Reklama

Biały Kruk 2

Dom Serca imienia św. Róży z Limy

2017-12-20 12:28

Magdalena Trudzik
Edycja przemyska 52/2017, str. IV

Archiwum misji
Gdy pewnego razu zabraliśmy dzieci Soni na wycieczkę

Kochani, na wstępie ściskam Was serdecznie, obejmując modlitwą. W niej jestem blisko. Czuję też Waszą bliskość modlitewną i dziękuję Wam za to codzienne spotkanie i wsparcie. Tym razem chcę Wam opowiedzieć o moich najmłodszych przyjaciołach.

Dzieci ulicy

Dzieciaki z naszej ulicy odwiedzają nas codziennie, bardziej lub mniej zasmarkane, brudne i zawszone. Najmłodsze mają dwa lata, najstarsze około 12. Nasze spotkanie rozpoczyna Różaniec, a po nim jest czas na gry i zabawy. To tak zwane „dzieci ulicy”, tzn. takie, które mają swój dom i rodzinę, ale całymi dniami są pozostawione same sobie, bo rodzice albo pracują, albo są w więzieniu, albo wolą zajmować się innymi rzeczami. Tak więc nasze dzieci wychowują się na ulicy. Nie są grzeczne, kulturalne i posłuszne. Zwykle krzyczą, oszukują i ciągną za włosy. I mimo iż w naszym domu panują inne reguły, prawa ulicy wciąż są im bliższe.

Najmłodszy, Facundo, niedawno skończył dwa lata. Jest wizytówką naszej ulicy: niezależnie od pory dnia, zawsze można go tu spotkać.Jego mama określana jest mianem najgorszej z matek, a jej dzieci znane są jako jedne z najtrudniejszych. Facundo nie potrafi usiedzieć minuty w miejscu, lubi przeszkadzać innym i witać się, policzkując dzieci. Właśnie zaczyna wypowiadać pierwsze słowa. Uwielbia grać w pin-ponga. Ostatnio widziałam, jak potrącił go samochód. Do dziś nie wiem, czy jego mama się o tym dowiedziała, bo nie byłam w stanie odnaleźć jej w dniu wypadku. Facundo dobrze zna sprzedawców słodyczy, którzy pojawiają się na naszej ulicy. Gdy przejeżdżają swoimi wózkami, tarasuje im drogę, by otrzymać swój przysmak. W razie odmowy, potrafi gonić biednego sprzedawcę przez całą ulicę, krzycząc za nim głośno.

Reklama

Może trudno uwierzyć, ale myślę, że nie ma na świecie większej przyjemności niż widok Facundo. Łaską jest przytulić maleństwo tak opuszczone, wybaczyć policzek temu, kto zbiera je codziennie, umyć ręce, które dziesiątki razy upadają na ulicę, spełnić choć jedno życzenie tego, którego nikt nie słucha. Ten maluch jest uwielbiany w naszym domu. W każdym z nas, wolontariuszy, wzbudza falę miłości. Nie znam innego dwulatka z takim dzieciństwem, który jest równocześnie tak radosny, towarzyski, odważny i wszędobylski. Kocham go nadpobudliwie, bo takim jest. Dzieci ulicy są ubogie, często zapłakane, spragnione, prześladowane. Nie przypomina Wam to czegoś? Czy tylko ja mam wrażenie, że żyję między błogosławionymi?

Dzieci Soni

Naprzeciw naszego domu żyje rodzina Sonii. Kobieta ma 29 lat, trójkę dzieci i dwóch braci – jeden handluje narkotykami i kradnie, a drugi jest transwestytą. Sonia swoje pierwsze dziecko, Cecila, urodziła, mając trzynaście lat, po tym jak jej matka „wynajęła ją na noc” podstarzałemu mężczyźnie. Drugi z jej synów ma na imię Matiaz, a najmłodszy Gerard. Każdy ma innego ojca, żadnego nie znamy, żaden nie jest obecny w ich życiu. Sonia opiekuje się też dwójką dzieci swojej siostry Miriam, która pewnego dnia, naćpana, porzuciła je w parku. Teraz żyje ze swoją partnerką i chce odzyskać dzieci, ale Sonia nie ma zamiaru oddać Fatimy i Luciano, bo uważa, że sama wychowa je lepiej. Maluchy też wolałyby być z Miriam, bo w domu ciotki żyje im się ciężko – wykonują wiele prac domowych, a ich kuzynostwo dotkliwie daje im odczuć, że są z tej gorszej matki. Wszystkie dzieci, jak i sama Sonia, cierpią na gruźlicę. Sonia próbowała się leczyć, ale ponieważ choroba jest bardzo zaawansowana, silne leki wywoływały skutki uboczne, których nie potrafiła znieść. Porzuciła terapię. Nie chce też leczyć dzieci, a na nasze propozycje pomocy w tej kwestii reaguje agresywnie. Fatima i Matiaz bardzo chcą przyjąć chrzest i Pierwszą Komunię św., ale to też za dużo fatygi dla Soni. Widzę tę rodzinę każdego dnia i każdego dnia jest mi żal. Najbardziej dzieci.

Pod opieką Berthy

Kolejnym naszym małym przyjacielem jest Jose Antonio. Jego mama, Claudia, zmarła w tamtym roku w wyniku poważnego poparzenia. Jej rodzice zostawili ją, gdy była mała. Zajęła się nią Bertha, która teraz zajmuje się też jej synem. Jose Antonio, mimo iż ma dopiero 8 lat, dźwiga bagaż trudnych doświadczeń. Napastowany przez ojca, z wyuczoną od mamy bulimią, mocno wycofany społecznie, ukryty wciąż we własnym świecie, w którym często rozmawia ze swoją zmarłą mamą. Tygodnie minęły, zanim zaczął się do nas odzywać. Z każdym miesiącem przybliża się do naszego świata otoczony miłością Berthy. Ta opieka jednak również opłacona jest cierpieniem. Bertha odbiera wiele telefonów z pogróżkami, jest zastraszana i nachodzona we własnym domu, czasem przychodzi pobita i płacze. Jest gotowa głodować, by zapewnić Jose wszystko, czego potrzebuje. Rodzina Claudii dosłownie walczy, by przejąć opiekę nad małym, tzn. by zgarnąć pieniądze, które się z tym wiążą. Dla Berthy kasa się nie liczy, całym światem jest dla niej ten chłopiec i wiem, że będzie o niego walczyła mimo wszystko i że się nie podda, jak jego matka.

Zaproszenie do jałmużny

Tak wygląda życie moich małych przyjaciół. Nasze dzieci chodzą do marnych szkół i nie idą na studia. Nasze dwunastoletnie dzieci, widząc pole kukurydzy, mówią, że to marchewka. Nasze dzieci nie znają języków obcych, gry na instrumentach, nie są kreatywne. Od małego uczą się naśladować swoich rodziców, tzn. kraść i oszukiwać. Bardzo chciałabym coś zmienić, obudzić w nich jakąś nadzieję na przyszłość. Chciałabym, by nasze dzieci mogły odkryć, że jest wiele dobrych rzeczy, które mogą robić, by mogły odkryć własne talenty, by mogły przerwać więzienne tradycje swoich rodzin, a przede wszystkim, by mogły zbudować szacunek do samych siebie.Widzę, że z pomocą wolontariuszy i ich licznych talentów jest to możliwe. Charlotte gra na gitarze, Bertille maluje, Andres gra na flecie, Cayetano na trąbce, ja szyję. Opanowanie tych umiejętności może być skuteczną alternatywą dla kradzieży, szczególnie w Peru, gdzie zarobić można dosłownie na wszystkim. W tym szczególnym czasie Bożego Narodzenia chcę Was zaprosić do jałmużny. Chcę zainspirować Was postawą św. Mikołaja, biskupa, który podrzucał złoto na posag biednym dziewczynom, by nie musiały sprzedawać się na ulicy. Nie przychodził do grzecznych dzieci, służył biednym, troszczył się o ich przyszłość, łożył na godność, wypełniał obowiązki ojca. Nie będąc spokrewnionym, stał się rodziną dla biednych. Dziś ja chcę zaprosić Was do wejścia w rodzinę „dzieci ulicy”, do zatroszczenia się o ich przyszłość i godne życie. Nie mogę zapewnić Was o efektach, mogę tylko powiedzieć, że uczynię wszystko, by pieniądze, którymi się podzielicie, stały się początkiem drogi szacunku do siebie i innych.

Kiedy moja siostra powiedziała mi, że wybiera się do Peru, by poznać moją misję, od razu pomyślałam, że to świetna okazja na zorganizowanie w Polsce zbiórki dla dzieciaków. Początkowo chciałam Wam napisać, że nie potrzebujemy wiele środków – chcemy kupić kilka prostych instrumentów do nauki, materiały plastyczne, może maszynę do szycia, pomalować salę zabaw. Potem pomyślałam jednak, że jałmużna nie pochodzi z tego, co zbywa. Jałmużna kosztuje, jest wyrzeczeniem. I do tego chcę Was zaprosić. Kto szacuje, że może wyłożyć 20 zł, bo mu zbywa, to niech dołoży drugie 20, by to była jałmużna, a nie dobroczynność. Nie chcę charytatywnej akcji, chcę zaprosić Was do rodziny, która cierpi i chcę, by ta jałmużna też Was zabolała, żeby to było doświadczenie ofiary. Chcę, byście zapytali siebie bardzo poważnie: dlaczego ja? Chcę, by przeszyło Was to pytanie, jakie przeszywa życie dzieci ulicy. Chcę, byście najpierw zbuntowali się przeciw tej prośbie, jak ja buntuję się, kiedy na moich oczach dwuletni Facundo policzkowany jest przez swoich starszych kolegów. Chcę, byście zastanowili się głęboko, jakim prawem! Pieniędzmi nie zaradzimy przemocy, ale możemy nauczyć, jak zdobywać je uczciwie, a to już solidny fundament szacunku. Właśnie to chcę odkryć przed moimi dziećmi. Pewna jestem, że moja prośba podyktowana jest wiarą, nadzieją i miłością, dlatego też wiem, że się nie zawiodę.

Na koniec chcę Wam życzyć doświadczenia biedy, odkrycia stajni własnego serca, by Chrystus mógł się tam prawdziwie narodzić jako Zbawiciel.

W przekonaniu, że nasi Czytelnicy podzielają ten pogląd, udostępniamy konto, poprzez które możemy wyrazić osobistą wrażliwość i chęć niesienia pomocy.


Bank Zachodni WBK S.A.
Numer konta: 54150016341216300092310000
tytuł przelewu: DZIECI ULICY

Tagi:
misje

Maj komunijny – maj misyjny

2018-05-09 10:54

Agnieszka Dziarmaga
Edycja kielecka 19/2018, str. I

TER
Czas I Komunii św. to zarazem lekcja odpowiedzialności misyjnej

W tym roku dzieci komunijne i kolędnicy misyjni pospieszą z pomocą dzieciom w Burundi i Rwandzie.

– Biały Tydzień to czas radości i wdzięczności dzieci za dar Eucharystii, za miłość Jezusa, którego dzieci mogły przyjąć do swoich serc. Jeden z jego dni poświęcony jest misjom, a dokładnie dzieciom z krajów misyjnych. Dzieci pierwszokomunijne modlą się za nie i w ich intencji przyjmują Komunię św. – przypomina ks. Łukasz Zygmunt, dyrektor diecezjalny Papieskich Dzieł Misyjnych. Do uczestnictwa w inicjatywie pn. Dzieci komunijne dzieciom misji – najmłodsi przygotowują się wcześniej na katechezie, poznając ideę Papieskiego Dzieła Misyjnego Dzieci. O stopniu swojego zaangażowania rozmawiają z rodzicami i wspólnie z nimi podejmują decyzję.

Ksiądz Dyrektor tłumaczy, że dzieci otrzymują obrazki z modlitwą oraz kopertki z flagami różnych państw. Każdy, kto chce być „pomocnikiem Jezusa w tym dziele i przyłączyć się do idei”, w misyjnym dniu Białego Tygodnia przynosi kopertkę. Jest w niej własnoręcznie napisana modlitwa za dzieci z krajów misyjnych i ofiara pochodząca z części jego pierwszokomunijnego prezentu.

Idea ofiarności dzieci komunijnych na rzecz PDMD coraz częściej kierowana jest również do dzieci przeżywających rocznicę I Komunii św., co spotyka się z pozytywnym przyjęciem. Proponowana w Misyjnych Materiałach Liturgicznych katecheza i przygotowana liturgia wraz z homilią dla dzieci pierwszokomunijnych nawiązuje do idei tegorocznego obrazka.

Trzeba podkreślić, że akcja nabiera prawdziwego rozmachu i staje się coraz popularniejsza w diecezji. W 2017 r. zaangażowały się w nią aż 242 parafie diecezji kieleckiej. Zebrane ofiary to 121 621 zł. (W 2016 r. w naszych parafiach zebrano 94706 zł, która to kwota uplasowała wówczas diecezję kielecką na drugim miejscu w Polsce). Nasze dzieci pozostają więc liderami misyjnej wrażliwości!

Wszystkie ofiary wysyłane są na projekty PDMD w Warszawie. – Liczymy, że w tym roku jeszcze więcej parafii diecezji kieleckiej dołączy do tej pięknej akcji Dzieci komunijne – dzieciom misji. Zebrane pieniądze przesyłamy na konto Misyjnego Dzieła Diecezji Kieleckiej. Jeśli będzie potrzeba większej ilości materiałów na Biały Tydzień, proszę o kontakt – zachęca ks. Łukasz Zygmunt.

Proponuje także nabywanie prasy misyjnej dla dzieci. Do każdej parafii przydzielany jest jeden egzemplarz czasopisma „Świat Misyjny”. Można zamówić więcej sztuk. W nr 2/3 maj – czerwiec są tematyczne, ciekawe artykuły na temat idei Dzieci komunijne – dzieciom misji.

Dzień misyjny Białego Tygodnia może być zarazem dobrą okazją do włączenia dzieci do Papieskich Dzieł Misyjnych Dzieci (obrzęd przyjęcia w Misyjnych Materiałach Liturgicznych 2018 – otrzymała każda parafia).

Symbolika tegorocznej pamiątki (obrazka) misyjnego dnia w Białym Tygodniu nawiązuje do wspólnoty Kościoła. Oto wszystkie dzieci świata, bez względu na kolor skóry, przyjmują Jezusa w Eucharystii i dzielą się Nim z innymi. W ten sam sposób dzielą się zwykłym chlebem i troszczą o siebie nawzajem.

Dzięki zaangażowaniu polskich dzieci w tę inicjatywę od kilkudziesięciu lat wspierane są projekty niosące pomoc najmłodszym mieszkańcom krajów misyjnych. Ich celem jest ochrona życia (pomoc medyczna, dożywianie, utrzymanie ośrodków dla dzieci bezdomnych, maltretowanych i wykorzystywanych), edukacja (czesne, wsparcie dla szkół, przedszkoli oraz internatów) oraz formacja chrześcijańska (umożliwienie dzieciom uczestnictwa w katechezie i przygotowaniach do sakramentów świętych).

W ubiegłym roku wsparcie z funduszu PDMD z Polski zrealizowano aż 80 projektów pomocy dla dzieci w 11. krajach świata. Pomoc od dzieci komunijnych z Polski trafiła do szkół, przedszkoli, internatów, ochronek oraz ośrodków zakonnych i parafialnych w Albanii, Ekwadorze, Ghanie, Indiach, Indonezji, Malawi, Republice Demokratycznej Kongo, Rwandzie, Tajlandii, Tanzanii i na Sri Lance.

Dzięki pomocy ze strony dzieci komunijnych Papieskie Dzieło Misyjne Dzieci każdego roku wspiera blisko 3 tysiące różnych projektów edukacyjnych, formacji chrześcijańskiej i ochrony życia dla dzieci poniżej 14. roku życia. Dzięki tej formie pomocy w krajach misyjnych funkcjonuje ponad 2 tysiące ośrodków dla dzieci – szkoły, szpitale, sierocińce, domy opieki i stołówki.

Wracając w orbitę kieleckich propozycji misyjnych: w dalszym ciągu trwa akcja ADOMIS. W sklepiku misyjnym (w Referacie Katechetycznym) są do nabycia krzyże dla bierzmowanych, małe i większe. Dochód z ich sprzedaży przeznaczony jest dla seminarzystów misyjnych.

W imieniu organizatorów gorąco zachęcamy do włączenia się w te duszpasterskie propozycje.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Niemcy: niezdany egzamin z dogmatyki

2018-05-26 21:44

vaticannews.va / Bonn (KAI)

„Gdybym musiał ocenić teologiczny wymiar tego dokumentu, wystawiłbym mu ocenę mierną”, tak o wytycznych niemieckiego episkopatu w sprawie możliwości przyjmowania Komunii Świętej przez protestanckich współmałżonków wypowiedział się ks. prof. Karl-Heinz Menke, emerytowany profesor dogmatyki na Uniwersytecie w Bonn i członek Międzynarodowej Komisji Teologicznej.

Bożena Sztajner/Niedziela

Jego zdaniem, w tym dokumencie „brakuje gruntownej refleksji o różnicy między sakramentalnym pojęciem Kościoła u katolików, a niesakramentalnym pojęciem Kościoła u protestantów”. Prof. Menke zwrócił też uwagę, na czym polega właściwie zrozumienie synodalności w Kościele.

Na antenie Domradio, kolońskiej rozgłośni archidiecezjalnej, ks. prof. Menke stwierdził, że w sprawie interkomunii istnieją już odpowiednie dokumenty regulujące niektóre „nagłe przypadki” i „niemądrym jest chęć regulowania czegoś więcej”. „Kto przyjmuje sakrament Eucharystii, identyfikuje się publicznie ze wspólnotą, w której przystępuje do komunii. Więcej nie trzeba tłumaczyć” stwierdził dogmatyk i przestrzegł, że „jeśli zostaną przeforsowane niezgodne z prawem kanonicznym wytyczne większości niemieckiego episkopatu, doświadczymy w najbliższych latach czegoś podobnego, jak w przypadku wprowadzenia nabożeństwa pokutnego, gdzie wierni nie widzą różnicy między sakramentem pokuty a nabożeństwem”. W konsekwencji doprowadziło to w Niemczech do zaniku spowiedzi. Ks. prof. Menke przestrzegł, że podobnie może być teraz w przypadku interkomunii, gdzie wierni często nie rozumieją sakramentalnej tożsamości Kościoła.

Członek Międzynarodowej Komisji Teologicznej odniósł się też do ostatniego dokumentu tej grupy na temat synodalności Kościoła. „Kwestia synodalności wzbudziła oczekiwanie, że obok czterech przymiotów Kościoła, który jest jeden, święty, powszechny i apostolski, pojawi się piąty przymiot. Ale nasz dokument jasno stwierdza, że tak nie jest“ powiedział niemiecki dogmatyk i wyjaśnił, że „synodalność w procesach decyzyjnych Kościoła należy ściśle odróżnić od demokratycznej zasady, gdzie decyduje większość. O prawdzie, którą jest Chrystus, nie można decydować według zasady większości.”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przegląd Pieśni Maryjnej w Nieradzie

2018-05-28 10:03

Bożena Turek, Dorota Wiśniewska


We wtorek 22 maja br. w Szkole Podstawowej w Nieradzie odbyła się IV edycja Powiatowego Przeglądu Pieśni Maryjnej „Idziemy z Tobą Matko” Nierada 2018. Nadrzędnym celem naszego przeglądu było wychowanie do wartości. Niezwykle istotne okazało się także wskazywanie właściwych wzorców zachowań, wzmocnienie więzi rodzinnych oraz popularyzowanie alternatywnych form organizowania w sposób racjonalny czasu wolnego. Treści prezentowanych utworów nawiązywały do ochrony życia i zdrowia. Uczestnicy przeglądu popularyzowali kulturę chrześcijańską z uwzględnieniem kultu Maryjnego. Konkurs rozpowszechniał pieśni o tematyce religijnej oraz wspierał dzieci i młodzież uzdolnioną muzycznie. Przegląd zorganizowała Szkoła Podstawowa w Nieradzie we współpracy z Parafią Św. Apostołów Piotra i Pawła w Nieradzie. Patronat honorowy nad przeglądem objęli: Arcybiskup Metropolita Częstochowski Wacław Depo, Starosta Częstochowski Krzysztof Smela oraz Wójt Gminy Poczesna Krzysztof Ujma. Patronami medialnymi byli: Tygodnik Katolicki „Niedziela”, Wydawnictwa Edycja Św. Pawła, Rozgłośnia Radiowa FIAT oraz Dwumiesięcznik SPOIWO. Przesłuchania konkursowe odbyły się w czterech kategoriach: Klasy I-III, IV- VI , klasa VII i II-III gimnazjum oraz Zespoły wokalne/schole. Występowali soliści oraz zespoły wokalne, które reprezentowały szkoły i parafie. Do przeglądu zgłosili swój udział uczestnicy z gminy Poczesna, Konopiska, Koziegłowy, Przyrów, Mykanów. Wystąpiło 37 solistów oraz 6 zespołów wokalnych. Łącznie na szkolnej scenie zaprezentowało się 113 wykonawców. Nad sprawnym i zgodnym z regulaminem przebiegiem konkursu czuwała komisja w składzie: Przemysław Jeziorowski , Dariusz Pikor i Mariusz Torbus, która wyłoniła laureatów i przyznała wyróżnienia. GRAND PRIX- Zespół wokalny „Niezapominajki” z klas IV-VII SP w Nieradzie W kategorii klas I- III: I miejsce Justyna Caban SP w Nieradzie II miejsce Zuzanna Bilecka ZSP w Lubojnie, Michalina Kulawik SP w Nieradzie III miejsce Alicja Ociepa SP we Wrzosowej Wyróżnienia : Amelia Sośnica SP we Wrzosowej Martyna Bochenek ZSP w Przyrowie W kategorii klas IV- VI I miejsce Marcelina Caban SP w Nieradzie II miejsce Julia Soboniak ZSP w Lubojnie III miejsce Kinga Szymczyk SP w Poczesnej, Anna Blukacz SP w Jamkach - Korzonku Wyróżnienia : Natalia Froch SP w Nieradzie Maria Pietrzak Parafia św. Jana Chrzciciela w Poczesnej Kategoria klas VII i II-III Gimnazjum I miejsce Maria Mordalska SP w Lgocie Górnej II miejsce Aleksandra Grzyb Gimnazjum Poczesna III miejsce Paulina Urbańczyk SP w Cynkowie, Jakub Wójcik SP w Poczesnej Wyróżnienia: Julia Błaszak SP w Nieradzie, Patrycja Szyda SP we Wrzosowej, Nikola Cuber SP w Jamkach –Korzonku Zespoły wokalne z klas I- III I miejsce Zespół wokalny „Niezapominajki” SP w Nieradzie II miejsce Zespół Muzyczny „Campanella” ZSP w Lubojnie Zespoły wokalne z klas IV- VII I miejsce Zespół wokalny „La Musica mia” ZSP w Lubojnie II miejsce schola „Srebne aniołki z parafialnej scholki” Parafia Poczesna W niedzielę 27 br. maja w kościele parafialnym św. Apostołów Piotra i Pawła w Nieradzie odbył się koncert galowy połączony z wręczeniem nagród, dyplomów i podziękowań. W koncercie uczestniczyli: Wójt Gminy Poczesna Krzysztof Ujma, radny powiatowy Andrzej Cupiał, radni Grzegorz Opiłka i Grzegorz Sikora, sekretarz gminy Renata Smędzik. Nagrody i podziękowania wręczyli Wójt Krzysztof Ujma oraz dyrektor Szkoły Podstawowej w Nieradzie Bożena Turek.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem