Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Znad Odry i Bałtyku do Jasnogórskiej Pani

2017-10-04 10:52

Maria Palica
Edycja szczecińsko-kamieńska 41/2017, str. 1

Łukasz Knapkiewicz
Mszy św. przewodniczył bp Marian Błażej Kruszyłowicz

Po raz 46. znad Odry i Bałtyku przybywamy do Jasnogórskiego Sanktuarium, do Królowej Polski i Patronki naszej archidiecezji. Przybywamy, Maryjo, do Ciebie, aby oddać Ci cześć i prosić o Twe wsparcie w naszej pielgrzymce wiary” – rozpoczął doroczną archidiecezjalną pielgrzymkę na Jasną Górę bp Henryk Wejman.

Częstochowa, duchowa stolica Polski, zgromadziła w dniach 22-23 września br., kilka tysięcy wiernych z niemal wszystkich parafii archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej. Przybyli w to święte dla Polaków miejsce, by oddać cześć Maryi w Jej jasnogórskim wizerunku i u Jej stóp złożyć swoje podziękowania za wszelkie łaski oraz prosić o matczyną opiekę na kolejne dni. Byli z nimi ich duszpasterze z biskupami Henrykiem Wejmanem i Marianem Błażejem Kruszyłowiczem, siostry zakonne oraz klerycy i diakoni Arcybiskupiego Wyższego Seminarium Duchownego w Szczecinie. Jak co roku głównymi punktami pielgrzymki były Apel Jasnogórski, Msza św. pontyfikalna (o północy) oraz Droga Krzyżowa na wałach klasztoru. A ponadto – indywidualne modlitwy i czuwania oraz świadectwa powołań. Daj nam, Pani, siły

Modlitewne spotkanie przed Apelem Jasnogórskim w Kaplicy Cudownego Obrazu poprowadził bp Henryk Wejman. Witając zgromadzonych, powiedział: „Przybywamy do Maryi w 300. rocznicę koronacji Jej jasnogórskiego wizerunku, 100. rocznicę objawień fatimskich i 140. rocznicę objawień w Gietrzwałdzie, aby podziękować za Jej wstawiennictwo i prosić o wierność Jezusowi Chrystusowi, bo to z tej wierności wyrasta siła ewangelizacyjna Kościoła. Powierzamy Jej wszystkie nasze osobiste, parafialne, diecezjalne oraz społeczne sprawy (...). Jak co roku zginamy przed Tobą, Maryjo, nasze kolana i z pokorą błagamy, abyś otoczyła płaszczem swojej macierzyńskiej opieki wszystkich, którzy tę diecezjalną wspólnotę tworzą i którym leży na sercu dobro Kościoła nad Odrą i Bałtykiem oraz dobro Rzeczypospolitej, której na imię Polska”.

Reklama

Zawierzając archidiecezję Maryi, a przez Nią Jezusowi Chrystusowi, bp Henryk Wejman prosił: „Maryjo, w Twoje ręce składamy dar zawierzenia Jezusowi. Ucz nas zaufania bez granic i wiernego kierowania się przy wyborach słowami Jego Ewangelii. Upraszaj u Niego dla nas siły, abyśmy jako Boże dzieci byli gorliwymi świadkami Chrystusa w dzisiejszym świecie”. Pod opiekę Maryi oddał bp Wejman dzieci i młodzież, rodziny, nauczycieli i wychowawców, kapłanów i osoby konsekrowane, pracowników nauki i kultury, służbę zdrowia, ludzi świata pracy i bezrobotnych, chorych i samotnych oraz odpowiedzialnych za życie publiczne i społeczne w naszej Ojczyźnie. Zakończył swoje rozważania słowami: „Maryjo, podtrzymuj nas jako wspólnotę diecezjalną w trudach służby sobie nawzajem, w prawdzie i Chrystusowej miłości i daj nam siły, abyśmy nie ustali na tej drodze”.

Mszy św. pontyfikalnej w Bazylice Jasnogórskiej przewodniczył bp Marian Błażej Kruszyłowicz. Mimo późnej pory bazylika z trudem pomieściła wszystkich, którzy chcieli w tej wyjątkowej Eucharystii uczestniczyć i doświadczyć bliskości Maryi, Matki Boga i ludzi, oraz Chrystusa, Jej Boskiego Syna. Właśnie na relacji Matka – Syn i na niezwykłej wrażliwości Maryi na los ludzi skupił się bp Henryk Wejman w swojej homilii, której głównym motywem był cud w Kanie Galilejskiej. „«Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie», w tym poleceniu ukazuje się Jej wiara w Jezusa i wrażliwość na człowieka będącego w potrzebie. To jednocześnie dla nas przesłanie, abyśmy uznali Jego panowanie i zawierzyli Mu siebie (…). Cudem w Kanie Chrystus objawił także ludziom swoją miłość do nich, a nas zachęca do niesienia miłosiernej pomocy każdemu człowiekowi znajdującemu się w potrzebie. Z wczuciem się w sytuację tego człowieka, ale i z uszanowaniem jego godności” – mówił, podkreślając znaczącą rolę Maryi w wydarzeniu w Kanie Galilejskiej. Jak powiedział, to Ona jako pierwsza uwierzyła w Chrystusa i zaufała Jego mocy i dopiero wtedy zachęciła sługi, by i oni uwierzyli Jej Synowi i zrobili to, co im powie.

„Zachęta Maryi skierowana do sług na weselu w Kanie nie straciła do dzisiaj nic ze swojej aktualności i odnosi się także do nas” – skonstatował bp Wejman. – Ona, jako Matka i Królowa narodu polskiego, jako Patronka naszej archidiecezji, wzywa nas do posłuszeństwa Chrystusowi w słowach «Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie». A to oznacza nade wszystko kierowanie się Jego miłością i Jego prawdą. Zróbcie więc wszystko, cokolwiek Chrystus do was mówi, abyście byli Jego wiernymi świadkami w rzeczywistości, w której każdemu z was przyszło żyć i pracować” – apelował do wiernych bp Henryk Wejman.

Który za nas cierpiał

Droga Krzyżowa – ważna część archidiecezjalnej pielgrzymki na Jasną Górę. Deszczowy i zimny sobotni ranek nie zniechęcił pielgrzymów, ale też mieli oni świadomość, że to nic w porównaniu do drogi, którą przeszedł Chrystus, niosąc ciężki krzyż. Oni nieśli tylko parasole i las parasoli wypełnił wały klasztoru jasnogórskiego, którymi prowadzi Droga Krzyżowa. Razem z pątnikami szedł bp Henryk Wejman.

Jak co roku Droga Krzyżowa skończyła się pod figurą św. Jana Pawła II. Bp Wejman, dziękując za udział wiernych z archidiecezjalnej pielgrzymce na Jasną Górę, podkreślił, że dobiega końca Rok Maryjny i zaprosił pielgrzymów do udziału w akcji „Różaniec do granic” (7 października). To, jak powiedział, odpowiedź na fatimskie wezwanie Maryi, by codziennie odmawiać modlitwę różańcową, a zarazem zwieńczenie obchodów setnej rocznicy objawień fatimskich w Polsce. „Wracajcie do swoich domów, wsi i miast, wprowadzając pokój w osobiste życie, w parafiach i w naszej Ojczyźnie” – powiedział, udzielając błogosławieństwa na rozejście.

46. Archidiecezjalna Pielgrzymka na Jasną Górę za nami. Wróciliśmy z niej utrudzeni, ale też szczęśliwi, że mogliśmy być blisko Królowej Polski, Pani, która z Jasnej Góry chroni nasz kraj i nas, Polaków. Byśmy trwali w wierze i robili wszystko, co Jej Syn nam powie.

Tagi:
Jasna Góra pielgrzymka

Jasna Góra: irlandzki kardynał zawierza Światowe Spotkanie Rodzin

2018-07-20 17:09

it / Jasna Góra (KAI)

Z zawierzeniem zbliżającego się Światowego Spotkania Rodzin w Dublinie pod przewodnictwem papieża Franciszka i z prośbą o umocnienie wiary na Zielonej Wyspie, na Jasnej Górze modlił się kard. Seán Brady z Irlandii. Były Prymas tego kraju przybył z grupą z 4 parafii - jak powiedział - "z miłości do Matki Bożej i Jana Pawła II".

Piotr Drzewiecki

- Chcemy Jej zawierzyć zbliżającą się podróż apostolską papieża Franciszka do Irlandii. W sierpniu Ojciec Święty przyjedzie do nas na Światowe Spotkanie Rodzin. Dlatego jesteśmy tu dziś, aby Matkę Bożą prosić, by umacniała wiarę w naszym narodzie i umacniała więzi rodzinne - powiedział irlandzki kardynał. Podkreślił, że to zawierzenie ma dziś szczególne znaczenie, bo „rodzina przeżywa kryzys i jest bardzo atakowana przez różne środowiska”.

Pielgrzym z Irlandii dodał, że przybywa na Jasną Górę prosić Maryję, tak jak czynili to Polacy w czasie swego zniewolenia, by wyprosiła owoce spotkania rodzin i w sytuacji, gdy tradycyjne małżeństwo jest zagrożone, prosić Ją o pomoc.

Dla kardynała z Zielonej Wyspy to kolejna wizyta w Sanktuarium. - Byłem tu kilka lat temu, ale czuję się zaszczycony i wyróżniony, że mogę znowu tutaj modlić się - podkreślił purpurat przypominając św. Jana Pawła II nazywanego papieżem rodzin.

- Jestem tu, by uczcić także waszego wielkiego rodaka - św. Jana Pawła II, który był także w Irlandii. Odbył do naszego kraju pielgrzymkę w tym samym roku co pierwszą do Polski, a więc w 1979 r. jako trzecią z kolei. To było dla nas wielkie wyróżnienie i pokazało jak bardzo kochał też Irlandię - powiedział kard.

Purpurat przyjechał do Częstochowy z grupą wiernych, którzy pochodzą z czterech parafii z dwóch irlandzkich diecezji. Większość pielgrzymów na Jasnej Górze było po raz pierwszy.

Kard. Seán Brady przewodniczył Mszy św. w Kaplicy Matki Bożej

Z Jasnej Góry pielgrzymi udali się do Krakowa, gdzie nawiedzą Sanktuarium Bożego Miłosierdzia a także do Oświęcimia. - Obok Jana Pawła II chcemy też uczcić św. Faustynę Kowalską i o. Maksymiliana Kolbe. To są święci na dzisiejsze czasy, którzy swoim wstawiennictwem dużo mogą nam pomóc w obecnych trudnościach - powiedział hierarcha.

Spotkanie katolickich rodzin z całego świata z papieżem organizowane są przez Papieską Radę ds. Rodziny. Inicjatorem tych spotkań był papież Jan Paweł II. Odbywają się co trzy lata, a każde jest poprzedzone międzynarodowym sympozjum teologiczno-duszpasterskim. Głównym celem zwoływania przez papieża Światowego Spotkania Rodzin jest prowadzenie dialogu, ukazywanie roli rodziny w ewangelizacji i umocnienie tożsamości rodziny.

Tym razem odbędzie się ono w Dublinie od 21- 26 sierpnia, pod hasłem „Ewangelia rodziny radością dla świata”. Ojciec Święty zachęca, by przygotowaniom do tego wydarzenia towarzyszyła pogłębiona refleksja nad adhortacją apostolską „Amoris laetitia”, będąca podsumowaniem dwóch Synodów Biskupów o rodzinie. Poruszone będą takie problemy jak: rodziny bezdomne, uzależnienia, przemoc w rodzinie, separacja i rozwód oraz relacje z homoseksualnymi członkami rodzin.

Irlandia, nie tak dawno uznawana za najbardziej katolicki kraj w Europie, teraz znajduje się na drugim biegunie. Kościoły przekształcane są w miejsca innego przeznaczenia. W tych, które zostały najwięcej ludzi widzi się na Mszach sprawowanych w języku polskim, np. w Dublinie.

Od jesieni irlandzcy kandydaci do kapłaństwa będą mogli kształcić się tylko w jednym diecezjalnym seminarium na terenie kraju lub w Kolegium Irlandzkim w Rzymie. We wrześniu br. kończy działalność katolickie seminarium duchowne św. Malachiasza w Belfaście, działające nieprzerwanie od 1833 r. To ósme seminarium zamknięte w Irlandii od 1993 r.

Prymas Irlandii abp Diarmuid Martin uważa jednak, że największym kryzysem miejscowego Kościoła jest obecnie nie brak powołań, ale pogłębiająca się przepaść między młodzieżą a Kościołem.

Według wyników sondażu instytutu badawczego Barna Group, ogłoszonych w październiku 2017 r., 70 proc. młodych Irlandczyków (w wieku 14-25 lat) deklaruje się jako chrześcijanie, ale aż co czwarty z nich przeżywa obecnie kryzys wiary, a 40 proc. przyznaje, że doświadczyli takiego kryzysu w przeszłości. Niewiele ponad połowa młodych Irlandczyków uważających się za chrześcijan zgadza się z którąkolwiek prawdą zawartą w Składzie Apostolskim, 52 proc. z nich wierzy w Ducha Świętego, co piąty w odpuszczenie grzechów, a jedynie 15 proc. deklaruje wiarę w życie wieczne.

Z badań wynika także, że wiele kontrowersji wzbudza wśród młodzieży irlandzkiej nauczanie Kościoła w kwestii seksualności. Aż 81 proc. młodych ludzi przynajmniej częściowo zgadza się ze stwierdzeniem, że "nauczanie Kościoła w sprawach seksualności i homoseksualizmu jest błędne", a aż 45 proc. zgadza się z tym stwierdzeniem całkowicie.

W maju odbyło się referendum, w którym zdecydowano, że konstytucyjny zakaz aborcji w Irlandii został uchylony.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Modlitwy w intencji powołań w sanktuarium św. Jana Vianneya

2018-07-20 09:42

ks. mf / Mzyki k. Gniazdowa (KAI)

„Wszyscy jesteśmy powołani do świętości. Byłoby bardzo źle, gdyśmy my księża w pierwszym rzędzie nie odnieśli tego do siebie.” – mówił w homilii bp Andrzej Przybylski. - Dlaczego jest coraz mniej świętych kapłanów? Dlaczego jest coraz mniej młodych ludzi, którzy mają odwagę pójść tą drogą? – pytał biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej.

Ks. Mariusz Frukacz
Zobacz zdjęcia: Trwa „Modlitwa serc i stóp kapłańskich w intencji powołań”

Wieczorem 19 lipca biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej przewodniczył Mszy św. w Sanktuarium św. Jana Vianneya w Mzykach k. Gniazdowa, na zakończenie kolejnego dnia „Modlitwy serc i stóp kapłańskich w intencji powołań”, która trwa w archidiecezji częstochowskiej.

Mszę św. koncelebrowali kapłani z archidiecezji częstochowskiej. W modlitwie wzięli udział klerycy Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie oraz wierni z parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gniazdowie.

Przeczytaj także: Modlitwa serc i stóp kapłańskich

- W przypadku nas kapłanów świętość jest szczególnie wymagana i potrzebna. Tylko troską o własną świętość możemy uświęcać innych – mówił w homilii bp Przybylski i wskazując na przykład św. Jana Marii Vianneya podkreślił, że „Święci są po to, żeby nas czegoś nauczyć.”

- Ten święty ksiądz jest po to, żeby nam zrobić rachunek sumienia, czy jesteśmy świętymi kapłanami. On był pewny mocy, którą mu dał Pan Bóg w jego kapłaństwie. Nigdy nie przestał wierzyć w swoją misję, którą dostał od Boga – podkreślił biskup i powtórzył za świętym proboszczem z Ars: „Gdyby ksiądz zrozumiał tak naprawdę w czym uczestniczy, to by umarł, ale nie ze strachu, tylko z miłości. Bo kapłaństwo to miłość Serca Jezusowego.”

- Dlaczego jest coraz mniej świętych kapłanów? Dlaczego jest coraz mnie młodych ludzi, którzy mają odwagę pójść tą drogą? – pytał biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej.

Za kard. Stefanem Wyszyńskim odpowiedział: „Proszę Was, mniej się usprawiedliwiajcie, mniej się zastanawiajcie, co jest przyczyną w świecie, ze ludzie odchodzą od Boga, a więcej myślcie czego Wam brakuje, że nie przyciągacie, że odpychacie czasem.”

- Czasem lubimy się usprawiedliwiać, że świat jest taki, ale każdy z nas kapłanów musi zadać sobie to pytanie czego mnie brakuje, że nie potrafię pociągnąć młodych, dzieci. Może zamiast głosić słowo Boże, to głoszę siebie. Może chcę uprawiać kapłaństwo swoją spekulacją, swoim zdrowym rozsądkiem, który jest strasznie daleko od drogi Pana – kontynuował biskup.

Bp Przybylski zaznaczył, że „Bożych spraw nie załatwia się po ludzku, dobrą administracją, przepisami prawnymi, wymurowaną świątynią, która lśni, dobrą reklamą i ulotkami o powołania. Boże sprawy załatwia się po Bożemu. A Boże załatwianie to jest modlitwa, pokuta i post.”

Odnosząc się do tekstu Ewangelii biskup podkreślił, że „jarzmo to jest nasza stuła kapłańska.” - Jak ją zakładasz, to nie po to, żeby Ci mówili ekscelencjo, to nie żeby Cię chwalili i żeby Ci było wygodnie, ale to jest jarzmo. To są takie nosidła, na które każdy ksiądz musi wziąć biednych grzeszników, wszystkie trudne sprawy parafii, ludzi, by ich kochać i zbawiać – mówił bp Przybylski.

Na zakończenie Mszy św. kapłani ucałowali relikwie św. Jana Marii Vianneya i św. Teresy od Dzieciątka Jezus.

Przed Mszą św., przy wystawionym Najświętszym Sakramencie bp Andrzej Przybylski poprowadził modlitwę koronki za kapłanów. Tekst tej koronki wraz z Nowenną za kapłanów zatwierdził 4 października 2017 r. abp Wacław Depo metropolita częstochowski.

Również 19 lipca bp Andrzej Przybylski wraz z kapłanami dekanatu koziegłowskiego pielgrzymował od parafii do parafii w intencji powołań kapłańskich, w ramach inicjatywy „Modlitwa serc i stóp kapłańskich w intencji powołań”

Natomiast w rozmowie z KAI ks. prał. Marian Duda, jeden z koordynatorów tej inicjatywy modlitewnej powiedział: „Ufamy, że nasza pokuta i modlitwa w przyszłości przyniesie owoce.”

- To jest modlitwa, która boli w pewnym sensie i ona kosztuje. To jest taki pokorny środek przed Bogiem. To jest także okazja do przeżywania głębokiej jedności kapłańskiej – podkreślił ks. Duda.

Również ks. Wojciech Gaura, proboszcz parafii pw. Zesłania Ducha Świętego w Winownie zaznaczył, że „ta inicjatywa, to jest droga współczesnego człowieka, żeby wyjść i poszukiwać, wołać o sumienia.” - Idziemy w naszej pielgrzymce ze świadomością, ze to Pan powołuje. Na pokornych i świętych kapłanów oczekują ludzie – powiedział KAI ks. Gaura.

Podczas akcji „Modlitwa serc i stóp kapłańskich w intencji powołań”, która potrwa od 16 lipca do 20 sierpnia, każdego dnia w innym dekanacie kapłani będą pieszo pielgrzymować od parafii do parafii, modląc się i poszcząc w intencji powołań kapłańskich.

Modlitwa i pielgrzymka w intencji powołań kapłańskich odbywa się w ramach poszczególnych dekanatów. W godzinach rannych kapłan odprawia Mszę św. w intencji nowych powołań kapłańskich w kościele, w którym posługuje, bądź po uzgodnieniu z proboszczem miejsca w kościele, od którego rozpoczyna pielgrzymkę. Następnie wyrusza w drogę przechodząc od parafii do parafii, nawiedzając na kwadrans poszczególne kościoły. W drodze kapłan odmawia różaniec i medytuje Ewangelię. Na drogę kapłan bierze tylko suchy chleb i wodę. W drogę kapłan zabiera drewniany krzyż z napisem „Jezus: szukam właśnie Ciebie” oraz relikwie św. Teresy od Dzieciątka Jezus, św. Jana Pawła II lub inne. Krzyż jest przekazywany z dekanatu do dekanatu kolejnym kapłanom pielgrzymom.

Sanktuarium św. Jana Vianneya w Mzykach to kościół filialny na terenie parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gniazdowie. Kościół ten został poświęcony 4 sierpnia 1994 r. przez abp Stanisława Nowaka metropolitę częstochowskiego. Kościół w Mzykach jako jedyny w archidiecezji częstochowskiej i jeden z nielicznych w Polsce p.w. św. Jana Marii Vianneya posiada relikwie św. Proboszcza z Ars. 4 sierpnia 2000 r. kościół został podniesiony do rangi sanktuarium.

Pielgrzymi przybywający do tego sanktuarium w ramach posiłku otrzymują m. in. tzw. „ziemniak św. Jana Vianneya”. - To taki nasz pomysł, nawiązujący do bardzo skromnego i ubogiego posiłku Świętego Proboszcza z Ars. Przy naszym sanktuarium jest również „pokój św. Jana Marii Vianneya”, zrobiony na wzór pokoju świętego proboszcza w Ars - podkreśla ks. Tomasz Nowak, kustosz sanktuarium w Mzykach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. L. Sako: coraz bliżej ku wspólnej dacie Wielkanocy

2018-07-20 20:20

(KAI/vaticannews.va) / Watykan

Na niedawnym spotkaniu modlitewnym Franciszka z prawosławnym i innymi wschodniochrześcijańskimi hierarchami z Bliskiego Wschodu podniesiono m.in. temat wyznaczenia daty wspólnych obchodów Wielkanocy jako widocznego znaku jedności chrześcijan. Ujawnił to chaldejski patriarcha Babilonii kard. Luis Raphael Sako, który był jednym z uczestników tamtego wydarzenia na południu Włoch.

Bożena Sztajner/Niedziela
Patriarcha Louis Raphaël I Sako

W czasie rozmów, toczonych za zamkniętymi drzwiami, nie podejmowano spraw doktrynalnych – przyznał kardynał w rozmowie z Radiem Watykańskim. Wyjaśnił, że uczestnicy spotkania mieli świadomość, że do jedności kroczy się razem, na wspólnej modlitwie i podejmując te same problemy, wiedząc, że można zaczerpnąć ze wspólnego źródła.

Zwierzchnik katolickiego Kościoła chaldejskiego zaznaczył jednoczenie, że nie mówiono wyłącznie o prześladowaniu chrześcijan. „Dla wszystkich było jasne, że przyszłość wyznawców Chrystusa jest złączona z muzułmanami, żydami i innymi wspólnotami, które żyją na Bliskim Wschodzie” – podkreślił kard. Sako.

Przyznał, że słowa, które wypowiedziano i wspólna modlitwa położyły dobry fundament pod wspólne działania, toteż jest przekonany, że spotkanie w Bari nie było ostatnim takim wydarzeniem. Wyraził także nadzieję, że kiedyś będzie możliwe poszerzenie gremium osób, które będą brały w nim udział o przedstawicieli muzułmanów i żydów. „Sami bowiem nie zdołamy stawić czoła i rozwiązać tak wielu problemów” – powiedział iracki hierarcha.

Dodał, że rzeczy dojrzewają, kiedy przyjdzie na to czas. „Pięćdziesiąt lat temu byłoby nie do pomyślenia takie spotkanie jak to, które odbyło się w Bari – podkreślił kard. Sako. – Dlatego to wspólne spotkanie przedstawicieli tak wielu różnych Kościołów i wspólnot może być postrzegane jako przykład także dla innych”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem