Niedziela Młodych

Zmiana systemu operacyjnego

25 stycznia w Kościele wspominamy jedno z najważniejszych nawróceń. W drodze do Damaszku Szaweł, prześladowca chrześcijan, zostaje powalony na ziemię. Po cudownym objawieniu, odkryciu, że Jezus żyje, zmienia system operacyjny swojego życia

Zobacz

1. rocznica śmierci Heleny Kmieć

Jej dobra sława

Gdy rok temu jechałam z grupą dziennikarzy na pogrzeb śp. Heleny Kmieć, trudno było mi się pogodzić z tym, co się stało w Boliwii, w Cochabambie, dokąd wolontariuszka udała się na misje

Zobacz
Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.
Zamknij
Biały Kruk 2

Nauczyciel i świadek

2017-12-20 12:28

Artur Stelmasiak

Pallotyn, misjonarz z powołaniem, lekarz, ekspert od zagadnień bioetycznych, duszpasterz rodziny, autorytet, nauczyciel i świadek wiary – tak najkrócej można opisać abp. Henryka Hosera, który po dziewięciu latach posługi w diecezji warszawsko-praskiej przechodzi na emeryturę

W wolnych chwilach abp Henryk Hoser modli się, czyta książki oraz słucha klasycznej muzyki. Stara się również być na wszystkich premierach w Operze

Polub nas na Facebooku!

Wszystko zaczęło się w 1969 r., gdy dobrze zapowiadający się młody lekarz Henryk Hoser postanowił wstąpić do seminarium księży pallotynów w podwarszawskim Ołtarzewie. Już w trakcie formacji kapłańskiej kleryk Hoser wiedział, że zdobytą wiedzę i praktykę medyczną będzie chciał wykorzystać w swojej kapłańskiej posłudze jako misjonarz na czarnym kontynencie. – To wybitna postać Kościoła w Polsce. Jego życiorys jest niezwykle bogaty i mógłby wypełnić biografie kilku osób – podkreśla ks. Paweł Rytel-Andrianik, rzecznik Konferencji Episkopatu Polski.

Bardzo duże doświadczenie duszpasterskie zdobył w Afryce, ale także posługując na Zachodzie Europy oraz w Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów. Jego wszechstronna wiedza okazała się cennym darem dla Kościoła w Warszawie i w Polsce. – Podziwialiśmy Księdza Arcybiskupa, że w 65. roku życia potrafił wejść w rolę biskupa diecezjalnego i jednocześnie spożytkować swoją wiedzę i doświadczenie w Warszawie. To wzbudzało podziw w Episkopacie Polski – mówi kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski. – Jego pracę w różnych gremiach Episkopatu wyróżniała wyrafinowana inteligencja, dzięki której podniósł poprzeczkę niezwykle wysoko.

Niedoszły ulubieniec salonów

Arcybiskup w żaden sposób nie zabiegał o nominację na biskupa w stolicy, z którą jego rodzina związana była od pokoleń.

Reklama

– Miał raczej plany związane z misjami. On poświęcił im przecież prawie całe kapłańskie życie – mówi „Niedzieli” Mateusz Dzieduszycki, rzecznik prasowy diecezji warszawsko-praskiej.

Po ponad 30 latach abp Hoser wrócił w swoje rodzinne strony. – Zarówno Kościół, jak i społeczeństwo ewoluowało, zmieniło się. Wyjechałem za „środkowego Gierka”, a gdy wróciłem, miałem wrażenie, że społeczeństwo straciło orientację w sprawach społecznych i narodowych; w sprawach ważnych i prawdziwych. Wróciłem w czasie ogromnej agresji wobec Kościoła katolickiego w Polsce, sam jej doświadczyłem w sposób niesłychanie brutalny – mówił w wywiadzie dla „Niedzieli” abp Henryk Hoser.

Ordynariusz diecezji warszawsko-praskiej szybko odnalazł się w polskiej rzeczywistości wielkiego miasta. Wniósł wiele nowego w duszpasterstwie diecezjalnym oraz w pracach Konferencji Episkopatu Polski. – Jego doświadczenie i wiedza sprawiały, że świeżym okiem dostrzegał takie rzeczy, których my w naszym polskim Kościele na co dzień nie widzieliśmy – mówi „Niedzieli” ks. Dariusz Szczepaniuk, kanclerz kurii warszawsko-praskiej.

Początkowo media nieprzychylne Kościołowi były zachwycone papieską nominacją dla biskupa obytego w świecie, który – ich zdaniem – miał wyleczyć Polaków z ich zaściankowości. – Warszawski „salon” zmienił zdanie, gdy okazało się, że abp Hoser ma autentycznie katolickie poglądy. Gdy rozpoczęła się w Polsce dyskusja o in vitro i kwestiach ochrony życia, to szybko przestali go lubić. Okazało się, że ordynariusz warszawsko-praski jest świetnie wykształconym człowiekiem, który potrafi naukowo przekonywać do swoich racji – tłumaczy Dzieduszycki.

Zaczęła się więc krytyka abp. Hosera za jego katolickie poglądy. Atakowali go rządzący wówczas politycy, a media zaczęły szukać haków w całej diecezji. – Ksiądz Arcybiskup nie znał podwładnych i współpracowników w swojej diecezji i musiał im ufać. Dlatego jego stanowcze decyzje były podejmowane z pewnym opóźnieniem, co skwapliwie wykorzystały media – przypomina Dzieduszycki.

Najdłużej trwający atak medialny dotyczył sprawy proboszcza podwarszawskiej Jasienicy. – Ks. Wojciech Lemański podważał nauczanie Kościoła ws. ochrony życia i stał się szybko „bohaterem” liberalnych mediów, które go wykorzystały do ataków na abp. Hosera – mówi rzecznik diecezji warszawsko-praskiej.

– Ksiądz Arcybiskup był bardzo cierpliwy, ale w końcu musiał podjąć trudną dla siebie decyzję o suspendowaniu ks. Lemańskiego.

Warszawska misja Arcybiskupa

Abp Henryk Hoser objął władzę w diecezji warszawsko-praskiej pod koniec czerwca 2008 r. Podczas swojego ingresu apelował o wrażliwość misyjną, dialog ekumeniczny i głoszenie orędzia Ewangelii z nadzieją. – Obawy o przyszłość Kościoła są płonne. W swej najgłębszej, sakramentalnej rzeczywistości jest on niezniszczalny – podkreślił wówczas. Z perspektywy 9 lat jego posługi na Pradze widać, że homilia była jego osobistym programem. – On ten program konsekwentnie realizował – mówi ks. Szczepaniuk. – Poświęcił wiele pracy, by otworzyć wrażliwość księży i wiernych na potrzeby misyjne. W kurii powstał specjalny wydział misyjny, a w Sierra Leone prowadzimy swoją parafię misyjną, która może uchodzić w Afryce za wzorcową.

Ksiądz Arcybiskup potrafi godzinami opowiadać o Afryce, która była dla niego miłością kapłańskiego życia. Uważa, że czarny kontynent jest przyszłością Kościoła katolickiego i dlatego warto inwestować w tamtejsze dzieła ewangelizacyjne. W grudniu 2016 r. pojechał z wizytacją do parafii św. Augustyna w Sierra Leone. Ta podróż była jego osobistym pożegnaniem z Afryką przed przejściem na emeryturę. W czasie swojego pobytu uczestniczył w uroczystości, podczas której ochrzczono ponad siedemdziesięciu katechumenów oraz udzielono ośmiu ślubów katolickich.

Kolejnym wymiarem posługi Arcybiskupa było otwarcie na nową ewangelizację. Bardzo lubi spotykać się ze wspólnotami, a przy kurii warszawsko-praskiej powstało prężnie działające duszpasterstwo młodzieży Floriańska 3.

Za rządów abp. Hosera w diecezji warszawsko-praskiej powstał Międzyuczelniany Akademik Praski dla 130 studentów, który otwiera perspektywę formacji młodego pokolenia ludzi z wyższym wykształceniem. – To miejsce spotkania i formacji elit katolickich stolicy, na których Księdzu Arcybiskupowi bardzo zależy – mówi Dzieduszycki.

Otwarty konserwatysta

Wielkim dziełem ewangelizacyjnym są też cyklicznie organizowane rekolekcje „Jezus na Stadionie”, które przyciągają każdego roku kilkadziesiąt tysięcy wiernych z całej Polski. – Podczas rekolekcji „Jezus na Stadionie” Kościół ukazał to, co ma najcenniejsze – mówił abp Henryk Hoser. Kilkukrotne zapraszanie kapłana z Ugandy – o. Johna Baptist Bashobora z jednej strony pokazuje, że w pewnych wymiarach Polacy mogą nauczyć się żywej wiary od Kościoła w Afryce, ale także otwartości na charyzmatyczne ruchy ewangelizacyjne. – Ksiądz Arcybiskup docenia zarówno nowe formy ewangelizacyjne, jak i tradycyjną polską pobożność. On jest autentycznie konserwatywny w poglądach i jednocześnie autentycznie otwarty – mówi Mateusz Dzieduszycki.

Abp Hoser pokazał również swoją otwartość w dialogu ekumenicznym. Naprzeciwko katedry św. Floriana stoi przecież katedralna cerkiew i siedziba zwierzchnika Kościoła prawosławnego. Stosunki hierarchów i duchownych obydwu wyznań są znacznie lepsze, niż tylko dyplomatycznie poprawne, a prawosławni duchowni często goszczą w katolickiej katedrze oraz w studiu katolickiego Radia Warszawa. – Współczesny świat potrzebuje takiego świadectwa o Chrystusie, jakie ekscelencja daje swoim życiem – tak o abp. Hoserze mówił bp Warsonofiusz Doroszkiewicz z Kościoła prawosławnego.

Oprócz zajęć duszpasterskich i głoszenia słowa z ambony abp Hoser poświęca czas na prace w komisji bioetycznej KEP oraz uczy bioetyki kleryków w diecezjalnym seminarium. – Czasami obserwuję go jak na przerwach rozmawia z chłopakami w seminarium. On ma świetny kontakt z młodymi, dla których jest prawdziwym autorytetem – uważa kanclerz kurii.

Największą miłością życia abp. Hosera są misje, ale także ochrona życia ludzkiego i duszpasterstwo rodzin. Na terenie diecezji powołał do istnienia prawie 50 parafialnych ośrodków poradnictwa rodzinnego, na wzór tych, które zakładał niegdyś w Afryce. – Pilna potrzeba podjęcia systematycznej pracy formacyjnej z małżeństwami jest odpowiedzią na szereg zjawisk społecznych, m.in. wzrastającą liczbę rozwodów i separacji – mówi Małgorzata Walaszczyk, dyrektor diecezjalnej poradni rodzinnej. – Abp Hoser osobiście zaangażował się w nauczanie i przygotowanie nowej kadry animatorów rodzinnych, którzy najpierw przygotowują narzeczonych do sakramentu małżeństwa, ale później pracują z małżeństwami.

Jako członek Episkopatu wniósł bardzo wiele do refleksji polskiego Kościoła o problemach bioetycznych oraz był szanowanym w środowisku medycznym duszpasterzem lekarzy. – Dzięki jego zaangażowaniu powstał bardzo ważny Dokument Bioetyczny KEP, który zawiera odpowiedź na kluczowe pytania związane z ochroną życia, w kontekście nauczania Kościoła katolickiego – mówi ks. Paweł Rytel-Andrianik. – On jest postacią wybitną, nawet genialną, a jednocześnie człowiekiem skromnym, który nie epatuje własną osobą.

Cztery godziny od śmierci Polacy, a zwłaszcza warszawiacy doskonale pamiętają Boże Narodzenie sprzed roku.

Choć abp Henryk Hoser rozchorował się w Wigilię, jeszcze pojechał odprawić Pasterkę w Radzyminie, a pierwszego dnia świąt poświęcił żywą szopkę przy katedrze. – Mówił później, że z ledwością stał przy ołtarzu i sam nie wie, jak mu się udało odprawić Mszę św. do końca – wspomina ks. Szczepaniuk.

To mogła być ostatnia odprawiona przez Księdza Arcybiskupa Eucharystia, bo z godziny na godzinę jego organizm był coraz słabszy. Początkowo myślano, że to zwykła infekcja, ale po kilku dniach lekarze zdecydowali, by przewieźć Księdza Arcybiskupa do szpitala. – To były jedne z najbardziej dramatycznych chwil jego posługi pasterskiej. Początkowo lekarze nie mogli zdiagnozować przyczyny wysokiej gorączki, a abp Henryk Hoser słabł w oczach – wspomina Mateusz Dzieduszycki.

Badania w szpitalu potwierdziły najgorsze obawy, że hierarcha jest chory na malarię. Ruszył modlitewny szturm w intencji zdrowia Księdza Arcybiskupa. – To bardzo osobiste doświadczenie. Po raz pierwszy byłem hospitalizowany. Najtrudniejsze momenty w szpitalu przeżywałem bez świadomości, w stanie śpiączki farmakologicznej. Mam wspomnienia sprzed tego stanu i z czasu wychodzenia z niego – mówił „Niedzieli” Ksiądz Arcybiskup po wyjściu ze szpitala.

Jest przekonany, że został uratowany przez zespół doskonałych lekarzy, ale największe wsparcie przekazali mu wierni, którzy modlili się w jego intencji. Apel o modlitwę uruchomił bowiem prawdziwe poruszenie.

– W opinii lekarzy cztery godziny dzieliły mnie od śmierci. Jestem przekonany, że uratowała mnie modlitwa tysięcy ludzi, którym z całego serca dziękuję. To było wręcz tsunami modlitwy zarówno we wszystkich diecezjach w kraju, ale również i za granicą: w Belgii, Francji, we Włoszech, w Afryce. Ogrom tej fali modlitwy do dziś mnie zdumiewa – mówił abp Hoser w specjalnym przesłaniu na Światowy Dzień Chorego. – Doświadczenie choroby pozwoliło mi w głębszy sposób spojrzeć na tajemnicę ludzkiego cierpienia. Łącząc swoje doświadczenie z tym, co przecierpiał Syn Boży, człowiek uczestniczy w tajemnicy odkupienia. Stajemy się tymi, którzy zbawiają świat.

Arcybiskup był wówczas przekonany, że został ocalony, bo Pan Bóg ma wobec niego jeszcze jakieś plany. Szybko okazało się, że papież Franciszek mianował go specjalnym wysłannikiem do Medjugorje. Wkrótce po wyjściu ze szpitala abp Hoser wyjechał, by w imieniu Ojca Świętego zbadać kult oraz duszpasterstwo w tym słynnym miejscu.

Egzamin przed Bogiem

Abp Henryk Hoser został wyniesiony przez św. Jana Pawła II do godności arcybiskupa w 2005 r. Jako dewizę biskupią obrał słowa z pierwszego listu św. Jana: „Maior est Deus” (Większy jest Bóg). – Bóg jest większy niż kryzysy naszej ludzkiej tożsamości, większy niż nasza słabość również wtedy, gdy my wątpimy w samych siebie. Bóg jest większy niż zło i zły – wyjaśniał później abp Hoser.

Te słowa tłumaczą życiową drogę Księdza Arcybiskupa i jego nieugiętą postawę w głoszeniu prawdy orędzia zbawienia. I choć wydawałoby się, że po ludzku można by ustąpić, by nie narażać się na taką krytykę, to jednak ordynariusz warszawsko-praski nie cofnął się nawet o pół kroku. – Ja nigdy nie zejdę z linii strzału. Nie mówię niczego, co jest moim własnym wymysłem, tylko głoszę autentyczną naukę Kościoła – tłumaczy abp Hoser. – Opinia salonu mnie nie interesuje. Wiem, że zdaję egzamin przed Kościołem i przed Panem Bogiem.

Taka postawa Księdza Arcybiskupa sprawiła, że jest on szanowany przez swoich diecezjan, na forum Episkopatu i w Kościele powszechnym. – On jest dla nas kapłanów autorytetem, świadkiem wiary i autentycznym przewodnikiem, który wskazuje prawdziwą drogę. Ksiądz Arcybiskup jest po prostu prawdziwy, bo to, co mówi jest tożsame z tym, jak żyje – podkreśla ks. Szczepaniuk.

Edycja warszawska 52/2017 , str. IV

E-mail:
Adres: ul. Długa 29, lok. 229, 00-238 Warszawa
Tel.: (22) 635-90-69,

Działy: Niedziela w Warszawie

Tagi: abp Henryk Hoser

Reklama

Tagi
Nasze serwisy
Polecamy
Zaprzyjaźnione strony
Najpopularniejsze
24h7 dni

Reklama

Edycja warszawska

E-mail:
Adres: ul. Długa 29, lok. 229, 00-238 Warszawa
Tel.: (22) 635-90-69,

Lidia Dudkiewicz, Red. Naczelna

Lotnisko, rodzina, świętość EDYTORIAL

By pomagać jak św. Albert, potrzeba dwóch rzeczy. Po pierwsze, potrzeba nie mieć nic. Brat Albert pomagał z ubóstwa, a nie z bogactwa. Nie liczy się, ile masz, ale to, kim jesteś.... »
Abp Grzegorz Ryś

Reklama

Kalendarze 2018


Adresy kontaktowe


www.facebook.com/tkniedziela
Tel.: +48 (34) 365 19 17, fax: +48 (34) 366 48 93
Adres redakcji: ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa


Wydawca: Kuria Metropolitalna w Częstochowie
Redaktor Naczelny: Lidia Dudkiewicz
Honorowy Red. Nacz.: ks. inf. Ireneusz Skubiś
Zastępca Red. Nacz.: ks. Jerzy Bielecki
Sekretarz redakcji: ks. Marek Łuczak
Zastępca Sekretarza redakcji: Margita Kotas