Reklama

Biały Kruk 2

Czy koniec świata się spóźnia?

2017-11-22 12:42

Ks. Jan Koclęga
Niedziela Ogólnopolska 48/2017, str. 10-11

Bozena Sztajner/Niedziela

Niemal od samego początku człowiek stawia sobie dwa podstawowe pytania – o początek wszechświata i o jego koniec. Wydaje się bardziej precyzyjnie postawić pytanie o pochodzenie wszechświata i o jego finalizację, a więc skąd to wszystko się wzięło? I kiedy nastąpi koniec tego świata?

Na przełomie XX i XXI pojawiło się bardzo wiele hipotez naukowych na temat powstania kosmosu – najbardziej prawdopodobna wydaje się teoria tzw. Wielkiego Wybuchu. Jeśli zaś chodzi o koniec naszego świata, to współczesna nauka dysponuje bogatym wachlarzem hipotez, które ukazują ten moment: poczynając od katastrof kosmicznych, np. zderzenie z odpowiednio dużym ciałem niebieskim, gwałtowne procesy na Słońcu i inne, a kończąc na katastrofie, którą człowiek sam może sprowadzić na ziemię, np. przez globalną wojnę. Nauka próbuje odkryć, w jaki sposób powstał kosmos i dokąd zmierza jego ekspansja, ale im bardziej poszukiwania naukowe są zaawansowane, tym bardziej potrzebne są odpowiedzi na pytania o przyczynę zaistnienia wszystkiego i o przyczynę końca wszystkiego, a na te pytania jednoznacznej odpowiedzi udziela nam Biblia: Bóg Wszechmogący jest Stwórcą wszystkiego i wszystko w Nim ma istnienie, do Niego należy czas i wszystko, co jest, tylko On wie, kiedy i jak nastąpią koniec rzeczywistości tego świata i ostateczne odnowienie wszystkiego w pełni eschatologicznej.

Jezus Chrystus jako punkt odniesienia dla całej historii zbawienia

Jak czytamy w Ewangelii według św. Jana, to właśnie Syn Boży, odwieczne Słowo, które było u Boga i które było Bogiem..., przez Niego wszystko się stało..., i to właśnie w Nim było życie... Kiedy nadeszła pełnia czasów, Boży Syn stał się człowiekiem, przyjął naszą ludzką naturę, można powiedzieć, że ten fakt Wcielenia jest szczytem ludzkiego humanizmu, podkreśla godność każdego człowieka i nasze powołanie do bycia z Bogiem, który stał się namacalnie obecny dla każdego z ludzi; można powtórzyć za św. Pawłem, że Chrystus stał się obrazem Boga niewidzialnego. Misja Syna Bożego to objawienie w pełni Ojca Miłosiernego, Boży Syn najpełniej objawia nam prawdę o Bogu Ojcu i Duchu Świętym, będąc z Nimi jedno. Misja Chrystusa realizowana w przepowiadaniu Ewangelii – spełnienie starotestamentalnych proroctw i zainicjowanie nowej rzeczywistości odkupieńczej (Kościół jako Nowy Lud Boży i Nowe Wieczne Przymierze) ukonstytuowanej w wydarzeniu Paschy Chrystusa – wyznacza nową perspektywę czasów ostatecznych – oczekiwania na powtórne przyjście Chrystusa, na finalizację historii zbawienia.

Jezus Chrystus Król Wszechświata

Św. Paweł uczy, że trzeba, aby Chrystus królował, aż położy wszystkich nieprzyjaciół pod swoje stopy. Tajemnica królowania Jezusa jest kontynuacją prawdy o zmartwychwstaniu, wniebowstąpieniu i zasiadaniu Chrystusa po prawicy Ojca, On aktywnie rządzi światem. Tytuł Chrystus Król Wszechświata powinien być rozumiany dosłownie, ale w sensie duchowym i nadprzyrodzonym, a Jego panowanie opiera się na trzech władzach królewskich: władzy ustawodawczej – On sam ustala i przekazuje przykazania; władzy sądowniczej – bo na końcu czasów przyjdzie jako Sędzia; władzy wykonawczej – bo to On dokona Sądu Ostatecznego. Królewskie panowanie Chrystusa dokonało się przez tajemnicę paschalną, która zostanie dopełniona na końcu czasów przez ostateczne poddanie wszystkiego Bogu. Rodzi się pytanie: jakie i gdzie jest owo królestwo Chrystusa? Przede wszystkim trzeba powiedzieć, że jest to królestwo duchowe, jego granice przebiegają nie przez terytorium ziemi, ale przez ludzkie serca, jest królestwem powszechnym – podobnie jak odkupienie dotyka wszystkich ludzi, wszystkich czasów i narodów, podobnie królestwo Chrystusa mogą osiągnąć wszyscy, którzy chcą do Niego należeć. Królestwo Jezusa, podobnie jak Jego panowanie, jest wieczne, nieprzemijające, a jego elementami konstytutywnymi są: miłość, prawda, sprawiedliwość i pokój.

Reklama

Chrystus Król przyjdzie z wielką mocą i chwałą

Drugie przyjście Chrystusa na ziemię jest nazywane paruzją, tzn. tryumfalnym powrotem Pana z wielką mocą i władzą w chwale; wiążą się z tym koniec tej rzeczywistości świata, zmartwychwstanie ciał, Sąd Ostateczny i całkowite odnowienie wszechświata – „Nowe Niebo i Nowa Ziemia”, w których mieszka sprawiedliwość i gdzie nie ma już zła. Powtórne przyjście Chrystusa w chwale na końcu czasów będzie wypełnieniem i doprowadzeniem do końca historii zbawienia, a więc zarazem dzieła odkupienia dokonanym przez Niego. Człowiek powróci do przyjaźni z Bogiem, który będzie wszystkim we wszystkich, a całe stworzenie będzie w doskonałej harmonii ze swoim Stwórcą.

Czasy ostateczne – między pierwszym a drugim przyjściem Pana

To nasze czasy, ich dynamika i codzienne zmaganie z mocami ciemności są ostatnią prostą historii zbawienia. Cechami charakterystycznymi tych czasów są nie tylko dynamiczne oczekiwanie na paruzję Chrystusa, ale również trudne zmaganie z grzechem i niewiarą. Pismo Święte poucza nas o znakach zapowiadających powtórne przyjście Pana: powszechność głoszenia Ewangelii, zbiorowe nawrócenie wśród Żydów i wejście do Kościoła pogan. Dzień Pański będzie poprzedzony nadzwyczajnymi formami udręk i niepokojów społecznych (wojny, kataklizmy, groźne zarazy, trzęsienia ziemi, przerażające zjawiska astronomiczne i inne). Zwodnicze doktryny i wielki upadek obyczajów, zastraszający rozwój fałszywych doktryn i fałszywych uszczęśliwiaczy ludzi. Wreszcie wystąpienie Antychrysta, odstępstwo i objawienie się „człowieka grzechu” – „syna zatracenia” – „niegodziwca”, który wynosi się ponad wszystko, ponad Boga i Jego świętych, zasiądzie w świątyni i sam będzie udowadniał, że jest Bogiem. Pojęcie „antychrysta”, może być odniesione zarówno do jednostki, jak i do jakiejś organizacji lub innej grupy osób. Łatwo więc dostrzec, że czasy ostateczne są dynamiczną walką z mocami ciemności, które definitywnie utracą swoją moc kuszenia w dniu paruzji…

Przyjdź, Panie Jezu..., przyjdź...

Bardzo często koniec rzeczywistości tego świata wywołuje lęk i obawy, a tak naprawdę nie trzeba się bać końca świata, ale raczej trzeba się bać życia, bo to w tym naszym życiu w swojej wolności decydujemy o swojej wieczności z Bogiem lub o wiecznym potępieniu. Nasza codzienność nie może więc być przepełniona lękiem, ale raczej pełną ufności nadzieją w Jezusie Chrystusie, który jest z nami w Eucharystii w słowie Bożym, jest obecny w swoim Kościele w sposób niewidzialny, a na końcu czasów będzie tak samo obecny jak w Eucharystii, tylko że w sposób widzialny przyjdzie z wielką mocą. Zatem jedyną rozsądną odpowiedzią na pytania o koniec świata: kiedy, gdzie i w jaki sposób to się dokona? – jest całkowite zaufanie Bogu w Chrystusie, a więc – Jezu, ufam Tobie i dlatego wołam: przyjdź, Panie Jezu... przyjdź...

Tagi:
świat Chrystus Król

9. rocznica intronizacji Chrystusa Króla w samorządach Wileńszczyzny

2018-06-09 20:13

l24.lt

„Pragnę pogratulować 9. rocznicy intronizacji Chrystusa Króla w rejonie wileńskim. To ma ogromne znaczenie, a to dlatego, że władza bez wartości staje się bezduszna. Władza bez wartości oddala się od człowieka. Tu, na Wileńszczyźnie władza samorządowa, parlamentarna jest blisko każdego człowieka, bo wie, że nad nią jest On, Chrystus Król, To Ten, który daje przykład i Ten, przed którym się każdy musi rozliczyć“ – powiedział dr Bogusław Rogalski, doradca ds. międzynarodowych EKR w Parlamencie Europejskim podczas uroczystej akademii w samorządzie rejonu wileńskiego.

Mariusz Książek

W sobotę w samorządzie rejonu wileńskiego odbyła się akademia z okazji 9. rocznicy intronizacji Chrystusa Króla przez samorządy Wileńszczyzny – odpowiednie akty, z inicjatywy radnych AWPL-ZCHR, przyjęły Rady samorządów rejonów wileńskiego i solecznickiego po uzyskaniu zgody ówczesnego biskupa wileńskiego, śp. Juozasa Tunaitisa.

Zobacz zdjęcia: Kongres Europa Christi w Wilnie

Uroczystość poprzedziła Msza Święta dziękczynna w kościele św. Rafała Archanioła w Wilnie, podczas której został odnowiony Akt przyjęcia Chrystusa za Króla.

„9 lat temu, 12 czerwca 2009 roku w nowoczesnych dziejach Ziemi Wileńskiej doszło do wydarzenia o wyjątkowym znaczeniu. W tym dniu Rada samorządu rejonu wileńskiego jednogłośnie uchwaliła postanowienie o dokonaniu Aktu Intronizacji Chrystusa Króla Wszechświata. Wtedy to dobrowolnie uznano królewstwo, godność Chrystusa i podporządkowanie się Jego władzy na terenie rejonu, stanowiącego znaczną część Ziemi Wileńskiej“ – powiedziała podczas uroczystości mer rejonu wileńskiego Maria Rekść, przybliżając zebranym ideę intronizacji Chrystusa Króla na przykładzie samorządu podstołecznego.

Jak podkreśliła, Wileńszczyzna od wieków była związana z wiarą chrześcijańską i dzięki niej zachowała swoją tożsamość do dzisiaj. Ale w obecnych czasach, mówiła mer, jak nigdy wcześniej, ludzkość potrzebuje mocnego oparcia w Bogu. To niepewność o własne jutro, problemy gospodarcze i finansowe, upadek moralny społeczeństwa, niski poziom duchowości, nieuczciwość, wyrzekanie się rzeczy duchowej na rzecz dobrobytu, rozwiązłość obyczajów czy niszczący ludzkość alkoholizm i narkomania oraz inne bolączki dzisiejszych czasów spowodowały, opowiadała Maria Rekść, że „zaczął się kształtować pomysł, by urzeczywistnić ideę przedwojennej wizjonerki (przyp. red. – polska mistyczka Rozalia Celikówna była inicjatorką Intronizacji Chrystusa za Króla w Polsce) na terenie naszego rejonu“.

Władze kościelne Litwy udzieliły aprobatę dla tej idei. Podczas uroczystości ogłoszenia przez samorząd rejonu wileńskiego Aktu Intronizacji Chrystusa Króla, która odbyła się12 czerwca 2009 roku, ks. Tadeusz Jasiński powiedział, że ten Akt „służy porządkowaniu życia osobistego, rodzinnego i ogólnonarodowego według Bożego prawa“.

Za przykładem rejonu wileńskiego 29 grudnia tegoż roku Akt przyjęcia Chrystusa za Króla przyjął rejon solecznicki.

„Nie należy myśleć, że na naszym dokonaniu Aktu Intronizacji wszystko się skończyło. Powstała przed 9 laty inicjatywa została zrealizowana i jest teraz wcielana w życie“ – powiedziała mer Maria Rekść. Zaakcentowała, że samorząd co roku organizuje różne przedsięwzięcia religijne – konkursy, pielgrzymki, wyjazdy i in., szczególnie dbając o to, by „wychowywać naszą młodzież w tradycjach chrześcijańskich“.

„Niech Chrystus nadal króluje w naszych sercach przez łaskę w rodzinach naszych przez cnoty rodzinne, w szkołach przez prawdziwe katolickie wychowanie a w społeczeństwie przez sprawiedliwość i zgodę wzajemną. Nie ustawajmy powtarzać: „Króluj nam Chryste, zawsze i wszędzie“ – powiedziała gospodarz rejonu wileńskiego.

Rocznicowe obchody zgromadziły mieszkańców Wileńszczyzny i rodaków z Macierzy. Był obecny, między innymi, przewodniczący Akcji Wyborczej Polaków na Litwie – Związku Chrześcijańskich Rodzin, europoseł Waldemar Tomaszewski, europosłanka dr Urszula Krupa, starosta sejmowej frakcji AWPL-ZChR Rita Tamašunienė, poseł Czesław Olszewski, dr Bogusław Rogalski, doradca ds. międzynarodowych EKR w Parlamencie Europejskim, mer rejonu solecznickiego Zdzisław Palewicz, uczestnicy konferencji Ruchu „Europa Christi“, radni, samorządowcy, księża z Wileńszczyzny i Polski, młodzież szkolna i dyrektorzy szkół, a także uczestnicy VI Pieszej Pielgrzymki Śladami Księdza Prałata Józefa Obrembskiego Turgiele-Mejszagoła.

„Jak mówiła Sługa Boża Rozalia Celikówna, przyjęcie Chrystusa jako Króla przez episkopaty i polityków jest warunkiem utrzymania pokoju w świecie – powiedział ks. Ryszard Halwa, założyciel Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia, red. naczelny pisma „Moja Rodzina”.

Jak zaznaczył, „Chrystus nie jest zagrożeniem dla żadnego polityka, prezydenta ani innych władz unijnych czy innych“, bo kiedy Piłat pytał Go, czy jest królem, to odpowiedział, że jest królem, ale „królestwo moje nie jest z tego świata, Królestwo moje jest królestwem miłości, sprawiedliwości i pokoju“.

„Pragnę pogratulować 9. już rocznicy intronizacji Chrystusa Króla w rejonie wileńskim. To ma ogromne znaczenie, a to dlatego, że władza bez wartości staje się bezduszna. Władza bez wartości oddala się od człowieka. Tu, na Wileńszczyźnie władza samorządowa, parlamentarna jest blisko każdego człowieka, bo wie, że nad nią jest On, Chrystus Król, To Ten, który daje przykład i Ten, przed którym się każdy musi rozliczyć“ – mówił dr Bogusław Rogalski, doradca ds. międzynarodowych EKR w Parlamencie Europejskim. Dodał, że Wileńszczyzna nigdy nie zdradziła Chrystusa. „Jesteście przykładem dla Europy, jak można pogodzić życie każdego człowieka, jak można pogodzić bycie samorządowcem, politykiem w służbie dla dobra wspólnego, jak można pogodzić z wiarą i duchowością“ – mówił dr Rogalski.

Podczas uroczystości wystąpili uczniowie z Gimnazjum im. św. Jana Bosko w Jałówce, Gimnazjum im. Juliusza Słowackiego w Bezdanach i Gimnazjum w Rukojniach. Młodzież wykonała religijne pieśni, poświęcone Chrystusowi.

Mer Maria Rekść zaprosiła zebranych na przyszłoroczne, jubileuszowe obchody rocznicy Aktu Intronizacji Chrystusa Króla przez samorządy Wileńszczyzny. Jak podkreśliła, to przede wszystkim z myślą o młodzieży powinny być organizowane takie obchody. By pamiętaćo tej idei, żyć nią i „by nikt nam nie zabronił zdjąć krzyża z naszych domów, instytucji“. „Pełniąc swoje obowiązki powinniśmy stawiać Boga na pierwszym miejscu“ – stwierdziła mer Maria Rekść.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Kard. L. Sako: coraz bliżej ku wspólnej dacie Wielkanocy

2018-07-20 20:20

(KAI/vaticannews.va) / Watykan

Na niedawnym spotkaniu modlitewnym Franciszka z prawosławnym i innymi wschodniochrześcijańskimi hierarchami z Bliskiego Wschodu podniesiono m.in. temat wyznaczenia daty wspólnych obchodów Wielkanocy jako widocznego znaku jedności chrześcijan. Ujawnił to chaldejski patriarcha Babilonii kard. Luis Raphael Sako, który był jednym z uczestników tamtego wydarzenia na południu Włoch.

Bożena Sztajner/Niedziela
Patriarcha Louis Raphaël I Sako

W czasie rozmów, toczonych za zamkniętymi drzwiami, nie podejmowano spraw doktrynalnych – przyznał kardynał w rozmowie z Radiem Watykańskim. Wyjaśnił, że uczestnicy spotkania mieli świadomość, że do jedności kroczy się razem, na wspólnej modlitwie i podejmując te same problemy, wiedząc, że można zaczerpnąć ze wspólnego źródła.

Zwierzchnik katolickiego Kościoła chaldejskiego zaznaczył jednoczenie, że nie mówiono wyłącznie o prześladowaniu chrześcijan. „Dla wszystkich było jasne, że przyszłość wyznawców Chrystusa jest złączona z muzułmanami, żydami i innymi wspólnotami, które żyją na Bliskim Wschodzie” – podkreślił kard. Sako.

Przyznał, że słowa, które wypowiedziano i wspólna modlitwa położyły dobry fundament pod wspólne działania, toteż jest przekonany, że spotkanie w Bari nie było ostatnim takim wydarzeniem. Wyraził także nadzieję, że kiedyś będzie możliwe poszerzenie gremium osób, które będą brały w nim udział o przedstawicieli muzułmanów i żydów. „Sami bowiem nie zdołamy stawić czoła i rozwiązać tak wielu problemów” – powiedział iracki hierarcha.

Dodał, że rzeczy dojrzewają, kiedy przyjdzie na to czas. „Pięćdziesiąt lat temu byłoby nie do pomyślenia takie spotkanie jak to, które odbyło się w Bari – podkreślił kard. Sako. – Dlatego to wspólne spotkanie przedstawicieli tak wielu różnych Kościołów i wspólnot może być postrzegane jako przykład także dla innych”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp D. Martin: sukcesu wizyty Jana Pawła II w Irlandii nie da się powtórzyć

2018-07-20 21:58

(KAI/vaticannews.va) / Dublin

Zbliżającej się wizyty Franciszka w Irlandii towarzyszy duże zainteresowanie, ale na pewno nie uda się powtórzyć tego, co działo się podczas podróży apostolskiej Jana Pawła II w 1979 r. Taki pogląd wyraził arcybiskup Dublina Diarmuid Martin podczas konferencji prasowej prezentującej Światowe Spotkanie Rodzin, które odbędzie się w stolicy Irlandii w dniach 21-26 sierpnia. W dwóch ostatnich dniach tego wydarzenia weźmie udział Ojciec Święty.

Włodzimierz Rędzioch

Mówca przyznał, że podróż papieża Polaka była zjawiskiem historycznym, wręcz legendarnym. Było to jedno z tych wydarzeń, o których dziadkowie do dziś opowiadają swoim wnukom. Były to także największe zgromadzenia w historii Irlandii, a zarazem szczytowy punkt w dziejach tamtejszego Kościoła – wspominał abp Martin.

Ale zaznaczył, że również obecna wizyta Ojca Świętego cieszy się dużym zainteresowaniem. W jej centrum znajduje się osoba Franciszka, który jest swego rodzaju religijną gwiazdą. "80-letni papież jawi się jako człowiek nowoczesny i ludziom się to podoba" – dodał abp Martin.

Zwrócił uwagę, że o popularności Franciszka świadczy chociażby to, jak szybko rozeszły się wejściówki na wszystkie papieskie wydarzenia. Arcybiskup przyznał, że część z nich mogli zarezerwować złośliwie ludzie, którzy wcale nie zamierzają uczestniczyć w spotkaniach z papieżem i chcą jedynie zaniżyć frekwencję. Wyraził jednak przekonanie, że dotyczy to niewielkiej liczby biletów. Takie działania określił mianem łobuzerii.

Arcybiskup Dublina zaznaczył, że po wizycie papieża nie należy się spodziewać cudów. Franciszek będzie na wyspie jedynie 36 godzin. To za mało, by wytyczyć drogę przed Kościołem w Irlandii. "Papież będzie dla nas jednak wyzwaniem, abyśmy naprawdę byli Kościołem w zmieniającej się kulturze" – dodał prymas Irlandii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem