Reklama

Stowarzyszenie Przyjaciół Ludzkiego Życia - 1%

Jubileusz 70-lecia strzegomskiej szkoły

2017-10-11 13:54

Krystyna Smerd
Edycja świdnicka 42/2017, str. 4

Krystyna Smerd
Minister edukacji narodowej Anna Zalewska odsłania tablicę Bolka II, patrona szkoły

W tym dniu oprócz przekazania sztandaru miała miejsce ceremonia nadania Technikum imienia Księcia Bolka II, a także odbył się pierwszy w historii szkoły Zjazd Absolwentów, który zorganizowano z okazji jubileuszu 70-lecia jej istnienia. W wydarzeniu uczestniczyli m.in.: minister Edukacji Narodowej Anna Zalewska, starosta powiatu świdnickiego Piotr Federowicz, przewodniczący Rady Powiatu Krzysztof Sołtys, burmistrz Strzegomia Zbigniew Suchyta, przewodniczący Rady Miejskiej Tomasz Marczak, dziekan parafii pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła, do której należy szkoła, ks. prał. Marek Babuśka, proboszcz parafii – pw. Zbawiciela Świata i Matki Bożej Szkaplerznej, ks. kan. Marek Żmuda, strzegomscy radni, nauczyciele szkoły, pracownicy oraz uczniowie z bieżącego rocznika oraz absolwenci. Wyjątkową oprawę uroczystości – zorganizowanej w przestrzeni parku przy szkole – nadawały: orkiestra dęta, poczty sztandarowe strzegomskich szkół, drużyna książęca i damy, w historycznych strojach z epoki, za których przebrali się uczniowie, szkoły. Rycerskiej drużynie przewodził sam Książę Bolko II. Licznych gości i uczniów, uczestniczących w tym wydarzeniu uroczyście powitał dyrektor Zespołu Szkół Robert Wójtowicz. Wzruszony podziękował wszystkim za przyjęcie zaproszenia, a szczególnie Księdzu Biskupowi oraz Minister Edukacji Narodowej, a potem przedstawił wszystkich najważniejszych gości z nazwiska i godności.

Patron szkoły

Uroczystość rozpoczęła się od wysłuchania hymnu państwowego i wciągnięcia flagi na maszt przed szkołą. Akt nadania Technikum im. Księcia Świdnickiego Bolka II, co wynika z uchwały przyjętej przez radę powiatu świdnickiego – odczytywał przewodniczący Rady Krzysztof Sołtys. Przybliżona została sylwetka patrona szkoły. Rok temu został zorganizowany w szkole plebiscyt na patrona technikum i najwięcej głosów otrzymał Książę Bolko II, zwany Małym. To postać historyczna z XIV wieku, z dynastii Piastów, która stała na czele Księstwa Świdnicko-Jaworskiego. Urodził się pomiędzy rokiem 1309 a 1312. Był synem księcia Bernarda i Kunegundy, córki króla polskiego Władysława Łokietka. Jako władca księstwa, wśród wielu miast w których panował, położył wielkie zasługi dla rozwoju Strzegomia. W tym mieście miał też kasztel. Jako ostatni z książąt piastowskich był wierny polskiemu królowi i w odróżnieniu od innych władców księstw piastowskich, które się stopniowo od Polski odrywały, do końca życia nie poddał się zwierzchnictwu króla Czech. Za czasów jego panowania i jego żony Agnieszki rozpoczęła się budowa bazyliki strzegomskiej i pozostałych strzegomskich kościołów i klasztorów. Jest pochowany w Mauzoleum Piastów Śląskich w Krzeszowie.

Sztandar szkoły

Kolejnym wydarzeniem po odczytaniu aktu nadania Technikum imienia Bolka II była prezentacja nowego sztandaru, na awersie którego znajduje się wyobrażenie portretu księcia oraz prezentacja fundatorów – przyjaciół szkoły – rady rodziców, gości honorowych, którzy przybijali symboliczne gwoździe w drzewce sztandaru. Wśród gratulacji, jakie otrzymała szkoła z tej okazji, były życzenia od minister Edukacji Narodowej Anny Zalewskiej, która powiedziała, jak bardzo się cieszy z wyboru uczniów. – To decyzja młodzieży, która wybrała piękną postać z tak odległej przeszłości, co mnie zakończyło, ale też bardzo ucieszyło. O księciu wiemy, że był mądrym i sprawiedliwym władcą. Miał autorytet i stał do końca życia przy Polsce. To cechy, na których i dziś można się wzorować, a młodzież tym swoim wyborem – potwierdza, że autorytet i historia kraju są dla niej ważne. Takiej szkoły chcemy. Szkoły nowoczesnej – ale też zanurzonej w historii. Pani Minister przypomniała, że nauka historii w większym wymiarze godzin powraca do szkół technicznych. Więcej będzie też godzin nauk przyrodniczych i informatyki. W upominku szkoła otrzymała od Minister Edukacji tablicę multimedialną.

Reklama

Widomym śladem uroczystości nadania imienia Technikum jest pamiątkowa kamienna tablica, którą w murach szkoły po przemówieniach gości odsłanili: bp Adam Bałabuch, który ją poświęcił, minister edukacji Anna Zalewska, burmistrz Strzegomia Zbigniew Suchyta oraz przewodniczący Rady Miejskiej Tomasz Maczak. Przed szkołą odsłonięto też kamień, który upamiętni pierwszy Zjazd Absolwentów. Aktu tego dokonał Adam Bojarski z Lubina, najstarszy absolwent przybyły na zjazd.

Dziękczynna Eucharystia

Uczestnicy prowadzeni przez orkiestrę górniczą z Wałbrzycha i poczet sztandarowy udali się do bazyliki strzegomskiej na dziękczynną Eucharystię. Uroczystej celebrze przewodniczył i wygłosił na niej homilię bp Adam Bałabuch. Przy ołtarzu wraz z nim Mszę św. odprawiali: dziekan parafii ks. Marek Babuśka, ks. kan. Marek Żmuda, ks. Marek Korgul, wikariusz biskupi ds. Katechezy, ks. Krzysztof Iwaniszyn, były strzegomski wikariusz, a obecnie proboszcz w Nowej Rudzie-Słupcu. Msza św. była sprawowana w intencji absolwentów szkoły przybyłych na pierwszy zjazd i za dusze zmarłych, oraz obecnych uczniów i pracowników całego Zespołu Szkół w Strzegomiu, którego częścią jest Technikum, które przyjęło imię im. Księcia Bolka II. – Dzisiejsza Eucharystia jest czasem wdzięczności wobec tych wszystkich, którzy tworzyli historię szkoły oraz tych, którzy ją dzisiaj tworzą – mówił w swojej homilii bp Adam Bałabuch. Uroczystość nadania szkole imienia Księcia Bolka II skłania też do refleksji, że trzeba wyrazić wdzięczność naszym przodkom, którzy budowali początki narodu na fundamencie chrześcijańskich wartości, a do nich też należał książę Bolko II – ostatni niezależny książę piastowski na Śląsku, co zaznacza kronikarz Jan Długosz – pokreślił Ksiądz Biskup.

Po Mszy św. uczestnicy celebry, a wśród nich gość honorowy Biskup Sufragan, przeszli wraz z pocztami sztandarowymi do SCK, gdzie miała miejsce dalsza część obchodów jubileuszu 70-lecia szkoły, z programem przygotowanym przez uczniów.

Tagi:
szkoła

Opowieść o Irenie Sendlerowej

2018-04-25 11:32

GW
Edycja łódzka 17/2018, str. II

Archiwum MTN
Zajęcia przy makiecie getta

Pierwsze dwie grupy wzięły udział w projekcie edukacyjnym Muzeum Tradycji Niepodległościowych: „Opowieści o Irenie Sendlerowej”. To uczniowie VI klasy SP w Poddębicach oraz uczniowie Gimnazjum nr 26 w Łodzi, którzy uczestniczyli w specjalnych zajęciach.

Pierwszą część zajęć – lekcję muzealną wokół makiety getta „W getcie nie ma dzieci – są mali Żydzi” – poprowadził Andrzej Grzegorczyk. Drugą część – warsztaty „Irena Sendlerowa – Sprawiedliwa wśród Narodów Świata” – przeprowadziła Kamila Lutek-Urbaniak. W całym projekcie bierze udział 25 grup z 20 różnych szkół. Zajęcia prowadzone będą do końca maja. W czerwcu odbędzie się uroczyste podsumowanie i ogłoszenie wyników dwóch konkursów towarzyszących projektowi – plastycznego oraz literackiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Od oceanu do oceanu - 1%

Abp Henryk Hoser o sprawie Alfiego Evansa: Sądy stają się panami życia

2018-04-25 14:16

Rozmawiał Adam Kacprzak/wpolityce.pl

Jest to społeczeństwo rozdwojone, a w pewnym sensie schizofreniczne, skoro dostrzega się to dziecko królewskie, która pojawia się na świecie w pięknym otoczeniu, a jednocześnie nie dostrzega się tego, które jest chore, wymaga pilnej pomocy i potrzebuje miłości rodziców, a którą mu się odbiera - powiedział w rozmowie z portalem wPolityce.pl arcybiskup Henryk Hoser SAC, biskup senior diecezji warszawsko-praskiej.

Artur Stelmasiak
Abp Henryk Hoser

wPolityce.pl: Księże Arcybiskupie, historia dwuletniego Alfiego Evansa bez wątpienia porusza, ale także i bulwersuje. Lekarze przekonywali, że jego terapia jest „daremna”, a wręcz „nieludzka”. Czy ktokolwiek ma moralne prawo wygłaszać takie słowa?

Ks. Arcybiskup Henryk Hoser: Każda terapia jest ludzka. Nieludzkie może być traktowanie człowieka. Trzeba powiedzieć, że ten przypadek nie podpada pod pojęcie terapii uporczywej, czyli daremnej, ponieważ nie zachodzą dwie ważne proporcje. Po pierwsze, to jest dwuletnie dziecko, czyli organizm rosnący, a nie będący u kresu swego życia człowiek podeszły, którego perspektywa życia biologicznego nie jest długa. Tutaj przede wszystkim są pewne szanse podtrzymania tego dziecka przy życiu. A nawet gdy dzisiaj nie mamy efektywnej terapii leczenia, to jednak postęp w leczeniu chorób genetycznych jest tak duży, że za jakiś czas można by pomoc przyczynowo. I po drugie, fakt, że to dziecko, odłączone od aparatury, oddychało samodzielnie ponad 10 godzin, pokazuje, że miało ono autonomię życia.

Przy tej sprawie trzeba zwrócić jeszcze uwagę, że mimo postawy rodziców i nadaniu dziecku włoskiego obywatelstwa - co stało się dzięki zaangażowaniu Ojca Świętego - by mogło zostać transferowane do rzymskiego szpitala Bambino Gesu, nie chciano dać mu tej możliwości. Trzeba też wreszcie powiedzieć, że jest bardzo złą praktyką, że to sądy stają się panami życia i śmierci.

Czy można powiedzieć w takim razie, że system – sąd brytyjski, ale także trybunał w Strasburgu, który podtrzymał decyzję o odłączeniu od aparatury – stał się w jakimś sensie przejawem cywilizacji śmierci?

To jest przejaw cywilizacji śmierci. Widzimy tę perspektywę i autonomię życia, która już tutaj zaistniała. Natomiast przypadki takich chorób regresyjnych - gdy dziecko urodziło się bez objawów, a które postępują teraz – powinny być uprzywilejowane przez badania medyczne, by można było takie choroby obserwować i potem leczyć. A tego się nie robi. Każdy taki przypadek jest wielkim wyzwaniem dla nauki o człowieku i medycyny.

Pojawia się również pytanie o prawa rodziców, którzy walczyli o życie swojego dziecka przed sądami. Czy w świecie Zachodu rodzice tych praw już nie mają?

Coraz bardziej te prawa są im odbierane. A w tym wypadku, nawet jeśli państwo brytyjskie nie chciało tego dziecka utrzymywać – co na pewno nie stanowi wielkiego obciążenia – to powinno zgodzić się na przewiezienie go tam, gdzie chciano go leczyć, czyli wyspecjalizowanego szpitala rzymskiego Bambino Gesu.

Interwencja Ojca Świętego Franciszka i Watykanu daje chyba poczucie nadziei, że Kościół wypełnia tak mocno swoją misję obrony życia.

Został już prawie sam na tej arenie walki o życie. Coraz mniej jest instytucji, które broniłyby ludzkiego życia tak konsekwentnie jak właśnie Kościół.

W Wielkiej Brytanii widzimy wyraźnie dwa obrazki: ciężko chory dwulatek, skazany na śmierć i radość z powodu narodzin „royal baby”. Ten rozdźwięk chyba nie najlepiej świadczy o społeczeństwie Zachodu?

Jest to społeczeństwo rozdwojone, a w pewnym sensie schizofreniczne, skoro dostrzega się to dziecko królewskie, która pojawia się na świecie w pięknym otoczeniu, a jednocześnie nie dostrzega się tego, które jest chore, wymaga pilnej pomocy i potrzebuje miłości rodziców, a które się odbiera.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Konferencja naukowa o życiu i twórczości Zofii Kossak – Szatkowskiej (Szczuckiej)

2018-04-26 09:55

ks. Mariusz Frukacz

„Zofia Kossak (1889-1968). W obronie wartości chrześcijańskich i patriotycznych” – to temat konferencji naukowej, która odbyła się 25 kwietnia w Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie. M. in. inicjatorem i pomysłodawcą konferencji był senator RP Artur Warzocha (PiS).


W konferencji wzięli udział przedstawiciele świata nauki, polityki, mediów, instytucji oświatowych i kulturalnych m. in. Anna Fenby Taylor, wnuczka pisarki, prof. dr hab. Anna Wypych-Gawrońska rektor Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie, dr hab. Agnieszka Czajkowska, dziekan Wydziału Filologiczno-Historycznego Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie, o. Mariusz Tabulski, definitor generalny zakonu ojców paulinów, Lidia Dudkiewicz – redaktor naczelna tygodnika katolickiego „Niedziela”, senatorowie RP: Artur Warzocha (PiS) i Ryszard Majer (PiS), przedstawiciele Muzeum Zofii Kossak w Górkach Wielkich, Stowarzyszenia „Civitas Christiana” oraz wykładowcy i studenci AJD w Częstochowie.

„Poznać i zrozumieć to prawdziwie chrześcijańskie słowa. Zofia Kossak to niezwykła postać, którą trzeba poznać” – mówiła na początku konferencji prof. dr hab. Anna Wypych-Gawrońska rektor Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie.

Również senator Artur Warzocha podkreślił, że „trzeba uczynić wszystko, żeby Zofia Kossak i jej dzieło wróciły do kanonu lektur szkolnych” i przypomniał jej osobiste zaangażowanie w uratowanie kilku tysięcy istnień ludzkich, Żydów w okresie II wojny światowej.

Następnie Lidia Dudkiewicz, redaktor naczelna tygodnika katolickiego „Niedziela” przypomniała, że pierwsze słowa jakie wypowiedziała Zofia Kossak w 1957 r. po powrocie do Polski z przymusowej emigracji brzmiały „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus”.

Redaktor naczelna „Niedzieli” przypominając m. in. zaangażowanie Zofii Kossak w reaktywację „Niedzieli” po II wonie światowej i współpracę pisarki z ks. Antonim Marchewką, redaktorem naczelnym „Niedzieli” w latach 1945-53, podkreśliła, że „Zofia Kossak to strażniczka cywilizacji łacińskiej”.

W swoim słowie o. Mariusz Tabulski, definitor generalny zakonu ojców paulinów przypomniał związki Zofii Kossak z Jasna Górą. – Pisarka odmówiła nawet przyjęcia państwowej nagrody w 1966 r. ponieważ władze komunistyczne aresztowały pielgrzymujący po Polsce obraz Matki Bożej Jasnogórskiej – przypomniał o. Tabulski.

Ważnym punktem konferencji były osobiste wspomnienia Anna Fenby Taylor, wnuczki Zofii Kossak - Babcia zmarła w Wielkim Tygodniu. Nad jej grobem, w dniu pogrzebu Wojciech Żukrowski powiedział: „Ludzie, czy wiecie, kogo żegnamy? Znaliście ją ze sklepu, z autobusu, z drogi, z kościoła, przyzwyczailiście się do niej jako do współparafianki, do sąsiadki. A to był wielki pisarz! Z tych największych, na miarę Sienkiewicza! – mówiła Anna Fenby Taylor.

- W bardzo wielu listach mojej babci były słowa skierowane do nas wnuków. Babcia bardzo nas kochała. Ona kochała także przyrodę, ale z Bogiem miała szczególne relacje – wspominała wnuczka pisarki, cytując fragmenty listów znanej katolickiej pisarki.

- Babcia zakorzeniła nas w Polsce. Kochała Ojczyznę. Była osobą czynu. Jej życie może być inspiracją dla kolejnych pokoleń – kontynuowała Anna Fenby Taylor.

Kolejne wykłady przybliżyły dorobek literacki Zofii Kossak, jej życie i duchowość. Twórczość pisarki dla młodych czytelników przybliżyła prof. dr hab. Krystyna Heska-Kwaśniewicz (Uniwersytet Śląski w Katowicach) - Dla dzieci i młodzieży Zofia Kossak pisała pomysłowo i plastycznie. Niestety ponieważ jej książki nie były wydawane w okresie komunizmu, to twórczość Zofii Kossak nie dotarła przynajmniej do dwóch pokoleń dzieci i młodzieży. – mówiła prof. dr hab. Krystyna Heska-Kwaśniewicz i wskazała m. in. na powieść pisarki zatytułowaną „Ku swoim”.

Następnie dr Joanna Jurgała-Jureczka przybliżając niektóre wydarzenia z biografii Zofii Kossak przypomniała, że pisarka miała wewnętrzną wolność. - Wiarę traktowała bardzo poważnie i to udowodniła swoim życiem. Miała wielką zdolność na skupieniu się na drugim człowieku – mówiła dr Joanna Jurgała-Jureczka.

- Narażała życie swoje, żeby ratować życie innych. Była natchnieniem dla polskiego podziemia, o czym wielokrotnie zaświadczali Jan Karski i Władysław Bartoszewski. Jako więźniarka na Pawiaku napisała na jednym z grypsów: „Liczy się tylko Bóg i człowiek. Reszta dym” – kontynuowała prelegentka.

Natomiast dr Konrad Ludwicki (Akademia im. Jana Długosza w Częstochowie) podejmując refleksje wokół opowiadania Zofii Kossak „Wigilia na Pawiaku” podkreślił, że pisarka miał wielką wiarę w Opatrzność wobec rzeczywistości okupacyjnej - Pisarka miała świadomość nihilizmu, który był spowodowany odrzuceniem Boga. Jej dzieło literackie to kształtowanie narodu w oparciu o optymizm chrześcijański – mówił prelegent dodając, że Zofia Kossak z narażeniem życia zanosiła komunię św. na Pawiak.

Omawiając temat postaci św. Stanisława Kostki w powieści Zofii Kossak „Z miłości” wobec siedemnastowiecznej tradycji hagiograficznej dr Beata Łukarska (Akademia im. Jana Długosza w Częstochowie) zaznaczyła, że twórczość Zofii Kossak to „odtwarzanie dziejów duchowości”.

Z kolei dr Joanna Warońska (Akademia im. Jana Długosza w Częstochowie) mówiąc o twórczości dramatycznej Zofii Kossak przypomniała, iż pisarka uważała, że „świętość i wiara w Opatrzność nie są zarezerwowane dla wybranych”. - W dramatach szukała wzorców postaci, które ukształtują przyszłe pokolenia – mówiła prelegentka.

Uczestnicy konferencji wysłuchali również referatu dr. Leszka Będkowskiego (Akademia im. Jana Długosza w Częstochowie) nt. powieści „Błogosławiona wina” oraz referatu nt. harcerskiego modelu wychowawczego w publicystyce Zofii Kossak, który wygłosiła mgr Ewelina Dziewońska-Chudy (Akademia im. Jana Długosza w Częstochowie i Towarzystwo Historyczne im. Szembeków Oddział w Częstochowie).

Na zakończenie konferencji o związkach Zofii Kossak z Częstochową mówiła dr Elżbieta Wróbel (Akademia im. Jana Długosza w Częstochowie i Towarzystwo Literackie im. Adama Mickiewicza Oddział w Częstochowie).

W swoim referacie podkreśliła jak ważna dla związków Zofii Kossak z Częstochową była jej pielgrzymka do Ziemi Świętej w 1933 r. Na szlaku pielgrzymim byli wówczas m. in. bp Teodor Kubina, pierwszy biskup częstochowski i ks. Antoni Marchewka, redaktor naczelny „Niedzieli” w latach 1945-53.

Dr Elżbieta Wróbel zaznaczyła, że Częstochowa nie była jedynie epizodem w życiu pisarki. - To był początek. Zofia Kossak wiedziała również, że „Niedziela” będzie potrzebna Polsce i dlatego u bp. Kubiny zabiegała o wznowienie tego tygodnika na łamach, którego publikowała swoje wspomnienia z obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau.

- Ogromna rolę w życiu pisarki i w jej duchowości odgrywał kult Matki Bożej Częstochowskiej – kontynuowała dr Elżbieta Wróbel.

Konferencja, jak zaznaczyła to prof. dr hab. Elżbieta Hurnik (Wydział Filologiczno-Historyczny Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie), ukazała wymiar moralny, patriotyczny, duchowy twórczości i życia Zofii Kossak – Szatkowskiej (Szczuckiej)

Konferencja w Częstochowie była kontynuacją konferencji, która odbyła się 24 kwietnia br. w Senacie RP w Warszawie. Wydarzenie poprzedziło otwarcie wystawy poświęconej pisarce i działaczce społecznej przygotowanej przez Muzeum Zofii Kossak w Górkach Wielkich oraz fundację jej imienia. Inicjatorem przygotowania konferencji, wystawy oraz konkursu dla dzieci i młodzieży był senator RP Artur Warzocha. Celem konferencji było przedstawienie spuścizny Zofii Kossak oraz upowszechnienie wiedzy o tej wybitnej postaci oraz jej twórczości.

Zofia Kossak (1889-1968), znana pisarka katolicka pochodziła ze słynnej rodziny Kossaków, była spokrewniona z malarzami: Juliuszem, Wojciechem i Jerzym Kossakami oraz z poetką Marią Pawlikowską-Jasnorzewską. Studiowała malarstwo w Warszawie i Genewie, a po zamążpójściu zamieszkała na Wołyniu. Traumatyczne przeżycia z 1917 r. – krwawe walki i najazd bolszewicki spisała w książce pt. „Pożoga”. Później zamieszkała w Górkach Wielkich na Podbeskidziu. W 1939 r. przeniosła się do Warszawy, gdzie zaangażowała się w działalność konspiracyjną, charytatywną i ratowanie ludności żydowskiej. Aresztowana przez gestapo, znalazła się w obozie w Auschwitz, skąd przewieziono ją na Pawiak w Warszawie. Została uwolniona tuż przed wybuchem Powstania Warszawskiego, w którym wzięła udział.

Po upadku Powstania Warszawskiego razem z córką Anną przybyła do Częstochowy. Tutaj Zofia Kossak pisała książkę „Z otchłani” i jednocześnie podjęła starania o wznowienie Tygodnika Katolickiego „Niedziela”, który nie ukazywał się w okresie okupacji. Zofia Kossak przez cały 1945 r. co tydzień drukowała w „Niedzieli” wspomnienia więźniarki pt. „Lagier”. Teksty te ukazywały się anonimowo aż do 2 września 1945 r., kiedy to po raz pierwszy przy tytule pojawiły się inicjały Z. K. „Lagier” to zapis losów kobiet, które w 1943 r. z warszawskiego więzienia na Pawiaku wywieziono do niemieckiego obozu w Auschwitz. W transporcie była też Zofia Kossak. W kwietniu 1944 r. z wyrokiem śmierci znalazła się ona ponownie na Pawiaku. Została zwolniona tuż przed wybuchem Powstania Warszawskiego.

W lutym 1945 r. zwróciła się do biskupa częstochowskiego Teodora Kubiny z propozycją pomocy przy wznowieniu „Niedzieli”. Ksiądz Biskup przyjął tę inicjatywę i wkrótce powołał ks. Antoniego Marchewkę na stanowisko redaktora naczelnego tygodnika. Zofia Kossak-Szatkowska zajęła się wraz z ks. Marchewką organizowaniem redakcji i zaczęła publikować swoje teksty na łamach „Niedzieli”. Pierwszy numer pisma po wznowieniu ukazał się z datą 8 kwietnia 1945 r. Ta wybitna pisarka wchodziła też w skład zespołu redakcyjnego.

Zofia Kossak znalazła się następnie na emigracji, gdzie utrzymywała się, pracując fizycznie. Po powrocie do kraju zamieszkała ponownie w Górkach Wielkich. Zmarła 9 kwietnia 1968 r. Jest odznaczona medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem