Reklama

Biały Kruk 2

Ku czci św. Michała

2017-10-04 10:52

Joanna Ferens
Edycja zamojsko-lubaczowska 41/2017, str. 6

Zdjęcia: Joanna Ferens
Nowa płaskorzeźba przedstawiająca Ostatnią Wieczerzę

Jak co roku, w ostatnią niedzielę września w parafii w Soli odbyły się główne uroczystości odpustowe ku czci patrona, św. Michała Archanioła

Świętowanie rozpoczęło się dzień wcześniej Mszą św. na cmentarzu parafialnym, zaś w niedzielę, na uroczystej Sumie odpustowej wierni zgromadzili się w świątyni, aby uczcić swojego wyjątkowego patrona i oddać chwałę Bogu. Do zgromadzonych parafian na początku Eucharystii zwrócił się proboszcz parafii św. Michała Archanioła w Soli, ks. Krzysztof Jankowski, mówiąc m.in.: – Boża prawda przypomina nam o istnieniu rzeczy niewidzialnych i świata duchowego. Pan Bóg stworzył aniołów i archaniołów, aby byli Jego posłańcami i naszymi orędownikami, towarzyszami w ziemskiej pielgrzymce. Prośmy dzisiaj dobrego Boga, aby nieustannie posyłał nam ich na pomoc, aby czuwali nad nami i strzegli nas od wszelkiego złego – wskazał.

Katecheza i drogowskaz

Uroczystościom odpustowym przewodniczył rektor Wyższego Seminarium Duchownego naszej diecezji ks. dr Jarosław Przytuła, który w okolicznościowej homilii nawiązywał do wyjątkowości postaci św. Michała Archanioła. – Św. Michał Archanioł, ten Boży Posłaniec chce wybudzić tych wszystkich, którzy popadli w letarg, w sen, a ten Niebiański Opiekun zagrzewa nas do walki, do czujności, do odwagi. I nie jest to walka z drugim człowiekiem czy z jakimś narodem, ale jest to walka z własnym egoizmem, z własną pychą, lenistwem, nieczystością i niegodziwością. W biblijnym imieniu św. Michała zawarta jest wielka katecheza i drogowskaz: „Któż jak Bóg!”. To, czego nas uczy św. Michał, to jest taka jednoznaczność i niezłomność naszego życia, przejrzystość naszych moralnych wyborów. Tarcza i miecz, które są przypisane do wizerunku św. Michała, nie są zwiastunem Bożej zemsty i śmiercionośnej mocy, nie mówią o strachu człowieka przed Bożą karą. Mają nam przypominać, że Bóg jest naszą mocą, siłą, bronią i tarczą. I będąc w jedności z Nim, z naszym Panem, nie przegramy żadnej bitwy – wołał kaznodzieja.

Reklama

Podsumowania prac remontowych

Ważnym momentem odpustu było podsumowanie prac remontowych, które trwały w parafii w Soli od trzech miesięcy. W tym czasie zostały odnowione wszystkie ołtarze, zaś w nowym, głównym ołtarzu posoborowym została umieszczona drewniana płaskorzeźba wykonana na specjalne zamówienie przez Francisco Remiseiro z Hiszpanii. Została ona wykonana w tradycyjny, dziś już rzadko spotykany sposób. Jest to płaskorzeźba w drewnie, zrobiona zapomnianą techniką w dobie, aby zachować przede wszystkim klimat tego pięknego kościoła. Płaskorzeźba jest w technice 3D, przestrzenna, polichromowana farbami, które są robione ręcznie, czyli za pomocą pigmentów mieszanych z żółtkiem jajka.

Wraz z F. Remiseiro przy renowacji ołtarzy pracowała rzeźbiarka i artysta plastyk, Monika Molenda z Krasnobrodu, która wyjaśniała, na czym polegały prace w solskim kościele: – Ołtarze zostały dokładnie obejrzane i odnowione pod względem ich kondycji i muszę podkreślić, że są w bardzo dobrym stanie. Położyliśmy złocenia, zachowując jednak kolorystykę, która była, z małą zamianą koloru zielonego na szary. Zostały również odczyszczone i zabezpieczone obrazy, za pomocą odpowiednich preparatów odświeżyliśmy kolory i pokryliśmy je werniksem. Ponadto odnowione zostały rzeźby świętych w ołtarzu głównym, aby odzyskali oni swoje palce i atrybuty, które z biegiem lat gdzieś się pogubiły. Trzeba pamiętać, że to jest drewno, które żyje swoim życiem, pracuje pod wpływem wilgoci, kurczy się i rozszerza pod wpływem wilgoci. Nadaje nam to klimatu świeżości, a dla mnie jest to niesamowity efekt i pasja życia – podkreśliła.

Podczas uroczystości odpustowych została uroczyście poświęcona płaskorzeźba oraz nowo zakupiona monstrancja. Na zakończenie solscy parafianie wraz ze swymi duszpasterzami wyszli w procesji, aby dać świadectwo swojej wiary, przywiązania do Boga i Kościoła, a także wyrazić swoje dziękczynienie za wszystkie łaski, które zsyła na nich Bóg za wstawiennictwem św. Michała Archanioła.

Wdzięczność proboszcza

– Pragnę podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do tego, aby kościół stawał się coraz piękniejszy. Przede wszystkim dziękuję moim parafianom, za ich ofiarność i świadomość potrzeby dbania o dom Boży. Dziękuję również rzeźbiarzom, Monice i Francisco, za mozolną, trudną, ale piękną pracę na rzecz naszego kościoła. Wszystko robimy na chwałę Bożą, aby kościół piękniał i aby Bóg był w tym wszystkim uwielbiony – wyrażał swoją radość i wdzięczność ks. Jankowski.

Tagi:
św. Michał

Figura św. Michała Archanioła z groty na Monte Gargano

2013-06-04 13:12


Edycja legnicka 22/2013, str. 2

Margita Kotas

Na początku czerwca na terenie naszej diecezji zaplanowano nawiedzenie figury św. Michała Archanioła pochodzącej z miejsca objawień we Włoszech, z półwyspu Gargano. Figura nawiedzi parafie w Sobocie (31 maja - 1 czerwca) i Pławnej (1-2 czerwca), gdzie posługują księża michalici.

Figura św. Michała Archanioła została wykonana w 1507 r. przez rzeźbiarza Andreo Contucciego, zwanego Sansovino. Ulokowano ją w srebrnej kryształowej urnie i umieszczono na bloku skalnym, pokrytym marmurowymi płytami. Figura ma wysokość 130 cm i została wykonana z białego marmuru, pochodzącego z Carrary. Ozdobiona jest skrzydłami złotego koloru, które zastąpiły oryginalne, marmurowe.

Figura przedstawia księcia wojsk niebieskich w stroju legionisty rzymskiego, pod którego stopami leży pokonany szatan, ukazany pod postacią potwora z twarzą małpy, udem kozła, pazurach lwa i ogonem węża. Św. Michał przedstawiony jest na niej jako uśmiechnięty młodzieniec o kręconych włosach, w żołnierskiej zbroi, z szerokim, opadającym na ramiona płaszczem. Pomysłodawcą figury był kard. Antonio z Monte San Savino, a jej współfundatorami czterej hiszpańscy książęta, których herby rodowe umieszczono w podstawie rzeźby. Z okazji świąt figura św. Michała ozdabiana jest koroną na głowie i bransoletą z wizerunkiem orła na lewej ręce, co stanowi pamiątkę cudownej procesji św. Wawrzyńca. Miecz trzymany przez św. Michała Archanioła każdego roku 29 września niesiony jest w procesji ku jego czci. Teraz figura odwiedza Polskę. Szczegółowe informacje o peregrynacji w parafii Sobota i Pławna na stronie www.diecezja.legnica.pl.

Oprac. na podstawie: ks. Jan Bogacki CSMA, „Święty Michał na Gargano. Przewodnik po sanktuarium”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

O. Rydzyk: na Jasną Górę idziemy się modlić o Polaków, którzy będą kochać Boga i Ojczyznę

2018-06-25 14:55

lk, radiomaryja.pl / Toruń (KAI)

"Idziemy modlić się o takich Polaków, o taką Polskę, o takie przyszłe pokolenia dzieci i młodzieży, którzy będą kochać Boga i Ojczyznę" - tak dyrektor Radia Maryja o. Tadeusz Rydzyk CSsR zachęca do udziału w tegorocznej XXVII Pielgrzymce Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę. Jej uczestnicy będą się modlić 7 i 8 lipca za 100 lat od odzyskania niepodległości.

Andrzej Biskupski

Pielgrzymka rozpocznie się w sobotę wieczorem, ale jej główne uroczystości nastąpią dzień później, w niedzielę 8 lipca o godz. 11.00. Eucharystii będzie przewodniczył kard. Zenon Grocholewski z Watykanu. W sobotę Mszy św. przewodniczyć będzie emerytowany biskup drohiczyński Antoni Pacyfik Dydycz.

Dyrektor Radia Maryja prosi słuchaczy toruńskiej rozgłośni o wielką mobilizację. "Wszyscy, kochana Rodzino Radia Maryja, jesteśmy solidarni i dlatego wszyscy idziemy na Jasną Gorę modlić się, dziękować i prosić. Dziękować za Polskę, za to, że jesteśmy Polakami; za 100 lat od odzyskania niepodległości" - przypomina o. Tadeusz Rydzyk.

"Po 123 latach niewoli odzyskaliśmy wolność, a ta niewola była wynikiem winy Polaków, wielkiej winy naszych rodaków; zobojętnienia i jakiegoś moralnego upadku. To było zniewolenie na własne życzenie. Ale w tym samym czasie było wielu Polaków, którzy kochali Pana Boga, Kościół i Ojczyznę i z miłości wskrzesili naszą Ojczyznę" - podkreśla redemptorysta.

"Idziemy modlić się o takich Polaków, o taką Polskę, o takie przyszłe pokolenia dzieci i młodzieży, którzy będą kochać Boga i Ojczyznę" - zaznacza o. Rydzyk. - Spieszmy się, bo zostało już niewiele czasu. Organizujmy się, nie odkładajmy na potem. Na organizację potrzeba wiele czasu i zabiegów. Na ostatnią chwilę pozostanie tylko zniechęcenie".

Redemptorysta apeluje, aby w czasie Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja nie organizować innych pielgrzymek i wyjazdów. "Kto tak czyni, nie rozumie naszych spraw, albo robi to celowo, wtedy jest to sabotaż. Tylko razem możemy zrobić coś wielkiego. Ważna jest modlitwa wszędzie, ale nie mówcie, że jadę tu czy tu, to już nie na Jasną Górę. W rodzinie czyni się zawsze coś razem" - podkreśla o. Tadeusz Rydzyk.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tysiąc lat przyjaźni - na Jasnej Górze rozpoczyna się VII Narodowa Pielgrzymka Węgrów

2018-06-25 16:27

mir / Jasna Góra (KAI)

VII Narodowa Pielgrzymka Węgrów z udziałem ok. tysiąca osób rozpocznie się dziś na Jasnej Górze. Towarzyszyć jej będzie wystawa zatytułowana „Przenajświętsza Panienka, Patronka Węgrów" zorganizowana przez Galerię Kárpát-haza w Budapeszcie. Przybyli z Węgier na Jasną Górę paulini, wspólni święci i błogosławieni: Jadwiga, Kinga, Jolanta, królowie: Władysław i Ludwik, pomoc w wojnie 1920 r. i ta świadczona uchodźcom polskim po 1939 r. to tylko niektóre fakty, które łączą Polaków i Węgrów.

Neilhooting / Foter.com / CC BY

Mszy św. na rozpoczęcie pielgrzymki o 19.30 przewodniczyć będzie bp János Székely ordynariusz diecezji Szombathely. Bp Székely włączony zostanie jutro do konfraterni Zakonu Paulinów.

Jutro o 15.00 w Sali Rycerskie odbędzie się wernisaż wystawy pt. "Przenajświętsza Panienka, Patronka Węgrów" zorganizowanej przez Galerię Kárpát-haza w Budapeszcie.

Głoszony przez paulinów kult Bogurodzicy bierze także swój początek właśnie z węgierskiej świadomości narodowej, a także z czci oddawanej Matce Bożej przez żyjących na Węgrzech pustelników, z których zrodził się Zakon Paulinów. Pierwszy król węgierski Święty Stefan (997—1038) przyjął koronę króla Węgier w dniu Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, przez co pragnął wyrazić swą głęboką cześć, jaką darzył Matkę Bożą. W miejscowości Székesfehérvár, ówczesnej stolicy Węgier, wzniósł na cześć Bogurodzicy ogromną bazylikę. Król każdego roku z wspaniałymi obchodami święcił dzień Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Dzień ten uczynił dniem praworządności, czyli wydawania wyroków. Oddał też kraj we władanie Matce Boskiej, zamiast tytułu Bogarodzicy nazywał ją Królową, Orędowniczką, Patronką Węgier. Królestwo Węgierskie już od zarania swoich dziejów nazywano krajem Maryi.

Narodowe Pielgrzymki Węgrów na Jasną Górę odbywają się od 2011 r. właśnie pod koniec czerwca, kiedy przypada Dzień Świętego Władysława będący okazją do świętowania przyjaźni polsko-węgierskiej sięgającej korzeniami do czasów wczesnośredniowiecznych.

Św. Władysław, patron Węgrów, był wnukiem Mieszka II. Wychował się na Wawelu. Należy do grona polsko-węgierskich świętych, a jego kult upowszechniły córki rodu Arpadów - Kinga i Jolanta. Imię tego świętego przybrał na chrzcie książę litewski Jagiełło przed wstąpieniem na tron Polski, pielgrzymował także pieszo do grobu tego węgierskiego króla.

Na Jasnej Górze po prawej stronie wejścia na Salę Rycerska możemy zobaczyć dużych rozmiarów obraz przedstawiający podobiznę tego władcy, znajdziemy tam także przedstawienie pierwszego władcy Madziarów św. Stefana i cały poczet królów węgierskich.

Św. Władysław jest także patronem węgierskiej Polonii.

Polacy i Węgrzy organizowali własne państwa niemal w tym samym czasie, w II połowie X wieku. Elity polityczne obu narodów wybrały zachodnie chrześcijaństwo, a przeciw silnym wpływom politycznym cesarstwa rzymsko-niemieckiego poszukiwały wsparcia nie tylko u papieża, lecz także u siebie nawzajem.

Z „Kroniki polsko-węgierskiej” spisanej po 1222r. wynika, że już papież Sylwester II ok. roku 1000, kiedy to pojawiły się w Rzymie delegacje węgierska i polska dla wyjednania korony królewskiej, nakazuje przedstawicielom obu narodów, by zachowały przyjaźń i nigdy nie zwracały się przeciw sobie nawzajem.

Wymownym dowodem przyjaźni między dwoma narodami stanowi fakt, że najbardziej stabilną granicą Europy była od wieku XI do 1920 r. granica polsko-węgierska.

Polskę i Węgry łączą przede wszystkim historia i dzieje Zakonu Paulińskiego, który powstał na Węgrzech i przywędrował stamtąd do Polski. W czasach unii personalnej polsko-węgierskiej (1370—1382) krewny naszego wspólnego króla Ludwika Węgierskiego — Władysław książę opolski, latem 1382r. osiedlił w Częstochowie szesnastu przybyłych z klasztoru w Marianosztra zakonników, by stanęli na straży świętego Obrazu.

Najbardziej stabilne królestwo średniowiecza po katastrofalnej klęsce, zadanej mu w 1526 r. przez armię osmańską pod Mohaczem - w której oprócz 18 tys. rycerzy węgierskich zginęło też 3 tys. rycerzy polskich - rozpadło się w latach czterdziestych XVI w. na trzy części. Został rozbity także Zakon Paulinów i to wtedy punkt ciężkości tego zakonu paulini przenieśli na Jasną Górę. Kulturalne centrum Węgier przeniosło się wtedy częściowo do Krakowa, gdzie w XVI w. wydano ok. 160 książek węgierskich. Uznaniem Węgrów od początku jego powstania cieszył się krakowski uniwersytet, tylko drugiej poł. XV w. liczba studentów z terenów zamieszkałych przez Węgrów wyniosła ponad 1200 osób, co stanowiło 20 proc. słuchaczy.

Za przyczyną dziewiętnastowiecznych powstań polskich „nasza sprawa” była znana nie tylko węgierskiej elicie politycznej, lecz całemu społeczeństwu. Dowodzi tego fakt, że w latach 1848-1849 w szeregach legionów i armii węgierskich i siedmiogrodzkich walczyło ok. 4 tys. Polaków, a najbardziej znanym bohaterem tamtego okresu stał się generał Józef Bem, zwany przez Węgrów “ojczulkiem".

W XX w., kiedy podczas wojny polsko-bolszewickiej Niemcy, Austria i Czechosłowacja zakazały produkcji, wywozu i tranzytu sprzętu wojskowego dla Polski, w sierpniu 1920 roku, w krytycznym momencie walk, Węgrzy dostarczyli Polakom 22 mln sztuk amunicji.

Okres międzywojenny stał się też czasem, kiedy obserwuje się natężenie ruchu pielgrzymkowego Węgrów na Jasną Górę. Jedną z pierwszych odnotowanych pielgrzymek stanowiła 50−osobowa grupa inteligencji węgierskiej zorganizowana w 1926 r. przez Izbę Handlową Polsko−Węgierską. Jubileusz 550−lecia Jasnej Góry w 1933r. stanowił okazję dla oficjalnej pielgrzymki Węgrów (24 IX 1933) z Budapesztu pod przewodnictwem abp. Gyula Zichy. 9. V 1934 r. przybyła pielgrzymka z Budapesztu, by złożyć hołd Matce Bożej Jasnogórskiej i zabrać ze sobą na stały pobyt pięciu paulinów do nowego klasztoru w Budapeszcie, zlokalizowanego na górze Gellerta. Tegoż roku przybył do sanktuarium kard. Justyn Seredi, prymas Węgier z grupą inteligencji, a także prezes ministrów węgierskich Charles Huszar.

Przeor klasztoru w Pecs o. Michał Zembrzuski w 1936 r. zorganizował pielgrzymkę przedstawicieli świata naukowego z Budapesztu i z innych miast. Wyjątkowy charakter miała pielgrzymka zorganizowana przez paulinów z Budapesztu, która przybyła w 1939 r. wraz z siedmiu młodymi Węgrami na uroczystość złożenia przez nich ślubów zakonnych. Paulinom węgierskim towarzyszyło sto osób. Złożyli oni również wotum – herb królestwa Węgier. W 1939 r. przybyła również pielgrzymka kolejarzy węgierskich z Budapesztu z własną orkiestrą i chórem.

Węgrzy okazali życzliwość Polakom w czasie II wojny światowej, m.in. przepuszczając przez granicę po ataku Niemiec na Polskę ok. 140 tys. uchodźców.

Podczas krwawo stłumionego przez radziecką inwazję powstania węgierskiego w 1956r. w Polsce dochodziło do wielu aktów solidaryzowania się z Węgrami. Polska pomoc dla Węgier była organizowana oddolnie przez zwykłych obywateli.

Częstym widokiem były na ulicach polskich puszki z napisami: „Dla Węgrów”, chciano m.in. przyjmować węgierskie dzieci na letni wypoczynek. O tym opowiada m.in. wiersz Zbigniewa Herberta „Węgrom”, znany częściej pt. „Na granicy”.

Od 7 lat przybywają pielgrzymki Węgrów na Jasną Górę, Po raz pierwszy Węgrzy z pielgrzymką narodową przyjechali w 2011 roku, by symbolicznie przekazać Polsce przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej. W pielgrzymkach tych bierze udział około tysiąca pielgrzymów ze wszystkich historycznie węgierskich ziem: obecnych Węgier, Siedmiogrodu w Rumunii, Słowacji i Zakarpacia. Pielgrzymka jest modlitwą w o jedność Polaków i Węgrów oraz za Europę - o powrót do chrześcijańskich wartości.

W Bastionie św. Barbary znajduje się wotum - figura bł. Euzebiusza, założyciela paulinów w XIII wieku na Węgrzech. Nazwana została „Studnią Bł. Euzebiusza – Przyjaźni Polsko-Węgierskiej”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem