Reklama

Służą Panu z radością

2017-12-06 13:42

Adrian Ziątek
Edycja świdnicka 50/2017, str. 4

Adrian Ziątek
Grupa ministrantów i dzieci z parafii Świętych Aniołów Stróżów w Wałbrzychu

Służba. To określenie nie zawsze kojarzy nam się z czymś pozytywnym. Służyli w pocie czoła podwładni swoim panom na królewskich dworach. Służbę, czasem przymusową, odbywają mężczyźni w wojsku. Młodzi harcerze w ramach służby stoją na nocnej warcie i tracą godziny snu, pilnując bazy obozowej. Nawet Pismo Święte mówi, że nie można dwóm panom służyć, bo jednego będzie się nienawidzić, a drugiego miłować. Jak się dobrze zastanowimy, to służba nie jest czymś łatwym i przyjemnym. Często kojarzy nam się z jakimś wyrzeczeniem. W tych wszystkich negatywach jest jednak ta druga, lepsza strona medalu. Służą wolontariusze i siostry zakonne w domach opieki, pomagając wszystkim chorym i cierpiącym. Służą strażacy, dzielnie ratując ludzi z pożaru. Księża, którzy z radością odpuszczają w imieniu Chrystusa ludziom grzechy, aż w końcu ci wszyscy, którym dzisiaj jest poświęcony ten artykuł.

Ministranci, lektorzy, ceremoniarze, szafarze Komunii św., członkowie Eucharystycznego Ruchu Młodych, schole – to właśnie ta spora grupa dzieci, młodzieży i dorosłych, która na co dzień służy na Bożą chwałę w swoich parafiach, przybyła 25 listopada 2017 r. do katedry świdnickiej.

Tradycyjna już pielgrzymka rozpoczęła się uroczystą Mszą św. o godz. 9, której przewodniczył bp Adam Bałabuch. Msza św. rozpoczęta została pieśnią do Matki Bożej Świdnickiej ze względu na to, że była to Msza z formularza o Matce Bożej. Ksiądz Biskup w słowie wstępnym przywitał wszystkich zebranych na Eucharystii. Odniósł się do tego, że od kilku lat w świdnickiej katedrze przed uroczystością Chrystusa Króla spotykają się członkowie Służby Liturgicznej z różnych zakątków diecezji, dziękując w ten sposób Bogu za miniony rok służby. Odśpiewana przez diakona Ewangelia przedstawiła uczestnikom Mszy św. scenę nawiedzenia św. Elżbiety przez Maryję. Ksiądz Biskup swoją homilię nawiązującą do wydarzeń ewangelicznych rozpoczął od słów: „Dobre spotkanie jest bardzo ważne w naszym życiu”. Stwierdził, że dzisiejsze spotkanie, jest spotkaniem ludzi, których łączy służba przy Chrystusowym ołtarzu. Nawiązując do słów Ewangelii, uświadamiał, że tak samo jak Maryja uwierzyła i z pośpiechem udała się do Elżbiety, ogłosić jej dobrą nowinę, tak samo Maryja wybiera się do każdego człowieka, przynosząc mu Chrystusa. Ksiądz Biskup zachęcał zebranych, aby postawili Chrystusa w centrum swojego życia na wzór Maryi, która bezgranicznie zaufała Bogu i całe swoje życie skupiła na Chrystusie. Na koniec swojej homilii Ksiądz Biskup zwrócił uwagę uczestnikom Mszy św., że zapewne każdy ma znajomych, rówieśników, którzy nie chodzą na coniedzielną Eucharystię, mają problemy z wiarą, a może jej w ogóle nie mają. Poprosił, aby to właśnie wszyscy, którzy stanowią Liturgiczną Służbę, nieśli swoim znajomym Chrystusa na wzór Matki Bożej. Przed błogosławieństwem głos zabrał diecezjalny duszpasterz Służby Liturgicznej ks. dr Krzysztof Ora, który podziękował ministrantom i lektorom z parafii Matki Bożej Różańcowej w Kłodzku za służbę przy ołtarzu, a także przypomniał, że coroczne spotkanie Służby Liturgicznej zawsze składa się z dwóch części – Mszy św. i spotkania tematycznego.

Reklama

Po Mszy św. wszyscy uczestnicy wraz ze swoimi opiekunami udali się do klubu „Bolko”, gdzie czekał na nich przygotowany poczęstunek.

Druga część spotkania rozpoczęła się wspólnym śpiewem piosenek religijnych. Po zakończeniu radosnego śpiewu i pląsów na scenę wkroczyła grupa z parafii św. Katarzyny w Nowej Rudzie, przedstawiając uczestnikom spotkania scenkę, w której ukazywała trudności, z jakimi dzisiaj mierzą się młodzi ludzie poszukujący w swoim życiu wiary.

Gościem specjalnym tegorocznego spotkania był ks. Mariusz Dębski – misjonarz, który przez pięć lat posługiwał w Andach, w dalekim Peru. Opowiadał uczestnikom o swojej pracy na misjach, o zwyczajach tamtejszej ludności. Przedstawił także różnice w pobożności peruwiańskiej od naszej polskiej pobożności. Temat misji był tematem przewodnim drugiej części spotkania.

Warto wspomnieć, że cykliczne spotkania Służby Liturgicznej w naszej diecezji odbywają się od początku jej powstania. Jak wylicza ks. dr Krzysztof Ora, jest to już czternaste takie spotkanie, w którym udział biorą przedstawiciele wspólnot liturgicznych z różnych stron naszej diecezji. Sam termin spotkania nie jest przypadkowy. Zbliżająca się uroczystość Chrystusa Króla oznajmia nam, że rok liturgiczny dobiega końca, a zatem przychodzi czas podsumowań i dziękczynienia, za cały ubiegły rok służby i pracy na rzecz wspólnot parafialnych.

„Darmo żyje, kto drugim nie służy” – niech ten cytat, który przypadkiem zauważyłem w jednym z bocznych ołtarzy świdnickiej katedry, będzie dla nas wszystkich zachętą, aby służba Chrystusowi, czy to na kościelnym chórze, czy przy ołtarzu, była zawsze służbą prowadzącą do uczynkowej miłości, wobec naszych bliźnich. Wtedy na pewno nasze poświęcenie będzie służbą pełnioną z radością, na chwałę Bożą i pożytek bliźnim.

Tagi:
służba liturgiczna

Maksistranci

2018-03-21 09:42

Monika Ziółkowska
Edycja krakowska 12/2018, str. V

W podkrakowskich Michałowicach, w parafii Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski podczas ważniejszych uroczystości alby ubierają ojcowie i mężowie

Archiwum parafii
Służba Liturgiczna z Michałowic, a wśród niej – maksistranci

Ministranci, lektorzy – to codzienny widok w polskich kościołach. Ale niektóre parafie poszczycić się mogą jeszcze jedną formacją posługującą przy ołtarzu. – Maksistranci to grupa dorosłych mężczyzn pełniących służbę liturgiczną ołtarza. W naszej parafii została założona przez ks. Jarosława Glonka w listopadzie 2006 r. (pierwszy raz asystowała do Mszy św. 19 listopada). Była to druga na terenie diecezji krakowskiej tego typu formacja. Pierwsza, założona również przez ks. Jarosława, powstała 2 lata wcześniej w Libiążu – wspominają michałowiccy maksistranci.

Wspólnota

Mężczyźni w 2007 r. brali udział w rekolekcjach w Bukowinie Tatrzańskiej. Działali do 2011 r. Początkowo ich wspólnota liczyła 9 członków. Reaktywacja nastąpiła 4 maja 2012 r. Włączając się do służby liturgicznej ołtarza ministrantów i lektorów w parafii, wzbogacili oprawę liturgiczną świąt i uroczystości kościelnych oraz wydarzeń parafialnych. – Nazwa naszej formacji, w odróżnieniu od ministrantów, świadczy o wieku, doświadczeniu, a może i… gabarytach jej członków – mówią maksistranci. Niektórzy spośród nich w młodości posługiwali jako ministranci czy lektorzy. Inni dopiero jako dorośli zaczęli przygodę ze służbą przy ołtarzu. Część z nich w grupie znalazła się dzięki temu, że w służbie liturgicznej byli lub są ich synowie. Aktualnie w parafii jest 11 maksistrantów, którzy są otwarci na wszystkich chcących przy ołtarzu dawać świadectwo swej wiary.

Aktywność

– Maksistranci włączają się swoją posługą, liturgiczną i nie tylko, we wszystkie ważniejsze wydarzenia z życia parafii – wyjaśniają członkowie grupy. Dodają: – Podczas świąt i uroczystości, a także wybranej raz w miesiącu niedzielnej Mszy św. pełnimy funkcje: ministranta krzyża (krucyferariusz), ministrantów światła (ceroferariusze), turyferariusza (ministranta kadzidła) i nawikulariusza (towarzyszącego ministrantowi kadzidła), lektorów Słowa Bożego, ministranta niosącego w procesji Ewangeliarz, ceremoniarza. Staramy się, aby podczas tych uroczystości część posług pełnili także ministranci i lektorzy.

Dodają, że angażują się w organizowane przez parafię inicjatywy cykliczne i jednorazowe. Przykładem mogą być Światowe Dni Młodzieży w 2016 r., do których przygotowania trwały z ich pomocą dwa lata. Moi rozmówcy wyjaśniają: – Przygotowujemy organizacyjnie wraz z księżmi naszej parafii, Duszpasterską Radą Parafialną oraz innymi grupami i wspólnotami przebieg takich wydarzeń, jak wizytacja abp. Marka Jędraszewskiego, nawiedzenie obrazu Matki Bożej czy coroczne odpusty parafialne.

– To także rodzaj naszej formacji duchowej – mówią o swojej posłudze. I podkreślają: – Systematycznie koncentruje nas ona na życiu Kościoła, aktualnych tekstach biblijnych czy znaczeniu poszczególnych świąt i uroczystości. Dość ważnym jest także fakt, że zachęcamy i pomagamy naszym synom w pełnieniu przez nich zaszczytnej funkcji ministranta i lektora. Cementuje to nasze więzi rodzinne, kiedy przy ołtarzu może służyć zarówno ojciec, jak i jego syn. Mamy też wpływ na dyscyplinowanie naszych synów w rzetelnej służbie przy ołtarzu, co ma znaczenie dla ich wychowania i kształcenia postaw wspólnotowych.

Przykład

Maksistranci raz w miesiącu spotykają się z ks. proboszczem Wiesławem Kiebułą. Jak wyjaśniają, są to spotkania o charakterze formacyjnym, poszerzającym wiedzę na temat duchowego znaczenia poszczególnych elementów Eucharystii i nabożeństw wraz z wykonywanymi wówczas czynnościami liturgicznymi. I dodają: – Analizujemy przepisy dotyczące poszczególnych okresów liturgicznych, służby ołtarza, a przede wszystkim te zawarte w „Ogólnym wprowadzeniu do Mszału Rzymskiego”. Omawiamy również organizację naszej formacji.

Istnienie grupy było zaskoczeniem dla Księdza Proboszcza, który do michałowickiej parafii przybył w 2016 r. – W parafiach, w których poprzednio pracowałem, nie spotkałem maksistrantów – przyznaje ks. Wiesław Kiebuła. I podkreśla: – To przykład dla nas wszystkich, że nie tylko ministranci i lektorzy mogą pełnić funkcje przy ołtarzu, ale także dorośli mężczyźni; mężowie i ojcowie. Są wzorem dla dzieci i młodzieży, ale też swoją posługą ubogacają liturgię w kościele parafialnym.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papieski list na 600-lecie prymasostwa w Gnieźnie

2018-04-22 08:20

vaticannews.pl / Watykan (KAI)

Ojciec Święty napisał list do kard. Vincenta Nicholsa, którego już wcześniej mianował swym specjalnym wysłannikiem do Gniezna na uroczystości 600-lecia prymasostwa w Polsce. Odbędą się one 29 kwietnia.

Artur Stelmasiak

„Pragnę – pisze Papież - przy tej okazji przypomnieć św. Wojciecha, biskupa i męczennika, który pełen prawdziwie apostolskiego ducha, niósł radość Ewangelii mieszkańcom wielu krajów, przez które przechodził, a na koniec swą krwią potwierdził wiarę w wieczne zbawienie, którą wszystkim gorliwie głosił”.

Franciszek przypomina, że pierwszego prymasa Polski Mikołaja Trąbę ustanowił papież Marcin V podczas Soboru w Konstancji. Prymasa Anglii i Walii prosi, by przekazał jego serdeczne pozdrowienia pasterzom, wierzącym i władzom państwowym, a za ich pośrednictwem całemu umiłowanemu narodowi polskiemu. Poleca mu także, by przypomniał Polakom słowa z I Listu Piotra Apostoła, że mają się radować, bo choć teraz muszą jeszcze doznawać smutku z powodu różnorodnych doświadczeń, to jednak, kiedy objawi się Jezus Chrystus, ucieszą się radością niewymowną i osiągną cel swojej wiary, zbawienie własnej duszy. Misję kard. Nicholsa w Polsce Franciszek zawierza wstawiennictwu Maryi Królowej Polski, św. Jana Pawła II i wszystkich świętych i błogosławionych, którzy słowem i czynem świadczyli o Chrystusie Odkupicielu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Abp Jędraszewski: prawdziwie jesteśmy dziećmi Bożymi

2018-04-22 21:24

Justyna Walicka | Archidiecezja Krakowska

- Jakże szczęśliwy nasz los, jaka radość, że jesteśmy Bożymi dziećmi, nie tylko tak się nazywamy, ale nimi naprawdę jesteśmy - mówił podczas wizytacji parafii Najświętszej Marii Panny Królowej w Murzasichlu abp Marek Jędraszewski.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Metropolita krakowski w wygłoszonej homilii przypomniał, że dzisiejsza niedziela jest Niedzielą Dobrego Pasterza, według obrazu zaczerpniętego przez Chrystusa z ziemi palestyńskiej, Który mówił: „Ja jestem Dobrym Pasterzem i znam moje owce".

- Kiedy Jezus mówi, że zna owce, to chce tutaj wyrazić coś jeszcze bardziej istotnego. On je kocha. To jest szczególne poznanie owiec poprzez miłość i dodajmy - miłość ofiarną, życie oddając za owce.

Obraz owczarni to także obraz Kościoła, na czele którego stoi Chrystus. Ale my, owce - chrześcijanie, otrzymaliśmy coś jeszcze - wyjątkową godność.

- Wtedy, kiedy uznaje się Boga, można zrozumieć na czym polega godność chrześcijanina - on jest Bożym dzieckiem. On jest przez Boga kochany, on, zmierzając za Chrystusem jako swoim Dobrym Pasterzem, ostatecznie jest przez Boga oczekiwany, bo w Bożym domu jest, jak Chrystus powiedział do Apostołów, mieszkań wiele, a On Chrystus te mieszkania już dla swoich wiernych uczniów przygotował.

Metropolita krakowski wyjaśnił, że jeśli tak spojrzymy na swoją przynależność do Chrystusa i Jego Kościoła uświadomimy sobie ogrom naszego chrześcijańskiego szczęścia.

- Jakże szczęśliwy nasz los, jaka radość, że jesteśmy Bożymi dziećmi, nie tylko, że tak się nazywamy, ale nimi naprawdę jesteśmy.

Z drugiej strony, arcybiskup wskazał na smutek i nieszczęście świata, który odrzuca Boga, na zagubionych ludzi, nieznających swojej godności i odczuwających bezsens swego życia.

- Można nagromadzić wiele rzeczy i być materialnie bardzo bogatym człowiekiem, ale jednocześnie wewnętrznie pustym, pozbawianym nadziei, zrezygnowanym. Zdajemy sobie sprawę, że takich ludzi i takich społeczeństw, zwłaszcza w zachodnim świecie, jest bardzo dużo.

Na zakończenie homilii metropolita podkreślił, że Eucharystia musi być dziękczynieniem Bogu i uwielbieniem Go za Jego słowo i nadaną nam godność dziecka Bożego, które On kocha. Trzeba także prosić o wytrwałość i wierność Bogu, byśmy zawsze umieli okazywać Mu swoją miłość.

- Nie ma nic bardziej tragicznego niż dziecko, które odeszło od swoich rodziców. Nie ma nic bardziej tragicznego dla chrześcijanina, który odwrócił się od Tego, Który go do końca umiłował.

Arcybiskup podziękował księdzu proboszczowi za to, że jest dobrym pasterzem dla swoich parafian, a wiernym za piękno ich świątyni, o którą bardzo dbają i w taki sposób także okazują miłość Panu Bogu. Na zakończenie Mszy św. metropolita krakowski udzielił uroczystego błogosławieństwa.

Podczas wizytacji parafii abp Marek Jędraszewski spotkał się także ze Służbą Liturgiczną Ołtarza i radą parafialną oraz odwiedził chorych.

Po II wojnie światowej w sercach mieszkańców Murzasichla zrodziło się pragnienie, by mieć własny kościół. Budowę świątyni rozpoczęto w 1954 roku na ziemiach ofiarowanych przez górali na ten cel. Kościół jest przykładem nowoczesnej drewnianej architektury sakralnej. Budowany w trudnych czasach komunizmu jako budowla nielegalna stał się symbolem odwagi, poświęcenia i wielkiej wiary budowniczych oraz mieszkańców wsi.

Parafia w Murzasichlu utworzona została w 1982 roku dekretem kard. Franciszka Macharskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem