Reklama

Duchowość dziecka

2017-12-20 11:39

Ks. Marek Dziewiecki
Niedziela Ogólnopolska 52/2017, str. 34-35

ARCHIWUM

Duchowość to wrażliwość na to, co w człowieku niewidzialne. To wrażliwość na to, co się dzieje w naszych myślach i przeżyciach. To otwartość na marzenia i aspiracje,na tęsknotę za wielkim szczęściem. To zdolność wczuwania się w to, co się dzieje w innych ludziach. Dzieci chcą odróżniać dobro od zła, a najbardziej karmią się tym, co nie istnieje w świecie materii, czyli miłością. Rozumieją intuicyjnie, dlaczego Bóg, który kocha, stał się dzieckiem i dlaczego aż tak wiele dla nas wycierpiał

Im więcej rozmawiam z dziećmi w rodzinach moich przyjaciół, tym bardziej zaskakują mnie ich wrażliwość na dobro, ich otwartość na niewidzialnego Boga oraz ich głębokie rozumienie miłości. Dzieci noszą w sobie duchową głębię, która wydaje się nieosiągalna w tak młodym wieku.

Najmłodsza błogosławiona

W przeszłości Kościół uznawał za świętych także dzieci, jednak pod warunkiem, że zginęły one śmiercią męczeńską. Ogromnie cieszę się z tego, że właśnie kończy się proces beatyfikacyjny najmłodszego dziecka, które nie jest męczennikiem. Chodzi o siedmioletnią Antoniettę Meo. Dziewczynka urodziła się w Rzymie 15 grudnia 1930 r. Jej rodzice codziennie uczestniczyli w Eucharystii. Antonietta była dzieckiem pogodnym i pełnym energii. Gdy miała 5 lat, zdiagnozowano u niej nowotwór, który spowodował konieczność amputacji lewej nogi. Mimo rozpaczy rodziców zachowała pogodę ducha, a swoje cierpienie ofiarowała Jezusowi. Dyktowała mamie listy, które pisała do Boga Ojca, Jezusa, Ducha Świętego, Matki Bożej i do Anioła Stróża. Niektóre listy zdołała napisać już własnoręcznie. Antonietta zaliczana jest do grona największych mistyków. Papież Benedykt XVI podpisał dekret o heroiczności jej cnót. Kilka miesięcy przed śmiercią napisała: „Jezu, pierwszą i najważniejszą rzeczą, o którą Cię proszę, jest prośba o to, bym była święta. Chcę bardzo cierpieć, by wynagrodzić Ci za grzechy ludzi, szczególnie tych najbardziej złych”. Antonietta będzie najmłodszą błogosławioną w historii Kościoła.

Świadectwo rodziców

Gdy miałem 6 lat, odkryłem, że moja mama wstawała codziennie o piątej rano, żeby pójść 2 kilometry pieszo na Mszę św. Wracała również pieszo i robiła po drodze zakupy. Następnie budziła mnie na śniadanie i wyprawiała do szkoły. Któregoś dnia ze łzami w oczach poprosiłem mamę, by już nie chodziła codziennie do kościoła, lecz dłużej spała, bo wtedy będzie miała jeszcze więcej siły, by kochać tatę, mnie i mojego brata. Wtedy mama uśmiechnęła się i wyjaśniła, że ma siłę kochać właśnie dlatego, że codziennie spotyka się z Panem Jezusem i przyjmuje Go w Komunii św. Tego dnia ja też zapragnąłem być taki silny i szczęśliwy jak moja mama. Zacząłem liczyć dni do Pierwszej Komunii św.

Reklama

Zaraz po tej uroczystości zapisałem się do ministrantów. Później włączyłem się do Ruchu Światło-Życie. Do matury włącznie byłem niemal codziennie na Mszy św. Rodzice nie musieli mnie zachęcać do przyjaźni z Bogiem. Wystarczyło, że widziałem owoce ich modlitwy i trwania przy Bogu. Obydwoje modlili się i kochali. To była dla mnie najważniejsza pomoc w odkrywaniu, że najbardziej do szczęścia jest mi po drodze z Bogiem.

Widzieć niewidzialne

Dzieci są bardzo empatyczne. Trafnie wczuwają się w to, co przeżywają inni – rodzeństwo, rówieśnicy i dorośli. Potrafią widzieć to, co dzieje się w sercu drugiego człowieka. To właśnie dlatego do jednych ludzi się przytulają i zwierzają im się z zaufaniem, a innych unikają czy wręcz się ich boją. Dzieci z przejęciem opowiadają o tym, co się dzieje w nich samych, a zwłaszcza o tym, co sprawia im radość, a co powoduje ból, cierpienie czy obawy. Są otwarte na opowiadania o Bogu, bo Bóg jest miłością, a za miłością dzieci tęsknią najbardziej. Lubią też słuchać baśni i opowiadań o walce między dobrem i złem, o ratowaniu zaklętych przez złe wróżki postaci czy o przemianie złych ludzi w szlachetnych. Chcą wiedzieć, dlaczego niektórzy żyją długo i szczęśliwie, a inni płaczą i czują się osamotnieni. Dzieci potrafią wczuwać się w Boga i rozumieć Jego miłość o wiele lepiej niż wielu dorosłych.

Twarz tych, którzy kochają

Córka moich przyjaciół – dziewięcioletnia Helenka pokazała mi laurkę, którą zrobiła dla Pana Boga. Napisała w niej, że bardzo Go kocha i podziękowała Mu za to, że On ją kocha na zawsze. Dołączyła też 3 rysunki. Na pierwszym namalowała Jezusa. Ma postać mężczyzny z długimi włosami, który stoi tyłem do nas, a w ręku trzyma duże serce. Helenka wyjaśniła, że kiedy Jezus myśli o niej, to tylko na nią patrzy i poświęca jej całą swoją uwagę, tak jakby jedynie ona istniała na tym świecie. Dodała też, że Pan Jezus do każdego z nas przychodzi z sercem i patrzy na nas sercem. Bóg cały jest sercem i nigdy nie chce nas przestraszyć. Jest jeszcze bardziej delikatny niż ludzie, którzy okazują nam najwięcej miłości. Nie obserwuje nas tak jak policjant czy sędzia. Patrzy na nas z czułością, jak mama dyskretnie czuwająca przy bawiącym się dziecku. Na drugim rysunku Helenka narysowała samą siebie – stoi tyłem do nas, gdyż zapatrzona jest w Jezusa. Ma dużo dłuższe włosy niż w rzeczywistości, a w rękach trzyma ulubione wrotki. To na znak, że kiedy patrzy na Jezusa i jest tuż przy Nim, to wygląda najpiękniej i jest wyjątkowo szczęśliwa. Najbardziej zaskoczył mnie trzeci rysunek, który Helenka zatytułowała: „Pan Jezus i ja”. Na tym rysunku trzyma ona Jezusa za rękę, a On jest podobny do jej mamy. Helenka wyjaśniła mi, że Pan Bóg pokazuje nam swoją twarz przez tych ludzi, którzy okazują nam na co dzień najwięcej miłości i którzy mają dla nas najwięcej czasu. I że kocha nas jeszcze bardziej niż tata i mama naraz.

Wrażliwość na cierpienie

Dzieci wszystko traktują poważnie. Nie ma dla nich spraw nieważnych. Szczególnie wrażliwe są na cierpienie – swoje i innych ludzi. Biorą sobie poważnie do serca także cierpienie Boga, jeśli rodzice czy inni dorośli opowiadają im o niewidzialnym Bogu, który kocha nas tak bardzo, że staje się dzieckiem, a jako dorosły cierpi dla nas na krzyżu, żebyśmy byli pewni Jego miłości. W maju 1988 r. na Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie zorganizowano wystawę ukazującą chrześcijaństwo widziane oczyma dzieci. Wśród prac małych artystów, które wzbudziły największe zainteresowanie, był rysunek zatytułowany „Ukrzyżowanie Dzieciątka Jezus”. Sześcioletni chłopczyk namalował nowo narodzonego Jezusa położonego w żłóbku. Maleńki Jezus leżał jednak nie na sianku, lecz na cierniach, a Gwiazda Betlejemska rzucała na Niego światło w kształcie krzyża. Najwybitniejsi teolodzy czy malarze mieliby chyba trudności, by trafniej ukazać czułą i ofiarną miłość Boga do człowieka, czyli największą miłość we wszechświecie.

Wychowanie to troska o ducha

W książce „Ziemia, planeta ludzi” Antoine de Saint-Exupéry wspomina spotkanie w nocnym pociągu z grupą polskich górników, którzy w 1937 r. z całymi rodzinami wracali do ojczyzny. Byli skrajnie wyczerpani i smutni. Obserwując mężczyznę i kobietę, którzy przytuleni do siebie spali na podłodze wagonu trzeciej klasy, Exupéry napisał: „Pomyślałem: ta nędza, ten brud, ta brzydota – nie one są problemem. Ten mężczyzna i ta kobieta poznali się kiedyś, mężczyzna uśmiechał się na pewno do kobiety, na pewno przyniósł jej kwiaty po pracy. Nieśmiały i niezręczny, bał się może, że zostanie odtrącony. A kobieta przez wrodzoną kokieterię, pewna swego wdzięku, z upodobaniem podniecała może jego niepokój. Niepojęte, jak mogli stać się tymi bryłami gliny”. Snując takie refleksje, Exupéry dostrzegł ich śpiące dziecko. „Cóż to była za twarzyczka! Z tej pary narodził się ten jakby złocisty owoc. Z tych ciężkich łachmanów zrodziło się arcydzieło piękna i wdzięku. Pochyliłem się nad gładkim czołem, delikatnym zarysem ust i powiedziałem do siebie: oto muzyk, dziecięcy Mozart, piękna zapowiedź życia. Mali książęta z bajki nie mogli być inni: otoczony opieką i staraniem, kształcony, wychowany, kim mógłby zostać! Kiedy drogą skrzyżowań uzyskuje się nowy gatunek róży, wszyscy ogrodnicy są poruszeni. Izoluje się tę różę, pielęgnuje, otacza dbałością. Ale nie ma ogrodnika dla ludzi. Mały Mozart trafi pod walce maszyny. Największe swoje wzruszenie będzie czerpał z banalnej muzyczki w zaduchu tancbudy. W każdym z tych ludzi, w jakimś stopniu, został Mozart zamordowany. Tylko Duch, jeśli tchnie na glinę, może stworzyć Człowieka”. Tylko te dzieci, które z pomocą rodziców i innych wychowawców ocalą w sobie wrażliwość na to, co duchowe, jako dorośli będą w stanie panować nad ciałem i emocjami po to, by kochać i dochować wierności Bogu oraz ludziom, z którymi się zwiążą.

Dzieci i Jezus

W roku kościelnym, w którym skupiamy się na „Duchu, który umacnia miłość”, pomagajmy dzieciom chronić ich duchową wrażliwość i otwartość na Boga. Najbardziej czynimy to przez to, że przyprowadzamy dzieci do Jezusa, aby z Jego pomocą wzrastały w łasce i mądrości u Boga i u ludzi. Jezus okazywał szczególną troskę o los maluczkich. Dzieci zawsze miały dostęp do Niego. Także wtedy, gdy był skrajnie zmęczony. Warto, by o tym pamiętali rodzice, którzy zmęczeniem usprawiedliwiają brak czasu dla swoich dzieci. Jezus utożsamia się z dziećmi i będzie nas sądził z naszej postawy wobec tych najmniejszych. Pomagajmy dzieciom w naszych rodzinach i parafiach, by rozwijały duchową wrażliwość i chroniły w sobie aspirację do życia w miłości, świętości, wolności i radości, które przynosi Chrystus. Dzięki temu także my, dorośli, będziemy zachowywali i rozwijali w sobie ducha Bożego dziecięctwa, zgodnie z wezwaniem Jezusa: „Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego” (Mt 18, 3).

Tagi:
święci

Watykan: Kościół ma siedmioro nowych świętych

2018-10-14 12:23

tom, st (KAI) / Watykan

Podczas uroczystej Mszy św. na placu św. Piotra papież Franciszek kanonizował 14 września siedmioro błogosławionych: Pawła VI, abp Oskara Romero, Franciszka Spinelliego, Wincentego Romano, Marię Katarzynę Kasper, Nazarię Ignacię March Mesę i Nuncjusza Sulprizio. W kanonizacji biorą udział uczestnicy XV Zwyczajnego Zgromadzenia Ogólnego Synodu Biskupów, którzy obradują w Watykanie na temat młodzieży.

Grzegorz Gałązka

Na początku liturgii prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, kard. Giovanni Angeo Becciu i towarzyszący mu postulatorzy podeszli do papieża i poprosili, aby przystąpiono do kanonizacji błogosławionych. Kardynał przedstawił krótkie życiorysy nowych świętych.

Po odśpiewaniu Litanii do Wszystkich Świętych papież odczytał formułę kanonizacyjną: „Na chwałę Świętej i Nierozdzielnej Trójcy, dla wywyższenia katolickiej wiary i wzrostu chrześcijańskiego życia, na mocy władzy naszego Pana Jezusa Chrystusa i świętych Apostołów Piotra i Pawła, a także Naszej, po uprzednim dojrzałym namyśle, po licznych modlitwach i za radą wielu naszych Braci w biskupstwie orzekamy i stwierdzamy, że błogosławieni Paweł VI, Oskar a Arnulfo Romero y Galdámez, Franciszek Spinelli, Wincenty Romano, Maria Katarzyna Kasper, Nazaria Ignacia od św. Teresy od Jezusa March Mesa, Nunziusz Sulprizio są świętymi i wpisujemy ich do katalogu świętych, polecając, aby odbierali oni cześć jako święci w całym Kościele”. Po tych słowach na placu św. Piotra rozległy się gromkie brawa.

Zobacz zdjęcia: Kościół ma siedmioro nowych świętych

Przy wtórze Psalmu 32 na ołtarz wniesiono relikwie nowych świętych, po czym kard. Becciu podziękował Ojcu Świętemu, w imieniu całego Kościoła „za tę proklamację” i poprosił go o wydanie listu apostolskiego o dokonanej kanonizacji, na co Franciszek odpowiedział: „Tak zarządzamy”.

Z kolei odśpiewano po łacinie hymn „Gloria” i odczytano – kolejno po włosku fragment Księgi Mądrości, następnie po hiszpańsku Listu do Hebrajczyków, wreszcie po łacinie i po grecku fragment Ewangelii św. Marka.

Na frontonie Bazyliki św. Piotra wiszą portrety nowych świętych.

Papież Paweł VI (1897-1978) był człowiekiem o szczególnym charakterze - wyrafinowanym intelektualistą, delikatnym i subtelnym (mówiono o nim "człowiek nieskończonej uprzejmości"), a zarazem chłodnym i nieco powściągliwym w obcowaniu z ludźmi, co nie ułatwiało mu kontaktów z otoczeniem. Jest autorem 7 encyklik, 10 konstytucji apostolskich, 6 adhortacji, ok. 40 różnych listów, 11 listów apostolskich. Ogłosił 61 błogosławionych i 84 świętych i po raz pierwszy w dziejach, w 1970 r., dwóm kobietom przyznał tytuły doktorów Kościoła (święte: Teresa z Avili i Katarzyna ze Sieny). Na sześciu konsystorzach mianował łącznie 143 kardynałów.

Abp Oscar Romero (1917-1980) walczył o prawa człowieka w ojczystym Salwadorze, odważnie krytykował przejawy niesprawiedliwości, potępiał akty przemocy obu stron rozdzierającej kraj wojny domowej. Papież Jan Paweł II w dniu śmierci abp. Romero nazwał go "gorliwym pasterzem", po czym dwukrotnie modlił się przy jego grobie w katedrze w San Salvador

Franciszek Spinelli (1853-1913), to włoski ksiądz, opiekun ubogich i opuszczonych, apostoł duchowości eucharystycznej. Widząc jak wielu ludzi dopuszcza się znieważania i świętokradztwa Eucharystii, wraz z bl. Katarzyną Comensoli, założył żeńskie zgromadzenie zakonne, którego celem było łączenie czci Najświętszego Sakramentu z miłosierdziem chrześcijańskim. Wincenty Romano (1751-1831), na chrzcie św. za patronów otrzymał św. Dominika i św. Wincentego, ale znany był pod drugim imieniem. Urodził się 3 czerwca 1751 r. w Torre del Greco (na południe od Neapolu). Wyszedł z rodziny ubogiej, toteż z trudem ukończył szkoły. W Neapolu kazania św. Alfonsa de Liguori rozbudziły w nim nabożeństwo do Najśw. Sakramentu. Gdy w 1775 r. otrzymał święcenia kapłańskie, wrócił do Torre del Greco. Prowadził tam teraz szkółkę dla kandydatów do kapłaństwa, katechizował i głosił kazania. Po erupcji Wezuwiusza i zniszczeniu kościoła (1794) zajmował się jego odbudową. Został potem proboszczem u Św. Krzyża. Przez tzw. Messa pratica ożywił uczestnictwo w Eucharystii; wprowadził też Rosario meditato i popularyzował inne praktyki pobożne. Wiele troski okazał najbiedniejszym, poniewieranym przez wszystkich poławiaczom korali, którzy znaleźli się w ciężkim położeniu materialnym. Wiele cierpień przysporzyły mu zmieniające się sytuacje polityczne. Zmarł dnia 20 grudnia 1831 r. na zapalenie płuc. Paweł VI beatyfikował go w 1963 r. Maria Katarzyna Kasper (1820 -1898) urodziła się 26 maja 1820 r. w Dernbach, w Westerwaldzie. Gdy uczęszczała do szkoły, słabe zdrowie utrudniało jej postępy w nauce. W r. 1842 straciła ojca, w sześć lat później matkę. Osamotniona, pomyślała o założeniu domu zakonnego i po niewielkim czasie osiągnęła swoje. W r. 1850 biskup zaaprobował nowy instytut, który nazwał się Zgromadzeniem Sióstr Ubogich Służebnic Ukrzyżowanego Jezusa. Rozszerzał się ten instyt szybko, ale trudności nie brakowało. W czasie kulturkampfu siostry musiały się schronić do Holandii, ale wtedy to właśnie zaczęły powstawać nowe domy w Anglii i Ameryce. Katarzyna zarządzała zgromadzeniem z wielką roztropnością, całą zaś swoją niezachwianą ufność pokładała w Bożej Opatrzności. Umiała przy tym przelewać na inne swą własną gorliwość i umiejętność poświęcania się dla drugich. Zmarła 2 lutego 1898 r. w Dernbach. Paweł VI beatyfikował Katarzynę Kasper w r. 1978. Nazaria Ignacja od św. Teresy od Jezusa Mesa (1889 –1943) poświęciła swe życie głoszeniu Królestwa Bożego, troszcząc się o starców, z "kociołkiem ubogiego" dla tych, którzy nie mieli co jeść, otwierając przytułki dla sierot, szpitale dla zranionych przez wojnę, a nawet tworząc żeński związek zawodowy w celu wspierania kobiet.

Nuncjiusz Sulprizio (1817-1836), wcześnie osierocony świecki w latach 1830-32 przebywał w szpitalu z powodu zapalenia kości gdzie mimo wielkiego bólu i cierpienia - nie tracił pogody ducha i wielkiej wiary. Podczas dwuletniego pobytu w szpitalu poznał płk. Felice Wochingera, zwanego ze względu na swą dobroć "ojcem ubogich", który się nim zaopiekował. Szybko dostrzegł on w swym nowym podopiecznym niezwykłe cnoty i nazwał go "aniołem" bólu i miłości do Chrystusa, stając się dlań drugim ojcem. Mimo starań lekarzy i troskliwej opieki zmarł on wskutek gangreny 5 maja 1836 w Neapolu, mając nieco ponad 19 lat. Świadkowie jego śmierci wspominali, że w chwili jego odejścia do wieczności w pokoju roznosił się zapach róż, a jego ciało, uwolnione od choroby, stało się piękne i świeże.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

EWTN Polska wystartowała!

2018-10-21 10:39

Anna Majowicz

EWTN, czyli Telewizja Wiekuistego Słowa, to największa na świecie religijna sieć medialna, której program dociera dzisiaj do widzów w ponad 150 krajach. Nadawana w j. angielskim, hiszpańskim, niemieckim, ukraińskim, szwedzkim, węgierskim, a od tego miesiąca w j. polskim głosi niestrudzenie tą sama treść, która głosił Jezus Chrystus, a potem Jego Apostołowie.

Anna Majowicz
siedziba EWTN Polska

Otwarcie EWTN POLSKA nastąpiło 19 października w ramach Międzynarodowego Festiwalu Filmów Niepokalanów we Wrocławiu. Uroczystej inauguracji dokonał Michael Warsaw – Prezes Zarządu i dyrektor wykonawczy EWTN.

Wczoraj, w archikatedrze wrocławskiej Mszy św. inauguracyjnej przewodniczył bp Andrzej Siemieniewski. W homilii ks. Piotr Wiśniowski przytoczył słowa św. Maksymiliana M. Kolbego, który mówił, że ,,możemy budować wiele kościołów, ale jeśli nie będziemy mieli własnych mediów, te kościoły będą puste”. - EWTN Polska, dokłada nową cegiełkę w budowę mediów, które nie pozwolą opustoszyć Kościoła. Może właśnie dlatego, że w tym dziele musimy całkowicie zawierzyć się Bożej Opatrzności. Jest w nas głębokie przekonanie misji, której nie można przerwać, ale którą należy rozwijać i wzmacniać– mówił kapłan dodając, że w sieci Wiekuistego Słowa możemy złapać wiele dusz, które na oceanie życia wołają ciche ,,SOS”.

Zobacz zdjęcia: Inauguracja EWTN w Polsce

Po Eucharystii udano się do nowego studia EWTN, które poświęcił abp senior Marian Gołębiewski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

W górach uczczono 40. rocznicę wyboru kard. Wojtyły na papieża

2018-10-22 12:00

rk / Andrychów (KAI)

40. rocznicę wyboru Karola Wojtyły na papieża uczczono 21 października na Groniu Jana Pawła II w Beskidzie Małym. W kaplicy „Ludzi Gór”, w jesiennej scenerii górskiej, turyści i pielgrzymi dziękowali podczas Eucharystii za dar pontyfikatu papieża Polaka.

Aleksandra Ziółko

Mszę św. z okazji 40. rocznicy wyboru Jana Pawła II koncelebrowali: ks. Marek Śladewski z parafii pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Krzeszowie – ratownik beskidzkiej grupy GOPR, oraz ks. Józef Łukaszczyk SDB – misjonarz pomagający obecnie w parafii w Gilowicach na Żywiecczyźnie.

W kazaniu ks. Śladewski przypomniał, że św. Jan Paweł II na wzór Chrystusa służył drugiemu człowiekowi. „Czym jest służba? Służba to miłość” – podkreślił i zachęcił, by uczyć się tej służby od samego Chrystusa i świętych. Zwrócił jednocześnie uwagę, że służbą jest także modlitwa za innych.

W Eucharystii uczestniczyła 50-osobowa grupa uczniów z nauczycielami z I Liceum Ogólnokształcącego im. Marcina Wadowity w Wadowicach. Uroczystość uświetniły również poczty sztandarowe OSP z Targoszowa i Krzeszowa.

Groń Jana Pawła II w Beskidzie Małym to jedyny szczyt górski w Polsce noszący imię papieża-Polaka. Wzniesienie liczy 890 metrów n.p.m. Znajduje się tu m.in. kaplica postawiona w 1995 r. oraz stalowy krzyż z 1991 r., poświęcony „ludziom gór”.

Karol Wojtyła w latach swego dzieciństwa i młodości wielokrotnie przychodził na ten szczyt, bywał tu również jako biskup. Ostatni raz wszedł na Leskowiec i Jaworzynę jako kardynał w 1970 r., po Mszy św. odprawionej w Kalwarii Zebrzydowskiej z okazji 25-lecia kapłaństwa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem