Reklama

Sklep sakralny

Serce nieograniczone

2017-11-22 12:47

Oprac. AS
Edycja wrocławska 48/2017, str. 4

Archiwum Postulatorskie
Modlącego się „Wujka” niemal o każdej porze można było spotkać na klęczniku w kościele Świętych Piotra i Pawła

Ks. Zienkiewicz fascynował swoich wychowanków i współpracowników, jednak robił to w sposób znany świętym: nie zatrzymywał uwagi na sobie, ale prowadził innych do Boga

W najgłębszym przekonaniu osób, które go bliżej znały, był człowiekiem autentycznie świętym i to w stopniu heroicznym” – tak o „Wujku” pisał ks. Józef Swastek, autor książki poświęconej kapłanowi, gdzie przedstawia jego duchową sylwetkę. W czym tkwiła siła jego charakteru? Czym przyciągał młodych i czego dziś może nas nauczyć o byciu z Panem Bogiem?

Człowiek Eucharystii

Siłę i pokój, które promieniowały od ks. Zienkiewicza na innych, kapłan czerpał z Eucharystii, którą kochał i głęboko czcił. Pociągał młodych do miłości Chrystusa ukrytego w Najświętszym Sakramencie: widzieli go żarliwie modlącego się, spędzającego czas na klęczniku. Ks. Swastek wspomina, że „z ogromnym pietyzmem i namaszczeniem sprawował codzienne Msze święte. Bliskość jego więzi z Bogiem promieniowała na zewnątrz, dawała tym, którzy go bliżej znali, poczucie spokoju, siły i ładu wewnętrznego. Uczestnikom Eucharystii wydawało się, że nie tyle wierzył w Chrystusa obecnego w Najświętszym Sakramencie, co wiedział, że jest On obecny pod postaciami chleba i wina”. To właśnie Eucharystia pomagała przetrwać ks. Zienkiewiczowi najtrudniejsze chwile życia. „Na wiadomość o rozstrzelaniu w Nowogródku 11 sióstr nazaretanek, których był kapelanem, świat przedstawił mu się «jako wielka katownia rozjuszonych szatanów, jako masa bólu...», jednak w swej broszurce Ofiara przyjęta, wydanej w Rzymie w roku 1968, wyznał, że Niekrwawa Ofiara potrafi rozproszyć ciemności grzechu”.

O sile Eucharystii „Wujek” przypominał kapłanom. „Nie powstrzymamy materializacji narodu i świata, jeżeli będziemy na co dzień w rzędzie tych, którzy (…) swoją nadzieję pokładają w dobrobycie, wygodzie i komforcie” – mówił i podkreślał, że „najbogatsza dla ducha ludzkiego jest cicha kontemplacja daru Jezusa Chrystusa po spożyciu komunii św.”.

Reklama

Uwaga, człowiek!

Nam, ciągle za czymś goniącym, często spóźnionym, nie mającym na nic czasu, „Wujek” dziś przypomina: „Uwaga, człowiek!”, a jego życie pokazuje, że warto tracić czas dla innych. Poruszyły mnie słowa wychowanków czy współpracowników ks. Zienkiewicza, którzy wspominali, że zawsze dla każdego miał czas. Godzinami siedział w konfesjonale, a na drzwiach swojego mieszkania zostawiał karteczkę z informacją, kiedy wróci. Do godziny dodawał dopisek „jBp”, czyli „jak Bóg pozwoli”. W każdej chwili był gotów służyć ludziom. A tych kochał bez wyjątku. „Jego miłość do bliźnich wyrażała się w delikatności, subtelności. Nikogo nie krytykował publicznie, nie piętnował w obecności innych osób. Przestrzegał, by nigdy pochopnie nie oceniać ludzi. Ostrzegał przed nieostrożnymi sądami, szczególnie pedagogów i wychowawców. Służył wszystkim bardzo ofiarnie. Potrafił ze wszystkimi żyć w zgodzie. Czuł się wychowawcą zawsze i wszędzie. Był wrażliwy na los drugiego człowieka i tej wrażliwości uczył innych. […] Znał dobrze psychikę młodego człowieka, umiał odczytywać jego potrzeby i starał się na nie w porę odpowiedzieć. Miał wielkie miłujące serce. Każde kazanie czy wystąpienie zaczynał od słów: Drodzy przyjaciele!”. Był autentycznym przyjacielem wszystkich ludzi. Uważał, że zło zawsze można w każdym człowieku przezwyciężyć miłością”.

Maryjność i kult świętych

„Jakże wdzięczny jestem Tobie, Matko Najświętsza, za odczuwaną przez wszystkie lata mego życia i służby opiekę – od lat dziecięcych, kiedy Ci przynosiłem ubogie wiosenne kwiatki na ubogi ołtarz majowy, aż do czasu, gdy w sposób bardziej dojrzały, ale zawsze ubogi i kapłański, oddawałem codziennie siebie i proszących o mnie o westchnienie przed Bogiem w modlitwie z III wieku Pod Twoją obronę” – napisał w swoim testamencie ks. Zienkiewicz. Modlitwie różańcowej był wierny do końca swoich dni, a katolicką pobożność bez czci Matki Bożej uważał za kaleką. Jako miłośnik twórczości Mickiewicza, również z jego dzieł czerpał miłość do ojczyzny i Matki Bożej. Charakterystycznym rysem duchowości „Wujka” był także kult świętych, a szczególnie bliscy byli mu św. Józef, św. Stanisław biskup męczennik, św. Stanisław Kostka, św. Katarzyna ze Sieny, św. Tomasz z Akwinu, św. Teresa z Lisieux, św. Teresa z Avila, św. Dominik Guzman oraz św. Franciszek z Asyżu. Byli dla niego znakiem, „że Ewangelia nie jest utopią i że jest możliwa do zrealizowania w życiu codziennym”.

Po prostu święty

Wychowankowie i współpracownicy „Wujka” nie mają wątpliwości co do świętości kapłana. Podkreślają, że ks. Zienkiewicz praktykował cnoty w stopniu heroicznym. Oto niektóre z nich:

Męstwo – „Wujek” był niezłomny wobec komunistycznego bezprawia, odważnie nazywał dobro dobrem, a zło złem, był wsparciem i wzorem dla młodzieży, kształtował w niej ducha patriotyzmu i prawości charakteru.

Dyscyplina – „każdą chwilę wykorzystywał do maksimum. Nie oszczędzał siebie i nie szedł na żaden kompromis ze złem. Był wrogiem wszelkiej niesumienności. Miał wielkie poczucie obowiązku i odpowiedzialności za spełnienie przyjętych zobowiązań. Rzadko korzystał z czasu wolnego dla siebie, również w okresie wakacyjnym”.

Skromność i wdzięczność – ks. Zienkiewicz nic nie zostawiał dla siebie, ofiarowane mu rzeczy rozdawał innym, którzy potrzebowali ich bardziej. Kiedy w czasie ciężkiej choroby przebywał w szpitalu, nie chciał dla siebie lepszych warunków. „Jednym z jego życiowych haseł było: «Mniej mieć, a więcej być». Wiódł życie bardzo skromne. Nie przywiązywał wagi do rzeczy i dóbr materialnych. Mieszkanie jego było umeblowane starymi, poniemieckimi meblami. Było właściwie miejscem rozmów osobistych, spotkań grupowych, magazynem i biblioteką. Żył dla innych. […] Chodził zawsze w tej samej sutannie i w tym samym płaszczu. Nie kupował nowej bielizny. A gdy ktoś mu coś nowego kupił z odzieży, to ją rozdawał”. Księgozbiór, który posiadał i z którego korzystali inni, podzielił między ludzi i biblioteki.

Pokora – „Wujek” nie lubił otrzymywać prezentów, z trudnością przyjmował odznaczenia kościelne, nie przywiązywał do nich wagi. Odrzucił możliwość przyjęcia sakry biskupiej. Widział siebie jako „sługę nieużytecznego”, a w testamencie napisał, że chciałby, aby jego ciało zostało złożone w „najskromniejszej trumnie, w czarnej sutannie bez żadnych dystynkcji. W homilii mszalnej czy nad grobem żadnych superlatywów i pochwał [...] ”.

Ks. Zienkiewicz był również „uosobieniem cnoty czystości”, której wzorem była dla niego Matka Boża, oddanym patriotą i człowiekiem otwartym na poglądy innych ludzi. Świętość ks. Zienkiewicza była prosta: żył w bliskości z Bogiem, współpracował z Jego łaską, a od siebie dawał tyle, ile mógł – z wdzięcznością, radością i miłością. I właśnie tego możemy się od niego uczyć.

Na podstawie książki ks. Józefa Swastka „Sługa Boży ks. Aleksander Zienkiewicz «Wujek». Patron wychowawców i młodzieży zagrożonej dyktaturą relatywizmu”

Tagi:
ks. Aleksander Zienkiewicz

Imieniny „Wujka”

2018-02-24 21:11

Agnieszka Bugała

Kolejny raz od śmierci sługi Bożego ks. Aleksandra Zienkiewicza (1995 r.) świętowanie jego imienin rozpoczął wspólny różaniec przy jego grobie na cmentarzu św. Wawrzyńca we Wrocławiu. Spotkanie zakończyła modlitwa w intencji rychłej beatyfikacji wrocławskiego „Wujka”.

Agnieszka Bugała

Przypominamy, że proces na poziomie diecezjalnym już się zakończył, a akta procesu dotarły już do Rzymu w styczniu br.

Więcej o tym pisaliśmy tutaj:

Przeczytaj także: „Wujek” jest już w Rzymie!

Po wspólnej modlitwie zebrani udali się do kościoła pw. śś. Piotra i Pawła na wspólną Eucharystię.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Straszna książka już w sprzedaży

2018-10-19 10:37

Najstraszniejsze wizje, proroctwa, sny, symbole, Apokalipsa - od wieków intrygują miliony ludzi na świecie, wierzących w Boga i niewierzących. Interpretacji są miliardy, Prawda jest tylko jedna.

Najnowsza książka popularnego duszpasterza, twórcy kanału Langusta na Palmie, ojca Adama Szustaka, dominikanina, jest próbą dotarcia do Prawdy, która może zmieniać ludzkie serca. Kaznodzieja do współpracy zaprosił znakomitego biblistę, ks. Marcina Kowalskiego. Ich dialog i polemika na temat spraw ostatecznych jest bardzo żywy. Ojciec Adam odkrywa przed czytelnikami prawdy duchowe, a ks. dr Marcin Kowalski uzupełnia wiedzę, która pomaga zrozumieć trudne biblijne historie. To książka jest strasznie ważna i strasznie osobista.

Aneta Liberacka, redaktor naczelna Stacja7.pl o Strasznej książce:

Straszną książkę czyta się jednym tchem. Mimo, że ma ponad 500 stron, nie ma możliwości oderwania się od niej, kiedy już się ją otworzy. Wszystko, co już znaliśmy, to co już wielokrotnie czytaliśmy w kolejnych Księgach Pisma Świętego, staje się znów sensacją, bo staje się dla nas odkryciem. Fragmenty Biblii tak przepełnione niesamowitymi zdarzeniami, które dotąd były dla nas fantastyczną historią, stają się prawdziwym drogowskazem.

Od Autorów:

Być może niektórzy z nas, czytając Pismo Święte i słysząc o ognistych rydwanach, wielookich zwierzętach lub też rękach piszących po ścianach, zastanawiają się, o co w tym wszystkim chodzi. W tej Strasznej książce, naprawdę strasznej, będziemy próbowali Wam to wszystko wyjaśnić. W każdym rozdziale będę pokazywał jedno proroctwo, jedną wizję, jeden sen czy symbol, po czym spróbuję wyjaśnić jego znaczenie i to, co Bóg chce przez te obrazy nam dać. Będę odkrywał duchową prawdę. A ks. Marcin opowie jeszcze więcej.

o. Adam Szustak OP

W świecie autorów piszących o Apokalipsie niebo splata się z ziemią, a czas ziemski z niebiańskim. Między tymi rzeczywistościami nie tylko nie ma rozwodu ostatecznego, ale istnieje ścisła symbioza. Świat niebiański, pełen światła, pochyla się nad światem ziemskim, który tonie w mroku i jęczy pod panowaniem zła. Wybawienie przyjść może tylko za sprawą Bożej interwencji i Mesjasza, którego On wzbudzi.

ks. Marcin Kowalski

Książka powstała na podstawie “Strasznych rekolekcji” realizowanych we współpracy z portalem Stacja7.pl

CZYTAJ DALEJ

Reklama

EWTN Polska wystartowała!

2018-10-21 10:39

Anna Majowicz

EWTN, czyli Telewizja Wiekuistego Słowa, to największa na świecie religijna sieć medialna, której program dociera dzisiaj do widzów w ponad 150 krajach. Nadawana w j. angielskim, hiszpańskim, niemieckim, ukraińskim, szwedzkim, węgierskim, a od tego miesiąca w j. polskim głosi niestrudzenie tą sama treść, która głosił Jezus Chrystus, a potem Jego Apostołowie.

Anna Majowicz
siedziba EWTN Polska

Otwarcie EWTN POLSKA nastąpiło 19 października w ramach Międzynarodowego Festiwalu Filmów Niepokalanów we Wrocławiu. Uroczystej inauguracji dokonał Michael Warsaw – Prezes Zarządu i dyrektor wykonawczy EWTN.

Wczoraj, w archikatedrze wrocławskiej Mszy św. inauguracyjnej przewodniczył bp Andrzej Siemieniewski. W homilii ks. Piotr Wiśniowski przytoczył słowa św. Maksymiliana M. Kolbego, który mówił, że ,,możemy budować wiele kościołów, ale jeśli nie będziemy mieli własnych mediów, te kościoły będą puste”. - EWTN Polska, dokłada nową cegiełkę w budowę mediów, które nie pozwolą opustoszyć Kościoła. Może właśnie dlatego, że w tym dziele musimy całkowicie zawierzyć się Bożej Opatrzności. Jest w nas głębokie przekonanie misji, której nie można przerwać, ale którą należy rozwijać i wzmacniać– mówił kapłan dodając, że w sieci Wiekuistego Słowa możemy złapać wiele dusz, które na oceanie życia wołają ciche ,,SOS”.

Zobacz zdjęcia: Inauguracja EWTN w Polsce

Po Eucharystii udano się do nowego studia EWTN, które poświęcił abp senior Marian Gołębiewski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem