Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Życzę odwagi w miłości do Jezusa Chrystusa

2017-12-27 11:10

Kamil Krasowski
Edycja zielonogórsko-gorzowska 53/2017, str. VI

Karolina Krasowska
Ks. kan. Robert Patro

Kamil Krasowski: – Jesteśmy na przełomie starego i nowego roku kalendarzowego. Za nami rok duszpasterski 2016/17, który przeżywaliśmy w Kościele pod hasłem: „Idźcie i głoście”. Co przyniósł nam ten miniony rok i jakby go Ksiądz Dyrektor podsumował?

Ks. Kan. Robert Patro: – Temat roku duszpasterskiego, który się już zakończył, a więc słowa: „Idźcie i głoście”, mówił nam o tym, że głoszenie Ewangelii jest głównym i podstawowym zadaniem Kościoła; można by powiedzieć, że zadaniem permanentnym, nieustającym i de facto ten temat jakby się nie kończy – on jest ciągle obecny w Kościele, ponieważ jest jego misją. W Ewangelii wg św. Mateusza w rozdziale 28. Jezus zwraca się do swoich uczniów ze słowami: „Idźcie i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”, a tym samym poleca im, aby szli i czynili uczniów. I ten miniony rok duszpasterski był też takim czasem, w którym wiele środowisk naszej diecezji, poczynając od ruchów i stowarzyszeń, zajmowało się czynieniem uczniów, bo Ewangelia idzie w świat nie tylko przez głoszenie Słowa Bożego przez kapłanów i biskupów, ale także przez ludzi świeckich.

– Co zdaniem Księdza Dyrektora było takim szczególnym, przewodnim rysem, który naznaczył wydarzenia i inicjatywy poprzedniego roku duszpasterskiego?

– Takim charakterystycznym rysem minionego roku duszpasterskiego było zdynamizowanie posługi świeckich szczególnie w ruchach, którzy hasło „Idźcie i głoście” przekuwali bardzo konkretnie na codzienność. Mam tu na myśli chociażby zdynamizowanie Ekstremalnej Drogi Krzyżowej, która w naszej diecezji zaczynała się od jednej trasy, a w tym roku, który już za nami, było ich aż kilkanaście, co pokazuje, że ludzie świeccy, mężczyźni, podejmując wysiłek przygotowania EDK, odczuwają potrzebę kroczenia tą drogą. „Różaniec do granic” to kolejna inicjatywa, która cieszyła się ogromnym zainteresowaniem w pięciu punktach naszej diecezji. Razem z kapłanami próbowaliśmy tu także uwypuklić ten element, jakim jest czynienie uczniów, tych, którzy jako świeccy – ojcowie i matki, są przygotowani do tego, by nieść Ewangelię. Trzecim podsumowującym elementem jest włączenie ludzi świeckich do nowego programu dotyczącego przygotowania rodziców i rodziców chrzestnych do sakramentu chrztu św. W wielu parafiach, co widać w czasie wizytacji, księża zajmują się nauczaniem odnośnie do przeżywania liturgii sakramentu chrztu św., z kolei ludzie świeccy podjęli wysiłek głoszenia katechez i robią to naprawdę bardzo dobrze. Podobnie zresztą rzecz ma się z przygotowaniem do sakramentu bierzmowania nie tylko młodzieży, ale także dorosłych, gdzie zaszły dość istotne zmiany, jeśli chodzi o cały cykl przygotowania.

– Jakie nowe priorytety czekają naszą diecezję w związku z nowym rokiem duszpasterskim „Jesteśmy napełnieni Duchem Świętym”?

– Pierwszą inicjatywą, którą zaproponowaliśmy kapłanom, a poprzez nich ludziom świeckim, to żeby w każdym dekanacie odbyło się czuwanie przygotowane przez księży i osoby skupione w ruchach i stowarzyszeniach. Chcemy, żeby parafie z poszczególnych dekanatów spotkały się z księżmi w jakimś jednym, konkretnym miejscu, w kościele i wspólnie razem wołali: „Veni Sancte Spiritus” – „Przybądź Duchu Święty”. Drugi kierunek, który zamierzamy obrać, jest związany z 100. rocznicą odzyskania niepodległości przez naszą ojczyznę. Chcielibyśmy, aby tam, gdzie jest to możliwe, przy współpracy z samorządami, na cmentarzach, nekropoliach oraz miejscach upamiętniających tamte wydarzenia lub jakąś walkę o niepodległość zostały odsłonięte tablice, jeśli takich nie ma – poświęcone naszym rodakom, którzy walcząc o niepodległość, z totalitaryzmem, nieraz oddali swoje życie. Kolejne uroczystości niepodległościowe, które planujemy zorganizować, są związane z głównym czerwcowym odpustem ku czci Najświętszej Maryi Panny z Rokitna. Pragniemy podziękować Matce Bożej Cierpliwie Słuchającej, która w sposób szczególny została uhonorowana przez polskie rycerstwo wspaniałym ryngrafem, za to, że wyprosiła nam u Boga pojednanie w polskim narodzie, dzięki czemu nie doszło do rokoszu i bratobójczej wojny między Polakami. Planujemy otworzyć kościoły i uruchomić miejsca do adoracji Najświętszego Sakramentu, oczywiście odpowiednio zabezpieczając kościoły i kaplice, żeby wierni mogli tam przychodzić i adorować Pana Jezusa. W najbliższym czasie kolejne takie punkty będą otwarte w parafii Bożego Ciała w Głogowie, już 1 stycznia w parafii Ducha Świętego w Zielonej Górze oraz w parafii Matki Kościoła w Kostrzynie nad Odrą. Kolejna rzecz to rozpoczęcie w sposób uroczysty, liturgiczny I Synodu Diecezjalnego, co będzie miało miejsce w uroczystość św. Józefa w marcu 2018 r. Chcemy cały synod poświęcić św. Józefowi, żeby on nad tym czuwał, i żeby wszystko, co z tym związane, przebiegało sprawnie i dynamicznie.

– Czego Ksiądz Dyrektor życzyłby sobie i naszym diecezjanom na nowy rok?

– Na pewno odwagi w miłości do naszego Pana Jezusa Chrystusa i odwagi do tego, aby Go nieść tym wszystkim, którzy są wokół nas.

Tagi:
wywiad

U podnóża Tatr po raz 35.

2018-08-28 12:11

Agata Iwanek
Edycja wrocławska 35/2018, str. V

Chłodniejsze poranki i coraz krótsze dni, to znak, że niedługo skończą się studenckie wakacje, ale zanim to nastąpi, dzieje się coś, nad czym ciężko przejść obojętnie. To 35. Obóz Adaptacyjny Duszpasterstw Akademickich Wrocławia i Opola, który w tym roku będzie trwał od 3 do 16 września. O początkach inicjatywy Agacie Iwanek opowiada Wacław Giermek – szef pierwszego obozu

Agata Iwanek
Wacław Giermek – szef pierwszego obozu w Białym Dunajcu

Agata Iwanek: – Jak wyglądały początki legendarnego dziś obozu w Białym Dunajcu?

Wacław Giermek: – Paradoksalnie pierwszy obóz wcale nie odbył się w Białym Dunajcu. W 1984 r. zorganizowaliśmy go w Małym Cichym, a dopiero każdy następny w Białym Dunajcu. W latach 80. Socjalistyczny Związek Studentów Polskich organizował obozy dla studentów pierwszego roku, w obrębie jednego duszpasterstwa, także odbywały się takie wyjazdy, nie była to może żadna nowość, ale pojawił się pomysł zrealizowania takiej inicjatywy wspólnie, między duszpasterstwami. Studenci chcieli zrobić coś dla innych studentów. Moim macierzystym duszpasterstwem było DA Porcjunkula, czyli Franciszkanie na Kruczej, ale nie ograniczałem się do jednego duszpasterstwa. Związałem się również z Dominikanami i z o. Ludwikiem Wiśniewskim, który był tutaj osobą wiodącą, to on nas popierał.

– Dlaczego Biały Dunajec?

– Małe Ciche było zbyt małe. Początkowo w obozie brało udział kilkadziesiąt osób, łącznie z kadrą ok. 80 studentów, natomiast w kolejnym roku było nas już dwa razy tyle, a w Białym Dunajcu były większe możliwości. To miejsce okazało się strzałem w dziesiątkę. Jest pod Zakopanem, więc było taniej, a i komunikacja lepsza. Gospodarze nas zaakceptowali, to wydarzenie się przyjęło, więc po co szukać dalej?

– Biały kiedyś i dziś?

– Przez pierwsze kilka obozów była inna formuła: wynajmowane w wiosce chaty były reprezentowane przez poszczególne uczelnie – zamieszkiwali je ludzie z danej uczelni, ale z innych duszpasterstw, dzięki czemu możliwa była integracja „międzyduszpasterska”. Dzisiaj chaty zamieszkują członkowie tego samego duszpasterstwa. W miarę upływu czasu dołączyły do nas także inne duszpasterstwa akademickie, nie tylko z Wrocławia, ale i z Opola. Zasadniczo obóz cały czas jest dla tych, którzy zaczynają studia, ale jeżeli ktoś jest np. na drugim roku, to też może pojechać, jeśli jeszcze nigdy nie był. Wyjątkowe jest to, że kiedyś dzień na obozie wyglądał mniej więcej tak jak teraz. Rano wyjście w góry, a wieczorem Msza św. My także mieliśmy dzień sportu, festiwal piosenki czy dzień otwartych chat. Jak widać, to weszło w rytm i stało się tradycją. Główny rys nie zmienił się przez lata.

– A jak w czasie stanu wojennego zareklamować obóz akademicki?

– Nie było telefonów, prasy ani żadnej bazy danych, więc do samego procesu rekrutacji wykorzystaliśmy struktury kościelne. Były to ogłoszenia w parafiach. Ogłaszaliśmy Msze św. dla osób zdających na studia i później, na tych Mszach, informowaliśmy o obozie – to była nasza jedyna masowa informacja. I udało się. Ludzie przyszli, zapisali się i pojechali!

– Dlaczego warto pojechać na ten obóz?

– Żeby sprawdzić, czy akurat mi się to podoba. Zawsze można wrócić. Już same góry przyciągają, a niektórzy po raz pierwszy w ogóle jadą w Tatry. Mistyka gór jest niesamowita. Dla gór warto, dla ludzi warto. Poza tym, jak się samemu trafia na studia, to jest ciężko, a jeśli na swojej uczelni zobaczymy kogoś ze starszych studentów, kogoś, do kogo można normalnie podejść i porozmawiać, bo się go zna z obozu, to sprawa już wygląda lepiej. Nie mówiąc o tym, że jest to furtka do duszpasterstwa i faktycznie wielu ludzi tam później trafia. Obóz to jedna z form wejścia w to środowisko. Biały Dunajec otwiera drogę do dwóch źródeł: duszpasterstwa akademickiego i uczelni. Jest po to, żeby nawiązać kontakt z ludźmi o podobnych poglądach. Ja w niedużej grupie na uczelni dopiero po paru latach dowiedziałem się, że koleżanka jest z innego duszpasterstwa, bo w ogóle na ten temat się nie rozmawiało. To było wtedy tabu, tak były te środowiska zamknięte. Dzisiaj jest inaczej i można z tego skorzystać.

Zapraszamy na oficjalną stronę obozu: www.bialydunajec.org

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Papież u św. Marty: pasterz jest pokorny, współczuje i modli się, gdy jest oskarżony

2018-09-18 13:45

st (KAI) / Watykan

Na Jezusa, którego władza była owocem pokory i współczucia jako wzór dla pasterzy wskazał Franciszek podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. Ojciec Święty nawiązał do czytanego we wtorek 24 tygodnia zwykłego fragmentu Ewangelii św. Łukasza (Łk 7,11-17), mówiącego o wskrzeszeniu młodzieńca z Nain, jedynego syna matki, która była wdową.

Grzegorz Gałązka

Papież podkreślił, że Pan Jezus miał autorytet u ludu nie ze względu na głoszoną doktrynę, ale ponieważ był cichy i pokornego serca, był blisko ludzi. Natomiast uczeni w Prawie uczyli z katedry i byli coraz dalej o ludzi, mnożąc w nieskończoność przepisy rytualne.

„Ewangelie ukazują nam, że gdy Jezus nie był z ludem, to był z Ojcem, by się modlić. Większość czasu spędzał w drodze, z ludźmi. Dotykał ludzi, brał ich w ramiona, patrzył w oczy, słuchał ludzi. Był blisko i to dawało mu autorytet” – zauważył Franciszek.

Ojciec Święty zauważył, że ewangelista Łukasz podkreśla „wielkie współczucie” Jezusa dla samotnej owdowiałej matki, której syn umarł.

„Są dwie cechy tego współczucia, które chciałbym podkreślić: łagodność i czułość. Jezus mówi: «uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem»(Mt 11,29): łagodne serce. Ta cichość. Był łagodny, nie beształ, nie karał ludzi” – powiedział papież. Jednocześnie przypomniał, że Pan Jezus unosił się gniewem, kiedy zobaczył, że przekupnie zamieniają świątynię - dom Jego Ojca - w jaskinię zbójców, ale wypływało to z umiłowania Ojca.

Franciszek podkreślił czułość Jezusa, który na widok wdowy użalił się nad nią i rzekł do niej: „Nie płacz”. Wskazał, że Pan czyni podobnie wobec nas, ponieważ jest blisko, pośród ludu, jest pasterzem. Dodał, że innym gestem czułości było oddanie wskrzeszonego syna jego matce.

Ojciec Święty zaznaczył, że Jezus jest ikoną pasterza. Od Niego duszpasterze powinni się uczyć bliskości wobec ludzi, a nie otaczać się małymi grupkami możnych, ideologów. „Tacy zatruwają nam duszę” – przestrzegł papież.

Franciszek zauważył, że w chwilach męki Jezus zachowywał tę postawę pokory, łagodności, bliskości, zdolności do współczucia, czułości.

„Kiedy ludzie Go znieważali w Wielki Piątek i krzyczeli: «Ukrzyżuj Go», milczał, bo miał współczucia na tych ludzi oszukanych przez posiadających pieniądze, władzę ... Milczał. Modlił się. Pasterz w chwilach trudnych, w czasach, gdy szaleje diabeł, gdy jest oskarżany przez Wielkiego Oskarżyciela za pośrednictwem wielu ludzi, wielu możnych, cierpi, oddaje swe życie i modli się. I Jezus się modlił. Modlitwa prowadziła Go także na krzyż, z odwagą: i nawet tam potrafił być blisko i uleczyć duszę łotra” – przypomniał Ojciec Święty.

Na zakończenie swej homilii papież zachęcił do ponownego odczytania fragmentu proponowanego przez liturgię, by dostrzec na czym polega autorytet Jezusa. „Prośmy o łaskę, abyśmy my wszyscy, pasterze mieli ten autorytet będący łaską Ducha Świętego” – powiedział Franciszek na zakończenie swej homilii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Biskup rezygnuje z udziału w Synodzie

2018-09-19 15:27

st (KAI) / Utrecht

Wybrany przez episkopat holenderski jako delegat na październikowy synod o młodzieży bp Robertus Mutsaerts zrezygnował z udziału w tym zgromadzeniu. Jego zdaniem w chwili obecnej, w obliczu ujawniania szeregu skandali w Kościele, kwestia duszpasterstwa młodzieży nie jest najpilniejsza.

Mazur/episkopat.pl

Episkopat holenderski podczas Synodu będzie reprezentował wybrany jako zastępca delegata bp Everardus Johannes de Jong.

Konferencja Episkopatu Holenderskiego wyraziła szacunek dla decyzji bpa. Mutsaertsa. Jednocześnie podkreśliła znaczenie podejmowania konkretnych środków na rzecz bezpiecznego Kościoła dla dzieci i młodzieży. Holenderski episkopat postrzega nadchodzący synod jako szansę i możliwość zajęcia się tymi kwestiami podczas rozmów z biskupami ze wszystkich krajów świata.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem