku 1984 i do początków posługi biskupiej w Kościele częstochowskim. Arcybiskup wspomina czas pielgrzymek św. Jana Pawła II i Benedykta XVI do Polski i Częstochowy, okres przejścia Polski z systemu komunistycznego do systemu większej wolności i demokracji.

W drugiej części arcybiskup senior na tle ogólnej sytuacji Kościoła w Polsce ukazuje to wszystko, co powstało w diecezji i archidiecezji częstochowskiej w dziedzinie budownictwa sakralnego. Dużo miejsca abp Nowak poświęca dziełom ogólnodiecezjalnym jak: dokończenie budowy katedry, Dom Archikatedralny, Wyższe Seminarium Duchowne, Niższe Seminarium Duchowne, Dom „Święta Puszcza” w Olsztynie k. Częstochowy, Dom „Niedzieli”, Dom Samotnej Matki w Żarkach, Dom Dobroczynności w Częstochowie przy ulicy Staszica.

W trzeciej części wspomnień abp Nowak ukazuje ożywienie dawnych oraz powstanie nowych sanktuariów pasyjnych, a szczególnie maryjnych oraz ku czci Świętych Pańskich, sanktuariów wieczystej adoracji. Wspomina koronacje obrazów Matki Bożej na prawie papieskim i diecezjalnym oraz przedstawia kult wizerunków otaczanych szczególną czcią wiernych.

Książka została ubogacona licznymi zdjęciami archiwalnymi.

Jan Paweł II mianował ks. Stanisława Nowaka biskupem częstochowskim 8 września 1984 r. Uroczystość święceń biskupich odbyła się 25 listopada 1984 r. w częstochowskiej bazylice katedralnej. Święceń biskupich udzielił kard. Józef Glemp Prymas Polski. Bp Stanisław Nowak objął kanonicznie diecezję 26 listopada 1984 r. a uroczystego ingresu do bazyliki katedralnej dokonał 8 grudnia 1984 r. Jako motto swojej posługi biskupiej obrał słowa: „Iuxta crucem Tecum stare” (Chcę pod krzyżem stać przy Tobie).

Jednym z najważniejszych dzieł pasterskich pierwszego w dziejach Kościoła częstochowskiego Metropolity Częstochowskiego jest odnowienie w wielu miejscach archidiecezji kultu maryjnego. Widomym znakiem umiłowania Maryi przez Pasterza archidiecezji częstochowskiej były liczne koronacje wizerunków Matki Bożej, zarówno koronacje diecezjalne, jak również koronacje koronami papieskimi, m.in. Matki Bożej Mrzygłodzkiej (25 sierpnia 1996 r.), Matki Bożej w Dankowie (25 maja 2002 r.), Matki Bożej Pajęczańskiej (28 maja 2005 r.), Matki Bożej Bęczkowickiej (8 września 2007).

Abp Nowak zapoczątkował Nieustanną Adorację Najświętszego Sakramentu w diecezji częstochowskiej (Doby Eucharystyczne). Ważnym dziełem posługi Księdza Arcybiskupa były także kongresy eucharystyczne na terenie dawnej diecezji częstochowskiej i obecnie archidiecezji. Między innymi w nawiązaniu do II Krajowego Kongresu Eucharystycznego odbyły się w diecezji kongresy regionalne: 24 maja 1987 r. w Zawierciu, 29 czerwca 1987 r. w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa w Sosnowcu, 13 września 1987 r. w Wieluniu, 17 września 1987 r. w Radomsku, 18 października 1987 r. w kościele św. Wojciecha w Częstochowie, 22 listopada 1987 r. w Dąbrowie Górniczej i 15 maja 1988 r. we Mstowie, 22 października 2005 r. - VIII Archidiecezjalny Kongres Eucharystyczny w Częstochowie po hasłem „Panie, zostań z Ludem Bożym Archidiecezji Częstochowskiej” na zakończenie Roku Eucharystii i w roku 80-lecia Diecezji Częstochowskiej, a także 4-5 września 2005 r. kongres w Blachowni.

Wielką troska abp. Stanisława Nowaka była i jest troska o powołania kapłańskie. To w okresie jego pasterzowania w diecezji częstochowskiej dokończona została budowa nowego Wyższego Seminarium Duchownego, rozpoczęta za bp. Stefana Bareły. Uroczystego poświęcenia seminarium dokonał Jan Paweł II dnia 15 sierpnia 1991 r.

Archidiecezja otrzymała dar w postaci pierwszych błogosławionych Kościoła częstochowskiego. 13 czerwca 1999 r. Jan Paweł II beatyfikował ks. Ludwika Roch Gietyngiera i ks. Maksymiliana Binkiewicza a 5 marca 2000 r. s. Kanutę Chrobot – nazaretankę.

Abp Stanisław Nowak ponadto opublikował swoje rozważania nt. Eucharystii i opracował modlitewniki: „Chcę pod Krzyżem stać przy Tobie”. Modlitewnik Kalwaryjski (2002 r.); „Będą patrzeć na Tego, Którego przebodli”. Modlitewnik Kalwarii Wąsowskiej (2006 r.); „Z różańcem na drogi życia za Janem Pawłem II” (2009); „Głos Męki Pańskiej z wałów Jasnej Góry” (2010); „Z młodym Jezusem w Nazarecie. Życie ukryte Pana Jezusa na tle różańca świętego” (2011), „Krzyż zwycięstwem. Crux victoria. Modlitewnik Kalwarii Praszkowskiej” (2011), „Krzyż stał się nam bramą. Myśli na Drogę Krzyżową na Przeprośnej Górce pod Częstochową” (2011), „Przez Maryję do Jezusa. Modlitewnik sanktuarium w Borownie” (2015) oraz „„Obok krzyża Jezusowego stała Matka Jego” (2015). Owocem posługi Słowu podjętej przez Księdza Arcybiskupa na falach Radia Fiat jest kilka tomów rozważań radiowych nad Liturgią Słowa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem