Reklama

Kodrąb moja mała Ojczyzna

2017-10-04 10:21

Ks. Mariusz Frukacz
Niedziela Ogólnopolska 41/2017, str. 30

W Wydawnictwie Archidiecezji Częstochowskiej „Regina Poloniae” ukazała się książka – album ks. dr. hab. Arkadiusza Olczyka pt. „Kodrąb – moja mała Ojczyzna. Ocalić od zapomnienia...”. Na 160 stronach autor przybliża czytelnikom dzieje ziemi kodrąbskiej, parafii, kościoła pw. św. Jadwigi Śląskiej w Kodrębie, a także sylwetki osób zasłużonych dla dziejów tego terenu. Publikacja ubogacona jest 383 zdjęciami, pochodzącymi również ze zbiorów rodzinnych kodrąbskich parafian.

Jak podkreśla ks. Olczyk, motywem do podjęcia badań nad historią „małych Ojczyzn” bywają różne rocznice. „Taką doskonałą okazją, by pochylić się w refleksji nad historią, tradycją i życiem religijnym ziemi kodrąbskiej, jest przypadająca w 2017 r. 500. rocznica istnienia kościoła parafialnego pw. św. Jadwigi Śląskiej (1517 – 2017)” – czytamy w Słowie Autora.

Ks. Olczyk, pochodzący z parafii w Kodrębie, w swojej publikacji skupia się m.in. na życiu religijnym w parafii Kodrąb, przybliża sylwetki duszpasterzy w jej dziejach. Podkreśla, że parafia była miejscem, gdzie zrodziły się powołania do służby w kapłaństwie i do życia konsekrowanego. Publikacja ukazuje również dzieje Gminy Kodrąb. „Idea powstania tej monografii dojrzewała w moim kapłańskim sercu przez lata. Chciałem uchwycić w słowie i obrazie piękno materialne i duchowe tej ziemi, tworząc ten jubileuszowy album. Pracując nad nim, pragnąłem «ocalić od zapomnienia» również ludzi, którzy tworzyli i tworzą historię tej lokalnej Ojczyzny, zarówno duchownych, jak świeckich. Pośród nich jest nasz wielki rodak, bp Stefan Bareła, trzeci ordynariusz częstochowski, który poprzez pomnik przed frontonem kościoła na stałe wpisał się w krajobraz tego miejsca” – pisze ks. Olczyk.

Reklama

Abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, w swoim Słowie zaznacza, że „pisana sercem i bogato ilustrowana monografia autorstwa ks. prof. Arkadiusza Olczyka, syna tej lokalnej małej Ojczyzny, jest wyjątkowym świadectwem dobra wpisanego w dzieje parafii pw. św. Jadwigi Śląskiej (...). Ta wierna Bogu i Kościołowi ziemia wydała mojego Poprzednika, trzeciego Biskupa Częstochowskiego Stefana Barełę, nazywanego Biskupem niezłomnym”.

Pierwsze wzmianki w źródłach pisanych o istnieniu osady Kodrąb pochodzą z 1384 r. Właścicielem wsi był wówczas nieznany bliżej Jan, który w dokumentach występuje jako świadek w sądzie. Inna wzmianka historyczna pochodzi z 1393 r. i zawarta jest w „Księgach ziemskich sieradzkich” („Terrestria Siradiensia”, 1386 – 1840) – wymienia ona niejakiego Jaszkę. Kolejna, z 1399 r., wspomina o Czestku z Kodręba.

Autor podkreśla, że od początku swego istnienia Kodrąb położony był przy jednym z najważniejszych i najstarszych szlaków międzynarodowych, który prowadził ze Śląska na Ruś (z Wrocławia do Kijowa) oraz z Węgier na północ, nad Bałtyk. Przez pobliskie Radomsko wiodła później także droga królewska z Krakowa do Warszawy. W średniowieczu drogę tę przemierzały wyprawy handlowe i poselstwa. Tereny te stanowiły zawsze centrum ziem polskich, gdyż są położone na pograniczu Wielkopolski i Małopolski. Często gościli tu polscy królowie. Na odpoczynek w Kodrębie zatrzymał się król Kazimierz Wielki, który podążał na polowanie do Przedborza. Legenda mówi, że dzięki niemu wybudowano w Kodrębie pierwszy drewniany kościół. W okolicy przebywali także m.in. Władysław Jagiełło, Zygmunt Stary i jego syn Zygmunt August.

Parafia Kodrąb jest wzmiankowana w 1401 r., ale z pewnością jest starsza. Została erygowana najprawdopodobniej w II połowie XIV wieku, w okresie intensywnego rozwoju sieci parafialnej, wspieranego przez króla Kazimierza Wielkiego oraz arcybiskupa Jarosława (proboszczem parafii był wtedy niejaki pleban Michał). Znana jest już na pewno w 1511 r. Pierwotny drewniany kościół z XIV wieku został rozebrany z racji złego stanu i w jego miejsce w 1448 r. założyciel i właściciel wsi Mikołaj Kodrębski (łac. Nicolaie Codrembski) ufundował nowy kościół drewniany, który spłonął w 1481 r. Obecny kościół, murowany, późnogotycki z elementami renesansowymi, wybudowany został także z fundacji Kodrębskich herbu Poraj, kolatorów tutejszej parafii, najprawdopodobniej w latach 1514-17.

Autor książki – Arkadiusz Olczyk jest wykładowcą teologii moralnej w Wyższym Seminarium Duchownym Archidiecezji Częstochowskiej, w Wyższym Seminarium Duchownym Diecezji Sosnowieckiej, w Wyższym Instytucie Teologicznym im. Najświętszej Maryi Panny Stolicy Mądrości i w Studium Duchowości w Częstochowie, na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie oraz wykładowcą bioetyki w Studium Życia Rodzinnego w Częstochowie. Jest również cenzorem książek i pism religijnych w archidiecezji częstochowskiej oraz członkiem Komisji Bioetycznej przy Okręgowej Izbie Lekarskiej w Częstochowie. Jest autorem 10 książek, m.in.: „Moralność seksu w przestrzeni życia osobistego, małżeńskiego i rodzinnego”, „Nadzieja dla biednych dusz. Niezwykła historia objawień w Heede – «Lourdes Północy»”, „Czy dzieci nienarodzone idą do nieba?”, „Stygmatyczka i mistyczka Greta Ganseforth (1926-1996)” oraz ponad 250 artykułów naukowych i popularnonaukowych dotyczących zagadnień teologiczno-moralnych. Jego zainteresowania naukowe obejmują problematykę bioetyczną, kwestie związane z wychowaniem moralnym oraz etykę mediosfery.

Przemienienie Pana Jezusa na Górze Tabor

Ks. Józef Kudasiewicz
Edycja kielecka 39/2003

Tajemnica czwarta

„W jakieś osiem dni po tych mowach wziął z sobą Piotra, Jana i Jakuba i wyszedł na górę, aby się modlić. Gdy się modlił, wygląd Jego twarzy się odmienił, a Jego odzienie stało się białe” (Łk 9,28 n).

Tajemnica Przemienienia Jezusa wbudowana jest w ciąg Jego zwykłej działalności mesjańskiej: cuda, nauczanie, zapowiedź Męki. I nagle Jezus przerwał codzienną pracę i zabrał „ze sobą Piotra, Jakuba i Jana i zaprowadził ich na górę wysoką, osobno” (Mt 17,1). Dlaczego na górę? Góra w języku biblijnym ma znaczenie teologiczne: jest to miejsce bliskości Boga, objawienia się Boga, np. Góra Synaj. Na tę górę prowadzi uczniów Jezus: „wziął”, „zaprowadził”. Celem tego wyprowadzenia na górę jest modlitwa.
Gdy Jezus się modlił, twarz Jego odmieniła się. Mówiąc dosłownie - „została odmieniona”, „została przemieniona”, domyślnie przez Boga. Św. Mateusz napisze, że „twarz Jego zajaśniała jak słońce, odzienie zaś stało się białe jak światło”. Światło i słońce wskazują na teofanię, tj. na objawienie się Boga na Obliczu (czyli Osobie) Jezusa. W czasie ziemskiego życia Jezusa, Jego Bóstwo było ukryte. W kolędzie śpiewamy: „Pan niebiosa - obnażony”. Jak Mojżeszowi Bóg objawił się na moment w płonącym krzewie, tak wybranym uczniom objawił się On w Obliczu Jezusa na Górze Tabor. Na objawienie Boga wskazuje również „obłok świetlany”.
Dlaczego Bóg objawił się w Jezusie wobec uczniów? Ojciec Święty Jan Paweł II wskazuje na podwójny cel tego objawienia. Cel pierwszy - Przemienienie było przygotowaniem uczniów na bolesną godzinę Męki, by nie ulegli zgorszeniu krzyża. Cel drugi - kontemplując przemienione Oblicze Jezusa, „wpatrujemy się w jasność Pańską jakby w zwierciadle; za sprawą Ducha Pańskiego, coraz bardziej jaśniejąc, upodabniamy się do Jego Obrazu”. Kontemplując przemienione Oblicze Jezusa, upodabniamy się do Niego i przemieniamy się. Jak możemy dziś kontemplować przemienione oblicze Pana? Najpierw w Eucharystii; w świetlistobiałej Hostii obecny jest przemieniony i uwielbiony Pan. Z Jego przemienionego Oblicza spływają na nas Boże moce, jak na uczniów na Górze Tabor. Możemy wpatrywać się w przemienione Oblicze Pana na kartach Ewangelii i na świętych ikonach, które są obrazowym przedstawieniem Ewangelii.
Okoliczności Przemienienia Pańskiego przypominają bardzo ważną i aktualną prawdę. Uczeń Jezusa powinien, na wzór swego Mistrza, od czasu do czasu przerwać codzienny kołowrotek pracy, wejść na górę wysoką, na spotkanie z Bogiem i wpatrywać się w świetliste Oblicze Jezusa. Są to spotkania przemieniające. Człowiek wyzwala się w ten sposób z niewoli materii, czasu i pracy. Okazją do takiego wyjścia może być dzień Pański, rekolekcje. Będziemy zawsze wracać z góry przemienieni i umocnieni.
Jeszcze jedno światło bije z Góry Tabor, szczególnie dla ludzi młodych. Chrześcijaństwo to pewien rodzaj alpinizmu; to wspinanie się na górę, na spotkanie z Panem i mozolne schodzenie w dół, na ten padół płaczu, by służyć braciom. Chrześcijaństwo jest wielką przygodą. Z góry widać lepiej i piękniej. Człowiek przemieniony lepiej widzi i piękniej służy. Tak przeżywał swe chrześcijaństwo Jan Paweł II - zamiłowany taternik; tak przeżywał je bł. Piotr Frassatti - znakomity alpinista. Góra Tabor ma to do siebie, że możemy wchodzić na nią aż do końca, do ostatniego tchu życia, do ostatniego spotkania z Panem. Chrześcijanin bowiem całe życie wspina się do góry na spotkanie z Bogiem i schodzi w dół, by służyć.

Boże, Ty przy chwalebnym Przemienieniu Twojego jedynego Syna potwierdziłeś tajemnicę wiary świadectwem Ojców i ukazałeś chwałę, jaka czeka Twoje przybrane dzieci. Spraw abyśmy, posłuszni głosowi Twojego umiłowanego Syna, stali się Jego współdziedzicami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek apeluje o natychmiastowe zaprzestanie przemocy w Syrii

2018-02-25 19:51

KAI

Ze stanowczym apelem o natychmiastowe zaprzestanie przemocy i zapewnienie dostępu do pomocy humanitarnej w Syrii zwrócił się Franciszek podczas niedzielnej modlitwy Anioł Pański w Watykanie.

epa/facebook/Marcin Schmidt

"W tych dniach moje myśli często biegną do ukochanej i udręczonej Syrii, gdzie na nowo wybuchła wojna, szczególnie we wschodniej Gucie. Luty bieżącego roku był jednym z najbardziej gwałtownych w ciągu siedmiu lat konfliktu: setki tysięcy ofiar cywilnych, dzieci, kobiety, osoby starsze; uderzono w szpitale; ludzie nie mogą zapewnić sobie żywności ... Wszystko to jest nieludzkie.

Nie można zwalczać zła innym złem. Dlatego zwracam się ze stanowczym apelem o natychmiastowe zaprzestanie przemocy, zapewnienie dostępu do pomocy humanitarnej: żywności i lekarstw oraz ewakuację rannych i chorych - powiedział Franciszek i wezwał do chwili modlitwy, po czym odmówiono "Zdrowaś Mario".

Według ostatnich doniesień w sobotę we Wschodniej Gucie podczas bombardowań przez reżimowe siły syryjskie tego bastionu islamskich rebeliantów pod Damaszkiem zginęło 21 osób. W sumie w ciągu ostatniego tygodnia w wyniku bombardowań w tym regionie zginęło 492 cywili, w tym 116 dzieci i 64 kobiety.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem