Reklama

Czy koniec świata się spóźnia?

2017-11-22 12:42

Ks. Jan Koclęga
Niedziela Ogólnopolska 48/2017, str. 10-11

Bozena Sztajner/Niedziela

Niemal od samego początku człowiek stawia sobie dwa podstawowe pytania – o początek wszechświata i o jego koniec. Wydaje się bardziej precyzyjnie postawić pytanie o pochodzenie wszechświata i o jego finalizację, a więc skąd to wszystko się wzięło? I kiedy nastąpi koniec tego świata?

Na przełomie XX i XXI pojawiło się bardzo wiele hipotez naukowych na temat powstania kosmosu – najbardziej prawdopodobna wydaje się teoria tzw. Wielkiego Wybuchu. Jeśli zaś chodzi o koniec naszego świata, to współczesna nauka dysponuje bogatym wachlarzem hipotez, które ukazują ten moment: poczynając od katastrof kosmicznych, np. zderzenie z odpowiednio dużym ciałem niebieskim, gwałtowne procesy na Słońcu i inne, a kończąc na katastrofie, którą człowiek sam może sprowadzić na ziemię, np. przez globalną wojnę. Nauka próbuje odkryć, w jaki sposób powstał kosmos i dokąd zmierza jego ekspansja, ale im bardziej poszukiwania naukowe są zaawansowane, tym bardziej potrzebne są odpowiedzi na pytania o przyczynę zaistnienia wszystkiego i o przyczynę końca wszystkiego, a na te pytania jednoznacznej odpowiedzi udziela nam Biblia: Bóg Wszechmogący jest Stwórcą wszystkiego i wszystko w Nim ma istnienie, do Niego należy czas i wszystko, co jest, tylko On wie, kiedy i jak nastąpią koniec rzeczywistości tego świata i ostateczne odnowienie wszystkiego w pełni eschatologicznej.

Jezus Chrystus jako punkt odniesienia dla całej historii zbawienia

Jak czytamy w Ewangelii według św. Jana, to właśnie Syn Boży, odwieczne Słowo, które było u Boga i które było Bogiem..., przez Niego wszystko się stało..., i to właśnie w Nim było życie... Kiedy nadeszła pełnia czasów, Boży Syn stał się człowiekiem, przyjął naszą ludzką naturę, można powiedzieć, że ten fakt Wcielenia jest szczytem ludzkiego humanizmu, podkreśla godność każdego człowieka i nasze powołanie do bycia z Bogiem, który stał się namacalnie obecny dla każdego z ludzi; można powtórzyć za św. Pawłem, że Chrystus stał się obrazem Boga niewidzialnego. Misja Syna Bożego to objawienie w pełni Ojca Miłosiernego, Boży Syn najpełniej objawia nam prawdę o Bogu Ojcu i Duchu Świętym, będąc z Nimi jedno. Misja Chrystusa realizowana w przepowiadaniu Ewangelii – spełnienie starotestamentalnych proroctw i zainicjowanie nowej rzeczywistości odkupieńczej (Kościół jako Nowy Lud Boży i Nowe Wieczne Przymierze) ukonstytuowanej w wydarzeniu Paschy Chrystusa – wyznacza nową perspektywę czasów ostatecznych – oczekiwania na powtórne przyjście Chrystusa, na finalizację historii zbawienia.

Jezus Chrystus Król Wszechświata

Św. Paweł uczy, że trzeba, aby Chrystus królował, aż położy wszystkich nieprzyjaciół pod swoje stopy. Tajemnica królowania Jezusa jest kontynuacją prawdy o zmartwychwstaniu, wniebowstąpieniu i zasiadaniu Chrystusa po prawicy Ojca, On aktywnie rządzi światem. Tytuł Chrystus Król Wszechświata powinien być rozumiany dosłownie, ale w sensie duchowym i nadprzyrodzonym, a Jego panowanie opiera się na trzech władzach królewskich: władzy ustawodawczej – On sam ustala i przekazuje przykazania; władzy sądowniczej – bo na końcu czasów przyjdzie jako Sędzia; władzy wykonawczej – bo to On dokona Sądu Ostatecznego. Królewskie panowanie Chrystusa dokonało się przez tajemnicę paschalną, która zostanie dopełniona na końcu czasów przez ostateczne poddanie wszystkiego Bogu. Rodzi się pytanie: jakie i gdzie jest owo królestwo Chrystusa? Przede wszystkim trzeba powiedzieć, że jest to królestwo duchowe, jego granice przebiegają nie przez terytorium ziemi, ale przez ludzkie serca, jest królestwem powszechnym – podobnie jak odkupienie dotyka wszystkich ludzi, wszystkich czasów i narodów, podobnie królestwo Chrystusa mogą osiągnąć wszyscy, którzy chcą do Niego należeć. Królestwo Jezusa, podobnie jak Jego panowanie, jest wieczne, nieprzemijające, a jego elementami konstytutywnymi są: miłość, prawda, sprawiedliwość i pokój.

Reklama

Chrystus Król przyjdzie z wielką mocą i chwałą

Drugie przyjście Chrystusa na ziemię jest nazywane paruzją, tzn. tryumfalnym powrotem Pana z wielką mocą i władzą w chwale; wiążą się z tym koniec tej rzeczywistości świata, zmartwychwstanie ciał, Sąd Ostateczny i całkowite odnowienie wszechświata – „Nowe Niebo i Nowa Ziemia”, w których mieszka sprawiedliwość i gdzie nie ma już zła. Powtórne przyjście Chrystusa w chwale na końcu czasów będzie wypełnieniem i doprowadzeniem do końca historii zbawienia, a więc zarazem dzieła odkupienia dokonanym przez Niego. Człowiek powróci do przyjaźni z Bogiem, który będzie wszystkim we wszystkich, a całe stworzenie będzie w doskonałej harmonii ze swoim Stwórcą.

Czasy ostateczne – między pierwszym a drugim przyjściem Pana

To nasze czasy, ich dynamika i codzienne zmaganie z mocami ciemności są ostatnią prostą historii zbawienia. Cechami charakterystycznymi tych czasów są nie tylko dynamiczne oczekiwanie na paruzję Chrystusa, ale również trudne zmaganie z grzechem i niewiarą. Pismo Święte poucza nas o znakach zapowiadających powtórne przyjście Pana: powszechność głoszenia Ewangelii, zbiorowe nawrócenie wśród Żydów i wejście do Kościoła pogan. Dzień Pański będzie poprzedzony nadzwyczajnymi formami udręk i niepokojów społecznych (wojny, kataklizmy, groźne zarazy, trzęsienia ziemi, przerażające zjawiska astronomiczne i inne). Zwodnicze doktryny i wielki upadek obyczajów, zastraszający rozwój fałszywych doktryn i fałszywych uszczęśliwiaczy ludzi. Wreszcie wystąpienie Antychrysta, odstępstwo i objawienie się „człowieka grzechu” – „syna zatracenia” – „niegodziwca”, który wynosi się ponad wszystko, ponad Boga i Jego świętych, zasiądzie w świątyni i sam będzie udowadniał, że jest Bogiem. Pojęcie „antychrysta”, może być odniesione zarówno do jednostki, jak i do jakiejś organizacji lub innej grupy osób. Łatwo więc dostrzec, że czasy ostateczne są dynamiczną walką z mocami ciemności, które definitywnie utracą swoją moc kuszenia w dniu paruzji…

Przyjdź, Panie Jezu..., przyjdź...

Bardzo często koniec rzeczywistości tego świata wywołuje lęk i obawy, a tak naprawdę nie trzeba się bać końca świata, ale raczej trzeba się bać życia, bo to w tym naszym życiu w swojej wolności decydujemy o swojej wieczności z Bogiem lub o wiecznym potępieniu. Nasza codzienność nie może więc być przepełniona lękiem, ale raczej pełną ufności nadzieją w Jezusie Chrystusie, który jest z nami w Eucharystii w słowie Bożym, jest obecny w swoim Kościele w sposób niewidzialny, a na końcu czasów będzie tak samo obecny jak w Eucharystii, tylko że w sposób widzialny przyjdzie z wielką mocą. Zatem jedyną rozsądną odpowiedzią na pytania o koniec świata: kiedy, gdzie i w jaki sposób to się dokona? – jest całkowite zaufanie Bogu w Chrystusie, a więc – Jezu, ufam Tobie i dlatego wołam: przyjdź, Panie Jezu... przyjdź...

Tagi:
świat Chrystus Król

Katalońska Jasna Góra

2018-03-28 10:29

Wojciech Dudkiewicz
Niedziela Ogólnopolska 13/2018, str. 30

Nie wiemy, jaką rolę w uspokojeniu sytuacji w Katalonii po referendum niepodległościowym odegrał opat klasztoru w Montserrat, ale pewnie niemałą. Sanktuarium odgrywa niezwykłą rolę w życiu tego regionu

Wojciech Dudkiewicz
To jedno z najbardziej niesamowitych miejsc nie tylko w Hiszpanii

Tuż po dramatycznym referendum niepodległościowym jesienią ubiegłego roku kataloński rząd regionalny nie bez powodu zwrócił się do arcybiskupa Barcelony kard. Juana José Omelli Omelli oraz opata Montserrat Josepa Marii Solera, aby podjęli się mediacji z Madrytem. Obaj są wielkimi autorytetami w Katalonii i w całej Hiszpanii. Za opatem dodatkowo stoją moc i autorytet głównego katalońskiego sanktuarium. Dla każdego Katalończyka to miejsce mistyczne.

Tu, w górach, 50 km od Barcelony, jak mówi legenda – wyrzeźbionych przez anioły, znalazła miejsce święta hiszpańska figurka Matki Bożej z Dzieciątkiem, nazywanej ze względu na ciemne drewno, z którego została wyrzeźbiona – „La Moreneta”, czyli „Czarnulka”.

Wśród skał

To „Czarnulka”, dziś jedna z najbardziej znanych na świecie figur Matki Bożej, była powodem zbudowania przez benedyktynów najpierw kapliczki, a potem klasztoru na górze o wysokości niemal 1000 m n.p.m. Do sanktuarium ze słynącą z cudów figurą pielgrzymują Katalończycy, mieszkańcy innych regionów Hiszpanii, Europy i świata.

Mogą tu dojechać samochodem – serpentynami – lub pociągiem ostro pod górę, z oddalonej o 40 km Barcelony, a podróż każdym środkiem lokomocji dostarczy mocnych przeżyć i widoków. To rzeczywiście jedno z najbardziej niesamowitych miejsc nie tylko w Hiszpanii – a chodzi także o usytuowanie klasztoru wśród skał.

Żeby się dostać do figury znajdującej się za ołtarzem głównym bazyliki, trzeba odstać w długim ogonku na dziedzińcu, potem w bocznych kaplicach pełnych rzeźb, płaskorzeźb, witraży, malowideł, mozaik. Matka Boża trzyma na kolanach Dzieciątko i w jednej ręce dzierży kulę. Dzieciątko z kolei w jednej ręce trzyma ananasa – symbol płodności i życia wiecznego, drugą natomiast wykonuje gest błogosławieństwa.

W drodze do Santiago

Montserrat – drugi, zaraz po Santiago de Compostela, ośrodek pielgrzymkowy w Hiszpanii to miejsce, które Katalończycy kochają ze względu na obecność figurki Czarnej Madonny i kultywowanie tradycji narodowych. Przybywali tu Włosi i Francuzi, kto´rzy da?z˙yli na po´łnoc, ku Santiago. Sława s´wie?tej figury, ale tez˙ opactwa przycia?gne?ła tu pokutuja?cego – dziś świętego – Ignacego Loyole?, załoz˙yciela Towarzystwa Jezusowego – jezuito´w. W czasie hiszpan´skiej wojny domowej mogli tu znaleźć schronienie duchowni zagrożeni przez licznych w Katalonii anarchistów. Zwycie?stwo gen. Franco oznaczało ograniczenia w uz˙ywaniu katalońskiego. Tu jednak drukowano teksty w tym języku, gromadzono katalońskie księgi, dzieła sztuki. Tutejsze muzeum może się dziś pochwalić pło´tnami El Greca, Caravaggia, Salvadora Dalego, Edgara Degasa, Claude’a Moneta czy Pabla Picassa.

Bryła klasztoru i kos´cioła to efekt XX-wiecznej odbudowy. Opactwo zachowało swoja? renesansowa? forme?, choc´ w fasadzie bazyliki pozostawiono elementy roman´skie. Ukoronowaniem trudu benedyktynów z Montserrat były koronacja figury i ogłoszenie Czarnej Madonny patronka? Katalonii przez papiez˙a Leona XIII w 1881 r. W 1982 r. przybył tu Jan Paweł II.

Nigdzie indziej

Montserrat przez lata obrósł ciekawymi faktami i legendami. Jedna z nich mówi o tym, że tu Parsifal – jeden z rycerzy Okrągłego Stołu odnalazł Świętego Graala. Prawdą jest, że jeden z tutejszych mnichów, ojciec Bernat, towarzyszył Krzysztofowi Kolumbowi w jego drugiej wyprawie i został pierwszym misjonarzem w Ameryce. Sam Kolumb był pod wrażeniem tego miejsca i nazwę Montserrat nadał jednej z odkrytych wysp Małych Antyli.

Wielu Katalończyków stara się pielgrzymować tu co roku, nowożeńcy często właśnie stąd wyruszają w podróż poślubną. Najwyższy wierzchołek skalisty masywu górskiego Montserrat wznosi się na wysokość 1236 m n.p.m. Przy dobrej pogodzie można podziwiać Pireneje, dojrzeć Barcelonę i Morze Śródziemne. Łatwiej tu zrozumieć słowa Goethego, który miał powiedzieć: „Nigdzie indziej, poza swoim własnym Montserrat, nie znajdzie człowiek szczęścia i spokoju”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

„Promieniowanie Ojcostwa” – obchody XVIII Dnia Papieskiego

2018-10-14 19:13

oprac. lk / Warszawa (KAI)

„Promieniowanie Ojcostwa” – to hasło XVIII Dnia Papieskiego, który obchodzony był w niedzielę 14 października w całej Polsce i w środowiskach polonijnych na całym świecie. Poprzez szereg wydarzeń duchowych i kulturalnych przypominane było nauczanie św. Jana Pawła II. We wszystkich kościołach i na ulicach miast odbyła się zbiórka na „żywy pomnik” Papieża – Polaka, czyli stypendia dla zdolnej młodzieży z ubogich rodzin. Organizatorem Dnia Papieskiego jest co roku Fundacja „Dzieło Nowego Tysiąclecia”.

Grzegorz Gałązka

XVIII Dniu Papieskiemu towarzyszyło hasło „Promieniowanie ojcostwa”. - Ojcostwo trzeba dowartościować, zwłaszcza, gdy przeżywa wielki kryzys. Św. Jan Paweł II uczy, że nie można być prawdziwym ojcem, jeśli nie odkryje się najpierw, że jest się synem Boga. Poczucie Bożego synostwa sprawia, że człowiek zaczyna być ojcem wobec innych – ojcem w rodzinie lub ojcem duchowym. Ojcowie zostawiają swoim dzieciom spuściznę – materialną i duchową. To jest „ojcowizna”, a zespół tych ojcowizn to Ojczyzna - wyjaśniał ideę tegorocznego Dnia Papieskiego ks. Dariusz Kowalczyk, prezes Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia.

XVIII Dzień Papieski zbiegł się z 40. rocznicą pontyfikatu Jana Pawła II, która przypada w najbliższy wtorek 16 października. – Chcemy przypominać, że papież przez te lata był ojcem nie tylko dla katolików i chrześcijan, ale dla bardzo wielu ludzi dobrej woli. Dopiero zaczynamy odkrywać, jak wielki miał wpływ na ludzi w Polsce, w całym bloku wschodnim, w Europie i na świecie – uważa ks. Kowalczyk.

Nagrody TOTUS TUUS

Tradycyjnie w przeddzień Dnia Papieskiego wręczone zostały na Zamku Królewskim w Warszawie nagrody TOTUS TUUS, przyznawane przez Fundację "Dzieło Nowego Tysiąclecia" w pięciu kategoriach różnym instytucjom i osobom za propagowanie nauczania św. Jana Pawła II. W tym roku laureatami nagrody zostali: b. premier prof. Hanna Suchocka, reżyser prof. Ryszard Peryt, Stowarzyszenie „Hospicjum św. Kamila w Bielsku–Białej”, dominikanin o. prof. Jarosław Kupczak oraz Katolicka Agencja Informacyjna świętująca 25-lecie powstania.

Dziękować za Jana Pawła II

Centralne obchody rozpoczęła w niedzielę Msza św. radiowa transmitowana z warszawskiej bazyliki św. Krzyża. Kard. Kazimierz Nycz podkreślił w homilii, że Dzień Papieski jest po to, aby dziękować za św. Jana Pawła II, poznawać jego naukę i to wszystko, co jako głosiciel Słowa Bożego papież Polak mówił Kościołowi i współczesnemu światu.

„Po zakończeniu tego pontyfikatu widzimy jak [jego słowo - przyp. KAI] było skuteczne w różnych wymiarach, jak zmieniało człowieka, ludzkie serca, ale też struktury, które pękały pod wpływem tego nauczania, pełnego miłości i pełnego Słowa, które niosło nadzieję i miłość” - powiedział kard. Nycz.

W południe Mszy św. w Świątyni Opatrzności Bożej w intencji darczyńców Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia” przewodniczył prezes FDNT ks. Dariusz Kowalczyk. W homilii nawiązał do historii rodziny świętego papieża, w tym jego rodziców. - Św. Jan Paweł II mówił nam o swoim ojcu jako człowieku niezwykłym, którego mógł widywać, kiedy budził się w nocy jako mały chłopiec, na klęczniku, który modlił się. Widywał go też jako człowieka pochylonego, zatopionego w lekturze Pisma Świętego – podkreślił ks. Kowalczyk.

Duchowny zaznaczył, że 40. rocznica wyboru kard. Karola Wojtyły na papieża powinna inspirować i uczyć dobrego życia. - Jako taką konkretna podpowiedź w tym inspirowaniu i uczeniu zachęcam, byśmy sięgnęli po te dokumenty papieskie i dramat Karola Wojtyły „Promieniowanie ojcostwa” – dodał.

Stypendyści dzieła z archidiecezji krakowskiej zgromadzili się z kolei w Sanktuarium św. Jana Pawła II. Abp Marek Jędraszewski tłumaczył tam, dlaczego młodzi tak lgnęli do Jana Pawła II. „Oni czuli, że to jest ich ojciec, który kocha, który też od nich wymaga. Oni czuli, że właśnie w tym, że wymaga, objawia się jego ojcowska miłość” – mówił hierarcha, nawiązując do hasła Dnia Papieskiego.

Metropolita krakowski podkreślał, że Jan Paweł II budował Kościół także przez swoją miłość i nadzieję pokładaną w ludziach młodych. „My dzisiaj, chcąc wejść w błogosławioną przestrzeń jego promieniowania i jego zdążania do Boga, pochylamy się nad Fundacją Dzieło Nowego Tysiąclecia, która powstała jako wyraz szczególnej wdzięczności dla Jana Pawła II za jego niestrudzoną posługę na rzecz Kościoła i naszej ojczyzny” – zauważył kaznodzieja.

Przypomniał też trzy podstawowe cele FDNT: wspieranie rozwoju kultury i nauki chrześcijańskiej oraz chrześcijańskich mediów w Polsce, podnoszenie szans edukacyjnych młodzieży z małych miast i wsi, a także upowszechnianie nauczania papieża Jana Pawła II.

„Z tymi celami wiąże się także wezwanie do modlitwy, do naszej gotowości, by cierpienia, jakie niekiedy stają się naszym udziałem, ofiarować w intencji młodych naszej ojczyzny, a także wezwanie do ofiarności na rzecz tych młodych właśnie, którzy już niedługo wezmą na swoje barki odpowiedzialność za Kościół powszechny, Kościół w Europie, Kościół w Polsce i za Polskę” – podsumował.

Kwesta, kremówki, koncerty

Ważnym wymiarem obchodów dnia Papieskiego jest zbiórka na stypendia dla młodych, zdolnych stypendystów z ubogich rodzin Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia". Jest to zarówno zbiórka przykościelna w Dniu Papieskim, jak i zbiórka publiczna, która trwa od 15 września do 30 października. – Zbierać wtedy można wszędzie w miejscach publicznych. Taką zbiórkę przeprowadzamy od 2000 r. Jest to prawdopodobnie pierwsza w tej skali publiczna zbiórka Kościoła po II wojnie światowej, a skorzystało z niej już ponad 5 tys. młodych – wyjaśnia ks. Dariusz Kowalczyk.

Stypendyści w wielu parafiach zorganizowali dla darczyńców wiele atrakcji. W Krakowie były to zabawy integracyjne dla rodzin, jak np. malowanie twarzy, bańki mydlane, balonowe zoo oraz loteria. Dzień wcześniej można było pobiec w II Biegu Papieskim oraz zatańczyć ze stypendystami na Rynku Głównym.

W Koszalinie wychodzący z kościołów po wrzuceniu datków do puszki mogli także kupić papieskie kremówki, a świętowanie połączyć ze spotkaniem przy kawie. W kieleckich parafiach natomiast stypendyści przygotowali ciasto, by odwdzięczyć się tym, którzy zechcą ich wesprzeć finansowo.

Niedzielne obchody Dnia Papieskiego zakończył koncert galowy w Świątyni Opatrzności Bożej, transmitowany przez TVP1. Multimedialne widowisko w reżyserii Romana Kołakowskiego złożone było z kantaty poetyckiej inspirowanej homiliami i wystąpieniami papieża Polaka oraz występu chórów i solistów. Wśród artystów na scenie znaleźli się m.in. Krzysztof i Piotr Cugowscy, Marek Piekarczyk, Darek Malejonek i Natalia Sikora.

Fundacja „Dzieło Nowego Tysiąclecia” została powołana przez Konferencję Episkopatu Polski w 2000 r. jako wyraz wdzięczności dla Ojca Świętego Jana Pawła II za Jego niestrudzoną posługę duchową na rzecz Kościoła i Ojczyzny. Idea utworzenia Fundacji jako organizacji, której działalność ma upamiętniać pontyfikat Jana Pawła II przez promowanie nauczania Papieża i wspieranie określonych przedsięwzięć społecznych, głównie w dziedzinie edukacji i kultury, narodziła się po pielgrzymce Ojca Świętego do Polski w 1999 r.

Każdego roku Fundacja utrzymuje ok. 2 tys. stypendystów. Wspierani są oni od VII klasy szkoły podstawowej aż do zakończenia studiów. Co roku 200 z nich zdobywa wykształcenie i przeprowadzany jest nabór 200-250 nowych uczniów. Rokrocznie na stypendia przeznaczane jest ok. 12 mln zł. W ciągu 18 lat istnienia Fundacji DNT wsparciem objęto już ok 5 tys. młodych, a jego kwota przekroczyła 200 mln zł.

Obchody XVIII Dnia Papieskiego nie kończą się w niedzielę. Jeszcze w środę 17 października na Zamku Królewskim w Warszawie zaplanowana jest międzynarodowa konferencja naukowa „Wspólnota – rodzina – ojcostwo – współczesne wyzwania”. Pierwsza część spotkania poświęcona będzie ojcostwu w rodzinie, druga – problemowi patriotyzmu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Kraków: jutro otwarcie wystawy „Nasz Papież”

2018-10-15 16:38

md / Kraków (KAI)

Rekonstrukcja papieskiego pokoju z ul. Franciszkańskiej 3, rzeczy osobiste i dary, które otrzymywał Jan Paweł II podczas licznych podróży po świecie można zobaczyć na wystawie „Nasz Papież”, która jutro zostanie otwarta w Muzeum Archidiecezjalnym przy Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie. Ekspozycja została przygotowana z okazji 40-lecia pontyfikatu.

Magdalena Kowalewska
Prezentacja szaty Jana Pawła II

Muzeum Archidiecezjalne w Krakowie ma największą na świecie kolekcję związaną ze św. Janem Pawłem II. Zbiory te liczą kilka tysięcy obiektów. Na wystawie „Nasz Papież” można obejrzeć ponad 350 eksponatów. Jej centralnym punktem jest biała sutanna umieszczona na papieskim tronie w taki sposób, że „wydaje się jakby Jan Paweł II był tam obecny”. Można też zobaczyć rekonstrukcję pokoju kard. Karola Wojtyły z krakowskiej kurii, w którym zatrzymywał się także jako papież, gdy odwiedzał Kraków. „Ta ekspozycja prowadzi nas do bardzo osobistego i intymnego spotkania z Janem Pawłem” – mówi kurator wystawy i dyrektor Muzeum Archidiecezjalnego ks. prof. Andrzej Witko.

Kapłan podkreśla, że tytuł wystawy jest nieco przewrotny. „Wielu ludzi z Europy mówiło: to jest wasz papież. My też tak zwykliśmy o nim mówić, aby podkreślić naszą więź z nim. Chętnie przybywaliśmy na spotkania z papieżem, chętnie go słuchaliśmy, ale pozostaje pytanie, co nam zostało z tego wielkiego przekazu i dziedzictwa, co dzisiaj zwłaszcza młode pokolenie wie i kim dla nich jest Jan Paweł II” – zastanawiał się ks. prof. Witko.

Ekspozycja nie jest typową, biograficzną opowieścią o Karolu Wojtyle i Janie Pawle II, ale według organizatorów jest „zaproszeniem na katechezę”, na spotkanie z nim poprzez jego dzieła. „Dla nas kluczem są encykliki papieskie zilustrowane przez konkretne obiekty i dzieła sztuki” – wyjaśnia kurator wystawy. Jego zdaniem, ma ona inspirować do dalszych poszukiwań i poznawania nauczania Jana Pawła II.

Pierwsza część ukazuje młodość Karola Wojtyły, jego życiowe pasje: turystykę i literaturę oraz drogę w Kościele od momentu święceń kapłańskich po otrzymanie kapelusza kardynalskiego. Jest tu m. in. album z rodzinnymi zdjęciami, świadectwo dojrzałości młodego Karola Wojtyły, drewniaki, w których podczas II wojny światowej chodził do pracy w "Solvayu", sprzęt turystyczny, m.in. narty oraz kajak oraz sutanny i przedmioty liturgiczne. Uzupełnieniem są cytaty z utworów Karola Wojtyły i archiwalne zdjęcia.

Przechodząc przez symboliczną bramę zwiedzający usłyszą słowa „Habemus Papam”, ujrzą biały dym i fragment film dokumentalnego pokazujący Jana Pawła II tuż po wyborze, witającego się z wiernymi. Scenariusz drugiej części wystawy powstał w oparciu o tekst kard. Josepha Ratzingera z 2003 r. pt. „Czternaście encyklik Jana Pawła II”. Eksponaty w gablotach odnoszą się do papieskiego nauczania i podróży po świecie. Wiele z nich to dary od wiernych i przywódców państw.

Ostatni akcent wystawy to wydzielone miejsce do modlitwy lub medytacji, gdzie umieszczono wizerunek świętego papieża oraz jego sutannę, przekazaną Muzeum Archidiecezjalnemu przez Benedykta XVI.

Wystawie towarzyszy katalog. Dla dzieci i młodzieży planowane są lekcje muzealne. Ekspozycja "Nasz Papież" ma poprzedzać planowane wiosną 2020 r. otwarcie w Sanktuarium św. Jana Pawła II - Muzeum Jana Pawła II.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem