Reklama

Kapłani wykluczonych

2017-12-06 13:42

Witold Dudziński
Edycja warszawska 50/2017, str. 6

Witold Dudziński
Konferencja „Księża dla władzy groźni. Duchowni współpracujący z opozycją (1976-1989)”, zorganizowanej przez IPN

Opozycja antykomunistycznej w schyłkowym okresie PRL, mogła liczyć na wsparcie duchowieństwa, choć nie całego i nie zawsze.

Na relacje i stosunek duchownych do antypeerelowskiej opozycji lat 70. i 80. XX wieku przemożny wpływ mieli hierarchowie. Byli tacy, którzy jawnie wspierali działaczy opozycji, ale inni zachowywali wobec nich dystans, jeszcze inni mieli do nich stosunek krytyczny.

Na głodówkę protestacyjną w warszawskim kościele św. Marcina z maja 1977 r., zainicjowaną przez środowisko KOR, zgodził się ks. Bronisław Dembowski. – A Prymas dyskretnie i za pośrednictwem kapłanów utrzymywał relacje z opozycją – zaznacza dr Michał Białkowski.

Wystąpienie dr Białkowskiego dotyczące okresu sprzed sierpnia 1980 r., czyli pionierskiego dla opozycji w schyłkowym PRL, wprowadzało w tematykę warszawskiej konferencji „Księża dla władzy groźni. Duchowni współpracujący z opozycją (1976–1989)”, zorganizowanej przez IPN.

Reklama

Bogu i Ojczyźnie

Prezes IPN dr Jarosław Szarek zaznacza, że długo by wymieniać kapłanów z XIX wieku, którzy służyli Bogu i Ojczyźnie. Ale podobnie było w wieku XX wieku. – Kościół w Polsce zawsze był z narodem. Miało to swoją cenę – mówi Szarek.

Zawsze z narodem nie oznacza, że zawsze i z wielkim entuzjazmem. Stosunek Episkopatu Polski do opozycji wynikał w dużej mierze z analizy sytuacji w PRL, obaw związanych z możliwością interwencji sowieckiej w wypadku wymuszenia zbyt daleko idących zmian. Poglądy biskupów w tej kwestii kształtował stosunek kard. Wyszyńskiego do „Solidarności” i zaangażowania opozycyjnego kapłanów – ocenia dr Rafał

Łatka.

Stanowisko zajęte przez kard. Wyszyńskiego w czasie obrad KEP jesienią 1978 r. było twarde: Kościół świadomie nie chce identyfikować się z opozycją, choć obiektywnie trzeba jej przyznać rację. Kościół patrzy szerzej i ma własny styl obrony człowieka, a opozycja i jej styl walki jest przejściowy.

Inne zadania

Następca prymasa Wyszyńskiego, kard. Józef Glemp, też był nastawiony ostrożnie wobec opozycji. – Opinię zmienił dopiero pod wpływem Jana Pawła II i pielgrzymki do Polski w roku 1987 – mówi dr Łatka.

Współpracy ks. Popiełuszki z opozycją w kontekście jego relacji z Prymasem Glempem, budzących kontrowersje i nieporozumienia, dotyczyło wystąpienie dr Milena Kindziuk, autorki wielu prac na temat obu duchownych. Zdaniem dr Kindziuk, od momentu, kiedy ks. Popiełuszko wygłosił pierwsze kazanie podczas Mszy św. za Ojczyznę wiosną 1982 r., można mówić o konflikcie między ks. Popiełuszką a kard. Glempem.

Presja na kardynała

Jednak mimo presji, jaką na kard. Glempa wywierały komunistyczne władze, Prymas nie zdecydował się na podjęcie wobec ks. Popiełuszki żadnych radykalnych działań. – Nie przeniósł go do innej parafii, nie wyznaczył innych obowiązków – wyliczała Milena Kidziuk. – Ks. Popiełuszko kontynuował pracę duszpasterską, w której komuniści widzieli działalność polityczną. Zapłacił za to życiem.

Podobną cenę za zaangażowanie we wspomaganie opozycji zapłaciło kilku innych duchownych. Bezpieka miała także zgładzić ks. Jana Sikorskiego, zaangażowanego w pomoc internowanym z Warszawy, a potem prowadzącego duszpasterstwo internowanych i – po śmierci ks. Popiełuszki – opiekuna Mszy św. za Ojczyznę w parafii św. Stanisława Kostki. – Jak się później okazało, sam ks. Jan Sikorski przeznaczony był do likwidacji przez komunistów, jako czwarty po ks. Jerzym, ale jak sam wspomina nie czuł strachu – mówiła w wystąpieniu w czasie konferencji dr Dorota Gałaszewska-Chilczuk, nazywając księdza „kapłanem wykluczonych”.

Tagi:
konferencja

Raport o sytuacji w Syrii

2018-06-21 17:56

Zapraszamy na konferencję prasową, podczas której zostanie zaprezentowany raport o sytuacji w Syrii.

Bożena Sztajner / Niedziela

Gościem specjalnym konferencji będzie przebywający z wizytą w Polsce abp Joseph Tobji, duchowny Kościoła maronickiego w Aleppo.

Na pytania dziennikarzy będą odpowiadać również ks. Marek Dec – zastępca dyrektora Caritas Polska, pracownicy Hope Center w Aleppo oraz ks. Marek Bator – dyrektor Caritas Archidiecezji Częstochowskiej.

Konferencja odbędzie się w piątek 22 czerwca 2018 r.

w auli Tygodnika Katolickiego „Niedziela” w Częstochowie przy ul. 3 Maja 12.

Początek godz. 10.30

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Grzegorz Ryś uczy dzieci... jak pokazywać słonia

2018-06-21 07:47

Maskacjusz TV

Abp Grzegorz Ryś odwiedził 17 czerwca 2018 r. przedszkole sióstr felicjanek w Łodzi, które świętowało 85. rocznicę działalności w mieście. Po Mszy świętej metropolita łódzki zaskoczył wszystkich, biorąc do ręki gitarę i śpiewając popularną piosenkę z gestami „Noe”. Przy okazji nauczył wszystkich, w jaki sposób należy pokazywać słonia...


CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Ks. Adama Drwięgi wspomnienie o Janie Pawle II we Wrocławiu

2018-06-21 22:29

Agnieszka Bugała

Arch. Ośrodka Audiowizualnego we Wrocławiu

- Czas drugiej papieskiej pielgrzymki do Ojczyzny był bardzo specyficzny. Ciągle jeszcze trwał stan wojenny, może nie tak rygorystyczny jak zaraz po jego wprowadzeniu, ale ciągle jeszcze wielu ludzi przetrzymywano. Kiedy padła decyzja o wizycie Jana Pawła II, wielką niewiadomą było to, jak zachowa się władza. Dla nas we Wrocławiu pierwszym organizacyjnym problemem okazał się wybór miejsca na spotkanie Papieża z wiernymi. Były brane pod uwagę Pola Marsowe i Partynice. Ostatecznie wybrano Partynice, dlatego że teren był większy i lepiej zlokalizowany. Archidiecezja wrocławska, niepodzielona jeszcze w tym czasie, była ogromna. Spodziewano się zatem wielu pielgrzymów. W niedługim czasie kard. Henryk Gulbinowicz zatwierdził projekt ołtarza. Była to figura Chrystusa Zmartwychwstałego z palcami uniesionymi w kształcie litery V oznaczającej Wiktorię, czyli zwycięstwo. Byłem odpowiedzialny za budowę ołtarza, sektorów, organizację służby porządkowej, dlatego bardzo często musiałem spotykać się z władzami miejskimi i milicją. Z przygotowaniami wiązały się też częste wyjazdy do Warszawy na spotkania z władzami centralnymi. W trakcie przygotowań okazało się, że rządzący byli nam przychylni. Kiedy członkowie partii występowali razem, zachowywali się bardziej urzędowo, ale gdy rozmawiałem z każdym z nich indywidualnie, nie robili żadnych problemów. Był rok 1983, a więc dwa lata po zamachu na Ojca Świętego. Wtedy władza bardzo obawiała się tego, że gdyby Papieżowi stało się coś w Ojczyźnie, to właśnie ona odpowiadałaby za to. W świat poszłoby, że polscy komuniści zabili Papieża. Nie mogli na to pozwolić. Oczywiście nie była to pełna współpraca i pomoc. Zdarzały się też takie sytuacje, że „ktoś” rozpuszczał informację, o tym, że jeśli pielgrzym nie ma biletu, wjazdówki, nie zostanie wpuszczony do Wrocławia. Ludzie bali się sytuacji, że zostaną zatrzymani i nie zobaczą Papieża ani na żywo, ani w telewizji. Wtedy na antenie telewizyjnej poprosiłem, by puścić dodatkowo informację, że na rogatkach miasta będzie można nabyć jeszcze bilety parkingowe. Wielu księży dziękowało mi później, mówiąc, że to rozwiało ich wątpliwości. Do końca bowiem nie wiedzieli, czy wyruszyć.

Aby wizyta przebiegła sprawnie, trzeba było wydrukować bilety i zorganizować parkingi (głównie na autostradzie). W tym czasie nie było żadnych wolontariuszy czy komputerów. Kurialne siostry same rozprowadziły ponad milion biletów. Dzień przed pielgrzymką, 20 czerwca, otworzyliśmy sektory, żeby ludzie mogli się w nich gromadzić. Baliśmy się tego, jak zachowa się milicja przy wpuszczaniu wiernych. Na Partynicach utworzono pięć bram wyjściowych. Mogło się tak zdarzyć, że służby rozpoczną bardzo rygorystyczną kontrolę, przez co ludzie nie zdążyliby uczestniczyć w spotkaniu z Papieżem. Bojąc się tego czarnego scenariusza, tuż przed pielgrzymką poleciłem wszystkim proboszczom, by wraz ze swoimi grupami wyruszyli dwie godziny wcześniej niż to było zaplanowane. W efekcie przed przyjazdem Papieża Partynice były napełnione. Ciekawostką jest to, że służby jednej z uczelni badały wcześniej przepustowość ludzi przy pomocy wojska i powiedziały, że opuszczanie tego terenu zajmie co najmniej 5 godzin. Okazało się, że pielgrzymom wystarczyły dwie godziny. Nikogo nie stratowano i nic złego się nie stało. Kilka dni przed przyjazdem Papieża nastąpiło oberwanie chmury i to akurat w części południowej Wrocławia. Baliśmy się niesprzyjających warunków atmosferycznych, tego, że ludzie ugrzęzną w błocie. Na szczęście w dzień pielgrzymki zaświeciło słońce i była piękna pogoda. Wszystko wyparowało. Atmosfera była wspaniała, a ludzie życzliwi. To była bardzo udana pielgrzymka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem