Reklama

Studia na UKSW - pielęgniarstwo

Otwieranie następnych drzwi

2017-12-06 11:51

Z Wojciechem Saługą rozmawia o. Mariusz Tabulski OSPPE
Niedziela Ogólnopolska 50/2017, str. 18-19

Archiwum Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego
Marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa i generał Zakonu Paulinów o. Arnold Chrapkowski z tekstem uchwały Sejmiku Województwa Śląskiego podję

Z Wojciechem Saługą, marszałkiem województwa śląskiego, rozmawia o. Mariusz Tabulski, paulin, odpowiedzialny za obchody jubileuszu 300-lecia koronacji Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej na Jasnej Górze

O. MARIUSZ TABULSKI: – Dobiega końca rok bardzo ważnych maryjnych wydarzeń w Polsce i na świecie. To dla nas Rok Jubileuszu 300-lecia koronacji Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej – niezwykły czas wypełniony modlitwą, różnymi inicjatywami, uroczystościami religijnymi i kulturalnymi. W obchody Jubileuszu włączyły się m.in. Sejmik Województwa Śląskiego, Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego oraz instytucje podległe Marszałkowi Województwa. Panie Marszałku, skąd tak duże zainteresowanie i zaangażowanie w rocznicowe uroczystości koronacyjne?

WOJCIECH SAŁUGA: – Jasna Góra to perła województwa śląskiego. Nie ma w naszym regionie i pewnie w całej Polsce miejsca bardziej rozpoznawalnego, szanowanego i tak mocno związanego z polską tradycją, kulturą i historią jak jasnogórski klasztor ze słynącym łaskami obrazem Matki Bożej Częstochowskiej. W pewnym sensie jesteśmy wyróżnieni, że właśnie tutaj, na tej ziemi, znajduje się znane na całym świecie maryjne sanktuarium. Zaangażowanie w jubileuszowe obchody było więc czymś naturalnym i cieszę się, że również w stolicy województwa śląskiego mogliśmy na różne sposoby świętować tę niezwykłą rocznicę.

– Ma Pan zapewne na myśli uchwalę Sejmiku dotyczącą uczczenia 300-lecia koronacji i prapremierowy koncert w Filharmonii Śląskiej Oratorium „Soli Deo Per Mariam” w dniu przekazania dokumentu Ojcu Generałowi?

– Nie tylko, ale rzeczywiście koncert oratoryjny był niezwykły, bo odbył się z okazji jubileuszu 300-lecia koronacji Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. Dzięki naszemu wspólnemu wysiłkowi, zaangażowaniu ojców paulinów, Instytutu Prymasa Wyszyńskiego i Filharmonii Śląskiej z jej wspaniałymi muzykami powstał doskonały utwór, który nie tylko znakomicie brzmi i wpisuje się w rocznicowe obchody, ale także niesie ze sobą przesłanie wielkiego Prymasa Tysiąclecia kard. Stefana Wyszyńskiego. Jestem pewien, że to oratorium będzie żyło przez liczne koncerty nie tylko w naszym regionie, ale także w całej Polsce i, rzecz jasna, poza jej granicami. Pragnę również podkreślić inicjatywę radnych wojewódzkich, którzy jednogłośnie przyjęli specjalną uchwałę Sejmiku Województwa Śląskiego podkreślającą wagę jubileuszu 300-lecia koronacji Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej oraz znaczenie jasnogórskiego klasztoru dla naszego regionu i ojczyzny. Dla nas jubileusz koronacji Cudownego Obrazu Matki Bożej był przedłużeniem wspaniałych chwil, które przeżyliśmy w 2016 r. podczas Światowych Dni Młodzieży i pamiętnej wizyty Ojca Świętego Franciszka na Jasnej Górze.

– Takie uroczystości zostają w pamięci, ale przecież wiążą się z dużym wysiłkiem organizacyjnym również ze strony samorządu województwa śląskiego.

– W przygotowaniach do Światowych Dni Młodzieży i papieskiej wizyty na Jasnej Górze razem ze stroną kościelną uczestniczyło mnóstwo urzędów i instytucji. Jako marszałek województwa śląskiego wspólnie z ordynariuszami wszystkich diecezji znajdujących się w naszym regionie oraz ojcami paulinami powołaliśmy szeroki zespół, który odpowiadał za przygotowania do tych wielkich wydarzeń. Był to czas bardzo intensywnej pracy, ale wszyscy wspominamy go z dużą serdecznością. Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Katowicach wspólnie z diecezjami zapewnił profesjonalne szkolenie z zakresu kierowania ruchem drogowym i pierwszej pomocy medycznej ponad tysiąca wolontariuszy, którzy pracowali podczas Światowych Dni Młodzieży i wizyty papieża Franciszka na Jasnej Górze. Koleje Śląskie podległe Urzędowi Marszałkowskiemu za darmo woziły młodzież podczas Światowych Dni Młodzieży i w porozumieniu z Kościołem bezpłatnie woziły pątników na spotkanie z Ojcem Świętym w Częstochowie. Wszystkie muzea, parki, instytucje kultury oraz ośrodki sportowe oddaliśmy do użytku pielgrzymów z całego świata. Przygotowaliśmy dla nich także przewodniki i pamiątki z wizyty w naszym regionie. Temu wielkiemu wspólnemu wysiłkowi towarzyszyła niezwykła atmosfera wzajemnej serdeczności. Czuliśmy nawet żal, że te dni tak szybko przebiegły. Ale oprócz wspaniałych wspomnień pozostała pewność, że razem możemy zrobić bardzo dużo.

– O. Arnold Chrapkowski, generał Zakonu Paulinów, kiedy odbierał pamiątkowy tekst rezolucji Sejmiku Województwa Śląskiego, przypomniał o wielkim znaczeniu Jasnej Góry m.in. w naszej historii, w tworzeniu się tożsamości narodowej, która wpływa także na kształt naszego regionu.

– Tak, dzieje Śląska są mocno związane z jasnogórskim wzgórzem. Częstochowskie sanktuarium jest wielkim ambasadorem Polski i naszego regionu. Ojciec Generał przypomniał, że chociaż czas jubileuszowych obchodów się kończy, można powiedzieć, że jubileusz otwiera następne drzwi, następny czas historii współpracy naszego regionu i Jasnej Góry, w którym Boża Rodzicielka i ojcowie paulini na pewno będą nam dalej towarzyszyć.

– Świętowanie jest okazją do spotkania i okazją do poznania codzienności. Na pewno jest dużo codziennych społecznych wyzwań...

– Oczywiście, jak się to mówi: Matka Boża pozwala nam widzieć lepiej biedy ludzkie, z czym zmagają się ludzie naszego regionu, dostrzegamy problemy społeczne związane chociażby ze zmianami demograficznymi zachodzącymi w całej Polsce, a w szczególności w województwie śląskim. Mówię tutaj o coraz starszym społeczeństwie.

– Czy na tym polu Pan Marszałek widzi szansę współpracy samorządu województwa z Kościołem, parafiami?

– Nie tylko jest szansa na współpracę, ale tak naprawdę już nawiązaliśmy tutaj grubą nić porozumienia. Nasza Rada Senioralna działa bardzo szeroko i reprezentuje również osoby mocno związane z instytucjami kościelnymi. W akcjach adresowanych do osób starszych współpracujemy z Caritas poszczególnych diecezji. Nasze cele są bardzo zbieżne. Chcemy zapewnić seniorom z województwa śląskiego jak największe wsparcie, możliwość dalszego rozwoju i szeroko pojętą aktywizację. Tutaj współpraca z kościelnymi instytucjami i wolontariuszami jest bezcenna i zamierzamy ją bardzo szeroko rozwijać. Zresztą do problemów społecznych zaliczam także troskę o czyste środowisko. Wspólnie z metropolitą katowickim abp. Wiktorem Skworcem zainicjowaliśmy wielką kampanię edukacyjną i informacyjną przeciwko trującemu smogowi. Ta akcja już przynosi znakomite efekty, co utwierdza nas w przekonaniu, że ze złożonymi społecznymi i ekologicznymi problemami trzeba walczyć razem. Przed nami nowy rok i nowe wspólne inicjatywy.

– Raz jeszcze dziękuję za wspólne świętowanie i za wszelkie dobro czynione dla człowieka. Dziękuję za rozmowę.

– I ja dziękuję.

Tagi:
Jasna Góra Matka Boża Częstochowska

Jasna Góra: czuwanie archidiecezji częstochowskiej w intencji Synodu

2018-10-12 09:38

ks. mf / Częstochowa (KAI)

- Maryjo, Opiekunko Jezusa i całej Jego młodości! Cały Kościół zatrzymuje się. żeby z niepokojem powiedzieć: „Zgubiliśmy bardzo wielu młodych ludzi. Bardzo wielu z nich nie przyciągamy do Kościoła” – mówił bp Andrzej Przybylski 11 października w rozważaniu podczas Apelu Jasnogórskiego w Kaplicy Cudownego Obrazu na Jasnej Górze. Tą wieczorną modlitwą rozpoczęło się nocne czuwanie archidiecezji częstochowskiej w intencji Zgromadzenia Synodu Biskupów w Rzymie nt. młodzieży.

Ks. Daniel Marcinkiewicz

W czuwaniu wzięli udział m. in. abp Wacław Depo metropolita częstochowski, abp senior Stanisław Nowak, klerycy i przełożeni Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Częstochowskiej i Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Sosnowieckiej, młodzież z ruchów katolickich archidiecezji oraz wierni z archidiecezji częstochowskiej i diecezji sosnowieckiej.

-Pomóż nam, Maryjo, znaleźć młodych– modlił się bp Andrzej Przybylski i wskazał, że trzeba szukać młodych, jak Maryja szukała Jezusa. Szukać ich w ich świecie. - Szczególny testament zostawił nam św. Jan Paweł II kiedy powiedział „szukałem Was” – kontynuował bp Przybylski.

- Miłości do Boga nie da się narzucić. Miłości do Boga można nauczyć kochając. Diabeł tworzy fałszywą miłość prowadzącą do samotności i depresji – podkreślił bp Przybylski i prosił Maryję, by drogi Kościoła i drogi młodych już nigdy się nie rozeszły.

Po Apelu Jasnogórskim w konferencji duchowej abp Wacław Depo metropolita częstochowski cytował św. Jana Pawła II: „Trzeba na nowo i z wielkim staraniem rozważać naturę i zadanie Kościoła, jego sposób istnienia i działania, nie tylko po to, by coraz lepiej urzeczywistniać żywotną wspólnotę w Chrystusie tych wszystkich, którzy w Niego wierzą i Mu ufają, ale i po to, by urzeczywistniać coraz szersze i ściślejsze zjednoczenie całej rodziny ludzkiej”.

- To jest nasze zadanie – dodał abp Depo i wskazał, że „trzeba patrzeć na Chrystusa, który nam w wierze przewodzi i ją wydoskonala”. - Patrzeć na Jezusa i słuchać Jezusa. Spojrzenie na Chrystusa jest warunkiem rozwoju Kościoła. Kłopotem jest, gdy wzrok gdzieś umyka i obiektem kontemplacji staje się coś innego lub ktoś – kontynuował arcybiskup.

Po konferencji czuwanie modlitewne poprowadziło Duszpasterstwo Młodzieży Archidiecezji Częstochowskiej oraz Diecezji Sosnowieckiej.

Czuwanie zakończyło się modlitwą różańcową, którą poprowadzili klerycy WSD Archidiecezji Częstochowskiej i Diecezji Sosnowieckiej oraz Mszą św. o północy pod przewodnictwem bp. Andrzeja Przybylskiego.

Organizatorem czuwania był Referat Duszpasterstwa Młodzieżowego i Akademickiego Kurii Metropolitalnej w Częstochowie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Kraków: odsłonięcie mozaiki w Oknie Papieskim

2018-10-17 09:31

md / Kraków (KAI)

Z udziałem prezydenta RP Andrzeja Dudy z małżonką, biskupów i młodzieży odbyło się 16 października wieczorem odsłonięcie mozaiki na Oknie Papieskim. Wydarzeniu towarzyszył multimedialny pokaz na murach Pałacu Arcybiskupów Krakowskich. Zgromadzeni pod Oknem młodzi ludzie modlili się ponadto w ramach inicjatywy „Support dla Synodu”.

archidiecezja krakowska.pl
Odsłonięcie mozaiki św. Jana Pawła II w Oknie Papieskim

Mozaikę w Oknie Papieskim wykonała ze szkła weneckiego poznańska artystka Maria Czeska. Wizerunek papieża umieszczony jest na tle krzyża. Uśmiechnięty Jan Paweł II unosi dłoń w geście pozdrowienia. Na górze i na dole, znajdują się kwiaty, które mają nawiązywać do sukienki z cudownego obrazu Matki Bożej Kalwaryjskiej.

Odsłonięcia i poświęcenia mozaiki dokonał abp Marek Jędraszewski. „Zebrani dzisiaj w 40. rocznicę wyboru kardynała Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową, w dniu, kiedy nowy papież z rodu Polaków przyjął imię Jana Pawła II, jesteśmy przekonani, że błogosławi nam z nieba” – mówił.

Okno Papieskie na Franciszkańskiej 3 jest miejscem szczególnie drogim krakowianom. Jan Paweł II spotykał się tutaj z nimi, zwłaszcza z młodzieżą, podczas wszystkich swoich pielgrzymek do Polski. Prowadził serdeczne dialogi i pogawędki. Tę tradycję kontynuowali kolejni papieże – Benedykt XVI i Franciszek, którzy błogosławili mieszkańcom miasta i pielgrzymom z szeroko otwartego okna Domu Arcybiskupów Krakowskich.

Krakowianie gromadzili się pod Oknem przy okazji papieskich rocznic i uroczystości. Organizowane tu były koncerty i czuwania modlitewne. Szczególnie przejmujące było czuwanie mieszkańców miasta w dniach odchodzenia Jana Pawła II do domu Ojca. Wieść o śmierci papieża przekazał im w tym miejscu kard. Franciszek Macharski. Wiele osób prywatnych przychodziło pod Okno, zapalając świeczki i zostawiając wiązanki kwiatów jako znak pamięci o Janie Pawle II.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Co oznacza "schizma" między Moskwą a Konstantynopolem

2018-10-17 14:49

kg (KAI/RISU/B-I) / Moskwa/Kijów

Najnowsze decyzje w sprawie prawosławia na Ukrainie, podjęte 11 października na posiedzeniu Świętego i Świątobliwego Synodu Patriarchatu Konstantynopolskiego, mają wymiar głęboko historyczny. Są też najważniejszym wydarzeniem w dziejach prawosławia co najmniej ostatnich stu lat. Oto bowiem na naszych oczach powstał nowy autokefaliczny Kościół prawosławny – na Ukrainie, co oznacza gruntowną zmianę ustaleń z 1686 roku, gdy wierni na tych ziemiach przeszli pod jurysdykcję Patriarchatu Moskiewskiego. Nic dziwnego, że w odpowiedzi na te ustalenia Rosyjski Kościół Prawosławny (RKP) zerwał łączność duchową z Konstantynopolem. Co to oznacza?

takazart/pixabay.com

Kolejność Kościołów – rola Konstantynopola

Aby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba przypomnieć kilka podstawowych spraw. W światowym prawosławiu istnieje oficjalny wykaz lokalnych Kościołów autokefalicznych, czyli w pełni niezależnych, a następnie Kościołów autonomicznych, których niezależność jest w mniejszym lub większym stopniu ograniczona. Imiona ich zwierzchników, przede wszystkim Kościołów autokefalicznych, należy wymieniać w czasie liturgii, i to w ściśle określonej kolejności.

Ustalono ją już w pierwszym tysiącleciu chrześcijaństwa, a dokładniej na Soborze Chalcedońskim w 451 r., na którym m.in. ustanowiono instytucję patriarchatu, a więc najwyższy szczebel władzy kościelnej, której podlegały wszystkie wspólnoty wiernych, istniejące w tamtym czasie. Na wspomnianym Soborze postanowiono, że istnieje pięć patriarchatów w następującej kolejności: Rzym, Konstantynopol, Aleksandria, Antiochia i Jerozolima. Ponadto uznano wówczas istnienie samodzielnego Kościoła cypryjskiego, ale nie mającego rangi patriarchatu.

Gdy w 1054 doszło do zerwania jedności między chrześcijaństwem wschodnim i zachodnim, jeszcze przez pewien czas wymieniano na Wschodzie na pierwszym miejscu patriarchę Rzymu, czyli papieża, stopniowo jednak narastała świadomość rozpadu jedności międzykościelnej i pierwszym w wykazie stał się patriarcha Drugiego Rzymu – Konstantynopola. W VII wieku powstał jeszcze patriarchat gruziński, a w drugim tysiącleciu, od XVI do XX wieku, pojawiły się dalsze Kościoły lokalne tej rangi: moskiewski, serbski, rumuński i bułgarski, a także inne, również autokefaliczne, ale już nie patriarchaty: grecki, polski, albański oraz czeski i słowacki (traktowany jako jeden). Ponadto w 1970 Moskwa udzieliła autokefalii części tzw. Kościoła „zagranicznego” lub emigracyjnego w Ameryce Północnej, ale decyzji tej do dzisiaj nie uznają Kościoły greckie z Konstantynopolem na czele.

Łącznie więc istnieje 14 ogólnie uznanych prawosławnych Kościołów autokefalicznych i imiona ich głów należy wymieniać w czasie liturgii i to w powyższej kolejności. Występują wprawdzie pewne różnice między niektórymi Kościołami, np. zwierzchnik polskiego prawosławia bywa wymieniany raz przed a raz po Kościele czeskim i słowackim, ale miejsca czterech pierwszych patriarchów są niepodważalne.

Czym jest zerwanie łączności?

Wymienianie imion zwierzchników innych Kościołów symbolizuje duchową więź i łączność między nimi oraz jedność w wierze świata prawosławnego. Oznacza również uznanie istniejącej w nim hierarchii, na której szczycie stoi patriarcha Konstantynopola, uważany przez pozostałe Kościoły lokalne za „primus inter pares”, a więc za pierwszego wśród równych sobie zwierzchników lokalnych.

Równość ta jest ważnym składnikiem eklezjologii prawosławnej, podkreślanym zwłaszcza przez RKP, który jako największa liczebnie wspólnota prawosławna na świecie jest szczególnie wyczulony na wszelkie „zakusy”, według Moskwy, Konstantynopola do przywództwa w świecie prawosławnym. Nieraz można nawet usłyszeć od hierarchów rosyjskich zarzut, jakoby patriarcha konstantynopolski miał „zapędy” papieskie, a więc dążył do absolutnej władzy duchowej i prawnej wśród współwyznawców, czego najnowszym i najjaskrawszym przykładem jest, według Moskwy, nadanie autokefalii Kościołowi na Ukrainie.

I właśnie obecnie w świątyniach RKP jako pierwszego zaczęto wymieniać patriarchę aleksandryjskiego, z pominięciem konstantynopolskiego. Tym samym Moskwa zerwała jedność eucharystyczną i organizacyjną z „pierwszym wśród równych”. Odtąd duchowni, łącznie z biskupami, nie mogą koncelebrować liturgii z hierarchami konstantynopolskimi ani w ich świątyniach i oczywiście odwrotnie – duchowni „stamtąd” nie mogą korzystać ze świątyń RKP. To samo dotyczy wiernych, którzy nie mogą np. uczestniczyć w liturgii ani przyjmować sakramentów w cerkwiach podległych Konstantynopolowi.

Na razie nie wiadomo jeszcze, czy inne Kościoły lokalne dołączą do tego swoistego protestu „imienniczego”, ogłoszonego przez Moskwę, a jeśli tak, to jakie. Wiadomo tylko, co oczywiste, że stanowisko to poparły podlegające RKP Kościoły autonomiczne Białorusi, Estonii, Łotwy i oczywiście Ukrainy. Ale rzecz znamienna, że wspomniany Kościół Prawosławny Ameryki, zawdzięczający swą autokefalię Moskwie, już zapowiedział, że nie zerwie łączności eucharystycznej z Konstantynopolem.

Reakcje świata prawosławnego na „kwestię ukraińską” są dotychczas bardzo powściągliwe i jeśli nawet takie Kościoły jak aleksandryjski, serbski czy antiocheński zapowiedziały już wcześniej, że nie poprą autokefalii ukraińskiej, to jednocześnie nie opowiedziały się one jednoznacznie za Moskwą i nie przyłączyły się do jej zapowiedzi zerwania z Konstantynopolem.

Estonia była pierwsza...

Warto w tym miejscu przypomnieć, że nie jest to pierwsza taka decyzja RKP w starciu z Patriarchatem „pierwszym wśród równych”. Podobnie wydarzyło się, choć skala sprawy była dużo mniejsza, ponad 20 lat temu w Estonii. Po odzyskaniu przez ten kraj niepodległości w 1991 do Tallina powrócili członkowie Synodu Biskupów Estońskiego Apostolskiego Kościoła Prawosławnego (EAKP), który powstał w 1923 na mocy tomosu (dekretu) Patriarchatu Konstantynopolskiego. Gdy w 1940 wojska sowieckie zajęły Estonię, która następnie, bynajmniej nie dobrowolnie, weszła w skład ZSRR, Kościół ten stał się częścią (też przy silnym sprzeciwie miejscowych wiernych) Patriarchatu Moskiewskiego, po czym znów na krótko, w latach II wojny światowej, odzyskał autonomię, ale od 1944 ponownie stał się częścią RKP.

W niepodległej znów Estonii początkowo przez pewien czas współistniały ze sobą dwa Kościoły: EAKP i promoskiewski, z dużą przewagą liczby wiernych tego drugiego, podczas gdy ten pierwszy cieszył się wyraźnym poparciem ze strony władz. Na tym tle dochodziło do coraz większych napięć między obu wspólnotami, co w efekcie zakończyło się zerwaniem pod koniec lutego 1996 łączności eucharystycznej między RKP a Konstantynopolem. Przywrócono ją po kilku miesiącach, co jednak nie zakończyło sporu między nimi. I dopiero w obecnej dekadzie oba Kościoły, mające status autonomicznych (nie autokefalicznych), zaczęły nawiązywać bliższe kontakty na szczeblu lokalnym.

Nie tylko autokefalia

Święty i Świątobliwy Synod Patriarchatu Konstantynopolskiego nie tylko potwierdził wolę udzielenia autokefalii Kościołowi prawosławnemu na Ukrainie, ale zdjął także kary kościelne ze zwierzchników dwóch dotychczas niekanonicznych Kościołów prawosławnych w tym kraju: Filareta Denysenki i Makarego Małetycza oraz z ich zwolenników. Podkreślono, że „popadli oni w schizmę nie z powodów dogmatycznych”, a obecna decyzja, podjęta „zgodnie z kanonicznymi prerogatywami patriarchy konstantynopolskiego”, przywraca ich do stanu biskupiego bądź kapłańskiego (w wypadku niższych duchownych).

Również to postanowienie można uznać za dyplomatyczno-kanoniczną porażkę RKP, szczególnie w odniesieniu do Filareta – głowy Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Kijowskiego. W 1992, za nieposłuszeństwo wobec Patriarchatu Moskiewskiego, głównie w związku z żądaniem autokefalii dla prawosławia na Ukrainie, został on najpierw pozbawiony godności biskupiej (w czasach sowieckich był metropolitą kijowskim, patriarszym egzarchą Ukrainy), a następnie przeniesiony do stanu świeckiego i usunięty z RKP. Moskwa nazywała go potem nie inaczej jak Michaił (lub po ukraińsko Mychajło) Denysenko, podkreślając w ten sposób jego czysto świecki status.

Tymczasem nie tylko zachował on swój stan duchowny, a nawet został patriarchą kijowskim (choć formalnie niekanonicznym), ale doczekał się pełnej rehabilitacji ze strony Konstantynopola (Moskwa zapewne też nie uzna tej decyzji, tak jak autokefalii Ukrainy).

Co dalej?

Zerwanie jedności eucharystycznej z Patriarchatem Konstantynopola stawia RKP w trudnej sytuacji, w istocie braku szerszego pola manewru. Zdaniem rosyjskiego znawcy prawa kościelnego i bizantynistyki dr. Aleksieja Wieliczki, decyzja ta jest pozbawiona ostrości, pryncypialności a zwłaszcza perspektyw. Jej następstwem może być np. wspólna decyzja patriarchów Bartłomieja i rumuńskiego Daniela o przejściu Mołdawskiego Kościoła Prawosławnego spod jurysdykcji Moskwy pod omofor [prawosławny odpowiednik paliusza, będący symbolem władzy zwierzchniej - KAI] Patriarchatu Rumuńskiego.

Wieliczko zwrócił uwagę, że w wyniku zerwania jedności z Konstantynopolem wierni z Rosji nie będą mogli przystępować do sakramentów w tym kościele, a prawosławni Grecy – w cerkwiach rosyjskich. Ale może to oznaczać także brak podobnej możliwości dla Rosjan na świętej dla całego prawosławia górze Atos, pozostającej w jurysdykcji patriarchy konstantynopolskiego.

Przypomniawszy trwające do dzisiaj skutki zerwania jedności między Wschodem a Zachodem w 1054, naukowiec wyraził głębokie zaniepokojenie, aby tym razem nie doszło do podobnego podziału w łonie światowego prawosławia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem