Reklama

Cuda dzieją się po cichu

nie przegap

Bądź pozytywnym wojownikiem

2017-10-11 11:11

Małgorzata Cichoń
Niedziela Ogólnopolska 42/2017, str. 51

Zffoto/fotolia.com

Są młodzi i już walczą o sprawy najwyższej wagi. Może do nich dołączysz?

Warto się w tę inicjatywę zaangażować, ponieważ jest to pierwsza od dawna realna szansa poważnego ograniczenia aborcji w Polsce. Przedsięwzięcie popierają praktycznie wszystkie środowiska pro-life w Polsce, a także polski Episkopat – mówi Michał Czerw, który wspólnie z Grzegorzem Frejno koordynuje na terenie Małopolski zbiórkę podpisów pod projektem obywatelskim „Zatrzymaj aborcję”.

Jego celem jest wyeliminowanie z polskiego prawa eugenicznej przesłanki aborcyjnej, gdy zabija się dziecko ze względu na podejrzenie jego choroby czy niepełnosprawności. Zbiórka podpisów, którą prowadzi Fundacja Życie i Rodzina oraz Stowarzyszenie CitizenGO Polska, trwa do 20 listopada.

Co istotne, wśród osób, które aktywnie włączyły się w te działania, znalazło się wielu młodych. Michał jest studentem kierunku Historia Doktryn Politycznych i Prawnych na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie, a jego kolega Grzegorz studiuje w tym samym mieście politologię na Uniwersytecie Jagiellońskim.

Reklama

Możesz TO zatrzymać

Na czym polega ich praca w ramach inicjatywy „Zatrzymaj aborcję”? Grzegorz opowiada: – Zajmuję się dzwonieniem do parafii. Pytam księży o możliwość przeprowadzenia zbiórki podpisów. Nie ukrywam, że jeśli ktoś do nas sam się zgłosi, to ułatwia nam pracę.

Michał dodaje: – Podpisy zbieramy głównie w parafiach i na pikietach ulicznych, stąd najważniejsza jest wszelka pomoc mogąca usprawnić takie przedsięwzięcia. W szczególności potrzebujemy wolontariuszy do zbiórek ulicznych oraz osób mogących umówić u siebie, a najlepiej w kilku parafiach, zbieranie podpisów po Mszach św. niedzielnych. Wciąż liczymy na wsparcie ze strony wszelkich grup i środowisk deklarujących poglądy pro-life, ale w szczególności na pomoc grup i duszpasterstw parafialnych, wspólnot młodzieżowych oraz duszpasterstw akademickich.

Studenci zachęcają do śledzenia postępu akcji na portalach społecznościowych, do promocji wydarzenia wśród znajomych i rodzin, a także proszą o modlitwę, by ustawa przeszła przez Sejm i Senat.

Wyjaśniają, że formularze do zbierania podpisów można pobrać ze strony zatrzymajaborcje.pl. Z tym że, jeśli ktoś chciałby na własną rękę pikietować na ulicy, powinien najpierw skontaktować się z organizatorami. Kontakty do koordynatorów regionalnych znajdują się również na www.zatrzymajaborcje.pl . Z tej możliwości warto skorzystać, zwłaszcza gdy mieszkamy z dala od miejsc, gdzie już działają komórki pro-life. Poznając innych „pozytywnych wojowników” zyskamy siłę i zapał na długi czas.

– Myślę, że to sprawa ponad podziałami – stwierdza Grzegorz. – Nie trzeba być katolikiem, by popierać prawo do życia dzieci nienarodzonych. W 2016 r. zabito w polskich szpitalach z mocy prawa 1098 dzieci poczętych, w zdecydowanej większości (1042 dzieci) ze względu na podejrzenie choroby lub niepełnosprawności, często w 4., 5., a nawet 6. miesiącu ciąży. To czysta eugenika.

Włącz kreatywność

Grzegorz, zapytany, dlaczego sam tak zdecydowanie włączył się w inicjatywę „Zatrzymaj aborcję”, mówi: – Angażuję się, bo przeraża mnie, że w XXI wieku takie prawo wciąż istnieje w państwie mieniącym się państwem prawa. Trzeba coś z tym zrobić. Pamiętajmy, że przeciwieństwem dobra nie jest zło, ale obojętność. Aborcjoniści, przez obojętność dobrych ludzi, posługując się kłamstwem – wygrali na Zachodzie. Nie chciejmy, by to powtórzyło się w Polsce.

Z kolei Michał uzasadnia: – Osobiście w pro-life angażuję się od kilku lat, a ta zbiórka jest dla mnie okazją do przypieczętowania uregulowaniami prawnymi zmian, jakie zachodzą w świadomości Polaków.

Obaj studenci apelują o jak największy społeczny odzew na organizowaną inicjatywę, by rządzący mieli pewność, jakie są oczekiwania ich rodaków. Moi rozmówcy wierzą, że to właśnie młode pokolenie, poprzez swą kreatywność i pasję, może być siłą napędową dobrych zmian.

Bawaria: od 1 czerwca krzyże we wszystkich urzędach państwowych

2018-04-25 10:25

tom (KAI) / Monachium

Rząd krajowy w Monachium postanowił, aby od 1 czerwca br. we wszystkich budynkach państwowych Bawarii zawisły krzyże. Jak oświadczyła Kancelaria Wolnego Państwa Bawarii w przyszłości w widocznym miejscu w wejściu do urzędu powinien zawisnąć krzyż jako "widoczny znak uznania podstawowych wartości porządku prawnego i społecznego w Bawarii i Niemczech".

B.M. Sztajner

W tym celu Rada Ministrów postanowiła zmienić zasady ogólnego regulaminu działania organów Wolnego Państwa Bawarii. Do jego wprowadzenia zobowiązane są od 1 czerwca urzędy gminne, powiatowe i okręgowe.

- Krzyż jest fundamentalnym symbolem naszej bawarskiej tożsamości i sposobu życia - oświadczył premier Bawarii Markus Söder (CSU) i dodał: "Stoi on za elementarnymi wartościami takimi jak miłość bliźniego, ludzka godność i tolerancja". Po ogłoszeniu decyzji premier Söder zawiesił krzyż w wejściu Kancelarii Wolnego Państwa Bawarii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Ojciec Alfiego Evansa: nie ma słów podziękowania za poparcie polskiego prezydenta

2018-04-26 11:20

pgo, abd, lk / Londyn (KAI)

"Trudno mi uwierzyć w takie wsparcie, w te wszystkie flagi. To dla mnie bardzo ważne, to wiele z znaczy. Takie wsparcie kolejnego kraju… Nie ma słów podziękowania za poparcie, jakiego udzielił nam polski prezydent – powiedział dziennikarzom ojciec Alfiego Evansa. Wczoraj na Twitterze prezydent Andrzej Duda w języku angielskim wyraził swoje wsparcie dla rodziców chłopca.

Alfies Army Official / Facebook
Alfie Evans

"Alfie Evans musi zostać ocalony.Jego dzielne małe ciało udowodniło raz jeszcze, że cud życia potrafi być silniejszy od śmierci. Być może to, czego trzeba, to odrobina dobrej woli ze strony mocodawców. Alfie, modlimy się za ciebie i twoje wyzdrowienie!" - napisał wczoraj Andrzej Duda w języku angielskim na swoim prywatnym profilu na Twitterze.

W rozmowie z dziennikarzami ojciec Alfiego Evansa podkreślił, że jest „ujęty polską serdecznością.” „ Polska jest niesamowita!” – mówił. Podziękował także za udzielone poparcie zarówno Polakom, jak polskiemu prezydentowi. „Trudno mi uwierzyć w takie wsparcie, w te wszystkie flagi. To dla mnie bardzo ważne, to wiele z znaczy. Takie wsparcie kolejnego kraju… Nie ma słów podziękowania za poparcie, jakiego udzielił nam polski prezydent” – podkreślił. Wczoraj po blisko pięciogodzinnej rozprawie Sądu Apelacyjnego w Londynie, zapadł wyrok w sprawie dwuletniego Alfiego Evansa, cierpiącego na niezdiagnozowaną i najprawdopodobniej nieuleczalną chorobę neurologiczną. Sąd odrzucił apelację złożoną przez ojca chłopca. Tym samym choremu dziecku po raz drugi odmówiono zgody na wyjazd do Włoch, w celu kontynuowania leczenia, argumentując to faktem, że "nie jest to w jego najlepszym interesie".

Alfie Evans przebywa obecnie w szpitalu Alder Hey w Liverpoolu. W poniedziałek został odłączony od aparatury podtrzymującej życie, na polecenie sądu i wbrew woli jego rodziców. Po 11 godzinach chłopcu ponownie podano tlen, a władze szpitala poinformowały, że kontynuowane będzie leczenie paliatywne. Rodzice chłopca walczyli o przetransportowanie go do należącego do Watykanu szpitala pediatrycznego Dzieciątka Jezus w Rzymie. Także dyrektor szpitala przybył do Liverpoolu, by osobiście porozmawiać z władzami placówki, w której przebywa chłopiec, jednak nie został wysłuchany.

Apele o ratowanie chłopca ponawia wiele środowisk Kościelnych i świeckich. Kilkukrotnie prosił o to papież Franciszek, wezwanie ponawiał także prezes papieskiej Akademii Życia abp Vicenzo Paglia. Wiele instytucji zbiera podpisy pod petycjami o pomoc dla Alfiego. CitizenGo zebrała ponad 200 tys. podpisów pod apelem skierowanym do władz szpitala Alder Hey.

Z kolei ojciec Alfiego Thomas Evans, prowadzi w internecie zbiórkę podpisów pod prośbą do królowej Elżbiety II i brytyjskiego Parlamentu.

Niespełna 2-letnie Alfie Evans cierpi na niezdiagnozowaną i najprawdopodobnie nieuleczalną chorobę neurologiczną. Od grudnia 2016 r. przebywa w szpitalu Alder Hey w Liveropplu, gdzie, wg lekarzy, utrzymywany jest przy życiu jedynie dzięki aparaturze medycznej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem