Reklama

Sklep sakralny

Maryja wybrała to miejsce

2017-10-18 14:08

Anna Skopińska
Edycja łódzka 43/2017, str. 6

Maria Niedziela
Obraz Matki Bożej Pompejańskiej

Dlaczego Matka Boża przyszła do tego kościoła w naszym mieście? – pytał o. Augustyn Węgrzyn, proboszcz cysterskiej parafii w Sulejowie Podklasztorzu. – Może dlatego, że Sulejów jest w centrum Polski i Maryja stąd chce nakryć swoim ochronnym parasolem cały nasz kraj? Może dlatego, by nas zachęcić do modlitwy różańcowej, która jest jedyną obroną dla świata – mówił do zgromadzonych w XIII-wiecznym kościele Najświętszej Maryi Panny i św. Tomasza Kantuaryjskiego wiernych. W minioną sobotę do cystersów przybyli po raz czwarty pielgrzymi z różnych zakątków województwa łódzkiego, by modlić się przed obrazem Matki Bożej z Pompejów. Odmawiano Różaniec, słuchano świadectw, przyjmowano szkaplerz. Na zakończenie wierni z Łaskowic, Skierniewic, Piotrkowa i wielu innych miejscowości wzięli udział we Mszy św.

W homilii o. Augustyn Węgrzyn przypomniał, w jaki sposób obraz Matki Bożej z Pompejów znalazł się w Sulejowie. – Wszystko zaczęło się w 2002 r., gdy przed naszym kościołem spotkałem człowieka – mówił. Był nim Marian Kurzak z Woźnik Śląskich, który przyjechał, by opowiedzieć mi o tym, co go spotkało. Pewnego dnia znalazł na rumowisku śmieci obraz Matki Bożej. Przyniósł go do domu, ale obraz był tak zniszczony, że żona wyniosła go do piwnicy. Któregoś wieczora p. Marianowi ukazała się Matka Boża, prosząc, by zawiózł obraz do Sulejowa, do kościoła, w którym pod chórem znajduje się dziura. Długo szukał miejscowości, a potem kościoła, bo w Sulejowie jest też druga świątynia. – Na początku myślałem, że może człowiek jest chory, ale postanowiłem mu zaufać – opowiadał o. Węgrzyn. – Gdy sprawdziliśmy, że faktycznie pod chórem jest dziura, która czekała na wmontowanie płaskorzeźby, ale tak naprawdę czekała na tego człowieka, pojechałem do niego do domu – mówił dalej. Okazało się, że ma obraz Matki Bożej Różańcowej z Pompejów. Cysters zabrał go do Sulejowa. Jakiś czas później zjawiła się w kościele para konserwatorów zabytków z Warszawy. Wzięli obraz do renowacji. Po miesiącu kopia Matki Bożej Pompejańskiej znalazła się z powrotem w kościele. Proboszcz polecił także namalować kolejna kopię, która pielgrzymowała po domach mieszkańców Sulejowa i okolic. Od tamtej pory w klasztorze rozwinął się kult Matki Bożej Pompejańskiej. Dwa razy do roku ściągają tu pielgrzymi, którzy cały dzień modlą się przed cudownym wizerunkiem Maryi. Obecnie umieszczony jest w kaplicy bł. Wincentego Kadłubka. I jak mówią mieszkańcy Podklasztorza: – Nie musimy udawać się na długą pielgrzymkę do Pompejów, aby oddać hołd Matce Bożej Różańcowej z Pompejów.

Reklama

– Ona stąd nawołuje nas do silnej wiary, modlitwy i nawrócenia – podkreślił o. Węgrzyn. W darze kościołowi w Sulejowie pielgrzymi ofiarowali figurkę św. Michała Archanioła.

Zespół klasztorny Opactwa Cystersów w Sulejowie Podklasztorzu to jeden z najlepiej zachowanych zespołów cysterskich w Polsce. Klasztor powstał z fundacji króla Kazimierza Sprawiedliwego w 1176 r. Jest zabytkiem architektury romańskiej. Kościół, choć wybudowany w stylu romańskim, to przykład pięknego barokowego wnętrza, które nosi ślady królów i monarchów. To wyjątkowa atrakcja położona również na Szlaku Cysterskim i Romańskim. Mieści się tuż za granicą naszej archidiecezji, choć część Sulejowa należy do archidiecezji łódzkiej.

Tagi:
Matka Boża

16 października – tę datę wybrała Maryja?

2018-10-16 14:49

Agnieszka Bugała

Agnieszka Bugała

Pytanie jest zasadne. W tym samym dniu, 61 lat wcześniej powstało Rycerstwo Niepokalanej.

40 lat temu Karol Wojtyła został papieżem i w tym dniu Kościół wspomina św. Jadwigę Śląską, dlatego została patronką dnia wybrania go na namiestnika Chrystusa.

101 lat temu o. Maksymilian Kolbe założył Rycerstwo Niepokalanej podpowiadając, aby dla Maryi i Jej metodami zdobyć cały świat. Czy w Księdze Rycerstwa w Niepokalanowie jest adnotacja o tym, że Karol Wojtyła był, formalnie, Rycerzem Maryi? Jeszcze nie wiem, na to pytanie szukamy odpowiedzi. Ojcowie franciszkanie do tej pory nie trafili na taki wpis, ale nie wykluczają, że w dawnych księgach może być zachowany, jeśli Karol Wojtyła taką decyzję nie tylko podjął, ale formalnie dopełnił wpisu. Jeśli tak, to miało to prawdopodobnie miejsce w okresie krakowskim Wojtyły, wtedy zresztą liczby wstępujących do Rycerstwa imponująco rosły, ojcowie franciszkanie zagarniali pod płaszcz Maryi rzesze ludzi, a Cudowny medalik, tarcza Rycerza Niepokalanej, łączył noszących go w armię kochających Jezusa Jej miłością.

Niemniej jednak polski papież, który mówił Maryi Totus Tuus, całym życiem ideę Rycerstwa wypełnił… Czy to przypadkowe daty? Myślę, że nie. I nie umniejszając roli św. Jadwigi we wstawiennictwie za polskim kardynałem, do czuwających nad losami Wojtyły dopisałbym jeszcze o. Maksymiliana (wtedy błogosławionego), ale nade wszystko Maryję.

Splatają się w tej dacie losy dwóch wielkich Polaków – Kolbego i Wojtyły.

Każdy z nich „wszystko postawił na Maryję”. Zarówno św. Maksymilian jak i św. Karol Wojtyła byli Jej umiłowanymi synami. Czy mogła wybrać datę 16 października, aby podpowiedzieć światu następcę Piotra? Mogła. Czy tak zrobiła? Możemy, znając życie Karola Wojtyły, znając życie o. Maksymiliana i znając Ją – zawsze odpowiada na miłość i wołanie dzieci – że tak, że to Ona za tym stoi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Łódź: kardynalskie prymicje w rodzinnej parafii jałmużnika papieskiego

2018-10-21 17:44

xpk / Łódź (KAI)

- Jezus nie boi się pierwszych miejsc. Tylko jest pytanie: jak my do nich dochodzimy? On proponuje, byśmy dochodzili do nich będąc pokorni, będąc beztrosko obdarzeni pięknem, służąc innym – mówił jałmużnik papieski. Dokładnie 30 lat od pierwszej Mszy świętej celebrowanej przez ks. Konrada Krajewskiego w rodzinnej parafii p.w. Opatrzności Bożej w Łodzi w niedzielę 21 października br. prymicjom kardynalskim w tej samej parafii przewodniczył jako kardynał.

Piotr Drzewiecki

W homilii odwołując się do czytanej ewangelii oraz wspomnień z dzieciństwa związanych z rodzinną parafią powiedział: "trudno, jak przyjeżdża się do swojej parafii, nie myśleć o latach młodzieńczych. Ja mieszkałem na Centralnej, tu za torami. To dla mnie była ulica Centralna na świecie, bo moja".

- Kiedy przeczytałem dzisiejszą ewangelię, to pomyślałem o mojej mamie. Gdy ja jeszcze spałem, ona prasowała, szykowała kanapki, wstawała dużo wcześniej, bo jeszcze obiad podgotowywała. Potem martwiła się cały dzień, kiedy my z bratem graliśmy w piłkę. Ona myła okna, podłogi, a kiedy chodziliśmy spać, ona jeszcze pracowała, jak niewolnik. To było ostatnie miejsce w naszym domu, jakie zajmowała mama, ale to było tak naprawdę pierwsze miejsce. Ona robiła to wszystko z miłości, bo tak nas kochała, w sposób widzialny i niewidzialny. Ona nam służyła. O tym mówi Jezus w dzisiejszej ewangelii: chcesz mieć pierwsze miejsce, zacznij służyć – podkreślił kardynał.

Wspominając młodość, jałmużnik papieski mówił: "kiedy z księdzem Jarkiem – dziś proboszczem parafii św. Antoniego na Bałutach - chodziliśmy do XXVIII Liceum Ogólnokształcącego, przechodziliśmy zawsze obok tego kościoła. Te drzwi prawe były zawsze otwarte i była krata. Można było tam zawsze na chwilę uklęknąć. Przychodziłem tutaj ze wszystkimi swoimi problemami. Na przykład, kiedy się nie przygotowywałem do klasówki, marzyłem, żeby nauczycielka w korku utknęła, albo żeby jej skradli klasówki, kiedy wiedziałem, że będzie kiepsko ze mną. Takie były moje modlitwy. Na szczęście Pan Jezus wysłuchuje tylko te, które są dla naszego dobra, ale my dorastamy rozmawiając z Nim – zaznaczył prymicjant.

Jeden z najbliższych współpracowników Ojca Świętego Franciszka przypomniał, że w każdej Eucharystii Jezus oddaje się każdemu w kawałku Chleba, "a my - z tym Jezusem z naszej parafialnej świątyni - możemy wyjść w tą piękną jesień i zanieść Go gdziekolwiek chcemy. Do twojego domu, gdzie nie możesz sobie poradzić z wieloma rzeczami, gdzie masz tysiące pytań. Zanieś Go. Niech wszyscy wiedzą, że jesteś po Komunii świętej" – podkreślił.

Kończąc liturgię, kardynał udzielił zebranym błogosławieństwa papieskiego – gdyż jako jałmużnik ma ten przywilej – a po zakończeniu Eucharystii na placu przed kościołem każdy mógł podejść i osobiście złożyć mu życzenia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Dec: Św. Jan Paweł II to papież rodziny

2018-10-22 06:44

ak / Świdnica (KAI)

Św. Jan Paweł II to papież rodziny, obrońca życia, zwłaszcza tych nienarodzonych, na których wydaje się wyroki śmierci. (…) Dziecko w łonie matki (...) jest nowym człowiekiem, które ma prawo do życia i dlatego powinno się narodzić. I to jest orędzie Boże, które papież tak często powtarzał – mówił bp Dec.

Bożena Sztajner

W Świdnicy odbyły się doroczne obchody związane ze wspomnieniem św. Jana Pawła II, patrona Świdnicy. W niedzielę bp Ignacy Dec przewodniczył Mszy św. sprawowanej w intencji mieszkańców. W homilii ordynariusz diecezji świdnickiej przypomniał nauczanie św. Jana Pawła II. My jako mieszkańcy biskupiego miasta, które obrało sobie św. Jana Pawła II za patrona, zgłębiajmy jego orędzie – apelował Ksiądz Biskup. – Warto wracać to tego, co Pan Bóg zostawił przez świętego papieża. Nauczanie zostawione przez św. Jana Pawła II pochodzi od Pana Boga, papież był wypełniony Duchem Świętem – mówił bp Dec.

Również w ramach obchodów związanych z Patronem Świdnicy w sobotę wieczorem ulicami miasta przeszła procesja różańcowa pod przewodnictwem biskupa. W nabożeństwie udział wzięły siostry zakonne, alumni Wyższego Seminarium Duchownego w Świdnicy oraz mieszkańcy miasta.

Świdnica była pierwszym miastem w Polsce, którego patronem został polski papież. Błogosławiony, obecnie święty, Jan Paweł II został oficjalnie ogłoszony patronem Świdnicy w maju 2012 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem