Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Z Różańcem na rokitniańskim wzgórzu

2017-10-11 13:55

Ks. Adrian Put
Edycja zielonogórsko-gorzowska 42/2017, str. 1

Ks. Adrian Put
Pielgrzymi odmówili Różaniec przy figurze Matki Bożej Fatimskiej pobłogosławionej przez papieża Franciszka

7 października do sanktuarium Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej w Rokitnie przybyło kilka tysięcy pielgrzymów. Tego dnia połączył ich Różaniec. Na doroczną Diecezjalną Pielgrzymkę Żywego Różańca przybyli czciciele Matki Bożej ze wszystkich stron naszej diecezji

Na początku spotkania wszyscy zgromadzeni uczestniczyli w modlitwie różańcowej. W tym roku jednak nie towarzyszył tej modlitwie obraz Matki Bożej z Rokitna, ale jedna z figur Matki Bożej Fatimskiej poświęconej przez papieża Franciszka.

– Dzisiaj mamy wielką radość, bo przybywa do nas Maryja w figurze fatimskiej. A Ona pokazuje nam prostą drogę ratunku dla świata. Prostą drogę ratunku dla naszych rodzin, dla wszystkiego, co kochamy. Tą prostą drogą jest Różaniec. Dla mnie to jest powód do wielkiej radości, że na tę naszą pielgrzymkę przybywamy właśnie dziś. Maryja w figurze fatimskiej 8 września rozpoczęła pielgrzymkę po naszej diecezji, a dziś właśnie tu, w Rokitnie, kończy ją – powiedział, witając przybyłych pątników, ks. kan. Piotr Bortnik, kustosz rokitniańskiego sanktuarium.

Reklama

Po modlitwie i świadectwie miało miejsce niezwyczajne wydarzenie. W ostatnich latach to w katedrze gorzowskiej wręczane były medale „Zasłużony dla Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej”. Z racji pożaru wieży katedralnej medale zasłużonym diecezjanom bp Tadeusz Lityński wręczył właśnie podczas różańcowej pielgrzymki. W tym roku obok zasłużonych medal otrzymała także nasza redakcja. Specjalnym medalem uhonorowano również wszystkich zelatorów i zelatorki oraz członków Żywego Różańca i opiekunów róż parafialnych za dzieło apostolatu modlitwy, która nieustannie wspiera życie, misje i działalność wspólnoty Kościoła.

Głównym punktem spotkania była Msza św., której przewodniczył bp Tadeusz Lityński. – Chcę podziękować za tyle dobra, które wy, pielgrzymi, systematycznie, cicho i pokornie czynicie we wspólnotach parafialnych. Pokonując niejedną przeszkodę, dotarliście dzisiaj, mimo że w niejednym mieszkaniu, niejednym domu nie ma jeszcze prądu, nie ma wody, ale jest wiara. I za to, że jesteście, chcę szczerze podziękować – powiedział podczas Mszy św. bp Lityński.

Tagi:
Żywy Różaniec

Zaproszenie nie do odrzucenia: Żywy Różaniec

2017-09-27 10:54

Ks. Aleksander Radecki
Edycja wrocławska 40/2017, str. 6-7

TTLmedia/Fotolia

Od połowy XIX wieku najbardziej popularną różańcową wspólnotę modlitewną stanowi Stowarzyszenie Żywego Różańca, założone przez Paulinę Jaricot (1799-1862) w Lyonie w roku 1826. Papież Grzegorz XVI zatwierdził to stowarzyszenie, a jego patronką uczynił rzymską męczenniczkę – św. Filomenę.

Żywy Różaniec w krótkim czasie rozprzestrzenił się w całej wyniszczonej rewolucjami i krwawymi rozruchami Francji, a następnie na całym świecie. Do Polski dotarł jeszcze w XIX wieku i istnieje niemal w każdej parafii, stanowiąc z całą pewnością najliczniejszą grupę modlitewną w naszej Ojczyźnie.

Gdyby jednak zapytać tzw. „niedzielnego” katolika, z kim/czym kojarzy mu się Żywy Różaniec – przerazi nas swoją odpowiedzią. Jeszcze gorzej będzie z dziećmi czy młodzieżą, chociaż wszyscy mieliśmy w rękach ów „przyrząd” zwany różańcem i trudno uwierzyć, by uczniom nie podano wyjaśnienia istoty tej modlitwy. Z trudem też znajdziemy (jeśli w ogóle) parafię, w której wspólnoty Żywego Różańca nie ma. Najsmutniejsze zaś jest to, że bardzo wielu ochrzczonych – mimo zachęt Matki Bożej, papieskich orędzi, przykładu świętych oraz modlących się różańcem mnóstwa ludzi – odrzuca możliwość wejścia w świat „róż różańcowych”, zanim poznało ich istotę!

„Poproszę męski różaniec do trumny!”. To prośba, zasłyszana w katolickiej księgarni. Dopiero do trumny… Nie da się ukryć, że zadbaliśmy w porę o męski ród, a może wręcz skutecznie zniechęciliśmy panów do różańcowych paciorków?

Przypomnijmy zatem najważniejsze wiadomości o Żywym Różańcu, wczytując się w statutowe założenia tego stowarzyszenia. Taka refleksja okaże się pomocna zarówno dla nie znających założeń omawianej tu wspólnoty, jak i dla aktualnych jej członków, którzy zweryfikują swoje postawy i wiedzę.

§2, p.1:  Żywy Różaniec jest wspólnotą osób, z których każda zobowiązuje się do codziennego rozważania jednej tajemnicy różańcowej. Liczba osób we wspólnocie podstawowej odpowiada liczbie tajemnic Różańca świętego, czyli 20.

§2, p.2:  Zgodnie z pragnieniem założycielki Żywego Różańca, sługi Bożej

Pauliny Jaricot, która chciała „uczynić Różaniec modlitwą wszystkich” i „poprzez Różaniec odnowić wiarę”, Żywy Różaniec podkreśla wspólnotowy charakter rozważania tajemnic różańcowych. Choć każdy z członków modli się tajemnicą, która jemu przypadła, w miejscu i czasie przez siebie wybranym, to jednak istotę stanowi świadomość wspólnej modlitwy w podjętych intencjach.

§2, p.3:  Dla podkreślenia wspólnoty modlitwy członkowie Żywego Różańca, tam gdzie jest to możliwe, przynajmniej raz w miesiącu zbierają się na wspólną modlitwę.

§2, p.5:  W łączności z całym Kościołem Żywy Różaniec podejmuje intencje polecane przez papieża dla Apostolstwa Modlitwy (ogólną i misyjną) oraz chętnie przyjmuje specjalne intencje polecane przez biskupa miejsca.

§2, p.6:  Zgodnie z zamysłem założycielki sługi Bożej Pauliny Jaricot program duchowy Żywego Różańca obejmuje:
• wypraszanie miłosierdzia Bożego przez wstawiennictwo Maryi, Matki Bożej;
• troskę o wzrost wiary w duszach ludzkich;
• krzewienie modlitwy różańcowej;
• wspieranie misyjnej działalności Kościoła; troskę o wierność nauczaniu Kościoła – za wzorem św. Dominika.

Popatrzmy teraz na zadania i obowiązki osób tworzących Żywy Różaniec (§ 5, p.1):
• codzienne rozważanie jednej wyznaczonej tajemnicy Różańca świętego (uwaga: opuszczenie tej modlitwy nie sprowadza grzechu ciężkiego);
• udział w miesięcznym spotkaniu formacyjnym połączonym ze zmianą tajemnic;
• uczestnictwo w życiu sakramentalnym Kościoła;
• rozszerzanie czci NMP przykładem życia i działalnością apostolską;
• odważne stawanie w obronie wiary;
• udział w pogrzebie członka Żywego Różańca należącego do tej samej róży;
• kapłani należący do Stowarzyszenia ofiarowują raz w roku Ofiarę Mszy św. w intencji Żywego Różańca;
• osoby zakonne ofiarowują w tej samej intencji jedną Komunię św. w roku.

Statut wylicza także przywileje, z których członkowie stowarzyszenia korzystają:
Każdy z członków Żywego Różańca może zyskać odpust zupełny pod zwykłymi warunkami w dniu:
• przyjęcia do Stowarzyszenia;
• uroczystości Narodzenia Pańskiego;
• uroczystości Zmartwychwstania Pańskiego;
• uroczystości Zwiastowania Pańskiego;
• uroczystości Wniebowzięcia NMP;
• wspomnienia NMP Różańcowej;
• uroczystości Niepokalanego Poczęcia NMP;
• święta Ofiarowania Pańskiego.
• Uczestniczy w dobrach duchowych Zakonu Kaznodziejskiego.
• Uczestniczy w obietnicach NMP dotyczących tych, którzy odmawiają Różaniec św.
• Wszyscy członkowie Żywego Różańca są otoczeni modlitwą pozostałych członków tej wspólnoty tak za życia, jak i po śmierci.

Po tym przypomnieniu statutowych założeń Wspólnot Żywego Różańca postawmy teraz Czytelnikom trzy pytania.

Pierwsze – dla aktualnych członków Żywego Różańca: W jakim stopniu realizowane są zadania podane w Statucie przez każdą z róż i przez poszczególne osoby? Inaczej mówiąc: czy wasza róża naprawdę żyje i kwitnie, czy ma przyszłość poprzez przyciąganie kolejnych osób?

Drugie – dla dotąd niezrzeszonych: Dlaczego nie, skąd opór? Czy nie jest to grzech zaniedbania, który będzie obciążał sumienia?

A trzecie pytanie dotyczy kapłanów: Czy istniejące w parafii róże są „oczkiem w głowie” duszpasterzy i otrzymują to, co im do pełni rozwoju potrzebne – łącznie z osobistym przykładem?

„O, Królowo Różańca Świętego, tak ukochać modlitwę nam daj, by płynęła z drewnianych paciorków Twoja łaska na polski nasz kraj”. Oby to był konkretny owoc stulecia objawień fatimskich, trzechsetlecia koronacji jasnogórskiego wizerunku i wszystkich naszych przyrzeczeń, składanych Matce Bożej: każda para rąk codziennie sięgająca po różaniec w ufnej, wspólnotowej modlitwie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Światowy Dzień Książki: jasnogórskie księgi przetrwały pożary, powstania i wojny

2018-04-23 13:56

mir / Częstochowa (KAI)

Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich przypada 23 kwietnia. Jasna Góra przez wieki wpisywała się w bogaty nurt polskiego piśmiennictwa i drukarstwa. W czasie zaborów to z modlitewników z Jasnej Góry uczono się polskich liter. Tradycję drukarni kontynuuje obecnie wydawnictwo „Paulinianum”. Biblioteka klasztorna uważana jest za jedno z piękniejszych wnętrz bibliotecznych w Europie. Posiada ponad 10 tys. inkunabułów i starodruków. Księgi przetrwały pożary, powstania, 13 wojen i stan wojenny.

Episkopat.news

Już od czasów średniowiecza Jasna Góra była nie tylko miejscem kultu maryjnego, ale także ośrodkiem kultury piśmiennej i rozwoju języka polskiego. Zdaniem dr. Anety Majkowskiej i prof. dr. hab. Grzegorza Majkowskiego z Akademii Jana Długosza w Częstochowie Jasna Góra od pierwszych dziesięcioleci swojego istnienia była ona nie tylko miejscem kultu maryjnego, ale także ośrodkiem książki rękopiśmiennej i ówczesnej polszczyzny. Zdaniem badaczy, na szczególną uwagę zasługują rękopisy paulina Mikołaja z Wilkowiecka, pieśni maryjne: „Gwiazdo morza głębokiego” i „Maryja, czysta dziewice” oraz tzw. jasnogórski rękopis „Bogurodzicy”. Chociaż do dzisiaj nie wiadomo, gdzie na Jasnej Górze znajdowało się skryptorium, to wiemy, że działało tam ośmiu kopistów.

Tradycje wydawnicze sięgają 1628 r., gdy w klasztorze powstała pierwsza w mieście drukarnia tłocząca różne dzieła w języku polskim. Pierwszym była „Akademia Pobożności” Mikołaja z Mościsk Mościckiego licząca aż 724 stronice. W 1762 r. do zbioru wprowadzono nowy dział - nauki matematyczne, przyrodnicze i techniczne. Ponieważ klasztor pełnił funkcję fortecy, pojawiła się pewna liczba dzieł matematycznych, batalistycznych oraz z zakresu architektury wojskowej.

Znaczenie Jasnogórskiej Drukarni wzrosło w okresie zaborów. To z modlitewników z Jasnej Góry uczono się polskich liter. Stąd pochodzi najpopularniejszy w I poł. XIX w., podręcznik do nauki języka polskiego. W czasie powstania styczniowego na Jasnej Górze tajne organizacje kolportowały patriotyczną prasę, drukowano książki z patriotycznymi pieśniami. W wyniku carskich represji Drukarnię Jasnogórską zlikwidowano w 1864 r.

Zadania poligrafii jasnogórskiej przejęła w 1869 r. drukarnia Kohna i Oderfelda przygotowująca książki religijne i druki pamiątkowe związane z pielgrzymowaniem. Druki kupowane przez pątników pod Jasną Górą przewożone i do zaboru pruskiego czy rosyjskiego służyły pielęgnowaniu polszczyzny. Wydawnictwa te odegrały znaczącą rolę w budzeniu polskości na Górnym Śląsku.

Z dziejami klasztornego wydawnictwa łączy się również dramatyczny moment napadu Służby Bezpieczeństwa i konfiskaty urządzeń poligraficznych na Jasnej Górze w 1958 r. Ocalał tylko jeden powielacz, który był prywatną własnością kard. Stefana Wyszyńskiego. Obecnie w miejscu starej drukarni mieści się Muzeum 600-lecia.

Więcej o Jasnej Górze - „Paulinianum”

Z tej wielowiekowej tradycji edytorskiej wyrosło współczesne wydawnictwo Zakonu Paulinów „Paulinianum”. Jego nakładem ukazują się przeważnie publikacje o tematyce teologicznej, głównie z zakresu mariologii, książki z dziedziny historii czy nauk społecznych.

Wydawnictwo „Paulinianum” w bogatej ofercie wydawniczej ma również książki o charakterze pobożnościowym, związane zwłaszcza z kultem Matki Bożej, takie jak modlitewniki oraz inne pomoce duszpasterskie i formacyjne.

W kręgu zainteresowań Wydawnictwa „Paulinianum” leży także opracowanie edytorskie książek o charakterze popularnonaukowym i popularyzatorskim, przeznaczonych dla szerokiego grona czytelników. Poprzez tego typu publikacje paulini pragną przybliżać znaczenie wyjątkowych w historii Polski miejsc, wśród których szczególną rolę odgrywa Jasna Góra. Jedną z ostatnich znaczących publikacji jest „Polowanie na Matkę” Moniki Rogozińskiej. To swoista kronika z dramatycznych wydarzeń z II poł. XX wieku, które doprowadziły do uwięzienia Obrazu Nawiedzenia w kopii Wizerunku Matki Bożej Jasnogórskiej, a następnie do upadku systemu komunistycznego w Polsce.

"Mądrość, która zbudowała sobie dom"

Powstała w latach 30tych XVIII w. biblioteka klasztorna, nazywana starą, uważana za jedno z piękniejszych wnętrz bibliotecznych w Europie.

Wcześniej księgozbiór zgromadzony był w dolnych piętrach murowanej wieży kościoła. Wielki pożar 10 lipca 1690 r., oszczędził bibliotekę Pamiątką po tym wydarzeniu są ślady zawilgoceń na niektórych książkach. Decyzję o budowie obecnych pomieszczeń bibliotecznych podjął generał Zakonu o. Chryzostom Koźbiałowicz. Biblioteka powstała w zachodnim skrzydle klasztoru.

Sala biblioteczna zbudowana na planie prostokąta, nakryta sklepieniem zwierciadlanym, oświetlona od zachodu przez cztery okna. U góry umieszczony został malowany plafon, na którym przedstawione zostało założenie ideowe biblioteki - Pochwała Mądrości – wyjaśnia o. Stanisław Rudziński, kustosz Zbiorów Wotywnych Jasnej Góry. Personifikacją mądrości jest bogini Minerwa. Zasiada ona w obłokach, opierając dłoń na zwierciadle, w którym odbija się otoczona promieniami Gołębica, symboliczne wyobrażenie Ducha Świętego, od którego pochodzi "Mądrość, która zbudowała sobie dom" w umysłach Czterech Ewangelistów, Ojców i Doktorów Kościoła prowadzących wielką dysputę. Każdy z nich trzyma w ręku księgę - symbol mądrości. Poniżej, w medalionach, znajdują się emblematy św. Tomasza z Akwinu, protektora Zakonu Paulinów oraz św. Augustyna - twórcy reguły nadanej w 1308 r. paulinom węgierskim.

Regały biblioteczne, połączone z boazerią o bogatych intarsjach są dziełem zakonnego stolarza, brata Grzegorza Woźniakowica. On też wykonał dwa bogato dekorowane, intarsjowane drewniane stoły. Na środku blatów widnieją misternie wykonane sceny spotkania św. Antoniego ze św. Pawłem Pierwszym Pustelnikiem, a na drugim blacie stołu - przedstawienie św. Tomasza z Akwinu w pracowni.

Prawo zakonne nakazywało, aby biblioteką kierował zakonnik kaznodzieja, prowadzący działalność duszpasterską, co wpływało na tematyką gromadzonego zbioru. Gromadzono więc przede wszystkim dzieła zawierające komentarze biblijne, dzieła historyczne świeckie i kościelne, hagiograficzne i słowniki czy literaturę monastyczną.

W 1758 r. wprowadzone zostało zabezpieczenie ksiąg w formie drewnianych futerałów z sosnowego drewna. Pudła te wyklejono od strony zewnętrznej marmurkowym papierem introligatorskim. Grzbiet futerału obciągnięto skórą bydlęcą barwioną ze złoceniami naśladującą oprawę wytwornej księgi. Pomysłodawcą tej oryginalnej formy zabezpieczenia i ochrony zbioru był ówczesny przeor klasztoru - o. Albin Dworzański. Taki sposób zabezpieczenia ksiąg uczynił z biblioteki jasnogórskiej placówkę unikatową wśród zabytkowych europejskich bibliotek.

Na początku XVII wieku biblioteka stała się także placówką dydaktyczną. W 1609 r. powstało Studium Zakonne. Z tego też czasu pochodzi inwentarz książek, sporządzony w układzie alfabetycznym. Wynika z niego, że w 1614 r. biblioteka liczyła 1445 dzieł w 1610 woluminach. Paulini dbali o zapewnienie bibliotece stałego funduszu, zabezpieczającego jej utrzymanie i zapewniającego jej rozwój, np. w 1666 r. biblioteka otrzymała 300 florenów rocznie od definitorium prowincjalnego na powiększanie zbiorów.

W bibliotece zwraca uwagę niewielka księga leżąca na jednym ze stołów, znajdziemy tam wpisy osób, które złożyły wizytę na Jasnej Górze jak np. podpis cara Mikołaja I, Józefa Piłsudskiego, Johna F. Kennedy`ego oraz jego braci Roberta i Edwarda, a także studenta Karola Wojtyły.

Biblioteka ta spełnia obecnie funkcje reprezentacyjne, w niej odbywały się spotkania z Janem Pawłem II, konferencje Episkopatu Polski, tu przyjmowane są głowy państw oraz oficjalne delegacje.

Poza tzw. stara biblioteką jest dziś na Jasnej Górze także nowa. Sąsiaduje z salą zbudowaną w połowie XVIII w. Przechowywane są w niej książki wydane po 1801 r.

I znowu w pobliżu bibliotecznych pomieszczeń w nocy z 6 na 7 sierpnia 1990 wybuchł pożar. I tym razem udało się uratować księgozbiór.

Jeden raz księgi opuściły Jasną Górę - w 1998 r., wtedy to w uzbrojonych konwojach przewieziono je do Biblioteki Śląskiej, gdzie prof. Leonard Ogierman poddał je zabiegom konserwatorskim.

Od 21 lat na Jasnej Górze odbywają się też pielgrzymki bibliotekarzy z całej Polski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Posłowie PiS popierają aborcję?

2018-04-24 07:23

Artur Stelmasiak

Niektórzy posłowie Prawa i Sprawiedliwości coraz mocniej krytykują obywatelski projekt ustawy zakazujący eugeniki prenatalnej. Personalnie atakując Kaję Godek, atakują prawie milion obywateli oraz Kościół, który stanowczo popiera projekt #ZatrzymajAborcję.

Artur Stelmasiak

Niestety wygląda na to, że Prawo i Sprawiedliwość ustami swojej posłanki dystansuje się od obywatelskiego projektu "Zatrzymaj Aborcję". Choć projekt zakłada jedynie zakaz aborcji eugenicznej, to Joanna Lichocka podczas spotkania w Bochni określiła go mianem "nieludzkiego". Jest to pierwsza tak bardzo proaborcyjna wypowiedź polityka PiS.

Pani poseł przypomnę, reprezentuje partię, która do tej pory odwoływała się wartości chrześcijańskich i przez cały okres długiej opozycji zawsze głosowała za życiem. Można powiedzieć, że projekt ZatrzymajAborcję został napisany na życzenie PiS i pod jego dyktando. Przecież prezes Jarosław Kaczyński wielokrotnie mówił o tym, że jest za zakazem aborcji eugenicznej. Pod tym projektem publicznie podpisał się marszałek Sejmu Ryszard Terlecki. I pani mówi mi teraz, że prezes PiS i marszałek z PiS popierają "nieludzkie" prawo. Przecież to są słowa wyjęte z ust feministek, posłów PO i Nowoczesnej. Pani poseł życie ludzkie jest ważniejsze, od życia zwierząt futerkowych, których pani tak zaciekle broni.

Na naszych oczach dokonuje się przemiana Prawa i Sprawiedliwości. Partia coraz bardziej ochoczo toleruje, a nawet wspiera pomysły lewicowe i jednocześnie krytykuje wartości konserwatywne i katolickie. Atak na Kaję Godek i jej środowisko jest przecież atakiem na mnie i na innych katolików, którzy na serio traktują nauczanie Kościoła, ale także potrafią oceniać osiągnięcia medycyny, biologii i genetyki. Mówienie, że ochrona dzieci podejrzanych o chorobę lub niepełnosprawność jest "nieludzkie" źle świadczą o sumieniu człowieka, który je wypowiada. Natomiast mówienie o tym, że projekt Zatrzymaj Aborcję "jest bardzo radykalny, bo zakłada nadrzędność interesów dziecka nienarodzonego nad życiem i zdrowiem kobiety", albo wynika z niewiedzy, albo jest zwykłym kłamstwem i celową manipulacją. Obywatelski projekt zakłada zakaz aborcji eugenicznej, czyli ochronę życia dzieci, które w żaden sposób nie zagrażają życiu i zdrowiu kobiety.

Chciałbym zaapelować do pozostałych polityków PiS, by nie szli tą lewicową i proaborcyjną drogą, którą zmierza prawie cała europejska polityka. Gdy staniecie się partią bez autentycznych wartości, to przegracie zarówno jako politycy, a przede wszystkim, jako ludzie, przyczyniając się do śmierci ponad tysiąca dzieci rocznie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem