Reklama

Arche Hotel

Sól ziemi

Kto rządzi w Unii Europejskiej?

2017-11-08 11:45

Jan Maria Jackowski
Niedziela Ogólnopolska 46/2017, str. 38

Jamrooferpix/pl.fotolia.com

Chińskie inwestycje w krajach dotkniętych kryzysem dają Pekinowi istotny polityczny wpływ na Unię Europejską.

W „Weselu” Stanisława Wyspiańskiego padają pamiętne słowa. Czepiec, wuj Panny Młodej, zwraca się do dziennikarza Rudolfa Starzewskiego: „Cóż tam, panie, w polityce?/Chińczyki trzymają się mocno!?”. Redaktor krakowskiego „Czasu”, odpowiadając, jednocześnie pyta swego interlokutora: „Wiecie choć, gdzie Chiny leżą?”, a Czepiec na to filozoficznie konstatuje: „No, daleko, kajsi gdzieś daleko;/a panowie to nijak nie wiedzą,/że chłop chłopskim rozumem trafi,/choćby było i daleko./A i my tu cytomy gazety i syćko wiemy”.

Ten fragment „Wesela” stanowił echo rozgrywającego się wówczas w Chinach Powstania Bokserów. Było to zbrojne ludowe wystąpienie skierowane przeciwko Europejczykom, którzy chcieli całkowicie podporządkować sobie najludniejszy kraj świata, oraz przeciw panującej wówczas dynastii Qing sprzyjającej tym planom. Dzisiaj sytuacja w liczącym 1,4 mld mieszkańców kraju jest odwrotna. Chiny to już nie upadające imperium, ale najszybciej rozwijająca się gospodarka i państwo nr 2 (po USA) na świecie. Z sukcesami uczestniczą w podboju kosmosu, zbroją się na potęgę, zdobywają ogromne wpływy w Azji Środkowej, Afryce i Ameryce Południowej, a także w Europie oraz aspirują do pozycji lidera na globalnej scenie. Ponieważ centrum świata przeniosło się na Daleki Wschód, Chiny, których gospodarka powoli staje się największa na świecie, konsekwentnie zwiększają swoje globalne wpływy, gdyż przyjęto ich propozycję, by rozpocząć prace nad utworzeniem największego obszaru wolnego handlu obejmującego kraje Azji i Pacyfiku.

Tymczasem Unia Europejska, składająca się z 28 państw o łącznie nominalnie najwyższym produkcie krajowym brutto, słabnie w globalnym wyścigu. W 1914 r. Europa była jeszcze dominującym kontynentem. Stanowiła najbardziej rozwinięty gospodarczo i społecznie region globu. Co 5. mieszkaniec ziemi mieszkał w Europie, a jej potencjał gospodarczy dawał aż 40 proc. światowego produktu brutto. Europejczycy wiedli prym w wynalazczości i wdrażaniu innowacji. Dziś – po tragicznych doświadczeniach dwóch wojen światowych, straszliwym totalitaryzmie niemieckiego hitleryzmu i sowieckiego bolszewizmu, a także w związku z negatywnymi aspektami ideologii liberalnej – ludność naszego kontynentu stanowi zaledwie niecałe 10 proc. populacji świata.

Reklama

W Europie rodzi się coraz mniej dzieci, przybywa imigrantów, głównie z krajów islamskich. Unię Europejską cechują zaczerpnięta z korzeni oświeceniowych totalna ideologizacja wszelkich obszarów życia społecznego, gigantyczny rozrost biurokracji, centralnie planowana i regulowana gospodarka oraz deficyt demokracji. Nasilają się konflikty społeczne, kulturowe, rozpowszechnioną postawą życiową jest relatywizm moralny, egoistyczny indywidualizm i hedonizm. Politycznie poprawni ludzie władzy nie przedstawiają swoim społeczeństwom wielkich celów i projektów zdolnych zapalić do twórczego działania miliony Europejczyków. Coraz więcej mieszkańców Starego Kontynentu jest religijnie obojętnych. Zamierają cnoty obywatelskie, takie jak solidarność, sprawiedliwość, dbałość o wspólne dobro, zdolność do poświęceń, odwaga, ofiarność. Europejczycy są zestresowani, sfrustrowani, zmęczeni i zniechęceni.

Na dodatek, jak napisano niedawno w serwisie „Politico”, chińskie inwestycje w krajach dotkniętych kryzysem dają Pekinowi istotny polityczny wpływ na Unię Europejską. Gdyby Unia chciała prawa niekorzystnego dla Pekinu, Chiny mogłyby zagrozić, że przestaną kupować francuskie wina albo niemieckie samochody. Portugalia to przykład kraju, który blokuje prawodawstwo będące nie po myśli Pekinu – właśnie tam chińscy inwestorzy na potęgę skupują banki i sieci energetyczne.

Wpływy Pekinu widać w niedawnych głosowaniach w kwestii praw człowieka w Chinach – blokują je te kraje, w których Chińczycy dokonali ostatnio ogromnych inwestycji.

Innymi słowy: „Chińczyki trzymają się mocno!”...

Jan Maria Jackowski, publicysta i pisarz, eseista, senator RP, www.jmjackowski.pl

Tagi:
Unia Europejska

O roli Kościoła katolickiego w procesie integracji europejskiej

2018-10-09 13:27

Marta Mastyło/rzecznik prasowy UPJPII

O perspektywach, wyzwaniach, problemach rozmawiali przez dwa dni w Krakowie przedstawiciele Kościoła, polityki, nauki, instytucji europejskich, będący uczestnikami XVIII międzynarodowej konferencji z cyklu „Rola Kościoła katolickiego w procesie integracji europejskiej”, która odbyła się w Międzynarodowym Centrum Kultury w dniach 5-6 października br.

Justyna Kastelik i Agata Jedynak

Ta edycja konferencji poświęcona była zagadnieniom : Euro-społeczne, polityczne i gospodarcze spoiwo UE; Schengen – strefa stabilności i zewnętrzna granica UE; Praworządność – gwarancja silnej UE; Narodowość a tożsamość w Europie.

Antonio Tajani, Przewodniczący Parlamentu Europejskiego, powiedział: – Unia Europejska potrzebuje Polski, by wspólnie z nami kształtowała przyszłość. Unia Europejska oparta jest na wartościach chrześcijańskich. Mam nadzieję, że Polska będzie kształtować nadal nasza integrację europejską.

Zapewnił o tym bp Rimantas Norvila, przewodniczący Komisji COMECE ds. Współpracy Międzynarodowej UE. O rozpoczętej konferencji Hierarcha mówił, że to kolejne zaproszenie to tego, by przemyśleć Europę i podjąć odważne decyzje w sprawie jej rozwoju. Europa musi ponownie skupić się na człowieku i wspólnocie, ze szczególną uwagą na tych, którzy są marginalizowani i biedni.

Słowa największego małopolanina Jana Pawła II: „Polska potrzebuje Europy, tak bardzo jak Europa potrzebuje Polski” przywołał marszałek Województwa Małopolskiego Jacek Krupa. Jak zauważył, to stwierdzenie jest bazą organizowanej w Krakowie konferencji, której celem jest przedyskutowanie, przemyślenie wspólnego działania, gdyż „nam Europejczykom zależy na wspólnym dobrobycie, ale i na wspólnych wartościach.”

Hanna Suchocka, Honorowa Przewodnicząca Komisji Weneckiej, była Premier RP, podkreślała, podobnie jak inni rozmówcy, że w Polsce źle rozumie się pojęcie praworządności jak ważne dla Komisji Weneckiej jest przestrzeganie procedur w realizacji prawa. Ubolewała, że kiedyś inne państwa europejskie wskazywały jako wzór Trybunał Konstytucyjny Niemiec i właśnie Polski – te dwa. Obecnie „został tylko niemiecki niestety” – mówiła.

O to, czym jest grzech wobec procedur w zakresie teologii moralnej pytał dr hab. Włodzimierz Wróbel, prof. UJ, Sędzia Sądu Najwyższego. Mówił, że w Polsce na czoło wysuwa się problem komunikacji, a edukacja obywatelska w szkołach jest zaniedbywana, co źle rokuje na przyszłość.

Ks. dr Piotr Jarecki, biskup pomocniczy archidiecezji warszawskiej wyrażał niezadowolenie z braku mądrego dialogu w naszym kraju. Mówił, że polscy księża powinni skupić się na krzewieniu jedności między ludźmi, łagodzić konflikty. O zagrożeniach z zewnątrz ze strony największych mocarstw mówił gość specjalny konferencji, Donald Tusk, Przewodniczący Rady Europejskiej, stąd konieczną jest mądra, wspólna walka o silną Europę, a to możliwe jest tylko w jedności i za pomocą dialogu, który jest jedyną drogą.

Z kolei podczas Mszy św. w kościele św. Barbary, w której wzięli udział uczestnicy konferencji, w dniu, w którym przypada wspomnienie św. Siostry Faustyny, ks. Adam Boniecki skupił się na miłosierdziu, z którego płynęła refleksja nt. przebaczenia i umiejętności przebaczania. „Świat z którego wyeliminujemy przebaczenie może być tylko światem zimnej, bezwzględnej sprawiedliwości, w której każdy będzie dochodził swoich praw w stosunku do drugiego” – mówił. Łatwo mówić o miłosierdziu – przywoływał słowa papieża Franciszka – ale trudniej stać się jego świadkiem. Jest to droga trwająca całe życie i nie powinno być na niej żadnych przystanków. Jezus powiedział nam, że powinniśmy być miłosierni jak Ojciec, a to zajmuje całe życie.

Rektor Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, podsumowując kończącą się konferencję powiedział: - Tegoroczne wystąpienia i dyskusje podczas konferencji po raz kolejny pokazały, że szczegółowe i praktyczne rozstrzygnięcia kwestii związanych z Unią Europejską, takie jak wspólna waluta, ochrona granic, przyjmowanie migrantów i uchodźców czy działanie wymiaru sprawiedliwości, muszą się dokonywać w horyzoncie wartości i sensu, które głęboko swymi korzeniami sięgają kultury chrześcijańskiej. Jak mówił święty Jan Paweł II, „nie będzie jedności Europy, dopóki nie będzie ona wspólnotą ducha”. Jednocześnie zdajemy sobie sprawę, że w przyszłości tylko zjednoczona Europa ma szansę być dla świata czymś więcej, niż „półwyspem Azji”.

Krakowskie spotkania o Kościele i Europie, zapoczątkowane w 2001 roku szybko urosły do rangi jednego z ważniejszych międzynarodowych wydarzeń, poświęconych dyskusji nad najbardziej istotnymi problemami związanymi z integracją europejską, polityką międzynarodową, dialogiem interkulturowym, sprawami ekonomicznymi, uchodźcami i migrantami oraz obecnością chrześcijan w przestrzeni publicznej.

Konferencja organizowana jest przez Uniwersytet Papieski Jana Pawła II w Krakowie, Fundację Konrada Adenauera w Polsce i Fundację Roberta Schumana w Luksemburgu we współpracy z Grupą Europejskiej Partii Ludowej (Chrześcijańscy Demokraci) w PE, Klubem Polskim w Grupie Europejskiej Partii Ludowej (Chrześcijańscy Demokraci) w PE, Wydawnictwem „Wokół Nas” w Gliwicach oraz Komisją Episkopatów Wspólnoty Europejskiej COMECE. Przewodniczącym Komitetu Organizacyjnego jest bp prof. Tadeusz Pieronek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Honorowy Obywatel Orzech

2018-10-16 00:04

Agnieszka Bugała

Kamil Szyszka

15 października w Operze Wrocławskiej odbyła się uroczysta Sesja Sejmiku oraz Gala z okazji 20. rocznicy samorządu województwa  dolnośląskiego. Podczas uroczystości tytuł Honorowego Obywatela Dolnego Śląska CIVI HONORARIO otrzymał ks. Prałat Stanisław Orzechowski – nagrodę w imieniu laureata odebrał Wiesław Wowk, znany we wrocławskim środowisku jako Kuzyn. Wręczono także Odznaki Honorowe Zasłużonym dla Województwa Dolnośląskiego, które otrzymali Mariusz Szczygieł, Olga Tokarczuk, Filip Springer, Beata Maciejewska, Jacek Antczak, Davit Gabaidze i Irina Tkeshelashvili. Za szczególne osiągnięcia dla regionu wręczono także Nagrody Marszałka, a za służbę na rzecz budowania tożsamości regionalnej na Dolnym Śląsku wyróżnienia Samorządu Województwa Dolnośląskiego.

W 2009 r. radni ustanowili 16 października – dzień wspomnienia liturgicznego św. Jadwigi Śląskiej – Świętem Województwa Dolnośląskiego. W tym dniu wyróżniane są osoby związane z naszym regionem. W tegorocznej uchwale radni napisali, że ks. Stanisław Orzechowski jest charyzmatycznym duszpasterzem wrocławskiej młodzieży, a z regionem związany jest od 1957 r., kiedy rozpoczął naukę w Technikum Budowlanym we Wrocławiu. Rok później wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego, święcenia kapłańskie przyjął w 1964 r. z rąk abp. Bolesława Kominka.

Do tej pory tytułem Honorowego Obywatela Dolnego Śląska zostali uhonorowani m.in.: kard. Henryk Gulbinowicz, Władysław Bartoszewski,  Leon Kieres, Lech Kaczyński, Waldemar Krzystek, Sylwester Chęciński, Jan Miodek i… św. Jadwiga Śląska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Polskiej nauce życzę nowego oddechu

2018-10-16 09:38

Antoni Szymański Senator RP

pixabay.com

Dobiega końca okres inauguracji roku akademickiego 2018/19 na uczelniach wyższych. W wielu z nich wziąłem udział osobiście. Sądzę, że światu akademickiemu należy się dziś sporo ciepłych słów.

Przede wszystkim cieszy mnie, że rusza pieczołowicie przygotowywana reforma szkolnictwa wyższego. Po długiej i niełatwej debacie wchodzi w życie regulacja prawna, która ma szansę przyczynić się do fundamentalnych zmian w życiu akademickim. Ustawa Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce, w artykule 2 stanowi: „Misją systemu szkolnictwa wyższego i nauki jest prowadzenie najwyższej jakości kształcenia oraz działalności naukowej, kształtowanie postaw obywatelskich, a także uczestnictwo w rozwoju społecznym oraz tworzeniu gospodarki opartej na innowacjach”. To stwierdzenie wyznacza zasadnicze obszary odpowiedzialności świata nauki.

Pierwszy z owych obszarów to realizowanie kształcenia nacechowanego najwyższą jakością. Jest to niezwykle pilne wyzwanie w dobie globalnego społeczeństwa, kiedy to młodzi ludzie mogą w coraz swobodniejszy sposób wybierać miejsce zdobywania wiedzy naukowej. Nie są już ograniczeni językiem ani odległością od miejsca zamieszkania. W sposób niemalże dowolny decydują się nie tylko na konkretną alma mater, ale także kraj czy kontynent na którym chcą studiować. Tych ludzi trzeba przekonać, że w Polsce warto studiować i trzeba to uczynić radykalnie podnosząc jakość kształcenia. Tylko w ten sposób zabezpieczymy kraj przed odpływem talentów za granicę i drenażem mózgów.

Drugim wymiarem misji szkolnictwa wyższego, nakreślonym w ustawie, jest prowadzenie wysokiej jakości działalności naukowej. Oznacza to nie tylko szacunek dla reżymu metodologicznego, ale również eksplorowanie nowych, często „dziewiczych” obszarów badawczych oraz dbałość o potencjał wdrożeniowy podejmowanych badań. Pora odejść od nieraz bezmyślnej pogoni za zdobywaniem punktów, a skupić się na dokonywaniu realnego postępu w naukowych dociekaniach, który ma szansę przełożyć się na rozwój kraju. Kluczową wartością jest tu innowacyjność, która biorąc swój początek z oryginalnych i inteligentnych odkryć naukowych, znajdzie przełożenie na gospodarkę, a także jakość życia społecznego.

I wreszcie element misji szkolnictwa wyższego z którego cieszę się szczególnie jako osoba zajmująca się polityką społeczną. Chodzi mianowicie o wyraźnie zaznaczone w cytowanym tekście kształtowanie postaw obywatelskich. Dobrze, że ustawa nie pomija wychowawczej roli uczelni wyższych. Nie sposób bowiem wiedzy przedmiotowej odrywać od podłoża etycznego. Nie jest prawdą, że osiągnięcie pełnoletniości (co ma miejsce w przypadku studentów) równa się dojrzałości obywatelskiej. Odwrotnie – jest to okres w którym młody człowiek szczególnie silnie szuka inspiracji i łaknie autorytetu. Potrzebuje mistrza, który pomoże mu odkryć jego własny żywioł i misję w społeczności. Uczelnie kształtują postawy obywatelskie poprzez przykład płynący od profesorów, a także czynią to wspierając samorządność studencką i zdolność młodych ludzi do odpowiedzialnego samoorganizowania.

Realizacja wymiarów odpowiedzialności świata nauki i szkolnictwa wyższego jest trudnym ale i pasjonującym zadaniem. Jest to proces żmudny i domagający się myślenia strategicznego, a także polityki ponad podziałami. Mam nadzieję, że rozpoczynający się rok akademicki będzie „nowym oddechem” dla szkolnictwa wyższego i pozwoli zapoczątkować długo oczekiwany przełom. Tego właśnie z całego serca wszystkim członkom świata nauki, studentom oraz wspierającym ich pracownikom administracji życzę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem