Reklama

Zupełnie inny świat

2018-01-10 10:56

Maria Fortuna-Sudor
Niedziela Ogólnopolska 2/2018, str. 24-25

Archiwum s. Tadeuszy Frąckiewicz
S. Tadeusza prawdziwej radości życia nauczyła się w Kamerunie

Poznałam ją na... Twitterze. Wszystko zaczęło się od polubienia zdjęcia. S. Tadeusza, dominikanka, opowiadała tam o wydarzeniu na misji w Kamerunie

Z zainteresowaniem poznawałam świat pochodzącej z Kruszewca (woj. warmińsko-mazurskie) Marii Tadeuszy Heleny Frąckiewicz. Absolwentka Technikum Hodowlanego w Karolewie po maturze w 1977 r. wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr św. Dominika, a po 16 latach pracy z dziećmi i młodzieżą w Polsce, po ukończeniu studiów teologicznych w ATK w Warszawie, wyjechała na misje.

Na portalach i w realu

Dziś trudno jej nie zauważyć w przestrzeni wirtualnej. Toteż śledzę kolejne wpisy dominikanki i chętnie udostępniam apele o wsparcie misji. Ale spotkania na żywo się nie spodziewałam. A jednak. W czasie tegorocznych Międzynarodowych Targów Książki w pewnej chwili do stoiska „Niedzieli” podeszła ubrana na biało, opalona zakonnica. – Siostra Tadeusza? – zapytałam, nie dowierzając własnym oczom. – A któżby inny – odpowiedziała, śmiejąc się radośnie. Gdy skończył się czas spotkań z czytelnikami, którzy pragnęli poznać autorkę książki pt. „Bajki kameruńskie. Najpiękniejsze opowieści dzieci afrykańskich”, udało nam się chwilę porozmawiać.

– Skąd pomysł na przybliżanie idei misji na portalach społecznościowych? – dopytuję, na co s. Tadeusza stwierdza, że to bardzo dobry nośnik informacji. – Nie muszę być wszędzie, aby poinformować, co się u nas dzieje, a udostępniając informację, zdjęcie na portalu, od razu docieram do bardzo wielu osób – wyjaśnia. Nie kryje, że Kamerun to miejsce, gdzie na białych czyha wiele niebezpieczeństw. Przyznaje, że jakiś czas temu dowiedziała się, iż było planowane porwanie sióstr przez tych, którzy uprowadzili ks. Mateusza Dziedzica. Wspomina: – Był taki moment, że media przestały o tym mówić i porywacze zdecydowali, iż trzeba się przypomnieć. Postanowili, że porwą jeszcze kogoś białego. Ale na szczęście czuwała nad nami Boża opatrzność. Gdy jechaliśmy w kierunku, gdzie czekali porywacze, ni stąd, ni zowąd spadł olbrzymi deszcz. I myśmy się w tym deszczu z wielkim trudem posuwali. To opóźniło nasze przybycie do miejsca, gdzie porywacze na nas czekali. Tym sposobem uniknęliśmy zasadzki.

Reklama

Pokojowa islamizacja

Z innymi „zasadzkami” mają do czynienia ubodzy mieszkańcy Kamerunu, który należy do najbiedniejszych obszarów Czarnego Lądu. – Tu ludzie na wsiach żyją z pracy własnych rąk. uprawiają orzeszki arachidowe, bataty czy maniok, który jest podstawą ich żywienia. I właśnie bieda popycha ich w kierunku muzułmanów, którzy mają zdecydowanie wyższy status materialny – mówi s. Tadeusza.

Misjonarka opowiada, jak kilka lat temu poznała „pokojowe sposoby” islamizacji Kamerunu. – Pierwszym z nich jest pojmowanie chrześcijanek za żony – mówi i tłumaczy, że muzułmanie mogą mieć legalnie cztery żony. Zaleca im się, aby przynajmniej dwie były chrześcijankami. Jeszcze lepiej, gdyby wśród żon była katoliczka pochodząca z rodziny zaangażowanej religijnie. Moja rozmówczyni dodaje, że w wyniku takich małżeństw chrześcijanki automatycznie stają się muzułmankami, bo przejmują religię męża. Przyznaje też, że dla biednych rodzin posag wpłacony przez muzułmańskiego zięcia stanowi duże wsparcie. Jest to otwarcie furtki dla muzułmanów, którzy odwiedzają krewnych żony, przynoszą prezenty, a czasem nawet proponują ufundowanie stypendium dla młodego człowieka. Jednak w tej ofercie studiów znajdują się tylko kraje typowo islamskie, np. Arabia Saudyjska, Pakistan czy Sudan.

Edukacja to drugi sposób na islamizację Kamerunu. Co prawda jest on rozłożony w czasie, ale konsekwentnie realizowany. S. Tadeusza podkreśla: – Muzułmanie w sposób szczególny dbają o edukację swych dzieci. Tymczasem ubodzy ludzie z kameruńskich wiosek niejednokrotnie rezygnują z wysyłania potomstwa do szkoły, ponieważ nie mają pieniędzy, bo każda para rąk jest potrzebna do pracy w gospodarstwie. Dominikanka zauważa, że właśnie w ten sposób za 20-30 lat muzułmanie staną się elitą w państwie – będą profesorami, nauczycielami, lekarzami, prawnikami. Zdominują społeczeństwo i zapewne przejmą władzę.

– Jak możemy pomóc? – dopytuję. – Jest wiele sposobów – odpowiada s. Tadeusza i dodaje: – Przede wszystkim trzeba się modlić. I za misjonarzy, którzy decydują się na tę formę służenia, i za tych, do których Pan Jezus nas posyła. Na pewno też warto się zainteresować adopcją na odległość. W ten sposób zapewniamy konkretnemu dziecku czy młodemu człowiekowi rodzaj stypendium, które daje mu szansę na zdobycie wykształcenia.

Radość życia

Pomimo tych wszystkich zagrożeń dominikanka mówi z uznaniem o miejscu, gdzie głosi Ewangelię, ucząc i wychowując dzieci, przychodząc z pomocą chorym i opowiadając Kameruńczykom o Jezusie. Aby przybliżyć mi inne oblicze Afryki, podkreśla optymistyczne nastawienie jej rdzennych mieszkańców i ich wielki szacunek dla wspólnoty, rodziny. Podkreśla: – Najbardziej podoba mi się ich radość życia, którą zachowują pomimo różnego rodzaju problemów. A tych im nie brakuje. I chyba sama nauczyłam się innego spojrzenia na problemy materialne, co też bardzo mi pomaga. Właśnie w Afryce uświadomiłam sobie, że można żyć, mając tak niewiele.

Na zakończenie spotkania moja znajoma z Twittera spogląda na mnie swymi roześmianymi oczami i wyznaje: – Radości życia nauczyłam się od moich braci i sióstr w Kamerunie. To jest zupełnie inny świat, w którym czuję się bardzo potrzebna. Dziś trudno mi sobie wyobrazić, że mogłoby mnie tam nie być.

Tagi:
misje

Światowy Dzień Misyjny

2018-10-21 08:27

mip / Warszawa (KAI)

„Pełni ducha i posłani” - to hasło obchodzonego dziś Światowego Dnia Misyjnego. Na to święto patronalne Papieskich Dzieł Misyjnych specjalne orędzie wystosował papież Franciszek. Skierował je przede wszystkim do ludzi młodych zachęcając, aby nieśli Ewangelię całemu światu. Modlitwom będzie towarzyszyła ogólnopolska zbiórka funduszy na cele misyjne.

Archiwum o. Krzysztofa Zębika
O. Krzysztof Zębik z parafianami

„Nigdy nie myśl, że nie masz nic do dania lub że nikomu nie jesteś potrzebny. Wielu ludzi ciebie potrzebuje, pomyśl o tym. Niech każdy pomyśli w swym sercu: «wielu ludzi mnie potrzebuje»” - napisał papież.

Zgodnie z wolą Franciszka, tegoroczny dzień misyjny inauguruje duchowe przygotowania do zaplanowanego przez papieża na przyszły rok nadzwyczajnego miesiąca misyjnego. – Zależny nam na tym, by w tym czasie każda diecezja, każda wspólnota i każdy ochrzczony misyjnie się przebudzili i zaangażowali w wielkie misyjne święto ewangelizacji i entuzjazmu z dzielenia się Zmartwychwstałym – podkreślił podczas konferencji prasowej w Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski ks. dr Tomasz Atłas, dyrektor krajowy Papieskich Dzieł Misyjnych.

Niedziela misyjna jest okazją do zbiórki funduszy na cele misyjne. W zeszłym roku Papieskie Dzieła Misyjne w Polsce zebrały i przekazały Stolicy Apostolskiej kwotę 4 497 525,90 zł. Pieniądze te przekazane zostały na budowę kościołów, kaplic, domów parafialnych, a także formację katechistów, kapłanów i rozwój ewangelizacji medialnej.

Dzięki hojności darczyńców Papieskim Dziełom Misyjnym udało się w minionym roku zrealizować 47 projektów misyjnych w Indiach, Kazachstanie, Kirgistanie, Madagaskarze, Rwandzie, Tadżykistanie, Tanzanii oraz w Zimbabwe.

Jak podkreślił sekretarz krajowy Papieskiego Dzieła Rozkrzewiania Wiary i Papieskiego Dzieła św. Piotra Apostoła ks. dr Maciej Będziński, Kościół na misjach nie tylko głosi Ewangelię, ale także stawia na rozwój człowieka i danej społeczności: buduje szkoły i szpitale, pomaga w obliczu klęsk żywiołowych, wspiera ochronę życia, działa na rzecz powołań. Dlatego Papieskie Dzieła Misyjne z pozyskanych środków utrzymują także trzy seminaria misyjne w Madagaskarze, Peru i Mozambiku, wspierają także struktury administracyjne w 17 krajach misyjnych, które zamieszkuje blisko 2,5 mln katolików.

Dzieła Misyjne powstały na początku XIX w. W latach dwudziestych XX w. zostały podniesione do rangi „papieskich” i zajmują dziś centralne miejsce we współpracy misyjnej. Ich celem jest budzenie świadomości misyjnej.

Światowy Dzień Misyjny został ustanowiony 14 kwietnia 1926 r. przez papieża Piusa XI i każdego roku obchodzony jest w przedostatnią niedzielę października we wszystkich diecezjach i parafiach na świecie. Dzień ten jest również świętem patronalnym Papieskich Dzieł Misyjnych, a szczególnie Papieskiego Dzieła Rozkrzewiania Wiary.

W Polsce Światowy Dzień Misyjny, zwany również Niedzielą Misyjną, przedłuża się na cały tydzień. W tym roku Światowy Dzień Misyjny obchodzimy po raz 92.

Specyfikę Światowego Dnia Misyjnego stanowi fakt, że wszystkie wspólnoty katolickie na świecie – niezależnie od swojego bogactwa lub ubóstwa personalnego, duchowego czy materialnego – solidarnie uczestniczą w tym wydarzeniu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

PKW podała cząstkowe wyniki wyborów

2018-10-22 14:05

PAP

PAP

Jak dotąd ustalono wyniki wyborów wójtów, burmistrzów, prezydentów w 1765 gminach i miastach; ustalono również wyniki wyborów do 1745 rad gmin i 17 rad powiatów; nie ma wyników do żadnego z sejmików oraz żadnej z 18 rad dzielnic Warszawy - poinformowano na konferencji PKW.

Przewodniczący PKW Wojciech Hermeliński przekazał informacje o cząstkowych, nieoficjalnych wynikach głosowania, ustalonych na poniedziałek, na godz. 11.30.

Poinformował, że na podstawie otrzymanych drogą elektroniczną informacji, są zatwierdzone przez terytorialne komisje wyborcze protokoły głosowania z 95 800 komisji obwodowych na ogólną liczbę oczekiwanych 117 810 protokołów.

Hermeliński powiedział, że jak dotąd, na 2477 gmin ustalono wyniki wyborów wójtów, burmistrzów, prezydentów w 1765 gminach i miastach; ustalono także wyniki wyborów do 1745 rad gmin (na 2477 gmin) i 17 rad powiatów (na 314 powiatów). Hermeliński zaznaczył, że nie ma wyników z żadnej z 18 rad dzielnic Warszawy, ani do żadnego z 16 sejmików.

To zagadnienie uregulowane jest w Kodeksie wyborczym. Obowiązek prowadzenia rejestru wyborców należy do wójtów, burmistrzów i prezydentów. Jeśli taki wniosek został złożoby, wójt, burmistrz czy prezydent ma trzy dni na wydanie decyzji - poinformowała podczas konferencji prasowej szefowa Krajowego Biura Wyborczego Magdalena Pietrzak, pytana o sprawę wyborców, którzy dopisywali się do rejestrów przez system ePUAP i odeszli z lokali wyborczych z kwitkiem.

Pietrzak dodała, że kiedy decyzja ws. dopisania do rejestru jest odmowna, wyborca ma trzy dni na odwołanie się do sądu rejonowego. Sąd ma na podjęcie decyzji trzy dni.

PKW nie uczestniczy w tej procedurze - dodała Pietrzak.

Prawdopodobnie mamy kilka różnych sytuacji. Zakładam, że urząd mógł nie zdążyć wydać decyzji. Ale takiej informacji może udzielić urząd miasta. Decyzja mogła zostać przesłana ePUAP-em albo listownie. Sytuacje mogą być różne, a urząd miał naprawdę mało dni na działania - powiedziała Pietrzak.

Pytana o to, kiedy poznamy wyniki mówiące o tym, gdzie wybory zostały rozstrzygnięte, a gdzie będzie druga tura, Pietrzak wyjaśniła, że na tę chwilę wyniki zostały ustalone w 1765 miejscach.

Dziennikarze pytali także o sprawę Hanny Zdanowskiej i jej prawomocny wyrok. Wojciech Hermeliński powiedział, że jest to decyzja wojewody łódzkiego.

PKW czy KBW nie są organami, które mogą decydować o rozwoju wypadków. Jeśli wynik się potwierdzi, to wówczas wchodzą w grę przepisy ustawy o pracownikach samorządowych. To jest decyzja wojewody. Jaką on decyzję podejmie, tego nie wiemy. Snucie przypuszczeń mija się z celem - wyjaśnił Hermeliński.

Komisja była również pytana o błędy pojawiające się w protokołach. Magdalena Pietrzak wyjaśniła, że nie dotyczą one pomyłek w liczeniu głosów, a np. braku podpisu czy pieczęci na protokole.

Z kolei Wojciech Hermeliński odniósł się do sprawy skreślenia z karty wyborczej jednego z kandydatów w Działoszynie. Wyjaśnił, że kandydat podawał się za członka partii, co było nieprawdą.

Nie ma przeszkód, żeby ten kandydat złożył protest. Ma na to 14 dni. Sąd okręgowy będzie go rozpatrywał. Powód był taki, że kandydat złożył oświadczeni, że jest członkiem partii, a partia oznajmiła, że od dawna tym członkiem nie jest - wyjaśnił Hermeliński.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Poświęcenie kościoła w Kamiennej Górze

2018-10-23 09:46

ks. Piotr Nowosielski

21 października biskup legnicki Zbigniew Kiernikowski poświęcił kościół pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Kamiennej Górze.

Waldemar Wesołowski

– Wyrażamy wdzięczność naszemu księdzu biskupowi Ordynariuszowi za to, że dokona poświęcenia wybudowanego przez nas kościoła. Cieszymy się bardzo, że doczekaliśmy dnia, kiedy nasz trud, owoc wyrzeczeń i ofiary zostanie uwieńczony sakralizacją – mówili przedstawiciele parafian, prosząc o poświęcenie świątyni.

Pokropienie wodą święconą, liturgia Słowa Bożego, namaszczenie i okadzenie ołtarza i murów kościoła, zapalenie światła oraz złożenie Najświętszej Ofiary na poświęconym i namaszczonym świętym olejem ołtarzu, złożyły się na przebieg tego wydarzenia. Całości dopełnił śpiew liturgiczny, animowany przez dwoje parafian.

– Jesteśmy tu zgromadzeni, aby dokonać poświęcenia tej budowli, tego kościoła, wzniesionego trudem mieszkańców, wiernych tej parafii, proboszcza, wszystkich księży, którzy tu pracowali od samego początku, aż do tej chwili, że możemy dzisiaj powiedzieć: „dzieło jest po ludzku skończone”. Oddajemy, poświęcamy tę budowlę Bogu i wspólnocie wiary. Będziemy tutaj się gromadzić, po to, by przyjmować zamysł Boży, ducha Bożego, w odniesieniu do całego naszego życia, dać się formować, przemieniać, byśmy nie byli tylko ludźmi z tego świata, lecz mogli już partycypować w życiu Boga, w życiu wiecznym. O tym mówią nam wszystkie dzisiejsze modlitwy – mówił w wygłoszonej homilii Biskup legnicki.

Proboszcz parafii, ks. Aleksander Siemiński, dziękując księdzu Biskupowi za pobłogosławienie świątyni, przypomniał początki powstania parafii, osoby i niektóre wydarzenia związane z budową kościoła. Wydarzenie to, upamiętniać będzie okolicznościowa tablica, która została na końcu uroczystości odsłonięta przez proboszcza parafii oraz Kanclerza kurii biskupiej ks. Józefa Lisowskiego, a pobłogosławił ją Biskup legnicki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem