Reklama

Stanisławowy kościół w dobrach cysterskich

2018-01-03 12:37

Katarzyna Dobrowolska
Edycja kielecka 1/2018, str. IV

W.D.
Drewniany kościół św. Stanisława w Rakoszynie

Rakoszyn wzmiankowany jest po raz pierwszy w źródłach w 1153 r. Kościół należał do cystersów w Brzeźnicy (Jędrzejowie) i składał daniny klasztorowi. W poł. XVI wieku, gdy przez ziemie polskie przetaczała się fala reformacji, Rakoszyn wraz z kościołem należał do rodu Kępskich, którzy oddali kościół różnowiercom i długo nie dopuszczali plebanów mianowanych przez opactwo w Jędrzejowie. Świątynia w tym czasie została zrujnowana i ograbiona. Dopiero w latach 1639-40 kościół powrócił do katolików. Jego stan był fatalny. Zakrystia i dzwonnica były bez dachów, ściany zawilgocone i pochylone. Mieszkańcy przy pomocy opactwa cystersów szybko odrestaurowali zaniedbaną świątynię, w 1664 r. kościół stał już wyremontowany i przetrwał do II poł. XVIII wieku. Obecna świątynia modrzewiowa, o stropie belkowanym została wzniesiona staraniem miejscowego proboszcza Tomasza Kalińskiego w 1779 r. Trudno dziś ustalić jak wyglądało jej wnętrze. Wiadomo, że w 1827 r. do świątyni w Rakoszynie przeniesiono część wyposażenia z rozbieranego wówczas kościoła w pobliskim Trzcińcu.

Pod opieką Matki Bożej Anielskiej

Budowlę wieńczy spadzisty dach. Wnętrze nakrywają płaskie stropy, pozbawione polichromii. W barokowym ołtarzu głównym od wieków odbiera cześć Matka Boża Anielska w siedemnastowiecznym wizerunku, nieznanego artysty. Obraz w ostatnich latach był odrestaurowany, dzięki czemu wrócił do pierwotnej formy. Po renowacji uwidoczniły się wyobrażenia aniołów przy głowie Madonny. Zgodnie z długoletnią tradycją wizerunek odsłaniany jest uroczyście w każdą niedzielę, po pierwszej Mszy św. i zasłaniany po kolejnej. Po bokach ustawione są barokowe rzeźby apostołów. W zwieńczeniu ołtarza – Oko Opatrzności Bożej. W ołtarzach bocznych po prawej stronie zobaczymy obraz patrona kościoła św. Stanisława Biskupa i Męczennika, po lewej – rzeźbę Chrystusa na krzyżu. W świątyni zachowała się kamienna chrzcielnica z czasów gotyckich oraz ładne feretrony i chorągwie z patronem kościoła oraz św. Izydorem Oraczem. Inne cenniejsze wyposażenie kościoła, rzeźby, monstrancja zostały skradzione przed laty. Z rakoszyńskiej świątyni pochodzą skrzydła ze słynnego gotyckiego tryptyku św. Jana Jałmużnika datowane na ok. 1505 r. (Dzieło Mistrza Rodziny Marii). Na skrzydłach widnieją postaci św. Jana Jałmużnika oraz św. Jana Chrzciciela. Przed laty opisywali je ks. Władysław Siarkowski oraz ks. Jan Zdanowski. Każdy dziś może je podziwiać w Muzeum Diecezjalnym w Kielcach.

Świątynia ze Skarbca Świętokrzyskiego

W zachodniej części nawy znajduje się chór muzyczny. Dawniej kościół kryty był gontem. Obecnie dach zabezpieczony jest nową blachą. Wymiana dachu przed kilku laty możliwa była dzięki środkom unijnym, wsparciu gminy Nagłowice oraz ofiarom parafian. Prace remontowe podjęto w ramach projektu „Skarbiec Świętokrzyski. Szlak architektury drewnianej i średniowiecznej”. Wykonano więźbę dachową oraz pokrycia dachowe. Ocieplone zostały stropy, wyremontowano kamienny cokół podtrzymujący kościół i kamienną posadzkę, wymieniono instalację elektryczną, zrobiono też opaskę granitową wokół kościoła. Sama wspólnota licząca niewiele ponad pięciuset wiernych nie byłaby w stanie udźwignąć takiej inwestycji. Mieszkańcy jednak w miarę możliwości dbają o świątynię i jej otoczenie. Niedawno wyremontowane zostało ogrodzenie wokół kościoła.

Reklama

Parafialne realia małej wspólnoty

Proboszcz ks. Janusz Barczyk przyznaje, że trudno jest o większe duszpasterskie inicjatywy. Bolączką małej wspólnoty jest brak młodzieży i dzieci. Szkoła została już przed laty zamknięta, uczniowie uczęszczają do większej placówki w Nagłowicach i tam przygotowują się do I Komunii Świętej. Za to bierzmowanie odbywa się co kilka lat w Rakoszynie, kiedy uzbiera się odpowiednia liczba kandydatów.

– Latem Rakoszyn ożywia się. Niektóre domy na co dzień zamknięte tętnią życiem, na wakacje zjeżdżają tutaj całe rodziny na wypoczynek. Jest wiele takich mieszkańców, którzy od lat mieszkają na Śląsku, ale bardzo są związani z Rakoszynem i z tą okolicą. Lubią tutaj przejeżdżać na wypoczynek, wtedy w niedzielę również przychodzą chętnie do kościoła, zamawiają Mszę św. Myślą o powrocie w rodzinne strony na czas emerytury – mówi ks. Barczyk. W ciągu roku w kościele nabożeństwa sprawowane są co drugi dzień. Starsi i schorowani parafianie objęci są duszpasterską opieką księdza proboszcza, który odwiedza ich w każdy pierwszy piątek miesiąca. Parafia nie ma organisty, ani kościelnego, stąd wiele obowiązków spoczywa na proboszczu.

Odpust parafialny 8 maja obchodzony jest tradycyjnie. Podczas uroczystej Sumy odmawiana jest litania do św. Stanisława BM. Można przypuszczać, że dawniej mieszkańcy darzyli patrona dużym nabożeństwem skoro w intencjach mszalnych z okresu II wojny światowej pojawiają się prośby np. „Do św. Stanisława o opiekę nad bratem i szwagrem na wojnie”. Parafia i sama miejscowość w czasie wojny znacznie ucierpiała. Niemcy aresztowali proboszcza ks. Kubraka w 1940 r. Kapłan został zamordowany w obozie koncentracyjnym. Do obozu trafił także ówczesny dziedzic Rakoszyna. Po wojnie, w czasach komunistycznych majątek właścicieli został przejęty, w dworze urządzono szkołę.

Po dawnych właścicielach pozostał jedynie piękny park, który niedawno trafił w ręce prywatne. Chociaż dziś wspólnota parafialna kurczy się, bo młodzi opuszczają te tereny wyjeżdżając za pracą i perspektywy nie rysują się dobrze, staram się często przypominać moim parafianom, że powinni być dumni z historii parafii i miejscowości, która przed wiekami była znaczącym beneficjum cystersów jędrzejowskich, a potem rozwijała się przez wiele stuleci dzięki kolejnym dziedzicom, którzy w większości dbali o świątynię. W ich dobrach i majątkach znajdowali zatrudnienie okoliczni mieszkańcy, a miejscowość dobrze prosperowała – opowiada proboszcz ks. Janusz Barczyk.

Tagi:
parafia

Ze św. Tomaszem ku wierze

2018-07-17 13:10

Aleksandra Wojdyło
Edycja toruńska 29/2018, str. I

Aleksandra Wojdyło
Mszy św. odpustowej przewodniczy bp Wiesław Śmigiel

Dla parafii pw. św. Tomasza Apostoła w Nowym Mieście Lubawskim i całego miasta początek lipca to czas szczególny – wspomnienie ich świętego patrona. Z tej okazji Sumie odpustowej 1 lipca przewodniczył i słowo Boże wygłosił bp Wiesław Śmigiel.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Hymn o miłości


Niedziela Ogólnopolska 51/2006, str. 18-19

© Igor Mojzes/Fotolia.com

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.
Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadł wszelką wiedzę, i miał tak wielką wiarę, iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał,
byłbym niczym.
I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał,
nic mi nie pomoże.
Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą;
nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego;
nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą.
Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma.
Miłość nigdy nie ustaje,
[nie jest] jak proroctwa,
które się skończą, choć zniknie dar języków i choć wiedzy [już] nie stanie.
Po części bowiem tylko poznajemy i po części prorokujemy.
Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe, zniknie to, co jest tylko częściowe.
Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecinne.
Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś [ujrzymy] twarzą w twarz.
Teraz poznaję po części, wtedy zaś będę poznawał tak, jak sam zostałem poznany.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy: największa z nich [jednak] jest miłość.

Z Pierwszego Listu św. Pawła do Koryntian (1 Kor 13, 1-13)

Przeczytaj także: Hymn o miłości
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Bydgoszcz: Monstrancja Fatimska podczas pielgrzymki na Jasną Górę

2018-07-17 21:22

jm / Bydgoszcz (KAI)

Akademicka grupa „Przezroczysta” przy parafii MB Królowej Męczenników w Bydgoszczy zaprasza do wspólnej modlitwy podczas Diecezjalnej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę w towarzystwie Monstrancji Fatimskiej „Niewiasta Eucharystii”, która wyruszy z pątnikami na szlak.

Aleksandra Wojdyło

Monstrancja - a w niej przede wszystkim Eucharystyczny Pan Jezus - staje się dla pielgrzymów wielkim darem w przygotowaniu do peregrynacji kopii cudownego Obrazu Matki Boskiej Jasnogórskiej, której wizytę przeżywać będziemy w parafiach diecezji bydgoskiej od września. - Chcemy adorować Pana Jezusa poprzez Jego Matkę Maryję i od Tej, która jest „Pełna Łaski”, uczyć się wymawiać nasze codzienne „fiat” - powiedział ks. Piotr Wachowski.

Kapłan dodał, że adoracja Najświętszego Sakramentu podczas pielgrzymki staje się na dziś najważniejszą intencją dla diecezji. - Chcemy modlić się za młodzież w cieniu zbliżającego się synodu biskupów na temat ich wiary i rozeznania powołania, by wyraźnie odczytywała swoją życiową misję i odpowiadała na nią ochoczo - jednym słowem: by nie zabrakło naszej diecezji kapłanów i sióstr zakonnych. Tego roku intensywnej modlitwy o powołania nie możemy zmarnować i jest to zadanie każdego z nas - dodał.

Pierwsza Adoracja będzie miała miejsce podczas wieczoru uwielbienia „Pełna łaski” w Bazylice kolegiackiej św. Piotra i Pawła w Kruszwicy 22 lipca o godz. 20.

Monstrancje powstała w renomowanej pracowni Drapikowski Studio. Przedstawia Maryję - Niewiastę obleczoną w słońce, u której stóp znajduje się księżyc. W centrum, w sercu Niewiasty Eucharystii, znajduje się miejsce, w którym umieszczany jest Najświętszy Sakrament. Niepokalane Serce Maryi to Dom Jezusa Chrystusa, Księcia Pokoju. Symboliczną wartość monstrancji podkreśla 12 fragmentów meteorytu, rozmieszczonych w aureoli oraz fragment skały księżycowej, wtopiony pod stopami Maryi. Każdy z tych dodatkowych elementów posiada certyfikat NASA.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem