Reklama

W Proszowicach potrafią dzielić się dobrem i radością

2018-01-11 07:12

Katarzyna Dobrowolska
Edycja kielecka 2/2018, str. I

Archiwum ZPC
Spotkaniom zawsze towarzyszy wyjątkowy nastrój radości i życzliwości

Nie wiadomo, co bardziej otula ludzkie serca, kiedy przychodzi świąteczny czas, a w życiu nie ma bliskich – przełamanie się opłatkiem przy pięknie zastawionym stole, czyjaś obecność, uśmiech, życzliwość i myśl, że ktoś jednak pamięta? A może wszystko naraz.

Dzięki pracownikom Zespołu Placówek Caritas od dwudziestu sześciu lat samotni, bezdomni i potrzebujący spotykają się wspólnie przy wigilijnym stole. To ogromne logistyczne przedsięwzięcie, w które pracownicy wkładają całe serce. Co roku są oczywiście tradycyjne potrawy – hektolitry barszczu, ponad tysiąc pierogów, ciasta, przepiękne ozdobione stoły ze świątecznymi motywami.

– Przygotowujemy całe przyjęcie w naszej stołówce, przewozimy potrawy, obsługujemy stoły i potem wszystko sprzątamy. To wiele pracy, ale nie wyobrażam sobie już innych świąt – mówią pracownice Sabina Czajka i Kamila Szymczyk – szczęśliwe, że mogły znowu włączyć się w inicjatywę.

Reklama

– Ważna jest radość osób, którym pomagamy. Święta to okres szczególny w dzieleniu się dobrocią i życzliwością względem bliźniego. Dlatego też, to co robimy – wspólne pochylanie się nad osobami potrzebującymi – nabiera szczególnego wymiaru – mówi Urszula Jarosz – kierownik Zespołu Placówek Caritas w Proszowicach. W tym roku w spotkaniu uczestniczyło 200 osób: niepełnosprawni, osoby ubogie, chore i samotne oraz dzieci.

– To pokazuje, że jesteśmy nadal potrzebni, ale i to jak bardzo ludzie pragną bliskości drugiego człowieka – mówiła Urszula Jarosz. W spotkaniu opłatkowym wzięli udział Księża Dyrektorzy Caritas Kieleckiej, ks. proboszcz parafii Proszowice Jan Zwierzchowski, siostry zakonne, władze samorządowe oraz państwo Lee-Elisabeth i Laurids Holscher.

Nie zabrakło również świątecznej pomocy. Paczki żywnościowe otrzymało ponad czterysta osób. Produkty (2 tony żywności) przekazali mieszkańcy w przedświątecznej zbiórce, zorganizowanej w proszowickich marketach. Bezdomni i ubodzy obdarowani zostali także czapkami, rękawiczkami, szalikami, skarpetami, które przydadzą się na zimowe chłody. A wszystko to – mówi Urszula Jarosz – dzięki wsparciu finansowemu Wojewody Małopolskiego, Starostwa Powiatowego w Proszowicach (środki PFRON) oraz z funduszy województwa małopolskiego. – Z serca dziękujemy za to, mając nadzieję, że nasze wspólne działania na rzecz potrzebujących będą kontynuowane – dodaje. Wojewoda przekazał również środki na utworzenie przy placówce w Proszowicach łaźni dla bezdomnych, która służy od grudnia ubiegłego roku wielu potrzebującym.

W tym samym dniu, przed wigilijnym spotkaniem, w pięknej scenerii Ogrodu Biblijnego przy szopce zaaranżowanej przez pracowników Caritas, odbyło się szóste Wielkie Rodzinne Kolędowanie z udziałem muzyków z zespołu „Riposta”. Wydarzenie jest kontynuacją rozpoczętej w 2012 roku idei integracji uczniów SP nr 1 im. Tadeusza Kościuszki w Proszowicach, podopiecznych Zespołu Placówek Caritas w Proszowicach i mieszkańców miasta Proszowice. W tym roku dołączyli również uczniowie SP z Oddziałami Integracyjnymi w Szczytnikach. Ta inicjatywa ma wymiar wspólnotowy i rodzinny, integruje społeczność miasta, czyni nas bardziej otwartymi na siebie nawzajem – mówią pracownicy Caritas. Nie przeszkodził nawet deszcz. Radośnie wyśpiewane kolędy i pastorałki oraz gorący wigilijny barszczyk przygotowany przez Mezzani Restobar wprowadziły wszystkich zebranych w klimat, który dzięki dzielonej z potrzebującymi radości w Proszowicach nie znika wraz z kończącymi się świętami, ale owocuje przez cały rok dobrem, które pomnaża się i zatacza coraz szersze kręgi.

Tagi:
Caritas

Caritas: rusza akcja „Tornister Pełen Uśmiechów"

2018-07-18 14:36

nak / Warszawa (KAI)

150 tysięcy szkolnych wyprawek przekazała w ciągu 9 lat Caritas w Polsce dzieciom z ubogich rodzin. Ambasadorami tej ogólnopolskiej akcji są m.in. Para Prezydencka, Karol Okrasa i Olga Bończyk. Już po raz 10. rusza zbiórka na „Tornister Pełen Uśmiechów". Finał tegorocznej akcji odbędzie się 19 sierpnia w Przemyślu.

underdogstudios/pl.fotolia.com

Celem akcji jest zwiększenie szans edukacyjnych uczniów przez zebranie funduszy na zakup i wyposażenie kilkudziesięciu tysięcy wyprawek szkolnych lub przekazanie ich w całości dla najuboższych dzieci i młodzieży w Polsce.

Poza tym do specjalnych koszy wystawionych w parafiach będzie można wkładać podstawowe artykuły szkolne, które znajdą się później w wyprawkach przygotowanych przez wolontariuszy Caritas.

Włączyć się w akcję można także przez wysłanie SMS o treści "Tornister" na numer 72052 (koszt SMS 2,46 z VAT) lub wpłacając pieniądze przez specjalny formularz znajdujący się na stronie http://akcje.caritas.pl/tornister/. Zbiórka jest organizowana, aby docenić szkolny wysiłek dzieci, które potrzebują szczególnego wsparcia i motywacji do osiągania dobrych wyników w nauce.

Ogólnopolski finał akcji odbędzie się 19 sierpnia na Rynku Starego Miasta w Przemyślu. Tego dnia na uczniów będą czekać wyprawki szkolne, które przygotowali specjalnie dla nich Ambasadorowie zbiórki.

„Tornister pełen uśmiechów” jest akcją organizowaną przez Caritas Polska i diecezjalne Caritas. Od dziesięciu lat przedsięwzięcie ma charakter ogólnopolski.

Caritas Polska jest największą katolicką organizacją pozarządową. Prowadzi działania na polu charytatywnym. Każdego dnia pomaga tysiącom potrzebujących.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Hymn o miłości


Niedziela Ogólnopolska 51/2006, str. 18-19

© Igor Mojzes/Fotolia.com

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.
Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadł wszelką wiedzę, i miał tak wielką wiarę, iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał,
byłbym niczym.
I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał,
nic mi nie pomoże.
Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą;
nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego;
nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą.
Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma.
Miłość nigdy nie ustaje,
[nie jest] jak proroctwa,
które się skończą, choć zniknie dar języków i choć wiedzy [już] nie stanie.
Po części bowiem tylko poznajemy i po części prorokujemy.
Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe, zniknie to, co jest tylko częściowe.
Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecinne.
Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś [ujrzymy] twarzą w twarz.
Teraz poznaję po części, wtedy zaś będę poznawał tak, jak sam zostałem poznany.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy: największa z nich [jednak] jest miłość.

Z Pierwszego Listu św. Pawła do Koryntian (1 Kor 13, 1-13)

Przeczytaj także: Hymn o miłości
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

XVI Światowy Festiwalu Chórów Polonijnych w Koszalinie

2018-07-18 21:21

km / Koszalin (KAI)

Ruszyły koncerty chórów polonijnych, które biorą udział w Polonijnej Akademii Chóralnej. Chóry rozpoczęły trasę koncertową od Koszalina, pojawią się także w kościołach i ośrodkach kultury innych miejscowości. Łącznie odbędzie się 9 koncertów.

Archiwum Chóru Cordiale Coro

W kościele pw. św. Wojciecha w Koszalinie 18 lipca zaprezentowały się trzy spośród siedmiu chórów biorących udział w XVI Światowym Festiwalu Chórów Polonijnych: ukraińskie chóry „Malebor” z Doniecka i Chór im. Juliusza Zarębskiego z Żytomierza oraz białoruski chór „Kraj Rodzinny” z miejscowości Baranowicze. Pozostałe chóry wystąpiły tego dnia przed publicznością w Sarbinowie i Świdwinie.

Chórzyści prezentują utwory z własnego repertuaru, a także te, które szlifują podczas towarzyszącej festiwalowi Polonijnej Akademii Chóralnej.

Pobyt w Polsce to dla nich także zetknięcie z kulturą ich przodków oraz odpoczynek, szczególnie dla osób z chóru "Malebor" z terenów we wschodniej Ukrainie. Jak mówią - ten pierwszy pobyt chóru w Polsce jest dla nich odpoczynkiem od wojny.

Po raz siódmy do Koszalina zawitał ukraiński chór im. Juliusza Zarębskiego z Żytomierza. Chór powstał w 1997 r. właśnie dzięki koszalińskiemu festiwalowi. - Te wszystkie spotkania dużo nam dają: nowy repertuar, nowe podejście do emisji głosu, nowe ćwiczenia - mówi dyrygent Jan Krasowski, który ukończył w Koszalinie studium dyrygenckie. - Ale pobyt tutaj to też wynagrodzenie dla chórzystów.

Dyrygent dba, by polskość nie została zapomniana. Jego podopieczni śpiewają w swoim kraju niemal wyłącznie polskie pieśni. I nie brak im publiczności - obwód żytomierski to największe skupisko ukraińskiej Polonii, liczącej tu 40 tysięcy Polaków. - Nikomu nie pozwalam pisać transkrypcji, wszyscy muszą czytać i śpiewać po polsku. W ten sposób ćwiczymy też polski język, bo wielu młodych zna go słabo - mówi pan Jan.

Henryk Chiniewicz z chóru Kraj Rodzinny przyjechał czeka na dogodną chwilę, by pojechać do Słupska, gdzie mieszkają jego kuzyni, których ojcowie trafili do Polski w latach 50. w ramach repatriacji. Zależy mu szczególnie na tym, by nawiedzić, grób babci. - Mnie jest bardzo przyjemnie, że wszędzie w Polsce ludzie spotykają nas ze szczerością serca - mówi zaciągając na wschodnią nutę. - Ale myślę, że także wam jest miło spotkać nas, ludzi z terenów, gdzie polskość jeszcze istnieje. Przyjemnie, kiedy Polak zostaje Polakiem, gdziekolwiek żyje. Że jednoczy nas kultura, język, no i śpiew.

- Jeżeli mielibyśmy się uczyć polskości, to nie z telewizji czy podręczników - mówi opiekun festiwalu Paweł Mielcarek ze Stowarzyszenia Wspólnota Polska. - Tylko patrząc na tych ludzi, którzy przyjeżdżają tutaj, do Koszalina, opuszczają go ze łzami w oczach i uczą nas szacunku do Polski, do flagi, godła.

To dopiero początek polonijnej trasy koncertowej. 19 lipca o godz. 19 wszystkie chóry zaprezentują się w białogardzkim kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa.

W kolejnych dniach wystąpią w innych miejscowościach:

20 lipca:

- Dobrzyca, kościół pw. Świętej Trójcy, godz. 17 - Chór im. Juliusza Zarębskiego, Żytomierz, Ukraina

- Bobolice, MGOK, godz. 18 - Chór „Malebor”, Donieck, Ukraina

- Świeszyno, MCK Eureka, godz. 18 - Chór „Kraj Rodzinny”, Baranowicze, Białoruś

- Koszalin, kościół pw. Ducha Świętego, godz. 18 - Chór Cantica Anima, Bar, Ukraina; Chór mieszany Zgoda, Brześć, Białoruś

21 lipca:

- Filharmonia Koszalińska, godz. 19 - koncert galowy, wszystkie chóry

22 lipca:

- Koszalin, kościół pw. Ducha Świętego, godz. 10.30 - Msza św. w intencji rodaków

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem