Reklama

Warszawiacy na granicy

2017-09-21 09:32

Witold Dudziński
Edycja warszawska 39/2017, str. 5

Wojciech Dudkiewicz
Kościół pw. Świętej Trójcy w Terespolu

Wierni z warszawskich parafii przygotowują się do udziału w inicjatywie „Różaniec do granic.” Najpewniej najwięcej osób będzie się modlić na fragmencie granicy w diecezji drohiczyńskiej

Tysiące osób 7 października stanie wzdłuż polskich granic z różańcami w dłoniach. W święto Matki Bożej Różańcowej będą modlić się o łaskę wiary i jedności dla ojczyzny i pokój dla świata. W wydarzenie włączyły się wszystkie, 22 przygraniczne diecezje (wyznaczono w nich kościoły stacyjne, z których wierni przejdą do „stref modlitwy”), ale organizatorzy inicjatywy i duchowni zachęcają do udziału także osoby z innych diecezji.

Ilu wiernych z Warszawy, czy Mazowsza, zasili „Różaniec…” na granicach – nie wiadomo, bo nikt w nich nie koordynuje modlitwy, ale w wielu parafiach obu warszawskich diecezji zainteresowanie inicjatywą jest spore. Wyjazd na wspólną modlitwę planują, lub już organizują, proboszczowie, w innych wspólnoty parafialne, w jeszcze innych pojedyncze grupki wiernych. Najczęściej do diecezji drohiczyńskiej, do czego zachęcali inicjatorzy akcji – Lech Dokowicz i Maciej Bodasiński z fundacji „Solo Dis Basta”, przewidując, że tam może być kłopot z frekwencją.

Wybrali Białowieżę

Ks. Jan Popiel, proboszcz parafii św. Łukasza Ewangelisty na Górcach, przewiduje, że wyekspediuje na modlitwę nad granicę jakichś stu parafian, czyli ok. dwóch autokarów. Takie mniej więcej przewiduje zainteresowanie modlitwa na granicy. Wyjazdu nie wymyślił sam – zastrzega ks. Popiel. Myślało o tym parafialne Koło Różańcowe, wspólnota Przyjaciele Oblubieńca, ale ktoś musiał wystąpić z inicjatywą. Wystąpił proboszcz. – Jedziemy do Białowieży, to stosunkowo niedaleko, odległość bywa problemem w takich sytuacjach – zaznacza ks. Popiel. Pierwszym wyborem był Kodeń, ale tam już w pierwszych dniach rejestracji na stronie inicjatywy było półtora tysiąca osób. – Pomyślałem, że mogą być problemy z dojazdem autokaru, że trzeba będzie zaparkować autokary daleko od kościoła stacyjnego. Dlatego nasz wybór padł na diecezję drohiczyńską, gdzie było niewiele zarejestrowanych osób. Wybraliśmy Białowieżę.

Reklama

Granica w Warszawie

Diecezjalnych koordynatorów „Różanca…” wyznaczono tylko w diecezjach przygranicznych. Obie warszawskie diecezje też nie mają takich koordynatorów, nie włączają się w akcję w sposób zorganizowany. Wszystko zależy od chęci udziału w inicjatywie, od proboszczów i parafian.

– O ile wiem, będzie wydany komunikat, zachęcający do udziału w „Różańcu do granic”. Kto będzie chciał, może jechać– mówi proboszcz jednej z warszawskich parafii. – My wychodzimy z założenia, że przy granicy powinny modlić się tamtejsze parafie, my nie wsiądziemy w autokary, żeby jechać do Terespola czy Zgorzelca, będziemy się modlić na różańcu w swojej parafii.

Także ks. Zbigniew Godlewski, proboszcz parafii św. Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny na Kole, nie organizuje, nie współorganizuje, czy inspiruje wyjazdu. – Nie wybieramy się na granicę, bo tam powinni być przede wszystkim miejscowi – mówi ks. Godlewski. – Będzie modlitwa różańcowa w intencji ojczyzny w parafii. Nawiążemy w jakiś sposób do „Różańca do granic”, może np. dzieci ustawią się w kościele, zrobią kontur Polski i odmówią Różaniec.

W okolicach Terespola

W parafii Wniebowstąpienia Pańskiego na Ursynowie inicjatywę „Różańca...” wzięli w swoje ręce członkowie parafialnych wspólnot. Proboszcz, ks. Dariusz Gas, pozostanie w Warszawie, ale też będzie miał ręce pełne różańca. – 7 października organizujemy parafialny kongres różańcowy. Idziemy w pielgrzymce z różańcem do sanktuarium Królowej Różańca Świętego Ojców Dominikanów na Służewie.

Większą grupę chętnych na wyjazd na modlitwę nad granice stara się z przyjaciółmi zorganizować Radosław Ciach z parafialnej wspólnoty neokatechumenalnej. Czeka na chętnych nie tylko z macierzystej, ale także z dwóch pobliskich parafii: Najświętszej Marii Panny Matki Kościoła na Domaniewskiej i bł. Edmunda Bojanowskiego z Kabat.

Radosław Ciach nie wie na razie, jak liczna będzie grupa chętnych. Jeśli będzie liczna – zorganizują autokar, jeśli nieliczna, w okolice Terespola (diecezja siedlecka) pojadą prywatnymi samochodami. – Nie chcemy jechać gdzieś bardzo daleko, ani trafić do któregoś z kościołów, gdzie zapisanych jest dużo osób. Udało nam się znaleźć takie miejsce w okolicach Terespola. Jeszcze nie zapisaliśmy się do konkretnego, ale mamy kilka na oku w tamtej okolicy – mówi.

Tagi:
różaniec

Kraków: ruszyła akcja „Różaniec dla Afryki”

2018-06-16 10:21

eko / Kraków (KAI)

Diakonia Misyjna Ruchu Światło Życie archidiecezji krakowskiej, która organizuje rekolekcje oazowe w Kenii i Tanzanii, rozpoczęła akcję „Różaniec dla Afryki”. Oazowicze proszą o dwie rzeczy – o różańce, które zabiorą na rekolekcje oraz o modlitwę różańcową.

©Adam Jn/fotolia.com

Rekolekcje według formacji Ruchu Światło-Życie będą prowadzone w Afryce już po raz piąty. Po raz drugi animatorzy z Polski chcą uczestnikom z Kenii i Tanzanii przywieźć różańce. - Wielu Afrykanów nie stać na naszyjniki z krzyżykiem, dlatego bywa, że noszą różańce na piersi jako symbol swojej wiary. Niekiedy taka praktyka wymaga od nich odwagi, gdyż są narażeni na krytykę lub zwyczajne wyśmianie. Jest to też dla nich szansa na dawanie świadectwa – mówi animator Piotr Stopa z Diakonii Misyjnej, który w tym roku po raz kolejny pojedzie z posługa misyjną.

Podczas wszystkich rekolekcji oazowych, także tych w Afryce, jednym z istotnych elementów jest przekazanie uczestnikom duchowości maryjnej, w tym także modlitwy różańcowej. - Z naszego kilkuletniego doświadczenia, wśród wielu katolików istnieje duże niezrozumienie miejsca i znaczenia kultu maryjnego w Kościele. Problem ten potęguje w Afryce ciągła krytyka środowisk protestanckich – dodaje animator.

Uczestnikami rekolekcji będą osoby w wieku studenckim i dorośli. Niekiedy są to osoby z uboższych rodzin. Zebrane różańce mają być upominkiem dla nich, ale także dla tych, do których wyjdą z ewangelizacją. - W zeszłym roku podczas rekolekcji uczestnicy, dzieląc się na małe grupki, odwiedzili pobliski szpital, spotykając się z chorymi. Podarowując im różańce wspólnie się z nimi modlili i dzielili słowem nadziei – mówi Piotr Stopa.

Jeżeli zbierze się większa liczba różańców, trafią one także do miejscowych misjonarzy. Różańce można przynosić do kawiarni Camino przy ul. Stolarskiej 3 do końca lipca.

Rekolekcje oazowe wśród chrześcijan w Kenii i Tanzanii przynoszą bardzo duże owoce. Formuła opracowana przez Sługę Bożego ks. Franciszka Blachnickiego, założyciela Ruchu Światło-Życie, została uaktualniona i dopasowana do warunków Kościoła w Afryce. - Spotykamy tam ludzi już zewangelizowanych, ale których wiara jest bardzo młoda. Są plemiona, gdzie żyje jeszcze pierwsza ochrzczona osoba w wiosce. Nasze rekolekcje oraz prowadzona w ciągu roku formacja oazowa wszystko im systematyzują, układają. Uczestnicy zaczynają dokładnie rozumieć, w co wierzą – zauważa organizatorka rekolekcji, animatorka Judyta Sowa.

Podkreśla również, że trwanie w regularnej formacji pozwala zachować wiarę, która narażona jest na silne wpływy protestanckie oraz ze strony miejscowych sekt. Rekolekcje oazowe mają też ich uczyć trwania w modlitwie w ciszy, regularnej lektury Pisma Świętego. - Ważnym elementem jest również Krucjata Wyzwolenia Człowieka – przyrzeczenia trwania w trzeźwości, ponieważ problem alkoholizmu jest tam ogromny – dopowiada J. Sowa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Narodzenie św. Jana Chrzciciela

Ks. Dariusz Gronowski
Edycja zielonogórsko-gorzowska 25/2004

Bożena Sztajner
Miejsce narodzenia św. Jana Chrzciciela w Ain Karem

Św. Jan Chrzciciel to jeden z najbardziej znanych świętych. Nowy Testament poświęca mu niemal tyle miejsca, co samej Najświętszej Maryi Pannie. Wspomnienie jego narodzin obchodzimy w liturgii w randze uroczystości 24 czerwca, a oprócz tego 29 sierpnia wspominamy jego śmierć męczeńską.

Imię Jan znaczy „Bóg jest łaskawy”. Narodzenie Jana, syna kapłana Zachariasza i Elżbiety, archanioł Gabriel zwiastował Zachariaszowi; powołał się również na nie podczas zwiastowania Najświętszej Maryi Pannie. W istocie poprzez swoją matkę Elżbietę Jan był krewnym Pana Jezusa. To jego Bóg powołał, by przygotował drogę na przyjście Mesjasza.

Św. Jan Chrzciciel czczony jest m.in. w Łagowie Lubuskim, który bierze swój początek od rycerskiego Zakonu św. Jana Chrzciciela, czyli joannitów. Oni to wznieśli zamek, stojący tam po dziś dzień, wokół niego zaś rozwinęła się osada. Obecnie stojący tam kościół parafialny pw. św. Jana Chrzciciela został wzniesiony na miejscu kaplicy przyzamkowej w 1726 r., a przebudowany i rozbudowany o wieżę i transept w 1867 r. Ponieważ przez wieki świątynia była użytkowana przez ewangelików, została poświęcona po wojnie, po osiedleniu się ludności polskiej 28 października 1945 r. Od 1951 r. jest to kościół parafialny. Św. Jana Chrzciciela zobaczymy w nim na witrażu po prawej stronie prezbiterium. Natomiast stary ołtarz z tego kościoła obecnie znajduje się w osiemnastowiecznym kościele filialnym pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Jemiołowie. Na obrazie w centrum ołtarza widzimy młodego Jana z barankiem. Jest to ilustracja ewangelicznego zdania św. Łukasza: „Dziecię rosło i umacniało się w duchu i przebywało na miejscach pustynnych aż do czasu ukazania się swego w Izraelu” (por. Łk 1, 80).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Zjazd Absolwentów PWT

2018-06-25 17:13

Anna Buchar

W ubiegłą sobotę odbył się zjazd absolwentów Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu. Spotkanie odbyło się z okazji 50. rocznicy powstania uczelni.

Arkadiusz Cichosz
Nieszpory Narodzenia św. Jana Chrzciciela poprowadziła Schola Gregoriana Silesiensis

W auli PWT słowo wstępu do absolwentów skierował ks. prof. Włodzimierz Wołyniec. - Bardzo się cieszę, że przyjęliście zaproszenie i jesteście tu, w progach Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu. Dzisiejsze spotkanie będzie okazją do rozmowy i przypomnienia sobie czasu studiów. Nasz wydział trochę się zmienia. Na pewno jest nas mniej, niż w latach ubiegłych, co nie oznacza gorszej jakości. Wierzę, że cały czas doświadczamy Bożego działania i cieszę się z każdego studenta – mówił rektor uczelni.

Absolwentów przywitali także przedstawiciele samorządów studenckich. W imieniu Rady Uczelnianej Samorządu Studenckiego PWT przemówiła jej przewodnicząca, Anna Waśków - Co nas łączy? Śmiało możemy powiedzieć, że wszyscy jesteśmy szaleni, bo studiowanie teologii przeciwstawia się światowym trendom. Codziennie dostajemy te same wskazówki, które wprowadzane w życie sprawią, że będziemy tak silną społecznością akademicką, jak żadna inna. Dziękujemy Wam drodzy absolwenci za przecieranie nam ścieżek, za konkretne kierunkowskazy, dzięki którym poruszamy się w tym teologicznym, Bożym świecie. Myślę, że przede wszystkim łączy nas wspólny Mianownik, a jeśli mamy tego samego Przewodnika, to tak przetartymi ścieżkami można śmiało podążać – mówiła Anna Waśków.

Maciej Dąbrowski, przewodniczący Rady Uczelnianej Samorządu Doktorantów rozpoczął swoje wystąpienie od znaku Krzyża, zwracając przy tym uwagę na pewną ważną sprawę. – Pamiętacie zapewne, że kiedy studiowaliśmy tutaj, każde zajęcia rozpoczynaliśmy od modlitwy, przynajmniej w tej najkrótszej formie – znaku Krzyża. Tutaj, na Papieskim Wydziale Teologicznym zmieniło się wiele, ale nawyk rozpoczynania zajęć modlitwą z pewnością nigdy się nie zmieni – zaznaczył doktorant uczelni.

Po przemówieniach na absolwentów czekał występ artystyczny studentów grupy teatralnej, pod kierunkiem Mariusza Drozdowskiego, absolwenta PWT.



Następnie uczestnicy Zjazdu mogli zobaczyć jak zmienił się budynek uczelni oraz spędzić czas na wspomnieniach przy grillu.

Na zakończenie w kościele pw. Krzyża Świętego odbył się koncert połączony z modlitwą dziękczynienia i uwielbienia. Muzyczne uwielbienie zespołu N.O.E. poprzedziły Nieszpory Narodzenia św. Jana Chrzciciela, które poprowadziła Schola Gregoriana Silesiensis.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem