Reklama

Pfizer - PoloCard

W co ubrany jest biskup?

2018-01-11 07:12

Ks. Piotr Bączek
Edycja bielsko-żywiecka 2/2018, str. VII

PB
W kolejnej rozmowie poświęconej omawiano elementy biskupiego stroju

Pastorałowi, mitrze i innym elementom ubioru biskupa poświęcona była pierwsza w roku 2018 Rozmowa poświęcona. W katedrze św. Mikołaja bp Piotr Greger oraz ks. Jacek Pędziwiatr przybliżyli symbolikę i znaczenie insygniów noszonych przez następców apostołów. W katechezie nie brakowało osobistych wątków przytaczanych przez biskupa

Pierwsza część katechezy była kontynuacją i uzupełnieniem grudniowego spotkania. Słuchacze mogli zobaczyć i dotknąć skrzypcowe ornaty rzymskie. Zaprezentowano również strój diakona – dalmatykę. Jej nazwa wzięła się od Dalmacji, gdzie w II wieku powstała ta szata pierwotnie noszona przez senatorów, później przez papieży, by ostatecznie stać się liturgicznym ubiorem diakona.

Liturgia ma pokazać zmianę

Druga odsłona spotkania poświęcona była wyłącznie szatom biskupa. Szczególną rolę poświęcono insygniom, które nominowany na biskupa prezbiter otrzymuje podczas obrzędu święceń. Należą do nich mitra, pastorał i pierścień. – W liturgii sakramentu święceń dokonuje się konkretna zmiana człowieka. Do katedry wchodzi prezbiter, a za dwie, trzy godziny wychodzi biskup. I ta zmiana objawia się w czasie liturgii poprzez znaki objaśniają również zadania jakie wyświęcony ma pełnić – mówił biskup Piotr.

Wierność na całość

Prezentując swój biskupi pierścień hierarcha podkreślił, że symbolika tego znaku jest zbieżna z symboliką małżeńskiej obrączką. – Pierścień oznacza wierność i zaślubiny z Kościołem, z konkretnym Kościołem diecezjalnym i Kościołem powszechnym. Pierścień ma to do siebie, że nie ma początku ani końca. Tak jak obrączka nie ma ani końca, ani początku. To jest całość. Ta całość jest bardzo znacząca. Chodzi o wierność na całość. Tu nie ma żadnego fragmentaryzmu. To wskazuje na odpowiedzialność za Kościół – tłumaczył biskup i wyjaśnił wymowę pozostałych insygniów biskupiej władzy: mitry i pastorału.

Reklama

Świadek aż po krzyż

Sporo miejsca podczas katechezy poświęcono elementom ubioru biskupa, które ten otrzymuje poza liturgią. Krzyż pektoralny i piuskę (podobnie jak sutanna biskupia piuska ma kolor amaratnowy) może nosić nominat jeszcze przed święceniami biskupimi. – Krzyż wskazuje na to, że biskup przede wszystkim jest świadkiem. I jeśli trzeba będzie, to aż po krzyż, po śmierć. Z drugiej strony krzyż to jest także odpowiedzialność. Posługa biskupa czasem przynosi krzyż – mówił biskup przywołując zdanie wypowiedziane do niego przez pochodzącego z Kęt biskupa Adama Dyczkowskiego: „Pamiętaj, że krzyż na piersi biskupa nie jest ozdobą, tylko jest ciężarem”.

Trzy razy zapytał jak się nazywam

Przy tej okazji biskup wspomniał moment, w którym biskup Tadeusz Rakoczy informując o nominacji, wręczył mu piuskę i właśnie krzyż. – Biskup Tadeusz wrócił z Krakowa i zadzwonił do mnie, że ma sprawę. Byłem wtedy w pracy w Instytucie Teologicznym. Przyszedłem. Zamknął mnie w niewielkim pomieszczeniu i trzy razy zapytał mnie jak się nazywam i czy jestem pewien swojej tożsamości. Gdy potwierdziłem, oznajmił co się stało i zapytał czy przyjmuję nominację. Powiedział: dam ci dziś coś, czego nie dostaniesz podczas święceń. Miał wtedy w ręce te dwie rzeczy: piuskę i krzyż.

Ofiarowany przez biskupa Rakoczego krzyż słuchacze „Rozmowy poświęconej” mogli oglądać z bliska. Należący kiedyś do papieża Jana Pawła II krzyż jest jednym z sześciu wykonanych dla Ojca Świętego z okazji 25-lecia pontyfikatu. – Noszę go na co dzień jako znak mojego biskupstwa, ale też traktuję go jako relikwię – mówił biskup Piotr przypominając, że jego biskupia nominacja została ogłoszona

22 października, w dniu pierwszego liturgicznego wspomnienia błogosławionego papieża Jana Pawła II.

Tagi:
biskup

Kielce: biskup rozpoczął procedurę usunięcia z parafii proboszcza z Mnichowa

2018-06-30 19:22

dziar / Kielce (KAI)

Jak dowiedziała się KAI, bp Jan Piotrowski zamierza usunąć dotychczasowego proboszcza z Mnichowa, stosując odpowiednie przepisy prawa kanonicznego. Do czasu mianowania nowego proboszcza obowiązki duszpasterskie spełnia wikary, pomocą służy także dziekan dekanatu jędrzejowskiego i księża skierowani przez biskupa.

TER
Bp Jan Piotrowski

Do poważnego konfliktu na plebanii w Mnichowie k. Jędrzejowa doszło w sobotę 23 czerwca.

Wikariusz ks. Dariusz Nyga w niedzielę następnego dnia pokazał się wiernym ze śladami pobicia. Parafianie z Mnichowa tego samego dnia zmusili proboszcza, ks. Grzegorza Kaliszewskiego, do opuszczenia plebanii. Proboszcz złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa do prokuratury w Jędrzejowie. - Tuż po tym gorszącym wydarzeniu odbyło się spotkanie w cztery oczy pomiędzy bp. Piotrowskim i ks. Kaliszewskim – mówi ks. Mirosław Cisowski, rzecznik Kurii w Kielcach.

27 czerwca w środę ks. Grzegorz Kaliszewski zwołał w Kielcach konferencję prasową dla mediów, na której przedstawił swoją wersję zdarzeń. Stwierdził, że to on jest ofiarą, jako pobity przez wikariusza, na którego nigdy nie podniósł ręki. Konferencja została zwołana bez wiedzy kurii.

- Były podejmowane próby skontaktowania się z ks. Kaliszewskim, na które on nie reaguje. Dostarczył do kurii zwolnienie lekarskie - mówi ks. Cisowski. Dodaje, że sam był dzisiaj w Mnichowie. – Powiedziałem ludziom, że ksiądz biskup jest zdeterminowany, aby ks. Kaliszewski odszedł z parafii, ale muszą się odbyć procedury przewidziane prawem kanonicznym. Przeprowadzenie postępowania wymaga zrealizowania ścieżki proceduralnej, sprawa jest badana – wyjaśnia.

Zdaniem rzecznika, jest kilka przesłanek do przeprowadzenia tzw. administracyjnej procedury usunięcia proboszcza – zaistniały przesłanki z kan. 1741 KPK, ale dla dobra sprawy nie zostają ujawnione.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Mama Anny Lewandowskiej reżyseruje film o służebnicy Bożej Stanisławie Leszczyńskiej

2018-07-18 17:38

azr (Dobre Nowiny/KAI) / Warszawa

Maria Stachurska, matka Anny i teściowa Roberta Lewandowskiego reżyseruje film o służebnicy Bożej Stanisławie Leszczyńskiej, która była jej krewną. O produkcji upamiętniającej heroiczną postawę "położnej z Oświęcimia" opowiada na łamach czasopisma ewangelizacyjnego "Dobre Nowiny".

Kl. Kamil Gregorczyk
Stanisława Leszczyńska - witraż

Jak wyjaśnia Maria Stachurska, realizacja filmu o służebnicy Bożej, Stanisławie Leszczyńskiej, która była jej cioteczną babcią, to pomysł, który dojrzewał w jej rodzinie przez lata.

"Od lat myślałam o jego nakręceniu. Wielokrotnie rozmawiałam z moimi nieżyjącymi już wujkami i to oni inspirowali mnie do zrobienia filmu o ich matce. Przekazywali mi różne pamiątki po niej i dokumenty" - opowiada Maria Stachurska w wywiadzie dla czasopisma ewangelizacyjnego "Dobre Nowiny". Wspomina, że Stanisława Leszczyńska, która w obozie koncentracyjnym w Birkenau odebrała ponad 3000 porodów, była osobą cichą, powściągliwą i pogodną, choć zarazem wzbudzającą respekt.

"O jej życiu obozowym wiemy tylko z dokumentu 'Raport położnej z Oświęcimia'. Bardzo długo szukałam świadków, osób, które Stanisławę znały. Docierałam do kobiet, których porody przyjęła w Auschwitz" - relacjonuje autorka filmu. Jak zapowiada, w powstającym filmie przewodnikiem po losach Leszczyńskiej będzie jej wnuk.

Stanisława Leszczyńska urodziła się 8 maja 1896 r. Dzieciństwo spędziła w Łodzi i Rio de Janeiro, skąd powróciła wraz z rodziną przed wybuchem I wojny światowej. W 1922 r. ukończyła z wyróżnieniem warszawską szkołę położniczą. Podczas II wojny światowej rodzina Leszczyńskich działała w łódzkich strukturach Narodowych Sił Zbrojnych. Działalność ta zakończyła się dla Stanisławy wywiezieniem do obozu Auschwitz-Birkenau. Od kwietnia 1943 r. do stycznia 1945 (tj. do wyzwolenia obozu), Leszczyńska służyła w KL Birkenau jako położna, sprzeciwiając się kierownictwu obozu. Udało jej się odebrać w tym czasie ok. 3000 porodów.

Dramatyczne wspomnienia spisała w "Raporcie położnej z Oświęcimia", opublikowanym po raz pierwszy w 1965 r. Na podstawie książki powstał spektakl "Oratorium oświęcimskie". Zmarła wskutek choroby nowotworowej jelit 11 marca 1974 r. Jej proces beatyfikacyjny na etapie diecezjalnym rozpoczął się w 1992 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wrocławskie małżeństwa z Equipes Notre-Dame już w Fatimie!

2018-07-18 17:52

Małgorzata Trawka

Wrocławskie małżeństwa z Equipes Notre-Dame już w Fatimie! Uczestniczą w Zgromadzeniu Światowym Ruchu END, które odbywa się raz na sześć lat i jest największym zgromadzeniem małżeństw na świecie.

Dariusz Pachucy

To niezwykłe spotkanie rozpoczęło się w poniedziałkowy wieczór piękną ceremonią otwarcia, podczas której dokonano prezentacji ekip z różnych części świata. We wtorek małżonkowie mieli możliwość wziąć udział w wielu konferencjach, zajęciach w grupach, uczestniczyć w Eucharystii i wspólnych modlitwach. Zgromadzeniu towarzyszy szereg dodatkowych wydarzeń kulturalnych, jak chociażby musicale. Małżeństwa z Wrocławia współtworzyły polskie stoisko, m. in. budując Wawel w 3D.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem