Reklama

Bądź jak Jezus 2018

Rekolekcje dla katechetów w Domu św. Józefa

2017-12-13 11:07

Michał B. Ikert
Edycja szczecińsko-kamieńska 51/2017, str. III

archiwum własne
Katecheci archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej

Dom św. Józefa przy ulicy Strzałowskiej w Szczecinie przyjął katechetów archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej na dorocznych rekolekcjach formacyjnych

W tym urokliwym, „położonym na górze, w sąsiedztwie szpitala onkologicznego i Karmelu Miłości Miłosiernej – duchowego płuca archidiecezji”, miejscu, w niesamowitym zatrzymaniu się pośród swoich obowiązków życia codziennego zmierzyło się niemal osiemdziesięciu katechetów świeckich z tematem „Uczniowie-misjonarze, bierzmowani i posłani”. Rekolekcje prowadził w dniach 17-19 listopada br. ks. prał. dr Tomasz Atłas, na co dzień dyrektor krajowy Papieskich Dzieł Misyjnych w Polsce.

Jako katecheci doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, jak bardzo ważnym elementem naszego życia winna być modlitwa. Owszem, lecz nie sama modlitwa winna stanowić cel naszej „Drogi” (J 14,6), lecz nieustanne dzielenie się Ewangelią „jak chlebem” z każdym, kto ma otwarte serce. Za nauką rekolekcjonisty staraliśmy się odnaleźć w sobie odwagę Ducha do wypełniania misji. Czy nasze życie w całości jest modlitewnym „tchnieniem nowego serca” objawiającym się „przyciąganiu nowych serc” dla Pana? W dzisiejszym, mocno sekularyzowanym świecie człowiek uważa, że nie potrzebuje już Boga, a na statku swojego życia nie słyszy przez megafon od kapitana informacji o obranym kierunku, lecz o tym, co będzie jeść. Tymczasem każdy z nas jest jakby zdjęty trwogą. Podobnie jak „ktoś, kto wypłynąwszy łódką w morze, zostaje zdjęty wielkim niepokojem, że mały kawałek drewna oddał na łaskę i niełaskę potężnych fal” napisał kiedyś Orygenes, również my „tak cierpimy, kiedy ośmielamy się zanurzyć w tak rozległym oceanie [Bożych] tajemnic”. Również nasza wyprawa zakłada liczne przeciwności. A jednak konieczne jest, jeśli chcemy się rozwijać, wejście na pokład statku. My, katecheci, szukamy na tym statku czegoś więcej – jak trafnie mówi Biblia – „nie samym chlebem żyje człowiek, ale człowiek żyje wszystkim, co pochodzi z ust Pana” (Pwt 8,3). Człowiek potrzebuje rozszyfrować głęboką tajemnicę, jaka w nim tkwi. Jest swoistym multiversum, podobnie jak cały wszechświat, jak i tajemnica, która go przekracza – Bóg. Naszym zadaniem jest pokazać człowiekowi, jak Bóg bardzo go kocha. To nam, katechetom, w sposób szczególny powierzono ten mandat, to zadanie, szerzenia Dobrej Nowiny o zbawieniu tam, gdzie zawiodły już te pierwotne i podstawowe elementy wychowania chrześcijańskiego, jak również tam, gdzie wiara jest bardzo żywa i owocna. „Niczego bardziej nie potrzeba światu, jak świadectwa człowieka wierzącego”.

Reklama

Konferencje i nabożeństwa prowadzone przez ks. dr. Tomasza stopniowo stawały się solą nadającą smak w naszym codziennym życiu, przypominały nam, jak ważną rzeczywistością jest serce czyste, otwarte, a przede wszystkim serce wdzięczne, trwające wciąż w dziękczynieniu i na modlitwie. To trudna sztuka. Nie da się jej pojąć samemu. Ewangelizacja jest darem Ducha Świętego, nie jest czymś, co wypływa samoistnie z nas samych (2 Kor 9,16).

Czas rekolekcji to również czas na wspólne dzielenie się wiarą, doświadczeniem życiowym i z pracy zawodowej. Zaowocował on tym, że o wiele bogatsi wracamy do naszej pracy katechetycznej. Teraz pod twardą skorupą człowieczeństwa nasienie wiary już dojrzewa, oczekuje pełnego zakwitnięcia na końcu czasów, kiedy całkowicie zapłodni tę szczecińską glebę i – by użyć Pawłowego wyrażenia – „Bóg będzie wszystkim we wszystkich” (1 Kor 15,28). Pełni zapału wracamy do naszych domów, szkół i parafii. Chcemy owocniej pracować na chwałę Pana, wołając – „idźcie i wy do winnicy” (Mt 20,7).

Tagi:
rekolekcje

Trzeba przypominać o godności ludzkiego ciała – na Jasnej Górze rozpoczęły się rekolekcje pracowników Służby Zdrowia

2018-05-25 17:50

ms / Jasna Góra (KAI)

Po raz 38. pracownicy środowiska medycznego zgromadzili się na dwudniowych rekolekcjach zapoczątkowanych przez bł. ks. Jerzego Popiełuszko. Rozpoczęła je modlitwa za wstawiennictwem bł. pielęgniarki Hanny Chrzanowskiej. Ćwiczenia duchowe prowadzi paulin o. Dariusz Laskowski, a myślą przewodnią są słowa „Jesteśmy świątynią Ducha Świętego”.

Piotr Drzewiecki

Tematem tegorocznych rekolekcji jest człowiek jako świątynia Ducha świętego. – Dziś potrzeba przywrócić szacunek dla ludzkiego ciała – zauważył ks. Arkadiusz Zawistowski, krajowy duszpasterz Służby Zdrowia. Jego zdaniem jedną z największych bolączek współczesnego świata medycyny jest „odhumanizowanie posługi wobec chorych, bardziej kładzie się nacisk na technikę, dlatego trzeba przypominać o godności ludzkiego ciała”.

Krajowy duszpasterz Służby Zdrowia zwrócił uwagę, że w obecnych czasach sama etyka nie wystarcza: - Myślę, ze w tej chwili jest wielkie wołanie o duchowość, zarówno medyka, jak i pacjenta, żeby też na tej płaszczyźnie się spotkać, ponieważ medycyna odeszła od duchowości. Trzeba to na nowo przywrócić – powiedział ks. Zawistowski. Tłumaczył, że duchowość ma wielki wpływ na terapię, w człowieku nie można dostrzegać tylko wymiaru biologicznego. Świat wartości daje człowiekowi motywacje do walki z chorobą.

Uczestnicy rekolekcji modlą się szczególnie za zmarłego niedawno dr inż. Antoniego Ziębę, jednego z czołowych w Polsce obrońców życia, a także za duszę śp. ks. prof. Stanisława Warzeszaka, który przez sześć lat (od 2010 do 2016 r.) pełnił funkcję krajowego duszpasterza Służby Zdrowia.

Rekolekcje poprzedzają doroczną pielgrzymkę organizowaną przez Krajowe Duszpasterstwo Służby Zdrowia. Tegoroczna, 94. Pielgrzymka Służby zdrowia rozpocznie się jutro, 26 maja, Apelem Jasnogórskim.

Duszpasterstwo Służby Zdrowia sprawuje opiekę duszpasterską nad lekarzami, pielęgniarkami i położnymi oraz kapelanami szpitali, zakładów opieki zdrowotnej i domów pomocy społecznej. W sposób nieformalny w 1948 r. zaistniało podczas pierwszej ogólnopolskiej pielgrzymki lekarzy na Jasną Górę. W roku 1964 Episkopat Polski na wniosek Prymasa Wyszyńskiego powołał krajowego duszpasterza lekarzy.

Ogólnopolskie Pielgrzymki Służby Zdrowia sięgają czasów przedwojennych. W latach 30. rozpoczęły je pielgrzymki lekarzy na Jasną Górę. Były one kontynuowane nawet podczas okupacji, kiedy lekarze wędrowali w mniejszej grupie przez Puszczę Kampinoską i dalej do Częstochowy. Pielgrzymką lekarzy z 1956 r. na Jasnej Górze wznowiono przedwojenne ogólnopolskie pielgrzymki stanowe i zawodowe.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Abp Paglia: wynik irlandzkiego referendum to owoc hiper-indywidualizmu

2018-05-26 15:06

st (KAI) / Watykan

Konieczne jest przeciwdziałanie kulturze hiper-indywidualizmu, prowadzącej do myślenia jedynie o korzyściach indywidualnych, za które niekiedy płaci się wysoką cenę – tak skomentował wyniki referendum w Irlandii abp Vincenzo Paglia. Prezes Papieskiej Akademii Pro Vita w wypowiedzi dla Radia Watykańskiego odniósł się do faktu, że 68 proc. uczestników opowiedziało się za depenalizacją aborcji. Jak zaznaczył, powinno to nas jeszcze bardziej pobudzać nie tylko do obrony życia, ale także jego promowania.

TV Trwam

Abp Paglia zaznaczył, że wynik irlandzkiego referendum nie może być dla nikogo powodem do świętowania, bo zawsze odbieranie życia jest dramatem, a zwłaszcza gdy chodzi o istnienie niewinnej istoty ludzkiej, uśmiercanej przed urodzeniem. Przypomniał słowa bł. Óscara Arnulfo Romero, który przypominał, że Sobór Watykański II wzywa wszystkich, by byli męczennikami, to znaczy by dawali życie, a nie je zabierali. Podał przykład matki, która przyjmuje w swym łonie dziecko, rodzi je, troszczy się o nie. Ta matka jest męczennicą, bo oddaje życie. „A dzisiaj, w świecie, gdzie jakże łatwo dopomaga się brudnemu dziełu śmierci. Wolałbym radować się za każdym razem, gdy ludzkie jest bronione, wspierane i promowane. Tego rzeczywiście potrzebuje cały świat” - stwierdził prezes Akademii Pro Vita.

Abp Paglia wskazał, że przyczyną takiego wyniku irlandzkiego referendum jest postawa indywidualizmu, która zaciemnia i pobudza do zapomnienia o prawach wszystkich ludzi, w tym tych, którzy powinni się urodzić. Dlatego trzeba wspierać tych, którzy stoją w obliczu pokusy targnięcia się na życie swoich nienarodzonych dzieci i odwieść ich od tak dramatycznych kroków. Konieczne jest także umocnienie praw wszystkich, zwłaszcza osób najsłabszych. Nikogo nie można porzucać. „Jest to kultura, która musi być promowana przeciwko temu, co nazwałbym «hiper-indywidualizmem», prowadzącym do myślenia jedynie o korzyściach indywidualnych, za które niekiedy płaci się wysoką cenę” – powiedział włoski hierarcha kurialny.

Abp Paglia zauważył, że dramat współczesności polega na tym, że mamy do czynienia z kulturą, która na drugi plan spycha prawo do życia, a na plan pierwszy wysuwa tych, którzy chcą wyeliminować drugiego, by ocalić samych siebie. „Dlatego konieczne jest, aby zdecydowanie wspierać obronę, towarzyszenie i promocję życia ludzkiego w każdym jego momencie” – stwierdził prezes Papieskiej Akademii Pro Vita.

.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Włochy: beatyfiakacja s. Sgorbati - męczenniczki

2018-05-26 21:47

vaticannews.va / Piacenza (KAI)

Męczennik-chrześcijanin na zło odpowiada miłością i tak męczeństwo s. Leonelli staje się ziarnem nadziei rzuconym w ziemię człowieka, które wyda kwiaty i owoce dobra – mówił kard. Angelo Amato dzisiaj w katedrze w Piacenzy. Prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych wyniósł dziś do chwały ołtarzy włoską zakonnicę, Leonellę Sgorbati, zamordowaną w Somalii.

Małgorzata Cichoń

S. Leonella urodziła się w 1940 r. w Gazzola koło Piacenzy, w północno-zachodniej części Włoch. Gdy miała 23 lata, wstąpiła do Zgromadzenia Matki Bożej Pocieszenia. Po studiach w Anglii, gdzie uzyskała dyplom pielęgniarki, wyjechała na misje do Afryki. Najpierw pracowała w Kenii, a następnie w Somalii, gdzie oprócz normalnej pracy pielęgniarki kształciła wyspecjalizowaną kadrę medyczną. Zginęła z rąk ekstremistów muzułmańskich w 2006 r.

S. Leonella w swoim życiu hołdowała zasadzie: „dawać wszystko, kochać bardzo, kochać wszystkich”. Znana była z promiennego uśmiechu, którym obdarzała wszystkich. Przed śmiercią, raniona śmiertelnie, trzykrotnie powtórzyła pod adresem zabójców: przebaczam.

Kard. Angelo Amato wskazał na aktualność jej świadectwa. “ Wszystkim nam s. Leonella Sgorbati pozostawia jasne przesłanie autentycznego życia chrześcijańskiego, na które składa się otwartość, miłość i przebaczenie. Swoim współsiostrom przypomina słowa ich błogosławionego założyciela, który mówił: «Powinniśmy ślubować służbę misji nawet kosztem życia; powinniśmy być zadowoleni, jeśli umrzemy przy pracy. Kiedy składacie śluby pamiętajcie, że obok trzech ślubów jest także i ten czwarty». S. Leonella żyła z sercem uczennicy całkowicie oddanej Chrystusowi, szukając tylko Boga i Jego woli; w wolności wobec rzeczy i całkowicie oddana posłuszeństwu. Delikatna i cicha, z pojednania i nieużywania przemocy uczyniła styl swojego życia; czyniła dobro bez rozgłosu, oddając się także pracy fizycznej” - powiedział prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem