Reklama

Paderewski - współtwórca Niepodległej

2018-01-17 10:04

Sławomir Błaut
Niedziela Ogólnopolska 3/2018, str. 18-19

Archiwum Józefa Szaniawskiego

W roku 100. rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę w 1918 r. prezentujemy na naszych łamach sylwetki najwybitniejszych postaci tamtego czasu. Jedna z kluczowych osób z tego grona to Ignacy Jan Paderewski – wirtuoz fortepianu. Jako ambasador narodowej sprawy w świecie wniósł on nieoceniony wkład w przywrócenie polskiej państwowości po 123 latach zaborów

Nasz bohater wywodził się z patriotycznej rodziny osiadłej na Kresach Wschodnich Rzeczypospolitej, urodził się w 1860 r.

Kilka miesięcy po urodzeniu Ignacego Jana zmarła jego matka. Ojciec – Jan Paderewski walczył w powstaniu styczniowym 1863/64 r. Ignaś jako czterolatek przeżył dramatyczne chwile w rodzinnym dworku, kiedy ujęto i zakuto w kajdany jego ojca. Kozacy zbili batem dziecko błagające o wypuszczenie taty. Po roku Jan Paderewski został zwolniony z więzienia. Nie udowodniono mu udziału w powstaniu. Ponownie się ożenił i rodzinne gniazdo zaczęło tętnić życiem. Ignaś jednak był samotnikiem, ujawniającym nadwrażliwość artystycznej duszy.

Narodziny talentu

U chłopca wcześnie zauważono dryg do gry na fortepianie. Mimo że nie odebrał podstawowej edukacji muzycznej, radził sobie nadzwyczaj dobrze – jego wykonania wzbudzały podziw rodziny i sąsiadów. Ojciec zdecydował o kształceniu dwunastoletniego syna w Warszawskim Instytucie Muzycznym. Tam okazało się, że Ignacy musi wziąć się do ciężkiej pracy nad techniką gry i... charakterem – wyzbyć się przekonania o własnej doskonałości. Walkę tę wygrał, ale po wielu trudach. Wytrwałość i konsekwencja w tych staraniach otwarły mu drogę do sławy i bogactwa.

Reklama

Wirtuoz i celebryta

W karierze pianisty pomogły Paderewskiemu również osobisty wdzięk oraz prezencja – peleryna złocistych włosów i delikatne rysy młodzieńca urzekały tłumy, zwłaszcza pań, które stały się jego oddanymi wielbicielkami. Tak było zarówno w Paryżu, jak i w Krakowie. Tam wsparła go Helena Modrzejewska, występując z deklamacjami podczas jego koncertu. Zachwycone genialnym dziewiętnastolatkiem arystokratki utorowały mu drogę na paryskie i londyńskie salony. Romantyczny styl gry i lwia grzywa robiły swoje.

Prawdziwy sukces pianista odniósł w Stanach Zjednoczonych, dokąd przybył w 1891 r. Amerykanów rozkochał swoją grą. Ale nie tylko – może nawet bardziej imponował osobowością, dynamizmem i uporem w dążeniu do celu, a także historią życia, która miała swój początek w prowincjonalnej głuszy na wschodzie Starego Lądu. W życiu prywatnym droga mistrza nie była usłana różami – ożenił się młodo; wkrótce po narodzinach syna Alfreda, dotkniętego bezwładem nóg, został wdowcem. Druga żona Paderewskiego była, delikatnie mówiąc, nielubiana na salonach.

Patriota

Dla Polaków Ignacy Jan Paderewski był kimś więcej niż wirtuozem fortepianu i postacią świata rozrywki dającą setki występów od Europy po obie Ameryki. W czasie koncertów przypominał o idei wskrzeszenia kraju znajdującego się pod zaborami. Zarobionymi w USA milionami dzielił się z cierpiącymi biedę rodakami.

Wybuch wielkiej wojny między zaborcami Polski w sierpniu 1914 r. przyniósł ożywienie nadziei na odzyskanie własnego państwa. Paderewski z właściwą sobie energią włączył się w działania charytatywne, np. wraz z Henrykiem Sienkiewiczem założył w Szwajcarii w 1915 r. Komitet Generalny Pomocy Ofiarom Wojny w Polsce. Sympatyzował z obozem demokratyczno-narodowym Romana Dmowskiego, związanym z koalicją antygermańską. Z czasem zdecydował się wykorzystać dla sprawy polskiej swoje koneksje w światku zachodnich elit. Gdy jesienią 1917 r. obóz polityczny Dmowskiego wynegocjował uznanie przez mocarstwa Zachodu paryskiego Komitetu Narodowego Polskiego za oficjalną reprezentację Polski wśród nich, Paderewski został przedstawicielem Komitetu w USA. To pod jego wpływem prezydent Stanów Zjednoczonych Thomas Woodrow Wilson upomniał się o Polskę. W styczniu 1918 r. zaprezentował 14-punktowy program pokojowy – propozycję „urządzenia” świata po zakończeniu wojny. Punkt 13. prezydenckiego orędzia głosił, że „należy stworzyć niezawisłe państwo polskie, które winno obejmować terytoria zamieszkane przez ludność niezaprzeczalnie polską, a któremu należy zapewnić swobodny i bezpieczny dostęp do morza i którego niezawisłość polityczną i gospodarczą oraz integralność terytorialną należy zagwarantować paktem międzynarodowym”.

Wszystko dla Polski

Klęska mocarstw zaborczych w I wojnie światowej stała się kluczem do uzyskania niepodległego państwa polskiego. Jesienią 1918 r., kiedy wojna dobiegła końca, Polacy wyzwolili najpierw obszar zaboru austriackiego, a następnie okupowaną przez wojska niemieckie część Królestwa Polskiego. Cztery pokolenia czekały na tę chwilę, piąte jej doczekało. Władzę w wolnej już Ojczyźnie objął Józef Piłsudski. Tymczasem Paderewski przypłynął do Polski w Boże Narodzenie 1918 r. na pokładzie brytyjskiego okrętu wojennego HMS „Concord”. Postanowił wyjść na ląd w Gdańsku. Zaraz też pojechał do znajdującego się pod władzą niemiecką Poznania. Jego pojawienie się i płomienna mowa wywołały lawinę zdarzeń, które stały się początkiem powstania wielkopolskiego.

W Warszawie Paderewski witany był równie entuzjastycznie. 16 stycznia 1919 r. został mianowany premierem rządu Rzeczypospolitej. Jego osoba uwiarygodniła odrodzone państwo – jego gabinet był pierwszym rządem Polski uznanym na arenie międzynarodowej. Zjednoczył także samych rodaków – dopiero władzę reprezentowaną przez Paderewskiego uznał regionalny polski rząd dla Galicji, Śląska Cieszyńskiego, Orawy i Spiszu oraz Komitet Narodowy Polski w Paryżu. Na paryskiej konferencji pokojowej w 1919 r. Paderewski wraz z Dmowskim i w porozumieniu z Piłsudskim dobrze walczyli o polskie interesy. Zjednoczyła ich wielka miłość do Ojczyzny. Paderewski musiał odczuwać ogromną radość i satysfakcję z osiągniętego celu. Dla odrodzenia Polski zrobił bardzo wiele. W niepodległej II Rzeczypospolitej zawsze ochoczo poświęcał czas i siły sprawom kraju, włączając się w różne patriotyczne inicjatywy. Koncertował w USA i Szwajcarii, gdzie miał swoją siedzibę.

Podczas II wojny światowej sędziwy już Ignacy Jan Paderewski został przewodniczącym Rady Narodowej Rzeczypospolitej Polskiej w Londynie – emigracyjnego parlamentu. W Stanach Zjednoczonych wystarał się o kredyty na broń dla Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. O Polskę walczył do ostatniego tchu. Zmarł w USA 29 czerwca 1941 r. w wieku 81 lat.

Tagi:
muzyka 100‑lecie niepodległości

Łukawiec świętował niepodległość

2018-10-10 11:21

Adam Łazar
Edycja zamojsko-lubaczowska 41/2018, str. VI

Społeczność Publicznej Szkoły Podstawowej i 25. Drużyna Harcerska w Łukawcu 21 września były organizatorem uroczystości poświęconych jubileuszowi 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości

Adam Łazar
Poświęcenie sztandaru 25. Drużyny Harcerskiej w Łukawcu

Uroczystości rozpoczęła modlitwa przed cudownym obrazem Matki Bożej Łukawieckiej – koronowanym przez św. Jana Pawła II w Lubaczowie 3 czerwca 1991 r. W modlitwie dziękowano za odzyskany 100 lat temu dar walności. Mszy św. przewodniczył proboszcz tej parafii ks. Janusz Sokołowski. – Z oczu Matki Bożej, z obrazu czczonego w naszym kościele, w marcu 1765 r. płynęły obfite krwawe łzy. Płakała nad losem polskiego narodu. Nie trzeba było długo czekać, a w 1772 r. odbył się I rozbiór Polski, po nim w 1793 i 1795 r. dwa kolejne i Polska przestała istnieć na mapie Europy. Straciliśmy wolność na 123 lata – mówił w homilii ks. Janusz Sokołowski. Ukazał rolę powstań narodowych, legionów w I wojnie światowej, Orląt Lwowskich, marszałka Józefa Piłsudskiego w odzyskaniu niepodległości. – Trzeba trzymać się tego, co Polskę stanowi. Niech łaska Boża towarzyszy rozwojowi naszej pięknej Ojczyzny. Matkę Bożą Łukawiecką prośmy, by nie musiała już płakać nad losem naszego narodu, a wypraszała błogosławieństwo dla Ojczyzny tej wielkiej, jaką jest Polska, i tej małej, jaką jest Łukawiec – tymi słowami zakończył historyczno-patriotyczną homilię.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież Franciszek przyjął na audiencji Prezydenta RP

2018-10-15 11:05

rl (KAI Rzym) / Watykan

Papież Franciszek przyjął dziś na audiencji w Watykanie prezydenta RP Andrzeja Dudę z małżonką Agatą. Rozmowa w cztery oczy trwała prawie 30 min. Wizyta miała związek z przypadającą jutro 40. rocznicą wyboru kard. Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową. Tego dnia para prezydencka weźmie udział we Mszy św. przy grobie św. Jana Pawła II w bazylice św. Piotra w Watykanie.

Jakub Szymczuk / KPRP

Po rozmowie, w dalszej części audiencji, prezydentowi towarzyszyła małżonka i członkowie delegacji. Wymieniono podarunki. Andrzej Duda przekazał papieżowi kopię obrazu Jezusa Miłosiernego z Wilna. Wręczając go powiedział: "Ojcze Święty na pewno znasz ten obraz. Jest to w pewnym sensie symbol Polski i wiary w Polsce. W Krakowie mamy szczególne nabożeństwo do Miłosierdzia Bożego".

Ponadto prezydent wręczył dwa albumy w języku włoskim: jeden poświęcony Krakowowi pt. "Milenaria krakowskie" oraz "Apostołowie Bożego Miłosierdzia" ze zdjęciami Adama Bujaka i wstępem kard. Stanisława Dziwisza.

Para prezydencka przekazała też Ojcu Świętemu kosz z tradycyjnymi polskimi produktami, w którym znalazł się m. in. wielkopolski olej lniany oraz śliwki w czekoladzie. Wręczając kosz żona prezydenta Agata przypomniała, że Franciszek zawsze troszczy się o ubogich, z kolei prezydent poprosił papieża, aby rozdysponował ten dar według swojego uznania.

Ze swej strony Ojciec Święty przekazał kopię medalionu z wizerunkiem placu św. Piotra przed ukończeniem kolumnady Berniniego, cztery papieskie dokumenty, w tym adhortację apostolską "Evangelii gaudium". W osobnej białej kopercie przekazał także podpisane przez siebie dzisiaj rano orędzie na Światowy Dzień Pokoju, obchodzony tradycyjnie 1 stycznia.

Na zakończenie audiencji Franciszek poprosił polskiego prezydenta o modlitwę w jego intencji, na co Andrzej Duda odparł, że codziennie modli się za niego, a szczególnie w intencji papieża modli się jego mama.

Przez chwilę Franciszek rozmawiał także z polskimi dziennikarzami. Towarzyszący wizycie prezydenta dziennikarz Katolickiej Agencji Informacyjnej, Rafał Łączny poinformował Ojca Świętego, że agencja w tym roku świętuje jubileusz 25-lecia. Papież udzielił redakcji KAI swojego błogosławieństwa.

W delegacji towarzyszącej prezydentowi byli m.in. minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski, minister Krzysztof Szczerski - szef gabinetu Prezydenta, Andrzej Dera - sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta, Paweł Mucha - zastępca szefa kancelarii prezydenta.

Po rozmowach z papieżem prezydent RP udał się na rozmowy z kard. Pietro Parolinem, sekretarzem stanu Stolicy Apostolskiej.

Jutro, 16 października w 40. rocznicą wyboru kard. Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową, para prezydencka weźmie o godz. 10 udział we Mszy św. przy grobie św. Jana Pawła II w bazylice św. Piotra w Watykanie. Jak przekazał Krzysztof Szczerski, dzisiejszą mszę będzie koncelebrować grupa polskich księży, przewodniczyć będzie kardynał Zenon Grocholewski, a homilię wygłosi arcybiskup Jan Pawłowski. . Po liturgii prezydent Duda złoży wieniec przy grobie papieża-Polaka.



Oto tekst komunikatu w tłumaczeniu na język polski:

Ojciec Święty Franciszek przyjął dziś na audiencji jego Ekscelencję Pana Andrzeja Dudę, Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, który następnie spotkał się z Jego Eminencją Kardynałem Sekretarzem Stanu Pietro Parolinem w towarzystwie Jego Ekscelencji abp. Paula Richarda Gallaghera, sekretarza ds. Relacji z Państwami.

Podczas serdecznych rozmów, które odbyły się w kontekście czterdziestej rocznicy wyboru Świętego Jana Pawła II na Papieża, podkreślono znaczenie wartości chrześcijańskich w historii kraju, szczególnie w odniesieniu do kształtowania jego tożsamości kulturowej i religijnej. Następnie zwrócono uwagę na różne tematy będące przedmiotem wspólnego zainteresowania, takie jak promocja rodziny i gościnność.

Na koniec wspomniano o wkładzie Polski w projekt integracji europejskiej, a także o różnych kwestiach o charakterze międzynarodowym, takich jak konflikt na Ukrainie, sytuacja na Bliskim Wschodzie, migracje i ochrona stworzenia w obliczu konferencji klimatycznej Narodów Zjednoczonych, która odbędzie się w Katowicach w grudniu br.



"Papież poprosił o pozdrowienie wszystkich Polaków" - powiedział dziennikarzom prezydent Duda, dodając, że w bardzo życzliwej atmosferze poruszono kwestie dotyczące sytuacji w Polsce. "Ojciec Święty z wielką aprobatą mówił o wsparciu jakie otrzymują rodziny w naszym kraju, które realizują obecne polskie władze, o programie 500+ i innych formach wsparcia, co jest w obecnych czasach niezwykle ważne. Ze swej strony podkreślałem, jak dzięki temu wiele zmieniło się w polskim społeczeństwie, w sytuacji dzieci, że panujące wśród nich ubóstwo zostało praktycznie zlikwidowane. Jest to pewnego rodzaju cud, który wynika z programu 500+" - powiedział prezydent Duda.

Rozmawiano też o przyszłości Europy. Ojciec Święty pytał prezydenta jak ją postrzega, czy jest szansa, aby Unia Europejska wyszła z wszystkich kryzysów, w których jest pogrążona. "Odparłem, że tak, ale jest konieczna zmiana sposobu myślenia. Należy wrócić do wartości, z których Unia Europejska wyrosła. Trzeba wrócić do tego, co mówili ojcowie UE kiedy ją tworzyli i budowali jako wspólnotę. Ojciec Święty wspominał kanclerza Niemiec Konrada Adenauera a ja Alcide de Gasperi, włoskiego premiera i Roberta Schumana, francuskiego szefa dyplomacji i ideach, które im przyświecały. Wyrastały one z pnia judeo-chrześcijańskiego. To są wartości, które ukształtowały Unię Europejską, wolę współdziałania narodów, tworzenia wspólnoty, sojuszu, w którym występuje wzajemne zrozumienie, co do potrzeb i interesów a także, co do obaw, szukanie takich rozwiązań, w których każde państwo czuje się szanowane" - mówił dziennikarzom prezydent Duda.

Podkreślił, że słowami, które w ostatnich dziesięcioleciach najbardziej trafiały do serc Polaków były słowami wypowiedzianymi przez św. Jana Pawła II i najbardziej się do dzisiaj liczą. Jego zdaniem przesłanie papieża Polaka wciąż pozostaje aktualne, uniwersalne i ponadczasowe.

Pytany, co jest dla niego najważniejsze z przesłania Jana Pawła II prezydent odparł, że zwłaszcza zachęta do tego, aby Polacy nie wyrzekali się swojego dziedzictwa kulturowego, tradycji i byli ludźmi wiary, o głębokich pokładach ducha.

W rozmowie z papieżem prezydent przypomniał, że w przyszłym roku będzie obchodzona 100. rocznica nawiązania stosunków dyplomatycznych między odrodzoną Polską a Stolicą Apostolską w 1919 r. "Powiedziałem, że bylibyśmy bardzo zaszczyceni, gdyby Ojciec Święty zechciał nas odwiedzić. Ojciec Święty się uśmiechnął i podziękował za zaproszenie. Mam nadzieję, że do takiej wizyty mogłoby dojść i wielu Polaków byłoby szczęśliwych" - wyznał prezydent Duda.

Zaznaczył, że podczas rozmowy podziękował za pozdrowienia, jakie Franciszek przekazał Polakom, gdy w końcu września leciał z wizytą do państw bałtyckich. "Papież wspominał też Światowe Dni Młodzieży w Krakowie i pobyt na Jasnej Górze i w Krakowie i podkreślał niezwykłą atmosferę jaka wówczas panowała" - powiedział prezydent Duda.

Ze swej strony podziękował Ojcu Świętemu, że on i premier Mateusz Morawiecki mogli być przyjęci przez papieża Watykanie jako przedstawiciele jednego państwa dwukrotnie w ciągu jednego roku. Prezydent przypomniał, że dla Polski jest to rok wyjątkowy z uwagi na 100. rocznicę odzyskania niepodległości przez nasz kraj oraz 40. rocznicę rozpoczęcia pontyfikatu przez św. Jana Pawła II. "Sam Ojciec Święty podkreślał, że jest to dla nas, Polaków rok wyjątkowy" - zaznaczył.

Ponadto prezydent i papież rozmawiali o sytuacji na świecie i pomocy rozwojowej, wsparciu dla ubogich, co tak bardzo leży Franciszkowi na sercu. Prezydent Duda mówił także o wsparciu jakie Polska udziela na Bliskim Wschodzie.

O przyszłości UE prezydent Duda rozmawiał także z kard. Pietro Parolinem, sekretarzem stanu Stolicy Apostolskiej. "Unia Europejska musi wrócić do wzajemnego szacunku pomiędzy państwami, szacunku do pewnej inności kulturowej i obyczajów, które panują w państwach, do wartości, które są tradycją poszczególnych narodów. Dzisiaj w UE tego bardzo brakuje" - wyznał prezydent.

Podczas rozmowy obaj wspominali św. Jana Pawła II, z okazji 40 rocznicy jego wyboru. Prezydent wspomniał jego słowa do Polaków przed referendum, gdy w 2004 Polacy, podejmowali decyzję o wstąpieniu do UE. "Słowa te miały wówczas dla nas ogromne znaczenie i żyją w Polakach do dzisiaj" - wyznał.

Było to już trzecie spotkanie obecnego prezydenta RP z papieżem Franciszkiem. Po raz pierwszy Andrzej Duda gościł w Watykanie w listopadzie 2015 roku, kilka miesięcy po objęciu urzędu. Do kolejnego spotkania doszło już w Polsce podczas Światowych Dni Młodzieży w Krakowie w roku 2016.

<
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Płyta - Wojna totalna 300x400

Honorowy Obywatel Orzech

2018-10-16 00:04

Agnieszka Bugała

Kamil Szyszka

15 października w Operze Wrocławskiej odbyła się uroczysta Sesja Sejmiku oraz Gala z okazji 20. rocznicy samorządu województwa  dolnośląskiego. Podczas uroczystości tytuł Honorowego Obywatela Dolnego Śląska CIVI HONORARIO otrzymał ks. Prałat Stanisław Orzechowski – nagrodę w imieniu laureata odebrał Wiesław Wowk, znany we wrocławskim środowisku jako Kuzyn. Wręczono także Odznaki Honorowe Zasłużonym dla Województwa Dolnośląskiego, które otrzymali Mariusz Szczygieł, Olga Tokarczuk, Filip Springer, Beata Maciejewska, Jacek Antczak, Davit Gabaidze i Irina Tkeshelashvili. Za szczególne osiągnięcia dla regionu wręczono także Nagrody Marszałka, a za służbę na rzecz budowania tożsamości regionalnej na Dolnym Śląsku wyróżnienia Samorządu Województwa Dolnośląskiego.

W 2009 r. radni ustanowili 16 października – dzień wspomnienia liturgicznego św. Jadwigi Śląskiej – Świętem Województwa Dolnośląskiego. W tym dniu wyróżniane są osoby związane z naszym regionem. W tegorocznej uchwale radni napisali, że ks. Stanisław Orzechowski jest charyzmatycznym duszpasterzem wrocławskiej młodzieży, a z regionem związany jest od 1957 r., kiedy rozpoczął naukę w Technikum Budowlanym we Wrocławiu. Rok później wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego, święcenia kapłańskie przyjął w 1964 r. z rąk abp. Bolesława Kominka.

Do tej pory tytułem Honorowego Obywatela Dolnego Śląska zostali uhonorowani m.in.: kard. Henryk Gulbinowicz, Władysław Bartoszewski,  Leon Kieres, Lech Kaczyński, Waldemar Krzystek, Sylwester Chęciński, Jan Miodek i… św. Jadwiga Śląska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem