Reklama

Solidarni z Rodziną

2017-11-22 12:45

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 48/2017, str. 1

Ks. Adam Stachowicz
Uczestnicy konferencji z uwagą słuchali prelegentów

Stowarzyszenie Rodzin Katolickich Diecezji Sandomierskiej, Region Ziemia Sandomierska NSZZ „Solidarność” przy wsparciu Wydziału Duszpasterstwa Małżeństw i Rodzin Kurii Diecezjalnej zorganizowali 18 listopada w Sandomierzu kolejną edycję konferencji „Solidarni z Rodziną”, której tegoroczne motto brzmi: „Rodzina Silna Bogiem, Naród Silny Rodziną”. – Poprzez tę konferencję chcemy przybliżyć aktualne wyzwania, przed którymi stoi współczesna rodzina polska oraz ukazać wielką rolę rodziny w dziejach narodu polskiego i wspólnie zastanowić się, czy współczesna rodzina wypełnia tą rolę – podkreślił ks. Tomasz Cuber, jeden z organizatorów konferencji.

Konferencję poprzedziła Msza św. w bazylice katedralnej. Modlitwie przewodniczył bp Edward Frankowski. Samo spotkanie odbyło się w Katolickim Domu Kultury. Otworzył je bp Krzysztof Nitkiewicz, który nawiązał w swoim wystąpieniu do obchodzonego Światowego Dnia Ubogich. – Czasami sytuacja materialna rodziny pogarsza się dramatycznie z takich powodów jak śmierć lub odejście jednego ze współmałżonków, choroba, utrata pracy, niespłacony kredyt czy inne niespodziewane okoliczności. One potrafią nie tylko obniżyć poziom życia, ale – co jest jeszcze gorsze – wywołać kryzys we wzajemnych relacjach w danej rodzinie oraz kryzys w szerszym, społecznym wymiarze. Dlatego dopóki choćby jedna rodzina doświadczała niedostatku, nie możemy przejść obojętnie wobec jej sytuacji. A na podstawie odbywanych wizytacji kanonicznych w parafiach muszę powiedzieć, że takie wypadki się zdarzają. To stanowi wyzwanie dla nas wszystkich: duchownych i wiernych świeckich, dla zgromadzeń zakonnych i oczywiście dla władz państwowych oraz samorządowych. Rozumiem, że istnieje pewna lista priorytetów, ale wydaje mi się, że pomoc ubogim rodzinom, powinna znaleźć się na samym jej szczycie. Nie chodzi mi tutaj jedynie o pojedyncze interwencje, ale o pewien program, dzięki, któremu rodziny będą miały poczucie stabilności materialnej. Prawdziwą miarą sprawiedliwości i dobrobytu są piękne i szczęśliwe rodziny – mówił bp Nitkiewicz.

Konferencję poprowadził Krzysztof Szatan, prezes Stowarzyszenia Rodzin Katolickich. Jako pierwszy głos zabrał minister Stanisław Szwed. – Polityka rodzinna to jedno z najważniejszych zadań obecnego rządu. Rodzina buduje wspólnotę, jaką jest państwo, a jednym z zadań państwa jest szeroka pomoc świadczona wobec rodziny – podkreślił przedstawiciel Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Socjalnej.

Reklama

Wśród prelegentów znalazł się m.in. Jan Ptak, który mówił o misji rodziny w dziejach narodu czy Urszula Bąk dotykająca socjologicznej relacji rodziny i narodu. Głos zabrał również ks. Tomasz Cuber. – Jednym z wyzwań, które w sposób bezpośredni dotyczy rodziny jest wprowadzana w Polsce nowa reforma szkolnictwa. Należy pamiętać, że rodzina i szkoła to dwa podstawowe czynniki oddziałujące na dzieci i młodzież, które powinny ze sobą ściśle współpracować, tworząc jedno harmonijne środowisko wychowawcze. Ta wewnętrzna spójność oddziaływań wzorców postaw rodziców i nauczycieli w dużym stopniu warunkuje prawidłowy proces wszechstronnego rozwoju przyszłego obywatela, rodzica, członka narodu – wskazywał ks. Cuber.

W ostatnim wystąpieniu Ryszard Proksa, przewodniczący Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania NSZZ ”Solidarność”, podkreślił wielkie znaczenie współpracy rodziny i szkoły w wychowaniu młodego człowieka oraz wskazał na pozytywny wpływ reformy szkolnictwa na kształt współczesnej rodziny polskiej.

Tagi:
rodzina konferencja

Sekret kodu kulturowego rodzin wielodzietnych

2018-11-19 12:54

Antoni Szymański Senator RP

W kaszubskiej gminie Sierakowice odnotowuje się najwyższą dzietność w kraju. Typowy model rodziny to 2+4. Ten fenomen ma różne tłumaczenia. Czy Kaszubi dostali zawrotu głowy i muszą mieć dużo dzieci, bo również w sąsiednich gminach powiatu kartuskiego odnotowuje się najwyższe wskaźniki urodzeń? Co leży u podstaw tej wyjątkowej prokreacyjnej determinacji? Wójt gminy Tadeusz Kobiela tłumaczy to tradycją. Inny trop wyjaśnienia może prowadzić do uznania głębokiej religijności Kaszubów jak czynnika wzmacniającego postawy prorodzinne.

Grzegorz Jakubowski/KPRP

Niekonwencjonalne wyjaśnienie sierakowickiej prężności demograficznej przedstawił prof. Witold Toczyski w raporcie Rządowej Rady Ludnościowej „Sytuacja demograficzna Polski jako wyzwanie dla polityki społecznej i gospodarczej”. Analizując ten przypadek kaszubskiej gminy postawił tezę, że na przyszłość demograficzną kraju duży wpływ będzie wywierać kod kulturowy przedsiębiorczości społecznej młodzieży. Nieco trywializując to podejście można postawić pytanie, czy spółdzielnie uczniowskie mogą mieć wpływ na budowanie pomyślności i niezależności rodziny? Casus Sierakowice wskazuje, że podstawą pomyślności gospodarczej gminy jest ponadprzeciętny udział prywatnej przedsiębiorczości. Gmina jest zagłębiem rzemieślniczym Trójmiasta, gdyż występuje dominacja (87,96 proc.) firm osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą. W rodzinach przedsiębiorców silne jest przekonanie, że ich niezależność i pomyślność jest związana z ich aktywnością gospodarczą. Powstaje pewien wzór kulturowy, przekonanie o szczególnej wartości przedsiębiorczości dającej trwałe podstawy ekonomiczne rodziny. Mając własną działalność można być bardziej impregnowanym na układy i układziki, ceniąc sobie wartości życia rodzinnego. U podstaw prężności demograficznej stoi bowiem rodzina. Optymizm życia rodzinnego ściśle wiąże się ze stabilnością ekonomiczną, która daje gwarancje podołania zadaniu wychowania i wykształcenia dzieci, zaś szczególnie ceniąc przygotowanie dzieci do dobrego zawodu. Wiara, że wzór własnej zaradności potrafimy przekazać dzieciom stają się ważnym czynnikiem decyzji o posiadaniu dzieci.

Jednym z czynników hamująco wpływającym na pozytywny model rozwoju rodzin jest niewłaściwa pedagogika społeczna młodzieży, która kosztem solidaryzmu społecznego eksponuje model egoizmu, a nawet hedonizmu. Trudny do przecenienia jest wpływ szkoły na kształtowanie postaw przedsiębiorczych. Wiemy, że jednym ze źródeł sukcesu gospodarczego jest pomysłowość, odwaga i zdolność do podejmowania ryzyka poprzedzana jest praktykowaniem przedsiębiorczości społecznej w szkole. W polskiej edukacji występuje w szczątkowej postaci kształcenie dla przedsiębiorczości. Są to zajęcia o makro i mikroekonomii, bankowości, budżetowaniu i grach ekonomicznych. Zajęcia w większości mają charakter pasywny, takie trenowanie „na sucho”. Nauczyciele zajęcia traktują podręcznikowo, bez konfrontowania się realnym gospodarowaniem. Motyw pracy w tzw. realu dla dobra wspólnego i w kooperacji znajduje się na odległym miejscu piedestału wartości wychowawczych. Przeważa dyktat podstawy programowej i edukacji, która ma awansować do kolejnego szczebla kształcenia. Przedmioty, które nie są ważne na świadectwie maturalnym są z natury rzeczy przez wszystkich spychane na dalszy plan. Dlatego w szkołach wyginęły prawie całkowicie spółdzielnie uczniowskie – uniwersytety przedsiębiorczości. Zarówno spółdzielczość uczniowska, jak angażowanie się młodzieży do prac na rzecz społeczności lokalnej są w zapaści. Na margines zepchnięto praktykowanie przedsiębiorczości młodzieży. Przedsiębiorczość wiąże się z nastawieniem na nowe rozwiązania w relacjach społecznych. Nakierowana jest na budowanie umiejętności współpracy, wzmacnianie pasji i czerpanie znacznej satysfakcji z procesu realizacji swoich pomysłów.

Wiemy, że jednym ze źródeł sukcesu gospodarczego jest pomysłowość, odwaga i zdolność do podejmowania ryzyka. Obudzenie ducha przedsiębiorczości uzależnione jest od zbudowania swoistej kultury pracy nakierowanej na innowacyjne zmiany. To jest wielkie wyzwanie jak ożywić postawy przedsiębiorczości społecznej młodzieży, która jest jednym z istotnych czynników wzmacniania rodziny i społeczności lokalnej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zmarła s. Cecylia Maria Roszak - najstarsza zakonnica na świecie

2018-11-16 20:44

KAI

W Krakowie zmarła najstarsza siostra zakonna na świecie - Matka Cecylia Maria Roszak z klasztoru sióstr dominikanek "Na Gródku". 25 marca tego roku obchodziła 110. urodziny.

dominikanie.pl

Matka Cecylia Maria Roszak pochodziła z Wielkopolski. Urodziła się 25 marca 1908 roku we wsi Kiełczewo koło Kościana. Skończyła Państwową Szkołę Handlową i Przemysłową Żeńską w Poznaniu. W 1929 r. wstąpiła do klasztoru dominikanek na Gródku w Krakowie. Po obłóczynach przyjęła zakonne imię Cecylia. W 1934 roku złożyła śluby wieczyste.

W 1938 roku z grupą mniszek udała się do Wilna, gdzie dominikanki chciały założyć nowy klasztor w Kolonii Wileńskiej. To nie było łatwe. Siostry pracowały na pięciohektarowym gospodarstwie, oddalonym od miasta. Mieszkały w drewnianym domu z niewielka kaplicą. Tam zastała je wojna. Przez pierwsze dwa lata Wileńszczyzna była pod okupacją sowiecką, a po ataku Niemiec na Związek Sowiecki znalazła się pod panowaniem hitlerowców.

W trakcie okupacji niemieckiej siostry pomagały okolicznej ludności, a także ukrywały kilkunastoosobową grupę Żydów. Wśród ukrywanych byli m.in.: Aba Kowner, Arie Wilner, Chaja Grosman, Edek Boraks, Chuma Godot i Izrael Nagel, późniejsi działacze ruchu oporu w getcie wileńskim i warszawskim. W 1943 roku Niemcy aresztowali przełożoną, a klasztor zamknęli.

W 1944 roku s. Cecylia została przeoryszą, a po wojnie, w ramach repatriacji, przyjechała wraz z dwiema siostrami do Krakowa. Dominikanki przebywały wówczas w klasztorze klarysek, wyrzucone z macierzystego klasztoru podczas II wojny światowej.

W 1946 roku s. Cecylia została przełożoną wspólnoty. Rok później mniszki powróciły do klasztoru "Na Gródku". W swoim długim życiu s. Cecylia kilka razy była wybierana jako przełożona lub subprzeorysza. Poza tym była furtianką, organistką i kantorką.

W 2009 r. Instytut Yad Vashem z Jerozolimy przyznał 101-letniej wówczas matce Cecylii tytuł Sprawiedliwego Wśród Narodów Świata.

Jeszcze kilka lat temu, po operacji biodra i kolan, uczestniczyła we wspólnych modlitwach sióstr. Imponowała żywotnością, młodzieńczością ducha i poczuciem humoru. Była zawsze zainteresowana sprawami bieżącymi, życiem Kościoła i świata. Posługując się chodzikiem, odwiedzała chore mniszki. Nieustannie modliła się na różańcu w intencjach, które napływają do klasztoru od różnych osób.

Kilka lat temu swoim współsiostrom powiedziała: "Życie jest piękne, ale krótkie".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Radomszczańska Cecyliada

2018-11-19 18:12

Anna Przewoźnik

Soliści, instrumentaliści, zespoły wokalne, chóry kościelne, schole liturgiczne, wokaliści z różnych miejsc Polski wzięli udział w VIII Festiwalu Muzyki Chrześcijańskiej – Radomszczańska Cecyliada, który odbył się w dniach 17-18 listopada br.

Anna Przewoźnik/Niedziela

W tegorocznej edycji organizowanej w roku obchodów 100 rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości prezentowane były miedzy innymi pieśni religijno-patriotyczne.

Na program tegorocznego Festiwalu składał się dzień konkursowy, podczas którego w sali widowiskowej Miejskiego Domu Kultury zaprezentowało się prawie 40. wykonawców muzyki chrześcijańskiej - o 11. więcej niż w ubiegłym roku.

Zobacz zdjęcia: Radomszczańska Cecyliada

Dyrektor Festiwalu Muzyki Chrześcijańskiej - Radomszczańska Cecyliada, ks. Piotr Rutkowski mówi, że Festiwal cieszy się coraz większą popularnością: - To wspólne uwielbienie Boga śpiewem i muzyką. Zamysłem twórców Festiwalu jest, aby rozpowszechniać wartość i rangę muzyki sakralnej, którą wykonuje się w świątyniach oraz uwrażliwić słuchaczy na piękno zawarte w tego typu utworach.

Tuż przed finałowym koncertem została odprawiona Msza św. kościele pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Radomsku. Eucharystię w intencji wszystkich uczestników Festiwalu koncelebrowali ks. Antoni Arkit – dziekan regionu radomszczańskiego, ks. Józef Błasiński – proboszcz parafii, ks. Piotr Rutkowski – dyrektor festiwalu oraz o. Nikodem Kilnar – krajowy duszpasterz muzyków kościelnych.

Koncert Finałowy z udziałem laureatów miał miejsce w MDK w Radomsku. Gościem specjalnym Festiwalu była Magda Anioł z zespołem. Wokalistka wykonująca muzykę chrześcijańską, zachwyciła publiczność swoim koncertem. Do nie również trafiła główna nagroda Grand Prix – za wkład w krzewieniu muzyki chrześcijańskiej.

W wydarzeniu uczestniczyli przedstawiciele władz kościelnych i samorządowych miasta, regionu i diecezji. Patronat honorowy nad wydarzeniem objęli: Abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, prezydent Miasta Radomsko Jarosław Ferenc i Starosta Radomszczański.

Wyniki VIII Ogólnopolskiego Festiwalu Muzyki Chrześcijańskiej Cecyliada 2018:

Nagroda specjalna za najlepszą interpretację pieśni religijno-patriotycznej trafiła do Scholi

Hosanna z Moszczenicy.

Nagrodę Publiczności otrzymała Schola Hosanna z Moszczenicy.

Nagrodę Dziennikarzy otrzymała Julia Waligóra z MDK Radomsko.

Dzieci – soliści:

I miejsce - Katarzyna Marczkak z MDK Radomsko oraz Antonina Fijałkowska z PSP nr 1 w Radomsku,

II miejsce - Monika Gnoińska z MDK Radomsko,

III miejsce - Natalia Pawlik z parafii św. Piotra i Pawła w Kamieńsku oraz Amelia Grabarczyk z GOK w Gidlach.

Dzieci - Zespoły instrumentalno-wokalne

I miejsce - Skarby Maryi z Częstochowy,

II miejsce - Boże Nutki z parafii św. Piotr i Pawła w Kamieńsku,

III miejsce - Gwiazdki Maryi z parafii NMP Królowej Polski w Radomsku.

Cecyliańską Nutę otrzymała Katarzyna Marczak.

Młodzież - soliści:

I miejsce - Laura Grabarczyk z GOK w Gidlach oraz Kinga Bąbol z Moszczenicy,

II miejsce - Kinga Koniarska z MDK Radomsko,

III miejsce - Magdalena Kierasińska z PSP nr 7 w Radomsku,

Wyróżnienia otrzymali: Małgorzata Stępień z parafii św. Piotra i Pawła z Kamieńska, Wiktoria Śliskowska z GOK w Gidlach, Julia Waligóra z MDK Radomsko.

Młodzież - duety i tercety:

I miejsce - Tercet Wokalny z GOKiS w Moszczenicy,

II miejsce - nie przyznano,

III miejsce - nie przyznano.

Młodzież – schole:

I miejsce - Schola liturgiczna Hosanna z Moszczenicy,

II miejsce - nie przyznano,

III miejsce - nie przyznano.

Cecyliański Mikrofon otrzymała Laura Grabarczyk.

Dorośli – soliści:

I miejsce - nie przyznano,

II miejsce - nie przyznano,

III miejsce - Sabina Dziadkiewicz z MDK Radomsko.

Dorośli - duety i tercety:

I miejsce - Adrianna Moroń i Krzysztof Normand z parafii św. Stanisława Biskupa Męczennika w Pławnie,

II miejsce - nie przyznano,

III miejsce - nie przyznano.

Grupy mieszane - Zespoły instrumentalno-wokalne:

I miejsce - Tacy nie Inni z MDK Radomsko,

II miejsce - nie przyznano,

III miejsce - nie przyznano.

Chóry mieszane:

I miejsce - Bel Canto św. Stanisława Biskupa Męczennika w Pławnie,

II miejsce - Złota Nutka z MDK Radomsko,

III miejsce - nie przyznano.

Cecyliańską Lirę otrzymał zespół Tacy nie Inni z MDK Radomsko.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem