Reklama

Potrzeba nie mieć nic

2018-01-11 07:13

Ks. Paweł Kłys
Edycja łódzka 2/2018, str. II

Ks. Paweł Kłys
By pomagać, potrzeba mieć wyczucie prostych rzeczy – mówił do podopiecznych, pracowników i wolontariuszy fundacji abp Grzegorz Ryś

Dnia 4 stycznia w Zgierzu k. Łodzi odbyło się kolejne spotkanie opłatkowe dla podopiecznych oraz współpracowników Fundacji Brata Alberta. Gospodarzem spotkania był prezes zarządu krajowego ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Choć główna siedziba Fundacji im. Brata Alberta znajduje się w Krakowie, to w regionie łódzkim działają dwa ośrodki prowadzone przez tę Fundację. Są to domy dziennego pobytu działające w Łodzi oraz w Chorzeszowie w gminie Wodzierady. Wśród zaproszonych na świąteczne spotkanie był abp Grzegorz Ryś, metropolita łódzki, Przemysław Staniszewski, prezydent Zgierza, przedstawiciele władz samorządowych i miejskich oraz sponsorzy i przyjaciele Fundacji. Nie zabrakło także tych, którzy dzięki działaniom Fundacji prowadzą zupełnie inne życie.

– Na terenie Polski prowadzimy 33 placówki dla osób niepełnosprawnych intelektualnie, ale także dla osób z zaburzeniami psychicznymi – mówi ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. – Są to domy stałego pobytu tak jak tutaj w archidiecezji łódzkiej oraz ośrodki dzienne, gdzie prowadzimy warsztaty i świetlice terapeutyczne. W tym roku otwieramy po raz pierwszy dom seniora. – dodaje.

Reklama

W czasie spotkania wręczone zostały także nagrody, które były podziękowaniem za pracę i pomoc na rzecz osób niepełnosprawnych – podopiecznych fundacji.

Tagi:
opłatek

Seniorzy sportowcy na spotkaniu opłatkowym

2018-01-11 12:14

Ewa Oset

Marzena Cyfert

Klub Seniora Akademickiego Związku Sportowego w Częstochowie istnieje od 48 lat, ale historia Klubu AZS-u sięga roku 1945. Wtedy do naszego miasta przyjechał jeden z tysięcy repatriantów z Kresów Wschodnich Mieczysław Hrehorów. Ten znakomity siatkarz, posiadający zdolności organizacyjne, założył tuż po zakończeniu wojny Klub AZS-u przy Wyższej Szkole Administracyjno-Handlowej, pierwszej w Częstochowie uczelni wyższej, a w 1970 został prezesem Klubu Seniorów, któremu szefuje do dzisiaj.

Klub Seniora AZS-u jako główny cel postawił sobie organizację imprez integracyjnych środowiska sportu akademickiego. Szczególną ku temu okazją są coroczne spotkania opłatkowe, w którym uczestniczą niemal wszyscy członkowie Klubu, a także przedstawiciele Kościoła, miasta, uczelni wyższych Częstochowy, klerycy Wyższego Seminarium Duchownego i przyjaciele Klubu. Odbywają się one każdego roku na jednej z głównych uczelni miasta – albo na Akademii Jana Długosza, albo na Politechnice.

W tym roku spotkanie opłatkowe miało miejsce w wyremontowanej sali Klubu Politechnik. Prowadził je prezes Mieczysław Hrehorów, który powitał wszystkich przybyłych gości, m.in.: metropolitę częstochowskiego abp. Wacława Depo, wiceprezydenta miasta Ryszarda Stefaniaka, rektor AJD – prof. dr hab. Annę Wypych-Gawrońską, rektora Politechniki – prof. dr. hab. Norberta Szczygiola, a także alumnów WSD, którzy przybyli ze swoim rektorem ks. dr. Grzegorzem Szumerą.

Zobacz zdjęcia: Spotkanie opłatkowe seniorów AZS

Spotkanie rozpoczęło się od przemówień i życzeń. Abp Wacław Depo podkreślił, że cieszy się, że uczelnie wyższe Częstochowy poprzez osiągnięcia sportowe rozsławiają dobre imię zarówno miasta, uczelni, jak i poszczególnych osób, a klerycy WSD mogli dołożyć swoją cegiełkę. Gościli oni jesienią przedstawicieli wszystkich seminariów duchownych na Mistrzostwach Polski w tenisie stołowym. – Życzę, abyśmy byli silni tą wspólnotą, która przez konkretne osoby potwierdza dobre imię naszego miasta i jest świadectwem dla następnych pokoleń. Rektorzy uczelni wyższych Częstochowy zadeklarowali, że podejmą i będą kontynuować działania, aby współpraca między uczelniami była jeszcze lepsza, a uprawianie sportu przez studentów i pracowników uczelni – powszechniejsze. Z kolei wiceprezydent Ryszard Stefaniak zapowiedział ukazanie się książki o panu Mieczysławie, a także o wszystkich ludziach, z którymi on żył, pracował i którzy wspierają go w jego działaniach na rzecz rozwoju sportu w naszym mieście dziś. Na zakończenie przemówień gospodarz podziękował klubowiczom oraz gościom za życzenia i złożone tu zapewnienia, bo to oznacza – jak podkreślił – że można mówić o społecznym działaniu na rzecz sportu. W ciepłych słowach odniósł się do swojej żony, Krystyny, znakomitej pływaczki. – Gdyby nie ona, tyle bym dla sportu nie zdziałał – powiedział.

Po odczytaniu Ewangelii miał miejsce koncert kolęd w wykonaniu zespołu KU AZS Wyższego Seminarium Duchownego, a obecni dzielili się opłatkiem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tour de France 2018: kolarze spotkają się w sanktuarium maryjnym

2018-07-18 19:16

azr (KAI) / Lourdes

27 lipca odbędzie się 19. etap kolarskiego wyścigu Tour de France, świętującego w tym roku swoje 100-lecie. Tym razem kolarze wyruszą z Lourdes. Przed rozpoczęciem sportowych zmagań będą mogli wziąć udział we wspólnej modlitwie z pielgrzymami i otrzymać specjalne błogosławieństwo na drogę.

AlphaTangoBravo / Adam Baker / Foter / CC BY

Kolarze uczestniczący w Tour de France odwiedzą Lourdes w jubileuszowym roku 160-lecia objawień Matki Bożej. W miasteczku położonym u stóp Pirenejów, rozpoczną 19. etap wyścigu, uznawany za jeden z najbardziej malowniczych. Po przejechaniu 200,9 km. kolarze spotkają się na mecie w Laruns.

Zanim jednak rozpoczną sportową rywalizację, zaproszeni są do wspólnej modlitwy z pielgrzymami, nawiedzającymi sanktuarium maryjne. "Naszym wyzwaniem jest zapewnienie pielgrzymom i gościom możliwości kontynuowania ich praktyk religijnych, a zarazem skorzystania z wydarzeń towarzyszących, jakie proponuje Tour de France" - deklaruje biuro prasowe francuskiego sanktuarium. Wiadomo, że pielgrzymi i kolarze są zaproszeni do wspólnego udziału w wieczornej procesji z lampionami i nabożeństwie maryjnym w przeddzień wyścigu, a 27 lipca do udziału w Mszy św. pod przewodnictwem miejscowego biskupa Nicolas Brouwet, który na zakończenie udzieli błogosławieństwa wyruszającym w trasę.

Wyścig kolarski Tour de France już po raz 4. zagości w maryjnym sanktuarium u stóp francuskich Pirenejów. Po raz pierwszy kolarze przybyli tam 70 lat temu, a zwycięzcą etapu był wówczas Giro Bartali, który w dowód wdzięczności złożył kwiaty pod figurą Matki Bożej. Po raz ostatni metę jednego z odcinków Tour de France wyznaczono w Lourdes w 2011 r., a triumfował na niej Norweg Thor Hushovdt.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

XVI Światowy Festiwalu Chórów Polonijnych w Koszalinie

2018-07-18 21:21

km / Koszalin (KAI)

Ruszyły koncerty chórów polonijnych, które biorą udział w Polonijnej Akademii Chóralnej. Chóry rozpoczęły trasę koncertową od Koszalina, pojawią się także w kościołach i ośrodkach kultury innych miejscowości. Łącznie odbędzie się 9 koncertów.

Archiwum Chóru Cordiale Coro

W kościele pw. św. Wojciecha w Koszalinie 18 lipca zaprezentowały się trzy spośród siedmiu chórów biorących udział w XVI Światowym Festiwalu Chórów Polonijnych: ukraińskie chóry „Malebor” z Doniecka i Chór im. Juliusza Zarębskiego z Żytomierza oraz białoruski chór „Kraj Rodzinny” z miejscowości Baranowicze. Pozostałe chóry wystąpiły tego dnia przed publicznością w Sarbinowie i Świdwinie.

Chórzyści prezentują utwory z własnego repertuaru, a także te, które szlifują podczas towarzyszącej festiwalowi Polonijnej Akademii Chóralnej.

Pobyt w Polsce to dla nich także zetknięcie z kulturą ich przodków oraz odpoczynek, szczególnie dla osób z chóru "Malebor" z terenów we wschodniej Ukrainie. Jak mówią - ten pierwszy pobyt chóru w Polsce jest dla nich odpoczynkiem od wojny.

Po raz siódmy do Koszalina zawitał ukraiński chór im. Juliusza Zarębskiego z Żytomierza. Chór powstał w 1997 r. właśnie dzięki koszalińskiemu festiwalowi. - Te wszystkie spotkania dużo nam dają: nowy repertuar, nowe podejście do emisji głosu, nowe ćwiczenia - mówi dyrygent Jan Krasowski, który ukończył w Koszalinie studium dyrygenckie. - Ale pobyt tutaj to też wynagrodzenie dla chórzystów.

Dyrygent dba, by polskość nie została zapomniana. Jego podopieczni śpiewają w swoim kraju niemal wyłącznie polskie pieśni. I nie brak im publiczności - obwód żytomierski to największe skupisko ukraińskiej Polonii, liczącej tu 40 tysięcy Polaków. - Nikomu nie pozwalam pisać transkrypcji, wszyscy muszą czytać i śpiewać po polsku. W ten sposób ćwiczymy też polski język, bo wielu młodych zna go słabo - mówi pan Jan.

Henryk Chiniewicz z chóru Kraj Rodzinny przyjechał czeka na dogodną chwilę, by pojechać do Słupska, gdzie mieszkają jego kuzyni, których ojcowie trafili do Polski w latach 50. w ramach repatriacji. Zależy mu szczególnie na tym, by nawiedzić, grób babci. - Mnie jest bardzo przyjemnie, że wszędzie w Polsce ludzie spotykają nas ze szczerością serca - mówi zaciągając na wschodnią nutę. - Ale myślę, że także wam jest miło spotkać nas, ludzi z terenów, gdzie polskość jeszcze istnieje. Przyjemnie, kiedy Polak zostaje Polakiem, gdziekolwiek żyje. Że jednoczy nas kultura, język, no i śpiew.

- Jeżeli mielibyśmy się uczyć polskości, to nie z telewizji czy podręczników - mówi opiekun festiwalu Paweł Mielcarek ze Stowarzyszenia Wspólnota Polska. - Tylko patrząc na tych ludzi, którzy przyjeżdżają tutaj, do Koszalina, opuszczają go ze łzami w oczach i uczą nas szacunku do Polski, do flagi, godła.

To dopiero początek polonijnej trasy koncertowej. 19 lipca o godz. 19 wszystkie chóry zaprezentują się w białogardzkim kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa.

W kolejnych dniach wystąpią w innych miejscowościach:

20 lipca:

- Dobrzyca, kościół pw. Świętej Trójcy, godz. 17 - Chór im. Juliusza Zarębskiego, Żytomierz, Ukraina

- Bobolice, MGOK, godz. 18 - Chór „Malebor”, Donieck, Ukraina

- Świeszyno, MCK Eureka, godz. 18 - Chór „Kraj Rodzinny”, Baranowicze, Białoruś

- Koszalin, kościół pw. Ducha Świętego, godz. 18 - Chór Cantica Anima, Bar, Ukraina; Chór mieszany Zgoda, Brześć, Białoruś

21 lipca:

- Filharmonia Koszalińska, godz. 19 - koncert galowy, wszystkie chóry

22 lipca:

- Koszalin, kościół pw. Ducha Świętego, godz. 10.30 - Msza św. w intencji rodaków

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem