Reklama

To była uczta duchowa

2017-10-11 13:54

Maria Fortuna-Sudor
Edycja małopolska 42/2017, str. 1

J. Adamik, K. Katarzyńska; biuro prasowe Archidiecezji Krakowskiej
W Ludźmierzu abp Marek Jędraszewski podziękował dzieciom i ich opiekunom za pielgrzymowanie do Gaździny Podhala i wspólną modlitwę

Maryja z Janem Pawłem II uśmiechnęli się do nas. Proszę, zobaczcie, jakie promienie słoneczne na nas padają – powiedział abp Marek Jędraszewski przy figurze św. Jana Pawła II w Maryjnym Ogrodzie Różańcowym, w sanktuarium Królowej Podhala w Ludźmierzu, gdzie w sobotę 7 października zjechali uczestnicy akcji „Różaniec do granic”. O promienie słoneczne, a przynajmniej bezdeszczową pogodę modliło się wielu uczestników akcji, wyjeżdżających z parafii już od wczesnych godzin porannych do 24 kościołów stacyjnych w archidiecezji krakowskiej.

Do tworzonych w tym dniu wspólnot różańcowych dołączył nasz współpracownik Piotr Bednarczyk, który z grupą parafian z kościoła pw. Pana Jezusa Dobrego Pasterza na Czerwonym Prądniku w Krakowie pojechał do świątyni Najświętszego Serca Pana Jezusa w Bukowinie Tatrzańskiej. Fotoreporter relacjonuje: – Najpierw uczestniczyliśmy w konferencji wprowadzającej, a następnie w koncelebrowanej Mszy św. oraz w adoracji Najświętszego Sakramentu. Modliliśmy się w intencji rodzin, naszej ojczyzny, o pokój w naszych sercach, w Polsce i na całym świecie. Po poczęstunku udaliśmy się na polanę do Jurgowa, gdzie odmówiliśmy cztery części Różańca. Naszej wspólnocie różańcowej przewodniczył ks. Damian Drzyżdżyk. Gdy się modliliśmy, padał deszcz. I nagle zaświeciło słońce, a my zobaczyliśmy pięknie ośnieżone szczyty gór. Piotr dodaje, że udział w akcji utwierdził go w przekonaniu, iż nadal powinien umacniać i pogłębiać swą wiarę w parafialnej wspólnocie.

W tym dniu wspólnoty różańcowe zawiązały się także m.in. na Kasprowym Wierchu, na szczycie Giewontu, na dawnym przejściu granicznym polsko-słowackim w Chyżnem, na lotnisku w krakowskich Balicach.

Reklama

S. Anna Grzesiak SM wybrała się z grupą, zorganizowaną w Mogile, do parafii pw. św. Klemensa w Ustroniu. Ich przewodnikiem był o. Paweł Mynarz OCist. – Już w drodze do kościoła stacyjnego wspólnie się modliliśmy – relacjonuje s. Anna i dodaje: – Co istotne, nie padał deszcz, o co bardzo prosiłam Pana. Siostra informuje, że po Mszy św. i adoracji Najświętszego Sakramentu uczestnicy akcji udali się w procesji z figurą Matki Bożej Fatimskiej do amfiteatru, gdzie na różańcu modliło się ok. 2 tys. wiernych. Zaznacza: – Uczestniczyli starsi, ale też młodzi ludzie, a najpiękniejszym widokiem, który radował moje oczy, były rodziny z dziećmi. Modlitwa różańcowa została pięknie przygotowana. To była cudowna uczta duchowa!

W centrum wydarzeń znalazła się parafia pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Ludźmierzu. Jak relacjonuje koordynator akcji w archidiecezji krakowskiej, ks. dr Stanisław Szczepaniec, w tutejszym sanktuarium Mszę św. sprawowali licznie zebrani kapłani pod przewodnictwem bp. Jana Szkodonia, który także wygłosił homilię. Gdy grupy dorosłych udały się w stronę granicy, aby odmawiać Różaniec, przestrzeń wokół ludźmierskiego sanktuarium wypełniły dzieci ze swymi rodzicami, opiekunami, wychowawcami i katechetami.

– Dosyć dużo dzieci przyjechało, z czego się bardzo cieszymy – wyznaje ks. Stanisław Szczepaniec. I dodaje: – To były głównie dzieci z okolicy Ludźmierza, Białego Dunajca, Poronina, z Sidziny, ze Spytkowic i Jordanowa. Po Mszy św. przeszliśmy do Ogrodu Różańcowego, gdzie metropolita krakowski, abp Marek Jędraszewski rozpoczął modlitwę różańcową przy figurze Jana Pawła II.

Metropolita wyraził radość z obecności dzieci i przypomniał, że Matka Boża i w Gietrzwałdzie, i w Fatmie zwróciła się właśnie do dzieci, że to za ich pośrednictwem przekazała prośbę o modlitwę na różańcu. W procesji różańcowej przeszliśmy do poszczególnych stacji i, co warto podkreślić, duża grupa dzieci wytrwała do końca.

Z wstępnych danych wynika, że w ramach akcji w kościołach stacyjnych naszej archidiecezji Różaniec połączył ok. 15 tys. wiernych. – Myślę, że o wiele więcej modliło się w kościołach parafialnych, gdzie wspólnoty łączyły się z uczestnikami akcji i gdzie jak co dzień było odprawiane nabożeństwo październikowe – zauważa ks. Szczepaniec. I wyznaje: – Wierzę, że takie zjednoczenie w modlitwie przyniesie błogosławione owoce i dla poszczególnych osób, i rodzin, i dla narodu, i dla Kościoła, bo Bóg jest wszechmocny. Jeżeli prosi Go tak liczne grono, jeżeli prosi Go z Maryją, przez Jej pośrednictwo, wzywając też świętych, to błogosławieństwo Boże przenika w Polskę i w świat. Problemy nie znikną, bo one zawsze były i są. Natomiast my będziemy, mam taką nadzieję, mądrzejsi, bardziej spokojni, umocnieni wiarą i mocą Ducha Świętego.

Tagi:
modlitwa Różaniec do granic

Różaniec do granic również w Belgii: o pokój, poszanowanie życia

2018-07-09 19:58

vaticannews / Beauraing (KAI)

W Belgii inicjatywa ma znaczenie szczególne, bo w 1933 r. Matka Boża objawiła się właśnie na granicy z Francją i prosiła Belgów o modlitwę. Różaniec na granicach poparł przewodniczący episkopatu.

BOŻENA SZTAJNER

Kolejny kraj przyłącza się do inicjatywy Różaniec do granic. 13 października o pokój, poszanowanie życia i odrodzenie wiary w swej ojczyźnie będą modlić się Belgowie. Ks. Christophe Rouard, wicerektor sanktuarium maryjnego w Beauraing, które patronuje tej inicjatywie, przypomina, że w Belgii różaniec do granic ma znaczenie szczególne, bo w 1932 r. Maryja objawiła się właśnie na granicy z Francją, w Beauraing, i prosiła dzieci o modlitwę.

O swej modlitwie i poparciu dla tej inicjatywy zapewnił prymas Belgii i przewodniczący tamtejszego episkopatu kard. Josef De Kesel. Organizatorzy przyznają, że do podjęcia Różańca na granicach zachęciły ich inne kraje, w których odbyła się taka inicjatywa, a także wizyta kard. Roberta Saraha w lutym br. W płomiennym przemówieniu prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego apelował wówczas do belgijskich katolików, by byli niezłomni w wierze i nie wstydzili się Ewangelii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Mama Anny Lewandowskiej reżyseruje film o służebnicy Bożej Stanisławie Leszczyńskiej

2018-07-18 17:38

azr (Dobre Nowiny/KAI) / Warszawa

Maria Stachurska, matka Anny i teściowa Roberta Lewandowskiego reżyseruje film o służebnicy Bożej Stanisławie Leszczyńskiej, która była jej krewną. O produkcji upamiętniającej heroiczną postawę "położnej z Oświęcimia" opowiada na łamach czasopisma ewangelizacyjnego "Dobre Nowiny".

Kl. Kamil Gregorczyk
Stanisława Leszczyńska - witraż

Jak wyjaśnia Maria Stachurska, realizacja filmu o służebnicy Bożej, Stanisławie Leszczyńskiej, która była jej cioteczną babcią, to pomysł, który dojrzewał w jej rodzinie przez lata.

"Od lat myślałam o jego nakręceniu. Wielokrotnie rozmawiałam z moimi nieżyjącymi już wujkami i to oni inspirowali mnie do zrobienia filmu o ich matce. Przekazywali mi różne pamiątki po niej i dokumenty" - opowiada Maria Stachurska w wywiadzie dla czasopisma ewangelizacyjnego "Dobre Nowiny". Wspomina, że Stanisława Leszczyńska, która w obozie koncentracyjnym w Birkenau odebrała ponad 3000 porodów, była osobą cichą, powściągliwą i pogodną, choć zarazem wzbudzającą respekt.

"O jej życiu obozowym wiemy tylko z dokumentu 'Raport położnej z Oświęcimia'. Bardzo długo szukałam świadków, osób, które Stanisławę znały. Docierałam do kobiet, których porody przyjęła w Auschwitz" - relacjonuje autorka filmu. Jak zapowiada, w powstającym filmie przewodnikiem po losach Leszczyńskiej będzie jej wnuk.

Stanisława Leszczyńska urodziła się 8 maja 1896 r. Dzieciństwo spędziła w Łodzi i Rio de Janeiro, skąd powróciła wraz z rodziną przed wybuchem I wojny światowej. W 1922 r. ukończyła z wyróżnieniem warszawską szkołę położniczą. Podczas II wojny światowej rodzina Leszczyńskich działała w łódzkich strukturach Narodowych Sił Zbrojnych. Działalność ta zakończyła się dla Stanisławy wywiezieniem do obozu Auschwitz-Birkenau. Od kwietnia 1943 r. do stycznia 1945 (tj. do wyzwolenia obozu), Leszczyńska służyła w KL Birkenau jako położna, sprzeciwiając się kierownictwu obozu. Udało jej się odebrać w tym czasie ok. 3000 porodów.

Dramatyczne wspomnienia spisała w "Raporcie położnej z Oświęcimia", opublikowanym po raz pierwszy w 1965 r. Na podstawie książki powstał spektakl "Oratorium oświęcimskie". Zmarła wskutek choroby nowotworowej jelit 11 marca 1974 r. Jej proces beatyfikacyjny na etapie diecezjalnym rozpoczął się w 1992 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Pogotowieduchowe.pl

2018-07-19 20:20

Justyna Walicka | Archidiecezja Krakowska

Wezwanie. Pogotowie rusza, choć jest nieco dziwne: lekarze bez kitli, nie dają zastrzyków, nie przepisują recept i nie zabierają do szpitala, choć zdarza się, że kierują do specjalisty. Nawet sygnał tego pogotowia jest zupełnie inny. Telefoniczny.

Pexels/pixabay.com

W tym roku minęło sześć lat od narodzin inicjatywy, której założeniem było stworzenie takiej przestrzeni, gdzie potrzebujący ludzie będą mieli bezpośredni dostęp do kapłana dokładnie wtedy, kiedy tego potrzebują. Tak powstało pogotowie duchowe, które trwa, służy i wciąż się rozwija. Jego pomysłodawcą i inicjatorem jest kapucyn br. Benedykt Pączka.

Zielona żarówka

Na stronie pogotowieduchowe.pl znajduje się mapa Polski, na której zaznaczone są ikonki żarówek - jedne mają kolor czerwony, inne zielony. Te drugie informują, gdzie w tym momencie znajduje się kapłan, który czeka na telefon. Obok mapy widnieje także lista księży, przy których również znajdziemy ikonki żarówek informujące o ich gotowości. Warto jednak pamiętać, że może zdarzyć się sytuacja, w której mimo zielonej żarówki kapłan w danej chwili nie odbierze telefonu. Należy wtedy próbować ponownie za jakiś czas albo wybrać innego kapłana z listy.

18 h na dobę 7 dni w tygodniu

Obecnie w to dzieło zaangażowanych jest 17 kapłanów (zarówno diecezjalnych jak i zakonników) pracujących nie tylko w Polsce, ale i poza granicami kraju. Traktują swoje kapłaństwo jako misję i chcą być otwarci oraz dostępni dla ludzi w praktyce. Każdy z nich dyżuruje co najmniej jeden dzień w tygodniu (na stronie można dokładnie sprawdzić kto kiedy jest dostępny, a także przeczytać krótką informację na temat księdza, z którym w danym czasie można podjąć rozmowę). Kapłani dyżurują każdego dnia tygodnia od godz. 6.00 aż do północy. Od tego roku oprócz rozmowy telefonicznej istnieje także możliwość nawiązania kontaktu mailowego. Wystarczy wysłać wiadomość na adres kaplan@pogotowieduchowe.pl, w kilku słowach przedstawić się, tak by ksiądz wiedział, do kogo kieruje odpowiedź oraz zadać pytanie bądź nakreślić problem.

Chciałam być anonimowa

Jeśli natomiast nie masz potrzeby rozmowy, ale nosisz w sercu ważną dla Ciebie intencję, możesz poprosić o modlitwę. Wystarczy otworzyć zakładkę „Modlitwa" i wpisać intencję, a ta zostanie natychmiast przesłana do zgromadzenia, które w danym dniu podjęło się posługi modlitewnej.

Nie są to jedyne możliwości zaangażowania się w dzieło pogotowia duchowego. Zawsze przecież możesz „stanąć po drugiej stronie" i to ty swoją modlitwą lub postem wesprzeć tę inicjatywę - posługujących kapłanów oraz dzwoniące osoby. A o tym, że ludzie naprawdę dzwonią i otrzymują wsparcie oraz pomoc, świadczą m.in. ich świadectwa:

„Bardzo dziękuję za tę piękną inicjatywę. Rozmowa z kapłanem pomogła mi w trudnych chwilach po śmierci ważnej dla mnie osoby. Dzięki tej rozmowie odnalazłam ponownie właściwe ścieżki życia wewnętrznego, zyskałam też dobre rozeznanie tego, co się działo w moim sercu. Życzę kapłanom posługującym w Pogotowiu wszelkich łask i błogosławieństw. Pamiętam w modlitwie".

„Weszłam tutaj jakiś czas temu... Byłam w kryzysie... Pomyślałam, że zamiast zrobić coś głupiego zadzwonię na pogotowie duchowe. Wiedziałam, że wtedy dyżuru nie ma kapłan z mojego rejonu. Odpowiadało mi to, bo chciałam być anonimowa, nie chciałam by padła propozycja spotkania/rozmowy. Chciałam tylko porozmawiać, odwrócić złe myśli. Rozmowa, życzliwość i chęć pomocy tego kapłana z pogotowia pomogły mi.(...) Dziękuję bardzo za pogotowie. Wiem, że w sytuacji alarmowej mogę tu zadzwonić, spotkać się realnie w moim mieście. Nie muszę iść sama ze swoim ciężarem, bo Bóg posyła mi swoich kapłanów".

Pogotowieduchowe.pl - warto dobrze zapamiętać ten adres. Być może kiedyś ktoś z nas lub bliskich nam osób będzie potrzebował takiej pomocy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem