Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Maryjne sanktuarium

2017-10-11 13:54

Urszula Buglewicz
Edycja lubelska 42/2017, str. 1

Paweł Wysoki
Modlitwa przed obrazem Matki Bożej Latyczowskiej

Kościół pw. Matki Bożej Różańcowej w Lublinie został podniesiony do rangi sanktuarium Matki Bożej Latyczowskiej Patronki Nowej Ewangelizacji

Uroczystości ustanawiające nowe sanktuarium w archidiecezji lubelskiej odbyły się 7 października. Eucharystii z udziałem abp. Stanisława Budzika, bp. Mieczysława Cisło, bp. Józefa Wróbla i bp. Artura Mizińskiego oraz kilkudziesięciu kapłanów przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz, ordynariusz diecezji sandomierskiej. Kościół na Porębie wypełniła rzesza wiernych, w tym pielgrzymi z miasta i regionu oraz przedstawiciele różnego szczebla władz i instytucji.

Niebo styka się z ziemią

Sanktuarium to miejsce, gdzie pielgrzymi zanoszą do Boga swoje prośby i podziękowania, umacniają wiarę, czynią pokutę oraz doświadczają jedności i powszechności Kościoła. Sanktuarium maryjne jest szczególnym miejscem obecności Maryi w życiu Kościoła.

– Sanktuarium to miejsce, w którym niebo styka się z ziemią – mówił abp Stanisław Budzik. Jak wyjaśniał, prawo kościele przewiduje, aby niektórym kościołom nadawać tytuł sanktuarium dla zapewnienia wiernym obfitych środków zbawienia przez gorliwe głoszenie słowa Bożego, ożywienie życia liturgicznego, w tym sprawowanie sakramentów Eucharystii i pokuty oraz kultywowanie zatwierdzonych form pobożności duchowej.

Reklama

– Sanktuariami zostają dawne kościoły, w których czczone są obrazy lub figury świętych. Nasz kościół Matki Bożej Różańcowej jest młody i parafia liczy niewiele lat, ale od 3 lat znajduje się w nim niezwykły skarb: obraz Matki Bożej Latyczowskiej, łączący nasze sanktuarium ze Stolicą Apostolską, bo podarowany przez papieża; wpisany w dramatyczne dzieje naszej ojczyzny. Maryja obecna w tajemnicach Chrystusa i Kościoła jest obecna w życiu narodu i każdego człowieka, aby doprowadzić go do Chrystusa i nauczyć miłości Boga i bliźniego – mówił Ksiądz Arcybiskup. W nawiązaniu do tytułu świątyni i przeżywanego w tym dniu „Różańca do Granic”, w który włączyli się również uczestnicy Liturgii, podkreślał: – Różaniec nie jest zamykaniem naszych granic, ale ich otwarciem na cały świat, by temu światu słowami Liturgii Godzin powiedzieć: O pójdźcie wszystkie narody, aby z tajemnic Różańca złotą uwić koronę dla Pani nieba i ziemi, i Matce pięknej miłości pod stopy złożyć w ofierze.

Niezwykły skarb

Na początku Eucharystii ks. Krzysztof Kwiatkowski, kanclerz Kurii Metropolitalnej, odczytał dekret ustanawiający sanktuarium Matki Bożej Latyczowskiej Patronki Nowej Ewangelizacji, który stał się odpowiedzią na prośbę ks. prał. Józefa Dziducha, proboszcza parafii Matki Bożej Różańcowej w Lublinie, popartej pragnieniem ludu Bożego archidiecezji lubelskiej. Czytamy w nim: „Kościół katolicki w trosce o zbawienie człowieka pragnie zaszczepiać w sercach wszystkich ludzi wiarę w Chrystusa oraz włączać ich w swoje życie i misję. Nowa ewangelizacja każe nam szukać ludzi, którzy – mimo przyjęcia chrztu – zatracają swoją chrześcijańską tożsamość. Trzeba im na nowo zanieść Ewangelię, szukać ich tam, gdzie się obecnie znajdują, przemawiać do nich językiem, który rozumieją. Trzeba wskazywać drogę tym, którzy się zagubili i szukają sensu życia. Niezawodną Patronką odnajdywania drogi do Jezusa jest Jego Matka, Maryja. Ona wskazuje na Jezusa jako Drogę, Prawdę i Życie oraz odpowiedź na najtrudniejsze pytania człowieka. A Chrystus z latyczowskiego wizerunku, trzymający w dłoni księgę Ewangelii, posyła nas, byśmy z odnowioną nadzieją i zapałem głosili Słowo Boże oraz dawali świadectwo apostolskiego życia”.

Czczony w kościele przy ul. Bursztynowej obraz Matki Bożej Latyczowskiej został namalowany w połowie XVI wieku na wzór wizerunku Matki Bożej Śnieżnej „Saulus Populi Romani”. Papież Klemens XVIII podarował go dominikanom, którzy zabrali go do Latyczowa. Na przestrzeni wieków cudowny wizerunek Królowej Podola i Wołynia zmieniał miejsce pobytu; znajdował się m.in. we Lwowie, Winnicy, Łucku i Warszawie. Ostatecznie w 1945 r. opiekujące się nim siostry Służki Najświętszej Maryi Panny przywiozły go z Kresów do Lublina, gdzie znajdował się w zakonnej kaplicy. 4 października 2014 r. w procesji różańcowej został uroczyście przeniesiony do kościoła na Porębie. Od tego czasu Matka Boża Latyczowska czczona jest jako Patronka Nowej Ewangelizacji w archidiecezji lubelskiej.

– Dzisiejsza data wpisuje się w historię obrazu. Dziękujemy za wielkie dary, które stały się naszym udziałem: za parafię powstałą po wizycie Jana Pawła II w Lublinie, kościół wybudowany na cześć Matki Bożej Różańcowej, a swoją konstrukcją przypominający Madonnę z Dzieciątkiem, za abp. Stanisława Budzika, który w swoich planach umieścił obraz w tym kościele. Od tego czasu spotęgowała się nasza miłość do Maryi, która jest Panią Lublina. Dziękujemy za ustanowienie naszej świątyni sanktuarium; dzisiejsze święto to jutrzenka nowej ewangelizacji. Maryja kocha dzieci i pragnie im nieść swoją obronę i opiekę. Pozwólmy Jej na tę bliskość, aby mogła nas prowadzić do Chrystusa – mówił kustosz sanktuarium ks. prał. Józef Dziduch.

Pod płaszczem Maryi

W homilii bp Krzysztof Nitkiewicz podkreślał, że jesteśmy dłużnikami Bogarodzicy. – Każde sanktuarium maryjne jest kawałkiem Jej opiekuńczego płaszcza, którym okrywa parafię, diecezję, kraj – mówił. Jak podkreślał, w sanktuarium lepiej i mocniej słyszy się głos Boga.

– Uświadamiając sobie doniosłą rolę Maryi w historii zbawienia, chcemy okazać Jej naszą wdzięczność; chcemy czcić Ją w wizerunkach i słowami „Pozdrowienia Anielskiego”. Na płaszczyźnie wiary potrzebujemy matki, nie tylko dla zaspokojenia potrzeb i obrony przed niebezpieczeństwami, ale dla uświadomienia swojej godności i powołania.

Potrzebujemy zwierciadła, które powie prawdę, kim jest człowiek i jak powinien żyć. Takim zwierciadłem jest Maryja; przejrzymy się w nim, odmawiając Różaniec – mówił Ksiądz Biskup. Przywołując świadectwa cudownych interwencji Matki Bożej, gość z Sandomierza podkreślał: – Maryja zarzuciła na nas swój opiekuńczy płaszcz, powierzając każdego z osobna i wszystkich razem Chrystusowi. Ona wciąż wskazuje nam drogę. Modlitwa różańcowa, która towarzyszyła pokoleniom chrześcijan, wyrażała i umacniała ich wiarę, niech stanie się naszą modlitwą. Sięgajmy po Różaniec. Módlmy się, by poznawać prawdę o Bożej miłości, by zachować tożsamość chrześcijańską, by wydawać owoce godne uczniów Pana.

Tagi:
sanktuarium

Wzgórze pobożności okiem Jacka Mariana Hołuba

2018-02-14 11:09

Barbara Brzezińska
Edycja przemyska 7/2018, str. VIII

W ostatnim dniu stycznia sala narad jarosławskiego ratusza wypełniła się mieszkańcami, czytelnikami, miłośnikami historii Jarosławia, parafianami, a także gośćmi spoza Jarosławia, dla których promocja przewodnika po sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Jarosławiu była kolejną okazją do zgłębienia historii sanktuarium, poznania ciekawostek czy usystematyzowania dotychczasowej historii klasztoru

Paweł Bugira
Jacek Marian Hołub wraz z o. Maciejem Niedzielskim prezentują przewodnik po sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Jarosławiu

Spotkanie rozpoczęło się od wprowadzenia uczestników w pomysł powstania przewodnika, o którym opowiedział autor – Jacek Marian Hołub wraz z o. Maciejem Niedzielskim, subprzeorem z klasztoru Ojców Dominikanów, reprezentującym przeora o. Jacka Skupienia. Na spotkaniu nie zabrakło też o. Józefa Zborzila, który do ubiegłego roku był przeorem klasztoru i za kadencji którego rozpoczęła się przygoda związana ze staraniami o wydanie przewodnika.

Książka liczy 140 stron i jak sam autor podkreślał kilkakrotnie podczas spotkania, powstała dzięki zaangażowaniu wielu ludzi, którzy podzielili się z autorem swoją wiedzą na temat historii sanktuarium, ale również zdjęciami, które były w ich posiadaniu. Zdjęcia zostały wykorzystane po części w samej publikacji, ale również w prezentacji wyświetlonej podczas spotkania autorskiego. W trakcie prezentacji Jacek Marian Hołub, jarosławski przewodnik, ratownik GOPR, promotor drogi św. Jakuba na Podkarpaciu, autor kilku przewodników turystycznych, organizator wielu inicjatyw lokalnych i regionalnych, w tym święta niezapominajki w powiecie jarosławskim czy imienin Jacków, radny Rady Miasta Jarosławia VII kadencji, opowiadał o historii, ciekawostkach i wydarzeniach związanych z bazyliką Matki Bożej Bolesnej w Jarosławiu.

W trakcie spotkania osoby, które przyczyniły się do wydania przewodnika, uhonorowane zostały przez samego autora przewodnikiem z dedykacją oraz piernikowym sercem przygotowanym przez Wytwórnię Wyrobów Cukierniczych Macieja Kuźniarowskiego. Przytoczona została również recenzja dr. hab. Tomasza Pudłockiego z Uniwersytetu Jagiellońskiego, któremu sprawy zawodowe uniemożliwiły obecność na promocji przewodnika:

„Przewodnik, który trzymacie Państwo w rękach, to owoc pasji, wiedzy i doświadczenia jego autora. Ci, którzy szukają w dominikańskim kościele atmosfery modlitwy i zadumy, dzięki lekturze łatwiej pojmą fenomen tego miejsca. Tych, których do odwiedzenia świątyni skusiła bogata historia miejsca i piękno jego wnętrza, autor prowadzi po niezwykle interesujących zakamarkach dziejów, prezentując wielowiekowe skarby kultury sakralnej. Przystępny język przy odwoływaniu się do literatury fachowej, zdradzającej ambicje twórcy dotarcia do różnorodnego grona odbiorców, a także piękna szata graficzna publikacji sprawiają, że lektura autorstwa Jacka Mariana Hołuba pozwala wielokrotnie powracać na wzgórze pobożności. Nie mam wątpliwości, że wszyscy czytelnicy dzięki przewodnikowi na nowo odkryją bogactwo jezuitów i dominikanów w Jarosławiu oraz ich wpływ na kształtowanie się religijności mieszkańców miasta i okolic”.

„Wzgórze pobożności. Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Jarosławiu” dedykowane jest pamięci dr. Kazimierza Gottfrieda, jarosławskiego historyka i badacza.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Świadectwo: Lekarz rozpłakał się ze wzruszenia

2018-02-16 11:47

Fragment książki „Cuda dzieją się po cichu. O jasnogórskich cudach i łaskach”

„Amputacja” – krótko powiedział doktor. Kazimiera Wiącek z Lublina podniosła wzrok. „Nie rozumiem. Jak to…”

Piotr Drzewiecki

„Jest porażenie nerwu w lewej nodze, a teraz jeszcze ten zator tętniczy. Tu już nie ma czego leczyć. Amputacja jest konieczna” – powtórzył medyk. Kobieta wróciła do domu, bijąc się z myślami. Jak to, odetną jej nogę?! Co prawda chodzi o kulach, ale wciąż chodzi i ma dwie nogi! Kiedy zadzwonił dzwonek i otworzyła drzwi, odetchnęła z ulgą.

W odwiedziny wpadł zaprzyjaźniony lekarz. On na pewno coś wymyśli. Chciał jej dodać odwagi, ulżyć w cierpieniu. Ale niczego nie wymyślił. „Chyba bez amputacji się nie obejdzie” – powiedział smutno. „Jeśli tak, to ja chcę jechać na Jasną Górę!” – oznajmiła twardo.

Cała rodzina zaoponowała przeciwko takiemu pomysłowi. Śmierć jej grozi w każdej chwili, a ona chce sobie podróże urządzać? Kazimiera postawiła na swoim. W przekonaniu rodziny dopomógł lekarz, który miał nadzieję, że pielgrzymka do Częstochowy przynajmniej doda otuchy jego cierpiącej pacjentce. Nie puścili jej samej. Razem z Kazimierą pojechała jej siostra, siostrzenica i bliska sąsiadka. Od rannego odsłonięcia – w niedzielę 22 czerwca 1980 roku – do zasłonięcia Cudownego Obrazu o godzinie 13 Kazimiera Wiącek bez chwili przerwy modliła się w Kaplicy Matki Bożej razem z towarzyszącymi jej kobietami. Kiedy rozległy się bębny zwiastujące zasłonięcie Obrazu, z twarzą zalaną łzami zwróciła się do siostry: „Popatrz, zasłonili Matkę

Bożą i Ona pozostawiła mnie z kulami!”. Chwilę później poczuła niezwyczajny przypływ siły. Podkurczona, zagrożona amputacją noga rozluźniła się, wyprostowała, a Kazimiera Wiącek odstawiła kule, oparła je o filar i wyprostowana przyłączyła się do kolejki „Na ofiarę”. Tam zdjęła swoje korale i położyła je na ołtarzu.

Przeżycie było tak silne, a wydarzenie tak nieprawdopodobne, że nie przyszło jej do głowy, aby komukolwiek zgłosić swoje uzdrowienia. Na Jasnej Górze pojawiła się dopiero dwa tygodnie później. A wraz z nią znów siostra, siostrzenica i sąsiadka. Złożyły zeznania przed kronikarzem jasnogórskim; Kazimiera do akt dołączyła zaświadczenie od lekarza, który – gdy ją zobaczył bez kul, ze zdrową nogą – zwyczajnie rozpłakał się ze wzruszenia.

Zaświadczenie lekarskie brzmiało: „Od dnia 23 maja 1979 roku wystąpiło porażenie zupełne kończyny dolnej lewej. 9 maja 1979 roku wystąpił zator tętnicy podudzia lewego, co groziło amputacją kończyny. 22 czerwca 1980 roku ustąpiło porażenie”. Kazimiera Wiącek nie miała wątpliwości, za czyją sprawą to porażenie ustąpiło. Zdrowa i ogromnie szczęśliwa przez szereg lat w rocznicę swojego uzdrowienia pielgrzymowała na Jasną Górę do Matki Bożej, by Jej ze wszystkich sił dziękować za tę niezwykłą łaskę, jakiej doznała. A jej kule? Wiszą obok kul Janiny Lach, wskazując przybywającym pielgrzymom, czym jest nagrodzona ufność.

„CUDA DZIEJĄ SIĘ PO CICHU.


O JASNOGÓRSKICH CUDACH I ŁASKACH.”
Autor: Anita Czupryn
Premiera: 26 lutego 2018 r.
Wydawnictwo: Fronda PL. Sp. z o.o.

Przeczytaj także: Cuda dzieją się po cichu. O Jasnogórskich cudach i łaskach

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wrocław: Abp Kupny chce słuchać młodych

2018-02-21 09:27

Tradycyjnie metropolita wrocławskie skierował do młodzieży z całej archidiecezji zaproszenie do udziału w uroczystościach związanych z obchodami Światowego Dnia Młodzieży.

BP KEP

Abp Kupny nawiązuje do słów, które papież Franciszek uczynił hasłem XXXIII Światowego Dnia Młodzieży: “Nie bój się Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga”, podkreślając, że kiedy Maryja podejmowała najważniejszą decyzję w swoim życiu, była bardzo młodą dziewczyną. - Być może była młodsza od niejednego i niejednej z Was – zauważa pasterz Kościoła wrocławskiego, dopowiadając: - Bóg zaufał Jej młodości, Jej sercu i rozsądkowi. Nie bał się powierzyć losów świata w ręce bardzo młodej kobiety. I to jedna z najradośniejszych wiadomości, jakie niesie Ewangelia. Bóg ufa Waszej młodości. Wie, że jesteście zdolni do dobrych i mądrych decyzji.

W dalszej części swojego listu ksiądz arcybiskup tłumaczy, iż pomimo lęku, który towarzyszył Matce Bożej kierowała się ona zapewnieniem anioła Gabriela „Nie bój się, znalazłaś bowiem łaskę u Boga”. - To są także słowa skierowane do każdego i każdej z Was – podkreśla abp Kupny i dodaje: - Dla każdego i każdej z Was Bóg ma wyjątkowy i niepowtarzalny plan. Nie bójcie się przyszłości. Ona jest w Waszych rękach.

Na zakończenie ksiądz arcybiskup prosi młodzież, by podzieliła się z nim swoimi refleksjami na temat hasła XXXIII Światowego Dnia Młodzieży. Zachęca przy tym także do pisania na adres mailowy pytań, nurtujących młodych, na które obiecuje odpowiedzieć w czasie spotkania w Niedzielę Palmową.

To nie pierwsza inicjatywa, potwierdzająca, że metropolita wrocławski wsłuchuje się w głos młodzieży. Trzy lata temu powołał do istnienia tzw. Parlament Młodych, w skład którego wchodzą przedstawiciele parafii, wspólnot, grup i organizacji skupiających młodych ludzi. Są oni głosem doradczym abp. Kupnego, wskazując na inicjatywy, których realizacji oczekują w Kościele a także współtworzą wydarzenia skierowane na Dolnym Śląsku do swoich rówieśników.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem