Reklama

Wzywa do obrony życia

2017-10-04 10:52

Magdalena Miła
Edycja małopolska 41/2017, str. 6

Magdalena Miła
– Nie chodzi o to, aby siłą zwalczać zło, ale poprzez przykład osobistego pójścia za Chrystusem pociągać innych na drogę Ewangelii – mówi ks. Stanisław Mika

W ramach Pól Chwały relikwie bł. ks. Władysława Bukowińskiego zostały wprowadzone do niepołomickiej świątyni. O ten dar poprosił postulatora proboszcz parafii – ks. Stanisław Mika

Przykład bł. ks. Władysława Bukowińskiego pokazuje, że nawet w najtrudniejszych warunkach można i trzeba głosić Ewangelię. Kapłan na zesłaniu pomagał zachować wiarę i polskość Polakom prześladowanym przez Sowietów.

W znaku relikwii

Mówił o tym w Niepołomicach, podczas wprowadzenia do parafii pw. Dziesięciu Tysięcy Męczenników relikwii Apostoła Kazachstanu, ks. dr Jan Nowak – postulator w jego procesie beatyfikacyjnym. – Przychodzi w znaku relikwii, aby powiedzieć: „Nie bójcie się, bądźcie wierni Chrystusowi, tak jak ja byłem wierny” – podkreślał ks. Jan Nowak. Przypomniał, że beatyfikacja bł. ks. Bukowińskiego odbyła się w Karagandzie przed rokiem, 11 września. Po 15 latach od zamachów terrorystycznych na World Trade Center. – Kościół poprzez świadectwo życia ks. Władysława Bukowińskiego pokazuje, że nawet wobec ogromu przemocy należy przebaczać – tłumaczył.

W odpowiedzi na apel biskupów, aby poprzeć obywatelski projekt ustawy „Zatrzymaj aborcję”, w dniu wprowadzenia relikwii w niepołomickiej parafii zbierano podpisy, aby ludzkie życie było chronione w Polsce od poczęcia poprzez zakaz aborcji eugenicznej. – Dzisiaj, kiedy składamy swoje podpisy, aby polski Sejm zajął się proponowanymi zmianami, musimy też pamiętać, że ks. Bukowiński jest przedstawicielem tych najbardziej uciemiężonych, wzywa do obrony zagrożonego życia – zaznaczył ks. Jan Nowak.

Reklama

Ks. Władysław Bukowiński w 1936 r. udał się na Kresy Wschodnie, gdzie pracował jako wykładowca w Seminarium Duchownym w Łucku, na Wołyniu. Od 1939 r. w tamtejszej katedrze był proboszczem. Za swoją działalność duszpasterską został uwięziony przez NKWD; blisko 9 lat przebywał w radzieckich więzieniach i obozach pracy.

Nauczyciel patriotyzmu

Uroczystość powitania relikwii Błogosławionego odbyła się podczas Mszy św. rycerskiej. Eucharystia ta jest celebrowana co roku w czasie Pól Chwały – wielkiego święta grup rekonstruktorskich, które pod koniec września zjeżdżają do Niepołomic. O to, aby właśnie w ramach Pól Chwały relikwie ks. Bukowińskiego zostały wprowadzone do niepołomickiej parafii, zabiegał ks. Stanisław Mika.

– Chciałem, aby Pola Chwały nie były tylko czasem pogłębienia wiedzy historycznej, potrzebna jest też formacja i szkoła patriotyzmu. Trzeba pamiętać, że największą walkę każdego dnia toczymy sami w sobie. Jeżeli w nas będzie zwyciężało dobro, to będziemy odporni na działanie zła, a wtedy wygramy wojnę o to, co najważniejsze, o duszę swoją i ludzi, których zainspirujemy naszym przykładem – mówi ks. Stanisław. Błogosławiony zachwycił go już bardzo dawno temu. – Zwróciłem uwagę na jego postać, czytając, jeszcze w seminarium, zakazane wówczas wspomnienia Apostoła Kazachstanu. Urzekło mnie w nim to, że mimo pozbawienia wolności, cały czas prowadził działalność duszpasterską. Wierzył, że warto, choćby dla garstki osób, głosić Chrystusa.

Wspierał człowieka

Kiedy w l. 70. ubiegłego wieku ks. Bukowiński przyjechał do Polski, radzono mu, aby nie wracał do Kazachstanu. Jednak on stwierdził, że musi być tam z wiernymi i ewangelizować. Bł. ks. Władysław pokazuje, że wspieranie choćby jednego człowieka ma sens. – Jego duszpasterstwo było pełne wyrzeczeń. Odznaczał się ogromnym zaufaniem Panu Bogu. Nie przeciwstawiał się siłą prawu, które obowiązywało na nieludzkiej ziemi, ale czynił dobro. Walka ze złem trwa cały czas, jesteśmy jej świadkami. Jednak nie chodzi o to, aby siłą zwalczać zło, ale poprzez przykład własnego życia, osobistego pójścia za Chrystusem, pociągać innych na drogę Ewangelii. Dlatego bardzo zależy mi na ukazaniu przykładu bł. ks. Bukowińskiego – podkreśla ks. Mika.

Relikwie błogosławionego, w asyście grup rekonstrukcyjnych, zostały wprowadzone do niepołomickiej świątyni, w której cześć w znaku relikwii odbiera już: Dziesięciu Tysięcy Męczenników z góry Ararat, św. Karol Boromeusz, św. Jan Paweł II i św. Joanna Beretta Molla. Relikwie ks. Władysława Bukowińskiego zostały umieszczone po lewej stronie, tuż przy ołtarzu głównym, obok św. Joanny – świętej matki. Specjalne miejsce na ich wyeksponowanie przygotowała artysta plastyk, konserwator dzieł sztuki Elżbieta Graboś.

Po każdej Mszy św. była możliwość uczczenia relikwii. Wiele osób skorzystało z tej okazji, polecając wstawiennictwu błogosławionego sprawy osobiste, rodzinne, parafii i Ojczyzny.

Tagi:
bł. ks. Władysław Bukowiński

Błogosławiony Domokrążca

2017-08-30 12:21

Małgorzata Cichoń
Edycja małopolska 36/2017, str. 4

Tak jak za swojego życia chodził po domach, głosząc w czasach komunizmu Ewangelię, tak i dziś odwiedza – w znaku swoich relikwii – kolejne parafie i wspólnoty. We Frydmanie, w powiecie nowotarskim, zapraszają go nawet do swoich rodzin i sąsiedztw. Mówią, że jego obecność „rozładowuje atmosferę”

wikipedia
Frydman – kościół św. Stanisława BM – to sakralna perła Podtatrza. Po tutejszej parafii od stycznia 2017 r. peregrynuje bł. ks. Władysław Bukowiński

Właśnie mija rok od beatyfikacji ks. Władysława Bukowińskiego (1905-74), kapłana naszej archidiecezji, nazwanego „Vianney’em Wschodu”. Z tej okazji, w niedzielę 10 września w bazylice Bożego Miłosierdzia w Krakowie, zaplanowano uroczystości. O godz. 18 rozpocznie się Eucharystia pod przewodnictwem abp. Marka Jędraszewskiego. Godzinę wcześniej organizatorzy zapraszają na modlitewne czuwanie. Wszystko po to, by podziękować Bogu za dar polskiego misjonarza, spotkać się w gronie jego czcicieli, a także doświadczyć wymadlanych za jego pośrednictwem łask.

Nie miał kościoła

Ks. Jan Nowak, postulator procesu beatyfikacyjnego Apostoła Kazachstanu, uzasadnia sens organizowanej uroczystości: – Chcemy podziękować Panu Bogu za dar tak niezwykłego Polaka, pierwszego błogosławionego, który został wyniesiony na ołtarze w Karagandzie, w Kazachstanie. Można powiedzieć, że stał się „ojcem” tamtejszego Kościoła. A trzeba przypomnieć, że był mocno związany z naszą archidiecezją. Przeszło 10 lat studiował w Krakowie, najpierw prawo, a potem wstąpił do tutejszego seminarium. Po latach świadczył: „To, co wyniosłem z Krakowa pomagało mi zachować godność osobistą i kapłańską przez całe życie”. Po święceniach pracował w Rabce i Suchej Beskidzkiej. Dziś Misjonarz Miłosierdzia wraca do swojej ojczyzny, sam przecież powiedział, że i po śmierci będzie apostołował – uśmiecha się ks. Nowak.

– A co się zmieniło od czasu beatyfikacji? – pytam postulatora. – Do różnych parafii zapraszane są relikwie bł. ks. Władysława. Już ponad 60 wspólnot otrzymało relikwie I stopnia – wylicza ks. Jan.

Wymienia m.in. parafie w podkrakowskiej Rudawie (gdzie ks. Bukowiński odprawił Mszę św. prymicyjną), Morawicy (gdzie niedawno odsłonięto jego pomnik), św. Floriana w Krakowie (gdzie kard. Karol Wojtyła odprawił Eucharystię tuż po śmierci Apostoła Wschodu), a także w Wadowicach, Andrychowie, Choczni czy Witanowicach.

Opowiada również o ciekawej inicjatywie, którą podjęła parafia św. Stanisława BM we Frydmanie, w powiecie nowotarskim, na terenie gminy Łapsze Niżne. Tu relikwie bł. ks. Władysława peregrynują po domach, odwiedzając rodziny. To nawiązanie do tego, co na Wschodzie robił polski misjonarz, w czasach gdy praktykowanie wiary było zabronione. Msze św. odprawiał w ukryciu, w prywatnych domach. Tam również katechizował, spowiadał i udzielał innych duszpasterskich posług. Przyjaciołom w Polsce opisywał: „Nie każdy dom nadaje się do pracy duszpasterskiej. Najlepiej nadaje się domek jednorodzinny, położony na uboczu. Nie jest pożądane sąsiedztwo kina, szkoły lub klubu, a jeszcze mniej milicji. Trzeba też zwracać baczną uwagę na to, żeby byli spokojni sąsiedzi. W takim domu można spokojnie się modlić, a nawet głośno śpiewać, byleby tylko były pozamykane drzwi i okna” (cyt. za: „Spotkałem człowieka. Ks. Władysław Bukowiński w pamięci wiernych i przyjaciół”).

Odwiedza wiernych

We Frydmanie bł. ks. Władysław nie musi omijać żadnego domu. – Pomysł jest bardzo prosty. Ks. Bukowiński był pomocą dla ludzi, którzy znaleźli się na zesłaniu. Nie miał swojej świątyni, ale każdy dom, rodzina, stawały się takim kościołem. Ks. Jan Nowak ładnie nam to wytłumaczył. I stąd inspiracja, by zorganizować tutejszą peregrynację relikwii nowego Błogosławionego – opowiada „Niedzieli” ks. Ludwik Węgrzyn, proboszcz parafii św. Stanisława BM we Frydmanie.

Z położonej nad jeziorem Czorsztyńskim miejscowości rozciąga się widok na Gorce. Sięgający swą historią XIII wieku kościół św. Stanisława to najstarszy zabytek architektury sakralnej na Podtatrzu. Odmienne były kazachskie stepy, gdzie posługiwał ks. Bukowiński, a i często nie mógł ich swobodnie oglądać: ponad 13 lat spędził w więzieniach oraz obozach pracy Syberii i Kazachstanu.

Teraz nikt nie zabrania mu działać na Spiszu. – Peregrynacja rozpoczęła się wraz z Nowym Rokiem. Idziemy po kolei, zaczynając od pierwszego numeru domu, przy ul. Sobieskiego. Zakończenie przewidujemy jeszcze w obecnym lub w przyszłym roku. W granicach naszej wioski mieszka ok. 300 rodzin, a na Falsztynie, gdzie mamy kaplicę, ok. 60 – informuje ks. Ludwik.

– A jak to wygląda od strony „technicznej”? – dociekam. – Rodziny przekazują sobie relikwie z domu do domu, wieczorem, ok. godz. 18. Kto może, przychodzi do kościoła na Mszę św. – objaśnia mój rozmówca.

Zapytany o zauważalne już owoce parafialnego wydarzenia, wyznaje: – „Odwiedziny” ks. Bukowińskiego są darem dla poszczególnych rodzin, ale i dla więzi międzysąsiedzkich. Nieraz sąsiedzi przebaczają sobie wzajemnie urazy czy zaszłości, jeszcze z czasów dziadków. Teraz przychodzi Błogosławiony i – można powiedzieć – „rozładowuje atmosferę”. Wierni myślą o tym, jak jemu było trudno żyć w tamtych czasach. To ich mobilizuje. Nierzadko jego odwiedziny stają się okazją do spowiedzi św. Do relikwii dołączony jest życiorys Apostoła Wschodu oraz modlitwy. Kiedyś jego zadaniem było odwiedzać wiernych, umacniać, udzielać sakramentów. Myślę, że to posłannictwo ten Misjonarz spełnia i tutaj – cieszy się ks. Proboszcz.

Był patriotą

Ci, którzy chcą bliżej poznać postać Błogosławionego, mogą sięgnąć po literaturę. Z okazji beatyfikacji wydana została książka „Nie dałem się nigdy zatruć nienawiścią”. Na najbliższe uroczystości ma być gotowa publikacja, którą przygotował ks. Jan Nowak wraz z ks. Władysławem Palmowskim, kapelanem małopolskiej „Solidarności”. Tytuł pozycji streszcza jedno słowo: „Patriota”. – Chcemy pokazać, że to był niesamowity Polak, który, będąc w łagrze, napisał książkę o miłości Ojczyzny. Wykładał zesłańcom historię Polski, ale jednocześnie uczył szacunku do niej, umiłowania jej kultury i języka. A przecież w miejscu, w którym żył, nie wolno było używać tej mowy – przypomina ks. Jan. Zaznacza też, że do tej pory w Kazachstanie żyją ludzie, którzy, choć na co dzień nie posługują się językiem polskim, to jednak umieją się w nim ...modlić. – To zasługa pracy ks. Bukowińskiego – mówi postulator. Dodaje, że kolejnymi owocami są miejscowe powołania.

„Vianney Wschodu” został beatyfikowany w Karagandzie 11 września 2016 r. Data przypomina to, co wydarzyło się w 2001 r. w USA. Stąd niektórzy odczytują, że bł. ks. Władysław może być orędownikiem wolności od przemocy, której ekstremalną formą jest terroryzm. – Ks. Bukowiński wprowadzał pokój, dobrze wpływał na innych – podsumowuje ks. Jan. – Gdy mógł już wrócić z zesłania, został wśród ludzi, by ich wewnętrznie wyzwalać.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Trwa kongregacja Ruchu Światło - Życie

2018-02-24 14:56

o. Stanisław Tomoń

Pod hasłem „Młodzi w Kościele” na Jasnej Górze trwa 43. Kongregacja Odpowiedzialnych Ruchu „Światło-Życie”. Tegoroczne spotkanie trwa w dniach 23-26 lutego z udziałem ponad tysiąca osób. Kongregacja, odbywająca się na Jasnej Górze, jest czasem poświęconym na przygotowanie do kolejnego roku pracy formacyjnej, która rozpocznie się latem.

Niedziela TV

W tym roku w czasie Kongregacji rozważane jest pytanie o przyszłość ruchu, który postrzegany był głównie jako wspólnota młodzieżowa, a dziś gromadzi głównie dorosłych i małżonków z Domowego Kościoła. Papież Franciszek podkreśla, że młodzi są nadzieją Kościoła, stąd ruch stanął przed wyzwaniem, jak w swoim charyzmacie odnaleźć siły, które pozwolą mu na nowo przyciągnąć dzieci i młodzież do grup oazowych.

Zobacz zdjęcia: Oaza melduje się

„Ta coroczna Kongregacja Ruchu Światło-Życie, w tym roku już 43., związana jest z prezentacją nowego tematu na najbliższy rok formacyjny. W tym roku właśnie tym tematem będą słowa: ‘Młodzi w Kościele’ – one nawiązują do hasła tegorocznego Synodu Biskupów w Rzymie: ‘Młodzież, wiara i rozeznanie powołania’ – mówi ks. Marek Sędek, moderator generalny Ruchu Światło-Życie – Po to się gromadzimy, żeby odpowiadać sobie na to pytanie – jak zachęcać młodych ludzi do bycia w Kościele. Ewangelia jest zawsze atrakcyjna dla ludzi młodych, ona pociąga ludzi młodych, daje przestrzeń, pewną perspektywę, nadzieję. Problemem natomiast jest znalezienie odpowiedniego języka komunikacji z młodymi, bo zmieniają się czasy , zmienia się sposób przekazu pewnych treści, i trzeba znaleźć adekwatne do tych czasów słowa, środki, aby Ewangelię głosić młodym”.

Tradycyjnie do sanktuarium przybyli moderatorzy i animatorzy z Polski i zagranicy - Niemiec, Ukrainy, Słowacji, Czech i Białorusi. Po raz pierwszy jako delegat ds. Ruchu Światło-Życie z ramienia Episkopatu, w Kongregacji bierze udział bp Krzysztof Włodarczyk, biskup pomocniczy diec. koszalińsko-kołobrzeskiej. Jak podkreśla biskup-delegat, inspiracja do tegorocznej Kongregacji jest podwójna: „Pierwsza to jest przygotowywany Synod Biskupów, który będzie poświęcony młodym ludziom – ‘Młodzież, wiara i rozeznanie powołania” (15. Zgromadzenie Zwyczajnego Synodu Biskupów, zwołanego przez papieża Franciszka, odbędzie się w październiku 2018 r. w Rzymie – przyp. BPJG). To jest jakby wyjście naprzeciw. Natomiast druga inspiracja, to patrzymy, jakie są w tej chwili proporcje członków Ruchu Ś-Ż – okazuje się, że jest po 50%. Kiedyś mówił się, że Ruch Ś-Ż to ruch dzieci i młodzieży, dzisiaj te proporcje wyrównały się, to znaczy 50% to są dzieci i młodzież, a 50% to już Ruch dojrzały, czyli rodzinna gałąź - Domowy Kościół. Dobrze, że on się rozwija, że ci ludzie, którzy są ukształtowani w tej formacji dziecięcej, młodzieżowej, kontynuują swoją obecność w Ruchu, i czerpią z charyzmatu właśnie w tej gałęzi rodzinnej, natomiast nie przybywa tak szybko dzieci i młodzieży. I trzeba sobie postawić pytanie, skąd to się bierze. Sam Synod Biskupów to też jest sygnał, że to nie jest problem nasz – krajowy, polski, ale jest to też ogólnoświatowy problem obecności młodego pokolenia w Kościele. Jest ich mniej, rzeczywiście. Nawet, jeśli przyjmują sakrament bierzmowania, to widzimy tę dziwną tendencję do zerwania później ze wspólnotą Kościoła. Ale nie można tylko ubolewać, tylko wiedzieć problem, ale trzeba szukać rozwiązania, szukać antidotum”.

Jak mówi Jolanta Szpilarewicz, odpowiedzialna główna Instytutu Niepokalanej Matki Kościoła, aby zaprosić młodych do uczestnictwa w życiu Kościoła, „potrzebne są wydarzenia – i te ewangelizacyjne, głoszenie Słowa Bożego, zaproszenie młodych. Tutaj te środowiska mają szansę zapraszać młodych. Ważne jest też oddziaływanie w szkole – młodzi do młodych najprędzej docierają, więc i formowanie młodych, aby oni mieli odwagę, śmiałość, by znali konkretne sposoby, jak wychodzić do swoich rówieśników i zapraszać ich na tę drogę. To zawsze pozostaje jako droga uniwersalna. Oczywiście są też środki bardziej nowoczesne – Internet otwiera bardzo duże przestrzenie, by zapraszać młodych”.

W programie dorocznego spotkania przewidziane są m.in. wykłady, spotkania modlitewne, świadectwa, a także błogosławieństwo nowo przyjętych członków. Sobotniej Mszy św. o godz. 14.15 w bazylice jasnogórskiej przewodniczyć będzie bp Marek Solarczyk, biskup pomocniczy diec. warszawsko-praskiej, a w niedzielę i poniedziałek w Kaplicy Matki Bożej Eucharystie celebrować będzie bp Krzysztof Włodarczyk, delegat KEP ds. Ruchu Światło-Życie.

Podczas spotkania na Jasnej Górze po raz pierwszy zostanie zaprezentowana piosenka Marty i Darka Madejskich pt. „Młode serca”, która wygrała w konkursie na piosenkę roku formacyjnego 2018/2019 Ruchu Światło-Życie. „U nas jest zwyczajem, że na każdy rok pracy formacyjnej, niezależnie od stałego programu formacyjnego, wybieramy znak roku, piosenkę roku. W tym roku piosenkę skomponowali nasi ludzie z Ruchu Ś-Ż , na podstawie Ewangelii św. Marka i homilii Ojca Świętego Franciszka. Piosenka nosi tytuł ‘Młode Serca’” – informuje ks. Marek Sędek.

Na pytanie, jakich owoców spodziewa się po tegorocznej Kongregacji, moderator generalny ks. Marek Sędek odpowiada: „Taka Kongregacja to przede wszystkim nabranie ‘nowego ducha’. Nasze spotkanie to nie tylko rozważanie, nie tylko referaty, ale i modlitwa, podtrzymywanie więzi. Zjeżdżamy się tu z całej Polski, ale nie tylko – bo są też z zagranicy, z Niemiec, Ukrainy, Słowacji, Czech, Białorusi, mamy też listy jedności z Filipin i Chin. Więc jest to dla nas takie spotkanie jedności. A czego się spodziewam? Przede wszystkim odnowienia nowej gorliwości. Chcemy przekazywać tradycję Kościoła, ale przekazywanie tradycji to nie znaczy przekazywanie popiołu, tylko to znaczy rozpalanie ognia, który ciągle z Kościele płonie i ma płonąć”.

„Ruch Światło-Życie przede wszystkim jest propozycją, aby kroczyć z Chrystusem przez życie, żeby w Nim odnajdywać fundamenty dla budowania, tak jak to Jan Paweł II mówił, projektu na swoje życie. I właśnie temu chce służyć Ruch Światło-Życie. Chcemy różnymi nowymi inicjatywami, pomysłami towarzyszyć młodym w ich podejmowaniu decyzji życiowych, i towarzyszyć im przede wszystkim ze słowami Chrystusa” – podkreśla moderator generalny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Tarnów: obchody jubileuszu 10. rocznicy sakry bp. Wiesława Lechowicza

2018-02-24 21:05

eb / Tarnów (KAI)

„Wierni potrzebują bliskości pasterza, aby biskupi i kapłani nieśli ich przez trudne życie, pomagali im powstać i podnieść się” -powiedział biskup tarnowski Andrzej Jeż. W bazylice katedralnej w Tarnowie modlono się za bpa Wiesława Lechowicza z okazji 10. rocznicy jego sakry biskupiej.

episkopat.pl

„Być dla innych jak Chrystus, Dobry Pasterz, który z miłością i troską podejmuje starania o swoją owczarnię” – tak o istocie posługi biskupiej mówił w homilii bp Jeż. Jak dodał, Chrystus posyła swoich uczniów nie dając im rozpisanego w szczegółach planu działania, ale daje im swoje zapewnienie, że jest z nami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata.

„Czy dziesięć lat temu biskup Wiesław mógł przeczuwać, że pełnienie posługi pasterskiej zaprowadzi go w tak liczne – bliskie i bardzo odległe zakątki naszego globu, gdzie mieszkają nasi rodacy?” – mówił bp Jeż nawiązując do ważnej funkcji biskupa pomocniczego diecezji tarnowskiej. Bp Wiesław Lechowicz jest bowiem delegatem Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Emigracji Polskiej.

„Życzymy Ci przede wszystkim pasterskiej radości, którą daje podnoszenie innych ludzi ku Bogu. Niech ta radość obficie wypełnia Twoje serce – tu na polskiej ziemi i w każdym zakątku świata, gdzie pełnisz swoją posługę. Niech Bóg strzeże Twoich wyjazdów i powrotów” – dodał bp Jeż.

Biskup Tarnowski nawiązał także do zdjęcia, na którym bp Lechowicz trzyma na swoich ramionach owcę. Przypomniał, że w Muzeach Watykańskich znajduje się rzeźba z marmuru pochodząca z III wieku po Chrystusie, przedstawiająca młodzieńca, który na ramionach trzyma owcę, jakby oplecioną wokół jego szyi. „W ten sposób pierwsi chrześcijanie wyobrażali sobie Jezusa – Dobrego Pasterza. To właśnie wyobrażenie biskup Wiesław wybrał do swojego herbu biskupiego” –dodał bp Jeż.

10. rocznica przyjęcia sakry minęła 16 lutego. W intencji bpa Wiesława Lechowicza modlili się w tarnowskiej katedrze także abp Henryk Nowacki, bp senior Władysław Bobowski, bp Stanisław Salaterski , bp Leszek Leszkiewicz oraz kapłani diecezji tarnowskiej. Obecne były siostry zakonne oraz klerycy, rodzice, rodzina bpa Lechowicza i wierni świeccy. Polonię reprezentował rektor Polskiej Misji Katolickiej we Francji ks. Bogusław Brzyś.

Na zakończenie Mszy św. bp Lechowicz powiedział, że dziękuje Bogu i ludziom. „Spotkanie w gronie bliskich osób przy ołtarzu jest dla mnie źródłem radości i szczęścia. Dziękuję rodzicom, rodzinie, a także rodzinie, której na imię Kościół tarnowski oraz Polonii z naszymi rodakami. Proszę Was o modlitwę w mojej intencji, za papieża Benedykta XVI, z którego nominacji zostałem biskupem oraz za abpa Wiktora Skworca, który udzielił mi święceń biskupich. Ja też obiecuję modlitwę i pamięć o Was” - powiedział bp Wiesław Lechowicz.

„Charakter posługi Ks. Biskupa oznacza liczne podróże, dlatego życzymy mu dużo sił fizycznych i duchowych, aby umacniał w wierze, nadziei i miłości naszych rodaków mieszkających i pracujących poza granicami Polski” – powiedział ks. Adam Nita, proboszcz parafii katedralnej.

Bp Wiesław Lechowicz urodził 22 grudnia 1962 r. w Dąbrowie Tarnowskiej. Po ukończeniu I LO w Tarnowie i WSD otrzymał święcenia kapłańskie dnia 24 maja 1987 roku w katedrze tarnowskiej z rąk biskupa tarnowskiego Jerzego Ablewicza.

Po święceniach pracował jako wikariusz w Krościenku nad Dunajcem, a następnie w parafii pw. św. Jadwigi w Dębicy. W 1992 roku został skierowany na studia specjalistyczne z teologii pastoralnej do Rzymu. W 1996 roku na Uniwersytecie św. Krzyża obronił rozprawę doktorską.

Po powrocie ze studiów pracował w parafii pw. św. Mikołaja w Bochni i w parafii pw. Matki Bożej Niepokalanej w Nowym Sączu. Jednocześnie zostały mu powierzone wykłady z homiletyki i z teologii pastoralnej w Wydziale Teologicznym w Tarnowie.

W 1998 roku został mianowany kapelanem biskupa tarnowskiego Wiktora Skworca, a po zwolnieniu z tej funkcji, we wrześniu 1999 roku, objął obowiązki prefekta Wyższego Seminarium Duchownego w Tarnowie. W tym czasie podjął studia z prawa kanonicznego w Instytucie Prawa Kanonicznego przy Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie, które sfinalizował w 2002 roku obroną pracy licencjackiej pt.” Kanoniczna organizacja stałej formacji duchowieństwa w diecezji tarnowskiej w latach 1917-2000. Studium porównawcze kościelnego prawa powszechnego, ogólnopolskiego i tarnowskiego – diecezjalnego”. W dniu 24 lutego 2004 roku Biskup Tarnowski powierzył Mu obowiązki rektora WSD w Tarnowie. Oprócz obowiązków powierzonych w macierzystej diecezji podejmował pracę w Komisji Duszpasterskiej Konferencji Episkopatu Polski, będąc współredaktorem ogólnopolskiego programu homiletycznego w latach od 2001/2002 do 2006/2007.

22 grudnia 2007 roku Ojciec Święty Benedykt XVI mianował ks. dr Wiesława Lechowicza, Kapelana Jego Świątobliwości i rektora Wyższego Seminarium Duchownego w Tarnowie, biskupem pomocniczym diecezji tarnowskiej, przydzielając mu stolicę tytularną Lambiridi (Algieria). Święcenia biskupie przyjął w dniu 16 lutego 2008 r. w katedrze w Tarnowie z rąk biskupa tarnowskiego Wiktora Skworca.

Biskupi polscy wybrali go na swojego Delegata ds. Powołań, a podczas 256. zebrania plenarnego KEP w Przemyślu (14-16 października 2011 roku) powierzyli mu funkcję Delegata Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Emigracji Polskiej i Przewodniczącego Komisji KEP ds. Polonii i Polaków za Granicą. Bp Wiesław Lechowicz wchodzi też w skład Komisji KEP ds. Duchowieństwa. Ponadto jest członkiem Międzynarodowej Katolickiej Komisji ds. Migracji (ICMC).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem