Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Deribie Mekanene

Idźcie i głoście tajemnicę krzyża

2017-10-04 10:52

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 41/2017, str. 4

ks. Adam Stachowicz
Uroczystościom przewodniczył bp Henryk Tomasik, Mszę św. koncelebrowali bp Krzysztof Nitkiewicz, bp Jan Piotrowski i bp Marian Florczyk

Święty Krzyż jest niewątpliwie miejscem, do którego z całej Polski zmierzają turyści oraz pielgrzymi skuszeni pięknymi widokami oraz możliwością adoracji relikwii Drzewa Krzyża Świętego. W kalendarz imprez turystycznych regionu najmocniej wpisał się Świętokrzyski Rajd Pielgrzymkowy. – To największa jednodniowa impreza turystyki pieszej w Polsce, która od 2000 r. odbywa się w czwartą sobotę września – zaznaczają organizatorzy. Dla zobrazowania skali przedsięwzięcia można zaznaczyć, że jest to impreza, w której wzięło w tym roku udział ponad 3 tys. osób. Pątnicy rekrutowali się głównie z diecezji: kieleckiej, sandomierskiej i radomskiej, a podążali 15 trasami wcześniej opracowanymi i dostosowanymi do kondycji wędrowców. Turyści wędrowali pod opieką przewodników świętokrzyskich. Wśród uczestników rajdu była grupa rowerowa na czele z bp. Marianem Florczykiem, biskupem pomocniczym diecezji kieleckiej. W tym roku, 23 września, to już 18. edycja rajdu przebiegająca pod hasłem „Idźcie i głoście tajemnicę krzyża”. Mimo niesprzyjającej pogody wśród pielgrzymów panowała ogromna pogoda ducha. Nawet liczba uczestników mówi sama za siebie. Całemu przedsięwzięciu pielgrzymkowo-turystycznemu towarzyszą intensywne przygotowania, bardzo dobra logistyka oraz liczne patronaty, w tym biskupa sandomierskiego.

Na szczycie na wędrowców czekała uczta duchowa. Zwieńczeniem pielgrzymiego trudu była Msza św. sprawowana na błoniach świętokrzyskich, u stóp sanktuarium. Eucharystii przewodniczył bp Henryk Tomasik, ordynariusz diecezji radomskiej. Mszę św. koncelebrowali ordynariusz sandomierski bp Krzysztof Nitkiewicz, a także biskupi z Kielc: bp Jan Piotrowski – ordynariusz tamtejszej diecezji, oraz bp Marian Florczyk.

Podczas homilii bp Nitkiewicz mówił, że chrześcijanie są w mniejszym lub większym stopniu uzależnieni od świata, w którym żyją. Tymczasem ten świat promuje nową, laicką religię. – Zamiast objawionych przez Boga prawd wiary – przekaz medialny, w miejsce kościołów – centra handlowe i rekreacji, zamiast kapłanów i liturgii – celebryci i eksperci z talk show oraz inne formy rozrywki. Ta laicka religia nie potrafi jednak zapewnić zbawienia wiecznego, nawet jeśli odwołuje się czasami do chrześcijaństwa. Nie może dać trwałego szczęścia. Pozostaje bezradna wobec rzeczywistości cierpienia i śmierci. Ratunek jest tylko w Chrystusie – ukrzyżowanym i zmartwychwstałym Zbawicielu. On mówi: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię”, „Trwajcie w miłości mojej!”. To sanktuarium, uświęcone obecnością relikwii krzyża, pozwala nam lepiej poznać i wysławiać Bożą miłość. Ma ona również wymiar wychowawczy. Pan Jezus powiedział kiedyś w widzeniu do patrona dnia dzisiejszego – św. Ojca Pio, że miłości należy uczyć się pod krzyżem. Nie z kroniki towarzyskiej, nie z poradnika dla samotnych i zakochanych, nie z pokazowych akcji dobroczynnych. Miłości trzeba uczyć się pod krzyżem, jeśli nie chcemy być tylko salonowymi chrześcijanami, jak mówi papież Franciszek, a w życiu wyrachowanymi i cynicznymi oportunistami. Dlatego krzyż powinien stać się naszym programem, zgodnie z hasłem tegorocznego rajdu: „Idźcie i głoście tajemnicę Krzyża”. Krzyż ma być programem i sposobem bycia, a nie tylko doklejonym logo czy losowym doświadczeniem, postrzeganym jako nieszczęście – mówił ordynariusz sandomierski.

Reklama

– Krzyż zajmował centralne miejsce w życiu św. Ojca Pio, a widzialnym znakiem jego zjednoczenia z cierpiącym Chrystusem były stygmaty. To oczywiście wzbudzało sensację, przyciągało tłumy ludzi, tym bardziej, że działy się jeszcze inne niewytłumaczalne rzeczy. Św. Ojciec Pio zwierzył się kiedyś, że ludzie przychodzą do niego, „aby pozbyć się krzyża. Nikt nie przychodzi, żeby uczyć się go dźwigać”. To tłumaczy przyczyny wielu problemów w życiu osobistym, rodzinnym i społecznym. Drogą do ich uniknięcia i rozwiązania jest akceptacja krzyża, którym są naznaczone relacje międzyludzkie i różne życiowe sytuacje – dodał hierarcha. – Nie chodzi tutaj o cierpiętnictwo, o celowe zadawanie sobie bólu, o rezygnację ze szczęścia. Istotą jest życie przepełnione miłością. Miłością niczym nie ograniczoną, odważną i gotową na wszystko. Chrystus uczy nas jej w sakramencie pokuty, kiedy miłosiernie odpuszcza największe grzechy. Ukazuje tę miłość w Eucharystii. Był o tym głęboko przekonany św. Ojciec Pio, posługując niestrudzenie w konfesjonale i celebrując z wielką pobożnością liturgię Mszy św., o której mówił, że „jest w niej cała Kalwaria” – zauważył kaznodzieja.

Biskup sandomierski wyraził radość z licznego uczestnictwa we Mszy św. u stóp świętokrzyskiego sanktuarium. – Bardzo bym pragnął, żeby jutro – w niedzielę, kiedy będziecie już w waszych domach i parafiach, było podobnie. Jak z pewnością słyszeliście, Konferencja Episkopatu Polski popiera inicjatywy na rzecz wolnej niedzieli. Wystosowała również razem z Kościołami zrzeszonymi w Polskiej Radzie Ekumenicznej apel o jej poszanowanie i chrześcijańskie świętowanie. Chodzi o dobro wszystkich, bez względu na wyznawaną religię i światopogląd. Można by długo wyliczać szczegółowe racje. Pragnę zaakcentować tylko potrzebę stworzenia takich warunków, aby każdy chętny miał możliwość uczestniczenia w niedzielnej Mszy św.

Niedziela jest przecież świętem ustanowionym na pamiątkę zmartwychwstania Chrystusa, które dokonało się w tym właśnie dniu. Świętowanie niedzieli zapoczątkował już XVII wieków temu w Imperium Rzymskim cesarz Konstantyn Wielki. Zdarzało się, że systemy totalitarne usiłowały zanegować ten wyjątkowy charakter niedzieli – dnia Pańskiego. Dzisiaj przyczynia się do tego proces sekularyzacji i wojujący liberalizm. My jednak powinniśmy przeżywać niedzielę razem z Chrystusem, tak jak przystało na Jego uczniów. Potrzebujemy Mszy św., aby stawać się do Niego podobni – powiedział bp Krzysztof Nitkiewicz.

– Najliczniejsza grupa wędrowała z Grzegorzowic trasą modrzewiową na dystansie 11 km.

Najkrótszą, 2-kilometrową trasą rodzinną z Huty Szklanej przybyły do sanktuarium rodziny z małymi dziećmi. Na zakończenie rajdu wręczono odznaki Korony Gór Świętokrzyskich dla najbardziej wytrwałych wędrowców oraz jedną odznakę Siedmiomilowe Buty dla najmłodszego wytrwałego uczestnika. Celem dorocznego rajdu jest pokłon relikwiom Drzewa Krzyża Świętego oraz propagowanie wędrowania świętokrzyskimi szlakami turystycznymi – informuje ks. Tomasz Lis, rzecznik Kurii diecezjalnej.

Tagi:
Święty Krzyż

Święty Krzyż: kilkuset przyjaciół misji oblackich modliło się w intencji misjonarzy

2018-06-18 17:52

apis / Święty Krzyż (KAI)

Kilkuset przyjaciół misji oblackich modliło się w intencji misjonarzy i misjonarek podczas zjazdu, który odbył się 17 czerwca na Świętym Krzyżu. Tegoroczny czerwcowy dzień misyjny animowali ojcowie z Prokury Misyjnej w Poznaniu.

Archiwum autora
Opactwo na Świętym Krzyżu

Organizatorem misyjnego spotkania w sanktuarium Relikwii Drzewa Krzyża Świętego była świętokrzyska wspólnota Zgromadzenia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej. Uroczystej Mszy św. przewodniczył o. Marian Lis OMI, dyrektor Prokury Misyjnej w Poznaniu. Obecni byli także oo. Marek Swat OMI z Poznania, Aleksander Zieliński OMI z Ukrainy oraz Elize OMI z Madagaskaru.

W homilii o. Marian Lis OMI dziękował za wszelkie dobro płynące przez cały rok od tak wielu przyjaciół, którzy modlitwą, cierpieniami i ofiarami materialnymi wspierają pracę Zgromadzenie Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej.

- Jest mi niezmiernie miło, że po raz kolejny mogę tutaj w sanktuarium relikwii drzewa Krzyża Świętego w imieniu oblatów pracujących na misjach powiedzieć Wam wszystkim Bóg zapłać i dziękuję! Tak wiele dobra możemy czynić na naszych palcówkach misyjnych w Kamerunie, na Madagaskarze i na Ukrainie, czy w Rosji – mówił zakonnik.

Ojciec dyrektor podkreślał, że dzięki systematycznej pomocy, zarówno tej duchowej, jak i materialnej powstają na terenach misyjnych szkoły, szpitale, budowane są studnie. Jako przykład wspomniał o Madagaskarze, gdzie przed laty pracował. Poinformował, że po 38 latach służby oblatów na Madagaskarze widać owoce wysiłku i trudu ewangelizacji. Obecnie oblaci mają tam 23 kleryków.

– To wielka nadzieja, że nasze zgromadzenie rozrasta się i żyje, że praca oblatów wydaje konkretny plon. To dzięki wsparciu blisko 30 tys. przyjaciół misji oblackich dzieło misyjne podjęte przez naszą rodzinę zakonną trwa, rozwija się w blisko 70 krajach – podkreślał o.Lis OMI.

Przedstawiciele misji oblackich w procesji z darami ofiarowali dla misjonarzy m.in.: albę oraz bieliznę kielichową. Na zakończenie Mszy św. wszyscy zostali pobłogosławieni relikwiami Drzewa Krzyża Świętego i oddali cześć relikwiom przez ucałowanie.

W bazylice świętokrzyskiej odbyło się spotkanie z ojcami pracującymi na Madagaskarze i na Ukrainie. Obecny był także o. Marian Puchała OMI, wikariusz prowincjalny ds. misji i delegatur.

Zgromadzenie Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej założył św. Eugeniusz de Mazenod, późniejszy biskup Marsylii (1782-1861), 25 stycznia 1816 roku w Aix (Prowansja). Stan liczebny oblatów na świecie wynosi ponad 4300 zakonników. W Polsce zakon prowadzi swoją działalność od 1919 r. Polska Prowincja Zgromadzenia liczy obecnie bez mała 500 zakonników.

Święty Krzyż jest to najstarsze polskie sanktuarium. Sprowadzenie benedyktynów zainicjował Bolesław Chrobry w 1006 r. Opiekę nad Sanktuarium Relikwii Drzewa Krzyża Świętego sprawuje Zgromadzenie Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Zmiany personalne w diecezji

Piotr Lorenc
Edycja sosnowiecka 27/2010

23 czerwca w siedzibie Kurii diecezjalnej w Sosnowcu bp Grzegorz Kaszak - ordynariusz diecezji sosnowieckiej wręczył kapłanom nowe nominacje

Pierwsze nominacje z rąk Księdza Biskupa otrzymali neoprezbiterzy. I tak: ks. Paweł Gielec rozpocznie pracę w charakterze wikariusza w parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Wolbromiu; ks. Łukasz Gładki będzie pracował w parafii św. Wojciecha w Czeladzi; ks. Micha Gogól został skierowany do parafii Miłosierdzia Bożego w Jaworznie; ks. Rafał Gzyl będzie pracował w parafii św. Katarzyny w Wolbromiu; ks. Andrzej Krupa w parafii NMP Nieustającej Pomocy w Jaworznie-Osiedlu Stałym; ks. Przemysław Szot został skierowany do parafii św. Mikołaja w Targoszycach.
Później przyszedł czas na zmiany na stanowiskach proboszczów i administratorów parafii. Zmiany wikariuszowskie zostały przekazane księżom dziekanom, którzy w swoich dekanatach oznajmili je zainteresowanym księżom.
W sumie w tym roku zmiany personalne objęły 80 księży - proboszczów, wikariuszy, kapelanów. Najwięcej, bo 65 zmian, Biskup sosnowiecki dokonał wśród księży wikariuszy. Na stanowisku proboszcza było 16 zmian. Z wikariatu na administratorów Ksiądz Biskup mianował 7 księży: ks. Krzysztof Miśta został administratorem parafii pw. Świętych Judy i Tadeusza w Sosnowcu-Borze; ks. Jarosław Piekarz będzie pełnił obowiązki administratora w parafii św. Maksymiliana Kolbego w Łazach; ks. Paweł Rozpiątkowski będzie administrował parafią Najświętszego Serca Pana Jezusa w Będzinie; ks. Jacek Sablik podejmie się budowy kościoła pw. św. Faustyny w Będzinie; ks. Wojciech Tkacz został administratorem w parafii św. Andrzeja Boboli w Bukownie, ks. Jan Wadas w parafii św. Jana Chrzciciela w Bukownie, zaś ks. Grzegorz Walczak został administratorem parafii w Pyrzowicach.
Pasterz Kościoła sosnowieckiego dokonał także zmiany proboszczów administratorów pomiędzy parafiami. I tak: ks. Mieczysław Miarka został proboszczem parafii św. Andrzeja Ap. w Olkuszu; ks. Józef Stemplewski będzie pełnił obowiązki proboszcza w parafii św. Jadwigi Śląskiej w Będzinie; ks. Zygmunt Skipirzepa został administratorem w parafii Nawiedzenia NMP w Będzinie-Syberce; ks. Krzysztof Płatek będzie pełnił obowiązki administratora w parafii NMP Wspomożycielki Wiernych w Sosnowcu-Juliuszu; ks. Antoni Kazior został administratorem w parafii Wniebowzięcia NMP w Jeżówce, a ks. Leszek Kleszcz w parafii św. Marcina w Porębie Górnej.
Dwóch księży ze stanowiska proboszcza przeniesionych zostało na urząd kapelanów szpitali w Sosnowcu i Czeladzi. Są to ks. Jacek Doroszewski i ks. Jacek Kalkowski. Z urzędu administratora parafii Nawiedzenia NMP w Będzinie-Syberce odwołany został ks. Krzysztof Bendkowski, który pozostaje nadal dyrektorem Wydziału Duszpasterstwa Ogólnego Kurii Diecezjalnej w Sosnowcu. Na emeryturę przeszło 4 proboszczów: ze względu na wiek - ks. Stefan Rogula, ks. Włodzimierz Surmiński i ks. Adam Bartkiewicz, a ze względu na stan zdrowia: ks. Waldemar Gawron.
Ważne zmiany dokonały się w Wyższym Seminarium Duchownym w Krakowie. Nowym rektorem został mianowany ks. Mariusz Trąba. Zastąpił on, piastującego od17 lat tę funkcję, ks. Włodzimierza Skocznego. Z seminarium odszedł również ojciec duchowny - ks. Andrzej Żuławiński. Będzie on pełnił funkcje Duszpasterza Akademickiego w miejsce ks. Pawła Sobierajskiego. Nowym ojcem duchownym został ks. Piotr Madeja. Zaś nowym prefektem seminarium został ks. Konrad Kościk.
Ważkie zmiany zaszły na urzędach diecezjalnych: ks. Tomasz Folga został zastępcą Dyrektora Caritas Diecezji Sosnowieckiej. Ks. Michał Borda został wicedyrektorem Wydziału Katechetycznego. Ks. Gabriela Molęckiego skierowano do pracy w Sądzie Biskupim w pełnym wymiarze godzin. Ks. Paweł Pielka oprócz funkcji wikariusza będzie pełnił urząd audytora Sądu Biskupiego. Ks. Stefan Rogula zostanie spowiednikiem przy bazylice św. Andrzeja w Olkuszu. Jeśli chodzi o podnoszenie kwalifikacji, to w tym roku na studia został skierowany jeden kapłan: ks. Stanisław Kołakowski będzie zgłębiał duchowość w Krakowie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tysiąc lat przyjaźni - na Jasnej Górze rozpoczyna się VII Narodowa Pielgrzymka Węgrów

2018-06-25 16:27

mir / Jasna Góra (KAI)

VII Narodowa Pielgrzymka Węgrów z udziałem ok. tysiąca osób rozpocznie się dziś na Jasnej Górze. Towarzyszyć jej będzie wystawa zatytułowana „Przenajświętsza Panienka, Patronka Węgrów" zorganizowana przez Galerię Kárpát-haza w Budapeszcie. Przybyli z Węgier na Jasną Górę paulini, wspólni święci i błogosławieni: Jadwiga, Kinga, Jolanta, królowie: Władysław i Ludwik, pomoc w wojnie 1920 r. i ta świadczona uchodźcom polskim po 1939 r. to tylko niektóre fakty, które łączą Polaków i Węgrów.

Neilhooting / Foter.com / CC BY

Mszy św. na rozpoczęcie pielgrzymki o 19.30 przewodniczyć będzie bp János Székely ordynariusz diecezji Szombathely. Bp Székely włączony zostanie jutro do konfraterni Zakonu Paulinów.

Jutro o 15.00 w Sali Rycerskie odbędzie się wernisaż wystawy pt. "Przenajświętsza Panienka, Patronka Węgrów" zorganizowanej przez Galerię Kárpát-haza w Budapeszcie.

Głoszony przez paulinów kult Bogurodzicy bierze także swój początek właśnie z węgierskiej świadomości narodowej, a także z czci oddawanej Matce Bożej przez żyjących na Węgrzech pustelników, z których zrodził się Zakon Paulinów. Pierwszy król węgierski Święty Stefan (997—1038) przyjął koronę króla Węgier w dniu Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, przez co pragnął wyrazić swą głęboką cześć, jaką darzył Matkę Bożą. W miejscowości Székesfehérvár, ówczesnej stolicy Węgier, wzniósł na cześć Bogurodzicy ogromną bazylikę. Król każdego roku z wspaniałymi obchodami święcił dzień Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Dzień ten uczynił dniem praworządności, czyli wydawania wyroków. Oddał też kraj we władanie Matce Boskiej, zamiast tytułu Bogarodzicy nazywał ją Królową, Orędowniczką, Patronką Węgier. Królestwo Węgierskie już od zarania swoich dziejów nazywano krajem Maryi.

Narodowe Pielgrzymki Węgrów na Jasną Górę odbywają się od 2011 r. właśnie pod koniec czerwca, kiedy przypada Dzień Świętego Władysława będący okazją do świętowania przyjaźni polsko-węgierskiej sięgającej korzeniami do czasów wczesnośredniowiecznych.

Św. Władysław, patron Węgrów, był wnukiem Mieszka II. Wychował się na Wawelu. Należy do grona polsko-węgierskich świętych, a jego kult upowszechniły córki rodu Arpadów - Kinga i Jolanta. Imię tego świętego przybrał na chrzcie książę litewski Jagiełło przed wstąpieniem na tron Polski, pielgrzymował także pieszo do grobu tego węgierskiego króla.

Na Jasnej Górze po prawej stronie wejścia na Salę Rycerska możemy zobaczyć dużych rozmiarów obraz przedstawiający podobiznę tego władcy, znajdziemy tam także przedstawienie pierwszego władcy Madziarów św. Stefana i cały poczet królów węgierskich.

Św. Władysław jest także patronem węgierskiej Polonii.

Polacy i Węgrzy organizowali własne państwa niemal w tym samym czasie, w II połowie X wieku. Elity polityczne obu narodów wybrały zachodnie chrześcijaństwo, a przeciw silnym wpływom politycznym cesarstwa rzymsko-niemieckiego poszukiwały wsparcia nie tylko u papieża, lecz także u siebie nawzajem.

Z „Kroniki polsko-węgierskiej” spisanej po 1222r. wynika, że już papież Sylwester II ok. roku 1000, kiedy to pojawiły się w Rzymie delegacje węgierska i polska dla wyjednania korony królewskiej, nakazuje przedstawicielom obu narodów, by zachowały przyjaźń i nigdy nie zwracały się przeciw sobie nawzajem.

Wymownym dowodem przyjaźni między dwoma narodami stanowi fakt, że najbardziej stabilną granicą Europy była od wieku XI do 1920 r. granica polsko-węgierska.

Polskę i Węgry łączą przede wszystkim historia i dzieje Zakonu Paulińskiego, który powstał na Węgrzech i przywędrował stamtąd do Polski. W czasach unii personalnej polsko-węgierskiej (1370—1382) krewny naszego wspólnego króla Ludwika Węgierskiego — Władysław książę opolski, latem 1382r. osiedlił w Częstochowie szesnastu przybyłych z klasztoru w Marianosztra zakonników, by stanęli na straży świętego Obrazu.

Najbardziej stabilne królestwo średniowiecza po katastrofalnej klęsce, zadanej mu w 1526 r. przez armię osmańską pod Mohaczem - w której oprócz 18 tys. rycerzy węgierskich zginęło też 3 tys. rycerzy polskich - rozpadło się w latach czterdziestych XVI w. na trzy części. Został rozbity także Zakon Paulinów i to wtedy punkt ciężkości tego zakonu paulini przenieśli na Jasną Górę. Kulturalne centrum Węgier przeniosło się wtedy częściowo do Krakowa, gdzie w XVI w. wydano ok. 160 książek węgierskich. Uznaniem Węgrów od początku jego powstania cieszył się krakowski uniwersytet, tylko drugiej poł. XV w. liczba studentów z terenów zamieszkałych przez Węgrów wyniosła ponad 1200 osób, co stanowiło 20 proc. słuchaczy.

Za przyczyną dziewiętnastowiecznych powstań polskich „nasza sprawa” była znana nie tylko węgierskiej elicie politycznej, lecz całemu społeczeństwu. Dowodzi tego fakt, że w latach 1848-1849 w szeregach legionów i armii węgierskich i siedmiogrodzkich walczyło ok. 4 tys. Polaków, a najbardziej znanym bohaterem tamtego okresu stał się generał Józef Bem, zwany przez Węgrów “ojczulkiem".

W XX w., kiedy podczas wojny polsko-bolszewickiej Niemcy, Austria i Czechosłowacja zakazały produkcji, wywozu i tranzytu sprzętu wojskowego dla Polski, w sierpniu 1920 roku, w krytycznym momencie walk, Węgrzy dostarczyli Polakom 22 mln sztuk amunicji.

Okres międzywojenny stał się też czasem, kiedy obserwuje się natężenie ruchu pielgrzymkowego Węgrów na Jasną Górę. Jedną z pierwszych odnotowanych pielgrzymek stanowiła 50−osobowa grupa inteligencji węgierskiej zorganizowana w 1926 r. przez Izbę Handlową Polsko−Węgierską. Jubileusz 550−lecia Jasnej Góry w 1933r. stanowił okazję dla oficjalnej pielgrzymki Węgrów (24 IX 1933) z Budapesztu pod przewodnictwem abp. Gyula Zichy. 9. V 1934 r. przybyła pielgrzymka z Budapesztu, by złożyć hołd Matce Bożej Jasnogórskiej i zabrać ze sobą na stały pobyt pięciu paulinów do nowego klasztoru w Budapeszcie, zlokalizowanego na górze Gellerta. Tegoż roku przybył do sanktuarium kard. Justyn Seredi, prymas Węgier z grupą inteligencji, a także prezes ministrów węgierskich Charles Huszar.

Przeor klasztoru w Pecs o. Michał Zembrzuski w 1936 r. zorganizował pielgrzymkę przedstawicieli świata naukowego z Budapesztu i z innych miast. Wyjątkowy charakter miała pielgrzymka zorganizowana przez paulinów z Budapesztu, która przybyła w 1939 r. wraz z siedmiu młodymi Węgrami na uroczystość złożenia przez nich ślubów zakonnych. Paulinom węgierskim towarzyszyło sto osób. Złożyli oni również wotum – herb królestwa Węgier. W 1939 r. przybyła również pielgrzymka kolejarzy węgierskich z Budapesztu z własną orkiestrą i chórem.

Węgrzy okazali życzliwość Polakom w czasie II wojny światowej, m.in. przepuszczając przez granicę po ataku Niemiec na Polskę ok. 140 tys. uchodźców.

Podczas krwawo stłumionego przez radziecką inwazję powstania węgierskiego w 1956r. w Polsce dochodziło do wielu aktów solidaryzowania się z Węgrami. Polska pomoc dla Węgier była organizowana oddolnie przez zwykłych obywateli.

Częstym widokiem były na ulicach polskich puszki z napisami: „Dla Węgrów”, chciano m.in. przyjmować węgierskie dzieci na letni wypoczynek. O tym opowiada m.in. wiersz Zbigniewa Herberta „Węgrom”, znany częściej pt. „Na granicy”.

Od 7 lat przybywają pielgrzymki Węgrów na Jasną Górę, Po raz pierwszy Węgrzy z pielgrzymką narodową przyjechali w 2011 roku, by symbolicznie przekazać Polsce przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej. W pielgrzymkach tych bierze udział około tysiąca pielgrzymów ze wszystkich historycznie węgierskich ziem: obecnych Węgier, Siedmiogrodu w Rumunii, Słowacji i Zakarpacia. Pielgrzymka jest modlitwą w o jedność Polaków i Węgrów oraz za Europę - o powrót do chrześcijańskich wartości.

W Bastionie św. Barbary znajduje się wotum - figura bł. Euzebiusza, założyciela paulinów w XIII wieku na Węgrzech. Nazwana została „Studnią Bł. Euzebiusza – Przyjaźni Polsko-Węgierskiej”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem