Reklama

Apostoł Jezusa Chrystusa

2017-10-11 13:54

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 42/2017, str. 6

Archiwum
Wizyta Jana Pawła II w Sandomierzu 1999 r.

Odszedł do domu Ojca wieloletni pasterz diecezji sandomierskiej bp Wacław Świerzawski. Bóg odwołał go dnia 7 października 2017 r. po długiej chorobie. Zmarł w 90. roku życia, 68. kapłaństwa i po ponad 25 latach posługi biskupiej

Biskup Wacław Józef Świerzawski urodził się 14 maja 1927 r. w Złoczowie na Kresach Wschodnich, w archidiecezji lwowskiej. Podczas wojny i okupacji ukończył średnią szkołę handlową i równocześnie na tajnych kompletach liceum humanistyczne. Po maturze w 1944 r. rozpoczął studia filozoficzno-teologiczne w Wyższym Seminarium Duchownym we Lwowie. Kontynuował je w Kalwarii Zebrzydowskiej po ich przymusowym przeniesieniu. Zwieńczył je 11 grudnia 1949 r. święceniami kapłańskimi z rąk metropolity lwowskiego Eugeniusza Baziaka. W następnym roku uzyskał magisterium z teologii na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego, przedstawiając pracę pt. „Czy świat jest wieczny?”.

Duszpasterstwo

Pracę duszpasterską rozpoczął w katedrze św. Jakuba Apostoła w Nysie. Kolejno posługiwał w Zebrzydowicach w zakładzie dla nieuleczalnie chorych psychicznie, po czym został skierowany do Lasek na stanowisko kapelana przy zakładzie dla niewidomych. Był wikariuszem w parafii św. Wojciecha w Cieszanowie w archidiecezji lwowskiej (1950-52), a następnie przez 5 lat kapelanem sióstr dominikanek w Zielonce k. Warszawy. W stolicy zetknął się z duszpasterstwem akademickim przy kościele św. Anny. Tam od razu dał się poznać jako kaznodzieja. Następnie 8 lat był duszpasterzem akademickim przy kolegiacie św. Anny w Krakowie. Tam też w latach 1968-92 był związany z kościołem św. Marka. Stworzył w nim ośrodek duszpasterstwa liturgicznego i akademickiego, zorganizował także katechumenat i reaktywował Bractwo św. Zofii. W latach 1980—85 był równocześnie dyrektorem pobliskiego domu księży emerytów.

Założył świeckie instytuty: Wspólnotę Przenajświętszej Trójcy (1956 r.) i Wspólnotę Chrystusa Kapłana, Proroka i Króla (1971 r.), a także Zgromadzenie Sióstr Świętej Jadwigi Królowej Służebnic Chrystusa Obecnego (1990 r.). W Episkopacie Polski udzielał się jako członek Komisji ds. Uchwał Soboru Watykańskiego II oraz zasiadał w Komisji ds. Liturgii i Duszpasterstwa Liturgicznego. W 1979 r. otrzymał godność kapelana honorowego Jego Świątobliwości.

Reklama

Droga naukowa

Jako student prawa kanonicznego na wydziale Teologii Katolickiej Uniwersytetu Warszawskiego w 1954 r. uzyskał tytuł magistra prawa kanonicznego na podstawie pracy „Prawo małżeńskie na sejmach Królestwa Polskiego 1815-1830”.

Kard. Karol Wojtyła skierował go na studia liturgiczne do benedyktyńskiej szkoły św. Anzelma w Rzymie, gdzie na podstawie dysertacji „Wiara i kult w komentarzach św. Tomasza z Akwinu do Listów św. Pawła” uzyskał doktorat z teologii. Po powrocie do kraju otrzymał zadanie utworzenia Instytutu Liturgicznego przy Wydziale Teologicznym Akademii i kierował nim przez 30 lat. W 1975 r. habilitował się w Papieskiej Akademii Teologicznej na podstawie rozprawy „Dynamiczna «Pamiątka» Pana. Eucharystyczna anamneza Misterium Paschalnego i jego egzystencjalna dynamika”. Specjalizację w 1978 r. pogłębiał na stypendium naukowym w Waszyngtonie. Otrzymywał kolejno tytuł profesora nadzwyczajnego i profesora zwyczajnego. Jednocześnie w 1968 r. w Krakowie założył Instytut Liturgiczny im. bł. Michała Giedroycia, którym kierował do 1998 r. W 1975 r. został mianowany docentem oraz kierownikiem Katedry Teologii Liturgii i kuratorem Katedry Homiletyki Papieskiego Wydziału Teologicznego w Krakowie. W 1989 r. objął funkcję kuratora Katedry Teologii Życia Wewnętrznego. W latach 1988-92 był rektorem Papieskiej Akademii Teologicznej. Został przewodniczącym Kolegium Władz Akademickich Uczelni Papieskich w Polsce, a także członkiem Zespołu Rektorów Federacji Uniwersytetów Katolickich Europy. W 1983 r. wszedł w skład zespołu redakcyjnego polskiej edycji czasopisma „Communio”.

Posługa biskupia

Ojciec Święty Jan Paweł II 25 marca 1992 r. mianował ks. Wacława Świerzawskiego biskupem diecezjalnym w Sandomierzu. Sakrę biskupią otrzymał 28 kwietnia 1992 r. w katedrze sandomierskiej z rąk nuncjusza apostolskiego arcybiskupa Józefa Kowalczyka w asyście arcybiskupa metropolity przemyskiego Ignacego Tokarczuka, arcybiskupa metropolity lubelskiego Bolesława Pylaka i arcybiskupa metropolity lwowskiego Mariana Jaworskiego. Tegoż dnia odbył się również ingres do katedry Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Sandomierzu. Jako zawołanie biskupie nowy pasterz sandomierski przyjął słowa „Apostolus Iesu Christi” (Apostoł Jezusa Chrystusa).

Przeprowadził drugi synod diecezjalny i diecezjalny kongres eucharystyczny. Założył ośrodek katechumenalny dla diecezji sandomierskiej oraz erygował w Sandomierzu Instytut Liturgiczny im. bł. Michała Giedroycia przemianowany później w Instytut Teologiczny im. bł. Wincentego Kadłubka. W 1999 r. gościł w Sandomierzu papieża Jana Pawła II.

Jako ordynariusz w diecezji powołał Caritas, Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży, Stowarzyszenie Rodzin Katolickich i Akcję Katolicką. Otworzył Dom Rekolekcyjny w Radomyślu nad Sanem, Katolicki Dom Kultury „Arka” w Racławicach i Liceum Katolickie im. św. Jadwigi Królowej w Sandomierzu. Dziełem bp. Świerzawskiego jest również założenie w 2001 r. Wspólnoty Kapłanów Chrystusa Paschalnego.

W strukturach Episkopatu Polski biskup był członkiem Komisji Duszpasterskiej, członkiem Rady Naukowej oraz przewodniczącym Komisji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, a w strukturach kościelnych od roku 1994 członkiem watykańskiej Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów.

7 października 2002 r. papież Jan Paweł II przyjął jego rezygnację z obowiązków biskupa sandomierskiego. Na emeryturze biskup senior zamieszkał w Zawichoście w Domu Modlitwy Zgromadzenia Sióstr Świętej Jadwigi Królowej.

Uroczystości pogrzebowe śp. bp. Wacława Świerzawskiego rozpoczną się w niedzielę 15 października. O godz. 17 odbędzie się Msza św. w Zawichoście, a w poniedziałek 16 października – w katedrze sandomierskiej.

Tagi:
pożegnanie

Wielka Brytania: pożegnanie Stephena Hawkinga

2018-04-01 15:29

pb (KAI/repubblica.it/caracoltv.com) / Cambridge

Rodzina, przyjaciele i koledzy pożegnali 31 marca słynnego astrofizyka Stephena Hawkinga, zmarłego 14 marca w wieku 76 lat. Prywatna ceremonia żałobna odbyła się w kościele uniwersyteckim w Cambridge.

screenshot/TVN24

Wśród kilkuset uczestników ceremonii byli m.in. kolega Hawkinga, astrofizyk Martin Rees, gitarzysta grupy Queen, Brian May, który w 2007 r. obronił doktorat z astrofizyki, oraz aktorzy: Eddie Redmayne i Felicity Jones, którzy grali Hawkinga i jego żonę Jane w filmie z 2014 r. „Teoria wszystkiego”, w reżyserii Jamesa Marsha. Redmayne za swą rolę otrzymał Oscara.

Anglikańskiemu nabożeństwu przewodniczyła ks. Cally Hammond, dziekanka Gonville and Caius College na uniwersytecie Cambridge. Fragmenty ksiąg biblijnych odczytali Redmayne i Rees, natomiast Robert Hawking i prof. Fay Dowker, starszy syn i dawna studentka zmarłego, wygłosili mowy żałobne.

Na trasie konduktu żałobnego stały tłumy mieszkańców miasta. Gdy trumnę wnoszono do świątyni, rozległy się wielkie brawa.

- Nasz ojciec żył i pracował w Cambridge przez ponad 50 lat, dlatego postanowiliśmy zorganizować jego pogrzeb w mieście, które kochał oświadczyły dzieci zmarłego: Lucy, Robert i Tim.

Hawking zostanie pochowany 15 czerwca w Opactwie Westminsterskim w Londynie obok innego wielkiego fizyka, Isaaca Newtona. Choć był agnostykiem, a jednocześnie od 30 lat członkiem Papieskiej Akademii Nauk, jego grób będzie się znajdował w tej anglikańskiej świątyni, w której pochowanych jest wielu brytyjskich monarchów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przemysł pogardy

2018-04-25 20:33

Ks. Paweł Rozpiątkowski

Kiedy rzuciłem okiem na ten tytuł, choć przecież to nie pierwszy spotkany przeze mnie przypadek takiej metody manipulacji, zrobiło mi się niedobrze. Do szpiku zmroził mnie stopień pogardy zawarty w tych kilku słowach: „Znany działacz antyaborcyjny ma nową pracę, został konsultantem wojewódzkim.” Cóż w istocie znaczą te słowa? Ano tyle, że „Pan nikt” dostał pracę. Przecież a przecież „Pan nikt”, nie powinien dostawać pracy, bo „Pan nikt” jest zerem. Ten „Pan nikt”, to lekarz, który leczył i ratował życie wielu ludziom. Profesor, który wykształcił tysiące innych lekarzy. Tylko dlatego, że twardo opowiada się za życiem został nazwany pogardliwie „znanym działaczem antyaborcyjnym”. Czyli właśnie nikim. Chodzi o prof. Chazana.

BOŻENA SZTAJNER

Wiele już napisano o przemyśle pogardy, który był wymierzony w śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Powstały cale analizy działań jego przeciwników politycznych zmierzających do obalenia godnościowych podstaw jego prezydentury. A to pisano o kartoflu. A to zadawano pytania czy prezydent jest alkoholikiem. W ten sposób również starano się wmówić społeczeństwu, że Lech Kaczyński jest nikim. Wielu w to uwierzyło i wierzy nadal.

Przemysł pogardy nadal dobrze funkcjonuje. Jego tryby mielą dziś co znaczniejszych, co odważniejszych obrońców życia. Używane są najbardziej nieczyste chwyty. Prawdziwa wolna amerykanka.

Wściekłą histerię wywołuje np. pokazanie w przestrzeni publicznej niewinnego i prawdziwego zdjęcia kilkutygodniowego dziecka zrobionego za pomocą ultrasonografu. Niedawno w Rzymie urzędnicy wystraszeni przez agresywnych lewaków nakazali je usunąć natychmiast. Nad Wisłą też to przerabialiśmy. Ileż razy urzędnicy nakazywali usunąć, albo bezprawnie niszczono, czy organizowano „społeczne” pikiety przeciw wystawom podobnych zdjęć. To ze strachu, bo odkłamują one aborcjonistyczną narrację pokazując czarno na białym, że pod sercem matki żyje nie płód, ale człowiek. Każdy z nas w piątym czy dziesiątym tygodniu życia tak wyglądał, a że nie jest podobny do siebie dzisiaj? Przecież wielu ma kłopoty z rozpoznaniem siebie na zdjęciach z dzieciństwa. Człowiek się przecież zmienia.

Kilka tygodni temu oglądałem w telewizji dyskusję Kaji Godek z dwoma feministkami. Jedną z nich była prowadząca program w TVN 24 znana dziennikarka. Kaja Godek dala sobie radę doskonale, mimo, że naprzeciw siebie miała nie skrywające niechęci, wściekłości i pogardy dwie lwice, które najchętniej by ją zakneblowały.

I wreszcie fizyczny atak. Ten na Kurię Biskupią w Warszawie z niewybrednymi hasłami, ba groźbami wobec biskupów i księży po tym jak Episkopat Polski wyraził wsparcie dla społecznej inicjatywy „Zatrzymaj aborcję”. Napastnicy gotowi byli na pewno poszturchać. Nie zawahaliby się przed poturbowaniem, a może i znaleźliby się tacy nakręceni, którzy odważyliby się zabić. Nie przesądzam. Boję się tylko, bo widząc nienawiść w czystej postaci, a także przyzwolenie i brak potępienia takich haseł i działań ze strony wspierających mediów, nie mając zbyt bujnej wyobraźni potrafię to sobie jednak wyobrazić.

I co wobec tego? Schować głowę w piasek? Jak struś. To najgorsze, co można zrobić. Gdy chodzi o życie nie można odpuścić „dla świętego spokoju”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Rzym: konferencja "Jan Paweł II i jego dziedzictwo"

2018-04-26 19:53

vaticannews.va / Rzym (KAI)

"Jan Paweł II i jego dziedzictwo" – to temat międzynarodowej konferencji na papieskim uniwersytecie Angelicum. Zorganizowała ją w 40. rocznicę wyboru Karola Wojtyły na papieża polska ambasada przy Stolicy Apostolskiej.

Ze zbiorów Natalii Janowiec

Zdaniem kard. Pietra Parolina - który nie mogąc osobiście wziąć udziału w konferencji, przysłał swoje przesłanie – prawdziwym dziedzictwem Jana Pawła II jest Sobór Watykański II. To bowiem soborowe nauczanie niczym kompas wyznaczało kierunek jego pontyfikatu.

Ks. prof. Piotr Mazurkiewicz podkreślił jednak, że rozważając pontyfikat św. Jana Pawła II, trzeba mieć świadomość, że należy on do grona najznamienitszych papieży w historii Kościoła. Jego dziedzictwo sytuuje się na tym samym poziomie, co teksty św. Augustyna czy św. Tomasza z Akwinu. Jest to skarb, który nie ulegnie zapomnieniu – mówi ks. Mazurkiewicz.

- Jan Paweł II zostawił nam bardzo wiele bardzo głębokich tekstów, które mogą dziś być trochę zakurzone, dlatego, że pokolenia się zmieniają i jest moda także na nowość. Nawet jeśli coś jest wyrażone mniej trafnie, mniej głęboko, ale wyrażone zostało wczoraj, to ludzie na to często bardziej reagują – powiedział Radiu Watykańskiemu ks. prof. Mazurkiewicz. – Natomiast myślę, że dla nas, także jako tych, do których Jan Paweł II przemawiał bezpośrednio i na których wywarł olbrzymi wpływ, zadaniem jest to, żeby nie tylko powtarzać, lecz dalej prowadzić refleksję Jana Pawła II, czyli tekst rozumieć w ten sposób, że on odnosi się do nas w dzisiejszych warunkach. To jest nasze zadanie. Nie zamknąć w muzeum myśli Jana Pawła II, tylko nieustannie prowadzić nad tym tekstem refleksję, a ta nasza refleksja będzie ożywiała te teksty.

Wśród uczestników konferencji znaleźli się również naoczni świadkowie tego pontyfikatu, jak abp Mieczysław Mokrzycki, jeden z sekretarzy osobistych Jana Pawła II, a dziś metropolita lwowski. W swym wystąpieniu mówił w wkładzie Papieża Polaka w pojednanie z Kościołem prawosławnym.

- Jan Paweł II od samego początku wziął sobie do serca tę modlitwę: "Spraw, aby nastała jedna owczarnia i jeden pasterz". Ojciec Święty spotykał się z przedstawicielami Kościoła prawosławnego – powiedział Radiu Watykańskiemu abp Mokrzycki. – Bardzo zabiegał o spotkanie z patriarchą Moskwy. Różne spotkania i wspólne modlitwy przełamywały bariery. Mogliśmy to odczuć na nieoficjalnych spotkaniach. Nawet jeśli nie było oficjalnego zbliżenia, deklaracji, to jednak w spotkaniach osobistych, mniej urzędowych było widać tę wielką rolę, jaką Jan Paweł II odegrał w przełamaniu barier. My tego osobiście doświadczamy. Na Ukrainie śmiało mogę pójść do arcybiskupa z Patriarchatu Moskiewskiego. W Poczajowie, w wielkim sanktuarium prawosławnym jesteśmy przyjmowani z wielkimi honorami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem