Reklama

Od żłóbka św. Franciszka do papieskich szopek w Watykanie

2017-12-20 11:39

Włodzimierz Rędzioch
Niedziela Ogólnopolska 52/2017, str. 5-8

L’Osservatore Romano”
Jan Paweł II w Kaplicy Żłóbka w sanktuarium Franciszkanów w Greccio, 2 stycznia 1983 r.

Tomasz z Celano był jednym z pierwszych uczniów św. Franciszka, jego przyjacielem i biografem. W swym monumentalnym dziele o życiu świętego z Asyżu pisze, jak doszło do powstania pierwszego w historii żłóbka „na trzy lata przed dniem śmierci” Franciszka, „w grodzie zwanym Greccio”. Tomasz tak opisuje to wydarzenie: „Był na owym terenie mąż imieniem Jan, dobrej sławy, a jeszcze lepszego życia, którego błogosławiony Franciszek kochał szczególną miłością, ponieważ mimo że w swojej ziemi był szlachcicem i człowiekiem bardzo poważnym, jednak gardził szlachectwem cielesnym, natomiast szedł za szlachectwem ducha. Jego to właśnie, prawie na piętnaście dni przed Narodzeniem Pańskim, święty Franciszek poprosił do siebie, jak to często czynił, i rzekł doń: «Jeśli chcesz, żebyśmy w Greccio obchodzili święta Pańskie, pośpiesz się i pilnie przygotuj wszystko, co ci powiem. Chcę bowiem dokonać pamiątki Dziecięcia, które narodziło się w Betlejem. Chcę naocznie pokazać Jego braki w niemowlęcych potrzebach, jak został położony w żłobie i jak złożony na sianie w towarzystwie wołu i osła». Co usłyszawszy, ów dobry i wierny mąż szybko pobiegł przygotować we wspomnianym miejscu wszystko, co Święty powiedział”.

Tomasz opisuje też, jak świętowano pierwsze Boże Narodzenie przy żłóbku w Greccio: „Nadszedł dzień radości, nadszedł czas wesela. Z wielu miejscowości zwołano braci. Mężczyźni i kobiety z owej krainy, pełni rozradowania, według swej możności przygotowali świece i pochodnie dla oświetlenia nocy, co promienistą gwiazdą oświetliła niegdyś wszystkie dnie i lata. Wreszcie przybył święty Boży (tak Tomasz nazywa św. Franciszka – przyp. W. R.) i znalazłszy wszystko przygotowane, ujrzał i ucieszył się. Mianowicie nagotowano żłóbek, przyniesiono siano, przyprowadzono wołu i osła. Uczczono prostotę, wysławiono ubóstwo, podkreślono pokorę i tak Greccio stało się jakby nowym Betlejem”.

Dla Franciszka było to niezwykle głębokie przeżycie, bo jak pisze jego biograf: „Święty Boży stał przed żłóbkiem, pełen westchnień, przejęty czcią i ogarnięty przedziwną radością. Ponad żłóbkiem kapłan odprawiał uroczystą mszę świętą, doznając nowej pociechy. Święty Boży ubiera się w szaty diakońskie, był bowiem diakonem, i donośnym głosem śpiewa świętą Ewangelię. A jego głos mocny i słodki, głos jasny i dźwięczny, wszystkich zaprasza do najwyższych nagród”.

Reklama

Legendy głoszą, że w żłóbku miało się pojawić prawdziwe Dzieciątko. Tak o tym pisze Tomasz z Celano: „Tamże Wszechmogący rozmnożył swe dary, a pewien cnotliwy mąż miał dziwne widzenie. Widział w żłóbku leżące dzieciątko, bez życia, ale kiedy święty Boży zbliżył się doń, ono jakby ożyło i zbudziło się ze snu. To widzenie nie jest niodpowiednie, gdyż w wielu sercach Dziecię Jezus zostało zapomniane. Dopiero Jego łaska, za pośrednictwem sługi świętego Franciszka, sprawiła, że zostało w nich wskrzeszone i wyrażone w kochającej pamięci”.

Żłóbek symbolem Bożego Narodzenia

Wydarzenie opisane przez biografa św. Franciszka miało miejsce w nocy z 24 na 25 grudnia 1223 r. w Greccio w regionie Lacjum, niecałe 100 km na północ od Rzymu, i przeszło do historii jako Pasterka przy pierwszym żłóbku przygotowanym przez Świętego z Asyżu. We franciszkańskim duchu radości i miłości do Dzieciątka z Betlejem i Jego Matki Dziewicy tradycja żłóbka rozpowszechniała się po całych Włoszech i stała się nierozerwalnym elementem świąt Bożego Narodzenia. Jego forma zależała od tradycji ludowych każdego regionu, a z czasem oddaliła się od scenerii ewangelicznej – żłóbki wypełniły się scenami z życia codziennego, z lokalnymi elementami architektonicznymi. Szczególnego znaczenia nabrały żłóbki neapolitańskie, zarówno te bogate, odzwierciedlające gusty barokowe, jak i te ludowe, w których pojawiały się również figurki współczesnych postaci.

Obok franciszkanów również jezuici przyczynili się do rozprzestrzenienia się tradycji żłóbka, nie tylko we Włoszech, ale także w Hiszpanii, Portugalii i we Francji.

Kościół zawsze popierał urządzanie żłóbków, nie tylko w kościołach, ale również w prywatnych domach, co stało się jednym z ważnych przejawów pobożności ludowej. Przygotowywanie żłóbka w gronie rodzinnym ma znaczenie formacyjne, zespala różne pokolenia, jest zachętą do modlitwy, ale przede wszystkim pozwala nam zrozumieć i przeżyć bliskość Boga, który jest „Bogiem z nami”.

Sceneria bożonarodzeniowa przed Bazyliką św. Piotra

Bożonarodzeniowa choinka pojawiła się o wiele później niż żłóbek – drzewka zaczęto ubierać w Niemczech w XV wieku. Według niektórych teorii, zwyczaj ten sięga jeszcze starożytnej Grecji i Rzymu, według innych – wywodzi się ze starej chrześcijańskiej tradycji stawiania przy wejściu do kościoła drzewka symbolizującego rajskie Drzewo Życia. Do Polski i innych krajów słowiańskich zwyczaj ustawiania choinki obok żłóbka dotarł na przełomie XVIII i XIX wieku. Stała się ona symbolem pokoju, pojednania i radości całego stworzenia z narodzenia Zbawiciela.

Na Placu św. Piotra w Watykanie przez wieki nie stawiano żadnych bożonarodzeniowych dekoracji. Tak było również za pontyfikatu Pawła VI, chociaż papież ten zapraszał dzieci na modlitwę „Anioł Pański” w 3. niedzielę Adwentu, aby pobłogosławić figurki Dzieciątka Jezus przygotowane do umieszczenia w domowych żłóbkach.

Polska choinka dla Jana Pawła II

Rokiem przełomowym był rok 1982, kiedy to Jan Paweł II wyraził życzenie, aby na Boże Narodzenie na Placu św. Piotra ustawiono żłóbek i choinkę. Papież chciał, by były one znakiem, który kieruje myśli i serca ludzi przybywających na plac ku tajemnicy Narodzenia Jezusa. Ponieważ nigdy tego nie robiono, w Watykanie wszyscy byli zaskoczeni, szczególnie służby techniczne i budowlane, które musiały zrealizować to przedsięwzięcie w krótkim czasie. W tej sytuacji architekt Egisto Ercadi zaprojektował i wykonał bardzo prostą konstrukcję, bez szczególnych elementów architektonicznych, w której umieszczono duże figury pochodzące ze żłóbka z rzymskiego kościoła pw. św. Andrzeja della Valle, wykonane w 1842 r. przez św. Wincentego Pallottiego, który był wielkim propagatorem tej bożonarodzeniowej tradycji. Choinkę natomiast przywieziono z położonych opodal Rzymu Wzgórz Albańskich.

W ten sposób rozpoczęto tradycję, która trwa po dzień dzisiejszy – żłóbek i choinka na Placu św. Piotra stały się symbolem świąt Bożego Narodzenia w Watykanie i przyciągają tłumy pielgrzymów i turystów z całego świata. Przez następnych kilkanaście lat żłóbki projektował mistrz Umberto Mezzana, następnie architekt Girolamo Facchini z Molfetty. Stawały się one coraz większe i bardziej rozbudowane i osiągały powierzchnię 400 m2. Elementy architektoniczne wykonywano z polistyrenu i malowano, a oprócz tradycyjnych figur pojawiały się coraz to nowe.

Obok monumentalnego żłóbka stawiano choinkę, która była darem dla Papieża. Drzewa przywożono nie tylko z różnych regionów Włoch, ale też z Niemiec, Austrii, ze Słowenii, z Chorwacji, Rumunii, Czech czy ze Słowacji – kraje te w ten sposób chciały okazać swą bliskość z Ojcem świętym.

Rok 1997 był szczególny dla Polski – przywieziono wtedy do Watykanu drzewo z Zakopanego. Był to imponujący 120-letni świerk, który rósł w parku „Księżówki”, miał 30 m wysokości i ważył 8 ton. Jako ciekawostkę warto przypomnieć fakt, że Papież zatrzymał się w „Księżówce” w czasie swojej podróży apostolskiej do Ojczyzny w tym samym roku, w dniach 4-7 czerwca.

Sobota 20 grudnia stała się polskim, a szczególnie podhalańskim świętem w Watykanie. Rano Jan Paweł II przyjął na spotkaniu opłatkowym w Auli Pawła VI 4 tys. Polaków, a wieczorem miało miejsce uroczyste przekazanie choinki władzom watykańskim na czele z kard. Edmundem Casimirem Szoką – przewodniczącym Papieskiej Komisji ds. Państwa Watykańskiego oraz jej sekretarzem – bp. Giannim Danzim. Na uroczystość przybyło wiele osobistości zarówno watykańskich, jak i polskich: kard. Andrzej Maria Deskur – honorowy przewodniczący Papieskiej Rady ds. Środków Społecznego Przekazu, kard. Franciszek Macharski – arcybiskup krakowski, abp Giovanni Battista Re – substytut Sekretariatu Stanu, abp Jean-Louis Tauran – sekretarz ds. relacji z państwami, abp Józef Kowalczyk – nuncjusz apostolski w Polsce, abp Szczepan Wesoły – delegat Prymasa Polski ds. duszpasterstwa emigracji, marszałek Sejmu RP Maciej Płażyński, ambasadorzy Polski: przy Stolicy Apostolskiej – Stefan Frankiewicz oraz we Włoszech – Maciej Górski, przedstawiciele samorządów Małopolski. Z pielgrzymami z Podhala przybyli z kolei ich duszpasterze, a wśród nich: dyrektor „Księżówki” ks. Tomasz Boroń, proboszcz z Ludźmierza ks. Tadeusz Juchas, kustosz sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej ks. Mirosław Drozdek SAC oraz burmistrz Zakopanego Adam Bachleda-Curuś.

Choinka, która stanęła na Placu św. Piotra, była udekorowana 250 bombkami w kolorach polskiej flagi, na których umieszczono herb Jana Pawła II, wizerunek Orła Białego i herb Zakopanego (nowy herb miasta, który został zmieniony Uchwałą Rady Miasta 4 czerwca 1997 r. z okazji wizyty Papieża; przedstawia na błękitnym tle ciemnoszare wzgórze, na nim srebrny krzyż – taki jak ten na Giewoncie, a za nim 2 skrzyżowane złote klucze „Piotrowe”).

Polski akcent był też w żłóbku – obok tradycyjnych figur z czasów św. Wincentego Pallottiego po jego prawej stronie ustawiono 4 figury przywiezione z Zakopanego. Przedstawiały one góralską rodzinę (ojca, matkę i dwoje dzieci) w tradycyjnych strojach ludowych. Największa z figur wykonanych przez artystę Marka Szalę miała 2,8 m wysokości.

Na początku odśpiewano polski hymn narodowy i kolędę „Wśród nocnej ciszy”, a następnie głos zabrali burmistrz Zakopanego Adam Bachleda-Curuś oraz kard. Szoka.

Uroczystość zakończyła się śpiewem kolęd przy akompaniamencie zakopiańskiej orkiestry oraz podzieleniem się opłatkiem.

W tym roku, 20 lat od tamtych historycznych chwil, na Placu św. Piotra znowu stanęła choinka z Polski – tym razem z drugiego końca kraju, z Ełku.

Druga choinka z Polski na Placu św. Piotra

30 listopada br. od samego rana specjalna ekipa pracowników zaczęła ubierać świerk przywieziony z Ełku do Watykanu. Polska choinka jest imponująca, gęsta i bardzo szeroka, dlatego do jej udekorowania przygotowano aż 3,5 tys. bombek. Większość to reprodukcje w żywicy syntetycznej prac wykonanych w glinie przez dzieci – pacjentów włoskich szpitali onkologicznych. Dzieci te uczestniczyły w programie „ceramikoterapii” w laboratoriach szpitalnych zorganizowanych i prowadzonych przez Fundację hrabiny Lene Thun. Natomiast gwiazdy na choince to reprodukcje prac dzieci pochodzących z regionów objętych ostatnim trzęsieniem ziemi we Włoszech – są wykonane ze styropianu pokrytego żywicami i ręcznie pomalowane. Jest też dużo białych bombek, które mają symbolizować Papieża. Do ubierania choinki pracownicy zastosowali dźwig z podnośnikiem koszowym. Obok choinki stanęła szopka, która w tym roku jest darem włoskiego Opactwa Terytorialnego Montevergine, leżącego obok Avellino, w regionie Kampania.

W darze papieżowi Franciszkowi

We czwartek 7 grudnia br. przed południem Franciszek przyjął na audiencji w Auli Pawła VI ofiarodawców szopki i choinki stojących na Placu św. Piotra: delegacje z włoskiego regionu Kampania oraz z Polski. Specjalnymi gośćmi Papieża były dzieci, które wykonały dekoracje choinki. Z Polski przyjechali do Watykanu przedstawiciele metropolii warmińskiej i białostockiej, Dyrekcji Lasów Państwowych i administratorów z regionów, z których pochodzi świerk podarowany Papieżowi. W imieniu polskiej delegacji przemówił biskup ełcki Jerzy Mazur, bo choinka pochodzi właśnie z tej decezji (nadleśnictwo Gołdap w Puszczy Rominckiej). Włoskich darczyńców reprezentował natomiast o. Riccardo Luca Guariglia, benedyktyn, opat Opactwa terytorialnego Montevergine, przy którym znajduje się słynne sanktuarium maryjne.

Franciszek podkreślił symboliczne znaczenie zarówno szopki, jak i choinki: – Są to znaki współczucia Ojca Niebieskiego, Jego zaangażowania i bliskości rodzajowi ludzkiemu, który doświadcza, że nie jest opuszczony w otchłani dziejów, ale nawiedzany i wspierany w swoich trudnościach. (...) W prostocie żłóbka spotykamy i kontemplujemy czułość Boga, objawiającą się w czułości Dzieciątka Jezus”. Mówiąc o polskim świerku, Papież wypowiedział znaczące słowa: „Choinka pochodząca w tym roku z Polski jest znakiem wiary tego narodu, który także przez ten gest zechciał wyrazić swoją wierność wobec Stolicy Piotrowej”. Papież życzył wszystkim, aby „Boże Narodzenie było okazją do większej wrażliwości na potrzeby ubogich i tych, którzy podobnie jak Jezus nie znajdują nikogo, kto by ich przyjął”. Dodajmy, że tegoroczna szopka jest wykonana w typowym stylu neapolitańskim i została zainspirowana uczynkami miłosierdzia.

Po przemówieniu Ojciec Święty przywitał się z przedstawicielami obu delegacji. Poświęcił też wtedy nasiona świerków z Puszczy Białowieskiej, które przywieźli polscy leśnicy. Ozdobną skrzyneczkę z nasionami trzymał Andrzej Nowak – dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku, który podkreślił, że są one symbolem odradzającego się życia i że dzięki nim uda się nam przywrócić świetność Puszczy Białowieskiej. Należy jednak podkreślić, że większość czasu Franciszek poświęcił zgromadzonym w Auli Pawła VI dzieciom.

Inauguracja żłóbka i choinki

Tego samego dnia po południu miała miejsce uroczystość przekazania szopki i choinki władzom Państwa Watykańskiego, które reprezentowali kard. Giuseppe Bertello – przewodniczący Papieskiej Komisji ds. Państwa Watykańskiego oraz jej sekretarz bp Fernando Vérgez Alzaga. W swoim powitalnym przemówieniu kard. Bertello przypomniał, że w tym roku mija 35 lat od wprowadzenia przez Jana Pawła II zwyczaju ustawiania szopki i choinki na placu przed bazyliką. Następnie głos zabrał gubernator regionu Kampania Vincenzo De Luca. Podkreślił on, że papież Franciszek, któremu podarowano neapolitański żłóbek, jest moralnym przewodnikiem wszystkich ludzi, wierzących i niewierzących. Wyraził radość z faktu, że choinka stojąca obok włoskiego żłóbka pochodzi z Polski, i zwrócił uwagę na „głębokie więzy historyczne, religijne i międzyludzkie” łączące Włochy i Polskę. Pozdrowił też „wielki narod polski”. Ze strony polskiej w uroczystości wzięli udział arcybiskup warmiński Józef Górzyński i biskup ełcki Jerzy Mazur, który wygłosił po włosku krótkie przemówienie. Powiedział m.in., że 65-letni świerk ustawiony na Placu św. Piotra – dar dla Papieża od wszystkich Polaków, żyjących w kraju i rozsianych po świecie – jest tutaj, by „budzić radość w naszych sercach”. Dodał, że polscy leśnicy zostawiają drzewo w Watykanie, ale zabierają ze sobą do Polski poświęcone przez Franciszka nasiona świerków, które zostaną posadzone w Puszczy Białowieskiej.

Uroczystość uświetniły wystąpienia orkiestry i chóru z Kampanii oraz Zespołu Sygnalistów Myśliwskich „Galindowe Rogi” z Nadleśnictwa Maskulińskie. Hymny Watykanu, Włoch i Polski wykonała orkiestra żandarmerii watykańskiej. Oczywiście, momentami kulminacyjnymi uroczystości były włączenie oświetlenia żłóbka, a następnie zapalenie lampek na choince.

Po 20 latach wierni przybywający do Watykanu będą mogli znowu podziwiać świerk z kraju Jana Pawła II, który wprowadził tradycję zdobienia Placu św. Piotra żłóbkiem i choinką.

Tagi:
Boże Narodzenie

Madryt: młodzi bez Jezusa nie ma Bożego Narodzenia

2017-12-30 17:01

RV / Madryt (KAI)

„Bez narodzenia Jezusa obecne święta nie mają żadnego znaczenia” – uważa madrycka młodzież. Na znak protestu przeciwko usunięciu elementów chrześcijańskich z dekoracji Madrytu młodzi mieszkańcy hiszpańskiej stolicy zawiesili na słynnej bramie Puerta de Alcalá duży plakat z Dzieciątkiem Jezus i napisem: „Bóg się urodził. Radosnych świąt Bożego Narodzenia”.

TER

Od trzech lat w Madrycie rządzi lewicowa i populistyczna partia Ahora Madrid. Podczas świąt Bożego Narodzenia z wystroju ulic zniknęły wszystkie elementy chrześcijańskie. Szczególnie brak tradycyjnej szopki w bramie Puerta de Alcalá wywołał duży sprzeciw mieszkańców miasta. Goryczy dolał lubiany przez dzieci i rodziców marsz Trzech Króli, w którym zabrakło, ku zaskoczeniu najmłodszych, samych trzech mędrców czy też innych motywów chrześcijańskich. Na znak protestu już rok temu mieszkańcy Madrytu przynieśli dziesiątki małych szopek na plac Puerta de Alcalá. W tym roku było ich jeszcze więcej. Ponadto do zarządu miasta wpłynęła petycja podpisana przez ponad 50 tys. osób z żądaniem przywrócenia chrześcijańskiego wystroju Madrytu oraz ustawienia bożonarodzeniowej szopki w Puerta de Alcalá.

Do akcji włączyła się także młodzież, która zawiesiła duży plakat z Dzieciątkiem Jezus, opłacony z własnych środków. „Wobec antychrześcijańskiego sekularyzmu zarządu miasta chcemy podkreślić prawdziwe znaczenie Bożego Narodzenia, tj. narodzenie Jezua, Syna Bożego, a także przypomnieć o zbrodni aborcji, której bronią wszystkie partie w parlamencie” – mówią młodzi ludzie. Ponadto zwracają uwagę, że decyzja burmistrza, by nie ustawić tradycyjnej szopki, „ukazuje głębokie nastawienie antychrześcijańskie [władz miasta], ponieważ świętuje się nowy rok chiński czy ramadan… Tutaj nie chodzi o wrogość wobec religii [w ogóle]. Jest to wrogość wobec religii chrześcijańskiej” – podkreśla młodzież.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Od oceanu do oceanu - 1%

Bilet do Panamy od Ambasadora

2018-02-21 10:32

Redakcja Tygodnika Katolickiego „Niedziela”
Niedziela Ogólnopolska 8/2018, str. 15


Po modlitwie „Anioł Pański” i udzieleniu apostolskiego błogosławieństwa w niedzielę 11 lutego br. Franciszek zapisał się na Światowe Dni Młodzieży w Panamie, w dniach 22-27 stycznia 2019 r.

Przy tej okazji Ojciec Święty powiedział: – Dzisiaj rozpoczynają się zapisy na Światowe Dni Młodzieży, które odbędą się w Panamie w styczniu 2019 r.

Również ja w tej chwili, w obecności dwojga młodych, zapisuję się przez Internet (w tym momencie Franciszek kliknął aplikację na tablecie – przyp.). Właśnie się zapisałem jako pielgrzym na Światowy Dzień Młodzieży. Musimy się przygotować! Zachęcam wszystkich młodych ludzi na całym świecie, aby przeżywali z wiarą i entuzjazmem to wydarzenie łaski i braterstwa, zarówno udając się do Panamy, jak i uczestnicząc w nim w swoich wspólnotach.

KAI

***

Bilet do Panamy od Ambasadora

Konkurs dla młodzieży

Ambasador RP przy Stolicy Apostolskiej i Zakonie Maltańskim Janusz Kotański ufunduje ze środków własnych bilet lotniczy na Światowe Dni Młodzieży w Panamie dla jednego uczestnika z Polski.

Bilet (w obie strony) jest nagrodą w konkursie wiedzy o Światowych Dniach Młodzieży. Bilet od Pana Ambasadora otrzyma osoba, która zostanie wylosowana spośród uczestników konkursu, którzy przyślą do „Niedzieli” prawidłowe odpowiedzi na trzy pytania:

1. Kto był inicjatorem Światowych Dni Młodzieży?

2. Kiedy i w jakich miastach w Polsce odbyły się do tej pory Światowe Dni Młodzieży?

3. Jak brzmi hasło Światowych Dni Młodzieży, które odbędą się w Panamie w dniach 22-27 stycznia 2019 r.?

Prosimy o nadsyłanie odpowiedzi pocztą pod adresem: Redakcja Tygodnika Katolickiego „Niedziela”, ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa, z dopiskiem: „Wygraj bilet od ambasadora”.

Odpowiedzi wraz z dokładnym adresem uczestnika należy nadsyłać do 30 kwietnia 2018 r. (decyduje data stempla pocztowego).

Konkurs przeznaczony jest dla osób pełnoletnich, których stan zdrowia pozwala na samodzielne odbycie podróży lotniczej do Panamy.

Do zobaczenia w Panamie!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Warszawa: studenci bedą modlić się przed brytyjską ambasadą w intencji Alfiego Evansa

2018-04-25 20:08

abd / Warszawa (KAI)

Różaniec jest jedną z naszych najsilniejszych broni. Wspólnie, jako środowisko akademickie chcemy zrobić "szturm do Nieba" i w ten sposób realnie pomóc temu dzielnemu chłopcu i jego rodzicom - mówi w rozmowie z KAI Piotr Ziemecki, prezes ASK Soli Deo, nawiązując do wieczornej modlitwy w intencji Alfiego Evansa, która odbędzie się przed Ambasadą Wielkiej Brytanii. Studenci zapraszają do udziału w niej mieszkańców Warszawy

S. Paulina Januchta SFMI

Jak wyjaśnia w rozmowie z KAI prezes Akademickiego Stowarzyszenia Katolickiego Soli Deo Piotr Ziemecki, modlitwa różańcowa w intencji Alfiego Evansa pod Ambasadą Wielkiej Brytanii, to spontaniczny pomysł warszawskich studentów.

- To chyba pierwsza odpowiedź w tej sprawie wychodząca ze środowiska akademickiego. Różaniec jest jedną z naszych najsilniejszych broni. Wspólnie, jako środowisko akademickie chcemy zrobić "szturm do Nieba" i w ten sposób realnie pomóc temu dzielnemu chłopcu i jego rodzicom - wyjaśnia Ziemecki. Jest przekonany, że dotychczasowa modlitwa w intencji Alfiego Evansa przyniosła już owoce.

- Jestem przekonany, że to, że ten chłopiec, który miał przeżyć tylko kilka minut, żyje już całą dobę, to owoc modlitwy tak wielu osób. Dlatego musimy się dalej modlić. Konkretne rozwiązania zostawiamy Panu Bogu, On wie najlepiej, jak się ma rozwiązać cała ta sytuacja - wyjaśnia.

Studenci związani z ASK Soli Deo spotkają się o godz. 20.30 pod Ambasadą Wielkiej Brytanii w Warszawie, przy ul. Kawalerii 12.

W Londynie od kilku godzin trwa posiedzenie Sądu Apelacyjnego, rozpatrującego odwołanie rodziców 2-letniego Alfiego Evansa. Dotyczy ono odmowy zgody na transport chłopca do szpitala we Włoszech, który podjął się dalszej opieki nad tym nieuleczalnie chorym dzieckiem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem