Reklama

Biały Kruk 2

Polak, który budował w Ameryce mosty

2018-01-24 12:43

Witold Iwańczak
Niedziela Ogólnopolska 4/2018, str. 12-14

Archiwum firmy Modjeski and Masters INC
Ralph Modjeski (pierwszy z lewej) ze współpracownikami

Był synem światowej sławy aktorki Heleny Modrzejewskiej. Odważny konstruktor o wielkiej wiedzy i wyobraźni, uznany w 1903 r. za najwybitniejszego specjalistę w dziedzinie budowy mostów. Ten wielki Polak zbudował w Stanach Zjednoczonych największe, najważniejsze mosty (według Polonicum Machindex Institut w Szwajcarii, było ich aż 47), służące do dzisiaj i nadal uznawane za nowoczesne

Rudolf Modrzejewski przyszedł na świat 27 stycznia 1861 r. w Bochni. Jego ojcem był Gustaw Zimajer (właściwie Sinnmayer), znany w branży aktorskiej pod pseudonimem Modrzejewski, a matką 20-letnia aktorka Helena Misel. Helena przyjęła pseudonim niedoszłego męża i stała się Heleną Modrzejewską. Rudolf miał młodszą od siebie siostrę Marylkę, która zmarła nagle w wieku niespełna 4 lat podczas bardzo męczącej trasy teatru, w którym grała Modrzejewska. Helena, nie potrafiąc znieść ciężaru tej tragedii, uciekła z synem do Krakowa.

Wczesne dzieciństwo

Pierwsze lata życia Rudolf spędził głównie w aktorskich garderobach i za kulisami kolejnych scen teatralnych. W 1866 r. został wykradziony przez ojca i przebywał z nim za granicą aż do 1869 r. W odzyskaniu syna pomocni okazali się Helenie jej przyrodni bracia, którzy pośredniczyli w pertraktacjach i przekazaniu Zimajerowi wysokiego okupu. 12 września 1868 r. Helena wyszła za mąż za polskiego szlachcica Karola Chłapowskiego. Rudolf uczył się w gimnazjum, uprawiał sport i brał lekcje gry na fortepianie. Wykazywał wybitne uzdolnienia muzyczne i przez jakiś czas myślał o karierze pianisty. Po latach wspominał: „Moja matka dobrze grała na fortepianie i miała piękny głos. Zacząłem się uczyć gry na fortepianie, gdy miałem lat dziesięć, i od tego czasu nigdy nie straciłem kontaktu z muzyką”. Jego matka występowała na scenach Warszawy i Krakowa. Miała podpisane kontrakty, które zerwała, gdy chłopak miał 14 lat. Zaproszono ją na tournée po Ameryce. Rodzina – przez Francję – udała się za ocean i postanowiła tam osiąść.

Wyjazd do Ameryki

W Ameryce Helena Modrzejewska zmieniła swój sceniczny pseudonim na Modjeska – znacznie prostszy do wymówienia na Zachodzie. Jej syn zaś stał się Ralphem Modjeskim. Po maturze w 1878 r. razem z matką przybył do Paryża. Chciał tam kontynuować naukę na studiach. Jednak dopiero za drugim podejściem, w 1881 r., dostał się do słynnej paryskiej École Nationale des Ponts et Chaussées (Państwowej Szkoły Dróg i Mostów), którą ukończył z wyróżnieniem w 1885 r. Podczas studiów w 1883 r. uzyskał amerykańskie obywatelstwo. W latach 1884-85 często odwiedzał rodzinę i znajomych w Krakowie i Zakopanem. Wtedy też zaręczył się ze swą daleką kuzynką Felicją Bendą. Ich ślub odbył się 28 grudnia 1885 r. w polskim kościele pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Nowym Jorku.

Reklama

Po powrocie do Ameryki Ralph Modjeski dostał pierwszą pracę u wybitnego konstruktora mostów George’a Morisona. Zaczynał od funkcji majstra, a kończył siedem lat później jako główny inspektor nadzoru i jakości w firmie. W tym czasie kierował biurem rysunkowym przy budowie mostu dla kolei Union Pacific w stanie Nebraska oraz przy budowie pięcioprzęsłowego mostu wspornikowego poprzez Missisipi w Memphis. Od 1888 r. kierował przygotowaniem konstrukcji mostowych w zakładach hutniczych w Athens w Pensylwanii, a następnie pracował w centrali firmy Morisona w Chicago, gdzie zapoznał się z organizacją prac projektowych i funkcjonowaniem administracji przedsiębiorstwa. Wtedy to właśnie, w 1893 r., postanowił pracować na własny rachunek. Założył w Chicago firmę Modjeski & Masters. W tym samym roku urodziło mu się trzecie dziecko – córka Marylka (znana potem malarka). Miał także synów Feliksa (1886 r.) oraz Karola (1890 r.) – w przyszłości obaj poszli w ślady ojca i zostali inżynierami.

Pierwsze nowe mosty

W 1894 r. Modjeski otrzymał pierwszy większy kontrakt. Był to projekt budowy dwupoziomowego, drogowo-kolejowego mostu poprzez rzekę Missisipi w Rock Island w stanie Illinois. Najpoważniejszym wyzwaniem była budowa przęsła ruchomego, które montowano przy rusztowaniach opartych na dnie rzeki. Przez problemy z podwykonawcami Modjeski zdecydował się na wybudowanie tymczasowego przęsła, które było gotowe w połowie marca, a most już z docelowym przęsłem oddano do użytku w grudniu 1896 r., zgodnie z planem. W 1902 r. konstruktor rozpoczął pracę jako naczelny inżynier budowy dwutorowego mostu kolejowego w Thebes na południu stanu Illinois, poprzez rzekę Missisipi. Jest to most typu wspornikowego, pięcioprzęsłowy kratowy o długości 839 m, z dwoma dojazdowymi łukowymi wiaduktami żelbetowymi. Konstrukcja ta przyniosła Modjeskiemu uznanie także w publicznej ankiecie amerykańskiej prasy na najwybitniejszego mostowca w 1903 r. W 1905 r. był naczelnym inżynierem przebudowy jednotorowego mostu kolejowego poprzez rzekę Missouri w Bismarck w stanie Północna Dakota. W tym samym czasie budował nowy dwutorowy most kolejowy w Portland w Oregonie, poprzez rzeki Kolumbia i Willamette. W 1906 r. projektował jednotorowy most kolejowy w Peoria, poprzez rzekę Illinois. Ugruntował swą pozycję, stawiając w 1907 r. w Saint Louis w stanie Missouri ośmioprzęsłowy McKinley Bridge – kolejowo-drogowy most poprzez Missisipi, którego główne przęsła kratowe miały po 210 m rozpiętości.

Ugruntowana pozycja

W latach 1905-15 Ralph Modjeski był naczelnym inżynierem na wszystkich mostach Towarzystwa Kolejowej Linii Oregon między Celilo i Bend. W 1910 r. miasto Portland zatrudniło go jako naczelnego inżyniera budowy Mostu Broadway poprzez rzekę Willamette. To ruchomy, dwutorowy most kolejowy, który był wówczas największym ruchomym mostem na świecie. W 1911 r. konstruktor budował słynny dwuprzegubowy most łukowy o rozpiętości 104 m poprzez głęboki wąwóz tzw. Krętej Rzeki (Crooked River), zawieszony 107 m nad poziomem wody. Most ten budowano metodą wspornikową z obu brzegów wąwozu. W 1914 r. projektował i nadzorował budowę mostu Harahan poprzez rzekę Missisipi w Memphis w stanie Tennessee. W 1917 r. opracowywał projekt dwutorowego mostu kolejowego poprzez rzekę Ohio w Metropolis w stanie Illinois. Konstrukcja tego mostu składa się z siedmiu przęseł, z których jedno o rozpiętości 220 m było w tym czasie i jeszcze przez wiele lat później najdłuższym wolno podpartym przęsłem mostowym na świecie. W 1922 r. polski inżynier projektował jednotorowy most kolejowy dla rządu Stanów Zjednoczonych poprzez rzekę Tanana na Alasce. Oddany do ruchu w 1923 r. był ostatnim ogniwem linii kolejowej łączącej Fairbanks z Anchorage na brzegu Pacyfiku. Sukces budowy tego mostu porównywano z sukcesem budowy Kanału Panamskiego. Wolno podparte przęsło tego mostu o rozpiętości 214 m po dzień dzisiejszy pozostaje najdłuższym mostem Alaski.

Najsłynniejsze, najtrudniejsze do zbudowania

W 1922 r. Modjeski został projektantem i naczelnym inżynierem budowy wiszącego mostu (Benjamin Franklin Bridge) przez rzekę Delaware w Filadelfii. Oddano go do ruchu 4 lipca 1926 r. w 150. rocznicę niepodległości Stanów Zjednoczonych. W czasie ukończenia był najdłuższym wiszącym mostem świata o rozpiętości 533 m i całkowitej długości 2918 m. Był pierwszym z serii nowoczesnych amerykańskich mostów wiszących, a zarazem najdroższą publiczną inwestycją tamtych lat. Kolejnym słynnym mostem Modjeskiego był Ambassador Bridge w Detroit, na rzece Detroit, ukończony w 1929 r., mający przez trzy lata światowy rekord rozpiętości przęsła (564 m). W 1924 r. spółka inwestorów zwróciła się do Modjeskiego z prośbą o opracowanie mostu poprzez rzekę Missisipi w Nowym Orleanie. Jest to most drogowo-kolejowy jednopoziomowy i wysoko posadowiony dla swobodnego przepływu statków transoceanicznych. Fundamenty podpór mostowych sięgają głębokości 52 m poniżej dna rzeki. Przyległy rzece teren jest znacznie niżej położony od powodziowego poziomu akwenu. Wymagało to odpowiednio długich dojazdów do mostu o długości ponad 7 km. Most Huey P. Longa pozostaje po dzień dzisiejszy najdłuższym mostem kolejowym na świecie.

W 1932 r. Modjeski otrzymał nominację na naczelnego inżyniera budowy mostu w Zatoce San Francisco. Pod jego nadzorem powstał projekt podwójnego wiszącego mostu zakotwiczonego na środku zatoki. Te dwa mosty wiszące o rozpiętości 705 m mają przęsła wspornikowe o długości 354 m. Jest to do dziś jedyne połączenie składające się z dwóch mostów wiszących. Nawierzchnia mostu na wysokości 65 m ponad powierzchnią wody umożliwia swobodny przepływ statków oceanicznych. Filar środkowy był największym filarem mostowym na świecie. Był to ostatni projekt Modjeskiego.

Dramaty rodzinne Ralpha

W życiu prywatnym nie był szczęśliwy. 8 kwietnia 1909 r. zmarła Helena Modrzejewska. W tym czasie małżeństwo Ralpha z Felicją faktycznie się rozpadło, choć separację uzyskali dopiero w 1916 r., a rozwód – w 1931 r. Wtedy też mający już 70 lat Modjeski ożenił się ze znacznie od siebie młodszą Virginią Mary Giblyn. W 1936 r. zmarła Felicja Modjeska, znana w Stanach rzeźbiarka. W tym samym roku Rudolf wycofał się z prowadzenia firmy. Zmarł w ogrodzie swojej willi 26 czerwca 1940 r. Pochowano go na cmentarzu Inglewood Eternity Mausoleum. Kilka miesięcy później zmarł nagle jego syn Feliks, inżynier i właściciel dobrze prosperującej firmy Modjeska Electric Co. W 1944 r. zmarł drugi syn Ralpha – Karol, inżynier budownictwa cywilnego. Córka Maryla, po mężu Pattison, która mieszkała w Arizonie, w 1966 r. zginęła w wypadku samochodowym. Jej syn Karol był już wtedy profesorem uniwersytetu stanowego w Arizonie, na którym wykładał mechanikę.

Firma, którą założył Ralph Modjeski, wciąż istnieje – obecnie pod nazwą Modjeski and Masters – i ma swoją główną siedzibę w Harrisburgu w stanie Pensylwania.

Tagi:
Polacy

Żołnierski przykład

2018-08-08 10:23

Adam Szewczyk
Edycja szczecińsko-kamieńska 32/2018, str. III

Adam Szewczyk
Warta honorowa przy Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie

Niedawno byliśmy z rodziną w Warszawie. Przy tej okazji postanowiliśmy pospacerować po naszej stolicy, odwiedzić charakterystyczne miejsca, ocenić skalę przeobrażeń jej wielkomiejskiego krajobrazu w zestawieniu z zapamiętanymi obrazami sprzed lat. Dżdżyste dni nie sprzyjały zbytnio sentymentalnym spacerom, jednak między kroplami deszczu też dużo można dostrzec. Istotnym punktem na trasie rodzinnego marszu po Warszawie był Grób Nieznanego Żołnierza na placu Marszałka Józefa Piłsudskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Nowa strategia ewangelizacyjna w Brazylii

2018-08-19 15:01

vaticannews / Fortaleza (KAI)

Kościół w Brazylii przyjął główny dokument na temat ewangelizacji. Został on wypracowany w Fortaleza podczas spotkania prezydium episkopatu z 82 biskupami północnej części tego kraju. Zebranie miało na celu stworzenie zasadniczej koncepcji ewangelizacji tego regionu Brazylii i zaciśnięcie więzi pomiędzy Krajową Konferencją Biskupów Brazylii (CNBB), a tamtejszymi diecezjami.

Artyominc / Foter.com / CC BY-SA

Na zakończenie spotkania biskupi zatwierdzili wspólne wytyczne duszpasterskie, które zawarto w „Dokumencie z Fortalezy”. Podkreślono w nim, że Kościół musi stawać się bardziej misyjny, utożsamiać się z biednymi i brać w obronę ludzi cierpiących z powodu jakiejkolwiek opresji niezależnie od tego, czy będzie ona polityczna, ekonomiczna czy religijna. Dokument wskazuje, że Kościół w północnym rejonie Brazylii będzie zwracał więcej uwagi na realia życia tamtejszej różnorodnej społeczności, wychodząc naprzeciw nauczaniu Papieża Franciszka.

Owocem kilkudniowego spotkania 82 biskupów jest „Dokument z Fortalezy”, w którym zamieszczono konkretne wskazania dla pięciu regionów episkopatu obejmujących stany: Ceará, Alagoas, Pernambuco, Rio Grande do Norte, Paraiba, Bahia, Sergipe, Piauí i Maranhão. Najważniejszymi kwestiami, które - według wspomnianego dokumentu - stają się wyzwaniem dla Kościołów partykularnych północnowschodniej Brazylii są: poszanowanie charakterystycznych cech religijności ludowej wyrażanej przez wiernych w tamtych stanach federacji brazylijskiej, otwartość na dialog ekumeniczny, tolerancja w kontaktach międzyreligijnych.

„W żadnej innej części Brazylii religijność ludowa nie jest tak bardzo wyraźna. Poprzez nią lud w tamtym regionie uzewnętrznia swoją wiarę” - zauważa abp Murilo Kriger, pasterz prymasowskiej stolicy w Salvador, w stanie Bahia. Północno-wschodnia Brazylia posiada wiele partykularnych cech, które winny być zrozumiane i uszanowane w prowadzonej akcji ewangelizacyjnej. „Jezus nauczył nas dwóch podstawowych wartości: miłości do Boga i miłosierdzia. Każda wspólnota będzie szukać swojej rzeczywistości” - podkreślił abp Kriger.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zakopane: górale z całego świata modlili się o pokój na świecie

2018-08-19 21:08

jg / Zakopane (KAI)

Mszą św. z udziałem górali z całego świata rozpoczął się korowód przez miasto na rozpoczęcie 50. Międzynarodowego Festiwalu Folkloru Ziem Górskich w Zakopanem, który potrwa do 26 sierpnia.

Grzegorz Jakubowski/KPRP

Eucharystii w kościele św. Krzyża w Zakopanem przewodniczył ks. dr Władysław Zarębczan. Celebrans w czasie homilii poprosił, aby każda delegacja zespołu przyłączyła się do apelu o pokój na świecie. Członkowie poszczególnych zespół odczytali jego fragmenty.

Na końcu głos zabrali polscy górale. - My, artyści z różnych stron świata, pragniemy przyczyniać się do budowania pokoju poprzez muzykę, śpiew i taniec, które są językiem piękna. Chcemy być posłannikami dobra, prawdy i pokoju, które są w sercu każdego człowieka. Niech Bóg towarzyszy nam, abyśmy stawali się twórcami radości i nadziei dla tych, którzy są z nami - mówili polscy górale.

Wszystkich gości pozdrowił ks. proboszcz Mariusz Dziuba. Świątynia była pełna przedstawicieli zespołów góralskich z całego świata, m.in. z Indii, Rosji, Stanów Zjednoczonych, czy Hiszpanii i Bułgarii. Wszyscy mieli ubrane stroje charakterystyczne dla swojego regionu. W czasie Mszy św. pieśń na wejście zaśpiewali Hiszpanie, intencje w czasie modlitwy wiernych odczytali przedstawiciele różnych zespołów. Była też procesja z darami, które do ołtarza przynieśli górale z całego świata.

We wspólnej modlitwie uczestniczyli przedstawiciele władz miasta na czele z burmistrzem Zakopanego Leszkiem Dorulą. On też pozdrowił wszystkich zgromadzonych, życzył dobrego pobytu pod Tatrami. Liturgię uświetnili także członkowie Związku Podhalan. Była obecna delegacja z pocztem sztandarowym tej największej organizacji zrzeszającej górali polskich na całym świecie.

Po liturgii przyszedł czas na korowód ulicami miasta. Zespoły ciągle się zatrzymywały w różnych miejscach i prezentowały krótko swoje tańce, a do tego śpiew. Najdłuższy przystanek był tradycyjnie przy tzw. oczku wodnym na Krupówkach.

Historia festiwalu sięga 1962 r. kiedy to ówczesna Miejska Rada Narodowa z inicjatywy Krystyny Słobodzińskiej chciała przedłużyć "sezon" w Zakopanem. - Przez lata festiwal rozwijał się i wciąż ewaluował. Przybywało kolejnych wydarzeń. Przez 50 lat zachowana została jego formuła konkursowa. I pomimo kilku zmian w regulaminie, nadal jest to wydarzenie organizowane z udziałem międzynarodowego jury i rywalizujących o ciupagi zespołów - złote, srebrne i brązowe - mówi Joanna Staszak z zakopiańskiego magistratu.

W historię festiwalu wpisuje się Święto Gór - wydarzenie, które w 1935 r. zjednoczyło wszystkich górali II Rzeczypospolitej, przybyłych do Zakopanego od Czeremoszu aż po Olzę, by zaprezentować bogactwo swoich tradycji. W 1962 roku właśnie na wzór tego święta zaczęto organizować „Jesień Tatrzańską”, która w 1968r. przerodziła się w Międzynarodowy Festiwal Folkloru Ziem Górskich.

Od wielu lat organizator, a jest nim zakopiański magistrat, współpracuje z tatrzańskimi parafiami. W ramach festiwalu wiele punktów odbywa się w parafiach. Już jutro o godz. 16 w ramach Roztańczonego Zakopanego - wspólnej zabawy i tańców z turystami zespoły nawiedzą kościół Miłosierdzia Bożego na Cyrhli i sanktuarium Matki Boskiej Fatimskiej na Krzeptówkach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem