Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Deribie Mekanene

Idą i błogosławią

2018-01-03 12:37

Ks. Krzysztof Hawro
Edycja zamojsko-lubaczowska 1/2018, str. I

Graziako/Niedziela

Za nami pierwsze dni Nowego Roku. Wczoraj przez wiele miastach ojczyzny przeszły barwne Orszaki Trzech Króli. W uszach brzmią jeszcze słowa pięknych kolęd i serdecznych życzeń: tych świątecznych i noworocznych.

W atmosferę poświątecznych wspomnień wpisuje się jeszcze jedno ważne wydarzenie. Spotkanie z tymi, którzy idą i błogosławią. Błogosławią domy i obejścia, rodziny i zakłady pracy, chorych i cierpiących, ludzi starszych, młodzież i dzieci. Mowa, oczywiście, o kapłanach, którzy wędrują po ulicach naszych osiedli, miast i wsi, by wejść do domów swoich parafian z wizytą duszpasterską.

Wizyta duszpasterska, to czas modlitwy, ale też wspólnych rozmów. Wejście kapłana do domu parafian zaznaczone jest śpiewem kolędy, ale przede wszystkim modlitwą, bo przecież kapłani odwiedzają domy swoich parafian, niosąc im błogosławieństwo, zgodnie z treścią modlitwy: „Wszechmogący i miłosierny Boże, który kapłanom swoim takiej udzieliłeś mocy, że – jak wierzymy – potwierdzasz wszystko, co w Twoim imieniu godnie sprawują, błagamy niezmierzoną Twą łaskawość, abyś nawiedził ten dom i błogosławił, co błogosławimy”.

Reklama

Wbrew krążącym na forach internetowych opiniom, czuję się –jako kapłan – każdego roku oczekiwany w każdym domu, w którym przyjęcie księdza po kolędzie jest niemalże aktem publicznego wyznania wiary. Nie spotkałem jak dotąd ludzi, dla których wizyta kolędowa ogranicza się jedynie do religijnego obrzędu poświęcenia mieszkania. Przeciwnie, spotykam wiele ciekawych świadectw: ludzi chorych i cierpiących, ubogich i zmagających się z trudami codzienności. I to jest celem mojej posługi duszpasterskiej, w którą wpisuje się wizyta w domu moich parafian. W każdym z nich pragnę ujrzeć świadectwo wiary, która ukazywana jest poprzez domową liturgię, znak jedności i żywej więzi Kościoła domowego z Kościołem parafialnym, a tym samym diecezjalnym i powszechnym. Ta niecodzienna wizyta, tak różna od zwyczajnych odwiedzin, w ujęciu pastoralnym ma bardzo ważne znaczenie, gdyż jest to doskonały środek ewangelizacji parafialnej.

Niech więc wejście kapłanów w progi naszych domów sprowadzi na nas błogosławieństwo, niech będzie potwierdzeniem naszej więzi z Kościołem, do którego włączeni jesteśmy poprzez sakrament chrztu świętego.

Tagi:
kolęda

Ogólnopolski Festiwal Kolęd i Pastorałek

2018-01-31 10:18

Magdalena Gruszka
Edycja częstochowska 5/2018, str. III

Jarosław Gruszka
Koncert Galowy Laureatów w kościele Narodzenia Pańskiego w Pajęcznie

W dniach 20-21 stycznia w Pajęcznie już po raz czwarty odbył się Ogólnopolski Festiwal Kolęd i Pastorałek. Jak co roku jego organizatorem była parafia Narodzenia Pańskiego, reprezentowana przez Magdalenę Gruszkę, Martynę Młynarską-Modlińską, Piotra Mielczarka i ks. kan. Szymona Gołuchowskiego. Współorganizatorami wydarzenia byli: Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury i Sportu w Pajęcznie oraz Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Wsi Niwiska Górne. 20 stycznia w budynku kina „Świteź” miała miejsce część konkursowa festiwalu. Przystąpiło do niej 70 uczestników, zakwalifikowanych z ponad 150 zgłoszeń z całej Polski – m.in. Bytowa, Krakowa, Kielc, Czechowic-Dziedzic, Bielska-Białej, Chorzowa czy Wrocławia. Jury, w składzie: Marta Florek, Anna Bystroń-Jajkiewicz, Aleksandra Zuzewicz-Rogaczewska, Przemysław Branny oraz ks. Szymon Gołuchowski, przez cały dzień przesłuchiwało solistów, duety i zespoły. Po niejednokrotnie burzliwych naradach jurorzy przyznali nagrody i wyróżnienia w 4 kategoriach – 7-11 lat, 12-16 lat, 17-25 lat, zespoły, a także Grand Prix Festiwalu. Przy ogłaszaniu wyników jury bardzo często podkreślało wysoki poziom prezentowany przez wszystkich uczestników konkursu.

W niedzielny poranek laureaci festiwalu wzięli udział w warsztatach, które obyły się w siedzibie Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Wsi Niwiska Górne. Pod kierunkiem przewodniczącej jury Marty Florek przygotowali piosenkę finałową, pt „Tak jak śnieg”.

21 stycznia o godz. 15 w kościele pw. Narodzenia Pańskiego w Pajęcznie odbył się Koncert Galowy Laureatów, w którym wystąpili zdobywcy I, II i III miejsca w każdej kategorii oraz zdobywcy Grand Prix. Koncert uświetniła swoim występem Marta Florek.

***


Zwycięzcy
Nagroda dla najmłodszego uczestnika: Sandra Grabowska (Kielce)
Nagroda dla wschodzącej gwiazdy: Bartosz Bąk (Kłomnice)
Wyróżnienia specjalne od jury:
Marysia Kurzydlak (Gorzkowice)
Wiktoria Jędrysiak (Wieluń)
Kategoria 1 (7-11)
Wyróżnienia: Nadia Gołębiowska (Pajęczno), Zuzanna Smykal (Częstochowa)
III miejsce: Kornelia Dusza (Popów)
II miejsce: Antonina Smykal (Częstochowa)
I miejsce: Hanna Włodarczyk (Wieluń)
Kategoria 2 (12-16)
Wyróżnienia: Amelia Jaworowska (Ozorków), Małgorzata Sztandera (Bytów)
III miejsce: Aleksandra Płatek (Wieluń)
II miejsce: Martyna Wójcik (Częstochowa)
I miejsce: Amelia Cierpiał (Częstochowa)
Kategoria 3 (17-25)
Wyróżnienia: Alicja Olschowsky (Siemianowice Śląskie), Sandra Stochmiałek (Biała)
III miejsce: Paulina Jarząb (Biała)
II miejsce: Zuzanna Krupa (Siemianowice Śląskie)
I miejsce: Klaudia Wirkus (Bytów)
Kategoria 4 (zespoły)
Wyróżnienie: La Musica Mia (Lubojna)
III miejsce: Dziesięć Plus (Kraków)
II miejsce: Decyma (Niegowonice)
I miejsce: Zespół wokalny BCK (Bytów)
Grand Prix: Avista (Bełchatów)

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Abp Gądecki podsumowuje trzeci tydzień synodu o młodzieży

2018-10-20 21:14

pb (KAI Rzym) / Rzym

Propozycje formułowane podczas zgromadzenia Synodu Biskupów nt. młodzieży powinny „wynikać z prawdziwego paradygmatu, jakim jest Chrystus jako wzór wszelkiego działania młodego człowieka”. Opinię taką wygłosił abp Stanisław Gądecki podsumowując dla KAI relacje z obrad 14 małych grup językowych, które dyskutowały nad trzecią częścią Instrumentum laboris – dokumentu roboczego obrad, dotyczącą tego, co Kościół może zaproponować młodzieży.

BP KEP
Abp Stanisław Gądecki

- Najważniejsze jest to, czy proponowane rozwiązania wychodzą od teologii, bo jest sporo praktycznych wskazań, które wychodzą od konkretnego problemu, ale nie mają osadzenia w teologii. Ważne jest, by zacząć od prawdziwego paradygmatu, jakim jest Chrystus jako wzór wszelkiego działania młodego człowieka. Jeśli nie ma się tego przed oczyma, to wtedy można podawać bardzo wiele rozwiązań, które nie mają właściwie nic wspólnego z chrześcijańską wizją młodości – wskazał metropolita poznański.

Wyznał, że osobiście bardzo go uradowało to, że dzisiaj pojawiły się wypowiedzi, które rozpoczynały od Chrystusa, od tego, co On może wnosić w życie konkretnego człowieka. Najpierw jest to powołanie do świętości, które również w młodych powinno znajdować echo. Realizuje się ono w oparciu o rodzinę szeroko pojętą: nie tylko rodziców, ale także rodzeństwo i dziadków, „rodzinę, w której powinien panować klimat świętości”.

Oczywiście, „to są raczej pragnienia niż rzeczywisty stan dzisiejszych młodych ludzi”. Ale praktyka zaczyna się od rodziców i dziadków jako pierwszych nauczycieli młodego człowieka, którzy uczą go miłości i humanizmu. Potem rolę tę przejmują wspólnoty braterskie (przyjaźnie, stowarzyszenia, które integrują młodych i zakorzeniają je w słowie Bożym) oraz katolicka szkoła i uniwersytet.

- W Polsce nie mamy zbyt wielu szkół katolickich w stosunku do innych, dlatego wołanie papieża Franciszka: „Kształcenie jest aktem miłości, dawaniem życia”, musi być też przeniesione na płaszczyznę każdej szkoły – wskazał przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Ujawnił, że w jednej z małych grup odbyła się „rozumna dyskusja, czym właściwie jest szkoła katolicka”. – Łatwo zauważyć, że te szkoły zasadniczo cieszą się dobrą opinią, że dobrze przygotowują do życia w przyszłości, niekoniecznie jednak wychodzą z nich ludzie wierzący. Zdarza się, że ktoś kończy szkołę katolicką i już nie odnajduje się w Kościele – przyznał hierarcha.

Wskazał, że „szkoła katolicka jest częścią Kościoła, który ma zadanie ewangelizacyjne”. – Niektórzy przemawiający sprzeciwiali się temu, mówiąc, że są kraje muzułmańskie, gdzie szkoła katolicka nie może wypełniać tego zadania ewangelizując wprost, bo byłoby to związane z jej zamknięciem. W praktyce pozostaje jej tylko świadectwo życia, poprzez związki międzyludzkie – relacjonował abp Gądecki.

Podkreślił, że sensem istnienia szkół katolickich nie jest na pierwszym miejscu wychowanie dobrego obywatela, ale wychowanie dobrego katolika, czyli człowieka, który ma silną wiarę i jest w stanie ewangelizować innych.

W małych grupach wspominano także o tym, że sami młodzi nie są tylko odbiorcami ewangelizacji, że duszpasterstwo młodzieży nie jest tylko skierowane „do” ludzi młodych, ale że jest tworzone razem z nimi jako współpracownikami. Wspomniano także o roli sztuki, muzyki, sportu w ewangelizacji młodych.

Mowa była również o tym, że często liturgie w naszych kościołach w ogóle nie pociągają młodego człowieka. Z jednej strony istnieje więc konieczność tworzenia liturgii, która byłaby piękna i dostosowana do mentalności młodzieży, a z drugiej strony – dobrego katechetycznego wytłumaczenia, o co w niej chodzi i do czego ona zmierza.

Ojcowie synodalni zwrócili uwagę na pobożność ludową: pielgrzymki, zgromadzenia, eventy, które dla pewnej części młodych stanowią „pociągającą część życia Kościoła”. Wskazali na pomoce dla młodych, jakimi są YOUCAT i DOUCAT, tworzone przez środowisko wiedeńskie. – Trzeba pamiętać, że o ile katechizm dla młodzieży YOUCAT jest bardzo pożyteczny dla młodych, o tyle DOUCAT nie przedstawia kompendium całej katolickiej nauki społecznej, chociaż za taki się podaje, ale tylko jeden z jej elementów – opcję preferencyjną na rzecz ubogich – przestrzegł metropolita poznański.

Na synodzie zajęto się także sprawą ukierunkowania seksualności pod kątem przygotowania młodego człowieka do zrozumienia tego, że Pan Bóg go kocha, niezależnie od tego, kim on jest, i że pomimo wszystkich trudności, jakie napotyka na swojej drodze, obowiązują go podstawowe cnoty, takie jak czystość. – Może wielu uważa ją za rzecz antykwaryczną, nie mającą dziś nic powiedzenia, nie nadającą się na nagłówki gazet. Niemniej jednak są osoby, które ją traktują poważnie – stwierdził przewodniczący KEP.

Podczas obrad wskazywano, że młodzi uczą się bardziej z doświadczenia i własnego zaangażowania na rzecz ubogich, niż z przekazywanej im wiedzy. Chodzi więc o edukację integralną, w której najpierw trzeba wprowadzać w wymiar duchowy życia, przygotowujący do bycia użytecznym w Kościele i społeczeństwie. Następnie konieczna jest formacja w katolickiej nauce społecznej, czyli przygotowanie do tego, żeby młody człowiek był potem dobrym katolikiem, ale i dobrym prawnikiem, dobrym lekarzem czy dobrym nauczycielem. – Żeby to przygotowanie dało nam ludzi, którzy są zdolni do trzeźwej oceny życia społecznego, do wnoszenia wkładu w to życie społeczne i do przeciwstawiania się wszystkim jego wynaturzeniom, co zazwyczaj nie jest takie proste – powiedział abp Gądecki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Depo: Największym grzechem naszego czasu jest utrata poczucia grzechu

2018-10-21 19:50

Ks. Mariusz Frukacz

Stanisław Barczyński

„Dzisiaj świat Was młodych zaprasza do zasmakowania w złu. A św. Jan Paweł II natrudził się, żebyśmy świadomie i w sposób wolny wybierali Boga”- mówił 21 października w homilii abp Wacław Depo metropolita częstochowski, który przewodniczył Mszy św. w kościele pw. Narodzenia Pańskiego w Częstochowie. Msza św. połączona była z udzieleniem sakramentu bierzmowania 13 młodym ludziom.

„Chcemy, żeby nasze dzieci umocniły się w wierze, żeby ja z odwagą wyznawały i żyły według jej wskazań” – mówili na początku mszy św. przedstawiciele rodziców młodzieży, która przyjęła sakrament bierzmowania.

Zobacz zdjęcia: Bierzmowanie w parafii Narodzenia Pańskiego w Częstochowie

W homilii abp Depo nawiązując do czytań mszalnych przypomniał, że prorok Izajasz mówi o tajemnicy Jezusa - „Spodobało się Panu zmiażdżyć swojego Sługę cierpieniem”. W jakim celu zaliczono Go miedzy złoczyńców? Trzeba sobie postawić pytanie, dlaczego przyszedł? Czy tylko dla ludzkiej solidarności, żeby być podobnym do nas we wszystkim, oprócz grzechu. Właśnie On wziął grzech na siebie. I to jest Jego zmiażdżenie – mówił abp Depo.

- Dzisiaj stawiamy sobie pytanie o perspektywę życia wiecznego. Gdybyśmy się zatrzymali tylko i wyłącznie na Golgocie, na krzyżu Jezusa, to byśmy byli godni politowania, bo byśmy wierzyli w jakieś nie określone bliżej życie. Jezus dał nam światło mówiąc: Ja jestem życiem i zmartwychwstaniem – kontynuował abp Depo.

Arcybiskup podkreślił, że apostołowie także nie rozumieli tajemnicy krzyża - Piotr usłyszał straszne słowa: „Zejdź mi z oczu szatanie”. Ucieknie potem spod krzyża, a następnie zostanie wybrany następcą widzialnym Jezusa na ziemi. Czy po ludzku, naszym rozumem możemy to pojąć? Nie, dlatego potrzebujemy Ducha Świętego – podkreślił arcybiskup.

- Jedno z najtrudniejszych pytań, które w dzisiejszym świecie rozbrzmiewa, to pytanie czy wyrzekasz się szatana, wszystkich jego spraw i zwodniczych obietnic. Nie wkładajmy szatana w bajki, a nawet w filmy. On działa na szkodę człowieka, aby zburzyć naszą więź z Bogiem i żeby utrudnić nam pytanie, czy wierzysz w Boga Ojca, Stworzyciela nieba i ziemi – mówił metropolita częstochowski i dodał: „Dzisiaj poprzez filmy, różnego rodzaju książki pokazuje się, że Pan Bóg jest równy z Duchem zła, że są dwaj bogowie, jeden objawiony w Jezusie Chrystusie, a drugi to szatan”.

- Krzyż Jezusa stanął w miejsce, żeby zło nie zwyciężyło ludzi i świata. Prawdy o Chrystusie ukrzyżowanym i zmartwychwstałym bez pomocy Ducha Świętego nie jesteśmy w stanie przyjąć. I bez pomocy Ducha Świętego nie odrzucimy zła – mówił abp Depo.

- Dzisiaj świat Was młodych zaprasza do zasmakowania w złu. Natrudził się św. Jan Paweł II, żebyśmy świadomie i w sposób wolny wybierali Boga. Postawił nam pytanie jaką miara mierzyć człowieka – zwrócił się do młodzieży abp Depo.

„Jaką miarą mierzyć człowieka? Czy mierzyć go miarą sił fizycznych, którymi dysponuje? Czy mierzyć go miarą zmysłów, które umożliwiają mu kontakt z zewnętrznym światem? Czy mierzyć go miarą inteligencji, która sprawdza się poprzez wielorakie testy czy egzaminy? (...) Człowieka trzeba mierzyć miarą "serca". Człowieka więc trzeba mierzyć miarą sumienia, miarą ducha, który jest otwarty ku Bogu.” – przypomniał abp Depo słowa Jana Pawła II z przemówienia do młodzieży akademickiej zgromadzonej 3 czerwca 1979 r. przed kościołem św. Anny.

- Największym grzechem naszego czasu jest utrata poczucia grzechu – dodał arcybiskup.

„Nałóżcie na siebie znak krzyża, który dla nas jest mądrością” – zachęcił na zakończenie Mszy św. młodych ludzi abp Depo.

„Chcemy wzrastać w wierze każdego dnia i kroczyć do świętości” – powiedział również ks. kan. Tadeusz Zawierucha proboszcz parafii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem