Reklama

Dom na Madagaskarze

Mała kolejka z wielką historią

2018-01-03 12:37

Artur Stelmasiak
Edycja warszawska 1/2018, str. VI

Artur Stelmasiak
W ostatnich latach w WKD wymieniono cały tabor na nowoczesne pociągi Pesa i Newag, a w 2016 r. zmieniono napięcie zasilające pociągi z tramwajowego 600 Volt na kolejowe 3000 V.

Obchodząca 90. urodziny popularna Wukadka była bardzo nowoczesnym komunikacyjnym rozwiązaniem II Rzeczpospolitej. Już przed wojną mówiono, że kolejka z Grodziska do Warszawy chodzi jak szwajcarski zegarek

Elektryczna Kolej Dojazdowa w 1927 r. była o wiele bardziej nowoczesnym rozwiązaniem komunikacyjnym, niż współczesne Pendolino, czy obecnie metro. Była szczytem nowoczesności podmiejskich rozwiązań komunikacyjnych i pierwszą w Polsce koleją przeznaczoną do komunikacji zbiorowej o napędzie elektrycznym. „Zgodnie z zapowiedzią uruchomiono nową kolej elektryczną Warszawa-Grodzisk. Pierwszy pociąg złożony z trzech wagonów, z których jeden z motorem, niezwłocznie po przybyciu z remizy w Grodzisku, wyruszył w drogę powrotną, wypełniony szczelnie żądnymi przejażdżki” – donosiła Gazeta Warszawska z dnia 12 grudnia 1927 r. Co ciekawe obsługa miała własne oryginalne umundurowanie oraz szwajcarskie zegarki marki Tissot, dzięki którym kontrolowano zgodność czasu przejazdów z rozkładem jazdy.

Przeludniona Warszawa

Budowa Elektrycznej Kolei Dojazdowej była odpowiedzią na bolączki stolicy z początku XX wieku. Warszawa po 1918 r. miała bardzo trudną sytuację demograficzną. Stolica Polski była najbardziej przeludniony miastem Europy, a chętnych w niej zamieszkać ludzi cały czas przybywało. Warszawa była bowiem zakładnikiem XIX-wiecznej carskiej koncepcji obronnej z licznymi fortyfikacjami. Miasto otoczone było systemem fortów wykluczających powstawanie w sąsiedztwie osiedli mieszkalnych. Tymczasem Warszawa zaludniała się w niezwykle szybkim tempie i u progu wojny gęstość osób przypadająca na kilometr kwadratowy znacznie przekraczała europejskie normy, wynosząc aż 25 tys. osób na kilometr. Warszawa wyprzedzała pod tym względem takie ośrodki jak: Berlin 10 tys., Petersburg 15 tys., Londyn 14 tys., czy Paryż 8 tys. na kilometr kwadratowy.

Narastający kryzys mieszkalnictwa zaczął nabierać cech katastrofalnych. Gdy forty otaczające Warszawę, hamujące dotychczas jej rozwój przestrzenny, zaczęły powoli tracić na znaczeniu, tuż za ich linią w szybkim tempie powstały nowe osiedla mieszkalne. Aby ten rozwój metropolii warszawskiej stymulować i skoordynować potrzebny był nowoczesny system transportu, by mieszkańcy nowych osiedli mogli komfortowo i szybko dotrzeć do pracy. Elektryczna Kolei Dojazdowa łącząca stolicę z Grodziskiem Mazowieckim jest więc pierwszym przedwojennym projektem urbanistyczno-komunikacyjnym, który w owych czasach został zrealizowany według najnowocześniejszych światowych standardów. Pod koniec 1927 r. na ulicach Warszawy można było zobaczyć ciche, ogrzewane i bardzo nowoczesne pojazdy szynowe, które zostały sprowadzone z Anglii. A linia z Grodziska do Warszawy była jedynie częścią wielkiego projektu, którego celem było skomunikowanie całego wianuszka miejscowości szybko rozwijających się na przedmieściach stolicy.

Reklama

Siła patriotyzmu

Projekt został wykonany w szybkim tempie zaledwie w 2 lata. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie stał za nim solidny inwestor o nastawieniu patriotycznym. EKD było bowiem pierwszym projektem transportu publicznego przedwojennego giganta spółki „Siła i Światło”. Spółka zaczęła powstawać w 1914 r., jako wynik współpracy Macieja księcia Radziwiłła, Antoniego Słamirowskiego i Dawida Tempela. Oficjalnie spółka akcyjna „Siła i Światło” zarejestrowana została w Warszawie 5 grudnia 1918 r. pod nazwą „Zgrupowanie Elektryfikacyjne Siła i Światło”, jako pierwsza spółka akcyjna w niepodległej Polsce.

Założyciele postawili sobie cele mocno propaństwowe, by inwestować na rynku polskim oraz przejmować działające oddziały zachodnich przedsiębiorstw. Powodem była kolonialna polityka ówczesnych koncernów, które dążyły do wyprowadzania zysków do krajów macierzystych poprzez finansowanie swoich spółek z krajów pokroju Polski. W efekcie takiej działalności zachodnie spółki działające w Polsce nie przynosiły oficjalnie zysków i nie płaciły podatków. Wobec takiego ukształtowania się stosunków gospodarczych w kraju, grupa przedsiębiorców zdecydowała się założyć przedsiębiorstwo, które swoimi działaniami miało angażować się w życie gospodarcze Polski z korzyścią także dla ogółu społeczeństwa. Głównym celem spółki „Siła i Światło” była elektryfikacja młodego państwa polskiego oraz rozwój przemysłu energetycznego. Polscy biznesmeni przejęli i dokapitalizowali nowoczesne elektrownie m. in. w Pruszkowie, Zagłębiu Dąbrowskim i Zagłębiu Krakowskim. Natomiast z inwestycją w podwarszawskie koleje wiąże się powstanie miasta-ogrodu Podkowy Leśnej, której udziałowcem również było „Siła i Światło”. Spółka zadbała o elektryfikację miasta i doprowadzenie bocznej linii EKD. Efektem wzorcowego założenia urbanistycznego jest plan oparty na koncentrycznych ulicach-alejach wokół dworca kolejki.

Konspiracja na EKD

Warszawiacy szybko polubili podróże EKD. Na ulicach stolicy mówiono, że jest to kolejka, albo większy tramwaj, bo pociągi wszystkim się wówczas kojarzyły z masywną lokomotywą parową. „Podróż w tych estetycznych, ogrzewanych wagonikach jest tak przyjemna, że spotyka się w nich wycieczkowiczów, którzy dla przyjemności odbywają wycieczki w okolicę Warszawy. Ładne, pół-czerwone, pół-kremowe, lśniące, jak zabawka wagoniki przyciągają gromadki ciekawskich u zbiegu ulic Nowogrodzkiej i Marszałkowskiej przed odejściem kolejki”, pisał Tygodnik Ilustrowany.

Pod koniec lat 30. XX wieku EKD przewoziło już ponad 4 miliony pasażerów rocznie, a tuż przed wybuchem wojny planowano rozbudowę o kolejne odcinki linii: do Błonia, Mszczonowa i z Komorowa do Nadarzyna.

Działania wojenne we wrześniu 1939 r. spowodowały spore zniszczenia infrastruktury na terenie Warszawy. Składy kolejowe były użyte do budowy barykad u zbiegu ulic Marszałkowskiej i Nowogrodzkiej. Ogromny zapał i ofiarność pracowników EKD umożliwiła przywrócenie kursowania pociągów na całej trasie do centrum Warszawy już w początkach listopada 1939 r. Podczas okupacji w obawie przed bombardowaniami i łapankami dużo mieszkańców Warszawy przeniosło się na tereny podmiejskie, co spowodowało wzrost przewożonych pasażerów do ponad 7 mln osób rocznie.

Choć wyznaczony został zarządca z kolei niemieckich, to jednak kierownictwo wykonawcze pozostało w rękach polskich, co pozwoliło m.in. na zatrudnianie ukrywających się osób. Personel EKD liczył wówczas trzy razy więcej osób niż wynikało to z zapotrzebowania, a umundurowanie kolejarskie chroniło przed zatrzymaniami i wywozem. Niemal od początku okupacji na EKD zaczęły powstawać komórki organizacyjne ośrodków ruchu oporu, spośród których największe znaczenie odgrywał oddział Armii Krajowej. Najważniejszymi operacjami, jakie prowadzono były: przerzut broni, wywiad i kontrwywiad. Natomiast po upadku Powstania Warszawskiego spod obozu przejściowego na terenie Warsztatów Kolejowych w Pruszkowie udało się ocalić sporą grupę osób, podstawiając na przystanku w Tworkach składy „manewrowe”.

Najpunktualniejsza kolejka w Polsce

Po wojnie ze względu na brak energii elektrycznej EKD ciągnięte były przez parowozy. Dzięki nim wznowiono ruch już 14 lutego 1945 r., a w maju przywrócono regularny ruch pociągów EKD na całej trasie z wykorzystaniem już trakcji elektrycznej. Był to pierwszy po wojnie środek transportu publicznego w Warszawie.

Dwa lata później EKD zostało upaństwowione i zmieniło nazwę na Warszawska Kolej Dojazdowa. W 1948 r. linia przewoziła aż 13 mln osób rocznie. Choć kolejkę WKD jeszcze w latach 70. XX wieku można było zobaczyć na zwykłych ulicach Warszawy od ul. Szczęśliwieckiej do Nowogrodzkiej, to stopniowo przenoszono jej ruch do torowisk wydzielonych wzdłuż linii średnicowej PKP.

Odzyskanie niepodległości po 1989 r. nie oznaczało dla WKD podobnego impulsu rozwojowego, jak w czach II RP. W pociągach zrezygnowano z konduktorów, co sprawiło, że większość pasażerów jeździła na „gapę”, a cała kolejka wpadła w kłopoty finansowe. Sytuacja zaczęła się poprawić w ostatnich 10 latach, gdy zwiększono nakłady na transport publiczny. Wymieniono cały tabor na nowoczesne pociągi Pesa i Newag, a w 2016 r. zmieniono napięcie zasilające pociągi z tramwajowego 600 Volt do 3000 V, czyli takiego jakie stosują pociągi dalekobieżne, co przyczyniło się do oszczędności energii.

Obecnie WKD modernizuje przystanki i dworce oraz zabezpiecza przejazdy, co poprawi bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu oraz skróci czas przejazdów. W planach jest budowa drugiego torowiska pomiędzy Podkową Leśną, a Grodziskiem Mazowieckim oraz dalsza rozbudowa parkingów samochodowych koło stacji. Po okresie odpływu pasażerów na przełomie wieków, teraz proces ten został zahamowany, a w ostatnich latach liczba podróżujących nawet rośnie i przekroczyła 8 mln osób rocznie. Należy się spodziewać, że w drugiej połowie roku 2017 i w 2018 r. ruch pasażerski będzie jeszcze większy, bo remontowana jest równoległa linia PKP, z której korzystają koleje podmiejskie.

Od 1927 r. największym atutem EKD/WKD był komfort, niezawodność i punktualność. Już przed wojną mówiono, że według przejazdu można ustawiać zegarki. Tą cechą linia chwaliła się także w latach 70. ubiegłego wieku. A jak jest dziś? Według statystyk sprzed dwóch lat, ponad 99,5 proc. pociągów kursowało zgodnie z rozkładem jazdy. Bez wątpienia WKD jest więc najpunktualniejszą kolejką w Polsce.

Tagi:
kolej pociąg

Częstochowa: jubileusz 20-lecia kaplicy na dworcu PKP

2018-11-26 16:56

Ks. Mariusz Frukacz

Ks. Mariusz Frukacz/Niedziela

„Jesteśmy silni duchowo, jeśli nie odchodzimy od Dekalogu” – mówił w homilii 26 listopada biskup senior Antoni Długosz, który przewodniczył Mszy św. w kaplicy pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej, św. Rafała Archanioła i św. Krzysztofa na dworcu PKP w Częstochowie. Msza św. była dziękczynieniem za 20 lat istnienia pierwszej w Polsce kaplicy na dworcu PKP.

Mszę św. z biskupem seniorem koncelebrowali: ks. Tadeusz Zawierucha, proboszcz parafii pw. Narodzenia Pańskiego w Częstochowie, kapelan częstochowskiego oddziału Katolickiego Stowarzyszenia Kolejarzy Polskich i duszpasterz w kaplicy na dworcu PKP w Częstochowie i ks. kan. Wojciech Gaura, proboszcz parafii pw. Zesłania Ducha Świętego w Winownie i były kapelan częstochowskiego oddziału Katolickiego Stowarzyszenia Kolejarzy Polskich oraz duszpasterz kaplicy na dworcu PKP.

Zobacz zdjęcia: Jubileusz kaplicy na dworcu

W uroczystości wzięli udział m. in. przedstawiciele Polskich Linii Kolejowych w Częstochowie z rodzinami. Obecni byli: Helmut Klabis, dyrektor Zakładu Polskich Linii Kolejowych w Częstochowie, Maciej Siorak, prezes częstochowskiego oddziału Katolickiego Stowarzyszenia Kolejarzy, Teresa Wojtyna z Terenowego Oddziału Emerytów i Rencistów Kolejarzy. Obecne były poczty sztandarowe braci kolejarskiej.

„Mija 20 lat funkcjonowania naszej kaplicy. Powstała ona dzięki inicjatywie ks. prał. Mariana Dudy. Zmieniała na przestrzeni tych lat swoje oblicze, ale zawsze tętniła życiem i modlitwą. Kaplica nasza przeżywała także smutne chwile, kiedy pojawiły się zakusy, aby ją zamknąć. Jest ona wciąż ważnym miejscem dla podróżnych, pielgrzymów i kolejarzy” – mówił na początku Mszy św. ks. Tadeusz Zawierucha.

W homilii bp Antoni Długosz pytał czym byłaby Polska bez chrztu w 966 r.? - Dzięki sakramentowi chrztu, jako naród należymy do wielkiej rodziny Chrystusa – podkreślił bp Długosz.

- Jesteśmy silni duchowo, jeśli nie odchodzimy od Dekalogu – kontynuował biskup i przypomniał słowa św. Jana Pawła II, który na początku pontyfikatu wołał: „Otwórzcie drzwi Chrystusowi!”.

Wskazując na św. Katarzynę Aleksandryjską, patronkę kolejarzy bp Długosz podkreślił, że „św. Katarzyna Aleksandryjska wiedziała, że trzeba być konsekwentnym realizując zobowiązania wypływające z chrztu. Ona ofiarowała Bogu swoje życie”.

- Ta święta pokazuje, że chrześcijaństwo odgrywa wielką rolę w dziejach ludzkości. Pokazuje też, że największą wartością jest więź z Bogiem – dodał biskup senior.

Bp Długosz odnosząc się do współczesnych czasów przypomniał, że prześladowanie chrześcijan nadal trwa - W dzisiejszym świecie wszystko jest odwrócone do góry nogami. Ludzie stawiają się na miejscu Stwórcy – zauważył biskup i zaapelował: „ Trzeba cierpliwie i spokojnie dochowywać wierności Chrystusowi w codziennym życiu”.

Zwracając się do kolejarzy i ich rodzin biskup podkreślił, że ich posługa związana jest z zatroskaniem o drugiego człowieka – Trzeba abyście mieli oczy, serce i ręce Jezusa – zachęcił bp Długosz.

Kaplica przy dworcu głównym PKP w Częstochowie powstała w 1998 r. Z inicjatywą zorganizowania kaplicy wystąpił ówczesny proboszcz parafii archikatedralnej Świętej Rodziny w Częstochowie ks. prał. Marian Duda. Już 9 października 1998 r. w liście do PKP - Zarządu Przewozów Pasażerskich w Częstochowie ks. prał. Marian Duda uzasadniał: „Dworzec kolejowy w duchowej stolicy Polski, jaką jest Częstochowa, spełnia szczególnie służebną rolę wobec pielgrzymów, którzy przybywając tutaj pociągiem stąd rozpoczynają swoją pielgrzymkę na Jasną Górę. Oczekując także na pociąg powrotny będą mogli ostatnie chwile w naszym mieście spędzić na modlitwie. Kaplica będzie także służyła wierzącym i praktykującym kolejarzom, którzy nieraz ze względu na swoją służbę zawodową nie są w stanie spełnić swoich obowiązków w parafii”.

Kaplica dworcowa została poświęcona 8 listopada 1998 r. przez abp. Stanisława Nowaka. Ówczesny metropolita częstochowski dedykował kaplicę : św. Katarzynie Aleksandryjskiej, św. Rafałowi Archaniołowi oraz św. Krzysztofowi.

25 listopada 2017 r. bp Andrzej Przybylski, biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej dokonał w kaplicy wprowadzenia relikwii św. s. Faustyny Kowalskiej.

Opiekunami kaplicy na dworcu PKP w Częstochowie kolejno byli: ks. Marian Duda, ks. Jacek Fuljanty, ks. Andrzej Kuliberda, ks. Wojciech Gaura, a obecnie ks. Tadeusz Zawierucha. Msza św. w kaplicy odprawiana jest każdego dnia o godz. 15. Przed Eucharystią odmawiana jest Koronka do Bożego Miłosierdzia. Od wielu lat posługę zakrystianki w kaplicy na dworcu PKP pełni p. Lidia Olczyk.

Warto przypomnieć, że wcześniej, w miejscu dzisiejszej kaplicy od 1992 r. klerycy Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Częstochowskiej organizowali wigilie dla bezdomnych, które kończyły się Mszą św. Pasterką, pod przewodnictwem abp Stanisława Nowaka. Na pierwszej wigilii było ponad stu bezdomnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

Nowenna do Matki Bożej rozwiązującej węzły!

2016-12-26 23:12

Zachęcamy do odmawiania Nowenny do Matki Bożej rozwiązującej węzły. Już od dziś poświęć kilka minut w Twoim życiu i zwróć swą twarz ku Tej, która zdeptała głowę szatanowi.

Wiesław Podgórski
Obraz Matki Bożej Rozwiązującej Węzły

1. Znak krzyża

2. Akt skruchy – Ojcze nasz – Zdrowaś Maryjo

3. Trzy pierwsze dziesiątki różańca

4. Rozważanie na dany dzień nowenny

5. Dwie następne dziesiątki różańca

6. Modlitwa do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły

7. Znak krzyża

Akt skruchy

Boże mój, bardzo żałuję, że Cię obraziłem, ponieważ Ty jesteś nieskończenie dobry i nie masz upodobania w grzechu. Zdecydowanie postanawiam, z pomocą Twojej świętej łaski, już więcej Cię nie obrażać i winy odpokutować.

Rozważanie na dany dzień nowenny

Pierwszy dzień

Święta Matko Ukochana, Przenajświętsza Maryjo, Ty, która rozwiązujesz węzły

pozbawiające oddechu Twoje dzieci, wyciągnij do mnie swoje ręce.

Oddaję Ci dzisiaj ten „węzeł” ...... (nazwać go, w miarę możności) i wszystkie jego negatywne konsekwencje w moim życiu.

Powierzam Ci ten dręczący mnie „węzeł”, który czyni mnie nieszczęśliwym i tak bardzo mi przeszkadza w zjednoczeniu się z Tobą i z Twoim Synem Jezusem, moim Zbawcą.

Uciekam się do Ciebie, Maryjo, która rozwiązujesz węzły, bo w Tobie pokładam nadzieję i wiem, że nigdy nie wzgardziłaś błaganiem grzesznego dziecka, proszącego Cię o pomoc.

Wierzę, że możesz rozwiązać ten „węzeł”, gdyż Jezus daje Ci wszelką moc.

Ufam, że zgodzisz się rozwiązać ten węzeł, gdyż jesteś moją Matką. Wiem, że to zrobisz. Dziękuję Ci, moja ukochana Matko.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Kto szuka łaski, znajdzie ją w rękach Maryi.

Drugi dzień

Maryjo, Matko bardzo kochana, źródło wszystkich łask, moje serce zwraca się dzisiaj do Ciebie. Wyznaję, że jestem grzeszny, i że potrzebuję Twojej pomocy. Przez mój egoizm, urazy, brak wielkoduszności i brak pokory, bardzo często lekceważyłem łaski, jakie dla mnie wypraszasz.

Zwracam się do Ciebie dzisiaj, Maryjo, która rozwiązujesz węzły, abyś mi uprosiła u swego Syna czystość serca, oderwanie się od siebie, pokorę i ufność. Przeżyję dzisiejszy dzień, praktykując te cnoty. Ofiaruję je Tobie w dowód mojej miłości do Ciebie. Powierzam w Twoje ręce ten „węzeł”...... (nazwać go, w miarę możności), który mi przeszkadza być odbiciem chwały Boga.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja ofiarowała Bogu każdą chwilę swojego dnia.

Trzeci dzień

Matko Pośredniczko, Królowo Nieba, Której ręce otrzymują i przekazują wszystkie bogactwa Króla, zwróć ku mnie swoje miłosierne spojrzenie. Składam w Twoje święte ręce ten „węzeł” mojego życia.....,wszelką urazę, wszelki żal, którego on jest źródłem.

Boże Ojcze, wybacz mi moje winy. Pomóż mi teraz wybaczyć wszystkim, którzy świadomie lub nieświadomie, stali się sprawcami tego „węzła”. W takim stopniu, w jakim Tobie zawierzę, będziesz mógł go rozwiązać. Wobec Ciebie, Matko ukochana, i w imieniu Twojego Syna Jezusa, mojego Zbawiciela, który został tak zelżony, i który potrafił wybaczyć, wybaczam teraz tym wszystkim osobom......, i sobie samemu także wybaczam, na zawsze. Dziękuję Ci Matko, która rozwiązujesz węzły, za rozwiązanie w moim sercu węzła urazy, i tego oto węzła, który Ci powierzam. Amen.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Ten, kto chce łask, zwraca się do Maryi.

Czwarty dzień

Święta Matko Ukochana, przyjmująca wszystkich, którzy Cię szukają, miej litość nade mną.

Składam w Twoje ręce ten „węzeł”..... Przeszkadza mi być w pokoju, paraliżuje moją duszę, przeszkadza mi iść na spotkanie mojego Pana i oddać w służbie dla Niego moje życie.

Rozwiąż Matko ten „węzeł” mojego życia. Poproś Jezusa, by uleczył z paraliżu moją wiarę, potykającą się i upadającą na kamieniach drogi. Idź ze mną, Matko ukochana, abym pojął, że te kamienie są w istocie moimi przyjaciółmi, abym przestał szemrać i bym nauczył się w każdym momencie składać dziękczynienie, uśmiechać się ufny w Twoją moc.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja jest słońcem i cały świat korzysta z Jej ciepła.

Piąty dzień

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, wielkoduszna i pełna współczucia, zwracam się do Ciebie, by oddać w Twoje ręce, po raz kolejny, ten „węzeł”..... Proszę Cię o Bożą mądrość, abym działał w świetle Ducha Świętego, by rozwiązać wszystkie te trudności.

Nikt nigdy nie widział Cię zagniewaną, przeciwnie, Twoje słowa zawsze były tak pełne łagodności, że widziano w Tobie serce Boga.

Uwolnij mnie od goryczy, gniewu i nienawiści, jakie ten „węzeł” we mnie zrodził.

Matko Ukochana, daj mi Twoją łagodność i Twoją mądrość, abym nauczył się wszystko rozważać w ciszy mojego serca. I tak jak Ty to uczyniłaś w Dniu Pięćdziesiątnicy, wstaw się za mnie u Jezusa, bym otrzymał w moim życiu nowe wylanie Ducha Świętego. Duchu Boży, zstąp na mnie!

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja jest bogata w moc u Boga

Szósty dzień

Królowo Miłosierdzia, oddaję Ci ten „węzeł” mojego życia.... i proszę byś mi dała serce,

które umie być cierpliwe, gdy Ty rozwiązujesz ten „węzeł”.

Naucz mnie zasłuchania w Słowo Twojego Syna, spowiadania się, Komunii św., na koniec zostań ze mną i przygotuj moje serce, by z aniołami świętowało łaskę jaką nieprzerwanie mi wypraszasz.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mnie.

Cała jesteś piękna Maryjo i nie pokalała Cię żadna zmaza.

Siódmy dzień

Matko Przeczysta, zwracam się dzisiaj do Ciebie, błagam Cię byś rozwiązała ten „węzeł” w moim życiu... i uwolniła mnie spod panowania Złego. Bóg powierzył Ci wielką moc nad wszystkimi demonami. Wyrzekam się dzisiaj złych duchów i wszelkich związków, jakie mnie z nimi łączyły. Oświadczam, że Jezus jest moim jedynym Zbawicielem, moim jedynym Panem.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, zetrzyj głowę Kusiciela. Zniszcz pułapki, w których uwięzło moje życie. Dziękuję Ci Matko Ukochana. Przez Twą drogocenną Krew uwolnij mnie Panie!

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mnie.

Ty jesteś chwałą Jeruzalem, Ty jesteś dumą naszego narodu.

Ósmy dzień

Dziewicza Matko Boga, bogata w miłosierdzie, miej litość nad Twoim dzieckiem i rozwiąż ten „węzeł”... w moim życiu.

Potrzebuję, byś mnie nawiedziła, tak jak nawiedzałaś Elżbietę. Przynieś mi Jezusa, aby On przyniósł mi Ducha Świętego. Naucz mnie korzystać z cnoty odwagi, radości, pokory, wiary i spraw bym jak Elżbieta został napełniony Duchem Świętym. Chcę żebyś była moją Matką, moją Królową i moją przyjaciółką. Oddaję Ci moje serce i wszystko, co do mnie należy: mój dom, moją rodzinę, moje dobra materialne i duchowe. Należę do Ciebie na zawsze. Złóż we mnie Twoje serce, abym mógł czynić wszystko, co Jezus chce, bym czynił.

Idźmy więc, pełni ufności, do tronu łaski.

Dziewiąty dzień

Matko Przenajświętsza, nasza Orędowniczko, Ty, która rozwiązujesz „węzły”, przychodzę dziś, by Ci podziękować, że zechciałaś rozwiązać ten „węzeł” w moim życiu. Znasz ból, jaki mi sprawia. Dziękuję Matko, że osuszasz w swoim miłosierdziu łzy w moich oczach.

Dziękuję, że mnie przygarniasz w swoje ramiona i pozwalasz, bym otrzymał kolejną łaskę od Boga.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, moja Matko Ukochana, dziękuję Ci za rozwiązanie „węzłów” mojego życia. Otul mnie płaszczem Twej miłości, strzeż mnie, otaczaj swą opieką, napełnij światłem Twego pokoju.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

MODLITWA DO MATKI BOŻEJ ROZWIĄZUJĄCEJ WĘZŁY

Dziewico Maryjo, Matko pięknej Miłości, Matko, która nigdy nie opuściłaś dziecka,

wołającego o pomoc, Matko, której ręce nieustannie pracują dla Twoich ukochanych dzieci, gdyż przynagla je Miłość Boża i nieskończone Miłosierdzie, które wylewa się z Twojego serca, zwróć ku mnie Twoje współczujące spojrzenie. Wejrzyj na kłębowisko węzłów, w których dusi się moje życie.

Ty znasz moją rozpacz i mój ból. Wiesz jak bardzo te węzły mnie paraliżują.

Maryjo, Matko, której Bóg powierzył rozwiązanie „węzłów” życia Twoich dzieci, składam w Twoje ręce wstęgę mego życia.

Nikt, nawet Zły Duch, nie może jej pozbawić Twojej miłosiernej pomocy.

W Twoich rękach, nie ma ani jednego węzła, który nie mógłby zostać rozwiązany.

Matko Wszechmogąca, w swej łasce i mocy, z jaką się wstawiasz u Swojego Syna Jezusa, mojego Zbawcy, przyjmij dzisiaj ten „węzeł” ... (nazwać go w miarę możności).

Na chwałę Boga, proszę Cię, byś go rozwiązała, rozwiązała na zawsze. Pokładam w Tobie nadzieję

Jesteś jedyną Pocieszycielką, jaką dał mi Bóg, jesteś fortecą w mojej słabości, bogactwem w mojej nędzy, wyswobodzeniem ze wszystkiego, co mi przeszkadza być z Chrystusem.

Przyjmij moje wołanie.

Strzeż mnie, prowadź mnie, chroń mnie. Ty jesteś moim bezpiecznym schronieniem.

Maryjo, Ty, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

EGZORCYZM

Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów

Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów,

Ty, która otrzymałaś od Boga posłannictwo i władzę, by zetrzeć głowę szatana, prosimy Cię pokornie rozkaż Hufcom Anielskim, aby ścigały szatanów, stłumiły ich zuchwałość, a zwalczając ich wszędzie, strąciły do piekła. Święci Aniołowie i Archaniołowie - brońcie nas i strzeżcie nas. Amen.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Paryż: tysiące Francuzów manifestowały w obronie życia

2019-01-20 19:14

st (KAI) / Paryż

Od 30-50 tysięcy Francuzów wzięło dziś udział w trzynastym „Marszu dla życia”, apelując o zaprzestanie banalizowania aborcji i broniąc klauzuli sumienia lekarzy, którzy odmawiają zbijania dzieci w łonie matki. Co roku we Francji dokonuje się około 220 tys. aborcji.

La Manif Pour Tous

Marsz dla życia nie miał charakteru konfesyjnego chociaż do udziału w nim zachęcał arcybiskup Paryża, Michel Aupetit, a nuncjusz apostolski we Francji, abp Luigi Ventura przekazał pozdrowienia oraz słowa zachęty skierowane do uczestników przez Papieża Franciszka. Ojciec Święty podkreślił, że wszelkie zło na świecie bierze początek w braku szacunku dla życia. Zachęcił Francuzów do nieustannego dawania świadectwa niezbywalnych wartości: godności człowieka oraz godności życia.

Marsz rozpoczął się o godz. 13.30 od Porte Dauphine i przeszedł w kierunku placu Trocadero. Nawiązując do ruchu „żółtych kamizelek” delegat generalny marszu, Nicolas Sévillia wyjaśnił, że w formie publicznej wyraża się nie tylko zaniepokojenie z powodu trudności społecznych, ale także cierpienie niematerialne. Dodał, że dzisiejszy marsz był też pierwszym aktem mobilizacji obywatelskiej przeciwko próbom rewizji prawa bioetycznego odnośnie do sztucznego zapłodnienia, które w myśl propozycji kręgów liberalnych ma być dostępne dla wszystkich – nie tylko małżeństw, ale także związków osób tej samej płci, czy kobiet samotnych. Natomiast prezes Fundacji Lejeune, Jean-Marie Le Méné wyraził obawy, że obecny rząd prezydenta Macrona będzie chciał zalegalizować wykorzystanie embrionów do badań naukowych i eksperymentów pseudomedycznych.

W paryskiej manifestacji uczestniczyła także Viviane Lambert, która walczyć będzie w poniedziałek przed sądem w Châlons-en-Champagne o życie swojego syna Vincenta, znajdującego się od dziesięciu lat w stanie określanym przez media jako „wegetatywny”. Szpital nie chce kontynuować utrzymywania go przy życiu, chociaż film wideo pokazuje, że reaguje on na bodźce. Pani Lambert nie kryła wielkiego wrażenia widząc w stolicy Francji tak wielkie zgromadzenie obrońców życia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem