Reklama

Biały Kruk 2

Jezus urodzi się w Aleppo

2017-12-20 12:28

Ks. Rafał Cyfka
Edycja wrocławska 52/2017, str. VI

Archiwum Pomoc Kosciołowi w Potrzebie
Ks. Rafał Cyfka, dyrektor Biura Regionalnego Pomocy Kościołowi w Potrzebie i Pól Dialogu

„O Matko, odłóż dzień Narodzenia na inny czas…” Tym wołaniem rozpoczyna się Kolęda Warszawska 1939. Wiersz Stanisława Balińskiego został opublikowany w jednym z podziemnych pism w grudniu 1939 r., a muzyka skomponowana przez Zbigniewa Preisnera wydobyła go z szuflady

Boże Narodzenie ’39 r. zastało Polskę pogrążoną w wojnie, niegotową na przyjście Jezusa – „Niechaj się rodzi Syn najmilejszy wśród innych gwiazd, ale nie tutaj, nie w najsmutniejszym ze wszystkich miast”.

Kolęda Aleppo

Sięgając do tej przejmującej kolędy, uświadamiamy sobie, co czuli Polacy w kraju zniszczonym wojną, doświadczający ciągłych bombardowań, śmierci bliskich, skazani na tułaczkę w poszukiwaniu bezpiecznego miejsca. I choć mówiliśmy: „Nigdy więcej wojny” dziś, wsłuchując się w jej słowa wiemy, że mogłaby zmienić tytuł i nazywać się „Kolędą Aleppo”. Każdy jej wers odkrywa przed nami nie tylko Warszawę z czasów wojny, ale także Aleppo – nękane, zbombardowane miasto, w którym „Krzyże wyrosły, krzyże i cmentarz, świeży od krwi”. W którym „dzieci pod szrapnelami padły bez tchu”. To miasto również mogłoby zawołać: „O święta Mario, módl się za nami, lecz nie chodź tu”.

A jednak na chwilę po zakończeniu bombardowań miasta 16 grudnia ubiegłego roku, chrześcijanie na jednym z placów wznieśli choinkę. W wielu zniszczonych kościołach stanęły szopki i pośród gruzów odprawiano Pasterki. Do dziś, z uśmiechem na twarzy, mieszkańcy Aleppo wspominają, jak zgromadzeni wokół choinki śpiewali bożonarodzeniowe pieśni, jak dołączali do nich muzułmanie, wspólnie świętując i radując się, że nastał czas wolny od bomb. W ubiegłoroczne Boże Narodzenie na wojenne zgliszcza wróciła nadzieja, nadzieja na pokój, nadzieja na koniec wojennego koszmaru, nadzieja na normalne życie.

Reklama

Jakie będzie Boże Narodzenie w tym roku?

Od zakończenia działań wojennych minął rok. Chrześcijanie po raz kolejny szykują się do przeżywania świąt. Choć dwie trzecie miasta ciągle leży w gruzach, to jednak coraz więcej ulic jest uprzątniętych, coraz więcej ludzi porządkuje to, co się da. Otwierają sklepiki i warsztaty rzemieślnicze, wszystko po to, aby wrócić do normalnego życia. Ogromną radość budzi fakt, że wreszcie będzie bieżąca woda, która kilka miesięcy temu wróciła do domowych kranów. Szczęście dają coraz bardziej przewidywalne dostawy prądu, który w niektórych dzielnicach pojawia się na trzy godziny, po czym na trzy godziny jest wyłączany, by powrócić znowu. Do miasta dostarczanych jest także coraz więcej produktów spożywczych, jednak niewiele rodzin pozwoli sobie na obfite, świąteczne posiłki bogate w mięso. Raczej będą to potrawy z ryżu i warzyw, może z odrobiną – śladową ilością – mięsa. Będą mączne dania i ciasta. Niewiele rodzin pozwoli sobie na potrawy z dodatkiem mleka. Świeżego mleka nie widziano tam już od bardzo dawna, a mleko w proszku jest bardzo drogie.

Czy wymienią się prezentami? Z pewnością! Ale nie będą to drogie przedmioty, raczej rzeczy pierwszej potrzeby – to, co niezbędne, co potrzebne – buty, odzież. Jest jednak coś, czego w te święta mieszkańcom Aleppo nie zabraknie – choć po zapadnięciu zmroku wciąż słychać bombardowania prowadzone w odległości pięciu, dziesięciu kilometrów od centrum miasta – w swoich rodzinach cieszyć się będą pewnością, że Bóg jest z nimi, że Boże Narodzenie to nie mit przeszłości, ale rzeczywistość, która ciągle się dokonuje.

Cuda, które rodzi wiara

W tym roku byłem tam dwa razy, w marcu i całkiem niedawno, w listopadzie. Odwiedziłem wiele rodzin, które ucierpiały w wyniku działań wojennych. Siadając do wigilijnego stołu będę miał przed oczami rodzinę czteroletniego Hanniego – jego mamę, tatę i dziewięcioletniego brata. Hanni jest chrześcijaninem, choruje na raka, ale jest bardzo dzielnym malcem. Mimo iż ma zaledwie cztery lata, w wielkim zawierzeniu znosi doświadczenie choroby. Był wsparciem dla własnych rodziców, gdy wyniki badań przyniosły wiadomość o nowotworze: „Nie bójcie się! Jezus mnie uzdrowi!”– mówił – „On jest z nami!”. Wciąż ich widzę, gdy siedzą przy stole w swoim mieszkaniu. Hanniego, gdy tuli się do mamy i po raz kolejny ogłasza jej i wszystkim, z taką samą mocą, z jaką uczyniły to anioły w noc Bożego Narodzenia: „On jest z nami!” Widzę uśmiech jego taty i łzy radości w oczach mamy, która widzi, że jej dziecko umacnia wiarę.

W życiu tej rodziny rzeczywiście wydarzył się cud – przyszła pomoc, z Polski, choroba została pokonana, Jezus wejrzał na wiarę ich synka i dał mu życie.

Ślady Wrocławia w Aleppo

W czasie Bożego Narodzenia będę miał przed oczami i inną chrześcijańską rodzinę, której szesnastoletnia córka, również dzięki pomocy z Polski, przeszła skomplikowaną operację kręgosłupa. Wchodząc do ich domu, zdziwiłem się widząc na ścianie zawieszone pamiątki z Wrocławia. Na dwóch kawałkach drewna przyklejone widokówki: Katedra i Ratusz. Okazało się, że w latach osiemdziesiątych ojciec tej rodziny był we Wrocławiu. Z wielką radością pokazywał mi album o Wrocławiu. Być może uda się im w pierwszej połowie przyszłego roku wrócić do swojego domu, który ucierpiał w wyniku ostrzału. I dla nich te święta będą czasem doświadczenia, że przychodzący Jezus jest z nimi.

Zostać w ojczyźnie

Myślami będę także przy czterdziestokilkuletnim chrześcijaninie z Aleppo z podwójnym obywatelstwem. Kiedy zaczęła się wojna, mógł wyjechać. Nie chciał! Miał w mieście firmę, która pozwalała mu przed wojną dostatnio żyć. Mówił: „To miasto dało mi szansę rozwoju, wykształcenie, pozwoliło zarobić pieniądze. Nie mogłem go zostawić, gdy pogrążało się w gruzy. To moje miasto!” Został. Stracił wszystko. Co będzie robił w te święta? Będzie dbał, aby nikomu niczego nie zabrakło. Będzie wydawał i roznosił paczki żywnościowe. Zapytany, czy nie żałuje swojej decyzji, odpowiedział zdecydowanie: „Nie!”

Stracić wszystkich, wszystko i wierzyć

Nie wiem, jak będą wyglądać te święta dla pięćdziesięcioletniej chrześcijanki ze wschodniego Aleppo. Wojna odebrała jej męża, rodziców i bliskich krewnych. Bombardowania zniszczyły dom, a kilka miesięcy temu jej dwóch synów zostało wcielonych do armii i wywiezionych na pierwszą linię frontu. Miałem łzy w oczach, gdy ta kobieta, całkowicie pogodzona ze swoim losem, powiedziała: „Wiem, że nie zobaczę ich już nigdy. Nie wiem, co się z nimi stało. Wiem, że walczyli pod Al. Rakka”.

Na szczęście wspólnota chrześcijańska nie zostawiła tej kobiety samej. Kiedy opowiadała o swoich synach, murem za nią stały dwie inne chrześcijanki, które są z nią praktycznie cały czas. To one napisały mini projekt, który dzięki Pomocy Kościołowi w Potrzebie został szybko zrealizowany. Wynajęto pomieszczenie, zakupiono regały. Wypełniono je produktami spożywczymi i oddano tej kobiecie, aby prowadziła sklep, aby miała zajęcie i potrzebę życia. Wierzę, że w te święta dzięki solidarności i jedności chrześcijan nie będzie sama i również ona doświadczy, że On jest z nią!

Przyjdź, Panie Jezu!

Mógłbym przywoływać jeszcze wiele obrazów, z którymi wróciłem do Polski. Obrazów, które powracają w snach. To, co ujmuje w spotkanych w Aleppo ludziach, to siła ich wiary.

„O Matko, odłóż dzień Narodzenia na inny czas…” – czy tak chcieliby powiedzieć mieszkańcy zniszczonego Aleppo? Poznałem ich i jestem pewnie, że powiedzieliby raczej: Nie odkładaj! Przyjdź do nas! Przychodź, aby: „narodzić w cieniu wojennych zgliszcz” i „zaraz po narodzeniu rzuć Go na Krzyż”, który dźwigamy każdego dnia…

Przygotowując się do świąt, przeżywając wigilię i radość Bożego Narodzenia, nie zapominajmy o chrześcijanach z Syrii, Iraku, Pakistanu i wielu innych miejsc, gdzie wojny i prześladowania odebrały ludziom domy, dorobek życia, zabrały bliskich, ale nie odebrały im silnej wiary w to, że „o to Panna pocznie i porodzi Syna i nazwie go imieniem Emmanuel – Bóg z nami”.

***

Artykuł jest podziękowaniem, przy okazji świąt Bożego Narodzenia, dla mieszkańców Dolnego Śląska, którzy wsparli akcję „Dar dla Aleppo”. Przypominamy, że zebrano 1,1 mln zł a pieniądze zostały przeznaczone na remont i wyposażenie szpitala w tym zniszczonym wojną mieście.

Tagi:
Syria Boże Narodzenie Aleppo

PKWP: 3,6 mln euro dla Syrii w I połowie 2018 roku

2018-07-17 19:31

PKWP / Warszawa (KAI)

Ponad 3,6 miliona euro trafiło na pomoc potrzebującym Syryjczykom tylko w I połowie tego roku. "Nie byłoby to możliwe, gdyby nie Państwa zaangażowanie i pomoc" - pisze na Twitterze Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

CharlesFred via Foter.com / CC BY-NC-SA

Pomoc Kościołowi w Potrzebie zajmuje się wspieraniem duszpasterskim i finansowym Kościoła prześladowanego, wspieraniem budowy kościołów, wydawania i kolportaż Biblii, pomocą siostrom klauzulowym oraz finansowaniem zakupu środków transportu potrzebnych do pełnienia służby duszpasterskiej.

Jak poinformowało na twitterze PKWP - tylko w I połowie 2018 roku przekazało na pomoc dla Syrii 3,6 mln zł.

Głównym hasłem Papieskiego Stowarzyszenia PKWP jest: pojednanie i solidarność na świecie. W ponad 50 krajach chrześcijanie są prześladowani i żyją w śmiertelnym zagrożeniu. W 70 krajach na świecie wiara jest ograniczana, a chrześcijanie dyskryminowani i przekonywani do odrzucenia Chrystusa.

Co roku PKWP realizuje ponad 7 tys. projektów o łącznej sumie 80 mln euro.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Duszpasterz kierowców: św. Krzysztof powinien być wzorem wszystkich kierujących

2018-07-17 11:42

rozmawiała Natalia Nowak / Warszawa (KAI)

„Święty Krzysztof, ten który niósł Chrystusa i zawsze dbał o bezpieczne dotarcie do celu, powinien być wzorem dla wszystkich kierowców” - przypomina w rozmowie z KAI ks. Marian Midura, krajowy duszpasterz kierowców. W najbliższą niedzielę rozpocznie się XIX Ogólnopolski Tydzień św. Krzysztofa.

Arkadiusz Bednarczyk

Ks. Marian Midura: – Jak co roku pierwszą, bardzo ważną dla nas sprawą jako duszpasterstwa jest zachęcanie do modlitwy jak największą rzeszę ludzi. W tych dniach szczególnie chcemy przemówić do sumienia kierowców i przypomnieć im, że jako ludzie wierzący powinni właściwie zachowywać się na drogach. Chcemy modlić się o to, aby nasze drogi stały się bardziej bezpieczne.

KAI: Czy świadomość kierowców dotycząca bezpiecznego użytkowania dróg rzeczywiście wzrasta?
– Zdecydowanie, ta rośnie świadomość i to mocno. Świadczy o tym stale zmniejszająca się liczba wypadków, szczególnie śmiertelnych. A przecież liczba pojazdów na naszych drogach przez ostatnie lata ogromnie wzrosła. Dostaję wiele głosów od księży proboszczów z całej Polski, że kierowcy czują potrzebę wparcia ze strony św. Krzysztofa. Ktoś, kto modli się do Patrona kierowców, ma go w sercu i dba o bezpieczeństwo na drodze, jest wzorem dla innych.

- Czy w ciągu roku będą prowadzone dodatkowe akcje, które będą przypominać o bezpieczeństwie na polskich drogach?

- – Tak, stale prowadzimy takie działania. W ostatnią niedzielę kwietnia obchodzimy dzień modlitwy za kierowców, podczas którego przemawiamy do ich sumień. Co roku w drugą sobotę maja organizujemy ogólnopolską pielgrzymkę kierowców na Jasna Górę. W lipcu obchodzimy tydzień św. Krzysztofa, a w trzecią niedzielę listopada – światowy dzień pamięci o ofiarach wypadków drogowych. Przy sanktuarium Błogosławionej Karoliny Kózkówny w Zabawie koło Tarnowa jest jedyny chyba na świecie pomnik ofiar wypadków drogowych. W tej Świątyni odbywają się szczególne modlitwy, za wszystkich którzy zginęli na naszych drogach oraz tych którzy zostali ranni w wypadkach.
W dzień świętego Krzysztofa, postawimy kolejną kapliczkę z patronem kierowców. Znajdują się one w różnych miejscach w Polsce, m.in. koło Olsztyna, w Rozogach, w Olsztynku. Kolejna stanie niedaleko nowej obwodnicy Ostródy. Święty Krzysztof będzie czuwał oraz dbał o bezpieczeństwo kierowców, nie tylko tych, którzy się do niego uciekają, ale również tych, którzy tamte trasy przemierzają. Kapliczka jest miejscem które przypomina o nieustanej potrzebie modlitwy, kiedy wyrusza się w drogę, o podziękowaniu za powrót do domu oraz za każdy bezpiecznie przejechany kilometr.

- Czy te kapliczki poruszają sumienia kierowców?

- – Jeden z proboszczów na warszawskim Bemowie powiedział mi, że na terenie jego parafii było miejsce, gdzie często dochodziło do różnych wypadków, także śmiertelnych. Po wspólnej inicjatywie postawił kapliczkę ze św. Krzysztofem i od tej pory wypadki ustały, prawie ich w tym miejscu nie ma.

- Wraz ze współpracownikami z z organizacji MIVA Polska, dbającej o zakup pojazdów dla misjonarzy, stworzył Ksiądz „Dekalog Kierowcy”...

- Dekalog z obrazkiem św. Krzysztofa skłania kierowców do rachunku sumienia i refleksji nad tym, w jaki sposób poruszają się po drodze.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

PKWP: 3,6 mln euro dla Syrii w I połowie 2018 roku

2018-07-17 19:31

PKWP / Warszawa (KAI)

Ponad 3,6 miliona euro trafiło na pomoc potrzebującym Syryjczykom tylko w I połowie tego roku. "Nie byłoby to możliwe, gdyby nie Państwa zaangażowanie i pomoc" - pisze na Twitterze Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

CharlesFred via Foter.com / CC BY-NC-SA

Pomoc Kościołowi w Potrzebie zajmuje się wspieraniem duszpasterskim i finansowym Kościoła prześladowanego, wspieraniem budowy kościołów, wydawania i kolportaż Biblii, pomocą siostrom klauzulowym oraz finansowaniem zakupu środków transportu potrzebnych do pełnienia służby duszpasterskiej.

Jak poinformowało na twitterze PKWP - tylko w I połowie 2018 roku przekazało na pomoc dla Syrii 3,6 mln zł.

Głównym hasłem Papieskiego Stowarzyszenia PKWP jest: pojednanie i solidarność na świecie. W ponad 50 krajach chrześcijanie są prześladowani i żyją w śmiertelnym zagrożeniu. W 70 krajach na świecie wiara jest ograniczana, a chrześcijanie dyskryminowani i przekonywani do odrzucenia Chrystusa.

Co roku PKWP realizuje ponad 7 tys. projektów o łącznej sumie 80 mln euro.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem