Reklama

Odwieczna sztafeta pokoleń

2017-11-08 11:46

Piotr Iwicki, muzyk, publicysta
Niedziela Ogólnopolska 46/2017, str. 49

Sztuka, nauka, historia, wszystko, co składa się na cywilizacyjny – intelektualny rozwój człowieka, to nieustające przekazywanie wiedzy i doświadczenia z pokolenia na pokolenie. Przekaz ustny, wszelkie formy zapisu: drukiem, odręcznie, elektronicznie, dźwiękiem, obrazem – to narzędzia dające możliwość kontynuowania dzieła, jego rozwoju, a tym samym podążanie tych sfer naszego życia, które wiedzę i wrażliwość ludzką popychają „ku jutru”. Oby lepszemu, przepełnionemu prawdą i głębią. W tym wszystkim znamiennie brzmią słowa znakomitego gitarzysty rockowego – ikony gatunku – Johna Frusciante (ex. Red Hot Chili Peppers), który powiedział wprost: „Muzyka jest twarzą Boga”.

W muzyce, jak w każdej dziedzinie, można śmiało wskazać kamienie milowe, momenty przełomu, które na zawsze wyznaczyły kanon. Nie inaczej jest w operze. Dość wspomnieć o Jeanie-Baptiście Lullym i jego operowym arcydziele – operze „Armida”. Każdorazowe jej pojawienie się na teatralnym afiszu odnotowują krytycy i melomani na całym świecie. Już samo tworzenie opery przez kompozytora i jej wystawienie mogłoby być kanwą scenariusza filmowego (mimo zamówienia przez króla Ludwika XIV, ten nigdy – na znak protestu spowodowany skandalem obyczajowym – nie obejrzał dzieła). „Armida” to przykład ugruntowania jako środka artystycznego wyrazu „recitativo accompagnato” (absolutny kanon opery do dzisiaj). To również kolejny namacalny przejaw geniuszu kompozytora, bowiem to z tej opery pochodzi słynna aria – monolog tytułowej bohaterki – często przywoływana jako niedościgniony wzór kunsztu, estetyczny absolut baroku. Już Jean-Laurent Le Cerf de la Viéville, krytyk współczesny Lully’emu pisał: „Widziałem ze dwadzieścia razy, jak wszystkich ogarniała trwoga, jak nie mogli złapać oddechu, poruszyć się nawet, całą ich duszę pochłaniał bowiem zmysł słuchu, i jak oddychali potem, wydając z siebie pomruki radości i zachwytu” (Piotr Kamiński: „Tysiąc i jedna opera”, t. 1, Warszawa, Polskie Wydawnictwo Muzyczne SA, 2008). Równie ważnymi dziełami francuskiego baroku są reprezentujący „actes de ballet” „Pigmalion” (połączenie baletu i śpiewu) oraz wpisany w poczet „tragédies en musique” „Dardanus”. Oba dzieła ukazują warsztat i ponadczasowe wizjonerstwo Jeana Philipp’a Rameau, bodaj najdoskonalszego z melodyków francuskiego baroku, potrafiącego frazami oddawać uczucia i kontekst operowej fabuły.

Reklama

Wymienione spektakle złożą się na IX Festiwal Oper Barokowych w Warszawie, który został zainaugurowany premierą „Armidy” 5 listopada br. na scenie Warszawskiej Opery Kameralnej. Spektakl ten reżyseruje wybitna mistrzyni opery barokowej – Deda Cristina Colonna, a jest on koprodukcją z Innsbrucker Festwochen der Alten Musik, Music Festival Potsdam Sanssouci oraz Centre de Musique Baroque de Versailles. Natomiast za ostateczny kształt wystawienia dzieł Rameau, zgodność z duchem epoki i artyzm odpowiada jedna z najbardziej kompetentnych osób nie tylko w Polsce, ale w Europie – specjalistka od dawnej muzyki i tańca Romana Agnel. To gwarancja artystycznej uczty zbudowanej z tanecznego gestu, pięknej muzyki i najdoskonalszego z instrumentów – ludzkiego głosu.

Zwycięska miłość pasterza

2018-04-18 11:44

Abp Wacław Depo
Niedziela Ogólnopolska 16/2018, str. 32-33

Graziako

Wszystkie teksty biblijne dzisiejszej Liturgii domagają się od nas – z pomocą Ducha Świętego – „głębokiego zanurzenia w życie Jezusa”. Wiara opiera się na usłyszanym słowie Bożym, ale trzeba byłoby mieć zamknięte uszy, żeby nie słyszeć wyjątkowych roszczeń Jezusa. On jest Jedynym Dobrym Pasterzem, który życie swoje oddaje za owce. Dlatego miał prawo powiedzieć: „Nikt Mi go [życia] nie zabiera, lecz Ja sam z siebie je oddaję. Mam moc je oddać i mam moc je znów odzyskać” (J 10, 18).

Tę niepodzielność prawdy i miłości Bożej wobec człowieka Jezus potwierdził samym sobą. To On sprawił, że ludzkość nie została pozbawiona Pasterza i Przewodnika na swoich drogach. I chociaż niejednokrotnie przechodzimy przez ciemność zła, z powodu – jak podkreśla św. Jan Apostoł – „nieznajomości Chrystusa”, to nie możemy się lękać, bo On zwycięża świat swoją śmiercią i zmartwychwstaniem. Dla Niego nie jesteśmy bezimiennym tłumem. Jego miłość jest konkretna, zaadresowana do każdego, bez wyjątku, człowieka. Jezus ma prawo być wobec nas wymagający. Trzeba Go uznać i przyjąć, bo jak zaznaczy św. Piotr napełniony Duchem Świętym: „Nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, przez które moglibyśmy być zbawieni” (Dz 4, 12).

Ten sam Apostoł w dniu Zesłania Ducha Świętego, by ukazać miłość Chrystusa, zwycięskiego Pasterza, wskaże nam cztery konkretne drogi. Pierwsza z nich to nawrócenie i odejście od sposobów myślenia i życia według „tego świata”, który odrzuca Jezusa. Druga droga to przyjęcie daru chrztu św. w imię Jezusa, które oznacza: „Bóg zbawia”. Trzecia to otwartość na działanie Ducha Świętego i Jego dary: mocy, mądrości, rozumu, rady, umiejętności, bojaźni Bożej i prawdziwej pobożności. I wreszcie czwarta droga to współuczestnictwo we wspólnocie Kościoła, który nie jest wymysłem ludzkim, lecz dziełem Chrystusa prowadzonym przez Ducha Świętego. Niezmiernie ważna w tym dziele jest obietnica Zbawiciela wypowiedziana do Piotra Apostoła: „Na tobie zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą” (por. Mt 16, 18).

Kościół w swojej apostolskiej działalności realizuje zbawcze pragnienie Chrystusa „przyprowadzenia do Boga owiec, które nie są z Jego zagrody” (por. J 10, 16). W ten sposób Jezus nawiązuje do misji, którą powierzył Mu Ojciec wobec całej ludzkości, aby zgromadzić rozproszone owce i obdarzyć je zwycięską miłością.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Uroczyste obchody imienin bł. ks. Jerzego Popiełuszki

2018-04-21 20:36

Paweł Kęska

W poniedziałek 23 kwietnia obchodzone będą imieniny ks. Jerzego Popiełuszki.


Dzień imienin kapelana Solidarności jeszcze za jego życia obchodzony był szczególnie. Plebania parafii Świętego Stanisława Kostki przyjmowała wielu gości, którzy chcieli wyrazić więź ze swoim duszpasterzem ofiarowując mu kwiaty, podarunki oraz słowa wdzięczności.

Po śmierci księdza Jerzego jego imieniny w parafii św. Stanisława Kostki w której posługiwał wciąż obchodzone były w sposób szczególny. Uroczystą Mszę św. koncelebrowało wielu kapłanów grób męczennika znajdujący się przy kościele otaczały znicze i wieńce. Na cześć kapelana Solidarności organizowano koncerty i wieczory wspomnień.

Obchody imienin księdza Jerzego w parafii Świętego Stanisława Kostki będą obchodzone następująco:

W przeddzień imienin, 22 kwietnia o godz. 19 odbędzie się uroczysty koncert Orkiestry Kameralnej Filharmonii Narodowej pod przewodnictwem Jana Lewtaka. W repertuarze znajdą się utwory Wojciecha Kilara i Amadeusza Wolfganga Mozarta.

23 kwietnia w sam dzień imienin ks. Jerzego Popiełuszki o godz. 18 celebrowana będzie uroczysta Msza Święta z modlitwą o jego kanonizację zakończona wniesieniem relikwii błogosławionego i litanią ku jego czci. Po mszy świętej, księdza Jerzego wspomną członkowie jego rodziny i przyjaciele z Huty Warszawa, którzy przybędą na eucharystię z pocztem sztandarowym hutniczej Solidarności. Uroczystość zakończy się złożeniem wieńców przy grobie kapłana – męczennika.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem