Reklama

Studia na UKSW - pielęgniarstwo

Dookoła Polski

2017-12-06 11:51


Niedziela Ogólnopolska 50/2017, str. 6-7

Niech nas usłyszą

Przyszłość Grupy Wyszehradzkiej (V4), skupiającej kraje Europy Środkowo-Wschodniej, o najczęściej zgodnych interesach, powinna być różowa, łączą nas bowiem m.in.: położenie geograficzne, doświadczenia z komunizmem i problemy w relacjach z głównymi krajami Unii Europejskiej, z pozycją w UE, a także m.in. ocena przymusowej relokacji imigrantów. Ale niekiedy górę biorą – mniej liczne – rozbieżne interesy i niesnaski, przez co głos Polski, Czech, Słowacji i Węgier nie jest brany pod uwagę. Właśnie temu m.in. poświęcone było spotkanie szefów parlamentów państw Grupy Wyszehradzkiej w Budapeszcie. Żadne takie spotkanie nie rozwiąże problemów, ale zbliża do celu: uczynienia z V4 lobby, z którym zaczną się liczyć w Berlinie, Paryżu czy Brukseli.

– Rozmawiamy o problemach, które dotyczą naszych państw, aby nasz głos w UE był lepiej słyszalny, ważniejszy – powiedział dziennikarzom marszałek Senatu Stanisław Karczewski. Według niego, zrozumienie konieczności bliskiej współpracy, wzmocnienia roli parlamentów krajowych w UE, często pomijanej w Brukseli, jest w krajach V4 coraz większe. Zdaniem Karczewskiego, nie jest to sprzeczne z unijnymi traktatami, a – paradoksalnie – wzmocni samą wspólnotę i więzi między krajami członkowskimi. Przykładem na to, jak państwa Grupy Wyszehradzkiej mogą działać wspólnie, by dojść do dobrych rozwiązań, jest obniżka cen leków sprowadzanych z krajów.

Państwa V4 chętnie rozmawiają o możliwości rozszerzenia UE, w odróżnieniu od krajów „starej” Unii są zwolennikami rozszerzania i otwarcia UE na inne kraje. – Zależy nam na tym, aby Unia Europejska była silna, również innymi krajami – przyznał Karczewski. Ale nie ma co ukrywać, że w tym rozszerzeniu kraje V4 widzą także szansę na wzmocnienie swojej roli w UE.

Reklama

Wojciech Dudkiewicz

***

Najlepiej od 30 lat

Najnowsze dane GUS potwierdzają, że kondycja polskiej gospodarki jest coraz lepsza. PKB w III kwartale 2017 r. wzrosło o prawie 5 proc. w porównaniu z podobnym okresem sprzed roku. – Rośniemy dwukrotnie szybciej niż gospodarka Unii Europejskiej, jednak ważniejsza jest struktura rosnącego PKB – podkreśla wicepremier Mateusz Morawiecki. Optymistyczne są wyniki sondażu CBOS, według którego Polacy oceniają sytuację gospodarczą najlepiej od początku polskiej transformacji, czyli od blisko 30 lat. Odczuwają większe bezpieczeństwo finansowe, wyższy standard życia rodzin, łatwiejszy dostęp do pracy, wyższe dochody. Że nie jest źle – pokazują nowe dane Eurostatu: Polska jest na 2. miejscu w UE pod względem wzrostu rzeczywistego dochodu do dyspozycji gospodarstw domowych.

jk

***

Status pokrzywdzonego

Nie wiemy jeszcze, jakie będą losy wystąpienia wnuka Anny Walentynowicz do organów śledczych Rosji o nadanie mu statusu pokrzywdzonego w tamtejszym śledztwie dotyczącym katastrofy smoleńskiej. Jeśli Rosja będzie się trzymała prawa, Piotr Walentynowicz powinien uzyskać taki status, a to umożliwiłoby dostęp do akt sprawy rosyjskiego śledztwa.

– Osobiście słabo wierzę w praworządność rosyjskiego wymiaru sprawiedliwości, ale trzeba od czegoś zacząć. Ewidentnym przykładem niesprawiedliwości, która nas spotyka z jego strony, jest odmowa udzielenia nam jakichkolwiek informacji związanych z polską własnością, czyli wrakiem samolotu – powiedział wnuk legendy Solidarności zmarłej w katastrofie smoleńskiej.

wd

***

Precedensowa kamienica

Precedensowa decyzja komisji weryfikacyjnej ds. warszawskich reprywatyzacji w sprawie kamienicy przy ul. Nabielaka 9 uderzy w handlarza roszczeń Marka M. i urzędników warszawskiego Ratusza. Komisja uchyliła decyzję w sprawie kamienicy; M. ma zwrócić 3 mln zł, a urzędnicy, którzy nie zatrzymali przejęcia nieruchomości, mają zapłacić karę w wysokości rocznych dochodów. Szef komisji Patryk Jaki uważa też, że Marek Kochalski, niegdyś p.o. prezydent Warszawy, który podpisał decyzję dotyczącą kamienicy, powinien stracić stanowisko wiceprezesa Orlenu, które dziś zajmuje.

wd

***

Stawiamy na węgiel

Zapowiedź resortu energetyki utrzymania obecnego poziomu wydobycia węgla przez 30 lat, co będzie wymagało budowy nowych kopalń, wskazuje wprost, że Polska stawia na ten surowiec. Musiało to wywołać aplauz górników w czasie Barbórki. Tyle że – jak podkreśla szef resortu Krzysztof Tchórzewski – nie ma to zrozumienia w śląskich samorządach, które blokują rozwój górnictwa w regionie. Przy polityce śląskich samorządów, które przeznaczają tereny górnicze pod budownictwo, nie będzie gdzie otworzyć kopalń. – Potrzebne są co najmniej dwa miejsca na kopalnie i węgiel. Wtedy je zbudujemy. Ale trzeba wskazać dobre lokalizacje – apeluje minister.

wd

***

Raczej nie odpadną

Polscy piłkarze w rozgrywkach grupowych na mistrzostwach świata w Rosji zagrają kolejno z Senegalem, Kolumbią i Japonią. Rozpoczną 19 czerwca br. na moskiewskim stadionie Otkrytije Arena, następnie zagrają w Kazaniu (24 czerwca) i w Wołgogradzie (28 czerwca).

jk

***

Kalisz

Inauguracja Nadzwyczajnego Roku Świętego Józefa Kaliskiego

Nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio przewodniczył 2 grudnia br. w sanktuarium św. Józefa w Kaliszu Mszy św. z okazji inauguracji Nadzwyczajnego Roku Świętego Józefa Kaliskiego. W homilii powiedział, że św. Józef jest przykładem dla współczesnego człowieka, jak należy wypełniać w swoim życiu wolę Bożą. – Trzeba słuchać Boga, który objawia się w niecodziennych okolicznościach i działa przez różnych wysłanników. Bogu można zaufać, nawet w trudnych dylematach, bo Bóg nas chroni, choć może patrzeć w szerszej i dłuższej perspektywie, która w danym momencie umyka naszej uwadze – przekonywał nuncjusz apostolski. Św. Józef nazywany jest mężnym opiekunem Świętej Rodziny i dobrym ojcem Kościoła. – Jak każdy, przeżywał rozterki i smutki, ale umiał szukać umocnienia w Bogu i umiał u Boga szukać rady; umiał korzystać z darów, które od Boga otrzymał: męstwa, roztropności i pilności. Dlatego Ewangelia nazywa go prawym człowiekiem – powiedział abp Pennacchio.

Na początku Mszy św. ks. prał. Krzysztof Nykiel, regens Penitencjarii Apostolskiej, odczytał dekret ustanawiający Nadzwyczajny Rok Świętego Józefa Kaliskiego z łaską uzyskania odpustu zupełnego. Po Komunii św. biskup kaliski Edward Janiak w Kaplicy Cudownego Obrazu św. Józefa odmówił modlitwę polecającą duchowieństwo, osoby konsekrowane i wszystkich wiernych świeckich potężnemu patronowi. Na zakończenie Mszy św. nuncjusz apostolski udzielił szczególnej łaski, którą jest papieskie błogosławieństwo z odpustem zupełnym.

KAI

***

Pierwszy tom

„Pro memoria” prymasa Wyszyńskiego

Tysiące codziennych notatek sporządzanych przez kard. Stefana Wyszyńskiego złożyło się na wielotomowe dzieło „Pro memoria”. Gromadzi ono zapiski prowadzone w latach 1948-81, a więc przez cały 33-letni okres posługi Prymasa Polski. 28 listopada br. na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie zaprezentowano pierwszy tom, obejmujący lata 1948-52.

Zdaniem bp. Jana Kopca, przewodniczącego Rady Programowej serii wydawniczej, „Pro memoria” – zapiski kard. Wyszyńskiego są „źródłem na tyle ważnym, iż mogą wpłynąć na zmianę spojrzenia historyków na okres komunizmu w Polsce”. Podczas promocji kard. Nycz podkreślił, że wydanie tego dzieła jest sprawą ogólnonarodową. – Udostępniamy dokument człowieka, który systematycznie zapisywał nie tylko historię swojego życia, ale historię Kościoła w Polsce, i to przez wszystkie lata swojej prymasowskiej posługi – dodał metropolita warszawski.

Prezes IPN dr Jarosław Szarek powiedział KAI, że w latach powojennych przed prymasem stanęło gigantyczne zadanie scalenia narodu po ogromnych stratach ludzkich i materialnych, po utracie polskich elit. Anna Rastawicka z Instytutu Prymasowskiego zwróciła natomiast uwagę na to, że kard. Wyszyński był wolny od lęku o siebie. – Do nikogo nie czuł nienawiści, także podczas internowania, a o strażnikach pisał per „pan”. Był wielki, a jednocześnie zwyczajny – wspominała jedna z najbliższych współpracownic kard. Wyszyńskiego.

Obecnie do czytelników trafia I tom monumentalnej serii wydawniczej. Tom II ukaże się jeszcze w grudniu br. W sumie zaplanowano 27 tomów.

KAI

***

Myśli kardynała Stefana wyszyńskiego

Chrońmy się od pogardy dla kogokolwiek, nawet dla najgorszego człowieka, bo to jest jeszcze człowiek, aż... człowiek!

***

Krótko

• Papież Franciszek mianował biskupem diecezji Bouar w Republice Środkowoafrykańskiej pochodzącego z diecezji tarnowskiej ks. Mirosława Gucwę. Pracuje on w tym kraju od 1992 r., a od 2006 r. był wikariuszem generalnym diecezji Bouar.

• Prof. Jerzy Kłoczowski nie żyje. Był jednym z najwybitniejszych historyków polskich, mediewistą, znawcą kultury polskiej, historii chrześcijaństwa w Polsce i historii Europy Środkowo-Wschodniej, erudytą, świadkiem historii i wielkim autorytetem.

• Władze Federacji Rosyjskiej wydaliły z Rosji dr. hab. Henryka Głębockiego – polskiego historyka przeprowadzającego badania w tamtejszych archiwach. Badacz musiał opuścić terytorium FR w ciągu 24 godzin. Rosjanie twierdzą, że to odpowiedź na wydalenie z Polski w październiku br. rosyjskiego naukowca dr. hab. Dmitrija Karnauchowa.

• Antoni Macierewicz, minister obrony narodowej, zapewnił, że wiosną 2018 r. zostaną podane kluczowe informacje na temat katastrofy smoleńskiej. Minister, który od kilku lat bada sprawę, twierdzi, że nowe dowody przekonają Polaków, iż nie był to wypadek, choć zastrzegł, że spodziewa się zaciekłych ataków na członków komisji.

• CBA zatrzymało kolejnych 10 osób powiązanych z aferą korupcyjną w krakowskim Sądzie Apelacyjnym. To obecni albo byli dyrektorzy podkrakowskich sądów. Chodzi o sumę 30 mln zł albo nawet większą.

• Na PiS głosowałoby dziś 47 proc. Kolejne miejsca zajęły: Platforma – 17 proc. poparcia i .Nowoczesna – 9 proc. – wynika z najnowszego badania przeprowadzonego przez SE.pl i Nowa TV.

• Prawie 430 tys. studentów rozpoczęło w roku akademickim 2017/2018 studia na polskich uczelniach. Największą popularnością cieszą się kierunki informatyczne oraz związane z zarządzaniem i psychologią.

Prezydent RP zakończył dwudniową wizytę w Stolicy Apostolskiej i Rzymie

2018-10-16 17:14

rl (KAI Rzym) / Rzym

Prezydent Andrzej Duda z małżonką Agatą zakończyli dwudniową wizytę w Stolicy Apostolskiej i Rzymie. Związana ona była z 40. rocznicą wyboru kard. Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową. Polska delegacja została przyjęta na audiencji przez papieża Franciszka i wzięła udział we Mszy św. przy grobie św. Jana Pawła II w Watykanie. Ponadto szef polskiego państwa odwiedził w Rzymie siedzibę Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) oraz Światowego Programu Żywnościowego (WFP).

Jakub Szymczuk / KPRP

Para prezydencka przybyła do Rzymu już w niedzielny wieczór. Następnego dnia papież Franciszek udzielił audiencji Andrzejowi Dudzie z małżonką oraz polskiej delegacji. Rozmowa w cztery oczy trwała około 30 minut i jak relacjonował później prezydent RP dotyczyła Polski, Unii Europejskiej, rodziny i św. Jana Pawła II.

Andrzej Duda podkreślił, że w bardzo życzliwej atmosferze poruszono kwestie dotyczące sytuacji w Polsce. „Ojciec Święty z wielką aprobatą mówił o wsparciu jakie otrzymują rodziny w naszym kraju, które realizują obecne polskie władze, o programie 500+ i innych formach wsparcia, co jest w obecnych czasach niezwykle ważne. Ze swej strony podkreślałem, jak dzięki temu wiele zmieniło się w polskim społeczeństwie, w sytuacji dzieci, że panujące wśród nich ubóstwo zostało praktycznie zlikwidowane. Jest to pewnego rodzaju cud, który wynika z programu 500+" - mówił dziennikarzom prezydent Duda.

Z Ojcem Świętym Andrzej Duda rozmawiał także o przyszłości Europy. Franciszek pytał prezydenta jak ją postrzega, czy jest szansa, aby Unia Europejska wyszła z wszystkich kryzysów, w których jest pogrążona. „Odparłem, że tak, ale jest konieczna zmiana sposobu myślenia. Należy wrócić do wartości, z których Unia Europejska wyrosła. Trzeba wrócić do tego, co mówili ojcowie UE kiedy ją tworzyli i budowali jako wspólnotę” - podkreślił prezydent RP.

W rozmowie z papieżem prezydent przypomniał, że w przyszłym roku będzie obchodzona 100. rocznica nawiązania stosunków dyplomatycznych między odrodzoną Polską a Stolicą Apostolską w 1919 r. „Powiedziałem, że bylibyśmy bardzo zaszczyceni, gdyby Ojciec Święty zechciał nas odwiedzić. Ojciec Święty się uśmiechnął i podziękował za zaproszenie. Mam nadzieję, że do takiej wizyty mogłoby dojść i wielu Polaków byłoby szczęśliwych” - wyznał prezydent Duda.

Po rozmowie w cztery oczy Franciszek przyjął pozostałych członków polskiej delegacji na czele z małżonką prezydenta Agatą Kornhauser-Dudą. Para prezydencka przekazała papieżowi namalowaną specjalnie na tę okazję kopię obrazu Jezusa Miłosiernego, autorstwa Andrzeja Gosika, kosz tradycyjnych polskich produktów żywnościowych (z prośbą o przekazanie ich ubogim) oraz dwa albumy: „Apostołowie Bożego Miłosierdzia” i „Millenaria krakowskie”. Andrzej Duda przekazując obraz papieżowi Franciszkowi powiedział, że obraz Jezusa Miłosiernego to w pewnym sensie symbol Polski i wiary w naszym kraju.

Ze swej strony Franciszek przekazał kopię medalionu z wizerunkiem placu św. Piotra przed ukończeniem kolumnady Berniniego, cztery papieskie dokumenty, w tym adhortację apostolską „Evangelii gaudium”. W osobnej białej kopercie przekazał także podpisane tego dnia orędzie na Światowy Dzień Pokoju, obchodzony tradycyjnie 1 stycznia.

Po spotkaniu z papieżem Andrzej Duda rozmawiał z kard. Pietro Parolinem, sekretarzem stanu Stolicy Apostolskiej. Jak relacjonował prezydent, rozmawiano o relacjach polsko-ukraińskich, kwestii bezpieczeństwa tego kraju wobec wojny toczącej się na wschodzie Ukrainy, a także zagrożeniach jakie niesie budowa przez Rosję i Niemcy gazociągu Nord Stream 2, który jest zagrożeniem dla bezpieczeństwa energetycznego Ukrainy i innych krajów europejskich.

„Rozmawialiśmy o pokoju dla okręgów ługańskiego i donieckiego oraz okupacji Krymu. Powtórzyłem stanowisko Polski na ten temat jakie zajęliśmy w Radzie Bezpieczeństwa ONZ oraz potrzebie obecności sił pokojowych tej organizacji w regionach wschodnich Ukrainy” - powiedział prezydent Duda. W tym kontekście poruszono także temat relacji ukraińsko-rosyjskich.

Po południu Andrzej Duda udał się z prywatną wizytą do Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej na Mentorelli. Jest to sanktuarium położone niedaleko Watykanu, które było jednym z ulubionych miejsc „wypadów” poza Watykan św. Jana Pawła II.

Z oficjalną wizytą papież-Polak jako Biskup Rzymu przyjechał do włoskiego sanktuarium już dwa tygodnie po wyborze na Stolicę Piotrową, 29 października 1978 r. Karol Wojtyła bywał jednak w tym miejscu już przed swoim wyborem, jeszcze jako biskup, a następnie kardynał. W sumie św. Jan Paweł II był w tym maryjnym sanktuarium aż ośmiokrotnie. Ostatni raz w roku 2000.

We wtorek przed południem polska delegacja na czele z Parą Prezydencka uczestniczyła we Mszy św. przy grobie św. Jana Pawła II w bazylice św. Piotra. Liturgii przewodniczył kard. Zenon Grocholewski, były prefekt watykańskiej Kongregacji Edukacji Katolickiej. Homilię wygłosił abp Jan Pawłowski, delegat ds. nuncjatur w Sekretariacie Stanu Stolicy Apostolskiej. Mszę św. koncelebrowali również m.in. abp Wiktor Skworc i bp Marian Florczyk oraz ok. 40 duchownych.

W liturgii uczestniczyli pielgrzymi z kraju, m.in. grupa Podhalan w strojach ludowych, kapłani z Polski pracujący w Wiecznym Mieście, siostry zakonne, jak również mieszkańcy Rzymu. W kaplicy św. Sebastiana, gdzie znajduje się grób św. Jana Pawła II zgromadziło się w sumie ok. 200 osób.

Kard. Zenon Grocholewski powiedział na początku liturgii, że św. Jan Paweł II spełniając swoją misję uniwersalną wobec całego Kościoła i świata, zrobił bardzo dużo dla naszego kraju, który znał, cenił, kochał, za który się modlił i który starał się ubogacać swoim słowem i działaniem. „My także przyszliśmy się modlić za nasz kraj, za Polskę, tym bardziej że przypada w tym roku 100. rocznica odzyskania niepodległości” - powiedział kardynał.

Hierarcha dodał, że obecność Prezydenta RP w Watykanie i przy grobie św. Jana Pawła II w 40. rocznicę wyboru Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową jest wymowna i budząca optymizm, w perspektywie dobra naszego kraju. „To czy będą zwyciężały dobro i prawda w jakimś stopniu zależy od każdego z nas” - powiedział hierarcha.

W homilii abp Jan Romeo Pawłowski nawiązał do dnia 16 października 1978 przypominając, że był to poniedziałek, zwykły, październikowy, pogodny wieczór. „I nagle ta zwykła, szara atmosfera wieczoru, została rozerwana wieścią, którą podały najpierw te nielegalne, a potem nawet legalne fale radiowe i jedyny program telewizyjny. Wieścią tak niemożliwą, że trzeba było dużo wiary, aby ją przyjąć” - wspominał hierarcha.

Jak dodał, tamten wieczór stal się jakiś radosny, szczęśliwy, nawet to, co szare nabrało barwy i ludzie się do siebie uśmiechali, podawali ręce, gratulowali. „I była długa noc, polska noc papieskiej radości”- przypomniał arcybiskup.

Zauważył, że długi pontyfikat Jana Pawła II wypełniony był modlitwą i przekładaniem na rozmaite języki, głoszeniem w różnych stronach świata, świadczeniem własnym życiem, aż do przelania krwi, Chrystusowego wezwania i zapewnienia: nie lękajcie się.

Zwracając się prezydenta RP abp Pawłowski powiedział, że dobrze, że prezydent przybył do grobu papieża Polaka „wobec tego, co dokonuje się w ojczyźnie, wobec skarbu wolności, jaki został nam dany, wobec rozwoju gospodarczego, jaki widać gołym okiem, ale także wobec tych wszystkich niemądrych podziałów, kłótni i nieporozumień, warto tutaj właśnie przyjść i przyklęknąć” - dodał. „W Pańskiej osobie, Panie Prezydencie, Polska przychodzi do Jana Pawła II” - dodał hierarcha.

Arcybiskup zaznaczył, że trzeba nie tylko wspominać, ale wziąć do ręki nauczanie papieża Jana Pawła II. „Ileż tam dobrych rad i wyjaśnień, ile przewidywania i zatroskania. Trzeba narodowego czytania i wprowadzania w życie nauczania Jana Pawła II, w życie Kościoła w Polsce i całego społeczeństwa - podkreślił delegat ds. przedstawicielstw papieskich w Sekretariacie Stanu Stolicy Apostolskiej.

Po Mszy św. Para Prezydencka złożyła wiązankę biało-czerwonych kwiatów przed grobem św. Jana Pawła II. Andrzej Duda i jego żona Agata przez dłuższy czas się modlili, a wierni zgromadzeni w kaplicy św. Sebastiana w bazylice watykańskiej odśpiewali „Barkę”, ulubioną pieśń św. Jana Pawła II.

Po południu Andrzej Duda udał się do siedziby Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) oraz Światowego Programu Żywnościowego (WFP). Siedziby obu tych organizacji mieszczą się w Rzymie.

Wizyta ta miała związek z obchodzonym 16 października Światowym Dniem Żywności. Został on proklamowany przez FAO już 1979 roku. Obchody mają być okazją do pogłębiania świadomości opinii publicznej na temat globalnych problemów żywnościowych i wzmocnienie poczucia solidarności w walce z głodem, niedożywieniem i ubóstwem.

Szacuje się, że na świecie ponad 815 mln osób jest chronicznie niedożywionych (to ok. 11 proc. całej światowej populacji). Mieszkają oni głównie w Afryce Południowej, Ameryce Południowej i Azji. Każdego roku z głodu umiera od 13 do 18 mln ludzi.

Problem w skali globalnej jest nie tylko niedożywienie, ale również marnowanie żywności. W Polsce każdy obywatel rocznie wyrzuca ok. 52 kg żywności. Daje to nam piąte miejsce w Unii Europejskiej, za Wielką Brytanią, Niemcami, Francją i Holandią.

Aż 31 proc. Polaków przyznaje, że zdarza się, iż wyrzucają jedzenie. Najczęściej są to wędliny, pieczywo i warzywa. W Polsce marnuje się rocznie ok. 9 mln ton żywności, z tego w gospodarstwach domowych - dwa mln ton.

W czasie sesji plenarnej w siedzibie ONZ ds. Wyżywienia i Rolnictwa Andrzej Duda wygłosił przemówienie, w którym przypomniał, że jakkolwiek 16 października to Światowy Dzień Żywności, to jednak dla każdego Polaka to data bardzo szczególna jeszcze z jednego powodu. Dokładnie 40 lat temu Karol Wojtyła został wybrany papieżem, przyjmując imię Jan Paweł II.

Prezydent przypomniał, że papież-Polak miał bardzo bliskie relacje z FAO w ciągu swojego całego, długiego pontyfikatu. W swoim przesłaniu wygłoszonym z okazji 31. konferencji tej organizacji w roku 2001 stwierdził: „różnorakie niesprawiedliwości zamieniają ziemię w pustynię, a najgorszą z niesprawiedliwości jest głód dotykający miliony osób. Taka sytuacja negatywnie wpływa na problematykę pokoju między narodami” - przypomniał Andrzej Duda. Podkreślił, że nasz kraj przyjął założenie, że trwała walka społeczności międzynarodowej na rzecz wyeliminowania głodu stanowi jeden z warunków pokoju na świecie.

Znaczną część przemówienia Andrzej Duda poświęcił zaplanowanej na grudzień w Katowicach 24. konferencji dotyczącej zmian klimatu - COP24. Przypomniał, że Polska będzie po raz czwarty przewodniczyła negocjacjo klimatycznym. Dodał, że nasza prezydencja zbiega się z kluczowym etapem wdrażania „Porozumienia Paryskiego” (to pierwsza w historii międzynarodowa umowa, która zobowiązuje wszystkie państwa świata do działań na rzecz ochrony klimatu, podpisana w 2016 roku - przyp. KAI). „Naszą główną ambicją podczas konferencji COP24 będzie przyjęcie „Protokołu Katowickiego”, pakietu decyzji, zestawu wytycznych i zasad zapewniających pełną implementację „Porozumienia Paryskiego” - dodał prezydent.

Andrzej Duda zauważył, że jednym z wymogów „Porozumienia Paryskiego” jest znalezienie równowago pomiędzy emisjami dwutlenku węgla i jego pochłanianiem przez ekosystemy. „Musimy powstrzymać wzrost emisji dwutlenku węgla, ustabilizować jego poziom i w końcu stężenie tego gazu w atmosferze” - wezwał prezydent.

Mówiąc o konferencji COP24 w Katowicach prezydent RP podkreślił, że zawsze w centrum naszych rozważań powinniśmy stawiać ludzi. Jak powiedział, same Katowice są bardzo dobrym przykładem miasta oraz regionu, gdzie sprawiedliwa transformacja okazuje się sukcesem, gdzie wysiłki na rzecz zapewnienia bardziej zrównoważonej przyszłości odbywają się wraz ze stałym wzrostem gospodarczym i rosnącym bogactwem lokalnej populacji” - podkreślił Andrzej Duda.

Wyraził nadzieję, że wynikiem dyskusji w Katowicach będzie deklaracja solidarności, idei tak bliskiej wszystkim Polakom, która prowadzić będzie do bardziej sprawiedliwej transformacji poprzez wdrożenie odważnych polityk w obszarze klimatu, bioróżnorodności, a także walki z pustynnieniem, dzięki czemu damy przyszłym pokoleniom bezpieczniejszy i bardziej zrównoważony świat.

Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa powstała w 1945 r. Zajmuje się walka z biedą i głodem oraz podnoszeniem dobrobytu poprzez redystrybucję żywności i rozwój obszarów wiejskich. Organizacja wspiera także kraje rozwijające się w podnoszeniu wydajności i modernizacji rolnictwa. Do FAO należą 194 państwa, w tym Unia Europejska oraz Wyspy Owcze i Tokelau jako członkowie stowarzyszeni. Za jeden z głównych celów FAO stawia sobie wyeliminowanie głodu na świecie do 2030 r. Dyrektorem generalnym jest José Graziano da Silva, z którym także spotkał się Andrzej Duda.

Z kolei podczas wizyty w Światowym Programie Żywnościowym (WFP) Prezydent RP założył kwiaty pod tablicą upamiętniającą poległych w akcjach humanitarnych oraz spotkał się z dyrektorem zarządzającym Światowego Programu Żywnościowego Davidem Beasleyem.

WFP to agencja ONZ, a także największa organizacja humanitarna świata, powołana do zwalczania globalnego głodu. Prowadzi operacje w niemal 80. krajach, m.in. w Afryce Subsaharyjskiej, na Bliskim Wschodzie, Ameryce Łacińskiej i Azji Południowo-Wschodniej. To przede wszystkim działania pomocowe, programy rozwojowe i wiejskie. W program zaangażowanych jest ponad 80 krajów. Tylko w ubiegłym roku dotacje na rzecz WFP przekroczyły 6,8 mld dol. Polska przekazała ponad 1 mln dol. Pomoc Światowego Programu Żywnościowego dociera do ponad 91 mln osób.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Wojna totalna. Zabić jak najwięcej

2018-10-17 14:27

TV Niedziela

Najnowszy numer „Niedzieli" ukazuje się z bezpłatnym dodatkiem filmowym pt. „Wojna totalna. Zabić jak najwięcej". Dokument opisuje totalną eksterminację ludności polskiej w czasie II wojny światowej zaplanowaną i realizowaną przez niemiecką III Rzeszę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem