Reklama

Jan Paweł II – przyjaciel Dolnego Śląska

2017-10-11 13:55


Edycja wrocławska 42/2017, str. 4

Archiwum Salwatorianów w Trzebnicy
Kard. Karol Wojtyła w Trzebnicy

Jakie relacje łączyły Karola Wojtyłę, a następnie Jana Pawła II z Dolnym Śląskiem, Wrocławiem i Trzebnicą? Z kard. Stanisławem Dziwiszem – sekretarzem papieża rozmawia Mateusz Cieniawski

MATEUSZ CIENIAWSKI: – Jak Jan Paweł II postrzegał Dolny Śląsk i Wrocław?

KARD. STANISŁAW DZIWISZ: – Ojciec Święty przyjaźnił się z kard. Bolesławem Kominkiem, który był jednym z jego współkonsekratorów na biskupa w Krakowie. Związki z Dolnym Śląskiem były więc bardzo mocne przez kard. Kominka, który w latach 50. został mianowany rządcą polskiej części archidiecezji wrocławskiej, ale władze komunistyczne sprzeciwiły się tej nominacji. Dopiero w 1956 r. został dopuszczony do objęcia urzędu, a w 1972 r. został pełnoprawnym arcybiskupem metropolitą wrocławskim. Ale związki Krakowa z Dolnym Śląskiem nie są tylko współczesne, bo przecież krakowski bp Nankier, który wybudował dzisiejszą katedrę na Wawelu, przeniósł się do Wrocławia i stał się wielkim biskupem, jednym z budowniczych katedry we Wrocławiu.

– W 1965 r. powstał pamiętny list biskupów polskich do niemieckich, który podpisał również abp Wojtyła. Patronką tego listu jest nie kto inny jak św. Jadwiga Śląska…

– Tekst listu jest bardzo ważny, do dzisiaj cytowany. Gdy na Bałkanach toczyła się wojna, papież przywołał słowa z tego listu – „przebaczamy i prosimy o przebaczenie”. To jest formuła, która jest bardzo aktualna. Karol Wojtyła był związany z Jadwigą Śląską, ale również i z księżmi salwatorianami. Przyjaźnił się z nimi ze względu na ks. prof. Stycznia i na księży, których znał wcześniej i ich odwiedzał. Pamiętam, jak kard. Wojtyła wybrał się z wizytą do sióstr boromeuszek, które są strażniczkami sanktuarium św. Jadwigi. To było dla mnie osobiście duże przeżycie, była to wyjątkowa wizyta, takie podkreślenie związków Karola Wojtyły z Trzebnicą i ze św. Jadwigą.

– 16 października 1978 r. – to dzień wyboru Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową i zarazem wspomnienie liturgiczne św. Jadwigi. Niezwykła zbieżność…

– Pamiętam ten dzień. Byłem w tym czasie w Rzymie, tuż poza murami Watykanu i śledziłem ten moment, a potem słyszałem, jak Karol Wojtyła rozmawiał z kardynałem Wyszyńskim o tym dniu. Tak się złożyło, że kardynałowie polscy odprawiali Mszę św. i odmawiali oficjum o św. Jadwidze Śląskiej i to samo robili kardynałowie niemieccy. Już tutaj można powiedzieć, że kult Jadwigi łączył dwa kościoły – niemiecki z polskim. Jan Paweł II wiele razy powracał do tych wydarzeń, mówił, że Jadwiga Śląska stała się patronką jego wyboru i podkreślał jej patronowanie jedności międzynarodowej. Wracając do dnia wyboru, słyszałem, że w Trzebnicy w tym dniu odbyła się Eucharystia i nabożeństwo o dobry wybór nowego papieża i wtedy przyszła wiadomość, że został nim Karol Wojtyła. Ten moment modlitwy i wyboru Jana Pawła II łączy się z sanktuarium św. Jadwigi Śląskiej.

– Uważa Ksiądz Kardynał, że św. Jadwiga Śląska pomogła w wyborze Karola Wojtyły na papieża?

– Tak się stało. Trzeba czytać znaki czasu. Akurat ten właśnie dzień, wszystkie skojarzenia z tym miejscem, ta modlitwa, to wszystko się ze sobą łączy i trzeba tak to czytać.

– Jan Paweł II dwa razy odwiedził Wrocław. W 1983 r. oraz w 1997 r. podczas Międzynarodowego Kongresu Eucharystycznego. Jak zapamiętał te wydarzenia Ksiądz Kardynał?

– Kongres Eucharystyczny to była wyjątkowa wizyta. Trzeba podkreślić, że kard. Gulbinowicz miał odwagę, bez wahania przyjął i zaakceptował wybrane miejsce, jakim był Wrocław, a następnie wspaniale wszystko zorganizował. Pamiętam, że zadzwoniłem z Rzymu do kardynała i mówię mu – Ojciec Święty powiedział, żeby Międzynarodowy Kongres Eucharystyczny odbył się w środku Europy, a tym środkiem Europy jest Wrocław. To zaskoczyło kard. Gulbinowicza, ale potem się zreflektował i powiedział, że jest to wielka szansa ożywienia Kościoła lokalnego, szansa dla Wrocławia i Polski. Przyznaję, że zrobił to w wielkim stylu i z wielką odwagą.

– W 1997 r. były brane inne miasta pod uwagę, czy wyłącznie Wrocław?

– Zawsze jest tak, że różne kraje, różne episkopaty zgłaszają swoje propozycje, a następnie papież wybiera. Ojcu Świętemu bardzo zależało, żeby ten kongres miał miejsce w Polsce i żeby odbył się we Wrocławiu. Nie myślał o Krakowie, Warszawie czy Gnieźnie, ale o Wrocławiu, który jest w środku Europy.

– W tym roku przypada XVII Dzień Papieski. Jego hasło brzmi: „Idźmy naprzód z nadzieją”. Czy my, Polacy, odrobiliśmy lekcję z pontyfikatu Jana Pawła II?

– Niewątpliwie pamiętamy o nauce Jana Pawła II, ale pamięć ucieka. Ciągle do tego nauczania trzeba wracać. Trzeba wracać, gdyż wszystkie jego przemówienia, podróże, szczególnie te do Polski, były bardzo ważne. Te wypowiedzi papieża są ciągle aktualne. Dziś, śledząc sytuację naszego kraju i wracając do przemówień papieża, wciąż możemy wyciągać wnioski i pokazać słuszny kierunek dalszego rozwoju spraw polskich – tak politycznych, jak i kościelnych. Śmiało można powiedzieć, że papież był prorokiem naszych czasów. Przewidywał przyszłość i dostosowywał swoje przemówienia do aktualnej sytuacji.

– Co najbardziej zapadło Księdzu Kardynałowi w pamięć z tych 27 lat pontyfikatu?

– Dwie rzeczy... Z jednej strony doktryna, on nie zostawił nic niezałatwionego na tamte czasy, jeżeli chodzi o nauczanie, sprawy społeczne, doktrynalne i teologiczne. Druga kwestia to osobowość, która działa do dziś. Nawet młodzież, która była w Krakowie na Światowych Dniach Młodzieży, w większości już go nie spotkała osobiście, a jednak ta osobowość Jana Pawła II nadal przemawia do młodzieży, a nawet do dzieci. Osobowość papieża sprawiła, że dzisiaj w czasach trudnych powraca się do jego myśli. Wracając jeszcze do Trzebnicy, chcę podkreślić, że jestem bardzo wdzięczny abp. Józefowi Kupnemu za zaproszenie na uroczystości do sanktuarium św. Jadwigi Śląskiej. Cieszę się, że będę mógł się spotkać z przyjacielem Jana Pawła II, ale i moim dobrym znajomym kard. Gulbinowiczem oraz jego następcą abp. seniorem Marianem Gołębiewskim. Ta więź między Dolnym Śląskiem a Krakowem jest bardzo silna, i co najważniejsze, potrzebna Polsce i narodowi polskiemu.

Tagi:
Jan Paweł II

Światowe Spotkania Rodzin – cenna inicjatywa św. Jana Pawła II

2018-08-17 17:50

kg (KAI) / Dublin

Przed IX Światowym Spotkaniem Rodzin, jakie w dniach 21-26 sierpnia odbędzie się w Dublinie, przypominamy historię tej inicjatywy św. Jana Pawła II oraz tematykę jej kolejnych edycji.

Boggy/Fotolia.com

Światowe Spotkania Rodzin są jedną z kilku inicjatyw duszpastersko-apostolskich św. Jana Pawła II, który – podobnie jak w wypadku Światowych Dni: Młodzieży, Chorego czy Życia Konsekrowanego – chciał w ten sposób podkreślić rolę i miejsce tych środowisk w Kościele powszechnym. W każdym z tych przypadków różne są rozmiary, sposób organizacji i ich oczekiwania od Kościoła oraz Kościoła wobec nich, ale każdorazowo chodzi o zwrócenie uwagi na te grupy wiernych.

Jan Paweł II a rodzina

Ogólnie znane jest zainteresowanie i zaangażowanie papieża Polaka w sprawy rodzin – ich problemy, miejsce w Kościele, ich rolę w przekazywaniu wiary itp. Z bardzo długiego ciągu jego wystąpień i działań na tym polu jeszcze przed ustanowieniem Światowych Spotkań Rodzin, wspomnijmy tylko o kilku najważniejszych. W dniach 26 września-25 października 1980 obradowało w Watykanie zwołane z inicjatywy Ojca Świętego V zgromadzenie zwyczajne Synodu Biskupów nt. rodziny, którego owocem była adhortacja apostolska „Familiaris consortio” z 22 października 1981. Wcześniej, 9 maja 1981 Jan Paweł II wydał motu proprio „Familia a Deo Instituta”, powołujące do życia Papieską Radę ds. Rodziny. Było to w istocie podniesienie rangi Komitetu ds. Rodziny, utworzonego przez Pawła VI w 1973. z datą 22 października 1983 ukazała się Karta Praw Rodziny, wydana przez wspomnianą Radę. A 2 lutego 1994 papież Wojtyła ogłosił bardzo obszerny dokument z tego zakresu – List do rodzin, będący w istocie wykładnia katolickiego nauczania na ten temat. Ponadto w latach 1979-84 Ojciec Święty głosił katechezy podczas audiencji środowych, poświęcone tematyce rodzinnej, które później ukazały się w książce „Mężczyzną i kobietą stworzył ich”.

Światowe Spotkania Rodzin z Janem Pawłem II

6 czerwca 1993 Jan Paweł II oświadczył na Placu św. Piotra, że w całym Kościele od uroczystości Świętej Rodziny 26 grudnia 1993 do tegoż święta w 1994 (30 grudnia) trwać będzie Międzynarodowy Rok Rodziny. Papież zaznaczył, że będzie to kościelny wkład w obchody podobnego Roku, zapowiedzianego przez ONZ na rok 1994, dodając, że “Kościół serdecznie pozdrawia tę inicjatywę i przyłącza się do niej z całą miłością, jaką żywi wobec każdej rodziny ludzkiej”. Zapowiedział również, że częścią obchodów tego Roku w Kościele będzie międzynarodowe spotkanie rodzin, specjalne wezwanie dla całego ludu chrześcijańskiego.

Tematyka rodzinna była zresztą w tym czasie wyjątkowo często przywoływana zarówno w nauczaniu, jak i konkretnych działaniach Ojca Świętego. Poświęcił on jej swe orędzie na XXVII Światowy Dzień Pokoju 1 stycznia 1994: „Rodzina źródłem pokoju dla ludzkości”. Przypadał on wtedy wkrótce po święcie Świętej Rodziny i rozpoczęciu Międzynarodowego Roku Rodziny. Papież w swym przesłaniu zwrócił uwagę na rolę, jaką wyznaczył Bóg rodzinie w swych planach stwórczych i zbawczych, stwarzając mężczyznę i kobietę na swój obraz i podobieństwo: „Tej właśnie szczególnej wspólnocie osób Pan powierzył misję przekazywania życia i opieki nad nim, aby przez to stawała się rodziną i miała decydujący udział w dziele zarządzania stworzeniem i kształtowania przyszłości rodzaju ludzkiego” .

Również papieskie orędzie na XXVIII Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu na 1994 rok nawiązywało do tej tematyki i było zatytułowane „Rodzina a środki przekazu społecznego”. Jan Paweł II podkreślił w nim szczególnie rolę telewizji, która – przypomniał – w ostatnich dziesięcioleciach „zrewolucjonizowała media, wpływając głęboko na życie rodzinne” i „dziś jest pierwszoplanowym źródłem wiadomości i ..... dla niezliczonych rodzin aż po kształtowanie ich postaw i poglądów, ich wartości i wzorców zachowań”.

Po raz pierwszy papież Wojtyła zaprosił rodziny z całego świata do Rzymu w dniach 8-9 października 1994 pod hasłem „Rodzina sercem cywilizacji miłości”. To I Światowe Spotkanie Rodzin z Ojcem Świętym (tak się wówczas nazywało) stanowiło uwieńczenie obchodów wspomnianego Międzynarodowego Roku Rodziny. Następne podobne spotkania odbyły się w dniach 3-6 października 1997 w Rio de Janeiro (hasło „Rodzina – dar i zobowiązanie, nadzieja ludzkości”), 14-15 października 2000 w Rzymie – jako część Jubileuszu Rodzin w ramach Roku Świętego („Dzieci wiosną rodziny i społeczeństwa”) i 22-26 stycznia 2003 w Manili („Rodzina chrześcijańska dobrą nowiną dla trzeciego tysiąclecia”).

W trzech pierwszych spotkaniach brał udział osobiście i im przewodniczył Jan Paweł II, w czwartym, w stolicy Filipin, stan zdrowia już mu na to nie pozwolił i reprezentował go tam ówczesny przewodniczący Papieskiej Rady ds. Rodziny kard. Alfonso López Trujillo (zmarły w 2008 r.), a Ojciec Święty wygłosił jedynie orędzie telewizyjne do uczestników wydarzenia, transmitowane do Manili. Wtedy też zapowiedział, że miejscem następnego takiego spotkania będzie w 2006 Walencja.

Następni papieże spotykają się z rodzinami

Jan Paweł II nie doczekał tego wydarzenia i V Światowe Spotkanie Rodzin w tym hiszpańskim mieście odbyło się w dniach 1-9 lipca 2006 z udziałem w dwóch ostatnich dniach Benedykta XVI. Następne podobne zgromadzenie odbyło się 3 lata później w stolicy Meksyku pod przewodnictwem legata papieskiego kard. Ennio Antonellego. Papież ponownie przewodniczył Spotkaniu w 2012 w Mediolanie, ale następne, ostatnie – jak dotychczas – tego rodzaju wydarzenie odbyło się w 2015 w Filadelfii pod przewodnictwem Franciszka.

Tradycyjnie Spotkaniom tym towarzyszy Kongres Teologiczny, rozważający na płaszczyźnie duszpastersko-naukowej główny temat danego spotkania i rozwijające go podtematy.

Oto wykazy dotychczasowych Spotkań – ich daty, miejsca odbycia, hasła i imiona papieży:

I Światowe Spotkanie Rodzin z Ojcem Świętym –8-9 października 1994, Rzym, w ramach Międzynarodowego Roku Rodziny

„Rodzina – sercem cywilizacji miłości”; przewodniczył św. Jan Paweł II

II – 4-5 października 1997, Rio de Janeiro

„Rodzina – dar i zobowiązanie, nadzieja ludzkości”, św. Jan Paweł II

III – 11-15 października 2000, Rzym, w ramach Wielkiego Jubileuszu Roku Świętego

„Dzieci wiosną rodziny i społeczeństwa”, św. Jan Paweł II

IV Światowe Spotkanie Rodzin – 22-26 stycznia 2003, Manila

„Rodzina chrześcijańska dobrą nowiną dla trzeciego tysiąclecia”, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Rodziny kard. Alfonso López Trujillo, papież wygłosił orędzie telewizyjne.

V – 1-9 lipca 2006, Walencja (Hiszpania)

„Przekaz wiary w rodzinie”, Benedykt XVI

VI – 13-18 stycznia 2009, Miasto Meksyk

„Rodzina formatorką wartości ludzkich i chrześcijańskich”, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Rodziny kard. Ennio Antonelli, papież wygłosił orędzie telewizyjne

VII – 30 maja-3 czerwca 2012, Mediolan

„Rodzina – praca i święto”, Benedykt XVI

VIII – 22-27 września 2015, Filadelfia (Stany Zjednoczone)

„Miłość jest naszą misją: rodzina w pełni żywa”, Franciszek

IX – 21-26 sierpnia 2018, Dublin

„Ewangelia Rodziny: radość dla świata”, Franciszek

Dotychczas Światowe Dni Rodziny odbyły się w siedmiu miastach trzech kontynentów: dwukrotnie w Rzymie (1994, 2000) oraz po jednym razie (w kolejności alfabetycznej): Filadelfii (2015), Manili (2003), Mediolanie (2012), Mieście Meksyku (2009), Rio de Janeiro (1997) i Walencji (2006). Jan Paweł II przewodniczył osobiście lub przez swego wysłannika czterem takim zgromadzeniom, Benedykt XVI – trzem i Franciszek – jednemu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Hymn o miłości


Niedziela Ogólnopolska 51/2006, str. 18-19

© Igor Mojzes/Fotolia.com

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.
Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadł wszelką wiedzę, i miał tak wielką wiarę, iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał,
byłbym niczym.
I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał,
nic mi nie pomoże.
Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą;
nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego;
nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą.
Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma.
Miłość nigdy nie ustaje,
[nie jest] jak proroctwa,
które się skończą, choć zniknie dar języków i choć wiedzy [już] nie stanie.
Po części bowiem tylko poznajemy i po części prorokujemy.
Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe, zniknie to, co jest tylko częściowe.
Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecinne.
Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś [ujrzymy] twarzą w twarz.
Teraz poznaję po części, wtedy zaś będę poznawał tak, jak sam zostałem poznany.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy: największa z nich [jednak] jest miłość.

Z Pierwszego Listu św. Pawła do Koryntian (1 Kor 13, 1-13)

Przeczytaj także: Hymn o miłości
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Procesja Zaśnięcia Matki Bożej w Kalwarii Zebrzydowskiej

2018-08-18 09:29

Justyna Walicka/Archidiecezja Krakowska

- Bez was Kalwaria byłaby pięknym parkiem, cudownym zabytkiem UNESCO i niczym więcej. Ale to wy, wasza wiara i obecność uświęcają to miejsce. To wy jesteście skarbem Kalwarii - mówił do pielgrzymów prowincjał OO. Bernardynów o. Teofil Czarniak OFM podczas uroczystej Procesji Zaśnięcia Najświętszej Marii Panny w Kalwarii Zebrzydowskiej.

Joanna Adamik/Archidiecezja Krakowska

Nieszporami Maryjnymi o godz. 15.00 przy Domku Matki Bożej w Kalwarii Zebrzydowskiej rozpoczęła się Procesja Zaśnięcia Najświętszej Marii Panny, którą poprowadził abp Salvatore Pennacchio nuncjusz apostolski w Polsce. Kazanie wygłosił tarnowski biskup pomocniczy Leszek Leszkiewicz. Następnie odbyła się Msza św. przy Kościele Grobu Matki Bożej, podczas której homilię wygłosił abp Marek Jędraszewski.

Kustosz Sanktuarium Maryjno - Pasyjnego w Kalwarii Zebrzydowskiej o. Konrad Cholewa OFM przywitał asysty, orkiestry dęte oraz wszystkich pielgrzymów.

- Dziękuję za wasze pielgrzymowanie, za wasze otwarte dla Kalwarii serca, za wierność temu świętemu miejscu, ale przede wszystkim za wierność Chrystusowi i Jego Najświętszej Matce - mówił.

Szczególnie podziękowanie skierował w stronę rodziców za to, że przyprowadzili swoje dzieci. Zwracając się do metropolity krakowskiego, mówił:

- Dziękuję, że Kalwaria nie jest Ci obojętna. Dziękuję, że możemy zawsze liczyć na Twoją życzliwość i wsparcie zarówno my bernardyni jak i przybywający i modlący się tutaj wierni.

W kazaniu wygłoszonym przy Domku Matki Bożej bp Leszek Leszkiewicz mówił, że warto sobie uświadomić, iż Maryja tutaj na ziemi prowadziła takie samo życie codzienne, jakie my prowadzimy.

- Maryja umiała jednak dostrzec, że na drogach codziennego życia jest obecny Pan Bóg, obecna Jego łaska, Jego błogosławieństwo. (...) Były w życiu Maryi wielkie wydarzenia, ale była także zwykła, szara codzienność. Maryja i w tych wielkich i małych sprawach umiała dostrzec wielkie, potężne działanie Pana Boga i zgodziła się na to działanie - mówił.

Przypomniał także, że zbawienie dokonuje się w naszej codzienności, a nie poprzez wielkie wydarzenia.

- Nie czekajmy na wielkie wydarzenia, ale bardzo mozolnie, podejmując wysiłek dzień po dniu, dostrzegajmy, że tam gdzie toczy się nasze życie Bóg daje nam potrzebne łaski, a Maryja wyprasza nam dobra duchowe, żebyśmy doszli do zbawienia.

Biskup, zwracając się do rodzin, powiedział, że prawdziwa i widoczna miłość małżonków to nic innego jak współdziałanie z łaską Pana Boga i odkrywanie w codzienności, że Bóg jest między nami. Zachęcił także, byśmy w domach zaczęli świadomie wracać do tradycji, również tej wyrażanej poprzez pobożność ludową. Prosił, by nie zapominać o tradycjach związanych z rokiem kalendarzowym, by nie wstydzić się błogosławieństwa, by wreszcie opowiadać dzieciom historię Jezusa.

Na zakończenie bp Leszkiewicz podkreślił, że dziś diabeł w sposób szczególny atakuje Kościół poprzez atak na rodzinę. Wskazał na trzy rzeczywistości, które pozwolą nam bronić się przed tymi „ukłuciami" diabła. Pierwsza to nieustanne pamiętanie o codziennym pacierzu, a przynajmniej raz w tygodniu o modlitwie z całą rodziną. Po drugie zachęcał, by zadbać o to, aby w naszych domach nie brakło świętych obrazów. Trzecią rzeczywistość, na jaką wskazał stanowi potrzeba ciągłego pogłębiania prawdy o niedzieli jako dniu świętym. Podkreślił, że dziś, kiedy mamy wolne niedziele bywa tak, że nie wiemy, co z tym czasem zrobić. A dla chrześcijanina udział w niedzielnej Eucharystii to przywilej i konieczność. Apelował także, by w niedziele rodziny spotykały się przy stole na wspólnym posiłku.

Nuncjusz apostolski, rozpoczynając Eucharystię, podkreślił, że Chrystus, odchodząc do nieba zadbał o nas, dając nam swoją Matkę. W imieniu Ojca św. Franciszka poprosił także o modlitwę za niego.

Abp Marek Jędraszewski na początku homilii odwołał się do czytanych przed chwilą słów z Apokalipsy św. Jana o tym, że w Nowym Jeruzalem Bóg otrze z ludzkich oczu wszelką łzę, że nie będzie już śmierci ani żałoby ani krzyku ani trudu.

- Bo taki jest los człowieka na ziemi, gdzie jakże często jego oczy przeniknięte są łzami i gdzie ciągle boryka się z wizją nieuchronnej śmierci a wraz z nią przychodzi żałoba, krzyk rozpaczy i codzienny trud. Taka jest historia człowieka. W tę historię wszedł całkowicie Jednorodzony Syn Boży Jezus Chrystus.

Hierarcha podkreślił, że Chrystus także tego wszystkiego doświadczał: przeszedł przez ból konania, doświadczył dramatycznego osamotnienia i śmierci. Umarł, wstąpił do otchłani, ale trzeciego dnia zmartwychwstał.

- W tę ludzką drogę, którą Jezus Chrystus wziął na siebie wpisała się historia życia Jego Przenajświętszej Matki. Także przeszła przez ból. Także doświadczyła, co znaczy przebite mieczem boleści serce.

Metropolita przypomniał, że Jan Paweł II pisał o bólu Maryi w encyklice „Redemptoris Mater". Przywołał także słowa pieśni „Stabat Mater". Podkreślił wreszcie, że Maryja nie tylko przeszła przez śmierć swego Syna, ale także przez własną śmierć. Mówił o tym m.in. polski papież w katechezie pt. „Zaśnięcie Matki Boskiej' z 1997 roku. Jan Paweł II mocno zaakcentował tam fakt, że „aby uczestniczyć w Chrystusowym zmartwychwstaniu Maryja musiała przede wszystkim podzielić Jego śmierć." Ale śmierć Maryi, na co zwrócił uwagę arcybiskup, bardzo różniła się od śmierci Chrystusa: On odchodził wzgardzony, wyszydzony, na drzewie hańby.

- Tymczasem Jego Matka już korzysta z owoców zbawczego dzieła swego Syna - podkreślił metropolita.

Hierarcha wyjaśnił, że tradycja chrześcijańska, tradycja wschodnia szczególnie, mówi nam, że śmierć Maryi była zaśnięciem, a nie dramatycznym konaniem jak w przypadku Chrystusa. Matka Boża chciała, by w tej chwili był przy Niej Syn i Apostołowie i tak też się stało. Wtedy także miała po raz kolejny wyśpiewać Magnificat.

- Według tej tradycji, jakże pięknej i przejmującej, Pan Jezus wziął Jej duszę na rękę i zaniósł tam, gdzie przeżywa całą chwałę swego zmartwychwstania Ona, która zasnęła w Panu. Mogła radować się już tym, że Jej dusza jest razem z ukochanym Synem.

Ciało Maryi, według tej samej tradycji wschodniej, zostało złożone w rodzinnym grobie i dopiero trzeciego dnia wskrzeszone i wzięte do nieba.

Metropolita przypomniał, że na mocy chrztu św. jesteśmy wszczepieni w śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa i chcemy podążać za przykładem Maryi, by tak jak Ona dojść do nieba, gdzie będziemy na wieki wychwalać Boski Majestat.

- To są nasze najświętsze pragnienia, to są nasze najbardziej fundamentalne nadzieje. Wszystko przeminie, a ci, którzy są złączeni z Chrystusem, będą cieszyli się wieczną szczęśliwością - mówił.

Na zakończenie homilii abp Marek Jędraszewski słowami znanej modlitwy błagał Matkę Bożą: „Zdrowaś Mario, Święta Mario módl się za nami grzesznymi teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen."

Po uroczystościach prowincjał OO. Bernardynów o. Teofil Czarniak OFM dziękował nuncjuszowi apostolskiemu arcybiskupowi Salvatore Pennacchio za jego obecność, wspólny trud pielgrzymowania i otwartość, by poznawać polską kulturę i religijność.

- Proszę Cię, abyś gdy spotkasz Ojca św. przekazał mu czego dzisiaj doświadczyłeś. Że widziałeś wiarę, widziałeś młodość, widziałeś oddanie Bogu, widziałeś nadzieję - mówił.

Prowincjał dziękował także arcybiskupowi Markowi Jędraszewskiemu i biskupowi Leszkowi Leszkiewiczowi za ich obecność i wygłoszone słowa. Dziękował kapłanom, osobom konsekrowanym i wszystkim pielgrzymom.

- Bez was Kalwaria byłaby pięknym parkiem, cudownym zabytkiem UNESCO i niczym więcej. Ale to wy, wasza wiara i obecność uświęcają to miejsce. Dzięki wam Kalwaria jest miejscem świętym. To wy jesteście skarbem Kalwarii.

Nuncjusz wyznał, że wiara, którą dziś zobaczył w Kalwarii głęboko poruszyła jego serce. Zapewnił, że przy pierwszym spotkaniu z Ojcem św. Franciszkiem opowie mu o polskiej wierze, którą papież zna już ze Światowych Dni Młodzieży. Dodał, że wielokrotnie czytał u Jana Pawła II, którego jest duchowym synem, o Kalwarii Zebrzydowskiej i było dla niego wzruszającym doświadczeniem móc tu być i widzieć wszystko na własne oczy.

Na zakończenie uroczystości abp Salvatore Pennacchio udzielił wszystkim apostolskiego błogosławieństwa.

W tegorocznej procesji Zaśnięcia Matki Bożej w Kalwarii Zebrzydowskiej wzięło udział 130 asyst, kilkadziesiąt tysięcy pielgrzymów. Uroczystości zakończyły się złożeniem Najświętszej Marii Panny do grobu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem