Reklama

Biały Kruk 1

Pniewo w darze Matce Bożej

2017-10-11 13:54

Ks. Robert Gołębiowski
Edycja szczecińsko-kamieńska 42/2017, str. 4

Stanisław Strzelczyk
Poświęcenie Figury Maryi Niepokalanej przed kościołem w Pniewie

W parafii pw. św. Ojca Pio w Pniewie miała miejsce niedawno uroczystość poświęcenia Figury Maryi Niepokalanej i umieszczenia jej w kapliczce, która umiejscowiona została na placu kościelnym

Bardzo głęboki w wielorakich przejawach zarówno duchowych, jak i podejmowanych inicjatywach jest rok stulecia Objawień Matki Bożej w Fatimie. Dobiegają końca Misje Fatimskie, które objęły swym oddziaływaniem ponad 270 parafii stanowiących Kościół szczecińsko-kamieński. Wśród trwałych znaków pochylenia się nad orędziem maryjnym zapraszającym nas do przemiany serca, zadośćuczynienia za grzechy świata, przylgnięcia do Niepokalanego Serca Maryi są także liczne figury Matki Najświętszej, które królować będą w świątyniach, ale i również na zewnątrz. Tak właśnie stało się w podgryfińskim Pniewie.

Parafia w Pniewie jest jedną z najmłodszych w naszej archidiecezji, gdyż powstała w 2003 r. po wybudowaniu przez śp. ks. prał. Bronisława Kozłowskiego kościoła w Pniewie, który został dedykowany świętemu naszych czasów – Ojcu Pio. Pierwszym i jedynym jak dotąd proboszczem jest tutaj ks. kan. Józef Dudek, kapłan o sercu maryjnym, który w ramach umacniania orędzia fatimskiego jest także w gronie kapłanów głoszących Misje Fatimskie. Wiele inicjatyw w parafii podjętych zostało ku rozwijaniu kultu Matki Bożej i dokładnemu wsłuchiwaniu się w Jej matczyny głos wzywający do poprawy ludzkiego życia. Przed kościołem w Pniewie już od wielu lat zaprasza do modlitwy blisko 4-metrowa postać Chrystusa Króla.

Pragnieniem serca ks. proboszcza Józefa było, aby po drugiej stronie placu kościelnego postawić kapliczkę z wizerunkiem Bogurodzicy. Do realizacji tego dzieła przyczyniła się tegoroczna I Komunia św. dzieci z całej parafii, które jako dar ołtarza ofiarowały Figurę Maryi Niepokalanej mierzącą 180 cm wysokości. W ten sposób zrodziła się myśl, aby umiejscowić ją w specjalnie przygotowanej kapliczce tuż przy alejce wiodącej do kościoła. Sama kaplica została pomyślana jako wotum Roku Fatimskiego. Jej autorem został zaprzyjaźniony z parafią rzeźbiarz z Czarnego Dunajca Józef Bukowski, który z niezwykłą precyzją wykonał ją z drzewa modrzewiowego o wysokości 2,80 m, a usadowiona została na postumencie o wysokości 80 cm.

Reklama

Uroczystościom poświęcenia Figury Maryi Niepokalanej, przeniesienia jej do kapliczki i poświęcenia przewodniczył abp Andrzej Dzięga. W słowie powitania ks. kan. Józef Dudek, proboszcz parafii w Pniewie, nawiązując do głębokiej symboliki obecności Maryi w życiu człowieka oraz orędzia z Fatimy, przypomniał słowa Dzieci Fatimskich, a szczególnie Łucji: „Czy ja będę w niebie? Sumienie nam odpowiada, co zrobiłem ku temu i co czynię. Ale uczysz nas, Maryjo, drugiego pytania: Czy Hiacynta i Franciszek będą w niebie? To pytanie o naszych bliźnich. To miłość okazywana drugiemu człowiekowi. To dlatego dajesz nam różaniec do rąk i wzywasz do modlitwy różańcowej”.

W słowie Bożym, uświadamiając zbawczą rolę Maryi w dziejach świata, Celebrans nawiązał do Jej objawień i wynikającej z nich odpowiedzialności za budowanie własnej świętości: „Maryja, która weszła w dzieje świata, przez Boga zapowiedziana, poczęta niepokalanie, narodzona w radości, wierna i całkowicie oddana Bogu, nieustannie powtarzała: «Oto Ja służebnica Pańska!». Czyniła to do krzyża, a potem aż do Wniebowzięcia. A teraz w dziejach świata, gdy jest pośród nas tyle zła i grzechu, przychodzi, by nas ostrzec. Poczytaj o przyjściu do Indian w Guadalupe, dostrzeż Jej przyjście w La Salette, gdy płakała jak Matka, która widzi, jak Jej dzieci straciły rozeznanie dobra i zła. Przyszła w Lourdes, by wspomóc chorych, ale wlać nadzieję tym, którzy nie rozumieją, dlaczego trzeba cierpieć. Przyszła w Gietrzwałdzie i mówiła o potrzebie modlitwy, cierpliwości, wierności Bogu i o potrzebie zachowania tożsamości w swojej narodowej rodzinie. Przyszła i w Fatimie, aby mówić o tym, że trzeba zachować wiarę, przestrzec przed błędami, prosić o różaniec, nabożeństwa pięciu pierwszych sobót miesiąca, o medytację nad tajemnicami różańcowymi. Macie tu w kościele figurę Fatimską, macie na zewnątrz krzyż misyjny oraz od paru lat Figurę Chrystusa, gdy rozpoczynaliśmy w ten sposób drogę, aby uznać Chrystusa za Pana i Króla w życiu naszych pokoleń. A teraz dopełnijmy tych ważnych treści umieszczeniem Jej Niepokalanej Figury w Kaplicy Fatimskiej wykonanej pod Tatrami, niejako prawie na Krzeptówkach, aby przypominała o świętości życia i aby matczynym sercem otaczała życie parafii i całego świata”.

Tagi:
figura

Przyjęli do siebie św. Barbarę

2017-12-13 11:07

Adrian Ziątek
Edycja świdnicka 51/2017, str. II

Adrian Ziątek
Przekazanie figurki na ręce ks. proboszcza Władysława Terpiłowskiego

Tegoroczne obchody barbórkowe w Wałbrzychu rozpoczęły się 4 grudnia uroczystą Mszą św. w kolegiacie Świętych Aniołów Stróżów, po której w uroczystym marszu górnicy i inni zacni goście i mieszkańcy miasta udali się pod pomnik górnictwa, gdzie odbywały się dalsze uroczystości

To nie była jednak jedyna okazja do świętowania tegorocznej Barbórki w Wałbrzychu. W tym roku św. Barbara została w znaku swojej figury uczczona i przyjęta do dwóch wałbrzyskich parafii. Pierwszą parafią była parafia pw. Świętej Rodziny na wałbrzyskim Białym Kamieniu, gdzie 3 grudnia 2017 r. na uroczystej Mszy św. w obecności przedstawicieli władz wojewódzkich, samorządowych miasta Wałbrzycha i reprezentantów wałbrzyskiej „Solidarności”, przy licznym udziale wiernych, uroczyście zainstalowano figurkę św. Barbary, która znalazła swoje miejsce w nowo wybudowanym kościele. Mszy św. przewodniczył proboszcz parafii ks. Mirosław Krasnowski. Uroczystą homilię wygłosił ks. Tadeusz Faryś, który w latach osiemdziesiątych był w Wałbrzychu duszpasterzem „Solidarności”. Kolejną parafią, która przyjęła do siebie figurkę św. Barbary, była parafia św. Barbary na wałbrzyskim Starym Zdroju. Uroczyste wprowadzenie figurki miało miejsce podczas odpustu parafialnego ku czci patronki parafii przy bardzo licznie zgromadzonych wiernych, którzy sami zabiegali o to, aby ta figurka trafiła właśnie do ich kościoła. Wprowadzeniu figurki towarzyszyły liczne poczty sztandarowe „Solidarności”, m.in. byłych wałbrzyskich kopalni czy ostatnio zlikwidowanego zakładu „WAMAG”, z którego to właśnie ta figurka św. Barbary została przekazana do parafii. Ks. proboszcz Władysław Terpiłowski podczas odpustu parafialnego zapowiedział, że figurka znajdzie swoje poczesne miejsce na terenie parafii, gdzie zostanie umiejscowiona w specjalnie wybudowanej kaplicy, aby św. Barbara była otoczona jeszcze większym kultem wśród mieszkańców Starego Zdroju.

Historia pochodzenia tych figurek sięga lat osiemdziesiątych, gdy z inicjatywy działaczy Niezależnych Samorządnych Związków Zawodowych „Solidarność” po raz pierwszy w Wałbrzychu zorganizowano uroczyste obchody barbórkowe o charakterze religijnym. Podczas tych obchodów na uroczystej Mszy św. w kościele Świętych Aniołów Stróżów, której przewodniczył metropolita wrocławski abp Henryk Gulbinowicz, dokonano poświęcenia dwunastu figur św. Barbary, które zostały umiejscowione w kapliczkach na terenie miejsc pracy górników oraz firm współpracujących z kopalniami regionu wałbrzyskiego. Pochodzenie tych figurek na dzień dzisiejszy nie jest do końca ustalone. Według jednej wersji, te dwanaście figurek zostało odlane na wzór gipsowej figurki przekazanej z parafii Zmartwychwstania Pańskiego w Wałbrzychu. Inna wersja mówi, że była to figurka przekazana z parafii św. Barbary w Wałbrzychu, a jeszcze inna, z relacji p. Henryka Kapłona, świadczy o tym, że pierwowzór figury, z której odlano wspomniane dwanaście figurek, pochodził z Nowej Rudy. Figurki zostały wykonane przez pracowników Dolnośląskiego Przedsiębiorstwa Urządzeń Górniczych w Wałbrzychu, znanego wcześniej jako Huta Karol, a następnie jako „WAMAG”. Są odlane ze stopów aluminium. Na dzień dzisiejszy poza dwiema figurkami, które znalazły swoje miejsce w wałbrzyskich parafiach, los większości pozostałych nie jest do końca znany. Warto wspomnieć, że figurka, która tuż po poświęceniu została przekazana w latach osiemdziesiątych do kopalni „Thorez” w Wałbrzychu, znajduje się na jej terenie do dnia dzisiejszego, gdzie obecnie funkcjonuje Centrum Nauki i Sztuki Stara Kopalnia.

Choć w Wałbrzychu, w mieście, które ma swoją bogatą, ponad 500-letnią tradycję górniczą, nie ma już ani jednej czynnej kopalni węgla, to jednak pozostało wiele śladów byłej tożsamości górniczego miasta. Takim śladem niewątpliwie są dwie figurki św. Barbary, które zainstalowano w dwóch wałbrzyskich parafiach, a które będą przypominały parafianom i mieszkańcom miasta o funkcjonowaniu dawnych kopalni i zakładów oraz o bogatej tradycji górniczej miasta.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Patrycja Hurlak: byłam bluźniercą, a Bóg wybrał mnie, abym opowiadała o Jego miłości

2018-04-05 17:36

hh / Opole (KAI)

Zawsze zastanawiało mnie jak wielkie poczucie humoru ma Pan Bóg. Wybrał mnie, a byłam bluźniercą, szydercą, oszczercą, abym opowiadała o Jego miłości – powiedziała Patrycja Hurlak podczas spotkania w kościele pw. św. Józefa w Opolu-Szczepanowicach.

Caritas Polska
Patrycja Hurlak

Swoje świadectwo rozpoczęła od zaproszenia do skorzystania ze spowiedzi, bo to, co jest najważniejsze na świecie, to stan łaski uświęcającej. Aktorka przyznała, że głoszenie rekolekcji i pisanie książek nie było jej pomysłem. „Ja bardzo nie chciałam. Nikt mnie nie pytał, czy chcę głosić. Będę błogosławić Boga za posłuszeństwo w Kościele. Gdybym nie została nakłoniona posłuszeństwem, to siedziałabym w swojej robocie zawodowej i robiłabym swoje” – dodała.

„Byłam dzieckiem zwalczającym Kościół” – wyznała Patrycja Hurlak, która wychowała się w rodzinie niepraktykującej i bez żywej wiary. Jednocześnie nie ma pretensji do nikogo, bo „te 20 lat łez powodują to, że jest teraz najszczęśliwszym człowiekiem na świecie”.

W kręgi okultyzmu wpadła nieświadomie jako mała dziewczynka. Rozpoczęła praktyki od czytania horoskopów, ale wierzyła również w zabobony, amulety, talizmany, korzystała z usług wróżek, samodzielnie wróżyła z kart i rzucała klątwy. „Naprawdę byłam dręczona makabrycznie, fizycznie i psychicznie, tylko nie wiedziałam przez kogo i dlaczego” – stwierdziła Hurlak.

Od nauczyciela muzyki otrzymała podręcznik do czarnej magii jego autorstwa. „Tam były wszystkie rytuały, włącznie z tym przywołującym szatana na podpisanie cyrografu. Przerobiłam też bioenergoterapię, homeopatię, leczenie energią na odległość, kosmiczne prawo przyciągania, potęgę podświadomości, voodoo, Feng shui i masę innych rzeczy – cała spirala grzechów przeciwko pierwszemu przykazaniu” – podkreśliła.

Ewangelizatorka zachęciła, aby w swoich rodzinach odważnie przyznawać się do wiary i praktykować razem z dziećmi. „Jeżeli wysyłacie dzieci do kościoła, a sami nie idziecie, jeżeli nie przyjmujecie Komunii św., nie liczcie, że wasze dzieci się nie pogubią” – przestrzegała. Ponadto zaleciła wspólną modlitwę i czytanie Pisma św., bo dzieci uczą się najlepiej poprzez przykład rodziców.

Patrycja Hurlak darzy szczególną zażyłością bł. Karolinę Kózkównę i przypomina, że istnieje „czystość odzyskana”. Jednocześnie przyznała, że w jej środowisku dorastania nie znała nikogo, kto żyłby i mówiłby o czystości, stąd była nieświadoma, że nieczystość jest grzechem. Obecnie, nawrócona, należy do grona żyjących indywidualną formą życia konsekrowanego.

Patrycja Hurlak – aktorka znana z ról m.in. w serialu „Klan” i „Blondynka”, a także prowadząca program „Ukryte skarby” w TVP2. Autorka książek: „Nawrócona wiedźma”, „Zakochani są wśród nas” i „O ważnych Rzeczach”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Posłowie PiS popierają aborcję?

2018-04-24 07:23

Artur Stelmasiak

Niektórzy posłowie Prawa i Sprawiedliwości coraz mocniej krytykują obywatelski projekt ustawy zakazujący eugeniki prenatalnej. Personalnie atakując Kaję Godek, atakują prawie milion obywateli oraz Kościół, który stanowczo popiera projekt #ZatrzymajAborcję.

Artur Stelmasiak

Niestety wygląda na to, że Prawo i Sprawiedliwość ustami swojej posłanki dystansuje się od obywatelskiego projektu "Zatrzymaj Aborcję". Choć projekt zakłada jedynie zakaz aborcji eugenicznej, to Joanna Lichocka podczas spotkania w Bochni określiła go mianem "nieludzkiego". Jest to pierwsza tak bardzo proaborcyjna wypowiedź polityka PiS.

Pani poseł przypomnę, reprezentuje partię, która do tej pory odwoływała się wartości chrześcijańskich i przez cały okres długiej opozycji zawsze głosowała za życiem. Można powiedzieć, że projekt ZatrzymajAborcję został napisany na życzenie PiS i pod jego dyktando. Przecież prezes Jarosław Kaczyński wielokrotnie mówił o tym, że jest za zakazem aborcji eugenicznej. Pod tym projektem publicznie podpisał się marszałek Sejmu Ryszard Terlecki. I pani mówi mi teraz, że prezes PiS i marszałek z PiS popierają "nieludzkie" prawo. Przecież to są słowa wyjęte z ust feministek, posłów PO i Nowoczesnej. Pani poseł życie ludzkie jest ważniejsze, od życia zwierząt futerkowych, których pani tak zaciekle broni.

Na naszych oczach dokonuje się przemiana Prawa i Sprawiedliwości. Partia coraz bardziej ochoczo toleruje, a nawet wspiera pomysły lewicowe i jednocześnie krytykuje wartości konserwatywne i katolickie. Atak na Kaję Godek i jej środowisko jest przecież atakiem na mnie i na innych katolików, którzy na serio traktują nauczanie Kościoła, ale także potrafią oceniać osiągnięcia medycyny, biologii i genetyki. Mówienie, że ochrona dzieci podejrzanych o chorobę lub niepełnosprawność jest "nieludzkie" źle świadczą o sumieniu człowieka, który je wypowiada. Natomiast mówienie o tym, że projekt Zatrzymaj Aborcję "jest bardzo radykalny, bo zakłada nadrzędność interesów dziecka nienarodzonego nad życiem i zdrowiem kobiety", albo wynika z niewiedzy, albo jest zwykłym kłamstwem i celową manipulacją. Obywatelski projekt zakłada zakaz aborcji eugenicznej, czyli ochronę życia dzieci, które w żaden sposób nie zagrażają życiu i zdrowiu kobiety.

Chciałbym zaapelować do pozostałych polityków PiS, by nie szli tą lewicową i proaborcyjną drogą, którą zmierza prawie cała europejska polityka. Gdy staniecie się partią bez autentycznych wartości, to przegracie zarówno jako politycy, a przede wszystkim, jako ludzie, przyczyniając się do śmierci ponad tysiąca dzieci rocznie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem