Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Cały wiek w służbie Kościołowi

2017-10-11 11:11

Łukasz Krzysztofka
Niedziela Ogólnopolska 42/2017, str. 18-19

Choć są rycerzami, nie noszą zbroi ani miecza. Idą tam, gdzie walka jest najcięższa. Od stu lat mają jeden cel i niezmienną metodę działania: oddanie się Niepokalanej

Jest rok 1917. W Rzymie odbywają się bluźniercze, wrogie Kościołowi masońskie demonstracje. Mnożą się ataki na papieża. Dla masonerii jest to rok szczególny. Od wystąpienia Marcina Lutra mija bowiem 400 lat, a od powstania masonerii – 200. Włoska loża masońska organizuje demonstracje na ulicach Wiecznego Miasta. Ich uczestnicy niosą ze sobą sztandar, na którym Lucyfer depcze leżącego pod jego stopami Michała Archanioła. Na jednym z transparentów ustawionych w pobliżu Watykanu widnieje napis: „Diabeł będzie rządził w Watykanie, a papież będzie mu służył za szwajcara”. Studiujący w stolicy chrześcijaństwa br. Maksymilian Kolbe jest wstrząśnięty tymi wydarzeniami. Widząc otwarcie panoszącą się potęgę zła, postanawia działać. Wraz z 6 współbraćmi zakłada ruch, który 100 lat później skupiać będzie ponad 4 mln katolików na całym świecie.

Takie były początki Rycerstwa Niepokalanej. Choć stowarzyszenie powstało w ubiegłym wieku, dzisiaj rozwija się i promieniuje nie tylko wewnątrz Kościoła, ale na cały świat. Co jest jego podstawą? Na czym polega jego fenomen?

Z Rzymu do Krakowa

Pomysł założenia Rycerstwa Niepokalanej zrodził się u św. Maksymiliana w styczniu 1917 r. podczas porannej medytacji, ale zebranie założycielskie odbyło się dopiero 16 października. Już w niespełna dwa lata później papież Benedykt XV udzielił członkom Rycerstwa Niepokalanej ustnego błogosławieństwa. Na ten akt aprobaty ze strony Kościoła wyczekiwał o. Maksymilian. Nie chciał bowiem niczego czynić bez zgody Stolicy Apostolskiej. Niedługo potem pisemne błogosławieństwo wydał wikariusz generalny franciszkanów – o. Dominik Tavani OFMConv. W lipcu 1919 r., po obronie doktoratu z teologii, o. Kolbe wrócił do Krakowa. I to właśnie tam z jego inicjatywy powstało pierwsze na świecie koło Rycerstwa Niepokalanej. W niedługim czasie o. Maksymilian uzyskał pozwolenie kard. Adama Stefana Sapiehy, biskupa krakowskiego, na szerzenie Rycerstwa Niepokalanej i przyjmowanie w jego szeregi nie tylko osób duchownych, jak to było na początku, ale także wiernych świeckich.

Reklama

Cel Rycerstwa Niepokalanej

Starać się o nawrócenie grzeszników i tych, którzy jeszcze nie poznali Chrystusa, a zwłaszcza o nawrócenie nieprzyjaciół Kościoła – takie cele wyznaczył Rycerstwu Niepokalanej (w skrócie MI – od łacińskiej nazwy „Militia Immaculatae”) o. Maksymilian. Członkowie MI troszczą się również o zjednoczenie chrześcijaństwa oraz uświęcenie wszystkich pod opieką i za pośrednictwem Niepokalanej. To wszystko dokonuje się przez całkowite oddanie się Maryi jako Jej narzędzie. Zewnętrznym znakiem przynależności do MI jest noszenie, a także rozpowszechnianie Cudownego Medalika, objawionego w 1830 r. przez Matkę Bożą św. Katarzynie Labouré. Rycerze Niepokalanej odmawiają też codziennie modlitwę „O Maryjo, bez grzechu poczęta...”.

Maryja przychodzi jako prorok

Zauważmy, że Rycerstwo Niepokalanej powstaje trzy dni po ostatnim objawieniu fatimskim. Jak odczytać tę zbieżność? – Należy spojrzeć na misję o. Maksymiliana jako na misję prorocką. Powstanie MI to pierwsza odpowiedź na objawienia fatimskie. W Starym Testamencie prorocy wzywali do powrotu do Boga. Maryja przychodzi jako prorok do współczesnego świata. Pamiętajmy, że ostatecznym autorem objawień fatimskich i powstania Rycerstwa Niepokalanej jest sam Duch Święty – zaznacza o. prof. Grzegorz Bartosik OFMConv, dogmatyk z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

„Rycerz Niepokalanej”

Aby Rycerstwo Niepokalanej mogło się prężniej rozwijać, o. Maksymilian postanowił wydawać czasopismo o nazwie „Rycerz Niepokalanej”, które miało służyć za narzędzie rozpowszechniania myśli i formacji w duchu Rycerstwa Niepokalanej. Św. Maksymilian już wtedy zdawał sobie sprawę z wielkiej roli mediów w ewangelizacji. Pierwszy numer „Rycerza” ukazał się w nakładzie 5 tys. egzemplarzy, a w 1938 r. osiągnął nakład w wysokości miliona egzemplarzy. Istnieje również japońska edycja tego miesięcznika. „Seibo no Kishi” (czyli „Rycerz Maryi-bez-grzechu”) założony został w 1930 r. w Nagasaki i był pierwszym japońskim czasopismem katolickim.

Głosić na cały świat

Aktualność charyzmatu Rycerstwa Niepokalanej wyraża się przede wszystkim w jego misyjności. Św. Maksymilian mówił, że jak ogień istnieje, kiedy płonie, tak Kościół – kiedy jest misyjny. Maksymalizm misyjny św. Maksymiliana polegał na tym, aby zdobyć cały świat dla Jezusa. – Mamy iść na cały świat i nauczać wszystkiego, czego nauczył nas Jezus – przypomina o. prof. Bartosik. Podkreśla, że charyzmat MI wyraża się w konieczności spotkania ze Zmartwychwstałym w mocy Ducha Świętego, głoszeniu na różnych drogach słowa Bożego, uwzględnieniu wymiaru społecznego nowej ewangelizacji poprzez konkretną miłość bliźniego oraz uświadomieniu sobie roli Najświętszej Maryi Panny w dziele ewangelizacji – jako Matki ewangelizacji.

Oddanie się Niepokalanej

Sercem MI jest akt oddania się Niepokalanej. Na czym on polega? Człowiek powierzający siebie Maryi staje się narzędziem, które nie czyni niczego samo z siebie, ale z mocy tego, kto się nim posługuje. Oddanie się Niepokalanej wyraża się, według św. Maksymiliana, w zbliżeniu i upodobnieniu się do Maryi, aby „Ona opanowała nasze serca i całą naszą istotę, by Ona żyła i działała w nas i przez nas, by Ona miłowała Boga naszym sercem, byśmy do Niej należeli bezgranicznie”. Św. Maksymilian zostawił też wskazówki, w jaki sposób można oddać się Niepokalanej. Pisał: „Oddanie to możemy wyrazić różnymi słowami, a nawet wystarczy jedynie wewnętrzny akt woli, bo ten właściwie zawiera istotę naszego oddania się Niepokalanej. Można np. klęknąć przez obrazem czy figurą Matki Najświętszej i z całą gorliwością oddać się Jej na własność, jako narzędzie w Jej niepokalanych rękach”. Przed każdym z członków MI otwiera się wielkie zadanie aktywnego uczestniczenia w dziele nowej ewangelizacji.

Dla młodych

Rycerstwo Niepokalanej to wspólnota także ludzi młodych, która od 2002 r. rozwija się w Polsce pod nazwą „Młodzieżowy Ruch Rycerstwa Niepokalanej” . Skupia on osoby, które przyjęły sakrament bierzmowania, a nie skończyły 35 lat. Młodzi Rycerze mają możliwość uczestniczenia w rekolekcjach MI, spotkaniach i zjazdach dla młodych, pracy przy dwumiesięczniku „Rycerz Młodych”, tworzeniu stron internetowych, audycji radiowych czy organizowaniu koncertów.

W Polsce głównym centrum MI jest Niepokalanów. Mieści się tam Centrum Narodowe MI. Istnieją również dwa centra regionalne – w Harmężach k. Oświęcimia (dla Polski Południowej) i w Ostródzie (Polska Północna). – Fenomen Rycerstwa Niepokalanej to jego ciągła aktualność. Mimo że upłynęło już 100 lat, przesłanie Rycerstwa jest nadal aktualne. Św. Maksymilian widział Kościół zagrożony przez inspiracje masońskie, a dzisiaj są ta sama inspiracja i te same zagrożenia Kościoła. Jakby historia kołem się toczy. Możemy więc stwierdzić, że Rycerstwu nie grozi bezrobocie – mówi o. Stanisław Piętka OFMConv, prezes narodowy MI.

Rycerze Niepokalanej mogą uzyskać odpust zupełny pod zwykłymi warunkami w dniu włączenia się do MI, a także w święta maryjne: 8 grudnia, 25 marca, 15 sierpnia,11 lutego, 13 maja oraz 4 października (uroczystość św. Franciszka z Asyżu), 16 października (rocznica założenia MI) i 27 listopada (rocznica objawienia Cudownego Medalika).

Okaż swoją solidarność z Alfie Evansem

2018-04-25 09:40

lk / Warszawa (KAI)

Fundacja Mamy i Taty organizuje trzydniowy wieczorny protest w obronie 2-letniego Alfiego Evansa, chłopczyka z poważnym uszkodzeniem mózgu, którego odłączono od aparatury wspomagającej oddychanie. Protest odbędzie się pod ambasadą Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej w Warszawie. "Okaż swoją solidarność z Alfie Evansem. Małym chłopcem, któremu brytyjski sąd odebrał nadzieję na życie" - apelują organizatorzy manifestacji.

Catholic News Agency
Alfi Evans

W nocy z poniedziałku na wtorek, na mocy wcześniejszej decyzji sądu, chłopcu przebywającemu w szpitalu dziecięcym w Liverpoolu odłączono maszynę umożliwiającą oddychanie. Przez dziewięć godzin Alfie Evans oddychał samodzielnie. Potem, jak ogłosili rodzice dziecka, zapewniono mu ponownie tlen. Chłopiec dostaje też wodę.

Dwulatek od urodzenia cierpi na niezdiagnozowaną chorobę układu nerwowego. Lekarze określają jego stan jako wegetatywny i od wielu miesięcy niezmiennie pogarszający się.

W walkę o życie chłopca zaangażowały się również włoskie władze, które przyznały Alfiemu włoskie obywatelstwo. Wydawało się, że w ten sposób sprawa zostanie rozwiązana. Rodzice Alfiego zabiegają bowiem o przewiezienie chłopca do należącego do Watykanu szpitala pediatrycznego Dzieciątka Jezus w Rzymie. Wbrew protestom włoskiego konsula w Wielkiej Brytanii sędzia podtrzymał jednak decyzję o odłączeniu Alfiego od aparatury.

We wtorek sędzia zgodził się na przeniesienie chłopca do domu w warunkach opieki paliatywnej, ale nie może opuszczać kraju.

Protest przeciwko działaniom brytyjskiego wymiaru sprawiedliwości oraz w obronie Alfiego Evansa organizuje w środę Fundacja Mamy i Taty. Odbędzie się on pod ambasadą Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej przy ul. Kawalerii 12 w Warszawie.

Fundacja apeluje, by przybyć na protest prywatnie, bez barw partyjnych, a nawet przynależności do organizacji pozarządowych. Odbywać się on będzie codziennie od środy do piątku od godz. 22.00 do godz. 1.00 w nocy.

"Okaż swoją solidarność z Alfie Evansem. Małym chłopcem, któremu brytyjski sąd odebrał nadzieję na życie. W pogotowiu czekają włoskie medyczne służby ratunkowe gotowe przetransportować chłopca do szpitala Dzieciątka Jezus w Watykanie. Przyjdź i zapal świeczkę lub znicz. Bez barw partii i organizacji pozarządowych. Alfie Evans - jesteśmy z Tobą wbrew nieludzkiemu prawu! Alfie has a right to live" - apelują organizatorzy protestu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Od oceanu do oceanu - 1%

Abp Budzik w Watykanie: co uczyniliśmy z dziedzictwem św. Jana Pawła II?

2018-04-26 09:29

olc / Watykan (KAI)

„Co uczyniliśmy z dziedzictwem św Jana Pawła II?” – pytał metropolita lubelski abp Stanisław Budzik podczas Mszy św. przy grobie św. Jana Pawła II w bazylice św. Piotra. Eucharystię koncelebrowali abp Konrad Krajewski, jałmużnik papieski oraz bp Artur Miziński, sekretarz generalny KEP. Była ona jednym z punktów jubileuszowej pielgrzymki do grobu św. Jana Pawła II z okazji 100-lecia Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. W modlitwie uczestniczyły władze oraz pracownicy i studenci uczelni.

Katarzyna Artymiak

W homilii abp Budzik przypomniał słowa św. Jana Pawła II o tym, że chęć przyjęcia chrztu oznacza wolę bycia świętym. Nawiązał również do niedawnej 1050. rocznicy chrztu Polski, który był dla całego narodu zobowiązaniem, a nad wypełnieniem którego warto się zastanowić.

Metropolita lubelski odniósł się też do słów skierowanych niegdyś przez świętego papieża do wspólnoty akademickiej KUL: „Uniwersytecie, służ prawdzie!”.

„Jest ono wypisane na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim na tablicy. Ale czy jest też wypisane w naszych sercach, w naszym działaniu, w naszym postępowaniu?” – mówił do lubelskich pielgrzymów abp Budzik.

Pielgrzymka społeczności akademickiej KUL jest częścią obchodów 100-lecia uniwersytetu oraz dziękczynieniem za jego istnienie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem