Reklama

Biały Kruk 1

Jubileusz zainaugurowany

2017-10-11 13:54

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 42/2017, str. 4

ks. Adam Stachowicz
Zebrani w katedrze sandomierskiej odśpiewali uroczyste Te Deum

W bazylice katedralnej w Sandomierzu, z okazji dorocznej uroczystości ku czci bł. Wincentego Kadłubka – patrona diecezji i miasta, został zainaugurowany Diecezjalny Rok Jubileuszowy z racji przypadającej 200. rocznicy powstania diecezji sandomierskiej. Została ona utworzona przez papieża Piusa VII bullą apostolską „Ex imposita nobis” z 30 czerwca 1818 r. 8 października bp Krzysztof Nitkiewicz przewodniczył Mszy św. z udziałem bp. Edwarda Frankowskiego, Ojców Cystersów, a także przedstawicieli kapituł z diecezji tarnowskiej, radomskiej, lubelskiej i przemyskiej oraz lokalnych kapituł katedralnej i kolegiackich, jak również licznie zgromadzonych kapłanów z diecezji. Obecni byli parlamentarzyści, władze samorządowe, członkowie ruchów i stowarzyszeń katolickich, Chorągiew Rycerstwa Ziemi Sandomierskiej i wierni z całej diecezji.

Podczas liturgii biskup ordynariusz wspomniał zmarłego dzień wcześniej wieloletniego pasterza diecezji sandomierskiej bp. Wacława Świerzawskiego. W modlitwie podczas Mszy św. polecano Zmarłego, a same uroczystości miały skromniejszy charakter.

– Wspominając bł. Wincentego Kadłubka oraz 200. rocznicę erygowania diecezji sandomierskiej przez papieża Piusa VII, kierujemy się ku początkom, aby uświadomić sobie zbawczą obecność Boga w historii naszego Kościoła lokalnego, regionu i w życiu każdego z nas. Błogosławiony Wincenty – wierny uczeń Chrystusa, jest zwierciadłem, w które trzeba się wpatrywać, aby zobaczyć, jacy jesteśmy i jacy powinniśmy być. Nie brakuje bowiem fałszywych wzorców skonstruowanych na potrzeby różnych ideologii oraz dla zagłuszenia własnego sumienia. To odnosi się również do postrzegania Kościoła. Rok jubileuszowy jest okazją do refleksji i niezbędnej przemiany – powiedział na początku liturgii bp Krzysztof Nitkiewicz.

Reklama

Homilię wygłosił dziekan Kapituły Katedralnej ks. Jan Biedroń. Wskazał, iż wielkość bł. Wincentego Kadłubka wynikała przede wszystkim z jego świętego życia opartego na przyjaźni z Bogiem. Takiemu kształtowaniu postawy wiernych i pasterzy powinien służyć rozpoczynający się jubileusz diecezji.

Na zakończenie Mszy św. ks. Roman Janiec, kanclerz kurii, odczytał dekret biskupa sandomierskiego ogłaszający Diecezjalny Rok Jubileuszowy. Będzie on trwał do 8 września przyszłego roku. – Niech wspólnotowe obchody jubileuszu złączą się z rodzinnym i osobistym przeżywaniem tego czasu łaski, który powinien prowadzić do pełniejszego zjednoczenia z Chrystusem Panem przez wsłuchiwanie się w Słowo Boże, życie sakramentalne, modlitwę, pielgrzymowanie do sanktuariów, dzieła charytatywne, a także poznawanie historii i teraźniejszości diecezji sandomierskiej – pisze w dekrecie biskup ordynariusz.

Zwieńczeniem modlitwy było zawierzenie diecezji, którego dokonał biskup przed Chrystusem obecnym w Najświętszym Sakramencie. Zanoszona była również modlitwa o kanonizację bł. Wincentego Kadłubka, a wszyscy odśpiewaliśmy dziękczynne Te Deum.

Modlitewne zaplecze

Modlitewna zapowiedź jubileuszu dokonała się 7 października w sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Bogorii. Członkowie Kół Żywego Różańca na dorocznym zlocie zainaugurowali diecezjalne Jerycho Różańcowe. Spotkanie rozpoczęło się od wspólnej modlitwy różańcowej, którą poprowadził ks. Augustyn Łyko, diecezjalny opiekun Kół Żywego Różańca. Przybyli kapłani wraz delegacjami członków Kół Żywego Różańca. Były również obecne osoby życia konsekrowanego oraz przedstawiciele grup, wspólnot i stowarzyszeń katolickich. Intencję szczegółową stanowiła modlitwa wdzięczności za życie i prośba o zbawienie dla zmarłego w tym dniu bp. Wacława Świerzawskiego.

Centralnym punktem spotkania była Msza św., której przewodniczył i homilię wygłosił wikariusz generalny ks. Jerzy Dąbek. – Tegoroczne pielgrzymowanie różańcowe przywiodło nas do sanktuarium w Bogorii, gdzie czcimy Matkę naszego Zbawiciela – Matkę Bożą Pocieszenia. Obecny rok jest bogaty w różnorodne wydarzenia i rocznice, z którymi przychodzimy przed tron Matki Najświętszej. Świętujemy 100-lecie objawień w Fatimie, rozpoczęcie III Synodu Diecezji Sandomierskiej, jak też rozpoczniemy jutro obchody jubileuszu 200-lecia istnienia naszej diecezji. Przychodzimy także z naszymi osobistymi intencjami, niejednokrotnie obciążonymi bólem, niepokojem. Przychodzimy z tym wszystkim do Matki Bożej Pocieszenia. Przychodzimy z różańcem w ręku – zaznaczał kaznodzieja.

– Matka Najświętsza w orędziu fatimskim wskazuje na Różaniec jako modlitwę, w której jest z nami szczególnie zjednoczona. I razem z nami – modlącymi się – obejmuje sprawy Kościoła, całego świata, wszystkich grzeszników i dusze w czyśćcu cierpiące. Ks. Ruotolo Dolindo, kapłan z Neapolu, stygmatyk żyjący w tym samym czasie, co o. Pio, mawiał: „Różaniec to także potężna modlitwa przeciw szatanowi i przeciw siłom zła. Pod tym względem każdy paciorek jest dla demona ciosem, a każde poruszenie duszy jest niczym wybuch wiary, który powala szatana, a Maryja za każdym razem miażdży mu wtedy głowę. Różaniec jest kluczem do nieba”. Tylko modlitwa otwiera człowieka na Boże działanie. Ten, kto się nie modli, jest zupełnie sam, zdany na własne siły. W samotności rodzi się lęk, który przekreśla sama możliwość zawierzenia Bogu. Modlitwa otwiera nas na Boga, bowiem w Duchu Świętym można uczynić dar z samego siebie – podkreślał ks. Dąbek.

Bp Frankowski zawierzył zebranych i całą diecezję Matce Bożej oraz poprowadził modlitewne czuwanie przed Najświętszym Sakramentem.

Tagi:
jubileusz

Kolejne jubileuszowe spotkania

2018-04-18 12:13

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 16/2018, str. I

W najbliższym czasie, na przełomie kwietnia i maja, w ramach 200-lecia istnienia naszej diecezji, czekają nas kolejne ważne jubileuszowe spotkania. Zwróćmy dziś uwagę na dwa najbliższe: młodzieży oraz ludzi pracy. Świętowanie jubileuszowe jest wyrażeniem wdzięczności Bogu oraz docenieniem ludzi, którzy na przestrzeni lat tworzyli wspólnotę diecezjalną i podejmowali konkretne dzieła wpływające na jej rozwój

Ks. Adam Stachowicz

Spotkanie młodych z całej diecezji odbędzie się w dniach od 29 kwietnia do 1 maja w poszczególnych parafiach dekanatu Zawichost. Gospodarzami będą mieszkańcy z parafii: Zawichost, Trójca, Dwikozy, Annopol, Linów, Czyżów Szlachecki, Mściów i Góry Wysokie. Na zlot zaproszeniu są uczniowie z gimnazjum i szkół średnich oraz starsi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Trwa dramat Alfiego Evansa

2018-04-24 17:11

vaticannews.va / Watykan, Liverpool (KAI)

Trwa dramat Alfiego Evansa i jego rodziców. O godz. 22.30 2-letniego chłopca z poważnym uszkodzeniem mózgu odłączono od aparatury wspomagającej oddychanie. Uczyniono to na polecenie sądu i wbrew woli rodziców. Chłopiec jednak nie umarł. Po jedenastu godzinach dramatycznej walki dziś rano ponownie podano mu tlen, wodę i pożywienie.

Alfie Evans/Facebook

W walkę o życie chłopca zaangażowały się również włoskie władze. Wczoraj po południu podano do wiadomości, że Alfiemu przyznano włoskie obywatelstwo. Wydawało się, że w ten sposób sprawa zostanie rozwiązana. Rodzice Alfiego zabiegają bowiem o przewiezienie chłopca do należącego do Watykanu szpitala pediatrycznego Dzieciątka Jezus w Rzymie. Wbrew protestom włoskiego konsula w Wielkiej Brytanii sędzia podtrzymał jednak decyzję o odłączeniu Alfiego od aparatury wspomagającej oddychanie.

W obronie angielskiego chłopca ponownie zaapelował wczoraj wieczorem papież. O godz. 21.15 Franciszek napisał na Tweeterze: „Poruszony modlitwami i wielką solidarnością okazywaną Alfiemu Evansowi, ponawiam mój apel, aby ból ich rodziców został wysłuchany i by spełniono ich pragnienie podjęcia nowych form terapii”.

Aby uratować angielskiego chłopca do Liverpoolu udała się wczoraj osobiście dyrektor rzymskiego szpitala, w którym miałoby być kontynuowane jego leczenie i który już teraz zajmuje się dziećmi, którzy cierpią na to samo schorzenie. Szpital, w którym przetrzymywany jest Alfie, nie chciał z nią jednak rozmawiać.

- Spotkałam się z bardzo chłodnym przyjęciem. Atmosfera chłodna, niegościnna – powiedziała Radiu Watykańskiemu Maria Enoc. - Wpuszczono mnie jedynie do poczekalni, gdzie rozmawiałam przede wszystkim z rodzicami. Tata Alfiego Thomas był oczywiście bardzo rozdrażniony. Trudno nam było w ogóle zrozumieć, co się dzieje. Kiedy powiadomiono nas, że rozpocznie się cała procedura musiałam odejść. Również dlatego, że Thomas był zdruzgotany, był w złym stanie. Bardzo dobrze go rozumiem. Było z nami wielu krewnych, rodzina bardzo prosta, liczne rodzeństwo. Mnie towarzyszył lekarz z naszego szpitala. Był też kapłan, który, jak mi się wydaje, udzielił dziecku sakramentów.

Maria Enoc zapewnia, że w rzymskim szpitalu wszystko jest gotowe na przyjęcie angielskiego chłopca. Włoskie władze zapewniły, że zajmą się jego transportem samolotem rządowym. Dyplomacja musi się jednak uporać z oporem brytyjskich urzędów.

Apel o uwolnienie Alfiego ponowił też dziś rano prezes papieskiej Akademii Życia abp Vincenzo Paglia. - Myślę, że papież w swym ostatnim apelu dał wyraz odczuciom zdecydowanej większości ludzi, którzy rozumieją ból rodziców, tych, którzy dali mu życie i teraz nie mogą przyglądać się dziełu śmierci – stwierdził abp Paglia. - Potrzebujemy nowej kultury, nowego przymierza między lekarzami i tymi, którzy są przywiązani do życia najsilniejszymi więzami rodzicielstwa. Nie można podejmować takich decyzji bez uwzględniania tych więzi. Jak to możliwe, że decyzję o kontynuowaniu leczenia powierza się sądowi. Trzeba uszanować te podstawowe więzi, aby uniknąć jeszcze większego dramatu. Musimy się wyzwolić z atmosfery sporów ideologicznych i potwierdzić, że najważniejsze jest człowieczeństwo. Tylko w ten sposób możemy uniknąć tych nieludzkich i bolesnych wypaczeń.

Prezes Papieskiej Akademii Nauk wyraził nadzieję, że całe to bolesne wydarzenie obudzi sumienia Brytyjczyków i doprowadzi do stworzenia nowego systemu, w którym prawa rodziców zostaną uszanowane.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ojciec Alfiego Evansa: nie ma słów podziękowania za poparcie, jakiego udzielił nam polski prezydent

2018-04-26 11:20

pgo, abd, lk / Londyn (KAI)

"Trudno mi uwierzyć w takie wsparcie, w te wszystkie flagi. To dla mnie bardzo ważne, to wiele z znaczy. Takie wsparcie kolejnego kraju… Nie ma słów podziękowania za poparcie, jakiego udzielił nam polski prezydent – powiedział dziennikarzom ojciec Alfiego Evansa. Wczoraj na Twitterze prezydent Andrzej Duda w języku angielskim wyraził swoje wsparcie dla rodziców chłopca.

Alfies Army Official / Facebook
Alfie Evans

"Alfie Evans musi zostać ocalony.Jego dzielne małe ciało udowodniło raz jeszcze, że cud życia potrafi być silniejszy od śmierci. Być może to, czego trzeba, to odrobina dobrej woli ze strony mocodawców. Alfie, modlimy się za ciebie i twoje wyzdrowienie!" - napisał wczoraj Andrzej Duda w języku angielskim na swoim prywatnym profilu na Twitterze.

W rozmowie z dziennikarzami ojciec Alfiego Evansa podkreślił, że jest „ujęty polską serdecznością.” „ Polska jest niesamowita!” – mówił. Podziękował także za udzielone poparcie zarówno Polakom, jak polskiemu prezydentowi. „Trudno mi uwierzyć w takie wsparcie, w te wszystkie flagi. To dla mnie bardzo ważne, to wiele z znaczy. Takie wsparcie kolejnego kraju… Nie ma słów podziękowania za poparcie, jakiego udzielił nam polski prezydent” – podkreślił. Wczoraj po blisko pięciogodzinnej rozprawie Sądu Apelacyjnego w Londynie, zapadł wyrok w sprawie dwuletniego Alfiego Evansa, cierpiącego na niezdiagnozowaną i najprawdopodobniej nieuleczalną chorobę neurologiczną. Sąd odrzucił apelację złożoną przez ojca chłopca. Tym samym choremu dziecku po raz drugi odmówiono zgody na wyjazd do Włoch, w celu kontynuowania leczenia, argumentując to faktem, że "nie jest to w jego najlepszym interesie".

Alfie Evans przebywa obecnie w szpitalu Alder Hey w Liverpoolu. W poniedziałek został odłączony od aparatury podtrzymującej życie, na polecenie sądu i wbrew woli jego rodziców. Po 11 godzinach chłopcu ponownie podano tlen, a władze szpitala poinformowały, że kontynuowane będzie leczenie paliatywne. Rodzice chłopca walczyli o przetransportowanie go do należącego do Watykanu szpitala pediatrycznego Dzieciątka Jezus w Rzymie. Także dyrektor szpitala przybył do Liverpoolu, by osobiście porozmawiać z władzami placówki, w której przebywa chłopiec, jednak nie został wysłuchany.

Apele o ratowanie chłopca ponawia wiele środowisk Kościelnych i świeckich. Kilkukrotnie prosił o to papież Franciszek, wezwanie ponawiał także prezes papieskiej Akademii Życia abp Vicenzo Paglia. Wiele instytucji zbiera podpisy pod petycjami o pomoc dla Alfiego. CitizenGo zebrała ponad 200 tys. podpisów pod apelem skierowanym do władz szpitala Alder Hey.

Z kolei ojciec Alfiego Thomas Evans, prowadzi w internecie zbiórkę podpisów pod prośbą do królowej Elżbiety II i brytyjskiego Parlamentu.

Niespełna 2-letnie Alfie Evans cierpi na niezdiagnozowaną i najprawdopodobnie nieuleczalną chorobę neurologiczną. Od grudnia 2016 r. przebywa w szpitalu Alder Hey w Liveropplu, gdzie, wg lekarzy, utrzymywany jest przy życiu jedynie dzięki aparaturze medycznej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Stowarzyszenie Przyjaciół Ludzkiego Życia - 1%

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem