Reklama

Parafia Pierzchnica bogata w kapliczki

2017-09-27 10:53

A. D.
Edycja kielecka 40/2017, str. 8

TD
Maryjna kapliczka wotywna w Górkach

Kapliczki, postumenty z figurami świętych i przydrożne krzyże stanowią bogactwo wielu naszych parafii. Większość z nich posiada charakter wotywny, z wieloma wiążą się ciekawe historie, przy maryjnych w październiku będzie odmawiana modlitwa różańcowa.

Parafia pw. św. Małgorzaty w Pierzchnicy takich pamiątek i zarazem miejsc kultu ma całe mnóstwo.

Niejedna z kapliczek maryjnych swe dzieje złączyła z dramatycznymi czasami II wojny światowej.

Reklama

W miejscowości Górki zwraca uwagę wysoka, urokliwa kapliczka przy stawie. Jest ona murowana w kształcie słupka na dwustopniowej podstawie, otoczona metalowym płotkiem. Słupek został podzielony na wnęki, z obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej i figurką Najświętszej Maryi Panny Niepokalanie Poczętej.

W historię tej kapliczki wpisały się wojenne dzieje pewnej mieszkanki Górek, która na swym strychu w czasach II wojny światowej wybudowała mały ołtarzyk wbrew rozporządzeniom okupanta. Gdy pewnego dnia Niemcy wtargnęli do jej domu, przerażona kobieta uklękła do modlitwy przy swoim ołtarzyku, gdzie odnalazł ją jeden z nich. Figurkę zrzucił na ziemię. Pomimo upadku, figura Maryi nie stłukła się, a sama kobieta także ocalała. W dowód wdzięczności stanęła kapliczka nad stawem, gdzie we wnęce umieszczono tamtą figurkę.

W samej Pierzchnicy przy ul. Szkolnej znajduje się kolejna maryjna kapliczka z ok. 1900 r. Według relacji świadków fundatorka sama zbierała kamienie na budowę, a była to małżonka miejscowego leśniczego, który nazywał się Babiński. Kapliczka jest dwukondygnacyjna, murowana na cokole i kamiennej podmurówce. Obie kondygnacje posiadają wnęki. W górnej umieszczona jest figura Najświętszej Maryi Panny Niepokalanie Poczętej, w dolnej – obraz Matki Bożej Częstochowskiej. Górną kondygnację wieńczą trójkątne szczyty tworzące daszki, na przecięciu których znajduje się metalowy krzyż.

Ciekawy żeliwny krzyż ufundowany przez rodzinę Orkiszów i zamontowany wspólnym staraniem mieszkańców w 1947 r. jako wotum za ocalenie po wojennych czasach, odnajdziemy w miejscowości Kalina Górecka. Krzyż z figurą Ukrzyżowanego został posadowiony na postumencie, z inskrypcją „Boże, błogosław nam”. Całość jest otoczona metalowym płotkiem.

W parafii Pierzchnica są także ciekawe kapliczki cmentarne, wmontowane we fragmenty muru czy pień drzewa, związane z czasami I i II wojny światowej, ale i powstaniem styczniowym, jest pomnik prymasa Stefana Wyszyńskiego. Na terenie gminy Pierzchnica naliczono ich ponad 80. Na ten temat można więcej przeczytać w książce pt. „Kapliczki, krzyże i pomniki gminy Pierzchnica” autorstwa Katarzyny Strąk.

Tagi:
parafia kaplica

Patronuje im Jan Chrzciciel

2018-06-24 18:06

Jolanta Kobojek

Kamień węgielny pod nową świątynię poświęcony został podczas VI Światowego Dnia Młodzieży w sierpniu 1991 r. W styczniu roku 2000 abp Stanisław Nowak dokonał już uroczystej konsekracji kościoła przy ul. Długiej w dzielnicy Błeszno.

Jolanta Kobojek

Na pierwszy rzut oko wcale niełatwo znaleźć ten kościół. Trzeba jechać uważnie, ażeby nie minąć budynku oddalanego lekko od drogi i wpisanego w spore ilości zieleni. Mały niepozorny, ale okazuje się, że bardzo ważny i istotny dla tutejszej społeczności. Ks. Roman Rakowiecki, który od 8 lat jest proboszczem tutejszej parafii nieustannie chwali swoich wiernych i podkreśla, że dla niego osobiście ważnym jest fakt, że ci ludzie tak mocno czują się związani z tym miejscem: "Jest tutaj duża frekwencja niedzielna i nawet, jak ktoś, chociażby ze względu na podeszły wiek zabierany jest na pewien czas przez dzieci, to jego warunek jest, że pogrzeb ma być w tej parafii i w tym kościele. To pokazuje, że ci ludzie tutaj czuli się dobrze".

Prawie 2-tysięcznej wspólnocie parafialnej patronuje św. Jan Chrzciciel, którego uroczystość Kościół świętuje 24 czerwca. Dzień ten przypadający w tym roku w niedzielę zgromadził na uroczystej sumie sporą ilość wiernych.

Eucharystii odpustowej przewodniczył i Słowo Boże wygłosił ks. Stanisław Gancarek. "Jest u nas taki zwyczaj, że zapraszamy jednego z kapłanów do głoszenia rekolekcji adwentowych, wielkopostnych i nauki zamyka niejako pewną klamrą, czyli homilią podczas sumy odpustowej" - wyjaśnia ks. Rakowiecki. Ks. Gancarek wychodząc w swoim rozważaniu od osoby patrona parafii mówił m. in. : "Św. Jan Chrzciciel oddał swoje życie w obronie ładu moralnego. Szanowanie zasad moralnych stanowi źródło i fundament prawdziwie ludzkiego życia, i to zarówno w wymiarze społecznym, rodzinnym, jak i małżeńskim". Kaznodzieja zauważył także, że brak zasad moralnych zawsze rodzi krzywdy, konflikty i podziały. A te szczególnie są bolesne, jeśli dotyczą życia rodzinnego i małżeńskiego. "Nie ma szczęśliwej rodziny, bez szczęśliwego małżeństwa. A droga do szczęśliwego małżeństwa zapisana jest w przysiędze małżeńskiej" - kontynuował ks. Gancarek. Analizując kolejno poszczególne wezwania sakramentalnej przysięgi, kaznodzieja przypomniał o małżeństwie jako wzajemnym obdarowaniu: "Osoby nie można nabyć tak, jak nabywa się rzeczy. Osobę można jedynie przyjąć. I chociaż złoży nam się w darze, nie staje się naszą własnością. Zawsze pozostaje własnością Boga, swojego Stwórcy". W dalszym części rozważania kaznodzieja zauważył również że tyle jest w nas miłości Boga, ile jest miłości do siebie nawzajem: "Skoro Chrystus podczas zawarcia sakramentu małżeństwa pomiędzy dwoma osobami, utożsamił się z osobą współmałżonka, to należy go kochać jak samego Jezusa, czyli całą duszą całym sercem i ze wszystkich swoich sił, gdyż to właśnie ten mąż czy żona nosi rysy Chrystusa"

Podczas homilii padły także słowa o randze i istocie wierności i uczciwości małżeńskiej oraz wspólnym trwaniu z sobą aż do śmierci i wspólnej modlitwie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jasna Góra: modlitewne czuwanie Ruchu Czystych Serc

2018-06-24 09:25

mir / Jasna Góra (KAI)

Wskazówka św. Jana Pawła II „Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali” oraz ABC Społecznej Krucjaty Miłości kard. Wyszyńskiego to busola ich działania. Na Jasnej Górze trwa pielgrzymka połączona z nocnym czuwaniem Ruchu Czystych Serc oraz redaktorów i czytelników Dwumiesięcznika Ewangelizacyjnego „Miłujcie się”. Młodzież z Ruchu została zaproszona na czas wakacji na Jasną Górę jako wolontariusze.

Ruch Czystych Serc

- Powierzamy naszą misję budowania cywilizacji miłości Matce Bożej. Chcemy tu podbudować się, nabrać sił – podkreśla ks. Jerzy Molewski zastępca moderatora krajowego Ruchu Czystych Serc. Zwraca uwagę, że dziś kiedy doświadczamy pandemii pornografii, plagi rozwodów i wielu związanych z tym ludzkich tragedii potrzeba ludzi, którzy swoim życiem pokazują, ze czystość, wstrzemięźliwość, wierność mają sens, a życie z Bogiem ocala.

Oficjalnie do księgi Ruchu Czystych Serc wpisanych jest 14 tys. młodych ludzi.

„Ruch Czystych Serc”, „Ruch Czystych Serc Małżeństw” oraz „Ruch Wiernych Serc” dla małżeństw sakramentalnych przeżywających kryzys zawiązały się spośród czytelników dwumiesięcznika „Miłujcie się” wydawanego przez chrystusowców. Jest to dwumiesięcznik ewangelizacyjny, który należy obecnie do najbardziej dynamicznie rozwijających się pism katolickich w Polsce. Czasopismo dociera do ponad 130 krajów świata i wydawane jest w 23 językach, w tym w językach: chińskim i arabskim i jak wyjaśnia ks. Molewski „jest i 24 język, osobom niepiśmiennym katechiści po prostu opowiadają treść artykułów”.

O idei pisma rozpowszechniającego społeczną krucjatę miłości myślał już kard. August Hlond, a podjął ją Prymas Tysiąclecia kard. Stefan Wyszyński. „Miłujcie się!” powstało w 1975 r.

Kard. Stefan Wyszyński zachęcał do budowania "cywilizacji miłości" i sformułował 10 przykazań społecznej krucjaty miłości, zamieszczanych do dziś w każdym numerze dwumiesięcznika. Wydawanie pisemka, początkowo przepisywanego na maszynie i rozprowadzanego metodą "podaj dalej" rozpoczął cierpiący na stwardnienie rozsiane ks. Tadeusz Myszczyński, chrystusowiec, proboszcz w Pyrzycach.

Po śmierci ks. Myszczyńskiego, redagowaniem periodyku zajął się inny chrystusowiec, ks. dr Mieczysław Piotrowski, zwany "apostołem poszukujących Boga". Adresuje on czasopismo do wszystkich ludzi "głodnych prawdy i pragnących umocnienia w wierze w tych trudnych, przełomowych czasach".

"Miłujcie się" rozchodzi się dzięki świeckim kolporterom i misjonarzom wśród Polaków na całym świecie.

To właśnie spośród czytelników dwumiesięcznika „Miłujcie się” zawiązała się wspólnota gromadząca młodych ludzi pragnących zachować czystość przedmałżeńską oraz wolność od nałogów czyli tzw. „Ruch Czystych Serc”, „Ruch Czystych Serc Małżeństw” oraz „Ruch Wiernych Serc” dla małżeństw sakramentalnych przeżywających kryzys.

Ideę RCS-u określają słowa papieża Jana Pawła II „Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali” oraz ABC Społecznej Krucjaty Miłości kardynała Stefana Wyszyńskiego.

Każda z osób należących do Ruchu postanawia nie podejmować współżycia seksualnego przed zawarciem sakramentu małżeństwa. Aby wytrwać w powziętym postanowieniu, stara się codziennie znajdować czas na modlitwę, lekturę Pisma Świętego oraz regularnie korzystać z sakramentu pokuty i pojednania, a także jak najczęściej przyjmować Komunię Świętą i adorować Najświętszy Sakrament.

Oprócz zobowiązań wymienionych w Modlitwie Zawierzenia, młodzi ludzie przez pracę nad swoim charakterem chcą udoskonalać silną wolę, umiejętność kontrolowania emocji oraz popędu seksualnego. Wspólnota RCS pomaga też swym członkom walczyć ze słabościami i uzależnieniami (np. narkotyki, nikotyna, alkohol, pornografia, itp.).

Członkowie Ruchu biorą udział w rekolekcjach, adoracjach, modlą się za siebie i także za tych, którzy mają problem z zachowaniem czystości. Spotkania gromadzą młodych, ale także małżeństwa. Także osoby żyjące w trudnych małżeństwach lub opuszczone przez współmałżonka, a pragnące dochować wierności przysiędze małżeńskiej mogą przystąpić do Ruchu Wiernych Serc.

Jak potwierdza ks. Molewski, rekolekcje te cieszą się coraz większym zainteresowaniem młodzieży, że zaczyna brakować miejsc, stąd starania chrystusowców, by w puszczy Zielonce k. Poznania stworzyć Centrum Formacji i Duchowości Ruchu Czystych Serc.

Patronką młodych ślubujących czystość jest beatyfikowana przez Jana Pawła II Karolina Kózkówna.

Ruch Czystych Serc, „Miłujcie się” oraz Paulini zaprosili na Jasną Górę na młodzieżowy wolontariat wakacyjny. Będzie on polegał na rozpowszechnianiu idei Ruchu i pomaganiu jasnogórskim pielgrzymom.

Do wolontariatu poszukiwaniu są członkowie Ruchu w wieku 18-35 lat. Mile widziana jest znajomość języków obcych. Każdy może zgłosić się na dowolnie wybrany tydzień wolontariatu między 2 lipca a 27 sierpnia. Posługa odbywać się będzie w systemie zmianowym 9:30-15:00 oraz 15:00-21:30. Wolontariusze będą działać w 6-osobowych grupach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Gniezno: wyruszyła ekumeniczna pielgrzymka Niemców i Polaków

2018-06-24 19:43

bgk / Gniezno (KAI)

Nabożeństwo w kaplicy bł. Radzyma Gaudentego w podziemiach katedry gnieźnieńskiej rozpoczęło szesnastą ekumeniczną pielgrzymkę Niemców i Polaków szlakiem Ottona III. Pątnikom towarzyszą słowa Izajasza „Pan mnie namaścił” oraz refleksja nt. wolności.

PL.WIKIPEDIA.ORG

Wspólnie z uczestnikami pielgrzymki w nabożeństwie uczestniczyli: abp senior Henryk Muszyński, który od początku wspierał i patronował ekumenicznej inicjatywie oraz Prymas Polski abp Wojciech Polak dla którego jest ona znakiem, iż dziedzictwo św. Wojciecha, patrona niepodzielonego Kościoła, jest wciąż żywe.

„To wspólne wędrowanie, wspólna modlitwa i świadectwo pokazują, że Niemcy i Polacy, katolicy i ewangelicy pragną razem głosić i nieść Chrystusa w świat jak czynił to św. Wojciech. Słowo «razem» jest tu kluczowe. Razem pielgrzymują i razem stają jako świadkowie Ewangelii” – przyznał abp Wojciech Polak.

Nabożeństwo poprowadzili dwaj kapelani zaangażowani w organizację pielgrzymki od samego początku. Po stronie polskiej jest to ks. Jan Kwiatkowski, obecnie proboszcz w Długiej Goślinie, po stronie niemieckiej ewangelicki pastor Justus Werdin, który pielgrzymkę nazywa „ekumeniczną akademią na pieszo”.

„Jest modlitwa i wspólnota, jest odkrywanie tego, co najważniejsze, jest rozmowa i milczenie, jest uczenie się, jak być dla siebie nawzajem miłosiernymi. Bo tego też trzeba się nauczyć” – podkreślił pastor Werdin dodając, że w tym roku jest to także refleksja i zaduma nad wolnością i naszą za nią odpowiedzialnością .

„Będziemy się dzielić także tym, jak wiele dobrej woli potrzeba, by dar wolności został dostrzeżony i właściwie wykorzystany” – dodał ewangelicki duchowny.

Na temat wolności i niepodległości wskazał także ks. Jan Kwiatkowski przypominając o obchodzonej w tym roku rocznicy i przyznając, że jest bardzo ciekawy tego polsko-niemieckiego dialogu na ten temat.

„Mamy na trasie Gniezno, mamy Poznań, mamy Zbąszynek, gdzie kiedyś była granica, mamy więc miejsca, które dyskusję mogą zainicjować. Ciekaw jestem pytań i refleksji, zwłaszcza ze strony niemieckich pielgrzymów, szczególnie, że to oni zasugerowali, byśmy nad tym tematem się pochylili” – przyznał ks. Kwiatkowski.

Na ekumeniczny pątniczy szlak wyruszyło ponad trzydzieści osób. Liczba nie jest ostateczna, bo w drodze niektórzy jeszcze dołączą. Trasa wiedzie tradycyjnie przez Ostrów Lednicki, gdzie pielgrzymi będą jutro, Zbąszynek, Słubice, do Poczdamu i dalej pod stronie niemieckiej do Magdeburga, gdzie pątnicy dotrą 30 czerwca i gdzie ich wędrówkę zakończy nabożeństwo w miejscowej katedrze.

Pielgrzymka Ekumeniczna jest oddolną inicjatywą zrodzoną z potrzeby wspólnej modlitwy i spotkania. Jej pomysłodawcą jest ewangelik Helmut Kruger, niegdyś niechętny i uprzedzony do Polaków. Pragnąc zrewidować swoją postawę zaczął szukać pozytywnych epizodów w historii relacjach polsko-niemieckich. Uznał, że wydarzeniem takim był Zjazd Gnieźnieński w roku 1000, kiedy to u grobu św. Wojciecha w Gnieźnie spotkali się cesarz niemiecki Otton III i przyszły król Bolesław Chrobry. Kruger wraz z grupą przyjaciół zaczął pielgrzymować do Gniezna. Dzięki kontaktom z pastorem Justusem Werdinem, wielkim przyjacielem Polski, poznał chrześcijan w Polsce. Tak narodziła się idea wspólnego pielgrzymowania.   Inicjatywę gorąco poparł ówczesny metropolita gnieźnieński abp Henryk Muszyński, który zaproponował zajęcie się stroną organizacyjną ks. Janowi Kwiatkowskiemu, wcześniej zaangażowanemu w organizację pielgrzymek z Gniezna na Jasną Górę. Duchowny zaangażował się we współpracę z ewangelikami i z czasem ukończył studia doktoranckie z ekumenizmu na UKSW.

Na przestrzeni lat utarła się formuła pielgrzymki. Wyrusza ona na przemian – raz z Gniezna, raz z Magdeburga. Symboliczna jest zarówno trasa jak i termin. W Magdeburgu nauki pobierał św. Wojciech. Tam również swój początek miała historyczna pielgrzymka cesarza Ottona III do Gniezna w roku tysięcznym.

Równie symboliczny jest czas trwania pielgrzymki – od uroczystości św. Jana Chrzciciela do uroczystości apostołów Piotra i Pawła. Ma on głęboki teologiczny sens zarówno dla katolików, jak i protestantów, zwraca bowiem uwagę na proroka, który zapowiadał Chrystusa oraz na apostołów, którzy dyskutowali i pracowali nad kształtem Kościoła.

W tym roku oprócz wspólnej modlitwy pielgrzymi przed wyruszeniem w drogę wysłuchali także koncertu w katedrze gnieźnieńskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem