Reklama

Jego imię noszą ulice i szkoły, ale czy także serca?

2017-10-04 10:21

Daria Krystyna Sapińska
Niedziela Ogólnopolska 41/2017, str. 26-27

Archiwum: Instytut Prymasa Wyszyńskiego
Kard. Stefan Wyszyński był legatem papieskim na centralne uroczystości Sacrum Poloniae Millennium na Jasnej Górze w 1966 r.

Był naukowcem, działaczem społecznym, patrzył daleko w przyszłość Ojczyzny. Czy wkrótce zostanie wyniesiony na ołtarze? Mija kolejna rocznica aresztowania Prymasa Tysiąclecia, które miało miejsce 25 września 1953 r. Młodemu pokoleniu Polaków nie może zabraknąć lekcji jego patriotyzmu i wiary

Kard. Stefan Wyszyński urodził się 3 sierpnia 1901r. w Zuzeli nad Bugiem. W sierpniu 1924 r. przyjął święcenia kapłańskie. Ukończył studia na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim na Wydziale Prawa Kanonicznego i Nauk Społecznych, uzyskując tytuł doktora. Został profesorem nauk społecznych w Wyższym Seminarium Duchownym we Włocławku.

Od koncyliacji...

Po wybuchu II wojny światowej na polecenie bp. Michała Kozala ukrywał się przed gestapo, m.in. we wsi Stanisławka w województwie lubelskim. Podczas Powstania Warszawskiego pod pseudonimem Radwan III był kapelanem Grupy AK „Kampinos”, która działała m.in. w Laskach. Po zakończeniu wojny ks. prof. Wyszyński powrócił do Włocławka, gdzie zaangażował się w prace nad ponownym otwarciem Wyższego Seminarium Duchownego. Jeszcze w 1945 r. został jego rektorem. W 1946 r. został mianowany biskupem ordynariuszem diecezji lubelskiej przez Ojca Świętego Piusa XII. Sakry biskupiej udzielił nominatowi prymas Polski kard. August Hlond 12 maja 1946 r. na Jasnej Górze. Po śmierci kard. Hlonda arcybiskupem Gniezna i Warszawy, prymasem Polski został bp Stefan Wyszyński. W celu ochrony Kościoła i Narodu od napięć oraz aby zapobiec rozlewowi krwi prymas Wyszyński w kwietniu 1950 r. podjął decyzję o zawarciu z władzami PRL porozumienia. Nie zmieniło to jednak wrogiej polityki państwa wobec Kościoła (m.in. aresztowano biskupa kieleckiego Czesława Kaczmarka, biskupa katowickiego Stanisława Adamskiego i jego biskupów pomocniczych), ścierały się światopoglądy – materialistyczny z idealistycznym, ginęli ludzie.

...do konfrontacji

Na konsystorzu w styczniu 1953 r. abp Wyszyński został podniesiony do godności kardynalskiej. Zdawał sobie sprawę, że zaistniało wówczas wielkie zagrożenie niezależności Kościoła w Polsce. 8 maja 1953 r., w święto św. Stanisława Biskupa Męczennika, wypowiedział znamienne słowa: „Non possumus!” – Nie możemy (Memoriał Episkopatu Polski do Rządu PRL).

Reklama

Pomimo porozumienia, na podstawie Uchwały Prezydium Rządu, kard. Stefan Wyszyński został aresztowany nocą 25 września 1953 r. i wywieziony z Warszawy. Zarzucano mu „nadużywanie piastowanych przez niego funkcji i stanowisk kościelnych dla celów godzących w interesy PRL, osłanianie i patronowanie poczynaniom naruszającym obowiązujące ustawy i zarządzenia władz państwowych, a równocześnie siejącym niepokój i godzącym w jedność społeczeństwa polskiego w obliczu zakusów na nienaruszalność granic PRL” – ustalonych w Jałcie, niekorzystnych dla Polski. Miejscami odosobnienia Kardynała, w których przebywał ponad 3 lata, były: Rywałd Królewski k. Grudziądza, Stoczek Warmiński, Prudnik k. Opola i Komańcza w Bieszczadach. To właśnie w Komańczy w maju 1956 r. napisał Jasnogórskie Śluby Narodu Polskiego, które dały podstawę programu Wielkiej Nowenny przed 1000. rocznicą Chrztu Polski. Śluby złożone były uroczyście na Jasnej Górze przez milionową rzeszę pielgrzymów z przedstawicielami Episkopatu Polski. W październiku 1956 r. kard. Stefan Wyszyński został uwolniony i mógł wreszcie wrócić do Warszawy. W latach 1957-65 poprowadził Wielką Nowennę przed Jubileuszem Tysiąclecia Chrztu Polski. W 1957 r. rozpoczęło się nawiedzenie kopii Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej, które było kontynuowane, mimo że obraz został aresztowany – symbolem obrazu w dalszej peregrynacji była pusta rama. Na uroczystości milenijne w maju 1966 r. zaproszony został Ojciec Święty Paweł VI, jednak władze PRL odmówiły papieżowi prawa przyjazdu. Ważnym elementem świętowania Jubileuszu Chrztu Polski było zaproszenie wystosowane do biskupów niemieckich – „Orędzie biskupów polskich do ich niemieckich braci w Chrystusowym urzędzie pasterskim”, w którym padają pamiętne słowa: „Udzielamy wybaczenia i prosimy o nie”.

W służbie Kościołowi powszechnemu

Prymas Polski w latach 60. XX wieku brał czynny udział w pracach Soboru Watykańskiego II, wnosząc weń ważne doświadczenie Kościoła w Polsce. Razem z o. gen. Jerzym Tomzińskim, paulinem, wręczył wszystkim ojcom soborowym kopię Cudownego Obrazu Jasnogórskiej Pani. Na auli soborowej kard. Stefan Wyszyński cieszył się ogromnym uznaniem pośród biskupów całego świata. Na ręce Ojca Świętego Pawła VI złożył memoriał Episkopatu Polski z prośbą o ogłoszenie Maryi Matką Kościoła. Prośba ta została spełniona 21 listopada 1964 r. W październiku 1978 r. na Stolicę Piotrową został wybrany Polak – kard. Karol Wojtyła. W czerwcu 1979 r. prymas Polski kard. Stefan Wyszyński przyjął w Ojczyźnie po raz pierwszy widzialną głowę Kościoła – Ojca Świętego Jana Pawła II, Papieża z rodu Polaków, za zgodą ówczesnych władz, na czele z Edwardem Gierkiem.

W czasie, kiedy rodziła się Solidarność, Prymas Tysiąclecia był ośrodkiem równowagi oraz pokoju społecznego. To za sprawą Papieża Polaka ruch robotniczy Solidarność przeprowadził drogą pokojową Naród polski do wolności, o co apelował kard. Wyszyński, chcąc uniknąć bratobójczego rozlewu krwi. Zanim odszedł do Boga – 28 maja 1981 r., w uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego – odbył rozmowę telefoniczną z papieżem Janem Pawłem II, który przebywał w klinice Gemelli po zamachu na jego życie w dniu 13 maja 1981r.

28 maja 1981 r umiłowany Ojciec Święty Jan Paweł II tak pisał do synów i córek polskiego Narodu: „Polecajcie Bogu(...) Kardynała Stefana, prymasa Polski. Módlcie się za Ojczyznę, za Kościół, za cały świat. A przedmiot Waszej modlitwy uczyńcie przedmiotem refleksji, głębokiej narodowej medytacji. Szczególnym przedmiotem takiej medytacji uczyńcie postać niezapomnianego Prymasa, świętej pamięci Kardynała Stefana Wyszyńskiego, Jego osobę, Jego naukę, Jego rolę w jakże trudnym okresie naszej historii”.

Pogrzeb kard. Stefana Wyszyńskiego odbył się 31 maja 1981 r. w Warszawie. Ogromne morze ludzi oddawało ostatni ziemski hołd mądremu i wybitnemu Ojcu Narodu polskiego i obrońcy wiary. W 1989 r. rozpoczął się jego proces beatyfikacyjny. W tym samym czasie, w wyniku uzgodnień „okrągłego stołu”, odbyły się częściowo wolne wybory i rozpoczęły się demokratyczne przemiany w kraju. Teraz żyjemy w demokratycznym państwie, którego jednym z symboli jest godło z orłem w koronie, umieszczonej tam ponownie 29 grudnia 1989 r., na mocy ustawy sejmowej o zmianie konstytucji. I dumni jesteśmy, że Matką Kościoła jest Jasnogórska Pani i Królowa.

Z perspektywy pracy w Sejmiku Województwa Podlaskiego formą docenienia zasług kard. Stefana Wyszyńskiego jest nadanie jego imienia Szpitalowi Wojewódzkiemu w Łomży czy ulicy, na której mieści się instytucja samorządowa – Urząd Marszałkowski Województwa Podlaskiego w Białymstoku.

Wiele szkół w Polsce nosi imię tego wybitnego męża stanu, który nigdy nie uległ komunistycznym nikczemnościom i podłościom, nawet za cenę swego internowania, i nigdy nie ugiął się pod ich ciężarem.

Wszyscy z niecierpliwością oczekujemy na beatyfikację i uznanie świętości sługi Bożego Prymasa Tysiąclecia kard. Stefana Wyszyńskiego. Niech jego wstawiennictwo sprzyja odradzaniu się wolności w krajach, w których jej nie ma, podobnie jak swoją niezłomną postawą wspierał walczących o niepodległość Polski. Jego słowa: „Nie ma odnowy moralnej bez przebaczenia” są nadal aktualne i służą pojednaniu.

Autorka jest wierną czytelniczką „Niedzieli” z ziemi podlaskiej.

***

Modlitwa o beatyfikację Stefana Kardynała Wyszyńskiego Prymasa Tysiąclecia

Boże w Trójcy Świętej Jedyny, Ty w swojej niewypowiedzianej dobroci powołujesz ciągle nowych apostołów, aby przybliżali światu Twoją miłość. Bądź uwielbiony za to, że dałeś nam opatrznościowego pasterza Stefana kard. Wyszyńskiego, Prymasa Tysiąclecia.

Boże, Źródło wszelkiej świętości, spraw, prosimy Cię, aby Kościół zaliczył go do grona swoich świętych. Wejrzyj na jego heroiczną wiarę, całkowite oddanie się Tobie, na jego męstwo wobec przeciwności i prześladowań, które znosił dla imienia Twego. Pomnij, jak bardzo miłował Kościół Twojego Syna, jak wiernie kochał Ojczyznę i każdego człowieka, broniąc jego godności i praw, przebaczając wrogom, zło dobrem zwyciężając.

Otocz chwałą wiernego sługę Twojego Stefana Kardynała, który wszystko postawił na Maryję i Jej zawierzył bez granic, u Niej szukając pomocy w obronie wiary Chrystusowej i wolności Narodu. Ojcze nieskończenie dobry, uczyń go orędownikiem naszych spraw przed Tobą. Amen.

Pokornie Cię błagam, Boże, udziel mi za wstawiennictwem Stefana Kardynała Wyszyńskiego tej łaski, o którą Cię teraz szczególnie proszę...

Tagi:
kard. Stefan Wyszyński

Kard. Wyszyński – opiekun duszy narodu i mąż stanu

2018-06-06 12:21

Andrzej Tarwid
Edycja warszawska 23/2018, str. VI

Kiedy zaczęła się niepodległa Polska, on był człowiekiem dorosłym. Całe swoje dorosłe życie to stulecie tworzył i dźwigał na swoich ramionach – powiedział kard. Kazimierz Nycz, otwierając konferencję „Prymas Wyszyński a Niepodległa”

Andrzej Tarwid
– Prymas Wyszyński umiał wyjmować motywy pozytywne nawet z wydarzeń uznanych powszechnie za wydarzenia ciemne. Ofiarę krwi sakralizował. Porównywał ją do ofiary Chrystusa na krzyżu – powiedziała dr Ewa K. Czaczkowska

Znana dziennikarka i historyk dr Ewa Czaczkowska jest autorką książki pt. „Kardynał Wyszyński”. Kiedy biografka analizowała nauczanie Prymasa zauważyła, że stałym elementem w jego kazaniach były odwołania do historii narodu.

– Prymas Wyszyński umiał wyjmować motywy pozytywne nawet z wydarzeń uznanych powszechnie za wydarzenia ciemne. Ofiarę krwi sakralizował. Porównywał ją do ofiary Chrystusa na krzyżu – powiedziała podczas konferencji na UKSW dr Czaczkowska.

Prymas pozytywnie oceniał powstania: listopadowe, styczniowe czy warszawskie. Uważał, że były one koniecznym akcentem w dziejach Polski. I to one wpłynęły na sumienia Polaków.

Interesujące jest jednak to, że pozytywna ocena zrywów niepodległościowych z przeszłości nie przełożyła się nigdy na takie samo podejście do bieżących wydarzeń w PRL. Wręcz przeciwnie. Prymas działał „tonująco”. I w ocenie naukowców robił tak właśnie dlatego, aby kolejne powstanie nie wybuchło.

Jak wytłumaczyć rozbieżność w nauczaniu i w postawie kard. Wyszyńskiego? Ona jest pozorna – oceniła dr Czaczkowska i wyjaśniła: – Czym innym jest moralne uznanie i szacunek do ofiary. A czym innym roztropna analiza aktualnej rzeczywistości.

Z perspektywy czasu dobrze widać, że to polemiści kard. Wyszyńskiego mylili się w diagnozie PRL-owskiej rzeczywstości. I jest to niemal powszechna ocena historyków dziejów najnowszych. Błędne zarzuty stawiali krytycy z „Tygodnika Powszechnego” – o czym w trakcie sympozjum na Bielanach mówił red. Roman Graczyk – czy też intelektualiści skupieni wokół paryskiej „Kultury”.

Radykalizm moralny

Gdzie jednak – poza formacją duchową i wybitnym intelektem – szukać przyczyn tego, że to właśnie kard. Wyszyński potrafił trafniej niż inni ocenić kondycję Polaków?

Dr Michał Białkowski z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w swoim wystąpieniu przypomniał, że ks. Wyszyński po święceniach kapłańskich (1924 r.) podjął studia na KUL, gdzie obronił doktorat na Wydziale Prawa Kanonicznego i Nauk Społecznych. Potem odbył podróż m.in. po Francji, Belgii i Holandii. Za granicą obserwował funkcjonowanie związków zawodowych oraz stowarzyszeń i ruchów katolickich. Do tego doszła własna posługa duszpasterska, był np. pierwszym kapelanem Stronnictwa Pracy. Zdaniem politologa i historyka z UMK to wiedza i doświadczenie wyniesione z tak różnych miejsc wpłynęły na kształt pierwszych ważnych publikacji przyszłego Prymasa.

– Ks. Wyszyński już od końca lat 20. XX wieku podejmował ocenę kondycji Polaków – powiedział dr Białkowski, który zaanalizował publikację autorstwa Stefana Wyszyńskiego w okresie międzywojennym. – A od początku lat 30. podejmował tematykę społeczną i państwową – dodał.

Z tekstów, do których dotarł dr Białkowski, wyłania się m.in. mocny postulat budowy państwa opartego na radykalizmie moralnym. Wynikał on z diagnozy kryzysu gospodarczego lat 30.

XX wieku.

Przyszły Prymas uważał, że kryzys moralny „stoi u kolebki” kryzysu gospodarczego. A załamanie ekonomiczne pogłębia jeszcze kryzys moralny. Patologie sprzęgają się, ciągnąc ludzi ze zdwojoną siłą ku złu. Wyrwać się z tej spirali można przez zdrową synergię między sacrum a profanum.

– Wynika z tego, że relacje między państwem a Kościołem mają być oparte na zasadzie współdziałania w krzewieniu zasad moralnych, pracę charytatywną – powiedział dr Białkowski o tekstach, które ks. Wyszyński napisał w latach 30. XX wieku.

Jednak w kolejnych latach przyszła wojna. A z nią doświadczenie niemieckiego, faszystowskiego totalitaryzmu, który po 1945 r. został zastąpiony przez rosyjski, bolszewicki totalitaryzm.

Odpowiedzialność za naród

W komunizmie nie mogło być mowy „o zdrowej synergii między państwem a Kościołem”. Ks. prof. Wyszyński doskonale zdawał sobie z tego sprawę, o czym świadczą jego dysertacje jeszcze sprzed 1939 r.

Po wojnie zmieniła się też rola ks. Wyszyńskiego, który przestał być tylko naukowcem. W 1946 r. papież Pius XII mianował go ordynariuszem lubelskim, a 22 października 1948 r. został arcybiskupem Gniezna i Warszawy oraz Prymasem Polski.

Według prof. Pawła Skibińskiego Prymas uznawał legalność PRL, na co wskazuje chociażby to, że posiadał wydane mu przez ówczesne państwo kolejne dowody osobiste. Ponadto nawoływał katolików do brania udziału w wyborach. A w 1950 r. podpisał porozumienie z władzami PRL.

– Nie ma wypowiedzi Prymasa, że komuniści rządzą nielegalnie. Ale jest dużo wskazujących, że rządzą źle. Wskazywał na brak suwerenności państwowej i zbliżanie się przez komunistów do zdrady głównej – wyliczał prof. Skibiński i na koniec podkreślił: – Zdaniem Wyszyńskiego, PRL był państwem polskim i państwem niesuwerennym zarazem. Dopiero zrozumienie tej koincydencji pozwala zrozumieć działalność Prymasa.

Jednym z najważniejszych priorytetów kard. Wyszyńskiego było takie działanie, które nie doprowadzi do przelania polskiej krwi. Naukowcy zgromadzeni na konferencji przypomnieli m.in. słowa Prymasa o tym, że „dla ratowania narodu poszedłby na kolanach do Komitetu Centralnego”.

– Prymas nigdy nie chciał być politykiem, a jedynie opiekunem duszy narodu. Stał się jednak mężem stanu – ocenił dr Rafał Łatka z Instytutu Pamięci Narodowej.

Program: Człowiek

We wszystkich przedwojennych pracach ks. prof. Wyszyńskiego pojawia się słowo naród. – Po wojnie idea ogólna narodu także znalazła swój wyraz, kiedy Prymas stał się już współodpowiedzialny – powiedział ks. prof. Jerzy Lewandowski.

Zdaniem autora książki „Naród w nauczaniu kardynała Stefana Wyszyńskiego”, pierwocinami teologii narodu w nauczaniu Prymasa były m.in. sobór w Konstancji i mesjanizm chrześcijański. – Naród polski ma dokonać przeobrażenia ludzkości. Jest powołany przez Boga do ukojenia dziejowych bólów ludzkości. Nie przez rewolucję socjalną. Nie przez zniszczenie przeszłości. Tylko przez organiczne przetworzenie wszystkich energii ludzkich. Przez realizowanie głęboko pojętej miłości chrześcijańskiej – tak według ks. prof. Lewandowskiego kształtowała się mesjanistyczna myśl kard. Wyszyńskiego.

W praktyce oznaczało to wielką „rekatolizację” Polaków. Jej kolejnymi elementami były Jasnogórskie Śluby Narodu, Wielka Nowenna oraz obchody 1000-lecia Chrztu Polski.

– Prymas zdiagnozował kondycję moralną narodu jako zatrważającą. Uważał, że narody giną przez grzech. Receptą jest więc powrót do chrzcielnych zobowiązań – powiedział dr Bartłomiej Noszczak.

W zgodnej ocenie naukowców program realizowany przez Prymasa Tysiąclecia miał charakter uniwersalny. Co więc było jego istotą i jednocześnie, co jest najważniejsze z dzisiejszej perspektywy? – Myślę, że tym programem był człowiek – powiedział prezes IPN Jarosław Szarek i podkreślił: – Jeżeli człowiek będzie podlegał swoim słabościom, namiętnościom, wadom, to nie będziemy niepodlegli.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

"Dobry start" - wniosek o 300 zł dla dziecka już od 1 lipca

2018-06-25 14:15

A. Bugała

mpips.gov.pl

300 złotych – tyle wynosi świadczenie „Dobry Start” dla każdego uczącego się dziecka. Rząd ustanowił program, na podstawie którego rodziny otrzymają raz w roku 300 zł na każde dziecko uczące się w szkole – bez względu na dochody. Po raz pierwszy świadczenie trafi do rodzin w tym roku.

Dla kogo wsparcie?

Świadczenie "Dobry Start" przysługuje raz w roku na rozpoczynające rok szkolny dzieci do ukończenia 20 roku życia. Dzieci niepełnosprawne uczące się w szkole otrzymają je do ukończenia przez nie 24 roku życia. Co ważne, rodzina będzie mogła liczyć na wsparcie niezależnie od posiadanego dochodu.

Jak dostać świadczenie "Dobry Start"?

Aby otrzymać wsparcie, należy złożyć wniosek. Może to zrobić mama lub tata dziecka, opiekun prawny lub opiekun faktyczny dziecka, a w przypadku dzieci przebywających w pieczy zastępczej – rodzic zastępczy, osoba prowadząca rodzinny dom dziecka lub dyrektor placówki opiekuńczo-wychowawczej.

Gdzie złożyć wniosek?

Wnioski o świadczenie będą przyjmowane i realizowane przez te same instytucje , które realizują obecnie świadczenie wychowawcze w ramach programu „Rodzina 500+”. Chodzi tu o urząd miasta/gminy, ośrodek pomocy społecznej lub inną jednostkę organizacyjną (np. centrum świadczeń) właściwą dla miejsca zamieszkania rodzica ubiegającego się o wyprawkę na dziecko (w przypadku powiatów świadczenia będą realizowane przez powiatowe centra pomocy rodzinie). Warto zauważyć, że gmina będzie wykorzystywać rozwiązania organizacyjne i teleinformatyczne, którymi posługuje się przy realizacji świadczenia wychowawczego 500+.

Kiedy złożyć wniosek?

Wniosek – podobnie jak wnioski o świadczenie wychowawcze z programu „Rodzina 500+” – będzie można składać już od 1 lipca online przez stronę Ministerstwa Rodziny empatia.mrpips.gov.pl oraz przez bankowość elektroniczną, a od 1 sierpnia droga tradycyjną (papierową).

Ważne! Wniosek należy złożyć do 30 listopada.

Kiedy rodzina otrzyma pomoc?

W przypadku wniosków złożonych w lipcu i sierpniu, rodziny wyprawkę otrzymają nie później niż 30 września. W przypadku wniosków złożonych w kolejnych miesiącach gminy będą miały maksymalnie 2 miesiące od dnia złożenia wniosku na jego rozpatrzenie i wypłatę świadczenia.

Ważne! Złożenie wniosku o świadczenie "Dobry Start" w lipcu i sierpniu to gwarancja wypłaty świadczenia nie później niż do 30 września.


Uproszczona procedura

W celu usprawnienia i przyspieszenia procesu przyznawania wyprawki szkolnej zrezygnowano z konieczności wydania i doręczenia decyzji administracyjnej – będą one wydawane jedynie w przypadku odmowy przyznania świadczenia, a także w sprawach nienależnie pobranych świadczeń

Świadczenie "Dobry Start" jest zwolnione od podatku. Nie podlega egzekucji ani wliczeniu do dochodu przy ustalaniu prawa do świadczeń z innych systemów wsparcia.

Świadczenie nie przysługuje na dzieci uczęszczające do przedszkola oraz dzieci realizujące roczne przygotowania przedszkolne w tzw. zerówce w przedszkolu lub szkole.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Tysiąc lat przyjaźni - na Jasnej Górze rozpoczyna się VII Narodowa Pielgrzymka Węgrów

2018-06-25 16:27

mir / Jasna Góra (KAI)

VII Narodowa Pielgrzymka Węgrów z udziałem ok. tysiąca osób rozpocznie się dziś na Jasnej Górze. Towarzyszyć jej będzie wystawa zatytułowana „Przenajświętsza Panienka, Patronka Węgrów" zorganizowana przez Galerię Kárpát-haza w Budapeszcie. Przybyli z Węgier na Jasną Górę paulini, wspólni święci i błogosławieni: Jadwiga, Kinga, Jolanta, królowie: Władysław i Ludwik, pomoc w wojnie 1920 r. i ta świadczona uchodźcom polskim po 1939 r. to tylko niektóre fakty, które łączą Polaków i Węgrów.

Neilhooting / Foter.com / CC BY

Mszy św. na rozpoczęcie pielgrzymki o 19.30 przewodniczyć będzie bp János Székely ordynariusz diecezji Szombathely. Bp Székely włączony zostanie jutro do konfraterni Zakonu Paulinów.

Jutro o 15.00 w Sali Rycerskie odbędzie się wernisaż wystawy pt. "Przenajświętsza Panienka, Patronka Węgrów" zorganizowanej przez Galerię Kárpát-haza w Budapeszcie.

Głoszony przez paulinów kult Bogurodzicy bierze także swój początek właśnie z węgierskiej świadomości narodowej, a także z czci oddawanej Matce Bożej przez żyjących na Węgrzech pustelników, z których zrodził się Zakon Paulinów. Pierwszy król węgierski Święty Stefan (997—1038) przyjął koronę króla Węgier w dniu Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, przez co pragnął wyrazić swą głęboką cześć, jaką darzył Matkę Bożą. W miejscowości Székesfehérvár, ówczesnej stolicy Węgier, wzniósł na cześć Bogurodzicy ogromną bazylikę. Król każdego roku z wspaniałymi obchodami święcił dzień Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Dzień ten uczynił dniem praworządności, czyli wydawania wyroków. Oddał też kraj we władanie Matce Boskiej, zamiast tytułu Bogarodzicy nazywał ją Królową, Orędowniczką, Patronką Węgier. Królestwo Węgierskie już od zarania swoich dziejów nazywano krajem Maryi.

Narodowe Pielgrzymki Węgrów na Jasną Górę odbywają się od 2011 r. właśnie pod koniec czerwca, kiedy przypada Dzień Świętego Władysława będący okazją do świętowania przyjaźni polsko-węgierskiej sięgającej korzeniami do czasów wczesnośredniowiecznych.

Św. Władysław, patron Węgrów, był wnukiem Mieszka II. Wychował się na Wawelu. Należy do grona polsko-węgierskich świętych, a jego kult upowszechniły córki rodu Arpadów - Kinga i Jolanta. Imię tego świętego przybrał na chrzcie książę litewski Jagiełło przed wstąpieniem na tron Polski, pielgrzymował także pieszo do grobu tego węgierskiego króla.

Na Jasnej Górze po prawej stronie wejścia na Salę Rycerska możemy zobaczyć dużych rozmiarów obraz przedstawiający podobiznę tego władcy, znajdziemy tam także przedstawienie pierwszego władcy Madziarów św. Stefana i cały poczet królów węgierskich.

Św. Władysław jest także patronem węgierskiej Polonii.

Polacy i Węgrzy organizowali własne państwa niemal w tym samym czasie, w II połowie X wieku. Elity polityczne obu narodów wybrały zachodnie chrześcijaństwo, a przeciw silnym wpływom politycznym cesarstwa rzymsko-niemieckiego poszukiwały wsparcia nie tylko u papieża, lecz także u siebie nawzajem.

Z „Kroniki polsko-węgierskiej” spisanej po 1222r. wynika, że już papież Sylwester II ok. roku 1000, kiedy to pojawiły się w Rzymie delegacje węgierska i polska dla wyjednania korony królewskiej, nakazuje przedstawicielom obu narodów, by zachowały przyjaźń i nigdy nie zwracały się przeciw sobie nawzajem.

Wymownym dowodem przyjaźni między dwoma narodami stanowi fakt, że najbardziej stabilną granicą Europy była od wieku XI do 1920 r. granica polsko-węgierska.

Polskę i Węgry łączą przede wszystkim historia i dzieje Zakonu Paulińskiego, który powstał na Węgrzech i przywędrował stamtąd do Polski. W czasach unii personalnej polsko-węgierskiej (1370—1382) krewny naszego wspólnego króla Ludwika Węgierskiego — Władysław książę opolski, latem 1382r. osiedlił w Częstochowie szesnastu przybyłych z klasztoru w Marianosztra zakonników, by stanęli na straży świętego Obrazu.

Najbardziej stabilne królestwo średniowiecza po katastrofalnej klęsce, zadanej mu w 1526 r. przez armię osmańską pod Mohaczem - w której oprócz 18 tys. rycerzy węgierskich zginęło też 3 tys. rycerzy polskich - rozpadło się w latach czterdziestych XVI w. na trzy części. Został rozbity także Zakon Paulinów i to wtedy punkt ciężkości tego zakonu paulini przenieśli na Jasną Górę. Kulturalne centrum Węgier przeniosło się wtedy częściowo do Krakowa, gdzie w XVI w. wydano ok. 160 książek węgierskich. Uznaniem Węgrów od początku jego powstania cieszył się krakowski uniwersytet, tylko drugiej poł. XV w. liczba studentów z terenów zamieszkałych przez Węgrów wyniosła ponad 1200 osób, co stanowiło 20 proc. słuchaczy.

Za przyczyną dziewiętnastowiecznych powstań polskich „nasza sprawa” była znana nie tylko węgierskiej elicie politycznej, lecz całemu społeczeństwu. Dowodzi tego fakt, że w latach 1848-1849 w szeregach legionów i armii węgierskich i siedmiogrodzkich walczyło ok. 4 tys. Polaków, a najbardziej znanym bohaterem tamtego okresu stał się generał Józef Bem, zwany przez Węgrów “ojczulkiem".

W XX w., kiedy podczas wojny polsko-bolszewickiej Niemcy, Austria i Czechosłowacja zakazały produkcji, wywozu i tranzytu sprzętu wojskowego dla Polski, w sierpniu 1920 roku, w krytycznym momencie walk, Węgrzy dostarczyli Polakom 22 mln sztuk amunicji.

Okres międzywojenny stał się też czasem, kiedy obserwuje się natężenie ruchu pielgrzymkowego Węgrów na Jasną Górę. Jedną z pierwszych odnotowanych pielgrzymek stanowiła 50−osobowa grupa inteligencji węgierskiej zorganizowana w 1926 r. przez Izbę Handlową Polsko−Węgierską. Jubileusz 550−lecia Jasnej Góry w 1933r. stanowił okazję dla oficjalnej pielgrzymki Węgrów (24 IX 1933) z Budapesztu pod przewodnictwem abp. Gyula Zichy. 9. V 1934 r. przybyła pielgrzymka z Budapesztu, by złożyć hołd Matce Bożej Jasnogórskiej i zabrać ze sobą na stały pobyt pięciu paulinów do nowego klasztoru w Budapeszcie, zlokalizowanego na górze Gellerta. Tegoż roku przybył do sanktuarium kard. Justyn Seredi, prymas Węgier z grupą inteligencji, a także prezes ministrów węgierskich Charles Huszar.

Przeor klasztoru w Pecs o. Michał Zembrzuski w 1936 r. zorganizował pielgrzymkę przedstawicieli świata naukowego z Budapesztu i z innych miast. Wyjątkowy charakter miała pielgrzymka zorganizowana przez paulinów z Budapesztu, która przybyła w 1939 r. wraz z siedmiu młodymi Węgrami na uroczystość złożenia przez nich ślubów zakonnych. Paulinom węgierskim towarzyszyło sto osób. Złożyli oni również wotum – herb królestwa Węgier. W 1939 r. przybyła również pielgrzymka kolejarzy węgierskich z Budapesztu z własną orkiestrą i chórem.

Węgrzy okazali życzliwość Polakom w czasie II wojny światowej, m.in. przepuszczając przez granicę po ataku Niemiec na Polskę ok. 140 tys. uchodźców.

Podczas krwawo stłumionego przez radziecką inwazję powstania węgierskiego w 1956r. w Polsce dochodziło do wielu aktów solidaryzowania się z Węgrami. Polska pomoc dla Węgier była organizowana oddolnie przez zwykłych obywateli.

Częstym widokiem były na ulicach polskich puszki z napisami: „Dla Węgrów”, chciano m.in. przyjmować węgierskie dzieci na letni wypoczynek. O tym opowiada m.in. wiersz Zbigniewa Herberta „Węgrom”, znany częściej pt. „Na granicy”.

Od 7 lat przybywają pielgrzymki Węgrów na Jasną Górę, Po raz pierwszy Węgrzy z pielgrzymką narodową przyjechali w 2011 roku, by symbolicznie przekazać Polsce przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej. W pielgrzymkach tych bierze udział około tysiąca pielgrzymów ze wszystkich historycznie węgierskich ziem: obecnych Węgier, Siedmiogrodu w Rumunii, Słowacji i Zakarpacia. Pielgrzymka jest modlitwą w o jedność Polaków i Węgrów oraz za Europę - o powrót do chrześcijańskich wartości.

W Bastionie św. Barbary znajduje się wotum - figura bł. Euzebiusza, założyciela paulinów w XIII wieku na Węgrzech. Nazwana została „Studnią Bł. Euzebiusza – Przyjaźni Polsko-Węgierskiej”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem