Reklama

Sklep sakralny

Spotkanie u Matki Winnickiej

2018-01-10 10:56

Ks. Andrzej Zwoliński
Niedziela Ogólnopolska 2/2018, str. 43

Ks. Andrzej Zwoliński
Ukraińskie dzieci z koronami dla Matki Bożej

Gdy na plac przykościelny wjeżdżał autokar z gośćmi z Polski, rozległy się oklaski. Było słychać entuzjastyczne głosy serdecznego powitania górali z Żywiecczyzny, a także dawnych wiernych parafii spod Lwowa, którzy musieli opuścić tę ziemię.

– Dziadkowie byli majętni. Prowadzili kuźnię, a kowal cieszył się wówczas wielkim szacunkiem. Babcia pracowała krótko w miejscowej starej i znanej fabryce tytoniu, którą obecnie przejęli Amerykanie. Rodzice chcieli przyjechać, bo przecież mama była ochrzczona w tym kościele, ale zachorowała. Więc ja przyjechałam spod Węgierskiej Górki, gdzie mieszkamy... Z daleka, ale przecież Lwów ciągle jest nam bliski, a Winniki są w sercach moich rodziców – powiedziała jedna z uczestniczek pielgrzymki.

Kartki z historii

Nazwa „Winniki” wiąże się z czasami, gdy w okolicy rozciągały się książęce winnice, gdzie uprawiano specjalny gatunek winorośli. Każdego roku na książęcy stół trafiało stąd od 50 do 100 beczek wybornego trunku. Ta tradycja dawno już zanikła. Już książę halicki Lew (1264 – 1300) podarował Winniki lwowskiemu wójtowi za wierną służbę.

Reklama

Obecnie to miasto najbardziej szczyci się kościółkiem pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Został on ufundowany w 1738 r. przez Mariannę Tarłową dla przechowywania w nim Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej, którą tutaj nazywano Winnicką. Herby rodowe Pilawa i Drużyna, chociaż wyblakłe, nadal dekorują portal wewnątrz kruchty. Kościół wyposażyli w XVIII wieku pracownicy powstałej w Winnikach manufaktury tytoniu. Wtedy też powstały malowidła na sklepieniu kościoła, dzisiaj w znacznym stopniu uszkodzone, chociaż częściowo odrestaurowane po odzyskaniu świątyni przez katolików po 1992 r.

Jak zdecydowana większość świątyń na dzisiejszej Ukrainie kościół w Winnikach po II wojnie światowej, w 1946 r., został zamknięty. Zamieniono go na magazyn i tak użytkowano go przez wiele dziesiątków lat. Świątynia ulegała coraz większemu zniszczeniu. Wiernych ubywało – dzisiaj polskich katolików łacińskich w Winnikach jest ok. 10 proc. z ogółu wiernych, podczas gdy dawniej była ich zdecydowana większość.

Największą grupę wiernych odnowionej parafii stanowią już Ukraińcy. Modlą się razem, niekiedy przeplatając językami polskim i ukraińskim wspólne nabożeństwa.

Obraz Matki Bożej zawsze był centralnym przedmiotem miejscowego kultu. Ludzie przychodzili do Matki ze wszystkimi swoimi sprawami, kłopotami. Modlili się o zdrowie, o powrót dzieci z wypraw po pracę, o szczęście w rodzinie. Gdy w 1992 r. wierni znowu mogli wejść do kościoła, obrazu Matki Bożej już w nim nie było. Internet przynosi lakoniczną informację, że oryginalny obraz Matki Bożej Winnickiej znajduje się w miejscowej cerkwi. W ołtarzu głównym kościoła umieszczono jego kopię.

Początkowo w kościele, poświęconym ponownie przez biskupa pomocniczego lwowskiego Rafała Kiernickiego, było bardzo pusto. Pierwotne uposażenie się nie zachowało i trzeba było od nowa kompletować to, co potrzebne dla wypełnienia wnętrza kościoła. Pomagali wszyscy, Polacy i Ukraińcy, ale też imigranci z różnych stron świata.

Kopia obrazu Matki Bożej Częstochowskiej jest znowu licznie nawiedzana. Przybywają pielgrzymi znający tradycję tego miejsca i pełni tęsknoty za Maryją – Orędowniczką wszelkich łask. A otrzymywali tu wiele łask, o czym świadczą liczne świadectwa, wota i coraz większe grupy modlących się u Matki Bożej Winnickiej.

Korony dla Maryi

W 2016 r. przypadała 250. rocznica budowy kościoła (zakończono ją w 1766 r.). Proboszcz parafii ks. Leontij Salamon zorganizował z tej okazji uroczyste obchody. I wtedy pojawiła się prośba o koronację kopii obrazu Matki Bożej Częstochowskiej w Winnikach. Rodzina jubilerów z Chicago przekazała złote korony ozdobione szlachetnymi kamieniami. Na uroczystość koronacji obrazu, w pierwszą niedzielę Adwentu, przybyło wielu parafian i gości z różnych stron Ukrainy, z Polski i ze świata. W tym dniu ogłoszono też Winniki nowym sanktuarium archidiecezji lwowskiej.

Dzieci i młodzież w ukraińskich strojach ludowych tworzyły straż obrazu. Metropolita lwowski abp Mieczysław Mokrzycki osadził korony na obrazie. Górale żywieccy, w swych regionalnych strojach, ukazali obraz wiernym w kościele. Język ukraiński przeplatał się z polskim – każdy mówił w swoim języku, ale wszyscy się rozumieli. Bo u Matki zapomina się o tym, co dzieli i różni, Jej spojrzenie koi ślady przeszłości, a wspólne modlitwa i śpiew dają radość.

Po koronacji grupa z Polski pojechała na cmentarz polski do pobliskiej wioski Czyszki. Pielgrzymom towarzyszył metropolita lwowski. Polacy gorąco modlili się za tych, którzy już nie doczekali tego dnia. W domu Matki wszyscy mają swe miejsce.

Tagi:
Ukraina Ukraina

Smok, serca i tornistry

2018-09-19 10:33

Małgorzata Trawka
Edycja wrocławska 38/2018, str. IV

Druga połowa sierpnia w Ulini nad Bałtykiem należała do polskich dzieci z Ukrainy. To one, dzięki wakacyjnej akcji Caritas Archidiecezji Wrocławskiej „Uśmiech bez granic”, mogły swoim uśmiechem oraz niezwykłymi rzeźbami z piasku zaczarować nadbałtyckie plaże. Większość z nich po raz pierwszy w życiu zobaczyła morze

Archiwum Caritas
W przeddzień wyjazdu do domu wszystkie dzieci dostały tornistry wraz z całym wyposażeniem

Uwaga, smok wawelski nad Bałtykiem

Pomysł na współpracę Caritas z parafią pw. Miłosierdzia Bożego w Żytomierzu na Ukrainie zrodził się w związku z setną rocznicą odzyskania przez Polskę niepodległości i od razu przerodził w konkretny czyn. To z tej parafii 80 dzieci wraz z wychowawcami przyjechało na kolonie do Ulini.

S. Karolina Słomińska, opiekująca się dziećmi pallotynka, zaznacza, że Żytomierz leży na obszarze dotkniętym skutkami katastrofy reaktora jądrowego w Czarnobylu, w związku z czym wyjazd do nadmorskich miejscowości jest dla zdrowia mieszkańców tej części Ukrainy wyjątkowo korzystny. Na bogatym w jod powietrzu siostra wymyślała dla dzieci i młodzieży przeróżne zabawy, które miały im przybliżyć polską kulturę. Na plaży pojawiły się charakterystyczne zamki Polski, a nawet smok wawelski wraz ze swoją jamą. – Dotykaliśmy kultury, tradycji i historii Polski. Na piasku uczyliśmy się pisać po polsku – wspomina siostra.

Koloniści mieli również możliwość zwiedzić Gdańsk z przewodnikiem, zapoznać się z podwodnym światem w fokarium czy też spróbować, jak smakują lody w Łebie. Wszystko po to, by myśl o Polsce już zawsze wywoływała fale pozytywnych wspomnień.

W wakacje oddam serce i komórkę

Zdrowie, edukacja, rekreacja... A jaki jeszcze cel miały kolonie w Ulini? – Moje zadanie to była modlitwa wieczorna – kontynuuje s. Karolina. – Opieraliśmy się na Ewangelii, czytaliśmy ją kilka razy. Uczyłam ich miłości do Chrystusa Eucharystycznego. Zrobiliśmy dekoracje, dzieci malowały Matkę Bożą, a także swoje serca, które podarowały Jezusowi, by uczyć się miłować tak jak On.

Warto zaznaczyć, że dzieciom przez cały pobyt nad morzem towarzyszył proboszcz parafii w Żytomierzu, ks. Jarosław Olszewski SAC, który codziennie odprawiał dla nich Eucharystię.

Dzieci, oddając serca, budowały relację z Bogiem. Żeby budować ją z koleżankami, kolegami i animatorami, oddały telefony komórkowe. I choć nie było to łatwe, okazało się, że odłożenie świecących gadżetów przyczyniło się do nawiązania prawdziwych, mocnych więzi. W pożegnalny wieczór dzieci z nieukrywanym wzruszeniem dziękowały swoim wychowawcom za wspólnie spędzony czas.

Gdy pora zamienić wakacyjny plecak na tornister

W przeddzień wyjazdu do domu, 29 sierpnia, wszystkie dzieci dostały tornistry wraz z całym wyposażeniem. To również był dar od ofiarodawców wrocławskiej Caritas. – Wielu dzieci nie stać na Ukrainie na takie rzeczy – mówi s. Karolina. – To są dla nich piękne znaki, błogosławieństwo na nową drogę szkolną. One cieszą się, bo wszystko jest kolorowe i jest w tym wiele miłości. Te dzieci dotknęły tutaj piękna, a piękno zmienia człowieka. Te wszystkie rzeczy będą dla nich wyrażeniem miłości i pamięci.

Okazało się jednak, że wyprawkowa akcja Caritas przerosła oczekiwania. – „Wyprawka dla żaka – naszego rodaka” pierwotnie zaplanowana była pod kątem uposażenia polskich dzieci z Żytomierza – opowiada Robert Jadwiszczak, koordynator Parafialnych Zespołów Caritas. – Okazało się jednak, że dary spływały do nas dalej, już po uposażeniu naszych kolonistów. W związku z takim obrotem sprawy Caritas Archidiecezji Wrocławskiej razem z Parafialnym Zespołem Caritas przy parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Strzelinie, który od lat angażuje się w pomoc na Wschodzie, postanowiła skierować dary do Sopoćkin, miejscowości na Białorusi zamieszkałej w większości przez Polaków. – Do przedszkola w Sopoćkinach pojechało wyposażenie zaplecza socjalnego, ale również trampoliny, różnego rodzaju zabawki, cała wyprawka szkolna, plastelina, farbki, ekierki, wycinanki – wszystko to, co dzieci mogą wykorzystać w szkole i przedszkolu – wymienia Robert Jadwiszczak.

Akcje Caritas z okazji 100-lecia odzyskania niepodległości pokazują, że Dolnoślązacy pamiętają o Polakach na Wschodzie i hojnie wspierają najmłodszych, którzy w zawiłościach historii muszą odnaleźć własną tożsamość. A tymczasem czy to na Ukrainę czy na Białoruś jadą zeszyty, farbki, kredki – by wywoływać uśmiech również w roku szkolnym. Uśmiech za granicą, a jednocześnie bez granic.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Prymas Polski na KUL: Uniwersytet katolicki pełni rolę świadectwa i apostolstwa

2018-10-21 14:17

olc / Lublin (KAI)

„Poświęcając się zaś zgodnie ze swoim własnym powołaniem pracy badawczej i wychowawczej, każdy uniwersytet katolicki pełni rolę świadectwa i apostolstwa, bez których Kościół nie mógłby ewangelizować świata kultury” – mówił Prymas Polski abp Wojciech Polak podczas uroczystej Mszy świętej na rozpoczęcie 100. roku akademickiego na Katolickim Uniwersytecie lubelskim. W uroczystości udział wzięli pasterze Kościoła lubelskiego wraz z abp. Stanisławem Budzikiem, Wielkim Kanclerzem KUL, Senat oraz kolegium rektorskie, przedstawiciele władz samorządowych oraz wadze uniwersytetów z całej Polski.

Piotr Drzewiecki

Podczas homilii abp Polak nawoływał do rewizji swoich oczekiwań wobec nowego roku akademickiego oraz rozeznania czemu i komu służymy.

„W akademickim poznaniu, w dążeniu do prawdy, w zdobywaniu wiedzy, w reagowaniu na wciąż nowe wyzwania, jakie pojawiają się na horyzoncie naszych zmagań, jakże ważna jest droga, którą idziemy. Oczywiście ważne jest to, co chcemy osiągnąć, do czego zdążamy. Wierni naszej stuletniej tradycji uniwersyteckiej, a jednocześnie otwarci na to, co niesie nam współczesność, nie możemy, jak mówił na jednym z uniwersytetów papież Franciszek, 'odwracać się plecami od naszej rzeczywistości'. Powiada: 'nie dopuszczalne jest wręcz, a może nawet nieludzkie godzenie się na udział w grze kultury odrzucenia'. 'Nie tak będzie między wami', zdaje się powtarzać Chrystus. Trzeba zatem trzymać się pewnej drogi” – nawoływał Prymas.

Przypomniał on również słowa patrona KUL, św Jana Pawła, że rola, atrakcyjność katolickiego uniwersytetu wiąże się zawsze z nadzieją, że tu znajdzie się prawdziwa wspólnota łącząca profesorów, pracowników administracyjnych, wspólnota studentów. Świadectwo życia chrześcijaństwa, że autentyczna katolicka rodzina uniwersytecka jest miejscem nie tylko prawdy naukowej, ale prawdy życia przez przełamywanie różnych form słabości i zła.

Prymas Polak zauważył również: „Pamiętamy, że 100 lat temu odbyła się na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim pierwsza inauguracja roku akademickiego. Obchody przeżywanego przez nas roku jubileuszowego KUL zaowocowały szeregiem inicjatyw nie tylko wspominających początki akademickiego Lublina, ale pokazujących jednocześnie oczekiwania i wyzwania przed jakimi staje uniwersytet w nowym stuleciu”

Odnosząc się powtórnie do świętego papieża, metropolita gnieźnieński przywołał słowa, w których św. Jan Paweł II podkreślał atrakcyjność wspólnoty uniwersytetu katolickiego jako tej, która jest zdolna przełamać różne współczesne ograniczenia, a nawet formy słabości i zła.

„Mówił też, że idziecie, by nieść światło wiary, światło chrześcijańskiego życia opartego na prawdzie, konieczne przygotowanie naszego wspólnego jutra. Zdaje się, że są to wciąż aktualne zadania obowiązujące czcigodnych adresatów tych słów” – wspominał.

Na zakończenie homilii skierował do społeczności uniwersyteckiej życzenia: „Życzenie wytrwałości, aby tak łączyć badania naukowe z badaniami teologicznymi, by mógł być kontynuowany i owocnie się rozwijać dialog między rozumem i wiarą. Życzenie roztropności, by nie dając się prowokować i uwikłać w doraźne i przemijające polityczne spory, odważnie poszukiwać nowych odpowiedzi na liczne wyzwania, które społeczeństwo stawia przed ludzkością. Życzenie odwagi, by zaowocowała generowaniem procesów, które rzuciłyby światło na współczesną kulturę, proponując odnowiony humanizm, który unikałby popadania we wszelkiego rodzaju redukcjonizmy. Życzenie wielkoduszności, która skłaniałaby do poszukiwania nowych przestrzeni dialogu bardziej niż konfrontacji, bardziej przestrzeni spotkania niż podziału lub przyjaznej rozbieżności, nie zaś jakiejś zapiekłej jednolitości. I może jeszcze to jedno, życzenie pogłębionego wciąż zrozumienia siebie nawzajem, wręcz cierpliwego wsłuchania się w oczekiwania i nadzieje drugich. Współdziałania i tej wzajemnej wrażliwości, która w trudnych chwilach będzie owocować solidarnym trwaniem i pomocą, nie ugraniem czegoś dla siebie samego. A w radościach pozwoli zaczerpnąć prawdziwie głęboki oddech przed dalszą drogą, która was czeka” – zakończył Prymas Polski.

W dniu 100. Inauguracji roku akademickiego na KUL wykład inauguracyjny „Wyzwania dla Polski w stulecie odzyskania niepodległości” wygłosi Prezydent RP Andrzej Duda, a następnie wręczy odznaczenia państwowe. Uroczystości zakończy zakończy koncert jubileuszowy w Sali Operowej Centrum Spotkania Kultur w Lublinie. Jako soliści wystąpią Szymon Nehring i Mariusz Godlewski. Towarzyszyć im będzie Chór i Orkiestra Teatru Wielkiego – Opery Narodowej. Na cenie zobaczymy także Polski Chór Kameralny.

Katolicki Uniwersytet Lubelski jest trzecim najstarszym uniwersytetem w Polsce. Powstał w 1918 r. z inicjatywy ks. Idziego Radziszewskiego, pierwszego rektora uczelni. Na blisko 40 kierunkach KUL kształci obecnie ponad 12 tys. studentów z całego świata. Lubelska uczelnia prowadzi studia na ośmiu wydziałach. Kadrę naukowo-dydaktyczną tworzy blisko 1,1 tys. wykładowców.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rada DIAK

2018-10-22 12:50

Mirosław Olejniczak

Mszą św. dziękczynną w paradyskiej świątyni celebrowanej przez ks. kan. Zbigniewa Samociaka – Asystenta Akcji Katolickiej Diecezji Zielonogórsko – Gorzowskiej 20 października rozpoczęto spotkanie Rady Diecezjalnego Instytutu Akcji Katolickiej, zamykające działalność pracy Stowarzyszenia w kadencji 2014-2018.

Archiwum autora
Uczestnicy spotkania w Paradyżu

Członkowie Rady DIAK zebrani na zwyczajnym posiedzeniu sprawozdawczo – wyborczym w Wyższym Seminarium Duchownym w Gościkowie – Paradyżu podsumowali wydarzenia mijającej kadencji w wymiarze: parafialnym, diecezjalnym i krajowym. Za najważniejsze uznano przeprowadzenie przez najbardziej trudny okres Zespołu Szkół Katolickich w Zielonej Górze i utworzenie z niej największej placówki katolickiej w diecezji, znaczne rozszerzenie podejmowanych rekolekcji formacyjnych, prowadzonych konkursów, przeglądów i zawodów oraz wydanie Śpiewnika Pieśni Patriotycznej jako daru AK dla Niepodległej. AK szeroko włączyła się w krajową inicjatywę „Różaniec do granic”, ogólnopolską promocję życia nienarodzonego „Żyjesz bo Twoi Rodzice Cię kochali” oraz uroczystości ogłoszenia św. Jana Pawła II patronem AK w Polsce. Poprzez uruchomienie strony na Facebooku, DIAK podjęła też wyzwanie nowej formy komunikowania się i ewangelizacji. Podczas Rady przyjęto sprawozdania: finansowe oraz z działalności DIAK z kadencji 2014-2018. Na wniosek Komisji Rewizyjnej Rada udzieliła ustępującemu Zarządowi absolutorium. Prezes DIAK w latach 2007-2018 Urszula Furtak, pełniąca od roku 2016 również funkcję Prezesa Akcji Katolickiej w Polsce, odstąpiła od kandydowania na kolejną kadencję. W przeprowadzonych wyborach Rada DIAK wyłoniła trzech kandydatów na prezesa DIAK: Ryszarda Furtaka, Stanisława Walnera i Marka Witkowskiego. Ostatecznego mianowania prezesa dokona dekretem Biskup Diecezjalny. Rada DIAK wybrała także sześciu pozostałych członków Zarządu: Urszulę Furtak, Zbigniewa Gawła, Jana Greczycho, Krystynę Koszylowską, Andrzeja Stankowiaka i Danutę Tchórzewską oraz pięcioosobową Komisję Rewizyjną. Delegatem Akcji Katolickiej Diecezji Zielonogórsko - Gorzowskiej do Rady Krajowego Instytutu wybrano Marka Witkowskiego. Z pasterskim błogosławieństwem JE Biskupa Diecezjalnego Tadeusza Lityńskiego, który odwiedził zebranych, rozpoczęto kolejną kadencję apostolskiej działalności Stowarzyszenia, wyznaczoną na lata 2018-2022.

Króluj nam Chryste!

*Mirosław Olejniczak, przewodniczący zebrania Rady Diecezjalnego Instytutu Akcji Katolickiej

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem