Reklama

Wyrusz w drogę z nami, Panie!

2017-10-11 13:54

Dk. Arkadiusz Wojnicki
Edycja przemyska 42/2017, str. 4

Kl. Krzysztof Kasperkowicz
Słów Pasterza ze szczególną uwagą wysłuchali kandydaci do święceń diakonatu

W starożytnym świecie działało wielu różnego rodzaju nauczycieli. Każdy z ludzi mógł sobie wybrać nauczyciela, któremu ufał i który wywierał wpływ na jego życie. Rzeczą bardzo ważną, istotną było to, aby dokonać właściwego wyboru, aby wybrać dobrego nauczyciela (…) Łatwo było się pomylić i słuchać nauczyciela, którego intencje były złe, przewrotne”.

Słuchając tych słów, płynących z ust abp. Adama Szala w dniu inauguracji roku akademickiego 2017/2018 w Wyższym Seminarium Duchownym, trzeba przyznać, że mimo dwóch tysięcy lat, jakie dzielą nas od realiów działania Tymoteusza, adresata dwóch Pawłowych listów, w świecie nowoczesnym także działa wielu różnego rodzaju nauczycieli. Postępujący rozwój technologii i środków komunikacji jak nigdy wcześniej w historii ludzkości daje możliwość wyboru takiego nauczyciela, jaki najbardziej odpowiada osobistym preferencjom człowieka – i jak nigdy wcześniej utrudnia ten wybór, poszerzając paletę możliwości właściwie w nieskończoność.

Nauczycielu dobry...

Przed nami droga – bo rok formacyjny to droga ku dojrzałości – ludzkiej, chrześcijańskiej, duszpasterskiej. Droga, w której staramy się kroczyć za Chrystusem, którego także uczniowie nazywali Rabbi – Nauczyciel. Ewangelia pokazuje nam scenę, w której dochodzi do spotkania Chrystusa z młodym człowiekiem: „Gdy [Jezus] wybierał się w drogę, przybiegł pewien człowiek i upadłszy przed Nim na kolana, pytał Go: «Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?"” (Mk 10,17). Św. Jan Paweł II, komentując ten fragment w liście apostolskim do młodych „Parati semper”, stwierdza: „Kiedy mówicie do Niego: «Nauczycielu dobry...», On pyta: «dlaczego Mnie nazywasz dobrym? Dobry jest tylko Bóg». A więc: to, że Ja jestem dobry, świadczy o Bogu. «Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca». (…) Kiedy Chrystus odpowiadając, każe Wam wszystko to odnieść do Boga, to równocześnie wskazuje, jakie jest ich źródło i podstawa w Was samych. Każdy z Was bowiem jest obrazem i podobieństwem Boga poprzez sam akt stworzenia”.

Reklama

Pytanie, które każdy z nas, alumnów, nosi w sobie, brzmi właśnie: „Co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?"; dopiero wtórnie poszukujemy drogi odpowiedzi na pytanie: „Jak stać się dobrym kapłanem?". Aby stać się dobrymi nauczycielami, sami potrzebujemy Dobrego Nauczyciela – Boga-Człowieka, Jezusa Chrystusa; co więcej, odkrywamy w sobie zakorzenione w nas przez akt stwórczy podobieństwo do Boga. Ksiądz Arcybiskup kontynuował: „Prawdziwy nauczyciel (…) ma być człowiekiem Bożym, który przez wyznanie wiary zaślubił się z Chrystusem, który złożył wyznanie wiary podobnie, jak to uczynił Chrystus przed Piłatem, mówiąc, że jest Królem żydowskim – zaświadczył prawdę”. To pierwsza cecha rozpoznawcza prawdziwego nauczyciela – wierność prawdzie.

Z ludzi dla ludzi

Nie sposób pominąć jednak na drodze ucznia formacji ludzkiej, która ma znaczenie fundamentalne. Ojciec duchowny i wykładowca psychologii, ks. Mariusz Woźny, w wykładzie inauguracyjnym poświęconym roli psychologii w formacji seminaryjnej przypomniał słowa Listu do Hebrajczyków: „Każdy bowiem arcykapłan z ludzi [jest] brany” (Hbr 5,1), które jakby milcząco zakładały prawdziwość znanego adagium Terencjusza: „Człowiekiem jestem i nic, co ludzkie, nie jest mi obce”. Sam Chrystus poprzez przyjęcie człowieczeństwa uświęcił to, co ludzkie, abyśmy w ten sposób stali się uczestnikami Boskiej natury. Pokazuje nam to wymowny znak liturgiczny zmieszania wina z kroplą wody, w czasie którego diakon lub kapłan wypowiada po cichu słowa: „Przez to misterium wody i wina daj nam, Boże, udział w bóstwie Chrystusa, który przyjął nasze człowieczeństwo”.

Prawdziwy nauczyciel jest także „dla ludzi”, dla których – szczególnie jako kapłan – zostaje ustanowiony pasterzem. Potrzebę takich pasterzy wyraził w imieniu wiernych wicewojewoda podkarpacki, Piotr Pilch, porównując ludzi pozbawionych duszpasterskiej opieki do dzieci we mgle. Chrystus w Ewangelii wyruszył naprzeciw ludziom, którzy Go potrzebowali: „…nie czekał, aż ludzie przyjdą do Niego, nie wyznaczał godzin przyjęć, nie zamykał się w swoim mieszkaniu, (…) odważnie szedł na spotkanie z ludźmi, z ludzką biedą” – rozważał Ksiądz Arcybiskup. To druga cecha prawdziwego nauczyciela – cecha, którą język grecki oddaje słowem „parrhesia”, „które oznacza szczerą prostotę, synowską ufność, radosną pewność, pokorną śmiałość, pewność bycia kochanym” (KKK 2778).

In vinculocommunionis

„Duch, który umacnia miłość” – hasło programu duszpasterskiego, który będziemy realizować w polskim Kościele od pierwszej niedzieli Adwentu – towarzyszyło zgromadzonym w seminaryjnej auli. Słowa te, zaczerpnięte z II Modlitwy Eucharystycznej o tajemnicy pojednania, wyrażają prośbę Kościoła o zachowanie jedności z Ojcem Świętym, biskupem diecezjalnym, duchownymi wszystkich stopni oraz wszystkimi wiernymi. „Oby nasze przemyskie seminarium, oby nasze prezbiterium, czyli kapłani naszej przemyskiej diecezji, oby wszyscy wierni byli zjednoczeni węzłami miłości – bo te węzły miłości to po prostu Kościół, który jest związkiem miłości” – wyraził swoje życzenie Arcypasterz.

„Pan przemówił: «Pójdź za mną». Odpowiedzieliśmy na to wezwanie – i oto jesteśmy” – przemawiał w imieniu 13 najmłodszych alumnów naszej Alma Mater ich duktor, prosząc przełożonych, wykładowców o ukazanie istoty kapłaństwa, a starszych alumnów – o pomoc i wzór w realizowaniu woli Bożej. W ten sposób zaznaczyła się jeszcze jedna cecha prawdziwego nauczyciela, która chyba najwyraźniej odróżnia go od fałszywego: zgodność głoszonego słowa z czynami. Echem pobrzmiewają w nich słowa bł. Pawła VI skierowane do członków Papieskiej Rady ds. Świeckich: „Człowiek naszych czasów chętniej słucha świadków, aniżeli nauczycieli; a jeśli słucha nauczycieli, to dlatego, że są świadkami”.

Szczególna hojność łaski

22 września – dzień inauguracji roku akademickiego – w kalendarzu liturgicznym znajduje się między dwoma obchodami Świętych, którzy są aktualnymi wzorami dla seminarzystów, choć dzieli ich dziewiętnaście wieków historii: św. Mateusza, apostoła i ewangelisty, który własnym życiem przypłacił wierność głoszonemu Słowu, oraz św. Ojca Pio, kapłana, którego Chrystus w szczególny sposób złączył z tajemnicą swego Krzyża. Jednego i drugiego można nazwać nauczycielem na nasze czasy – bo jeden i drugi prowadzi nas do Chrystusa.

„Panie Jezu, (…) im bardziej jesteśmy wpatrzeni w Ciebie, zasłuchani w Twoje słowo, tym spokojniej możemy patrzeć na zmienność tego, co przemija. Ty i Twoja miłość jest stała. Twoja łaska szczególnie hojnie jest rozlewana w sercach tych, którzy chcą być Twoimi uczniami, którzy odważyli się pójść za Tobą” – modlił się w czasie Eucharystii rektor Seminarium, ks. Konrad Dyrda. Ufamy, że dzięki tej hojnie udzielonej łasce staniemy się prawdziwymi nauczycielami na wzór Chrystusa-Nauczyciela. „A nadzieja zawieść nie może, ponieważ miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany” (Rz 5,5).

Prosimy wiernych o modlitwę wypraszającą Boże błogosławieństwo na kolejny rok drogi dla diakonów i dla wszystkich alumnów.

Tagi:
diakonat

Egzamin „Ex universa theologia”

2018-02-07 13:42

Ks. Marcin Gołębiewski
Edycja podlaska 6/2018, str. II

Ks. Marcin Gołębiewski
Diakoni wraz z komisją egzaminacyjną po pomyślnie zdanym egzaminie

Diakoni Wyższego Seminarium Duchownego w Drohiczynie 26 stycznia br. przystąpili do egzaminu „Ex universa theologia”. Dk. Sylwester Grzeszczuk, dk. Bartosz Margański oraz dk. Michał Sawicki odpowiadali na pytania z Pisma Świętego, teologii dogmatycznej, teologii fundamentalnej oraz teologii moralnej. Komisję egzaminacyjną stanowili profesorowie WSD z bp. Tadeuszem Pikusem na czele.

„Ex universa theologia” jest egzaminem niejako podsumowującym cały tok studiów seminaryjnych. Jego celem jest wykazanie biegłości w przedmiotach teologicznych oraz w znajomości Pisma Świętego. Zwieńczeniem studiów będzie obrona prac magisterskich.

Dla każdego ze studentów egzamin przebiegł pomyślnie. W II semestrze księża diakoni podejmą praktyki duszpasterskie w różnych parafiach naszej diecezji. Dk. Sylwester Grzeszczuk w parafii Trójcy Przenajświętszej w Ciechanowcu, dk. Bartosz Margański w parafii Trójcy Przenajświętszej w Prostyni, dk. Michał Sawicki w parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Węgrowie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

I Konkurs Literacki im. Marii i Lecha Kaczyńskich

2018-04-26 12:21

Anna Cichobłazińska

Anna Przewoźnik
Laureaci 1, 2 i 3 miejsca wraz z nauczycielami i organizatorami konkursu: Janem Szymą i Romanem Krystem ze Stowarzyszenia Wspólnota Gaude Mater

„Musimy pielęgnować swoją kulturę, musimy pamiętać o swojej historii, musimy pamiętać o swojej tożsamości. Tożsamości ciekawej, niepowtarzalnej, na którą złożyły się nasze skomplikowane dzieje” - słowa prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Lecha Kaczyńskiego wypowiedziane 11 września 2007 r. były tematem I Konkursu Literackiego im. Marii i Lecha Kaczyńskich zorganizowanego przez Stowarzyszenie Wspólnota „Gaude Mater” w Częstochowie i skierowanego do młodzieży szkół ponadgimnazjalnych z terenu województwa śląskiego.

Celem konkursu było celebrowanie 100. rocznicy odzyskania przez Polskę Niepodległości; upamiętnienie Marii i Lecha Kaczyńskich oraz działalności Pary Prezydenckiej, promowanie postaw patriotycznych opartych na polskiej tradycji, wzbudzanie ciekawości historycznej ze szczególnym naciskiem na historie rodzinne i lokalne, wzmacnianie poczucia wspólnoty lokalnej, promowanie najistotniejszych w polskiej historii wartości: wolności, solidarności i godności, promowanie kultury języka i tworzenia małych form literackich. Młodzież wypowiadała się w formie opowiadania literackiego lub eseju.

Do udziału w konkursie zgłosili się uczniowie ze szkół położonych w wielkich miastach i małych miejscowościach z terenu całego województwa śląskiego. Jury Konkursu I miejsce przyznało esejowi Michała Matyszkiewicza, ucznia I Liceum Ogólnokształącego im. Waleriana Łukasińskiego w Dąbrowie Górniczej; II miejsce opowiadaniu literackiemu Konrada Gałysy, ucznia II Liceum Ogólnokształcącego i. Emilii Plater w Sosnowcu; III miejsce opowiadaniu literackiemu autorstwa Michała Brodziaka, ucznia Technicznych Zakładów Naukowych im. gen. Wł. Sikorskiego w Częstochowie. Komisja wyróżniła cztery prace: Sabiny Musioł, uczennicy CKZiU nr 1 w Raciborzu; Karola Ujmy, ucznia Technicznych Zakładów Naukowych im. gen. Wł. Sikorskiego w Częstochowie; Grzegorza Szeląga, ucznia II Liceum Ogólnokształcącego w Gliwicach; Tymoteusza Bajerlajna, ucznia V Liceum Ogólnokształcącego im. Adama Mickiewicza w Częstochowie.

Anna Przewoźnik
Michał Matyszkiewicz z Dąbrowy Górniczej, 1 miejsce w konkursie, ze swoim nauczycielem

Nagrodzone i wyróżnione prace charakteryzują się dojrzałością, odwołują się do wiedzy o losach narodu, do tradycji rodzinnych i lokalnych. Poruszają zagadnienia, którymi kierował się prof. Lech Kaczyński w czasie sprawowania urzędu prezydenta RP i wcześniej, w latach 70. ub. wieku pomagając robotnikom, w czasie solidarnościowego zrywu, stanu wojennego, lat odzyskiwania niepodległości, tworząc struktury wolnej Polski i angażując się czynnie w politykę, widząc w tym powinność Polaka odpowiedzialnego za Ojczyznę. W całej niepowtarzalnej historii Polski widział wielkość Polaków, ich dumną kulturę, dzięki której przetrwała nasza ojczyzna.

Młodzież pochodząca z terenów województwa śląskiego w swoich pracach odwoływała się nie tylko do burzliwych dziejów ojczyzny, ale także do trudnej historii ziem śląskich i ich mieszkańców, zarówno tych zakorzenionych od pokoleń, jak i tych przybyłych z Kresów, wyrzuconych z lokalnych ojczyzn i zmuszonych do poszukiwania swojego miejsca na ziemi. W nagrodzonych pracach wybrzmiewa tożsamość budowana na m.in.. losach Żołnierzy Wyklętych (Michał Brodziak), określana przez śląskie korzenie (Sabina Musioł), kształtowana w oparciu o doświadczenia szkoły w małej ojczyźnie (Konrad Gałysa), określana przez miejsca pamięci (Michał Matyszkiewicz). Uczniowie odwoływali się do bohaterskich postaw ludzi znanych w całej ojczyźnie i tych znanych w lokalnych społecznościach. Podkreślali wagę takich wartości, jak patriotyzm, odwaga, tolerancja, samoświadomość, rodzina, naród, państwo...

Laureat I miejsca Michał Matyszkiewicz pisze: „Polska to nie obszar na mapie otoczony granicami państwa, ale także skrawki rozsiane na całym globie, skrawki, gdzie w bitwach została przelana polska krew, gdzie kultywuje się polską tradycję i chodzi do polskich kościołów. Polska ma wiele odrębnie bijących serc. Serce Polski bije na cmentarzu na Monte Cassino, w Katyniu, gdzie snem wiecznym śpią pomordowani oficerowie polscy, tam gdzie - na ziemi wołyńskiej, wśród porośniętych roślinami, zrównanych z ziemią ruin polskich wiosek, takich jak Parośla, Lipniki, Janowa Dolina…”.

- „Musimy pielęgnować swoją kulturę, musimy pamiętać o swojej historii, musimy pamiętać o swojej tożsamości (…) na którą złożyły się nasze skomplikowane dzieje”, mówił prezydent Lech Kaczyński, w nagrodzonych i wyróżnionych pracach wybrzmiewają te słowa – podsumował prace prezes Stowarzyszenia Wspólnota „Gaude Mater” w Częstochowie, Roman Kryst. - Uczniowie sięgają do tematów trudnych, często traumatycznych, ale to one tworzą dzieje narodu, którego są składnikami. Mimo młodego wieku, młodzi ludzie mają tego świadomość. Czują dumę z bycia Polakiem - podkreślił.

- Prace, które młodzi przygotowali na konkurs, świadczą o ich dojrzałości. Zdajemy sobie sprawę, że jest to w dużej mierze wpływ środowiska rodzinnego i szkolnego, dlatego postanowiliśmy nagrodzić także nauczycieli laureatów i szkoły, w których się uczą – dodaje pomysłodawca konkursu i wiceprezes stowarzyszenia Jana Szyma.

Anna Przewoźnik
Wyróżnieni w konkursie ze swoimi mnauczycielami

Patronat honorowy nad konkursem przyjęli parlamentarzyści ziemi częstochowskiej: Jadwiga Wiśniewska ufundowała dla laureata I miejsca i nauczyciela, pod kierunkiem którego powstawała praca, wyjazd studyjny do Brukseli, do Parlamentu Europejskiego. Nagrody ufundowali również Szymon Giżyński i Lidia Burzyńska i Konrad Głębocki. Wśród nagród znalazły się i te symboliczne – wieczne pióra śp. prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego i od prezydenta Andrzeja Dudy.

Na uroczystość przybył senator ziemi częstochowskiej Artur Warzocha, który podzielił się z zebranymi wzruszającym świadectwem ze spotkań z parą prezydencką Marią i Lechem Kaczyńskimi, patronami konkursu. Listy gratulacyjne dla laureatów, nauczycieli i organizatorów przysłali: prezes PiS Jarosław Kaczyński i poseł Konrad Głębocki, a Jadwiga Wiśniewska przekazała je drogą internetową.

Uroczystość stała się także okazją do wyróżnienia osób zasłużonych dla rozwoju kultury w naszym regionie. Pani Grażyna Łoś-Kryst otrzymała Odznakę Honorową Zasłużony dla Kultury Polskiej przyznaną przez ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Piotra Glińskiego, Złotą Odznakę Zasłużony dla Województwa Śląskiego otrzymali: Zbigniew Biernacki, znany częstochowski antykwariusz, i Tadeusz Piersisk, dyrektor Muzeum Częstochowskiego, a Srebrną Odznakę Zasłużony dla Województwa Śląskiego pani Urszula Giżyńska, redaktor „Gazety Częstochowskiej”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Od oceanu do oceanu - 1%

Kraków modli się za Alfiego Evansa

2018-04-26 20:58

md / Kraków (KAI)

Alfie żyje i jest głosem wyrzutu sumienia – mówił ks. Andrzej Muszala w kościele św. Marka w Krakowie podczas Mszy św. w intencji Alfiego Evansa. W świątyni licznie zgromadzili się krakowianie, którzy solidaryzują się z dwulatkiem i jego rodzicami.

Alfie Evans/facebook.com

Na początku Mszy św. ks. Andrzej Muszala, który jest dyrektorem Międzywydziałowego Instytutu Bioetyki UPJPII i szefem Poradni Bioetycznej, powitał wszystkich, którzy „solidaryzują się z Alfiem Evansem, niespełna dwuletnim dzieckiem, któremu w białych rękawiczkach usiłowano zakończyć uporczywą terapię, a zafundowano uporczywe umieranie”.

„Ale Alfie żyje i jest głosem wyrzutu sumienia. Już kolejny dzień żyje odłączony od maszyny podtrzymującej życie, wbrew wszelkim kalkulacjom. A miał żyć tylko trzy minuty” - mówił kapłan.

Celebrans podkreślił, że krakowianie wspierają małego chłopca z Liverpoolu i zachęcał do wspólnej modlitwy za to dziecko. „Ponieważ nie możemy mu pomóc fizycznie, modlimy się do Boga, który jest Dawcą wszelkiego życia. Modlimy się za niego, za jego rodziców, i też o jakąś mądrość i opamiętanie dla tych, którzy ustalają prawa, ażeby pozwolono mu żyć i pozwolono mu na normalną, ludzką terapię” – dodał.

W kościele św. Marka licznie zgromadzili się krakowianie, wśród nich było wiele rodzin z małymi dziećmi. W Mszy św. uczestniczyli również przygotowujący się do przyjęcia sakramentów inicjacji chrześcijańskiej w prowadzonym przez siostry jadwiżanki Ośrodku Katechumenalnym, który działa przy tej świątyni.

Mieszkańcy Krakowa wyrażają swoją solidarność z Alfiem, przynosząc także maskotki, zabawki i świeczki pod siedzibę konsulatu honorowego Wielkiej Brytanii na ul. św. Anny. Na murach kamienicy umieszczono napis po angielsku „God save Alfie Evans”, a także napisy w językach angielskim i polskim, jak: „Trzymaj się, Alfie. Modlimy się za ciebie” czy „Wielka Brytanio, nie będziesz już nigdy wielka”. Pod murem wciąż płoną świece, dzieci wraz z rodzicami układają duże i małe maskotki oraz wiązanki kwiatów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem