Reklama

Patriotyzm Jana Pawła II

2018-01-10 10:56

Paweł Zuchniewicz
Niedziela Ogólnopolska 2/2018, str. 26-29

Zdzisław Sowiński

Burzę, która się wtedy rozpętała, pamięta każdy, kto przyszedł na lotnisko w Masłowie pod Kielcami. 3 czerwca 1991 r. z nieba lały się hektolitry wody, gdy Jan Paweł II dotarł na miejsce celebry, w której brało udział pół miliona wiernych.

– Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! – zaczął. – Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus również przez tę niepogodę, przez ten gwałtowny deszcz i wicher, widocznie był nam wszystkim potrzebny.

– Wtedy ten krzyż o lekko zadartych w górę ramionach na tle ciemnych chmur unoszących się nad lotniskiem był dla mnie wołaniem człowieka do Boga – wspomina wówczas ksiądz, a dziś biskup Marian Florczyk. – Pamiętam głos Papieża, który mówił o wolności, której trzeba dobrze używać, i o rodzinie, której nie wolno niszczyć.

Reklama

Słowa wypowiedziane wówczas przez Jana Pawła II w dużych emocjach należą do tych, które chyba najmocniej utrwaliły się w naszej pamięci:

– (...) to jest moja matka, ta ziemia! To jest moja matka, ta Ojczyzna! To są moi bracia i siostry! I zrozumcie, wy wszyscy, którzy lekkomyślnie podchodzicie do tych spraw, zrozumcie, że te sprawy nie mogą mnie nie obchodzić, nie mogą mnie nie boleć!

Odebraliśmy je jako poważne upomnienie, wyraz bólu i świętego gniewu (i słusznie), była to jednak zarazem gorliwa deklaracja patriotyzmu Papieża i jego pragnienia szczęścia rodaków.

Rozpoczynający się rok 2018 znaczy setna rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości. Jest to zarazem 40. rocznica wyboru (16 października 1978 r.) na Stolicę Piotrową najwybitniejszego naszego rodaka, który dziś cieszy się mianem świętego. Został on wyniesiony na ołtarze w tempie zaiste ekspresowym, co samo przez się świadczy o jego wielkości. Dotyczy ona wielu obszarów, także czwartego przykazania, które traktuje m.in. o miłości ojczyzny.

Góralu, czy ci nie żal?

Ten gest był tak niezwykły, że zasłużył sobie na utrwalenie go w spiżu pomnika. Znajduje się on na dziedzińcu Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego i przedstawia Jana Pawła II obejmującego prymasa Stefana Wyszyńskiego. Scena ta miała miejsce 23 października 1978 r., podczas audiencji dla Polaków, dzień po uroczystej inauguracji pontyfikatu. Uścisk ten wyrażał przyjaźń i oddanie dwóch wielkich Polaków, a zarazem stał się jakimś symbolem pożegnania Karola Wojtyły z Ojczyzną, jakby uosabianą przez Prymasa.

Jan Paweł II odczytał wtedy dwa listy pożegnalne – jeden do rodaków, drugi do wiernych archidiecezji krakowskiej. W tym pierwszym napisał:

„Mówię to do wszystkich bez wyjątku Rodaków, szanując światopogląd i przekonania każdego bez wyjątku. Miłość Ojczyzny łączy nas i musi łączyć ponad wszelkie różnice. Nie ma ona nic wspólnego z ciasnym nacjonalizmem czy szowinizmem. Jest prawem ludzkiego serca. Jest miarą ludzkiej szlachetności – miarą wypróbowaną wielokrotnie w ciągu naszej niełatwej historii”.

Słowa te padły w bardzo konkretnych okolicznościach historycznych. Polska nie była wolna, rządzili w niej ludzie o światopoglądzie wrogim lub obcym chrześcijaństwu, a byli spadkobiercami oczywistych prześladowców Kościoła. A jednak Papież zwracał się do „wszystkich bez wyjątku (...), szanując ich światopogląd i przekonania”. Tylko ktoś o wielkiej sile wewnętrznej może sobie na coś takiego pozwolić.

„Niełatwo jest zrezygnować z powrotu do Ojczyzny, «...do tych pól umajonych kwieciem rozmaitem, posrebrzanych pszenicą, pozłacanych żytem» – jak pisał Mickiewicz, do tych gór i dolin, i rzek, i jezior, do tych ludzi umiłowanych, do tego Królewskiego Miasta – ale skoro taka jest wola Chrystusa, trzeba ją przyjąć. Więc przyjmuję”.

Jeśli prawdą są słowa francuskiego poety: „Partir, c’est mourir un peu” (Wyjechać – to trochę umrzeć), to w przypadku Karola Wojtyły miały one wyjątkowo głębokie znaczenie. „Przyjmuję” wypowiedziane podczas konklawe oznaczało, że resztę życia przyjdzie mu spędzić w innym kraju, po ludzku zrezygnować ze wszystkiego, czym oddychał przez całe swoje dotychczasowe życie. Jeszcze jako kardynał mógł sobie pozwolić na wycieczki kajakowe z przyjaciółmi z dawnego duszpasterstwa akademickiego i wyprawy narciarskie ze współpracownikami z KUL-u. W Krakowie był otoczony setkami przyjaciół, chodził po ulicach tego miasta „swojego życia” (jak sam nazwał gród pod Wawelem), zaglądał do domów wielu zwyczajnych osób, uczestniczył w pogodnych wieczorach młodzieżowych duszpasterstw. Posługiwał się wspaniale polszczyzną wysmakowaną i pielęgnowaną w szkole Teatru Rapsodycznego. To wszystko miał teraz pozostawić.

Paradoksalnie, w zniewolonej komunizmem Polsce był on bardziej wolny niż jako głowa Kościoła katolickiego. Ujawniło się to już po wyborze, gdy musiał sobie „wywalczyć” prawo do opuszczenia Watykanu (nowo wybrany papież do inauguracji miał pozostać w jego murach), aby odwiedzić ciężko chorego przyjaciela bp. Andrzeja Deskura. Trudno było mu się wcisnąć w gorset watykańskiego protokołu, co zresztą było widoczne od pierwszego ukazania się w lodżii Bazyliki św. Piotra. Jego poprzednik – Jan Paweł I chciał przemówić do wiernych, ale powiedziano mu, że tego się nie robi, więc zrezygnował. Z Papieżem Polakiem wprowadzenie tego zalecenia w życie nie było możliwe. I właściwie każdy następny dzień był takim stałym poszerzaniem przestrzeni swobody przez Karola Wojtyłę. Komentował to z właściwym sobie poczuciem humoru w czasie audiencji dla dziennikarzy dwa dni po wyborze (18 października). Ku przerażeniu swojej nowej świty wszedł między nich i zaczął odpowiadać na pytania:

– Czy Ojciec Święty chciałby odwiedzić Ojczyznę? – zapytał ktoś.

– Jeśli mi pozwolą – odpowiedział.

– Czy Ojciec Święty nadal będzie jeździł na nartach?

– Jeśli mi pozwolą – powtórzył, wskazując głową towarzyszących mu księży.

– Czy Ojciec Święty odwiedzi Rosję?

– Jeśli mi pozwolą.

– Czy Ojciec Święty będzie miał regularne konferencje prasowe?

– Natychmiast, jak tylko zostanie mi udzielone takie pozwolenie.

Oczywiście, Jan Paweł II nie miał najmniejszej wątpliwości, że z chwilą wyboru jest tu, gdzie powinien być. Szok wywołany „wyrokiem konklawe” (sam tak określił werdykt kardynałów) szybko minął. Kiedy ks. Bronisław Piasecki, wówczas kapelan prymasa Wyszyńskiego, zapytał go, jak się czuje w nowym miejscu, odpowiedział: „Jakbym tu był od dwudziestu lat!”. Niemniej tęsknota za tym, co zostawił, była ogromna. Śp. ks. prof. Tadeusz Styczeń opowiadał, jak w czasie pierwszych lat pontyfikatu odwiedził Jana Pawła II i usłyszał: „Tadziu, już tu dłużej nie wytrzymam, ucieknijmy stąd”. Incognito pojechali samochodem za Rzym, zatrzymali się przy lesie, Papież wszedł w gęstwinę i wędrował dłuższy czas, aż doszedł do jakiegoś potoku. Zatrzymał się przy nim nieruchomo i patrzył na wodę. Zaczął padać deszcz, a Jan Paweł II nie zwrócił na to uwagi – tylko stał i patrzył. W końcu ks. Tadeusz okrył go peleryną, nie przerywając mu kontemplacji chwili wolności.

Światło w ciemności

To była chyba najtrudniejsza Wigilia w czasie pontyfikatu Jana Pawła II. 24 grudnia 1981 r. wieczorem podszedł do okna swojej biblioteki i umieścił w nim zapaloną świecę – znak solidarności z cierpiącymi rodakami. 11 dni wcześniej – 13 grudnia władze komunistyczne ogłosiły w Polsce stan wojenny i rozpoczęły represje wobec związku Solidarność. 16 grudnia zginęli górnicy strajkujący w kopalni „Wujek”. Wydawało się, że przemoc jest silniejsza od dobra wywołanego pierwszą pielgrzymką Jana Pawła II do Ojczyzny (1979 r.) i wybuchem wolności w Polsce.

Zadziwiające jest to, że w tych trudnych dniach Papież nie stracił nadziei na odzyskanie tego, co zostało utracone. 10 dni po ogłoszeniu stanu wojennego podczas rozmowy z abp. Bronisławem Dąbrowskim jasno określił cele, które stoją przed Kościołem i przed nim samym: popierać dialog między rządem PRL i Solidarnością, dążyć do rozwiązania konfliktu na drodze politycznej, nie dopuszczać do odizolowania Polski od Zachodu.

Niewątpliwie poważną próbą na tej drodze była druga pielgrzymka Ojca Świętego do Ojczyzny – w 1983 r. Już po wylądowaniu na lotnisku Okęcie doszło do pierwszego napięcia – Jana Pawła II poinformowano, że nie będzie możliwe planowane wcześniej spotkanie z Lechem Wałęsą, przywódcą zdelegalizowanej Solidarności. Papież wykazał się niezwykłą determinacją – zagroził, że w takim przypadku wraca do Rzymu. Władze ustąpiły. Potem Ojciec Święty z odwagą i rozwagą dawał rodakom wskazówki, jak się zachować w tej trudnej sytuacji.

Już w Warszawie zwrócił uwagę na jubileusz 300-lecia wiktorii wiedeńskiej nad turecką nawałą. – Tak jak przed trzystu laty połączyło nas wspólne zagrożenie, tak samo po trzystu latach – rocznica walki i zwycięstwa – powiedział, jakby chcąc wlać nadzieję w serca rodaków. Zarazem jednak zauważył, że walka między dwiema wrogimi siłami nie musi w dłuższej perspektywie owocować wrogością:

– Ta walka, to zwycięstwo nie wykopało przepaści między narodem polskim a tureckim. Wręcz przeciwnie – wzbudziło szacunek i uznanie. Wiemy, że gdy Polska z końcem XVIII wieku zniknęła z mapy politycznej Europy, faktu dokonanego rozbiorów nie uznał nigdy rząd turecki.

Papież doskonale zdawał sobie sprawę, że przemoc uruchomiona z chwilą ogłoszenia stanu wojennego może doprowadzić do utrwalenia postaw wrogości i chęci odwetu, a to byłoby najbardziej niszczące dla Polski. Dlatego podkreślał, że w walce o słuszną sprawę trzeba mieć wyższy niż własne zwycięstwo punkt odniesienia: tak jak król Jan III Sobieski, który po wygranej napisał do papieża Innocentego XI: „Venimus, vidimus, Deus vicit” (Przybyliśmy, zobaczyliśmy, Bóg zwyciężył).

– Pragnienie zwycięstwa, szlachetnego zwycięstwa, zwycięstwa okupionego trudem i krzyżem, zwycięstwa odnoszonego nawet poprzez klęski – należy do chrześcijańskiego programu życia człowieka – powiedział Papież. – Również życia narodu.

Chyba właśnie dlatego jako przykład postawił Polakom dwóch mężczyzn, którzy zaczęli od walki zbrojnej, a z czasem odkryli, że prawdziwą wolność zdobywa się inną walką – nie mniej trudną, lecz dającą długotrwałe owoce. W ostatnim dniu pielgrzymki na Błoniach krakowskich beatyfikował Brata Alberta – Adama Chmielowskiego oraz Rafała Kalinowskiego. Obaj uczestniczyli w powstaniu styczniowym, obaj w jego wyniku ponieśli ciężkie ofiary – Adam Chmielowski stracił nogę, Rafał Kalinowski – pierwotnie skazany na karę śmierci ostatecznie 10 lat spędził na katordze. Pierwszy stał się opiekunem krakowskich nędzarzy, drugi został wybitnym karmelitą i spowiednikiem. Obaj byli bardzo bliscy osobiście Karolowi Wojtyle. Kalinowski założył klasztor Karmelitów w Wadowicach, gdzie urodził się przyszły papież, natomiast Chmielowski stał się dla Karola Wojtyły ważną inspiracją, gdy decydował on o kapłaństwie kosztem aktorstwa i twórczości literackiej.

– Venimus – vidimus – Deus vicit: Przybyliśmy – ujrzeliśmy – Bóg zwyciężył! – podkreślił Jan Paweł II. – To tu, w Krakowie, na Wawelu, spoczywa król, który wypowiedział te słowa: Jan III Sobieski. Przypomniałem je na początku mojej pielgrzymki w Warszawie. Dziś jeszcze raz do nich powracam.

A powracam dlatego, że święci i błogosławieni ukazują nam drogę do tego zwycięstwa, które w dziejach człowieka odnosi Bóg.

W tych szczególnych okolicznościach Papież wskazywał na patriotyzm oparty, owszem, na walce – lecz jest to walka, której celem jest miłość. Miłość pojęta nie jako cukierkowy sentymentalizm, lecz jako zdolność do bezinteresownego daru z samego siebie, rezygnacji z odwetu i wielkości przebaczenia. Nie jest ona zarezerwowana tylko dla niektórych.

– (...) do takiego zwycięstwa powołany jest każdy człowiek. I powołany jest każdy Polak, który wpatruje się w przykłady swoich świętych i błogosławionych. Ich wyniesienie na ołtarze pośród ziemi ojczystej jest znakiem tej mocy, która płynie od Chrystusa – Dobrego Pasterza. Tej mocy, która jest potężniejsza od każdej ludzkiej słabości – i od każdej, choćby najtrudniejszej sytuacji, nie wyłączając przemocy. Proszę was, abyście te słabości, grzechy, wady, sytuacje nazywali po imieniu. Abyście z nimi wciąż się zmagali. Abyście nie pozwolili się pochłonąć fali demoralizacji, zobojętnienia, upadku ducha.

Pokolenie przeminęło

Zetknięcie się dwóch rocznic – 100. i 40. – ma głęboką wymowę i symbolikę. Wędrówka narodu wybranego z niewoli do ziemi obiecanej trwała 40 lat – podobno dlatego, że na pustyni musiało wymrzeć pokolenie, które było dotknięte skazą niewoli. Jan Paweł II bardzo przypomina Mojżesza, który przeprowadził lud przez Morze Czerwone – chyba najbardziej widoczne było to w 1991 r., gdy prowadził nas szlakiem Dekalogu. Właśnie wtedy z jego ust padły te słowa trudne i prawdziwe o matce i o tym, że nie wolno dalej niszczyć – trzeba odbudowywać. Komentując piąte przykazanie, wzywał do odnowienia siły sakramentu małżeństwa i do poszanowania owocu związku dwojga ludzi:

– Świat zmieniłby się w koszmar, gdyby małżonkowie znajdujący się w trudnościach materialnych widzieli w swoim poczętym dziecku tylko ciężar i zagrożenie dla swojej stabilizacji – powiedział – gdyby z kolei małżonkowie dobrze sytuowani widzieli w dziecku niepotrzebny a kosztowny dodatek życiowy. Znaczyłoby to bowiem, że miłość już się nie liczy w ludzkim życiu.

Polska wkraczająca w rok stulecia ma wiele powodów do radości, ma też poważny ból. Tym bólem jest, że – jak to przy innej okazji powiedział Ojciec Święty – „ludzie się jakby mniej miłują”. (Pewien znany dziennikarz opowiadał mi, że gdy kwestował na cmentarzu Powązkowskim, został gwałtownie zaatakowany przez pewną osobę, która wyzwała go od „pisowców” i oświadczyła, że ponieważ on zbiera, to nie da w tym roku ani złotówki na Powązki).

Jan Paweł II mógłby nas zasadnie zapytać: Dlaczego mniej się miłujecie w mojej Ojczyźnie?

Odpowiedzi dostarcza spojrzenie na jego życie:

– o nikim nie mówił źle (nawet jeśli temu komuś słusznie się należało) – my hejtujemy;

– niósł nadzieję w najtrudniejszych sytuacjach – my narzekamy na lewo i prawo;

– miał czas dla każdego – my ciągle się spieszymy, widujemy sporadycznie nasze żony, naszych mężów i nasze dzieci;

– był świadkiem nadziei (także w cierpieniu i chorobie) – my wpadamy w złość, gdy coś idzie nie po naszej myśli;

– był wierny swojemu zobowiązaniu do końca – my sięgamy po rozwód z taką łatwością jak po aspirynę;

– uważał każde życie za wielki dar – my sięgamy po antykoncepcję, broniąc się przed dziećmi;

– swoje życie uczynił modlitwą – my nie możemy wyrzec się niedzieli jako dnia pracy.

Wielkie to szczęście, że na progu stulecia mamy też znaki nadziei – przeszło 830 tys. głosów zebranych w obronie dzieci poczętych, coraz liczniejsze akcje świeckich na rzecz małżeństwa i rodziny, modlitewne mobilizacje w rodzaju Wielkiej Pokuty lub „Różańca do Granic” czy w końcu Orszak Trzech Króli. Oby to były przyczółki wybijania się na wolność wewnętrzną, o której marzył dla swoich rodaków św. Jan Paweł II.

Paweł Zuchniewicz, dziennikarz, pisarz, wicedyrektor ds. wychowawczych szkoły „Żagle” Stowarzyszenia „Sternik”

Tagi:
Jan Paweł II

Gala finałowa XIV edycji Konkursu Papieskiego

2018-05-20 08:34

Maria Fortuna-Sudor

Maria Fortuna- Sudor
Laureaci, finaliści oraz przedstawiciele oranizatoró w i gości cyklicznego konkursu

-Zawsze jestem zbudowana, gdy mogę spotkać młodych, mądrych i tak bardzo odpowiedzialnych za swoje i za cudze życie ludzi, gdy mogę z nimi porozmawiać- mówiła w sobotę 19 maja br. w Sali Okna Papieskiego, w pałacu arcybiskupów krakowskich małopolski kurator oświaty Barbara Nowak podczas uroczystej gali finałowej XIV edycji Konkursu Papieskiego, organizowanego przez Instytut Tertio Millennio.

Jak poinformowali organizatorzy, w pierwszym etapie tegorocznej edycji cyklicznego konkursu uczestniczyło 5 tys. uczniów szkół ponadgimnazjalnych na terenie całej Polski. W Krakowie odbył się uroczysty finał jednego z dziewięciu regionów. Tegorocznemu konkursowi przyświecało hasło „Jan Paweł II – Pielgrzym Pokoju”. W nagrodę laureaci pojadą do Rzymu.

Poważne sprawy

W krakowskiej gali wzięli udział przedstawiciele organizatorów, uczestnicy ścisłego finału, w tym wyłonieni w tym samym dniu laureaci oraz ich opiekunowie, rodzice, nauczyciele. W trakcie uroczystości wyrażono uznanie dla młodych ludzi, autorów esejów. Cytowano fragmenty homilii św. Jana Pawła II, przypominano historie z jego życia, zwłaszcza te wpisujące się w dzieje miejsca, gdzie odbywała się uroczystość. - Zachęcam wszystkich do zapoznania się z życiem Jana Pawła II – mówił Michał Jakubczyk - autor pytań pierwszego i drugiego etapu tegorocznej i poprzedniej edycji konkursu. I przekonywał, że życie polskiego papieża jest fascynujące.

Maria Fortuna- Sudor
Marcin Lebiest ( pierwszy z lewej) - tegoroczny laureat konkursu odbiera nagrody i gratulacje od przedstawicieli organizatorów

– Tegoroczny temat konkursu jest wyjątkowy i zawsze aktualny – zauważyła z kolei kurator oświaty Barbara Nowak, która objęła honorowy patronat nad wydarzeniem. Podkreśliła szczególną rolę Jana Pawła II w dążeniu do utrzymania pokoju na świecie. A zwracając się do zebranych na gali uczniów mówiła: - Chcę wam wyrazić ogromną wdzięczność za to, że zajmujecie się sprawami naprawdę poważnymi. Tak przypuszczam, że z tego myślenia na pewno narodzi się coś dobrego i na pewno będzie to coś, co zaowocuje w dalszym życiu, nie tylko waszym. Korzystając z tej zdobytej wiedzy z tych swoich przemyśleń na temat pokoju, z całą pewnością przyczynicie się do tego, że to życie będzie lepsze. Równocześnie podziękowała wszystkim osobom i instytucjom zaangażowanym w organizację konkursu, w pomoc okazaną młodzieży w nim uczestniczącej. Zwracając się do finalistów i laureatów przekonywała: - Jesteście zwycięzcami! Zwycięzcami nad własną słabością, nad lenistwem, nad wieloma przywarami, które nas wszystkich dotykają. I dodała: - Mam nadzieję, że będziecie tę swoją mądrość przenosić.

Zwycięzcy

Z kolei ks. Kamil Szpilka, przewodniczący komisji finałowej konkursu w regionie krakowskim powiedział do uczestników, że mają powody do satysfakcji. Odnosząc się do ostatniego etapu konkursu stwierdził; - Mieliśmy fajne dialogi na temat pokoju, na temat tego, co młodzi najpierw napisali pod okiem dorosłych, a o czym dzisiaj rozmawiali. I przyznał, że to były cenne rozmowy na bardzo istotny temat, a uczestnikom życzył wielu kolejnych sukcesów w ich życiu.

Uznanie i życzenia przekazał także kard. Stanisław Dziwisz, który w liście przesłanym do organizatorów, a przeczytanym przez Alfreda Wagnera, napisał m.in. ; „Laureatom konkursu pragnę przesłać serdeczne gratulacje i słowa uznania dla wysiłku, jaki podjęli, aby wziąć udział a w gali finałowej. Niech św. Jan Paweł II, pielgrzym pokoju wyprasza wszystkim ten bezcenny dar, jakim jest pokój serca będący zarazem warunkiem pokoju dla całego świata.”

W tegorocznej edycji konkursu, w rejonie krakowskim zwyciężył Marcin Lebiest z II LO im. Króla Jana III Sobieskiego w Krakowie, a kolejne miejsca zajęli: Natan Gaul z Zespołu Szkół w Szczurowej, Mateusz Pałka z LO im. Jana Pawła II Sióstr Prezentek w Rzeszowie i Aleksandra Piasecka z IX LO w Rzeszowie. Laureaci konkursu wyjadą w nagrodę do Rzymu. Otrzymają także „złote indeksy” na jedną z siedmiu uczelni w Polsce.

Jak poinformowała prowadząca spotkanie koordynatorka konkursu, Anna Janczyk z Instytutu Tertio Millennio, w tym roku po raz pierwszy została przyznana także nagroda specjalna Pierwszej Damy Agaty Kornhauser-Dudy za najlepszy esej w Polsce. Co warto podkreślić, zdobywca tego trofeum jest Marcin Lebiest - zwycięzca konkursu w regionie krakowskim.

Wychowanie do wartości

W krótkiej rozmowie z „Niedzielą” podwójnie nagrodzony laureat nie krył radości. Pochodzący z Podłęża licealista przyznał, że nauką i życiem polskiego papieża interesuje się od szkoły podstawowej, kiedy to zaczął uczestniczyć w konkursach upowszechniających wiedzę o życiu i nauczaniu św. Jana Pawła II. Zapytany o swe przemyślenia na temat pokoju zdobywca I miejsca stwierdził: - Uważam, że jest to temat ważny w naszych czasach, nad którym warto się głębiej zastanowić. Moim zdaniem podstawowym punktem działań mających na celu zaprowadzenie pokoju jest wychowanie do pokoju, polegające na tym, żeby młodzież miała świadomość, jak ważną wartością dla całego świata, a nie tylko dla nas lokalnie jest sprawa pokoju. Warto także podkreślić dialog; miedzy kulturami, między cywilizacjami, międzyreligijny. To również bardzo podkreślał i w tym brał udział św. Jan Paweł II. Jak wiemy, wielokrotnie spotykał się z wyznawcami innych religii, m.in. w Asyżu w 1986 r. – mówił Marcin Lebiest i dodawał, że przykładem dialogu miedzy cywilizacjami mogą być zorganizowane w Krakowie ŚDM, kiedy to spotkali się ze sobą przedstawiciele równych kultur, młodzi, których łączy wspólna wiara.

Jak przypominają organizatorzy, Konkurs Papieski to największy w Polsce konkurs upowszechniający wiedzy o życiu i nauczaniu Jana Pawła II, a realizowany prze działający w Krakowie od ponad 20 lat Instytut Tertio Milennio. Głównym celem cyklicznego projektu jest rozpowszechnianie bogactwa myśli i czynu papieża Jana Pawła II wśród młodzieży szkół ponadgimnazjalnych. Do tej pory uczestniczyło w nim ok. 25 tys. osób. Anna Janczyk podkreśla: - Instytut ma kształtować młode pokolenia Polaków w taki sposób, aby oni w swoim życiu, zarówno społecznym, jak i osobistym, wprowadzali wartości i ideały przekazywane przez Jana Pawła II, a zawarte w katolickiej nauce społecznej. Organizatorzy zapraszają do udziału w kolejnych projektach!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Konsystorz 29 czerwca - 14 nowych kardynałów

2018-05-20 15:09

kg (KAI) / Watykan

Cieszę się, że mogę ogłosić, iż 29 czerwca odbędzie się konsystorz w celu mianowania 14 nowych kardynałów - powiedział Franciszek na zakończenie spotkania z wiernymi na modlitwie Regina Caeli 20 maja w Watykanie. Następnie wymienił nazwiska nominatów, wśród których znalazł się Polak, jałmużnik papieski abp Konrad Krajewski. Będzie to piąty konsystorz obecnego pontyfikatu. Na dotychczasowych czterech Ojciec Święty powołał w skład Kolegium Kardynalskiego 61 hierarchów z całego świata.

Grzegorz Gałązka

Oto imiona i nazwiska nowych purpuratów oraz pełnione przez nich urzędy:

1. Louis Raphaël I Sako – chaldejski patriarcha Babilonii,

2. Luis Ladaria – prefekt Kongregacji Nauki Wiary,

3. Angelo De Donatis – wikariusz generalny diecezji rzymski

4. Giovanni Angelo Becciu – substytut do spraw ogólnych Sekretariatu Stanu i delegat specjalny papieża przy Suwerennym Zakonie Rycerskim z Malty,

5. Konrad Krajewski – jałmużnik apostolski,

6. Joseph Coutts – arcybiskup Karaczi w Pakistanie,

7. António dos Santos Marto – biskup Leirii-Fátimy (Portugalia),

8. Pedro Barreto – arcybiskup Huancayo (Peru),

9. Desiré Tsarahazana – arcybiskup Toamasina (Madagaskar),

10. Giuseppe Petrocchi – arcybiskup L’Aquila (Włochy),

11. Thomas Aquinas Manyo – arcybiskup Osaki (Japonia).

Ponadto Ojciec Święty mianował kardynałami trzech innych duchownych, "którzy wyróżnili się za swą służbę dla Kościoła", ale przekroczyli już 80. rok życia i nie będą mogli brać udziału w konklawe. Oto oni:

12. Sergio Obeso Rivera – arcybiskup-senior Xalapa (Meksyk),

13. Toribio Ticona Porco – przełożony-senior prałatury terytorialnej Corocoro (Boliwia),

14. O. Aquilino Bocos Merino – klaretyn (Hiszpania).

Poprzednie konsystorze, zwoływane przez Franciszka, odbyły się kolejno: 22 lutego 2014 - 19 kardynałów, 14 lutego 2015 - 20, 19 listopada 2016 - 17 i 28 czerwca 2017 - 5, łącznie 61 nowych purpuratów.

Na pierwszym miejscu wykazu nowych kardynałów Franciszek wymienił patriarchę Babilonii dla Chaldejczyków abp Louisa Raphaela I Sako. Ten prawie 70-letni hierarcha stoi od 5 lat na czele katolickiego Kościoła chaldejskiego - najliczniejszej wspólnoty chrześcijańskiej w Iraku.

Oto krótki życiorys kardynała-nominata:

Louis Raphaël I Sako urodził się 4 lipca 1948 r. w mieście Zakho w pobliżu granicy iracko-tureckiej. Święcenia przyjął 1 czerwca 1974 r. jako kapłan chaldejskiej archieparchii (archidiecezji) mosulskiej. Pracował następnie duszpastersko w swym Kościele, a także był katechetą, mimo początkowych sprzeciwów władz w Bagdadzie. 24 października 2002 r. Synod Biskupów Chaldejskich wybrał go na arcybiskupa Kirkuku (sakrę elekt przyjął 27 września następnego roku).

W gronie 14 nowych kardynałów jest czterech jego współpracowników w Kurii Rzymskiej: arcybiskupi - Polak Konrad Krajewski, Hiszpan Luis Francisco Ladaria Ferrer oraz Włosi Angelo De Donatis i Angelo Becciu.

Abp Luis Francisco Ladaria Ferrer urodził się 19 kwietnia 1944 r. w miejscowości Manacor na Majorce. W 1966 r. ukończył wydział prawa Uniwersytetu Madryckiego, po czym wstąpił do Towarzystwa Jezusowego (jezuitów). 29 lipca 1973 r. przyjął święcenia kapłańskie. Ma za sobą studia na Papieskim Uniwersytecie Comillas w Madrycie i Wyższej Szkole Filozoficzno-Teologicznej św. Jerzego we Frankfurcie nad Menem. W 1975 r. uzyskał doktorat z teologii na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim i w tymże roku został profesorem teologii dogmatycznej na uniwersytecie Comillas. W 1984 r. stanął na czele wydziału teologicznego na Gregorianum, a w latach 1986-94 był wicerektorem tej uczelni. W latach 1992-97 był członkiem Międzynarodowej Komisji Teologicznej, a od 2004 r. do 2008 jej sekretarzem generalnym. Ponadto od 1995 r. był konsultorem Kongregacji Nauki Wiary. 2 sierpnia 2016 r. stanął na czele komisji ustanowionej przez Papieża Franciszka w celu przestudiowania kwestii diakonatu kobiet. 1 lipca 2017 r. Ojciec Święty mianował go prefektem Kongregacji Nauki Wiary.

Abp Angelo De Donatis urodził się 4 stycznia 1954 r., a święcenia kapłańskie przyjął 12 kwietnia 1980 r. Ukończył studia filozoficzne na papieskim Uniwersytecie Laterańskim oraz uzyskał kościelny licencjat z teologii moralnej na papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim. Początkowo pracował duszpastersko, a następnie był kierownikiem duchowym w seminarium rzymskim. Przez kilku lat był proboszczem parafii św. Marka na Kapitolu w centrum Wiecznego Miasta, którą przekształcił w ośrodek duchowości. Jest cenionym rekolekcjonistą, poświęcającym się szczególnie formacji kapłańskiej. Prowadził dni skupienia a także rekolekcje dla zakonników i zakonnic. W 2014 r. Ojciec Święty powierzył mu prowadzenie rekolekcji dla Kurii Rzymskiej. 14 września 2015 r. został mianowany biskupem pomocniczym diecezji rzymskiej, otrzymując stolicę tytularną Motula. Sakrę biskupią przyjął z rąk Papieża Franciszka 9 listopada 2015 r. 26 maja 2017 r. Ojciec Święty mianował go wikariuszem generalnym dla diecezji rzymskiej a jednocześnie archiprezbiterem bazyliki św. Jana na Lateranie.

Abp Angelo Becciu urodził się 2 czerwca 1948 r. w Pattada, niedaleko Sassari na Sardynii. Święcenia kapłańskie przyjął 27 sierpnia 1972 r. Należy do prezbiterium diecezji Ozieri. Uzyskał doktorat z prawa kanonicznego. 1 maja 1984 r. podjął pracę w służbach dyplomatycznych Stolicy Apostolskiej, w tym w Republice Środkowoafrykańskiej, Sudanie, Nowej Zelandii, Liberii, Wielkie Brytanii, USA. 15 października 2001 r. Jan Paweł II mianował go nuncjuszem w Angoli, gdzie w marcu 2009 r. gościł Benedykta XVI. Od 23 lipca 2009 r. był papieskim przedstawicielem na Kubie. Zna francuski, angielski, hiszpański i portugalski. 10 maja 2011 r. Benedykt XVI mianował go substytutem ds. ogólnych w Sekretariacie Stanu. Od 4 lutego 2017 r. jest też papieskim delegatem przy Zakonie Maltańskim.

Abp Konrad Krajewski urodził się w Łodzi 25 listopada 1963. W 1982 wstąpił do miejscowego Wyższego Seminarium Duchownego. W 1988 roku uzyskał magisterium z teologii na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim i tego samego roku, 11 czerwca przyjął święcenia kapłańskie z rąk ówczesnego biskupa łódzkiego Władysława Ziółka. Przez dwa lata pracował duszpastersko w swej diecezji. W 1990 roku podjął studia w zakresie liturgiki na Papieskim Instytucie Liturgicznym "Anselmianum", gdzie uzyskał w 1993 roku kościelny licencjat. W 1995 obronił doktorat z teologii ze specjalizacją w dziedzinie liturgiki na Papieskim Uniwersytecie św. Tomasza z Akwinu "Angelicum".

Po powrocie z Rzymu w 1995 był ceremoniarzem abp. Władysława Ziółka oraz wykładowcą liturgiki i dyrektorem biblioteki Wyższego Seminarium Duchownego w Łodzi. W 1997 roku, podczas wizyty Jana Pawła II w Polsce, zajmował się przygotowaniem liturgicznym wszystkich stacji. Od tegoż roku był prefektem swego dawnego Seminarium Duchownego w Łodzi, a 1 października 1998 podjął pracę w Urzędzie Papieskich Celebracji Liturgicznych. Od 12 maja 1999 do czasu mianowania go szefem Urzędu Dobroczynności Apostolskiej 3 sierpnia 2013 roku był ceremoniarzem papieskim. Sakrę biskupią przyjął 17 września 2013 w bazylice watykańskiej.

Był bliskim współpracownikiem św. Jana Pawła II. Przed kamerami telewizji publicznej, w filmie „Tajemnica Jana Pawła II”, podzielił się przejmującymi wspomnieniami o osobie Ojca Świętego.

W gronie 14 kardynałów nominatów jest 6 biskupów diecezjalnych. Poniżej zamieszczamy ich biogramy.

Abp Joseph Coutts, arcybiskup Karaczi w Pakistanie

Urodził się 21 lipca 1945 w Amritsarze. 9 stycznia 1971 r. w Lahaurze otrzymał święcenia kapłańskie. Został skierowany na studia uzupełniające do Rzymu, a następnie był wykładowcą filozofii w Wyższym Seminarium Duchownym Chrystusa Króla w Karaczi. 5 maja 1988 r. został mianowany biskupem koadiutorem diecezji Hajdarabad. Sakrę biskupią przyjął 16 września tegoż roku. Pełnię rządów w diecezji objął 1 września 1990 r., po przejściu na emeryturę poprzednika. 27 czerwca 1998 został mianowany ordynariuszem diecezji Fajsalabad, a 25 stycznia 2012 arcybiskupem metropolitą Karaczi. W 2007 r. Katolicki Uniwersytet w Eichstätt-Ingolstadt w Niemczech przyznał mu Nagrodę Shalom za jego zaangażowanie w dialog międzyreligijny w Pakistanie.

Bp António Augusto dos Santos Marto, biskup Leirii-Fátimy w Portugalii

Urodził się 5 maja 1947 w Tronco. Studiował w seminariach w Vila Real oraz w Porto. Uzyskał ponadto tytuł doktora teologii na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie. Święcenia kapłańskie otrzymał 7 listopada 1971. Pracował przede wszystkim w seminarium w Porto, w którym był m.in. prefektem. 10 listopada 2000 r. Jan Paweł II mianował go biskupem pomocniczym Bragi, ze stolicą tytularną Bladia. Sakrę biskupią ks. Marto przyjął 11 lutego 2001. W 2004 r. został mianowany biskupem ordynariuszem Viseu, a w 2006 r. został przeniesiony na stolicę biskupią Leiria-Fátima. W latach 2008-2011 był i ponownie od 2014 jest wiceprzewodniczącym Konferencji Episkopatu Portugalii.

Abp Pedro Ricardo Barreto Jimeno SJ, arcybiskup Huancayo w Peru

Urodził się 12 lutego 1944 r. w Limie. W 1961 r. wstąpił do nowicjatu księży jezuitów. W latach 1967-1972 studiował na jezuickim wydziale filozoficznym w Alcalá de Henares w Hiszpanii. Następnie studiował teologię w Limie. Święcenia kapłańskie przyjął 18 grudnia 1971 r. w Towarzystwie Jezusowym. Był rektorem seminarium Najświętszego Serca Jezusowego, a także członkiem komitetu ds. laikatu, rady kapłańskiej i kolegium konsultorów diecezji Callao. W 2000 r. został wikariuszem generalnym tamtejszego biskupa. 21 listopada 2001 roku św. Jan Paweł II mianował go wikariuszem apostolskim Jaén i biskupem tytularnym Acufida. Sakrę przyjął 1 stycznia 2002 r. 17 lipca 2004 papież mianował go arcybiskupem Huancayo. Był przewodniczącym komisji episkopatu ds. działań społecznych, przewodniczącym wydziału ds. sprawiedliwości i solidarności Latynoamerykańskiej Rady Biskupiej (CELAM). W latach 2006-2009 był zastępcą sekretarza generalnego, a w latach 2012-2015 wiceprzewodniczącym episkopatu Peru. Jest znany jako bojownik o prawa ludności autochtonicznej. W 2015 r. utworzył Panamazońską Sieć Kościelną.

Abp Désiré Tsarahazana, arcybiskup Toamasiny na Magadaskarze

Urodził się 13 czerwca 1954 r. w Besahona Antindra na terenie archidiecezji Antsiranana. Uczył się w niższych seminariach duchownych w Mahajandze i Antsirananie. Studiował w wyższym seminarium duchownym w miejscowości Ambatoroka w archidiecezji Antananarivo. Święcenia kapłańskie przyjął 28 września 1986 r. Był wikariuszem dystryktu duszpasterskiego Mananara-Nord (1988-89), rektorem seminarium propedeutycznego w swej rodzinnej archidiecezji, wychowawcą i wykładowcą w tamtejszym niższym seminarium duchownym, sekretarzem koordynatorem ds. księży oraz kapelanem żandarmerii (1990-99). Od 2000 r. kontynuował studia teologiczne na Uniwersytecie Katolickim w Lyonie we Francji. Tam zastała go papieska nominacja na biskupa diecezji Fenoarivo Atsinanana. Sakrę biskupią przyjął 18 lutego 2001 r. W 2008 r. został przeniesiony do diecezji Toamasina - od 2010 r. jest jej arcybiskupem metropolitą. Od listopada 2012 r. przewodniczy Konferencji Biskupiej Madagaskaru.

Abp Giuseppe Petrocchi, arcybiskup L’Aquila we Włoszech

Urodził się 19 sierpnia 1948 r. w Venagrande w gminie Ascoli. Uczył się w seminarium biskupim, a następnie w liceum w tym mieście. Od 1967 r. zdobywał formację kapłańską w Papieskim Wyższym Seminarium Rzymskim, jednocześnie studiując na Papieskim Uniwersytecie Laterańskim (filozofia i teologia), a następnie także na Uniwersytecie w Maceracie (filozofia) i Uniwersytecie Państwowym w Rzymie (psychologia). Święcenia kapłańskie przyjął 15 września 1973 r. Był m.in. duszpasterzem młodzieży w Ascoli Piceno (1973-75), nauczycielem religii w państwowym liceum naukowym (1973-78), dyrektorem diecezjalnego ośrodka powołaniowego (1975-78), głównym animatorem diecezjalnego ruchu Dzieło Maryi (1975-96), nauczycielem filozofii, pedagogiki i psychologii w państwowym liceum klasycznym (1978-97), proboszczem w Cerreto di Venarotta (1981-86), Trisungo (1986-98), redaktorem naczelnym biuletynu diecezjalnego (1991-98). W lutym 1998 r. został proboszczem parafii świętych Piotra i Pawła w Ascoli Piceno. Lecz już w czerwcu Jan Paweł II mianował go biskupem diecezji Latina-Terracina-Sezze-Priverno. Sakrę biskupią przyjął 20 września tegoż roku. W latach 2005-123 przeprowadził pierwszy synod diecezjalny. W 2013 r. Franciszek mianował go arcybiskupem metropolitą Aquili. Mówi po francusku, angielsku, niemiecku i hiszpańsku.

Abp Thomas Aquinas Manyo Maeda, arcybiskup Osaki w Japonii

Urodził się 3 marca 1949 r. w Kami-Goto koło Nagasaki. Święcenia kapłańskie przyjął 19 marca 1975 r. Był wkariuszem i proboszczem parafii, wydawcą biuletynu diecezjalnego, szefem diecezjalnej komisji ds. środków przekazu i wikariuszem sądowym diecezji Nagasaki. Od 2006 r. był sekretarzem generalnym Konferencji Biskupów Katolickich Japonii. W 2011 r. Benedykt XVI mianował go biskupem Hiroszimy. Sakrę biskupią ks. Maeda przyjął 23 września tegoż roku. W sierpniu 2014 r. Franciszek mianował go arcybiskupem Osaki. Od 2016 r. abp Maeda jest wiceprzewodniczącym Konferencji Biskupów Katolickich Japonii.

W gronie 14 nowych kardynałów znalazło się trzech duchownych: arcybiskup, biskup i zakonnik, powyżej 80. roku życia. Tym samym nie mogą oni brać udziału w konklawe, a do grona Kolegium Kardynalskiego Ojciec Święty włączył ich za zasługi dla Kościoła.

Oto ich krótkie biogramy:

Sergio Obeso Rivera – arcybiskup-senior archidiecezji Xalapa w Meksyku – urodził się 31 października 1931 właśnie w Xalapie (stolicy stanu Veracruz w środkowo-wschodniej części kraju). 23 stycznia 1944 wstąpił do seminarium duchownego, a po jego ukończeniu kontynuował studia na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie, uzyskując licencjat z filozofii i doktorat z teologii. 31 października 1954 również w Wiecznym Mieście przyjął święcenia kapłańskie, po czym wrócił do kraju i do 1971 pracował tam duszpastersko oraz nauczał i był ojcem duchownym w swym dawnym seminarium a także udzielał się jako kapelan sióstr.

30 kwietnia 1971 Paweł VI mianował go biskupem diecezji Papantla (również w stanie Veracruz); sakrę nominat przyjął 29 czerwca tegoż roku. 18 stycznia 1974 papież powołał go na arcybiskupa-koadiutora Xalapa, a gdy ówczesny metropolita tego miasta zmarł, 12 marca 1979 abp Obeso objął po nim rządy w tej archidiecezji. W latach 1982-88 był przez dwie kadencje przewodniczącym Meksykańskiej Konferencji Biskupiej (CEM), po czym raz jeszcze wybrano go na to stanowisko na lata 1995-97. Piastował też szereg innych odpowiedzialnych urzędów w łonie episkopatu swego kraju. 10 kwietnia 2007, mając ponad 75 lat, ustąpił z urzędu rządcy swej ojczystej archidiecezji.

Toribio Ticona Porco – emerytowany przełożony prałatury terytorialnej Corocoro w Boliwii – urodził się 25 kwietnia 1937 w mieście Atocha na południu kraju. Przed wstąpieniem do seminarium duchownego pracował jako górnik, aby pomóc materialnie rodzinie. Ostatecznie jednak ukończył filozofię i teologię w seminarium w Sucre i 29 stycznia 1967 przyjął święcenia jako kapłan prałatury Corocoro. Uzupełniał następnie studia w Instytucie Duszpasterskim Latynoamerykańskiej Rady Biskupiej (CELAM) i 2-letnie studium duszpasterstwa katechetycznego przy Ośrodku „Lumen Vitae” w Brukseli.

5 kwietnia 1986 Jan Paweł II mianował go biskupem pomocniczym diecezji Potosí (sakrę nominat przyjął 31 maja tegoż roku) a 4 czerwca 1992 przeniósł go na stanowisko prałata Corocoro. Z urzędu bp Ticona ustąpił 10 lat później – 29 lipca 2012. Jako kapłan i biskup posługiwał się w swej posłudze duszpasterskiej językami hiszpańskim i quechua, a już w Corocoro nauczył się w stopniu komunikatywnym wszystkich używanych tam języków indiańskich.

Aquilino Bocos Merino – klaretyn hiszpański – urodził się 17 maja 1938 w Canillas de Esgueva koło Valladolid. Po ukończeniu seminariów klaretyńskich złożył w tym zgromadzeniu w 1956 śluby zakonne i w 1963 przyjął święcenia kapłańskie. Ma za sobą studia na Uniwersytecie Papieskim w Salamance i dyplom z psychologii klinicznej. W latach 1964-67 był kierownikiem duchowym Wyższego Kolegium Maronickiego w Salamance, w okresie 1967-80 piastował podobne stanowisko w Teologacie Klaretyńskim; wykładał też w różnych ośrodkach nauczania swego zgromadzenia. Był dyrektorem przeglądu zakonnego “Vida Religiosa”, współzałożycielem Instytutu Teologicznego Życia Zakonnego w Madrycie i dyrektorem tamtejszej Szkoła „Regina Apostolorum”.

W latach 1980-85 był prowincjałem misjonarzy klaretynów w Kastylii, a w latach 1985-91 – radcą generalnym swego zgromadzenia. Od 1991 przez dwie kadencji pełnił urząd przełożonego generalnego tej wspólnoty zakonnej. W tym okresie był także przez dwie kadencje członkiem Unii Wyższych Przełożonych Zakonnych.

W 1994 uczestniczył w Synodzie Biskupów nt. Życia Konsekrowanego oraz w dwóch zebraniach specjalnych przygotowawczych do zgromadzeń Synodu – dla Europy (1999) i w 2002. jest autorem wielu książek i artykułów w różnych czasopismach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Świętowali jubileusz

2018-05-21 16:28

Lucyna Ruchała

Dwa dni ( 19 – 20. 05) trwał w parafii pw. Matki Bożej Niepokalanej w Nowym Sączu odpust ku czci św. Rity, której łaskami słynący obraz od 25 lat znajduje się w tutejszym kościele. Do św. Rity przybywa tu coraz więcej jej czcicieli nieraz z odległych miejscowości. Odpust stał się również okazją do świętowania przez 119 par okrągłych jubileuszy zawarcia sakramentu małżeństwa. W odpustowych modlitwach nie zabrakło też dziękczynienia za 100 lat niepodległości Polski. Tym wydarzeniom poświęcony był również wieczorny koncert śląskiego artysty Jacka Kieroka. Więcej o wydarzeniu napiszemy w jednym z najbliższych numerów Niedzieli Małopolskiej.

Lucyna Ruchała
Zobacz zdjęcia: Świętowali jubileusz
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem