Reklama

Arche Hotel

Jesteśmy maryjni – zakończenie roku fatimskiego

2017-10-04 10:52

Katarzyna Woynarowska
Edycja częstochowska 41/2017, str. 4

Grażyna Kołek/Niedziela

Polacy są narodem maryjnym. Tak wynika także z badań, które przeprowadził w 2015 r. Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego na zlecenie Sekretariatu Fatimskiego

Rozesłano wtedy do wszystkich polskich parafii ankietę z szeregiem pytań dotyczących form kultu maryjnego. Wyniki nie były zaskoczeniem – polski katolicyzm ma wyraźnie maryjny charakter, a pobożność tę cechuje nadzwyczajne bogactwo form, praktyk i zwyczajów. Najpopularniejsze są: Różaniec, nabożeństwa majowe oraz comiesięczne nabożeństwa fatimskie. Nie ma osobnych badań dotyczących naszej archidiecezji, ale nie sądzimy, by religijność naszego regionu odbiegała znacząco od innych części Polski.

Jednak w związku z kończącym się niebawem rokiem obchodów 100. rocznicy objawień fatimskich, zapytaliśmy w parafiach miejskich i wiejskich, w klasztorach i wspólnotach naszej archidiecezji o to, jak wyglądał fatimski rok w Kościele częstochowskim z ich perspektywy. Oczywiście, jest to obraz niepełny, fragmentaryczny, bo nie wszędzie udało nam się dotrzeć, ale wskazujący na wielość pomysłów i różnorodność działań.

Dominującym wydarzeniem – i to na ogólnopolską skalę – była uroczystość na Jasnej Górze 13 maja br., powiązana z 300-leciem koronacji Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. Jednak działania popularyzujące objawienia fatimskie pojawiały się w całej archidiecezji. We wszystkich parafiach odbywały się każdego 13. dnia miesiąca nabożeństwa fatimskie, we wszystkich też wierni spotykali się na modlitwie różańcowej. To już pewien standard, do którego jesteśmy przyzwyczajeni.

Reklama

Dwa razy Fatima

Jednak na mapie naszej archidiecezji są dwa miejsca, które bezpośrednio kojarzą się z Fatimą. Pajęczno i kaplica pw. św. Dzieci Fatimskich należąca do parafii pw. Narodzenia Pańskiego oraz parafia pw. Matki Bożej Fatimskiej w Kłobucku.

Ks. Szymon Gołuchowski, proboszcz z Pajęczna, rozmawia z nami tuż przed wylotem na parafialną pielgrzymkę do Fatimy. To jeden z owoców minionego roku – z tej niewielkiej wspólnoty wybrało się w daleką wyprawę ok. 30 osób. Czy obecność kaplicy o tak rzadkim wezwaniu, jak św. Dzieci Fatimskich determinuje pobożność w parafii? – Nie determinuje, ale zobowiązuje – uściśla ks. Gołuchowski. – U nas procesje fatimskie są ubogacone obecnością relikwii fatimskich I stopnia. Te procesje są bardzo piękne – mężczyźni niosą dużą figurę Matki Bożej, taką samą jak ta w Fatimie. I przychodzi dużo ludzi – dopowiada.

Kaplica przyciąga coraz więcej osób, choć mamy wrażenie, że jest to miejsce mało znane w archidiecezji. A szkoda. – My się dopiero rozkręcamy – zapewnia ks. Szymon Gołuchowski. Przyjmowanie pielgrzymek wymaga odpowiedniego zaplecza, w tym sanitarnego. Na razie powstał więc plac zabaw i okazał się strzałem w dziesiątkę. – Dzieci z rodzicami idą na modlitwę do kaplicy, a potem na plac zabaw, albo odwrotnie – mówi Ksiądz Proboszcz.

W Kłobucku znajduje się jedyna w archidiecezji parafia nosząca wezwanie Matki Bożej Fatimskiej. Parafia jest stosunkowo młoda, buduje kościół, ale przedsięwzięć noszących miano Fatimy jest już kilka, np. Drużyna Fatimska czy Drużyna Budowy Świątyni Fatimskiej. Ks. prob. Grzegorz Dymek przyznaje, że nabożeństwa fatimskie, procesje czy Różaniec to parafialna codzienność. – W tym roku jest tylko nieco odświętniej – szczególnie 13 maja i 13 października – dodaje. – Budujemy też kościół i właśnie jesteśmy na etapie prac wewnątrz świątyni. Mam taką nadzieję, że zrobimy Matce Bożej niespodziankę i skończymy wszelkie działania budowlano-wykończeniowe jeszcze w tym roku. Wszyscy bardzo się staramy – kończy ks. Dymek.

Nie tylko Częstochowa

– U nas na nabożeństwa fatimskie przychodzi prawie 300 osób – opowiada ks. Jacek Reczek, proboszcz zawierciańskiej parafii pw. Matki Bożej Królowej Polski. To cieszy duszpasterza, choć przeważają ludzie w mocno średnim wieku, to sporo jest też 30-, 40-latków. – I to bez względu na to, jaki dzień wypada 13. – dodaje ks. Reczek. – Młodzi są zapracowani, zabiegani, trudniej im wygospodarować czas. Tym większa radość, że włączają się w modlitwę – podsumowuje.

Trochę inaczej jest w częstochowskiej parafii pw. św. Jana Kantego. Jej proboszcz ks. Sławomir Bartoszuk mówi nam, że na comiesięczne nabożeństwa fatimskie przychodzi spora grupa osób, ale są to zazwyczaj ci sami ludzie. Zazwyczaj, bo jeśli 13. dzień miesiąca przypada na początku tygodnia, to w kościele od razu przybywa wiernych. Dlaczego? – Bierze się to stąd, że część moich parafian pochodzi spoza Częstochowy i na weekend wracają do swoich rodzin, wyjeżdżają z miasta. Jeśli 13. dzień wypada np. w piątek lub w weekend, to ich po prostu nie ma – precyzuje.

W gidelskim klasztorze Dominikanów w maju i w październiku nabożeństwo fatimskie przybiera szczególną formę – przypomina słynne procesje światła z Fatimy. Gidelska procesja światła rusza z klasztoru Dominikanów i zmierza do Matki Bożej Bolesnej. Przyjeżdżają na nią ludzie z całej okolicy, nawet z dość daleka. Inną inicjatywą, zdobywającą sobie coraz większe grono modlących się, jest wplecenie choćby jednej dziesiątki Różańca do modlitwy o uzdrowienie, którą w Gidlach odmawia się często.

Mała parafia pw. Trójcy Przenajświętszej w Myszkowie-Nowej Wsi od Adwentu 2016 r. przeżywa peregrynację figury Matki Bożej Fatimskiej. W tej chwili ok. połowa domostw w parafii gościła już figurę. – Matka Boża dokonuje prawdziwych cudów – opowiada „Niedzieli” proboszcz ks. Dariusz Gach.

– Ludzie biorą wolny dzień w pracy, żeby spędzić ten czas z Maryją. Rodziny traktują to wydarzenie jak wielkie święto. Serce rośnie, gdy patrzy się na to, jak głęboko przeżywają przyjęcie u siebie Matki Bożej – mówi ks. Gach.

Czy owocem roku fatimskiego jest rosnąca liczba kół Żywego Różańca? Nie wiemy. Ale cieszy, że w naszej archidiecezji, w niektórych jej parafiach – obok popularnych kobiecych Kół Żywego Różańca – pojawiają się także Róże męskie.

Różaniec do granic

Ze 100-leciem objawień fatimskich, których fundamentalnym przesłaniem była prośba Maryi o odmawianie Różańca, pięknie współgra inicjatywa „Różaniec do granic”, która już odniosła spektakularny sukces, bo o Różańcu mówi się dziś w całej Polsce, w tym także w środowiskach, które z religią mają niewiele wspólnego. Poruszenie zapanowało nie tylko w nadgranicznych parafiach, ale także w tych leżących często daleko od granic kraju. W tym na terenie archidiecezji częstochowskiej.

I choć nie ma u nas koordynatora przedsięwzięcia, bo tych ustanowiono jedynie w diecezjach granicznych, to ruch w archidiecezji jest spory. Wyjazdy organizują księża proboszczowie, osoby świeckie, członkowie ruchów i stowarzyszeń. Ludzie jadą na granice prywatnie lub w grupach – czasem kilka parafii wynajmuje jeden lub więcej autokarów. Dla przykładu – z 3 parafii Kłobucka w kierunku Czech jedzie autokar wiernych. – Pojedzie z miasta jakieś 50 osób, w tym część z mojej parafii – mówi „Niedzieli” ks. Grzegorz Dymek.

Parafianie z Pajęczna działają na dwa fronty. Kto młody, jedzie na granice, kto starszy lub obowiązki nie pozwalają, będzie modlił się na miejscu. W dwóch kościołach parafii i jednej kaplicy punktualnie o godz. 14 rozpocznie się Różaniec. – Będziemy odmawiać go w łączności z Polakami, którzy stać będą wówczas wzdłuż granic kraju. Od kilku tygodni słyszymy o tym z ambony i zainteresowanie jest duże – mówią w Pajęcznie.

Wspomniany ks. Dariusz Gach z Myszkowa skontaktował się już z Ojcami Karmelitami w Zawoi. Od zakonników jest tam jakieś 2 godz. piechotą do granicy, ale ks. Dariusz jest przekonany, że ojcowie pomogą podjechać gdzieś bliżej.

W samej Częstochowie, z tego, co udało się nam ustalić do momentu oddania tygodnika do druku, wyjazd organizuje sporo parafii. – Jeśli ktoś naprawdę chciał jechać, to wystarczyło rozpytać w swojej parafii i już była informacja, kto w najbliższej okolicy organizuje taki wyjazd – zapewnia nas Marian Zawada, który wybiera się nad granicę czeską z żoną i 4 swoich dzieci.

Dopełnienie inicjatywy

Na 7 października szykują się w stolicy archidiecezji dwa ważne wydarzenia. Pierwszym jest Pielgrzymka Kół Żywego Różańca, która 7 października odbędzie się w gmachu Wyższego Seminarium Duchownego. Drugie to II Gwiaździsta Procesja Różańcowa z Maryją. Określa się ją jako dopełnienie inicjatywy „Różaniec do granic”.

Idea jest prosta – kto nie będzie mógł pojechać 7 października na granice Polski, niech w łączności z tymi, którzy modlą się na granicach, odmówi swój Różaniec tam, gdzie właśnie jest – w miejscu swojego zamieszkania, w parafii. W ubiegłym roku Gwiaździsta Procesja pojawiła się po raz pierwszy w naszej archidiecezji. Zainicjowało ją i zorganizowało Katolickie Stowarzyszenie Wiernych „Nowa Ewangelizacja”. A wspierał inicjatywę i nadal wspiera abp Wacław Depo, metropolita częstochowski.

W parafiach archidiecezji 7 października zapowiada się prawdziwy maraton modlitewny, np. w parafii pw. św. Jana Kantego na Północy Różaniec rozpocznie się o godz. 14 i modlitwy potrwają do wieczornej Mszy św. – W ten dzień każdy, kto przyjdzie do kościoła o godz. 14, może włączyć się w modlitwę różańcową – zapewniają częstochowscy duszpasterze.

Tagi:
Matka Boża

Maryja w ekonomii zbawienia (2)

2018-07-17 13:10

Ks. Zbigniew Chromy
Edycja świdnicka 29/2018, str. VIII

Ks. Zbigniew Chromy
Sanktuarium Matki Bożej w Loreto

Co orzeka ogłoszony przez bł. Piusa IX (1854 r. ) dogmat mówiący, że Maryja jest Niepokalanym Poczęciem? Jego tło stanowi prawda o grzechu pierworodnym, od którego Maryja jest wolna. Wśród chrześcijan z czasem pojawiła się myśl o tym, że Ta, która istnieje jako brama Boga i która w szczególny sposób Jemu jest przeznaczona, nie może należeć do struktury grzechu. Dogmat ten budził dwa zastrzeżenia. Pierwsze dotyczy braku przekazu o niepokalanym poczęciu w Piśmie Świętym, drugie zaś mówi, że wydarzenie takie zaprzeczałoby uniwersalizmowi łaski. W średniowieczu w tej kwestii toczył się wielki spór i, co ciekawe, największy teolog epoki św. Tomasz z Akwinu w tej kwestii się mylił. Akwinata twierdził, że także Maryja, jak każdy człowiek, jest obciążona zmazą grzechu pierworodnego, zwyciężyło jednak odmienne przekonanie prezentowane szczególnie przez bł. Dunsa Szkota. Z czasem wykształcił się pogląd, że związek Maryi z Chrystusem jest większy i silniejszy niż jej związek z Adamem. Zupełna przynależność Maryi do Chrystusa sprawia również, że jest Ona cała ogarnięta łaską (gratia plena). Prawda ta wyraża nie tylko przywilej Maryi, lecz również nadzieję, która dotyczy każdego człowieka, że w ostatecznym rozrachunku także nasz związek z drugim Adamem będzie silniejszy niż nasz związek z pierwszym. Podobnie jak na skutek łączności z Adamem wszyscy umieramy, tak też dzięki łączności z Chrystusem wszyscy będziemy ożywieni (por. 1 Kor 15,22).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

ONZ ostrzega przed wzrostem nowych infekcji wirusem HIV w 50 krajach

2018-07-19 13:42

ts / Paryż (KAI)

Liczba nowych infekcji wirusem HIV zmalała na przestrzeni lat 2010-2017 o 18 procent: z 2,2 do 1,8 mln zachorowań. Jednocześnie w około 50 krajach, zwłaszcza Azji Środkowej i Europie Wschodniej, wzrosła liczba nowych infekcji, donosi opublikowany 18 lipca w Paryżu raport Wspólnego Programu Narodów Zjednoczonych ds. AIDS (UNAIDS). Według tych danych w 2017 roku 36,9 mln osób na świecie było nosicielami HIV, z tego niemal dwie trzecie w Afryce na południe od Sahary. UNAIDS ostrzega przed spowalnianiem postępów w tłumieniu AIDS.

nito/fotolia.com

Przy tej okazji niemiecka Fundacja Ludność Świata (DSW) z Hanoweru przypomniała, że mimo odnoszonych sukcesów w zwalczaniu AIDS wirusem HIV nadal zaraża się każdego dnia pięć tysięcy ludzi. Szczególnie zagrożone są dziewczęta i młode kobiety. „Trzy spośród czterech nowych infekcji w Afryce na południe od Sahary dotykają dziewcząt w wieku 15-19 lat. Zarażają się, gdyż nie mają dostępu do uświadamiania oraz do środków antykoncepcyjnych”, skomentowała dyrektorka DSW, Renate Bähr i podkreśliła potrzebę wprowadzeni a nowych środków zapobiegawczych.

Spowolnienie epidemii można osiągnąć poprzez dodatkowe inwestycje w szeroką akcję uświadamiającą oraz możliwość dostępu do środków antykoncepcyjnych, zwłaszcza w krajach najbardziej dotkniętych tym problemem, uważa niemiecka fundacja. Zwraca jednocześnie uwagę na bardziej skuteczną ochronę dziewcząt i kobiet przed przemocą seksualną. To właśnie w tej dziedzinie nastąpił zastój.

Ponadto należy bardziej skutecznie chronić przed dyskryminacją nosicieli HIV. Zdarza się bardzo często, że młodzi ludzie zarażeni wirusem HIV są dyskryminowani przez personel służby zdrowia, przez nauczycieli, rodziców, a nawet przez opiekunów religijnych. To powstrzymuje wiele osób przed przeprowadzaniem testów na HIV oraz leczeniem, uważa niemiecka Fundacja Ludność Świata. Skutecznych środków zapobiegawczych i „szerokiej edukacji seksualnej” domaga się również dzieło pomocy dzieciom UNICEF.

AIDS (Acquired Immune Deficiency Syndrome, czyli nabyte osłabienie immunologiczne organizmu) powoduje całkowite załamanie systemu immunologicznego. Wywołuje go HIV - ludzki wirus niedoboru odporności. Prognozy UNICEF przestrzegają, że nowe infekcje wirusem HIV wzrosną rocznie z 250 tys. w 2015 do niemal 400 tys. w 2030 roku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Pogotowieduchowe.pl

2018-07-19 20:20

Justyna Walicka | Archidiecezja Krakowska

Wezwanie. Pogotowie rusza, choć jest nieco dziwne: lekarze bez kitli, nie dają zastrzyków, nie przepisują recept i nie zabierają do szpitala, choć zdarza się, że kierują do specjalisty. Nawet sygnał tego pogotowia jest zupełnie inny. Telefoniczny.

Pexels/pixabay.com

W tym roku minęło sześć lat od narodzin inicjatywy, której założeniem było stworzenie takiej przestrzeni, gdzie potrzebujący ludzie będą mieli bezpośredni dostęp do kapłana dokładnie wtedy, kiedy tego potrzebują. Tak powstało pogotowie duchowe, które trwa, służy i wciąż się rozwija. Jego pomysłodawcą i inicjatorem jest kapucyn br. Benedykt Pączka.

Zielona żarówka

Na stronie pogotowieduchowe.pl znajduje się mapa Polski, na której zaznaczone są ikonki żarówek - jedne mają kolor czerwony, inne zielony. Te drugie informują, gdzie w tym momencie znajduje się kapłan, który czeka na telefon. Obok mapy widnieje także lista księży, przy których również znajdziemy ikonki żarówek informujące o ich gotowości. Warto jednak pamiętać, że może zdarzyć się sytuacja, w której mimo zielonej żarówki kapłan w danej chwili nie odbierze telefonu. Należy wtedy próbować ponownie za jakiś czas albo wybrać innego kapłana z listy.

18 h na dobę 7 dni w tygodniu

Obecnie w to dzieło zaangażowanych jest 17 kapłanów (zarówno diecezjalnych jak i zakonników) pracujących nie tylko w Polsce, ale i poza granicami kraju. Traktują swoje kapłaństwo jako misję i chcą być otwarci oraz dostępni dla ludzi w praktyce. Każdy z nich dyżuruje co najmniej jeden dzień w tygodniu (na stronie można dokładnie sprawdzić kto kiedy jest dostępny, a także przeczytać krótką informację na temat księdza, z którym w danym czasie można podjąć rozmowę). Kapłani dyżurują każdego dnia tygodnia od godz. 6.00 aż do północy. Od tego roku oprócz rozmowy telefonicznej istnieje także możliwość nawiązania kontaktu mailowego. Wystarczy wysłać wiadomość na adres kaplan@pogotowieduchowe.pl, w kilku słowach przedstawić się, tak by ksiądz wiedział, do kogo kieruje odpowiedź oraz zadać pytanie bądź nakreślić problem.

Chciałam być anonimowa

Jeśli natomiast nie masz potrzeby rozmowy, ale nosisz w sercu ważną dla Ciebie intencję, możesz poprosić o modlitwę. Wystarczy otworzyć zakładkę „Modlitwa" i wpisać intencję, a ta zostanie natychmiast przesłana do zgromadzenia, które w danym dniu podjęło się posługi modlitewnej.

Nie są to jedyne możliwości zaangażowania się w dzieło pogotowia duchowego. Zawsze przecież możesz „stanąć po drugiej stronie" i to ty swoją modlitwą lub postem wesprzeć tę inicjatywę - posługujących kapłanów oraz dzwoniące osoby. A o tym, że ludzie naprawdę dzwonią i otrzymują wsparcie oraz pomoc, świadczą m.in. ich świadectwa:

„Bardzo dziękuję za tę piękną inicjatywę. Rozmowa z kapłanem pomogła mi w trudnych chwilach po śmierci ważnej dla mnie osoby. Dzięki tej rozmowie odnalazłam ponownie właściwe ścieżki życia wewnętrznego, zyskałam też dobre rozeznanie tego, co się działo w moim sercu. Życzę kapłanom posługującym w Pogotowiu wszelkich łask i błogosławieństw. Pamiętam w modlitwie".

„Weszłam tutaj jakiś czas temu... Byłam w kryzysie... Pomyślałam, że zamiast zrobić coś głupiego zadzwonię na pogotowie duchowe. Wiedziałam, że wtedy dyżuru nie ma kapłan z mojego rejonu. Odpowiadało mi to, bo chciałam być anonimowa, nie chciałam by padła propozycja spotkania/rozmowy. Chciałam tylko porozmawiać, odwrócić złe myśli. Rozmowa, życzliwość i chęć pomocy tego kapłana z pogotowia pomogły mi.(...) Dziękuję bardzo za pogotowie. Wiem, że w sytuacji alarmowej mogę tu zadzwonić, spotkać się realnie w moim mieście. Nie muszę iść sama ze swoim ciężarem, bo Bóg posyła mi swoich kapłanów".

Pogotowieduchowe.pl - warto dobrze zapamiętać ten adres. Być może kiedyś ktoś z nas lub bliskich nam osób będzie potrzebował takiej pomocy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem